Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z Biblią

29.09.06, 16:09
Skąd to zdziwienie, ze Maria miała z Józefem dzieci? (wątek o Marii "zawsze
dziewicy")
Przecież jeśli ktos zaczyna czytać sam Nowy Testament to niemal na każdym
kroku może się dowiedziać, że tradycja daleka jest od Prawdy. Próba
połączenia tych dwóch jest niemożliwa do zrealizowania. Wyjdą jakieś stwory z
trzema głowami. Przykre, ale niestety prawdziwe.
    • Gość: ferment Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B IP: *.chello.pl 29.09.06, 16:50
      To Ty się znasz?
      • gintaras2 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 29.09.06, 17:05
        Na Biblii? Wiem, ze mozna ją czytać i rozumieć samemu. Problem jest wtedy kiedy
        ktoś mówi, że jest tylko jedna dobra interpretacja, która zna tylko on, nie
        naucza niczego innego, wyrywa z kontekstu i do tego ze sa wazniejsze rzeczy niz
        Biblia, jesli chodzi o poznanie Boga np. tradycja.
        • gintaras2 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 29.09.06, 17:12
          Nie chce być zarozumiała. Tylko męczy mnie już to, że stawia się tradycję na
          równi z natchnionym Słowem Bożym, kiedy można łatwo udowodnić, że nie możliwe
          jest zeby oba były prawdziwe. Wiadomo, ze tradycja jakiegokolwiek Kościoła,
          która naucza inaczej niż jest napisane w Biblii mija sie z prawdą.
          I takich rzeczy jest masa! Albo sie podchodzi do wiary poważnie, albo sie
          wierzy w ekumenizm, gdzie wszystko jest prawdą i modlimy sie do jednego Boga.
          • Gość: guziel Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.06, 18:05
            >Albo sie podchodzi do wiary poważnie, albo sie
            > wierzy w ekumenizm, gdzie wszystko jest prawdą i modlimy sie do jednego Boga.

            Wydaje mi się, że "Prawda" to coś więcej niż fakty.
          • Gość: miesiekido kogoś to jeszcze dziwi ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:08
            > "wierzy w ekumenizm, gdzie wszystko jest prawdą" - ekumenizm to dążenie do
            porozumienia przy zachowaniu własnej odrębności a więc w tym nie może być całej
            prawdy bo kazdy właśnie ma swoją tradycję.
            Co do czytania bibli i rozumienia , w porządku trzeba rozumieć co się czyta i
            warto się nad tym zastanowić i wyciągać wnioski.
            A co do reszty to nie ma kościoła który by był w 100 % zgodny z pismem.
            Należałoby założyć takowy tylko jak długo wytrzymał by on bez wypaczeń ?
            Nie przynależność do kościoła świadczy o wartości chrześcijanina ale jego
            osobista wiara i przykład.Jak niewielu jest dziś gotowych do poświęceń...
            • gintaras2 Re: kogoś to jeszcze dziwi ? 29.09.06, 18:54
              Gość portalu: miesiekido napisał(a):

              > > "wierzy w ekumenizm, gdzie wszystko jest prawdą" - ekumenizm to dążenie d
              > o
              > porozumienia przy zachowaniu własnej odrębności a więc w tym nie może być
              całej
              >
              > prawdy bo kazdy właśnie ma swoją tradycję.

              Własnie to to mi chodziło, ze tam gdzie zeby sie porozumieć przymruża sie oczy
              na różnice, tworzy sie niebezpieczny kompromis, jednoczesnie oddalając sie od
              prawdy.

              > Co do czytania bibli i rozumienia , w porządku trzeba rozumieć co się czyta
              i
              > warto się nad tym zastanowić i wyciągać wnioski.
              > A co do reszty to nie ma kościoła który by był w 100 % zgodny z pismem.

              Gdyby było tak jak mówisz i nie było takiego Kościoła, znaczyłoby to ze
              Cgrystus niepotrzebnie umarł na krzyżu, a Diabeł odniósł wielkie zwycięstwo. Na
              szczeście Kosciół Jezus Chrystusa od początku był prowadzony przez Ducha
              Swiętego i Pan dba o to zeby do tego nie doszło.

              > Nie przynależność do kościoła świadczy o wartości chrześcijanina ale jego
              > osobista wiara i przykład. Jak niewielu jest dziś gotowych do poświęceń...

              Oczywiscie ze tak.
              • Gość: miesiekido Re: kogoś to jeszcze dziwi ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:59
                nie Chrystus nie umarł na darmo ale Zaden kościół nie pokrywa się z
                pierwowzorem - miały byc odstępstwa ale ma powstać idealny kościół który ma się
                zwać Filadelfia
          • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 03.10.06, 08:01
            Pismo św. to nauczanie Jezusa oraz Nowe Przymierze - śmierć na krzyżu, pozostała
            historia jego życia to tylko wątek poboczny. Równie dobrze mogliby tylko
            napisać, że sie urodził :))) Więcej nie trzeba :D
          • blad.logowania Problem jest w tym złotko 04.10.06, 08:05
            Że twój kościółek bardzo wybiórczo czyta tę Biblię...
            Protestanci wszelkich odłamów sami sie wywalili poza nawias, odrzucając Eucharystię.
        • Gość: guziel Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.06, 18:03
          Biblia nie jest tworem spetryfikowanym, jest żywa.
          Przemawiała do ludzi przez wieki inspirując tradycję, która również podlega
          zmianom. Ludzie znajdowali z Biblii odpowiedzi na pytania swoich czasów.
          Problem polega na tym, aby zachować rozum, i znaleźć granice, w której
          nasza interpretacja Biblii nie stanowi tylko źródła usprawiedliwienia.
          Czytając Pismo Święte trzeba wykazać się pewną pokorą i unikać
          sytuacji, w której do lektury siadamy z odgórnie przyjętym spojrzeniem na rzeczy.


          • gintaras2 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 29.09.06, 19:14
            Gość portalu: guziel napisał(a):

            > Biblia nie jest tworem spetryfikowanym, jest żywa.

            Zywa to nie oznacza, ze zmienia sie jej przekaz, żywa jest dlatego, że Słowo,
            ktorym jest Jezus Chrystus zmartwychwstało i mieszka wsrod swoich uczniów w
            swoim Kościele.
            > Przemawiała do ludzi przez wieki inspirując tradycję, która również podlega
            > zmianom. Ludzie znajdowali z Biblii odpowiedzi na pytania swoich czasów.
            > Problem polega na tym, aby zachować rozum, i znaleźć granice, w której
            > nasza interpretacja Biblii nie stanowi tylko źródła usprawiedliwienia.
            > Czytając Pismo Święte trzeba wykazać się pewną pokorą i unikać
            > sytuacji, w której do lektury siadamy z odgórnie przyjętym spojrzeniem na
            rzeczy.

            Masz rację i to jest też głowny powód tylu rozłamów miedzy chrzescijanami. Nie
            szuka sie odpowiedzi na pyanie jaki Kościół zbudował Jezus i jego Apostołowie,
            tylko "czy tak naprawdę musi być, przecież w inny sposób według mnie, byłoby
            łatwiej" itd. W dzisiejszym swiecie, chcąc być blisko Boga, mozna tylko w jeden
            sposób - przez Pismo Swiete.
            "Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Slowo Chrystusowe" Rzym.10:17
    • seth.destructor Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 29.09.06, 18:11
      Wyjdą jakieś stwory z
      > trzema głowami.

      Massz na mysli Trojce Sw.?
      • gintaras2 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 29.09.06, 19:24
        seth.destructor napisał:

        > Wyjdą jakieś stwory z
        > > trzema głowami.
        >
        > Massz na mysli Trojce Sw.?

        Nie. Bóg jest w Trójcy Swiętej. Chodziło mi o Chrystusa ktory według Biblii
        jest jedyną Głową Kościoła Ef.1:21-22,5:23. Niektóre Organizacje robią nią
        takze Papierza i Maryję.
        • seth.destructor Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 02.10.06, 19:46
          Moze maja na mysli rozne Koscioly?
          Zreszta Chrystus, Papiez i Maryja to tez Trojca...
        • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 03.10.06, 08:03
          A słyszałaś o kościele pielgrzymującym na ziemi [głową jego jest papież] i
          kościele świętych w niebie? Hę?
          • gintaras2 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 03.10.06, 18:07
            blad.logowania napisała:

            > A słyszałaś o kościele pielgrzymującym na ziemi [głową jego jest papież] i
            > kościele świętych w niebie? Hę?

            Głową Kościoła jest Chrystus.

            Ef 1:22 "I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade
            wszystko Głową dla Kościoła"
            Kol 1:18 "I On jest Głową Ciała - Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym
            spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim."

            Królestwo Boże ktore głosił Jezus, jest w Jego Kościele, bo juz za zycia możemy
            być przeniesieni dzieki jego krwi "ze smierci do żywota". Nasze pielgrzymowanie
            z Bogiem zaczyna sie tu na ziemi, a po smierci jestesmy z nim złączeni, o ile
            jestesmy chrzescijanami, ktorzy uwierzyli, upamietali sie, wyznali ze Jezus
            jest Chrystusem, Synem Bozym, zostali ochrzeczeni w imię Trójcy Świetej i
            zachowywali do końca słowo Pańskie.



            • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 08:03
              Kościół pielgrzymujący na ziemi także dba o swoja dusze, karmiąc ją "chlebem z
              nieba" czyli Eucharystią [radze dokładnie czytac Ewangelię].
              Dlatego nie-katolicy nie są kościołem, bo odrzucili Eucharystie!!!
              • elam1 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 08:51
                1/„Mszę”wprowadzono w 394 r.
                2/Dogmat o transsubstancjacji – ogłoszony dekretem papieża Innocentego III –
                1215 r.(przemiana pewnej materii w inną) – nazwa i definicja Sobór w Trydencie
                1545-1563
                3/Zaniechano dawania kielicha laikom – 1414 r.

                Nazwa „Msza”/1/ pochodzi z łac. „missa”, co znaczy „idźcie jest rozpuszczenie” -
                - powiedzenie to było właściwie formułą, którą wypowiadano przy końcu jako
                znak rozejścia się do domu. O mszy mówi się, że jest ona uroczystym
                obchodzeniem eucharystii – co początkowo oznaczało dziękczynienie za ciało i
                krew Jezusa. Z czasem jednak eucharystią zaczęto nazywać chleb i wino
                znajdujące się na ołtarzu, ale zamienione już w prawdziwe ciało i krew
                Chrystusa/2/.
                Pan Jezus Podczas Ostatniej Wieczerzy wziął kielich i wziął chleb i rozdawał
                uczniom mówiąć aby tak czynić aż do Jego przyjścia- wspominając o tym co się
                stało i jakie to ma dla ludzi znaczenie. W Piśmie świętym jest też napisane, że
                Pan Jezus złożył ofiarę raz, jedną doskonałą/Hebr. 10,12/. W związku z czym
                dlaczego jest ona powtarzana podczas każdej mszy w Kościele Rzymsko Katolickim?
              • Gość: miesiekido Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 09:14
                Nie -katolicy równiez spozywają chleb i wino , traktują inaczej spożycie
                uznając że w trakcie zgromadzenia wino i chleb spożyty jest pamiatką i
                wypełnieniem .Eucharystia rozumiane jest że raz przemienione zawsze
                przemienione.Czyli różnica interpretacji.
                • elam1 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 09:26
                  No oczywiście, pisałam, że Pan Jezus powiedział aby tak czynić aż do Jego
                  przyjścia. Tylko nie składa się po raz kolejny ofiary . "To czyńcie na moją
                  pamiątkę" - powiedział Pan Jezus i w wielu kościołach chrześcijańskich tak się
                  czyni.
                  • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 09:39
                    Ofiara Ostatniej Wieczerzy powtarza się w każdej Mszy św.
                    Jest pamiątką... Ofiary Krzyża, która była tylko raz, a nie samej Ostatniej
                    Wieczerzy!
                    Odkupienie nastąpiło na Krzyżu, a nie w Wieczerniku!
                    • gintaras2 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 14:55
                      blad.logowania napisała:

                      > Ofiara Ostatniej Wieczerzy powtarza się w każdej Mszy św.
                      > Jest pamiątką... Ofiary Krzyża, która była tylko raz, a nie samej Ostatniej
                      > Wieczerzy!
                      > Odkupienie nastąpiło na Krzyżu, a nie w Wieczerniku!

                      Piszesz Ofiara Ostatniej Wieczerzy, a potem piszesz, ze odkupienie nie
                      nastapiło podczas wieczerzy Panskiej. To czym jest ta OFIARA OSTATNIEJ
                      WIECZERZY, bo to jest pojecie z ktorym nie jestem zaznajomiona?
                  • blad.logowania A całe nauczanie Jezusa 04.10.06, 09:47
                    Że da swoje ciało i krew na pokarm to gdzieś wam z Biblii "zjadło"????
                    Dlatego ofiara MUSI być złożona po raz kolejny, by chleb i wino stały sie Ciałem
                    i Krwią. Bo przecież chleb i wino nie jest nimi stale i niezmieniennie od chwili
                    Ostatniej Wieczerzy :P
                    Zapętliliście się kochani :P
                • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 09:37
                  Eucharystia u nie-katolików jest codziennie???
                  Miałam przyjemnośc być na Mszy protestanckiej podczas pobytu w Niemczech i
                  Szwajcarii i Eucharystii sobie nie przypominam :D
                  Eucharystia - u pierwszych chrześcijan było to "łamanie chleba" [Dzieje
                  Apostolskie!!] na którym Apostołowie spotykali sie codziennie ze swymi grupkami
                  wiernych.
                  • miesiekido Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 09:52
                    raczej nie codziennie , powiedzmy raz w miesiącu .A czy tylko codzienne
                    spozywanie daje gwarancje na wartość chrzescijanina ?
                    • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 09:57
                      A ty jak często jadasz? Raz na miesiąc? ;P
                      Apostołowie na "łamaniu chleba" spotykali sie CODZIENNIE.
                      To by wynikało, że jednak troszke inaczej rozumieli to spotkanie... :)
                      Zaleceniem - jest pełny udział [czyli właśnie z Komunią] w niedzielnej Mszy św.
                      A najlepiej - jeszcze częściej, mile widziane codziennie.
                      Dla nie-katolików jest to tylko "pamiątka" Ostatniej Wieczerzy i jest to tylko
                      chleb i wino :P
                      Dla katolików jest to pamiątka Ofiary Krzyża i "chleb z nieba" obiecany przez
                      Jezusa.
                      Coś wybiórczą macie tę Biblię :))))
                      • elam1 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 10:34
                        1 Kor. 11:23-26
                        23. Albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej
                        nocy, której był wydany, wziął chleb,
                        24. A podziękowawszy, złamał i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje za
                        was wydane; to czyńcie na pamiątkę moją.
                        25. Podobnie i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowe przymierze we
                        krwi mojej; to czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją.
                        26. Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską
                        zwiastujecie, aż przyjdzie.
                        (BW)
                        Wieczerza Pańska została ustanowiona przez samego Pana Jezusa Chrystusa, a msza
                        prze ludzi. Wieczerzę Pańską obchodzono według wzoru podaneg ow Słowie Bożym
                        Mat. 26;26-30, po odejściu Pana, jeden z braci dziękował za chleb i łamał go i
                        rozdawał wszystkim, którzy odłamywałi małą cząsteczkę i spożywali, po czym brał
                        kielich z winem, dziękował zań i roznosił wszystkim dop icia. A w mszy nie ma
                        łamania chleba, każdy dostaje specjalnie przygotowany opłatek i nie daje się
                        wina. W Wieczerzy Pańskiej wino i chlebsą symbolami ciała i krwi Chrystusa,
                        przy czym chleb zostaje nadal chlebem, wino nadal winem, natomiast podczas mszy
                        (mówi się) Duch Św. Przy pomocy Kapłana zamienia chleb w prawdziwe ciało
                        Chrystusa a wino w prawdziwą krew Chrystusa, które nie wspomina ale ofiarowuje
                        się, stąd msza nie jest dziękczynieniem, ani wspominaniem, ale jest ofiarą.
                        Innymi słowy: w mszy Jezus zstępuje na ołtarz i w postaci opłatka i wina
                        ofiarowuje się ludziom.
                        Ksiądz kiedy podaje opłatek mówi „Ciało Chrystusa” a wierny odpowiada „Amen” –
                        co znaczy: tak, zgadzam się.
                        • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 10:59
                          > Ten kielich to nowe przymierze we
                          > krwi mojej;

                          Najwyraźniej nie-katolicy nie rozumieją sensu tego zdania :)))))
                          Nowe Przymierze to Ofiara Krzyża, której symbolem jest Osatnia Wieczerza.
                          Gdyby Chleb był tylko chlebem, a nie ciałem Chrystusa, całe nauczanie Jezusa o
                          "chlebie który z nieba pochodzi" można wywalić do kosza :D
                          • elam1 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 12:11
                            Pan Jezus powiedział też o sobie:
                            "Ja jestem drzwiami..." /Jan 10,7-9/
                            "Ja jestem drogą..."/Jan 14,6/
                            "Ja jestem prawdziwym krzewem winnym..../Jan 15,1/

                            To tylko trzy z określen a jest ich więcej.
                            • blad.logowania Nie odpowiadasz na jasno postawiony zarzut 04.10.06, 12:49
                              Typowe dla nie-katolika :/
                              Bo zarzut "niewygodny" :/
                        • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 11:00
                          Chleb, który ja mu dam, jest moje ciało i krew za życie świata [mniej więcej, bo
                          pisze z pamięci] - co jest zapowiedzią Ofiary Krzyża i Eucharystii.
                      • miesiekido Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 11:03
                        Powiedział kto spożwa ciało moje i pije krew moją - nie mówił codziennie .
                        • blad.logowania Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 11:07
                          Odwoływał sie do Mojżesza i jedzenia manny - a tam "dostawa" była codziennie :P
                          • miesiekido Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 11:12
                            hmm.A wino czyli krew dostajesz codziennie ? Czy tylko ci dadza raz na rok ?A
                            niektórzy się nigdy nie załapują ?
                            • mika74 Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B 04.10.06, 11:41
                              miesiekido napisał:

                              > hmm.A wino czyli krew dostajesz codziennie ? Czy tylko ci dadza raz na rok ?
                              A
                              > niektórzy się nigdy nie załapują ?

                              a w chlebie jest cały Chrystus czy tylko 1/2?
                              • Gość: miesiekido Re: Zdziwienie,że tradycja Krk jest sprzeczna z B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 15:50
                                albo trzymamy się słowa albo dowolka wino i chleb czy sam chlebuś...
    • mika74 Re: Zdziwienie 04.10.06, 11:39
      Niestety nie mam czasu na internet,ale wpadłam na chwile i tez jestem
      zdziwiona. Twoja postawa gintares.
      Oskarzasz katolików o to , o tamto,jacy oni straszni,jaki ich Kościół straszny.
      Ok-tylko przypatrz sie swojej postawie-tworzysz watek ,ktory nie idzie w strone
      porozumienia, dialogu,merytorycznych uwag tylko jak by tu przyłozyc katolikom i
      ich Kościołowi, jak by tu ich ponizyc w oczach niewierzacych ( o brataniu się z
      niewierzcacymi przeciwko innym chrzescijanom też Biblia cos mówi;)
      Jakos nie ufam chrześcijanom, ktorzy swoja wiarę budują na niecheci do innych
      religii czy nawet światopogladów. Traci z daleka niedowartościowaniem.
      Prawda nie jest ani a w Tobie ,ani we mnie,ani w luteranach, ani w
      muzulmanach,ani w katolikach. Prawda jest w Bogu i my tej Prawdy szukamy. Na
      tym polega ekumenizm-jest wspólnym poszukiwaniem prawdy poprzez dialog pełen
      szacunku i wymiane wspólnych doświadczen. I te wspólne doswidczenia Kościoła
      przez 2000 lat to jest własnie tradycja-to jest madrośc ludzi którzy
      przyczynili sie do budowania tej interpretacji Pisma św, ktorej teraz mozemy
      się uczyc. Luter tez nie wyjał swojej znjomosci Biblii z kapelusza, bo cala
      swoja wiedze na temat Pisma św. pobrał w Kościele katolickim korzystając z
      jego doświdczenia czyli tradycji. To,Ze wierzysz np. w Trojce św. zawdzięczasz
      własnie tradycji, bo w Pismie Sw. nie I mam wraznienie ,ze jednak niezbyt
      dobrze znasz Biblię(abstrahując od interpretacji,chodzi mi o znajomosc samego
      tekstu) i takie prowokacje i dowartościowywanie się jak ten watek budzi
      niesmak.Chyba nie tylko mój.
      Pozdrawiam serdecznie!
      • mika74 Re: Zdziwienie 04.10.06, 11:40
        ucieło kawałek tekstu: W Pismie św. nie ma o żadnej Trojcy św.(np. ŚJ w nią nie
        wierzą)
        • elam1 Re: Zdziwienie 04.10.06, 12:02
          Wiem, że Twoja wypowiedź była do Gintaras, ale skoro podjęłam dyskusję na tym
          wątku to powiem moje zdanie.
          Ja ekumeniczna nie jestem, owszem często rozmawiam z katolikami i często
          zamykam buzię, bo ja kiedyś podjęłam decyzję, o tym, że zaprosiłam Pana Jezusa
          do swojego serca, poprosiłam aby był Panem i Zabawicielem mojego życia i
          potwierdziałm to chrztem wodnym. W nauce Kościoła Rzymsko Katolickiego
          znalazłam rzeczy z którymi się nie zgadzam, więc zaczęłam szukać. I teraz
          zamykam buzię, nawet wczoraj tak było w rozmowie z katoliczką, ona źle
          wypowiadała się o swoich księżach, oczywiście zaznaczała, że są też dobrzy, ja
          już się nie wypowiadam co najwyżej słucham i to też do pewnego mementu – bo co
          jest napisane w Piśmie Świętym - ... z obfitości serca mówią usta.... więc ja
          nie chcę się karmić takimi rzeczami , nie do mnie należy ocena innych ludzi, bo
          kiedy stanę przed Bogiem, to nie będę zdawała relacji z życia „Kowalskiego” –
          przepraszam wszystkich którzy noszą to nazwisko ale to jest dobrze obrazowo
          przedstawione, tylko zdam sprawę z mojego życia. Wiele osób jest
          niekonsekwentnych – oczerniają swoich pasterzy i to do kogo – do osoby która
          odstąpiła z Kościoła Katolickiego. Bardzo dobrze że są dyskusje, może ktoś się
          zastanowi, przystanie i uratuje.

          Jeśli chodzi o Trójcę to słowo rzeczywiscie nie występuje w Piśmie, ale bardzo
          ładnie jest ta sprawa przedstawiona w Biblii Gdańskiej
          1 Jan. 5:7
          7. Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a
          ci trzej jedno są.
          (BG)

          • mika74 Re: Zdziwienie 04.10.06, 12:47
            elam1 napisała:

            > Wiem, że Twoja wypowiedź była do Gintaras, ale skoro podjęłam dyskusję na tym
            > wątku to powiem moje zdanie.
            > Ja ekumeniczna nie jestem, owszem często rozmawiam z katolikami i często
            > zamykam buzię, bo ja kiedyś podjęłam decyzję, o tym, że zaprosiłam Pana
            Jezusa
            > do swojego serca, poprosiłam aby był Panem i Zabawicielem mojego życia i
            > potwierdziałm to chrztem wodnym. W nauce Kościoła Rzymsko Katolickiego
            > znalazłam rzeczy z którymi się nie zgadzam, więc zaczęłam szukać. I teraz
            > zamykam buzię, nawet wczoraj tak było w rozmowie z katoliczką, ona źle
            > wypowiadała się o swoich księżach, oczywiście zaznaczała, że są też dobrzy,
            ja
            >
            > już się nie wypowiadam co najwyżej słucham i to też do pewnego mementu –
            > bo co
            > jest napisane w Piśmie Świętym - ... z obfitości serca mówią usta.... więc ja
            > nie chcę się karmić takimi rzeczami , nie do mnie należy ocena innych ludzi,
            bo
            >
            > kiedy stanę przed Bogiem, to nie będę zdawała relacji z życia „Kowalskieg
            > o” –
            > przepraszam wszystkich którzy noszą to nazwisko ale to jest dobrze obrazowo
            > przedstawione, tylko zdam sprawę z mojego życia. Wiele osób jest
            > niekonsekwentnych – oczerniają swoich pasterzy i to do kogo – do o
            > soby która
            > odstąpiła z Kościoła Katolickiego. Bardzo dobrze że są dyskusje, może ktoś
            się
            >
            > zastanowi, przystanie i uratuje.
            >
            > Jeśli chodzi o Trójcę to słowo rzeczywiscie nie występuje w Piśmie, ale
            bardzo
            > ładnie jest ta sprawa przedstawiona w Biblii Gdańskiej
            > 1 Jan. 5:7
            > 7. Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty,
            a
            >
            > ci trzej jedno są.
            > (BG)

            Wydaje mi sie,ze niemówienie o kims źle już jest jakimś dobrem i idzie w
            kierunku ekumenizmu.Ekumenizm nie polega na tym,ze nagle przestaniemy się
            roznic,albo,ze ktoś przecięgnie innych na swoją stronę.Ruch ekumeniczny to ruch
            protestancki powstały na początku XX wieku, katolicy formalnie dołaczyli do
            niego dopiero po Soborze w latach 60-tych. Ma on na celu wspólną modlitwę i
            wspolnotę w tym co nas łaczy,bo przeciez o wiele więcej nas łączy niz dzieli.
            Wiele nieporozumień i wrogości bierze się z niewiedzy i braku świadomości o
            tych innych. Zauwazyłam zaleznosc,ze im ktoś mniej zna Biblie i mniej jest
            dojrzały w wierze tym jest bardzie buńczuczny i agresywny do innych ,o innych
            poglądach. I dotyczy to równiez takich "katolików " i "protestanów" ktorzy źle
            mówia o sobie samych.A przeciez nie mozemy zmonopolizowac Pana Boga-nikt z nas
            nie trzyma Go w kieszeni.
            Podoba mi się taka postawa jak Twoja i tez do takiej dązee-aby byc obiektywnym
            w widzeniu zła i dobra. Na pewno wielu ludzi z KK grzeszy myslą,ze nigdzie poza
            nauka KK nie ma prawdy,ale nie idzie to w kierunku budowania swojej wiary na
            otwartej walce przeciwko innym wyznaniom. Do protestanów mam za to zarzut
            (oczywiscie uogolniam, bo nie do wszystkich),ze tych niedojrzałych w wierze
            próbuje sie dowartosciowac gnebiąc katolików i ich wiare,a to żadne dla mnie
            świadectwo wiary. Nie słyszalam nigdy na kazaniu katolickim krytyki innych
            wyznań- jakichkolwiek, chrzsicjanskich czy niechrzescijanskich a chodze na msze
            św. takze w tygodniu i słyszę wiele kazań. W Kosciele zarówno w jego oficjalnej
            nauce jak i kazaniach nie słysze nic złego o protestantach,co nie znaczy,ze nie
            ma katolikow ktorzy na boku źle o nich nie mówią:(Moze by przestali gdyby było
            wiecej ludzi o takiej postawie jak Twoja?Da się to zrobic?
            • blad.logowania Eeej, Dominus Iesus do rączek :)))) 04.10.06, 12:52
              > Na pewno wielu ludzi z KK grzeszy myslą, ze nigdzie poza
              > nauka KK nie ma prawdy,
              Zmierzasz w niebezpiecznym kierunku...


              > ale nie idzie to w kierunku budowania swojej wiary na
              > otwartej walce przeciwko innym wyznaniom. Do protestanów mam za to zarzut
              > (oczywiscie uogolniam, bo nie do wszystkich),ze tych niedojrzałych w wierze
              > próbuje sie dowartosciowac gnebiąc katolików i ich wiare,a to żadne dla mnie
              > świadectwo wiary. Nie słyszalam nigdy na kazaniu katolickim krytyki innych
              > wyznań- jakichkolwiek, chrzsicjanskich czy niechrzescijanskich a chodze na msze
              >
              > św. takze w tygodniu i słyszę wiele kazań. W Kosciele zarówno w jego oficjalnej
              >
              > nauce jak i kazaniach nie słysze nic złego o protestantach,co nie znaczy,ze nie
              >
              > ma katolikow ktorzy na boku źle o nich nie mówią:(Moze by przestali gdyby było
              > wiecej ludzi o takiej postawie jak Twoja?Da się to zrobic?
              • mika74 Re: Eeej, Dominus Iesus do rączek :)))) 04.10.06, 13:00
                blad.logowania napisała:

                > > Na pewno wielu ludzi z KK grzeszy myslą, ze nigdzie poza
                > > nauka KK nie ma prawdy,
                > Zmierzasz w niebezpiecznym kierunku...

                Nie napisałam,ze w nauce katolickiej nie ma prawdy,ale ze wg niektorych
                katolików nigdzie poza KK nie ma żadnej prawdy a jest to herezja.
                Cytuje za ojcem dominikaninem z kazania niedzielnego- slowa wyjasnienia do
                ewangelii niedzielnej-przeczytaj ją.
                Dominus Iesus jest dokumentem teologicznym i czasem czyms niebezpiecznym w
                rekach niektorych nie-teologów.

                >
                >
                • blad.logowania Re: Eeej, Dominus Iesus do rączek :)))) 04.10.06, 13:03
                  > Nie napisałam,ze w nauce katolickiej nie ma prawdy,ale ze wg niektorych
                  > katolików nigdzie poza KK nie ma żadnej prawdy a jest to herezja.
                  Jeśli przyjmiesz założenie, że poza kk jest prawda, to oznacza, że jest i
                  zbawienie - czyli kolejna herezja. Bo wtedy dochodzimy do religijnego mix-u, że
                  wszystkie religie są równe :)
                  • blad.logowania Re: Eeej, Dominus Iesus do rączek :)))) 04.10.06, 13:05
                    A właśnie Dominus Iesus miał zapobiec tak pojmowanemu ekumenizmowi...
                  • mika74 Re: Eeej, Dominus Iesus do rączek :)))) 04.10.06, 13:13
                    blad.logowania napisała:

                    > > Nie napisałam,ze w nauce katolickiej nie ma prawdy,ale ze wg niektorych
                    > > katolików nigdzie poza KK nie ma żadnej prawdy a jest to herezja.
                    > Jeśli przyjmiesz założenie, że poza kk jest prawda, to oznacza, że jest i
                    > zbawienie - czyli kolejna herezja.

                    Nie herezja, ale prawda. Katolicy nie maja monopolu na zbawienie,nie wiem skad
                    Ci coś takiego przyszło do głowy!

                    Bo wtedy dochodzimy do religijnego mix-u, że
                    > wszystkie religie są równe :)

                    Wcale to nie oznacza. My wierzymy,ze najbliżej Prawdy i najbardziej Bog objawia
                    sie w Kościele katolickim,co nie znaczy,ze inni do Niego nie dojdą.Przeczytaj
                    Ewangelię niedzielna.
                    • blad.logowania Dalej brniesz w niebezpiecznym kierunku 04.10.06, 13:20
                      > Nie herezja, ale prawda. Katolicy nie maja monopolu na zbawienie,nie wiem skad
                      > Ci coś takiego przyszło do głowy!
                      Skoro katolicy nie mają monopolu na zbawienie, to równie dobrze można sie zbawić
                      w innej religii - teza 1.
                      Skoro można sie zbawić też w innej religii - wszystkie religie są równe, bo
                      wszystkie prowadzą do zbawienia, w ten czy inny sposób - wniosek.
                      A zatem - obojętne, czy wierzymy w Jezusa, czy w Wielkiego Mzimu, wszystko jest
                      OK, bo wszyscy będziemy zbawieni...
                      A to zaczyna pachnieć herezją...
                • blad.logowania Re: Eeej, Dominus Iesus do rączek :)))) 04.10.06, 13:11
                  > Nie napisałam,ze w nauce katolickiej nie ma prawdy,ale ze wg niektorych
                  > katolików nigdzie poza KK nie ma żadnej prawdy a jest to herezja.
                  > Cytuje za ojcem dominikaninem z kazania niedzielnego- slowa wyjasnienia do
                  > ewangelii niedzielnej-
                  To twierdzenie akurat jest zdeczka niebezpieczne i ty dobrze o tym wiesz :D
                  Skoro w innych religiach i poza nauką kk jest prawda, to oznacza, że wybierając
                  tę drogę, można też sie zbawić...
                  Żeby nam z tego nie wyszedł "religijny mix".

                  PS - część księży, wygłaszających podobne teorie, ma zakaz nauczania.
                  • mika74 Re: Eeej, Dominus Iesus do rączek :)))) 04.10.06, 13:14
                    blad.logowania napisała:

                    > > Nie napisałam,ze w nauce katolickiej nie ma prawdy,ale ze wg niektorych
                    > > katolików nigdzie poza KK nie ma żadnej prawdy a jest to herezja.
                    > > Cytuje za ojcem dominikaninem z kazania niedzielnego- slowa wyjasnienia d
                    > o
                    > > ewangelii niedzielnej-
                    > To twierdzenie akurat jest zdeczka niebezpieczne i ty dobrze o tym wiesz :D
                    > Skoro w innych religiach i poza nauką kk jest prawda, to oznacza, że
                    wybierając
                    > tę drogę, można też sie zbawić...
                    > Żeby nam z tego nie wyszedł "religijny mix".
                    >
                    > PS - część księży, wygłaszających podobne teorie, ma zakaz nauczania.

                    Chyba sprawdza sie moja teoria,ze najbardziej buńczuczni sa ci z najmniejszą
                    wiedzą;) Poszukaj w wyszukiwarce tematow zbawiania wg Kościoła katolickiego.
                    • blad.logowania Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 13:26
                      Skoro kk nie ma monopolu na zbawienie, można sie zbawić w innej religii, to
                      wszystkie religie są RÓWNE. Oferują tylko różne drogi do zbawienia
                      [krótsza/dłuższa, mniej lub bardziej pokręcona], bo finał każdej z tych dróg
                      jest ten sam.
                      • mika74 Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 13:27
                        blad.logowania napisała:

                        > Skoro kk nie ma monopolu na zbawienie, można sie zbawić w innej religii, to
                        > wszystkie religie są RÓWNE. Oferują tylko różne drogi do zbawienia
                        > [krótsza/dłuższa, mniej lub bardziej pokręcona], bo finał każdej z tych dróg
                        > jest ten sam.

                        Juz sprawdziłas w internecie co ma do powiedzenia w tym temacie KK ????
                        • blad.logowania Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 13:36
                          Coś dla ciebie: www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/poza_k.html
                          Najbardziej wyrazisty cytat :P
                          Na pewno nie można interpretować zasady „poza Kościołem nie ma zbawienia” w taki
                          sposób, żeby przestała ona cokolwiek znaczyć. Nie wolno więc nam zagubić tej
                          prawdy wiary, że zbawienie człowiek może otrzymać wyłącznie od Chrystusa.
                          • mika74 Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 13:46
                            blad.logowania napisała:

                            > Coś dla ciebie: www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/poza_k.html

                            > Najbardziej wyrazisty cytat :P
                            > Na pewno nie można interpretować zasady „poza Kościołem nie ma zbawienia&
                            > #8221; w taki
                            > sposób, żeby przestała ona cokolwiek znaczyć. Nie wolno więc nam zagubić tej
                            > prawdy wiary, że zbawienie człowiek może otrzymać wyłącznie od Chrystusa.

                            Oczywiscie-On jest Zbawcą. Wyrwałes cytat z kontekstu.Moze tu:


                            zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=6&dzi=1123365535&art=1125243438
                            • blad.logowania Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 13:53
                              Przecież nie dyskutujemy tutaj o tych, co nie mieli okazji poznać nauki Jezusa,
                              bo albo żyli przed nim, albo misjonarze do nich nie dotarli. Bo ich "niewiara"
                              jest niezawiniona - niby skąd mieli się dowiedzieć.
                              Ale mówimy o tych, co poznali Ewangelie, spotkali misjonarzy, ale dalej są przy
                              swojej wierze. Albo - odchodzą z kk, twierdząc, że w innej religii też można sie
                              zbawić :)
                              • mika74 Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 13:57
                                blad.logowania napisała:

                                > Przecież nie dyskutujemy tutaj o tych, co nie mieli okazji poznać nauki
                                Jezusa,
                                > bo albo żyli przed nim, albo misjonarze do nich nie dotarli. Bo ich "niewiara"
                                > jest niezawiniona - niby skąd mieli się dowiedzieć.
                                > Ale mówimy o tych, co poznali Ewangelie, spotkali misjonarzy, ale dalej są
                                przy
                                > swojej wierze. Albo - odchodzą z kk, twierdząc, że w innej religii też można
                                si
                                > e
                                > zbawić :)
                                trochę robisz za Pana Boga. W KK tez jest wielu ludzi niewierzacych albo nie
                                znajacych dobrze Jezusa-oni czasem odchodzą.
                                Czy Tobie dobrze jest w KK? Bo mam wrazenie,ze zazdrosnym okiem spogladasz ,ze
                                inni tez moga byc blisko Boga
                                Przeczytaj dobrze wszytstkie podane w linku artykuły i nie baw sie w Boga
                                • blad.logowania Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 14:00
                                  > trochę robisz za Pana Boga. W KK tez jest wielu ludzi niewierzacych albo nie
                                  > znajacych dobrze Jezusa-oni czasem odchodzą.
                                  Od kiedy apostazja przestała być grzechem? Hę?

                                  > Czy Tobie dobrze jest w KK? Bo mam wrazenie,ze zazdrosnym okiem spogladasz ,ze
                                  > inni tez moga byc blisko Boga
                                  Czy blisko Boga można być wierząc w reinkarnację, czy osiagając nirwanę???
                                  Raczej - dialog opiera sie na elemntach wspólnych, czyli uniwersalnych prawdach
                                  typu "nie zabijaj", a nie na utożsamieniu, że zbawienie w Jezusie jest
                                  porównywalne np. z nirwaną.
                                  • mika74 Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 14:08
                                    blad.logowania napisała:

                                    > > trochę robisz za Pana Boga. W KK tez jest wielu ludzi niewierzacych albo
                                    > nie
                                    > > znajacych dobrze Jezusa-oni czasem odchodzą.
                                    > Od kiedy apostazja przestała być grzechem? Hę?

                                    Zalezy czy świadoma i dobrowolna jesli mówmy o grzechu
                                    >
                                    > > Czy Tobie dobrze jest w KK? Bo mam wrazenie,ze zazdrosnym okiem spogladas
                                    > z ,ze
                                    > > inni tez moga byc blisko Boga
                                    > Czy blisko Boga można być wierząc w reinkarnację, czy osiagając nirwanę???
                                    > Raczej - dialog opiera sie na elemntach wspólnych, czyli uniwersalnych
                                    prawdach
                                    > typu "nie zabijaj", a nie na utożsamieniu, że zbawienie w Jezusie jest
                                    > porównywalne np. z nirwaną.
                                    Nie wiem po co porownujesz róznych ludzi-tego robic nie wolno. Przypomina mi to
                                    przypowieść: wyrzuty tych robotników ktorzy pracowali od rana do tych
                                    robotników ktorzy przyszli na koncu ,ze "dostali taką sama nagrodę".
                                    Na pewno droge do zbawienia zamyka nam brak miłosci i osąd,bo osąd wynika z
                                    pychy, a ta zamyka drogę do nieba.
                                    Jezus jest Zbawicielem , to On bedzie zbawiał i niektorzy moga się zdziwic.
                                    Pozdrawiam.
                                    • blad.logowania Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 14:14
                                      > Zalezy czy świadoma i dobrowolna jesli mówmy o grzechu
                                      Postawa "po co mi kk, skoro jeśli będę żył zgodnie z Ewangelią poza kk, tez będę
                                      zbawiony"...
                                      Czyli - świadome i dobrowolne odrzucenie, w przekonaniu, ze "poza kościołem
                                      przeciez też można"...

                                      > przypowieść: wyrzuty tych robotników ktorzy pracowali od rana do tych
                                      > robotników ktorzy przyszli na koncu ,ze "dostali taką sama nagrodę".
                                      No nie, to akurat odnosi sie do tego, ze tak samo zbawiony będzie ten, kogo
                                      ochrzcili Apostołowie, jak i ten, co został ochrzczony godzine przed końcem
                                      świata ;)

                                      > Jezus jest Zbawicielem , to On bedzie zbawiał i niektorzy moga się zdziwic.
                                      Łotr nawrócił sie wisząc na krzyżu, inni też moga w ostatniej chwili swego życia
                                      uznać, że jednak to Jezus jest Zbawicielem...

                                      PS - chyba sie nam coś zgubiło - gadamy o rozumie, a działanie łaski Bożej?

                      • gintaras2 Re: Nie "wiedza" tylko błąd logiczny 04.10.06, 15:18
                        blad.logowania napisała:

                        > Skoro kk nie ma monopolu na zbawienie, można sie zbawić w innej religii, to
                        > wszystkie religie są RÓWNE. Oferują tylko różne drogi do zbawienia
                        > [krótsza/dłuższa, mniej lub bardziej pokręcona], bo finał każdej z tych dróg
                        > jest ten sam.

                        Zbawienia nie ma w jednym Kościele. To nie przynależnosc do danego Koscioła
                        zapewni ci zbawienie, tylko wiara w Jezusa Chrystusa.
                        A jesli wierzysz, to według tego co czytamy w Biblii, wyznasz swoją wiarę,
                        zostaniesz ochrzczony i pozostaniesz w bliskosci z Bogiem, modląc sie i
                        spowiadając z grzechów Bogu, przez Jezusa Chrystusa.
                        Tacy napewno bedą zbawieni. O tym mówi Pismo. A takich ludzi jest dużo w
                        róznych Kosciołach.
          • blad.logowania Wiesz kim jesteś? 04.10.06, 12:48
            > jest napisane w Piśmie Świętym - ... z obfitości serca mówią usta.... więc ja
            > nie chcę się karmić takimi rzeczami
            Dobroć, z której będziesz kiedyś zdawać relacje przed Bogiem, nie polega tylko
            na unikaniu zła. Przeczytaj kochanie przypowieść o talentach.
            To jest dokładnie coś o tobie...
            Może Bóg stawia przed tobą kogoś, kogo miałabyś szanse przekonać i pokazać że
            źle robi. Ty uciekasz, bo boisz sie "pokalać"...

            > odstąpiła z Kościoła Katolickiego. Bardzo dobrze że są dyskusje, może ktoś się
            > zastanowi, przystanie i uratuje.
            Niekonsekwencja...
            Sama przed chwilą zaznaczyłaś, że uciekasz, bo nie chcesz czytac o czymś złym :/
            Hipokryzja?
          • blad.logowania Hipokryzja??????? 04.10.06, 13:01
            > W nauce Kościoła Rzymsko Katolickiego
            > znalazłam rzeczy z którymi się nie zgadzam, więc zaczęłam szukać. I teraz
            > zamykam buzię,
            Na co zamykasz buzię????? Uciekasz???
            Nie chcesz o tym dyskutować??? Nie chcesz wyjaśnić swoich wątpliwości???
            Ty się mienisz chrześcijanką???
            A moze podyskutowałabyś, wyjasniłabyś, co jest złe... Może pomogłabyś komuś...
            Ty nie jesteś ekumeniczna, ty jesteś zwykłą egoistyczną hipokrytką!!!
            Zarzucasz kościołowi katolickiemu błędy, ale twierdzisz, że "zamykasz buzię", bo
            nie chcesz SIEBIE "skalać" dyskusją o błędach.
            Ten nie popełnia błędów, co nic nie robi!!!
            A ty właśnie popełniasz jeden z grzechów - LENISTWO, w kontekście przekonania o
            własnej świętości, co z kolei jest drugim grzechem - PYCHĄ.
            Ja jestem "naj", ale z tobą o błędach kk gadac nie będę, żeby sie nie ubrudzić.
            Rzeczywiście chrześcijańska postawa :/
            • elam1 Re: Hipokryzja??????? 04.10.06, 13:24
              Trochę dużo, wersety wybrałam z Biblii Tysiąclecia,
              Rz 2:1
              1. Przeto nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy
              zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, [w tej]
              sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz.
              (BT)
              Jk 4:11
              11. Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego. Kto oczernia brata swego lub sądzi
              go, uwłacza Prawu i osądza Prawo. Skoro zaś sądzisz Prawo, jesteś nie wykonawcą
              Prawa, lecz sędzią.
              (BT)
              1 Tes 5:14-24
              14. Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych,
              przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi!
              15. Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić
              dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich!
              16. Zawsze się radujcie,
              17. nieustannie się módlcie!
              18. W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie
              Chrystusie względem was.
              19. Ducha nie gaście,
              20. proroctwa nie lekceważcie!
              21. Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!
              22. Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.
              23. Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz,
              dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa
              Chrystusa.
              24. Wierny jest Ten, który was wzywa: On też tego dokona.
              (BT)
              Tt 3:9
              9. Unikaj natomiast głupich dociekań, rodowodów, sporów i kłótni o Prawo
              [Mojżeszowe]! Są bowiem bezużyteczne i puste.
              (BT)
              2 Tm 2:23
              23. Unikaj natomiast głupich i niedouczonych dociekań, wiedząc, że rodzą one
              kłótnie.
              (BT)
              2 Tm 2:24
              24. A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale /ma/ być łagodnym
              względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym.
              (BT)
              Rz 13:13
              13. żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w
              rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości.
              (BT)
              • blad.logowania Re: Hipokryzja??????? 04.10.06, 13:30
                > 14. Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych,
                > przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi!
                SPRZECZNOŚĆ :D
                > 22. Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.
                Przynajmniej w Twoim postępowaniu :)))
                Unikasz wszystkiego co ma pozór zła, ale jednocześnie nie pocieszasz kogoś, co
                ma wątpliwości, bo widzi czyjeś złe postępowanie :)

                > 9. Unikaj natomiast głupich dociekań, rodowodów, sporów i kłótni o Prawo
                > [Mojżeszowe]! Są bowiem bezużyteczne i puste.
                > 23. Unikaj natomiast głupich i niedouczonych dociekań, wiedząc, że rodzą one
                > kłótnie.
                > 24. A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale /ma/ być łagodnym
                > względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym.
                Skorym do nauczania :)))
                A ty zwiewasz gdzie pieprz rośnie bo boisz sie ubrudzić :)))
                W tak krótkim kawałku, a tyle sprzecznośći :)))
                • elam1 Re: Hipokryzja??????? 04.10.06, 13:57
                  >Unikasz wszystkiego co ma pozór zła, ale jednocześnie nie pocieszasz kogoś, co
                  > ma wątpliwości, bo widzi czyjeś złe postępowanie :)

                  Unikam obmawiania, w kolejności plotkarstwa i w kolejności złośliwości, nie
                  pisałam o wątpliwościach osoby z którą rozmawiałam, tylko o tym, że było to
                  obmawianie.

                  • blad.logowania Re: Hipokryzja??????? 04.10.06, 14:02
                    Pytanie w takim razie - jeśli podam, że bardzo mnie razi, iż na kazaniu ksiądz
                    zamiast nauczać o wierze, mówi, że mam głosowac na tych czy tamtych - jest
                    obmawianiem?
                    • elam1 Re: Hipokryzja??????? 04.10.06, 14:42
                      Jeśli to będzie stwierdzenie z Twojej strony, to decyzja i tak należy do Ciebie
                      na kogo będziesz głosować, ale jestem przekonana, że dobrze wiesz na czym
                      polega złośliwość wypowiedzi i takie prowadzenie rozmowy, które powoduje, że
                      jest to nielojalność wobec przywódców Kościoła do którego należysz.
                      • blad.logowania Re: Hipokryzja??????? 04.10.06, 14:53
                        > na kogo będziesz głosować, ale jestem przekonana, że dobrze wiesz na czym
                        > polega złośliwość wypowiedzi i takie prowadzenie rozmowy, które powoduje, że
                        > jest to nielojalność wobec przywódców Kościoła do którego należysz.
                        Czy "nielojalnością" jest wytknięcie ewidentnego błędu?
                        Bo słowa o tym, na kogo mam głosować w wyborach nie są nauczaniem prawd wiary, a
                        chamską agitką polityczną i w homilii nie powinny sie znajdować.

                        PS - autentycznie spotkałam sie z takimi tekstami
            • gintaras2 Re: Hipokryzja??????? 04.10.06, 15:21
              Człowieku, czy w tobie jest choc troche miłosci bliźniego? Piszesz takie rzeczy
              ze az sie przykro robi. Przemysl sobie to.
      • gintaras2 Re: Zdziwienie 04.10.06, 15:10
        mika74 napisała:

        > Oskarzasz katolików o to , o tamto,jacy oni straszni,jaki ich Kościół
        straszny.
        > Ok-tylko przypatrz sie swojej postawie-tworzysz watek ,ktory nie idzie w
        strone
        >
        > porozumienia, dialogu,merytorycznych uwag tylko jak by tu przyłozyc katolikom
        i
        > ich Kościołowi, jak by tu ich ponizyc w oczach niewierzacych ( o brataniu się
        z
        >
        > niewierzcacymi przeciwko innym chrzescijanom też Biblia cos mówi;)

        Ja szanuje innych ludzi, ale nie zawsze to co robią. Kocham innych bo Jezus
        nauczył mnie jak. Jan Chrzciciel, tez kochał ludzi i chciał zeby wszyscy
        ochrzcili sie na upamietanie, a jednak mówił do nich "plemie zmijowe". Ja nie
        oskarzam o nic pojedynczego katolika, bo to nie jego wina, ze mu system takich
        rzeczy do głowy nawciskał. Jest wielu katolików, ktorzy chcą spolecznosci z
        Bogiem i maja otwarte serca.

        > Jakos nie ufam chrześcijanom, ktorzy swoja wiarę budują na niecheci do innych
        > religii czy nawet światopogladów. Traci z daleka niedowartościowaniem.

        Nie buduję swojej wiary na niechęci, tylko na Jezusie i tym co powiedział.
        Nawet nie wiesz, jak my jestesmy atakowani ze wszystkich stron. I to prawda, ze
        nie powinnam wdawać sie w dyskusję, ktora mnie prowokuje do "oddawania", ale
        jestem grzesznikiem.

        >Prawda jest w Bogu i my tej Prawdy szukamy.

        Prawda jest w Bogu, a Bog zostawił nam Pismo Swiete i w nim trzeba szukac tej
        prawdy, a nie w tradycjach.

        Na
        > tym polega ekumenizm-jest wspólnym poszukiwaniem prawdy poprzez dialog pełen
        > szacunku i wymiane wspólnych doświadczen.

        Ten dialog do niczego nie prowadzi, moze tylko do kłaniania sie sobie nawzajem.
        Jezus chciał jednosci i tylko powrót do Biblii moze nam ta jednosc zapewnic.
        Musimy zrezygnować, z tego co nam podpowiada tradycja i inne teksty źrodłowe.

        I To,Ze wierzysz np. w Trojce św. zawdzięczasz
        > własnie tradycji, bo w Pismie Sw. nie
        To ze wierze w Trójce zawdzeczam tylko Biblii. Myslisz, ze Bog mógłby pominąc w
        Swoim Słowie tak wazną dla nas rzecz?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja