alimenty

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 14:55
czy tu mozna rozmawiac na takie tematy?
bo mam problem i potrzebuje porady
rozwod byl bez orzekania o winie,dzieci 17 i 19 lat pozostają z matką,ktora
generalnie sie nimi nie zajmuje, tylko kasuje forse a dzieci się same chowają
syn-17 lat własnie idzie na odwyk(narkotyzuje się)
corka 19 lat-własnie wyprowadziła się do narzeczonago,przestała sie uczyc
pytam więc,czy powinienem płacic dalej te alimenty,jezeli tak,to
dalczego,skoro syn teraz będzie na utrzymaniu osroda(wole juz płacic na ten
osrodek a nie matce)
dlaczego mam tez utrzymywac nieuczącą się i chcącą samodzielnosci corkę
poradzcie chłopaki,moze macie jakies doswiadczenia


    • Gość: Karolina Re: alimenty IP: 168.143.113.* 18.03.03, 15:06
      Mozesz zwyczjnie przestac placic!
      Twoja ex maze skakac wysoko albo nisko i nie dostanie
      grosza. Nie probuj wydawac pieniedzy na prawnikow - ci
      dopiero cie oskubia! I przestna sie martwic, juz
      zepsules i tak duzo.
      • Gość: kazik Re: alimenty IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 15:25
        co niby zepsułem?zapsułem ich dużą iloscia kasy i w głowach im sie poprzewracało
        nie chodzi mi o takie rady a o konkrety
        • Gość: Karolina Re: alimenty IP: *.gen.twtelecom.net 20.03.03, 15:05
          Niewiele z tego rozumiesz! W EU jest to plaga, ze tatus
          przestal placic mimo wyroku itd. Baba sie skarzy,
          procedury sie ciagna, facet zmienia bank, prawnik
          odklada, przedluza, ale nie kwestionuje wyroku i tak
          lata leca. Rozumiesz juz chociaz troche. Nie musisz
          wygrac rozpraw zeby nie placic.
    • forward Re: alimenty 19.03.03, 07:02
      Chyba będziesz musiał przejść się do sądu,przedstawić te wszystkie argumenty i
      może coś wskórasz. Póki co ciąży na tobie wyrok i masz płacić. To że rozwód
      orzeczono bez winy może mieć wpływ na obowiązek dostarczania środków utrzymania
      małżonkowi rozwiedzionemu.




      Forward
    • Gość: kazik Re: alimenty IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 12:04
    • capa_negra Re: alimenty 19.03.03, 12:19
      Gość portalu: kazik napisał(a):

      > czy tu mozna rozmawiac na takie tematy?
      > bo mam problem i potrzebuje porady
      > rozwod byl bez orzekania o winie,dzieci 17 i 19 lat pozostają z matką,ktora
      > generalnie sie nimi nie zajmuje, tylko kasuje forse a dzieci się same chowają
      > syn-17 lat własnie idzie na odwyk(narkotyzuje się)
      > corka 19 lat-własnie wyprowadziła się do narzeczonago,przestała sie uczyc
      > pytam więc,czy powinienem płacic dalej te alimenty,jezeli tak,to
      > dalczego,skoro syn teraz będzie na utrzymaniu osroda(wole juz płacic na ten
      > osrodek a nie matce)
      > dlaczego mam tez utrzymywac nieuczącą się i chcącą samodzielnosci corkę
      > poradzcie chłopaki,moze macie jakies doswiadczenia
      >
      >
      ________________________________________________________________________________

      Wiesz co - jesteś straszny
      Jak mi sie wydaje rozwiodłeś się z zona nie z dziećmi,
      To ze dzieci sąd przyznał matce nie oznacza, ze miałeś przestac sie nimi
      interesować i zwracać uwage na ich wychowanie i postepowanie
      Gdzie byłes do tej pory kochany tatusiu???
      Syn nie zaczął ćpac w ciagu 1 doby, podobnie jak córka nie wpadła w złe
      towarzystwo jednego dnia.
      Gdzie byłes wiedząc, że matka twoich dzieci ćpa ????
      Piszesz, że dzieci same sie chowaja - pytam dlaczego nie wziołes ich do siebie
      czy nie zainterweniowałes w inny sposób , dlaczego nie odbrałeś ćpającej matce
      władzy rodzicielskiej
      Ale jak sie martwić o kase to wiesz dokładnie.
      A cha - zanim się oburzysz, że jak "każda baba" naskakuje na biednego chłopa
      - jestem z rozwiedzionego małżeńtwa i to ojciec nas wychowywał
      • blitzkriegbop sama jestes straszna droga kapo 19.03.03, 12:32
        facet oczywiscie sie nie sprawdzil jako rodzic. Jego byla tez nie. Jak zreszta
        wiekszosc osob, ktore sie po prostu do tego nie nadaja. Nie od dzis wiadomo, ze
        seryjni mordercy, dyslektycy, palacze, pedofile, na sejm poslowie i sluchacze
        radia ma ryja to wszystko ofiary toksycznych rodzicow. Jest to nagminne i
        powszechne, wiec po co z tego robic dziwowisko. Potomkowie sa juz prawie
        dorosli, im predzej sie od mamusi i tatusia odseparuja tym lepiej dla nich.
      • Gość: kazik Re: alimenty IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 13:00
        capa_negra napisała:

        > Gość portalu: kazik napisał(a):
        >
        > > czy tu mozna rozmawiac na takie tematy?
        > > bo mam problem i potrzebuje porady
        > > rozwod byl bez orzekania o winie,dzieci 17 i 19 lat pozostają z matką,ktor
        > a
        > > generalnie sie nimi nie zajmuje, tylko kasuje forse a dzieci się same chow
        > ają
        > > syn-17 lat własnie idzie na odwyk(narkotyzuje się)
        > > corka 19 lat-własnie wyprowadziła się do narzeczonago,przestała sie uczyc
        > > pytam więc,czy powinienem płacic dalej te alimenty,jezeli tak,to
        > > dalczego,skoro syn teraz będzie na utrzymaniu osroda(wole juz płacic na te
        > n
        > > osrodek a nie matce)
        > > dlaczego mam tez utrzymywac nieuczącą się i chcącą samodzielnosci corkę
        > > poradzcie chłopaki,moze macie jakies doswiadczenia
        > >
        > >
        >
        _______________________________________________________________________________
        > _
        >
        > Wiesz co - jesteś straszny
        > Jak mi sie wydaje rozwiodłeś się z zona nie z dziećmi,
        > To ze dzieci sąd przyznał matce nie oznacza, ze miałeś przestac sie nimi
        > interesować i zwracać uwage na ich wychowanie i postepowanie
        > Gdzie byłes do tej pory kochany tatusiu???
        > Syn nie zaczął ćpac w ciagu 1 doby, podobnie jak córka nie wpadła w złe
        > towarzystwo jednego dnia.
        > Gdzie byłes wiedząc, że matka twoich dzieci ćpa ????
        > Piszesz, że dzieci same sie chowaja - pytam dlaczego nie wziołes ich do
        siebie
        > czy nie zainterweniowałes w inny sposób , dlaczego nie odbrałeś ćpającej
        matce
        > władzy rodzicielskiej
        > Ale jak sie martwić o kase to wiesz dokładnie.
        > A cha - zanim się oburzysz, że jak "każda baba" naskakuje na biednego chłopa
        > - jestem z rozwiedzionego małżeńtwa i to ojciec nas wychowywał
        > -----------------------------------------------------------------------------
        po pierwsze nigdy nie napisałem ,ze zona cpa-zona płaciła za narkotyki syna
        (czytaj uwaznie)
        po drugie-ograniczenie władzy rodzicielskiej-nie bedz smieszna-nawet najgorsze
        okrutne matki sa lepiej tolerowane przez sądy niz najlepszy ojciec
        po trzecie-to nie sąd przyznał dzieci matce tylko tak oboje ustalilismy bo
        miała się nimi zajmowac i nie chciała mojej pomocy(procz finansowej
        oczywiscie...)
        po czwarte-jak się cos działo,to ja sie o tym dowiadywałem od obcych a nie od
        byłej zony,bo zwyczajnie to ukrywała-miałem sie wlamac do byłego domu?prosic na
        kolanach o informacje?
        dzieki za takie rady-matko-polko
        • Gość: Karolina Re: alimenty IP: *.gen.twtelecom.net 19.03.03, 13:05
          OK porzycze ci spluwe
        • capa_negra Re: alimenty 20.03.03, 11:08
          -----------------------------------------------------------------------------
          po pierwsze nigdy nie napisałem ,ze zona cpa-zona płaciła za narkotyki syna
          (czytaj uwaznie)
          xxxxx
          masz racje - nie doczytałam

          po drugie-ograniczenie władzy rodzicielskiej-nie bedz smieszna-nawet najgorsze
          okrutne matki sa lepiej tolerowane przez sądy niz najlepszy ojciec
          xxxx
          Po drugie ograniczenie władzy rodzicielskiej matce też się zdarza- moja miała
          ograniczona nad bratem ( ja juz byłam pełnoletnia i raczej nie smieszna ) a nie
          piła, nie biła, nie k..wiła sie - poprostu z róznych przyczyn nienadawala sie
          xxxxxx
          po trzecie-to nie sąd przyznał dzieci matce tylko tak oboje ustalilismy bo
          miała się nimi zajmowac i nie chciała mojej pomocy(procz finansowej
          oczywiscie...)
          xxxxxxxxx
          po trzecie Tak oboje ustaliliście - czyli było poniekąd wygodnie nie brac
          odpowiedzialności na siebie

          po czwarte-jak się cos działo,to ja sie o tym dowiadywałem od obcych a nie od
          byłej zony,bo zwyczajnie to ukrywała-miałem sie wlamac do byłego domu?prosic na
          kolanach o informacje?
          xxxxxxxx
          po czwarte gdybys na bieżaco interesował sie dziećmi nie musiał bys sie
          dowiadywac od obcych , a skoro juz sie dowiedziałaeś to może wypadała
          zainterweniować ???

          dzieki za takie rady-matko-polko

          Prosze bardzo - chetnie udzielę nastepnych akurat z matka polka trafiłaś jak
          kula w płot
          Nie wybielam twojej zony, ale zwalanie całej winy na nia jest śmieszne
          Spójrz na siebie - gdyby naprawde interesował cie los twoich dzieci dawno byś
          cos zrobił
          Da się - wiem z doświadczenia
          • forward Re: alimenty 20.03.03, 14:34
            No tak robi się coraz ciekawiej i coraz mniej na temat. Już jesteśmy na etapie
            jak dzieciństwo wpływa na dorosłość. Pytanie Kazika było jasne, chodzi mu o
            kogoś kto udzieli mu porady albo da adres jakiegoś dobrego adwokata. Tymczasem
            zaczynają się oceny cudzego życia. Ciekawe jak nasze się skomplikuje i jak je
            ocenią, bo szczęśliwe rodziny są tylko na reklamie margaryny.





            Forward
            • Gość: kazik Re: alimenty IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 15:05
              dzieki ci chłopie, same anioły sie odezwały...
              ja prosiłem o konkretna poradę a nie pomoc psychologiczną
    • Gość: Bysiek Re: alimenty IP: *.devs.ac-net.pl 20.03.03, 16:26
      Masz podstawy, zeby wniesc sprawe do sadu rodzinnego, ale musisz wiedziec co
      chcesz. Obowiazek alimentowania dzieci trwa do 24, czy nawet 25 roku zycia, ale
      POD WARUNKIEM, ze sie ucza (i to chyba tylko na studiach dziennych). Jesli sie
      nie ucza i sa pelnoletnie, to obowiazku utrzymywania nie ma. Mozesz wniesc o
      przejecie opieki albo o stwierdzenie, ze obowiazek alimentowania wygasl.
      Polecono mi dobrego adwokata w Warszawie - porada pierwsza,trwa ok.1 godz.
      kosztuje 200zl,podam jesli bedzie zainteresowanie.
      • Gość: Aleksandra Re: alimenty IP: 212.160.130.* 24.03.03, 00:01

        Orzekanie o winie przy rozwodzie nie ma nic do alimentów - to oddzielne sprawy.
        Prawda, że alimenty przysługują dziecku do uzyskania pełnoletności, a jeśli się
        uczy (jeden kierunek, studia dzienne) to do zakończenia nauki, naogół nie
        dłużej niż do 25 r.ż. ALE - Co do syna: jeśli jest on na leczeniu odwykowym, to
        przysługują mu alimenty (nawet gdyby miał 27 lat, ale Ciebie to nie tyczy). Na
        niego musisz płacić.
        Nie słuchałabym rad, żeby samemu przestać płacić, ponieważ wtedy żona może
        zwrócić się po kasę do funduszu alimentacyjnego, będą jej płacić a Ciebie
        nawiedzi komornik. Chyba nic przyjemnego.
        A abstrachując od spraw pieniężnych - myślę, że swoim dzieciom mógłbyś z siebie
        dać o wiele więcej, niż przymusowe X PLN co miesiąc. Z resztą nawet tego nie
        chcesz... Nie osądzam, nie znam sytuacji, ale może nie jest jeszcze za późno na
        kontakt z własnymi dziećmi!
    • Gość: MIchał Re: alimenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 09:54
      Nie jestem teoretykiem lecz praktykiem. Kaziu też mam dzieci w podobnym wieku,
      i wiem że można zabiegać o nie i stawać na "uszach" ,ale stosunki będą poprawne
      tylko wtedy jak będą chciały tego dwie strony. Często i gęsto jest tak, że
      dzieci mieszkające z mamusią mają wypaczony obraz ojca (bo ciągle słyszą że ten
      wasz ojciec to:pi,pi,pipi,pi...).Córka jest wg. prawa już osobą pełnoletnia,
      jeśli podjeła taką decyzję i wyprowadziła się z domu do swojego faceta, proszę
      dardzo, ale konsekwencja do końca, nie chce się uczyć to do pracy albo niech
      utrzymuje facet. Jeśłi chodzi o syna moje zdanie jest takie: chłopakowi trzeba
      pomóc pomimo że i z narkotykami się zbratał na własne życzenie ale i skoro
      poszedł do ośrodka to należy rozumieć ,że chce z tym skończyć,chwała mu za to.
      P.S.
      Nie słuchaj teoretyków bo nie mają pojęcia o dzieciach Ci którzy ich nie mają,
      Pozdrawiam Michał
    • Gość: kazik Re: alimenty IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 12:44
      serdecznie wszystkim dziekuję
Pełna wersja