Dodaj do ulubionych

Rewolucja ortograficzna!

29.09.06, 18:47
Proponuję - zawsze zamiast ż piszemy rz, zamiast ó piszemy u i zamiast ch
piszemy h.
Muj wątek załorzyłam nie po to, rzeby prowokować, tylko po, rzeby pokazać wam,
rze o wiele prościej by było, gdyby ujednolicić reguły pisowni, kture
niepotrzebnie są takie skomplikowane. Naprawdę niepotrzebne jest nam rz z
kropką, wystarczy rz, i niepotrzebne u kreskowane, wystarczy zwykle u. Nie ma
się na co dzień dość problemuw, trzeba jeszcze stwarzać sobie problemy
ortograficzne? Proponowałabym, rzeby wprowadzić dwie wersje pisowni jako
poprawne – tzn. tradycyjną i nową. Za kilka lat obowiązywałaby tylko wersja
nowa. Coś jak z wymianą pieniędzy...
Obserwuj wątek
    • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 29.09.06, 20:16
      > Proponuję - zawsze zamiast ż piszemy rz, zamiast ó piszemy u i zamiast ch
      > piszemy h.

      Prawie się zgadzam:
      ó zamiast u - TAK,
      h zamiast ch - TAK,
      rz zamiast ż - NIE.
      Dlaczego nie?
      1. rz to dwuznak, powodujący niejednoznaczność.
      Nie wiadomo bowiem jak czytać nowe słowo zawierające ten dwuznak,
      zdażają się bowiem słowa , w kture zawierają rz czytane jako r-z nie jako ż.
      Każda dwuznaczność języka jest bardzo niewygodna, trudna do opanowania pszez
      dzieci.
      2. Pozostanie drugi problem związany z "rz". "Rz" bowiem bardzo, bardzo często
      czytane jest jako "sz". I znowu dzieci muszą się specjalnie uczyć gdzie pisać
      rz , a gdzie sz.

      Pomysł by zlikwidować najbardziej kłopotliwe trudności ortgraficzne w języku
      polskim zrodził się w mojej głowie ponad rok temu.
      Pierwotna wersja dotyczyła tylko liter ó i ch,
      nie zawierała reformy rz, bo to trudniejsze zagadnienie.
      Kilka dni pszemyślenia i powstała pierwsza wersja reformy "rz":
      zastąpić wszystkie rz pszez ż.
      Zaczęłam stosować te reguły, ale szybko zauważyłam , także oglądając zeszyty
      dzieci, że lepszą wersją reformy jest pisanie bliższe wymowie:
      rz zamieniamy na sz, tam gdzie jest słyszane jako sz, a więc po p, t, h, k,
      (-prz-,-krz-,-hrz-, -trz- zamienia się odpowiednio na -psz-,-ksz-,-hsz-,-tsz-)
      pozostałe rz zamienia się na ż.
      Ten sposub pisania stosuję od ponad roku i sprawdził się.
      Jest łatwy do opanowania dla człowieka pszyzwyczajonego do starej ortografi,
      a gdy włoży się odrobinę wysiłku - nie szokuje.

      Oczywiście pozostają jeszcze inne pszypadki gdy rz słyszane jest jako sz, a
      według tego prostego algorytmu tszeba będzie tam pisać sz.
      Drobiazgi pozostawiam językoznawcom.

      PS. Na pszyszłość pisz pszed lub po tekście,
      że piszesz w odmiennej ortografi.
          • szkola.be Re: PS 2 29.09.06, 20:41
            > Chcesz zlikwidowac niektore slowa?
            Nie , a dlaczego tak pomyślałeś?
            Słowa w piśmie odpowiadają słowom w mowie.
            Tak więc każde słowo wymawiane ma wersję pisaną.
            Ja nie reformuję i nie upraszczam wymowy,
            to ludzie zrobili beż żadnej Rady Języka Polskiego , i bez słownika.
            Reforma ma na celu dostosowanie języka piasanego do wymowy,
            bo wymowa zmieniła się, a pismo nie nadążyło za tymi zmianami, jest opuźnione
            względem wymowy.
            • nelsonek Re: PS 2 29.09.06, 20:47
              Jak widac zmylil mnie tekst:
              "Wyrazy bliskoznaczne ułatwiają pisanie w nowej ortografi, tak, by napisany tekst nie szokował czytelnika pszyzwyczajonego do starej ortografi."
              • szkola.be Re: PS 2 29.09.06, 21:00
                > "Wyrazy bliskoznaczne ułatwiają pisanie w nowej ortografi,
                > tak, by napisany tekst nie szokował czytelnika
                > pszyzwyczajonego do starej ortografi."
                Dzięki , za zainteresowanie nową ortografią,
                i że odwiedziłeś stronę o nowej ortografi.
                Co zaś do tego zdania: nie dotyczy ono każdego tekstu, a jedynie tekstu
                pszeznaczonego dla ludzi z pszekonaniami ortodoksyjnymi w tym względzie.
                Myślę nawet, że powinno być zabronione pisanie w ten sposub np. bajek dla
                dzieci, bo dzieci powinny się uczyć wszystkiego w nowej ortografi.
      • supaari Re: Rewolucja ortograficzna! 29.09.06, 22:51
        szkola.be napisała:

        > > Proponuję - zawsze zamiast ż piszemy rz, zamiast ó piszemy u i zamiast ch
        > > piszemy h.
        >
        > Prawie się zgadzam:
        > ó zamiast u - TAK,
        > h zamiast ch - TAK,
        > rz zamiast ż - NIE.

        Skoro już natrętnie zamieszczamy te same pomysły, to ja kopiuję to, co czas
        temu jakiś już zamieściłem...

        1. Za 100 lat w czasie sesji sejmowej przemawia (pszemawia?) populistyczny
        polityk A. L. Bluzga strasznie... Jego uczony kolega partyjny (ma maturę!!!)
        chce (hce?) powstrzymać (powstszymać?) kolegę i wystawia transparent: "Andrzej,
        pszyhamuj!". Czy Andrzej ma przyhamować czy przychamić?
        2. Za 100 lat na drzwiach (dżwiach?) firmy pojawia się napis: "Ważymy piwo
        najlepiej na świecie!". Czy oni to piwo ważą na wadze szalkowej czy produkują?
        3. Za 100 lat harcmistrz (harcmistsz?) w lesie mówi (muwi?) (a podwładny
        zapisuje!): "A tutaj biegła drużyna". Miał na myśli grupę ludzi czy wąską,
        leśną drogę (dróżynę)?
        4. Za 100 lat prezydent Słowacji, z zawodu stolarz (stolaż?) oferuje
        Polsce zaatakowanej przez (pszez?) Białoruś pomoc: "Wyślę wam 4 pułki!". Mamy
        oczekiwać pułków czy półek?
        5. Za 100 lat bractwo studenckie reklamuje swą działalność: "Kiedy inni
        połykają książki, my dżemy!". Czy jedzą dżemy, czy drą książki?
        6. Za 100 lat dziecko pisze wspomnienia z wakacji: "Bawiliśmy się w chowanego
        (howanego!!!) i schowałem (showałem) się w ruże"? Pokłuło się dziecko w
        krzakach (kżakah) czy zaklinowało w elemencie sieci ciepłowniczej?
        • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 30.09.06, 21:04
          > 1. Za 100 lat w czasie sesji sejmowej ..
          > ..wystawia transparent: "Andrzej,pszyhamuj!".
          > Czy Andrzej ma przyhamować czy przychamić?

          Obecnie występują identyczne problemy:
          "Dać mandat" ktoś napisze,
          i nie wiadomo: poselski, czy drogowy?
          • supaari Re: Rewolucja ortograficzna! 02.10.06, 10:28
            szkola.be napisała:

            > > 1. Za 100 lat w czasie sesji sejmowej ..
            > > ..wystawia transparent: "Andrzej,pszyhamuj!".
            > > Czy Andrzej ma przyhamować czy przychamić?
            >
            > Obecnie występują identyczne problemy:
            > "Dać mandat" ktoś napisze,
            > i nie wiadomo: poselski, czy drogowy?
            >

            I chcesz, żebym zaproponował "rewolucję"? Niedoczekanie!
            Ale wciąż nie wiem dlaczego chcesz dodać setki nowych problemów do mandatu...
            • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 02.10.06, 18:10
              > Ale wciąż nie wiem dlaczego chcesz dodać setki nowych problemów do mandatu...
              Zapewniam cię , że wyrazy zawierające ó, ch , rz , a także ż, u, h
              (czyli wyrazy problemowe w obecnej ortografi) są setki razy częstsze,
              niż wyrazy z dodatkowym znaczeniem w nowej , uproszczonej ortografi.
              Lingwista pewnie by to nawet potrafił łatwo udowodnić używając dobrego słownika.

              Tak więc nowa orografia jednak upraszcza życie, a nie komplikuje.
        • truten.zenobi Re: Rewolucja ortograficzna! 30.09.06, 22:03
          > Skoro już natrętnie zamieszczamy te same pomysły, to ja kopiuję to, co czas
          > temu jakiś już zamieściłem...
          >
          [..]

          ale juz teraz mamy problemy z rozróznieniem znaczenia wielu słów, świeca,
          południe, ...
          co proponujesz z tym zrobić?

          myślę że rozwiązaniem jest pewna prosta prawda znaczenie zalezy od kontekstu...
          a że nie zawsze sie sprawdza, cóż autor wypowiedzi musi brać to pod uwagę i
          jeśli mu zalezy na precyzji wypowiedzi to musi tak dobierac słowa by uniknąc
          dwuznaczności

          wszak "Polacy nie gesi i sówj jezyk mają" ;)
          • supaari Re: Rewolucja ortograficzna! 02.10.06, 10:32
            truten.zenobi napisał:

            > ale juz teraz mamy problemy z rozróznieniem znaczenia wielu słów, świeca,
            > południe, ...
            > co proponujesz z tym zrobić?

            Właśnie nic nie proponuję, bo mam dość rewolucji...

            > myślę że rozwiązaniem jest pewna prosta prawda znaczenie zalezy od
            kontekstu...
            >
            > a że nie zawsze sie sprawdza, cóż autor wypowiedzi musi brać to pod uwagę i
            > jeśli mu zalezy na precyzji wypowiedzi to musi tak dobierac słowa by uniknąc
            > dwuznaczności
            >
            > wszak "Polacy nie gesi i sówj jezyk mają" ;)

            Im więcej wieloznacznych wyrazów, tym trudniej zapanować nad kontekstem...
    • autenty Jestem za, chociaz troche glupio to wyglada... 30.09.06, 12:10
      qarolinqa napisała:

      > Proponuję - zawsze zamiast ż piszemy rz, zamiast ó piszemy u i zamiast ch
      > piszemy h.
      > Muj wątek załorzyłam nie po to, rzeby prowokować, tylko po, rzeby pokazać wam,
      > rze o wiele prościej by było, gdyby ujednolicić reguły pisowni, kture
      > niepotrzebnie są takie skomplikowane. Naprawdę niepotrzebne jest nam rz z
      > kropką, wystarczy rz, i niepotrzebne u kreskowane, wystarczy zwykle u. Nie ma
      > się na co dzień dość problemuw, trzeba jeszcze stwarzać sobie problemy
      > ortograficzne? Proponowałabym, rzeby wprowadzić dwie wersje pisowni jako
      > poprawne – tzn. tradycyjną i nową. Za kilka lat obowiązywałaby tylko wers
      > ja
      > nowa. Coś jak z wymianą pieniędzy...
    • seth.destructor Re: Rewolucja ortograficzna! 30.09.06, 12:28
      Mnie najbardziej w tych waszych qarolinqowo-szkolobeowych reformach denerwuje
      to, ze wybieracie sobie trzy znaczki i sie nad nimi roztrzasacie. Szkolabe
      dopiero po jakims czasie przyznala, ze przyjechac mozna pisac pszyjehac, a nie
      pzyjehac, potem jej drugie i w ortografii zaczelo przeszkadzac... nie wiadomo,
      kiedy skonczy dodawac swoje innowacyjki do innowacyjek.

      Jezeli glowna podstawa ortografii ma byc wymowa, to zatrzymanie sie na tylko
      trzech znakach graficznych (w porywach do pieciu) to jest identyczny absurd jak
      wymyslenie, ktore slowa pisac z duzej litery czy z malej. Jest to li tylko
      kwestia wyboru, polozenia linii odgraniczajacej.

      Oczywiscie obie reformatorki stanowczo odcinaja sie od dotychczasowej historii
      jezyka, stosowania nazw geograficznych, urzedowych (szkola.be reprezentuje
      zreszta lobby dzieci, ktore rzekomo placza po nocach majac problemy z
      ortografia) i tak dalej.

      Dle mnie te wasze reformy to skok z deszczu pod rynne
      • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 30.09.06, 17:00
        > ... potem jej drugie i w ortografii zaczelo przeszkadzac...
        Akurat nie mi. BYł to pomysł jakiegoś forumowicza, a jak pamiętam raczej
        forumowiczki.
        Ma sens, więc dopisałam go.

        > ..kiedy skonczy dodawac swoje innowacyjki do innowacyjek.
        Ortografia to zapis mowy.
        Mowa jest żywa i wciąż się zmienia.
        Dlatego ortografia też musi się wciąż zmieniać.
        I nigdy zmiany ortografi się nie skończą,
        zawsze będzie coś nowego, więc się nie czepiaj.
          • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 30.09.06, 21:01
            > Wiec jaki jest sens okresu przejsciowego i to tak dlugiego? Przeciez wymowa w
            > jego trakcie sie i tak zmieni?
            Zakładam 2 okresy pszejściowe:
            pierwszy krutszy np.20 letni dostosowywania szkoły do zasad nowej ortografi,
            drugi długi, 100 letni, pozwalający na pisanie w starej orografi, zwłaszcza
            ludziom starszym.

            Może to za długo, ale myślę, ze nie za bardzo za długo.
            Dlaczego długo?
            Żeby było tanio, bezstresowo, miło i pszyjemnie.
            Tanio: bo dostosowanie szkoły to wydrukowanie nowej mapy, pomocy naukowej,
            słownika, no i oczywiście podręcznika.
            Jednorazowe, właściwie jednoroczne książko-zeszyty są dla dzieci ze szkoły
            podstawowej, dlatego reforma na tym poziomie będzie prosta, i bardzo tania-
            -więcej szybko pszyniesie zyski, bo dzieci nie będą wysyłane do poradni
            dla "dys", będzie mniej materiału do pszerobienia.
            Starsze dzieci używają książek dłużej, czytają lektury, a te będzie tszeba
            wydrukować w nowej ortografi, najlepiej systematycznie, a nie wszystkie na raz,
            a to musi trwać.

            Bezstresowo, miło i pszyjemnie: to dotyczy drugiego okresu pszejściowego 100-
            letniego. Ma on zagwarantować dzisiejszym dorosłym, by do końca życia mogli
            bezstresowo pisać tak jak zostali nauczeni w szkole.

            Pszepisy pszejściowe i zakres dopuszczalności starej ortografi będą pewnie
            najtrudniejszą częścią reformy ortografi.
            Zależeć będą też pewnie od nakładu,
            od tego do kogo adresowane jest pismo lub książka,
            a także od zastosowania (szyldy , znaki drogowe, internet).
            Pszypuszczam też, że jest możliwe stopniowe wprowadzanie nowej ortografi do
            gazet, czasopism i internetu, tak by początkowo teksty zawierały tylko czasem
            nowo.ortograficzne słowa i by wzbudzały w ten sposub śmieh, a nie złość.
            Stopniowo ilość "błęduw" można by zwiększać, by można się było bezstresowo
            pszyzwyczaić do nowej ortografi.
    • alexanderson Re: Rewolucja ortograficzna! 30.09.06, 22:03
      Gdyby ci, co proponują (z lenistwa i nieczytania książek, co automatycznie uczy
      ortografii) takie rozwiązania, znali choć trochę powody, dla których pisze się
      tak, a nie inaczej (np. słynne "ó" to nie żadne "u" tylko "o z kreską",
      zresztą "ósmy" bo "osiem"), zasady i historię języka polskiego, oraz mieli
      pewne pojęcie o innych językach słowiańskich (np. góra to czeska "hora",
      rosyjska "gora"), to może zastanowiliby się trochę, zanim by je zgłosili.
      • truten.zenobi Re: Rewolucja ortograficzna! 30.09.06, 22:32
        skoro jeśteś taki mądry to wytłumacz mi czemu jeśli "u" wymienia się na "o" to
        piszemy "ó" ale jeśli np. "a" wymienia się na "o" to w dalszym ciagu piszemy "a"

        czemu jenzykoznawcy zajmujacy sie słowotwórstwem akceptuja pisownię "guglać"
        czy "chuligan"?

        bo pewnie jest tak że nie znasz odpowiedzi na te pytania, ba pewnie nie wiesz o
        co chodzi ale jedyne co potrafisz to sie wymadrzać na tematy o których nie masz
        bladego pojecia...
        np. taka bzdura jak twierdzenie że czyatnie automtaycznie uczy poparnwej
        ortgorfaii
        :P

        nawet zaryzykuję twierdzenie że osoby które tutaj na forum wysuwają te
        postulaty mają o wiele większa wiedze na temat pisowni polskiej, jej zasad i
        pochodzenia słów niż Ty!!!
        • alexanderson Re: Rewolucja ortograficzna! 01.10.06, 10:36
          truten.zenobi napisał:
          > skoro jeśteś taki mądry to wytłumacz mi czemu jeśli "u" wymienia się na "o"
          to piszemy "ó"

          Tego nie rozumiem - kiedy "u" wymienia się na "o" (no chyba że w ciągu u:y:o -
          suchy-wysychać-schnąć)?

          > czemu jenzykoznawcy zajmujacy sie słowotwórstwem akceptuja pisownię "guglać"
          > czy "chuligan"?

          Bo "ó" (o z kreską) piszemy tylko w słowach, które w języku polskim dawniej
          miały "długie o" i to "o" zostało w innych formach wyrazu (ósmy - osiem) - w
          ten sposób widać, że chodzi o to samo słowo. Nie chodzi tylko o utrzymywanie
          tradycji ortograficznego rozróżniania "u" i "ó" - w świadomości średnio
          rozgarniętego człowieka, posługującego się językiem polskim do dziś żywe jest
          poczucie dwoistości ich pochodzenia.
          Natomiast angielskie "oo" w "Google" nie ma z tym nic wspólnego - jest
          dźwiękowym odpowiednikiem naszego "u" (tak samo nie piszemy "Tchaikovsky"
          tylko "Czajkowski").
          • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 01.10.06, 18:30
            > > skoro jeśteś taki mądry to wytłumacz mi
            > > czemu jeśli "u" wymienia się na "o" to piszemy "ó"

            > Tego nie rozumiem - kiedy "u" wymienia się na "o" ....

            To ja ci wytłumaczę.
            "Kot" - "kociak", "t" w yrazie "kot" wymienia się na "c" w wyrazie "kociak",
            a mimo to , w wyrazie "kociak" piszemy "c", nie piszemy zaś "t" z kreseczką,
            pszez analogię do
            wymiany "o" na "u", jeśli "o" się na "u" to piszemy "o" z kreską.
          • truten.zenobi Re: Rewolucja ortograficzna! 01.10.06, 22:02
            Przepraszam Cię że użyłem zbyt dużego skrótu myślowego.
            oczywiście nie chodziło mi że literka "u" się wymienia ale o psełdoregułę że w
            wyrazach w których występuje głoska "u" i wymienia się na "o" to piszemy "ó"

            jest cos jeszcze nie zrozumiałego?

            > Bo "ó" (o z kreską) piszemy tylko w słowach, które w języku polskim dawniej
            > miały "długie o" ...

            no widzisz cos tam jednak wiesz...
            czyli nie żadne czeskie czy ruskie języki nie żadne wymiany tylko prosta zasada
            która dawniej obowiązywała, że "długie o" a w zasadzie głoska pomiędzy "u"
            a "o" była zapisywana jako "ó".
            Tyle że obecnie jest to anachronizm gdyż nikt juz tak nie mówi (ale zapis
            pozostał).

            Tak wiec nie widzę żadnego racjonalnego wytłumaczenia w utrzymywaniu tego
            anachronizmu - ale ... rozumiem opór skostniałych konserwatystów dla których
            każda zmiana oznacza prawie zawalenie sie świata...

            > Natomiast angielskie "oo" w "Google" nie ma z tym nic wspólnego
            i tu też bym polemizował
            1. "ó" jest zapisem głoski zbliżonej do angielskiego "oo" tak więc powołując
            się na tradycję należało by tak właśnie postąpić (jest pewna zasadza w
            ortografii polskiej dopuszczająca "zapis fonetyczny" czyli jeśli nie
            piszemy "oo" to właśnie powinniśmy "ó")
            2. spolszczeniem słowa "google" jest słowo "gogle" czyli jest jakaś forma
            wymiany głosek "ó" na "o"

            3. są tez słowa pochodzenia obcego w których stosuje się „polskie znaki” tyle
            że albo zadomowiły się u nas dużo wcześniej albo występują w „morfemach
            gramatycznych” – czyli rzekłbym że zapis „guglać” wynika z niedokształcenia,
            lenistwa i pewnej niekonsekwencji


            słowem jesteś typem człowieka który wierzy w dogmaty (tak jak z tym
            czytaniem ;) ) i boi się wszelakich racjonalistów bo mu mogą zburzyć świat...
        • alexanderson Re: Rewolucja ortograficzna! 02.10.06, 19:22
          truten.zenobi napisał:
          > bzdura jak twierdzenie że czyatnie [chyba "czytanie"] automtaycznie
          [chyba "automatycznie"] uczy poparnwej [chyba "poprawnej"] ortgorfaii
          [chyba "ortografii"].

          Czemu bzdura? - ja czytałem już w przedszkolu i nigdy nie uczyłem się
          ortografii w sensie wkuwania pisowni słówek (a byłem najlepszy w szkole z
          polskiego). Patrząc na to, jak piszesz, doradzam - może też spróbuj?
          • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 02.10.06, 20:46
            > .. ja czytałem już w przedszkolu i nigdy nie uczyłem się
            > ortografii w sensie wkuwania pisowni słówek (a byłem najlepszy w szkole z
            > polskiego). Patrząc na to, jak piszesz, doradzam - może też spróbuj?

            Jeśli nie wkuwałeś słuwek , na pewno nie znasz polskiej ortografi.
            Czytałam kilka lat temu wywiad z dwoma laureatami (czy zwycięzcami)
            ogulnopolskiego dyktanda.
            Z dwoma, bo podobno, akurat wtedy bardzo trudno było wysokiej komisji pszyznać
            komuś pierwszeństwo.
            Obaj powiedzieli to samo: wyczucie to za mało, nawet słownik to za mało, tszeba
            mieć bardzo dobry słownik, i jeszcze zwyczajnie uczyć się pisowni słuwek
            właśnie na pamięć, po prostu kuć.
            Nagroda była jakaś duża (jak pamiętam żędu samohodu), więc obaj powiedzieli, że
            warto było.

            Co nie zmienia faktu, że dla pszeciętnego Polaka, ortografia polska jest nie do
            opanowania.
            • Gość: marysia_b Re: Rewolucja ortograficzna! IP: *.220-246-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 20:56
              Szkolo, szkola duby smalone plecie. Nie trza wkuwac slowek przy dobrej pamieci
              wzrokowej a zapewniam szkole, ze sa ludzie, ktorym ortografia nie sprawia
              absolutnie zadnego problemu i radza sobie z nia w kazdym jezyku.

              Kuc to trzeba angielskie czasowniki nieregularne w poczatkowej fazie nauki
              jezyka, bo potem i to przychodzi bez kucia a z czytaniem. Szkola.be malo czyta,
              to widac!

              • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 02.10.06, 21:31
                > Szkolo, szkola duby smalone plecie. Nie trza wkuwac slowek przy dobrej pamieci
                > wzrokowej

                O jakiej ty pamięci wzrokowej piszesz?
                Często używane i spotykane słowa - owszem podlegają jej,
                ale język polski to ponad 100 tyś haseł.
                Na co dzień używasz > widzisz zaledwie kilka tysięcy .
                Kilkadziesiąt tysięcy zobaczysz raz w życiu.
                Pozostałe, być może ___nigdy___ nie będą pszed twymi oczami.
                Może czasem dotrą do uszu. Więc skąd niby ma być ta pamięć?
                A co ze słowami (polkimi oczywiście) usłyszanymi pierwszy raz?
                Jak je zapiszesz?

                Troszkę więcej samokrytycyzmu i prawdy.
                • marysia_b Re: Rewolucja ortograficzna! 02.10.06, 22:04
                  szkola.be napisała:


                  > O jakiej ty pamięci wzrokowej piszesz?

                  O pamieci wzrokowej, w odroznieniu od sluchowej w aspekcie i kontekscie uczenia
                  sie jako procesu wzrokowo-sluchowego i innozmyslowego :)))

                  > Często używane i spotykane słowa - owszem podlegają jej,
                  > ale język polski to ponad 100 tyś haseł.

                  Wiecej, szkolo, wiecej....!

                  > Na co dzień używasz > widzisz zaledwie kilka tysięcy .

                  Do rozmow z toba wystarczyloby 1000.

                  > Kilkadziesiąt tysięcy zobaczysz raz w życiu.

                  Niczego o mnie nie wiesz, nie znasz mojego zasobu leksykalnego, moich lektur,
                  monologow wewnetrznych, dialogow ani konwersacji ani moich interlokutorow, nie
                  truj wiec!
                  > Pozostałe, być może ___nigdy___ nie będą pszed twymi oczami.

                  Kompromitujesz sie nieuku, nie radzisz sobie ani z ortografia ani ze skladnia.
                  Rosyjskojezyczna jestes?

                  > Może czasem dotrą do uszu. Więc skąd niby ma być ta pamięć?

                  Do uszu nie dotrze, jesli nie uslysze. Moge przeczytac glosno lub *w mysli*. O
                  cichym czytaniu nie slyszalas?

                  > A co ze słowami (polkimi oczywiście) usłyszanymi pierwszy raz?
                  > Jak je zapiszesz?

                  Jesli nie bede pewna, zajrze do slownika - po to ludzie latami tworza slowniki
                  zeby do nich zagladac - jesli nie znam jakiegos slowa w jezyku obcym, rowniez
                  korzystam ze slownika. Dziwne, prawda? . Jezeli nie wiem jak dlugo gotowac jajko
                  na miekko zeby nie bylo smarkow i zeby nie stwardnialo - zagladam do ksiazki
                  kucharskiej.

                  > Troszkę więcej samokrytycyzmu i prawdy.

                  Ile ty dziecko masz lat? :)
                  • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 03.10.06, 10:36
                    > Niczego o mnie nie wiesz, nie znasz mojego zasobu leksykalnego, ...
                    > monologow wewnetrznych, ... nietruj wiec!
                    Monologi wewnętszne prowadzisz pisemnie?
                    Najwyraźniej nie umiesz nawet czytać.
                    Żeby wyrobić pamięć wzrokową, tszeba niestety wyraz widzieć,
                    więc wyrazy widziane są wielokrotnie żadziej spotykane niż słyszane.

                    I o tym cały czas piszę.
                    Ilość lektur ewidentnie ograbiła cię z rozumu ptasi mużdżku.
                    Umiesz składać literki, ale nie potrafiłaś zrozumieć tekstu.
                    Właśnie dlatego, że zbyt dużo energii poświęciłaś na składanie literek i sylab,
                    nie miałaś już siły zrozumieć.
                    Dzieci mają ten sam problem.
                    Dlatego niezbędna i konieczna jest reforma ortografi, byś ty nauczyła się
                    czytać, a dzieci pisać.
                    • marysia_b Re: Rewolucja ortograficzna! 03.10.06, 17:43
                      szkola.be napisała:


                      > Monologi wewnętszne prowadzisz pisemnie?
                      Jak najbardziej! O pisaniu do szuflady nie slyszalas?

                      > Najwyraźniej nie umiesz nawet czytać.

                      Zgoda, nie umiem czytac!

                      > Żeby wyrobić pamięć wzrokową, tszeba niestety wyraz widzieć,
                      > więc wyrazy widziane są wielokrotnie żadziej spotykane niż słyszane.

                      Zalezy jakie *wyrazy* !:)))


                      > I o tym cały czas piszę.

                      Piszesz o jakiejs rewolucji ortograficznej!

                      > Ilość lektur ewidentnie ograbiła cię z rozumu ptasi mużdżku.

                      Ooooo! Jak widze leci slownictwo podworkowe.....

                      > Umiesz składać literki, ale nie potrafiłaś zrozumieć tekstu.

                      Najlepiej zaczynac od jaja - juz starozytni byli tego zdania.

                      > Właśnie dlatego, że zbyt dużo energii poświęciłaś na składanie literek i sylab,
                      > nie miałaś już siły zrozumieć.

                      Ja tylko na taka slabiutka wygladam ;)

                      > Dzieci mają ten sam problem.

                      Juz zapomnialam jak to bylo! :)

                      > Dlatego niezbędna i konieczna jest reforma ortografi, byś ty nauczyła się
                      > czytać, a dzieci pisać.

                      Fii, -fii, -fii....:) Zycze powodzenia w nauce! :)
          • truten.zenobi Re: Rewolucja ortograficzna! 02.10.06, 21:03
            trochę zajęło Ci czasu by zauważyć że coś jest nie tak...
            :>

            ale sam tego nie wymyśliłem ...

            > Czemu bzdura?
            ano właśnie temu! czytając normalnie tak naprawdę zwraca się uwagę na początek
            i koniec słowa, pozostałe litery w zasadzie mogą być w przypadkowej
            kolejności...

            czyli tak naprawdę znaczenie ma jak czytasz, a nie że czytasz, a w przypadku
            osób ze skłonnoscią do dysleksji wazne jest też by nauka czytania odbywała sie
            metodą globalnbą a nie poprzez głoskowanie (zresztą ponoć w momencie
            zatwierdzania takiej własnie metodyki nauczania cześć specjalistów protestowała)


            > ...Patrząc na to, jak piszesz, doradzam - może też spróbuj?

            Wiesz ale lektury przedszkolne już od dawna mnie nie interesują :D
      • qarolinqa Bzdury 01.10.06, 00:45
        alexanderson napisał:

        > Gdyby ci, co proponują (z lenistwa i nieczytania książek, co automatycznie uczy
        >
        > ortografii) takie rozwiązania, znali choć trochę powody, dla których pisze się
        > tak, a nie inaczej (np. słynne "ó" to nie żadne "u" tylko "o z kreską",
        > zresztą "ósmy" bo "osiem"), zasady i historię języka polskiego, oraz mieli
        > pewne pojęcie o innych językach słowiańskich (np. góra to czeska "hora",
        > rosyjska "gora"), to może zastanowiliby się trochę, zanim by je zgłosili.

        Bzdury piszesz. Historia języka wcale nie musi oznaczać, rze ortografia ma być
        skomplikowana. Ortografia jest ABSOLUTNIE UMOWNA. Dowodzi tego np. język serbski
        i chorwacki. W chorwackim pisze się tak jak się słyszy, np. 'pruk, progu'
        zamiast 'próg, progu'. Jest to całkiem umowne. To, rze po rosyjsku jest gora
        wcale nie znaczy, ze po polsku ma być góra, a nie gura. Dowodem na to jest terz
        czeski, po polsku jest 'mówi', a po czesku to samo: 'mluvi' - przez zwykłe u!
          • qarolinqa No i co z tego?? 01.10.06, 01:55
            Gość portalu: marysia_b napisał(a):

            > Jezyk polski nie jest jezykiem:
            > 1/ serbskim
            > 2/chorwackim
            > 3/rosyjskim
            > 4/slowackim
            > 5/macedonskim
            > 6/bulgarskim
            > 7/gornoluzyckim
            > 8/dolnoluzyckim/
            > 9/ukrainskim
            > 10/bialoruskim
            >
            > Jezeli, ktoregos nie wymienilam, to dopisz;)
            >
            > Jest po porostu *jezykiem polskim*!

            No i co z tego? Tak wlasciwie o co ci chodzi?
            • Gość: marysia_b No i nic! IP: *.39-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.10.06, 14:30
              No widzisz, chodzi mi o to, ze nie masz pojecia o czym mowisz! ;) (Gdybys choc
              troche miala - dodalabys takze jezyk slowenski ;)

              A tak w ogole, moze miedzynarodowke jakas zalozysz, bo w sumie po co cyrilice,
              grazdanki i caly ten *ortograficzny, dla ciebie, bzdet*?
              Gdybys nie wiedziala, serbski i rosyjski, ktory przytaczasz, to zupelnie inny
              alfabet (bardziej adekwatny dla jezykow slowianskich) a w czeskim jest wiele
              znakow diakrytycznych, z ktorymi uzytkownicy tego jezyka nie maja jakos
              problemow, bo one spelniaja okreslona funkcje.

              Wyrostek robaczkowy, tez spelnia *jakas tam* funkcje ;)
        • alexanderson Re: Bzdury 01.10.06, 10:57
          qarolinqa napisała:
          Ortografia jest ABSOLUTNIE UMOWNA

          Oczywiście, że tak - tylko że część zasad jest umowna w sposób "czysty" i nie
          ma związku z wymową lub tradycją (np. pisownia "nie" z imiesłowami
          przymiotnikowymi - dlatego możliwa była kilka lat temu arbitralna decyzja
          Komisji Języka Polskiego zmieniająca zasady dla ułatwienia życia ludziom),
          część wynika z zapisu "tak jak się mówi", a część uwzględnia tradycję i
          historię języka polskiego - takim przykładem jest "ó".

          > czeski, po polsku jest 'mówi', a po czesku to samo: 'mluvi' - przez zwykłe u!

          (Ma być "mluva") - czeski jest bardziej skomplikowany, bo w nim nadal są długie
          i krótkie samogłoski a,e,i,o,u (z "kreseczką" i bez). Polskiemu "ó" odpowiada
          czeskie "u z kreską", bo czeskie "o z kreską" wymawia się jak "oo" (u nas
          doszło do ścieśnienia "oo" w [w wymowie] "u", oznaczane jako "o z kreską").
    • Gość: ant powiem ci wprost, po co jest ortografia IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.06, 15:27
      abym mógł od razu ocenic z kim mam doczynienia, jeśli jej nie umiesz to jesteś
      lewusem umysłowym i ja mam to wiedzieć na pierwszy rzut oka, a brak ortografii
      promuje debili. a powinni być promowani ci co ją znają, bo widać od razu, że
      maja elastyczny i chłonny umysł. nie leniwy jak u nieuka.
      :))
      wystarczy ??
      hłehłehłe.
      • Gość: ferment Re: powiem ci wprost, po co jest ortografia IP: *.chello.pl 01.10.06, 17:21
        > Gość portalu: ant napisał(a):

        > abym mógł od razu ocenic z kim mam doczynienia, jeśli jej nie umiesz to jesteś
        > lewusem umysłowym i ja mam to wiedzieć na pierwszy rzut oka, a brak ortografii
        > promuje debili. a powinni być promowani ci co ją znają, bo widać od razu, że
        > maja elastyczny i chłonny umysł. nie leniwy jak u nieuka.
        > :))
        > wystarczy ??<

        Wystarczy!
      • qarolinqa Re: powiem ci wprost, po co jest ortografia 01.10.06, 18:25
        Gość portalu: ant napisał(a):

        > abym mógł od razu ocenic z kim mam doczynienia, jeśli jej nie umiesz to jesteś
        > lewusem umysłowym i ja mam to wiedzieć na pierwszy rzut oka, a brak ortografii
        > promuje debili. a powinni być promowani ci co ją znają, bo widać od razu, że
        > maja elastyczny i chłonny umysł. nie leniwy jak u nieuka.
        > :))
        > wystarczy ??
        > hłehłehłe.

        Jestes wulgarny i niekulturalny. Jesli obecna ortografia ma cechowac takich
        ludzi jak ty, to nalerzy z niej czem predzej zrezygnowac.
      • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 03.10.06, 10:43
        Nie, to tylko jakaś bliska mi odmiana.
        Od razu, na wszelki wypadek, wymienię własciwości umożliwiające rozpoznanie.
        Ja jestem za pozostawieniem "ż"
        qarolinqa (czytaj, lub pisz w nowej ortografi : kuarolinkua ) za "rz";
        ja jestem pszeciw używania liter - symboli zastępującyh dwie głoski lub litery
        na raz jak "q" = "ku", lub "x" = "ks", qarolinqa jest wyraźnie za taką
        pisownią;
        ja jestem pszeciwna dwuznakom , qarolinqa jest raczej za, jak rozumiem.
          • szkola.be Re: Rewolucja ortograficzna! 04.10.06, 10:21
            > > ..jestem pszeciwna dwuznakom
            >
            > To može užywaj č ř š i ž?

            Nie, niestety, mam nawyki staro.ortograficzne i na dodatek szanuję czytelnika.
            Tekst zawierające takie znaki byłby niestety nieczytelny.
            Zbyt wielka rewolucja ortograficzna jest niemożliwa do pszeprowadzenia.
            Ale myślę, że wprowadzenie "č" i "š" (jako "cz" i "sz") to kwestia czasu, to po
            prostu nastepny krok dostosowywania języka pisanego do mowy.
            Może w czasie reformy będzie tszeba "oszukiwać" muzg
            i wymyślić czcionkę pośrednią pomiędzy "č" i "cz" oraz
            drugą czcionkę pośrednią pomiędzy "š" i "sz"
            tak by nie było trudności w czytaniu?
            Co na to specjaliści od kształtu literek?
            Da się to zrobić?
        • qarolinqa Znaki diakrytyczne 03.10.06, 21:25
          szkola.be napisała:
          > Nie, to tylko jakaś bliska mi odmiana.
          > Od razu, na wszelki wypadek, wymienię własciwości umożliwiające rozpoznanie.
          > Ja jestem za pozostawieniem "ż"
          > qarolinqa (czytaj, lub pisz w nowej ortografi : kuarolinkua ) za "rz";
          > ja jestem pszeciw używania liter - symboli zastępującyh dwie głoski lub litery
          > na raz jak "q" = "ku", lub "x" = "ks", qarolinqa jest wyraźnie za taką
          > pisownią;
          > ja jestem pszeciwna dwuznakom , qarolinqa jest raczej za, jak rozumiem.

          Nie lubie znakow diakrytycznych i pod tym wzgledem tylko lacina i angielski
          odpowiadaja mi calkiem. Tylko dlatego wole rz niz ż. Wyobrazam sobie, ze mozna
          by zrezygnowac w polskim calkiem ze znakow diakrytycznych, np. pisac tak jak ja
          teraz. Ale wtedy sa niejednoznacznosci, np. nie wiadomo, czy zadanie, to zadanie
          czy żądanie. Mozna wprowadzic nastepujace zasady:
          zamiast ą piszemy aa
          zamiast ć - cx
          ę - ee
          ł - ll
          ó - u
          ś - sx
          ź - zx
          ż - rz
          Wtedy np. 'dość' staje sie 'dosxcx', a 'będą' 'beedaa'.
          Nie mam tylko pomyslu na ń...
          • szkola.be Re: Znaki diakrytyczne 04.10.06, 10:40
            > Nie lubie znakow diakrytycznych i pod tym wzgledem tylko lacina i angielski
            > odpowiadaja mi calkiem.
            Masz widać złego informatyka w okolicy, albo nie masz żadnego.
            Poproś o pomoc, albo zmień klawiaturę (na polską - ze znakami diakrytycznymi),
            albo zmień informatyka.

            > Tylko dlatego wole rz niz ż.
            No i popatszcie ile zła polszczyźnie mogą zrobić zarozumiali
            pseudo.informatycy .


            > Wyobrazam sobie, ze mozna
            > by zrezygnowac w polskim calkiem ze znakow diakrytycznych,
            > np. pisac tak jak ja teraz.
            Ten tekst jest niestety nieczytelny. Błędy w takim tekście są 10, do nawet 15
            razy częstsze, niż "błędy" w tekście nowo.orograficznym.

            > Mozna wprowadzic nastepujace zasady:
            > zamiast ą piszemy aa
            > zamiast ć - cx
            > ę - ee
            > ł - ll
            > ó - u
            > ś - sx
            > ź - zx
            > ż - rz
            > Wtedy np. 'dość' staje sie 'dosxcx', a 'będą' 'beedaa'.
            > Nie mam tylko pomyslu na ń...

            Dwuznaki mają niestety niezwykle wiele wad . Wymienię tylko niewiele:
            1. Zajmują więcej miejsca , a więc zużywa się więcej papieru, tuszu, dysku,
            czasu by napisać taki tekst;
            2. Tszeba się specjalnie uczyć tego, a z tym będą mieć trudności i dzieci i
            dorośli;
            3. Powodują niejednoznaczności (rz - np. zmarznąć; ł- według ciebie ll -
            alleluja, allach, allele - pary genuw); "x" z kolei też powoduje
            niejednoznaczność, bo zawsze jednak znajdzie się ktoś , kto będzie "x" czytał
            jak "ks" i w efekcie "sx" pszeczyta jako "sks" - a takie połączenie liter
            występuje np. w wyrazie "skserować".....)
            • qarolinqa Re: Znaki diakrytyczne 04.10.06, 18:15
              szkola.be napisała:
              > Masz widać złego informatyka w okolicy, albo nie masz żadnego.
              > Poproś o pomoc, albo zmień klawiaturę (na polską - ze znakami diakrytycznymi),
              > albo zmień informatyka.

              Nie chodzi o klawiature, po prostu nie lubie znakow diakrytycznych.

              > Dwuznaki mają niestety niezwykle wiele wad . Wymienię tylko niewiele:
              > 1. Zajmują więcej miejsca , a więc zużywa się więcej papieru, tuszu, dysku,
              > czasu by napisać taki tekst;

              Trzeba by to policzyc. Moze nieistotna roznica.

              > 2. Tszeba się specjalnie uczyć tego, a z tym będą mieć trudności i dzieci i
              > dorośli;

              Jezyka w ogole trzeba sie kiedys nauczyc.

              > 3. Powodują niejednoznaczności (rz - np. zmarznąć; ł- według ciebie ll -
              > alleluja, allach, allele - pary genuw); "x" z kolei też powoduje
              > niejednoznaczność, bo zawsze jednak znajdzie się ktoś , kto będzie "x" czytał
              > jak "ks" i w efekcie "sx" pszeczyta jako "sks" - a takie połączenie liter
              > występuje np. w wyrazie "skserować".....)

              Niejednoznacznosci jest niewiele.
              • szkola.be Re: Znaki diakrytyczne 04.10.06, 20:44
                > Nie chodzi o klawiature, po prostu nie lubie znakow diakrytycznych.
                Gdy piszesz ręcznie , czy też znaki diakrytyczne uważasz za zbędne?

                > > Dwuznaki mają niestety niezwykle wiele wad ....:
                > > 1. Zajmują więcej miejsca , a więc zużywa się więcej
                > > papieru, tuszu, dysku, czasu by napisać taki tekst;
                >
                > Trzeba by to policzyc. Moze nieistotna roznica.

                Kiedyś liczyłam, to łatwo policzyć z częstości liter, dane można znaleźć w
                internecie. Wyszło , ze jednak istotne. Książki były by po prostu cieńsze.

                > > 3. Powodują niejednoznaczności (rz - np. zmarznąć; ł- według ciebie ll -
                > > alleluja, allach, allele - pary genuw); "x" z kolei też powoduje
                > > niejednoznaczność, bo zawsze jednak znajdzie się ktoś ,
                > > kto będzie "x" czytał jak "ks" i w efekcie "sx" pszeczyta jako "sks"
                > > - a takie połączenie liter występuje np. w wyrazie "skserować".....)

                > Niejednoznacznosci jest niewiele

                Owszem, na razie, ale po twojej reformie : zamianie ś, ć, ą...
                na dwuznaki było by bardzo dużo niejednoznaczności.
                A celem rozsądnej reformy jest by rozwiązywać istniejące problemy
                a nie twożyć nowe, jak ty to robisz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka