odebrać prawa rodzisielskie za seks analny?

06.10.06, 14:11
Oczywiście zdanie w temacie tego wątku to ironia. Zastanawiam się dlaczego tak
wielu ludzi obrusza się na możliwość posiadania i wychowywania dzieci przez
pary homoseksualne. Zwykle ludzie ci, jak ich zapytać, stwierdzają, że
"homoseksualista nie jest zdolny do wychowania dziecka".
Nie rozumiem skąd ten pomysł. Zgadzam się, że w związku z tym, że homo jest
"inny" od "hetero" mogą pojawić się hipotezy jakoby jego relacje z dziećmi
były inne, ale to tylko hipotezy, jak narazie niczym nie potwierdzone.
Hipotezy takie mogłybyć rozważane conajwyżej przez naukowców zajmujących się
badaniami na ten temat.
Tymczasem z jakiegoś powodu dla części zwykłych ludzi jest zupełnie oczywiste,
że homoseksualiści nie nadają się na rodziców, mało tego - że skrzywdziliby
oni paskudnie dziecko swoim wychowaniem. Skąd takie wnioski? Jaką drogą podąża
rozumowanie które prowadzi do takich wniosków?

Jedyne co mi przychodzi do głowy, to to, że homoseksualiści jakoby mają zły
wpływ na dzieci z powodu "chorego seksu" jaki uprawiają. Zatem naturalne jest,
że wszelkie pary (również hetero) uprawiające ten niegodny proceder nie nadają
się na rodziców i powinny stracić prawo do posiadania dzieci. Czy tak
przebiega to rozumowanie?

    • Gość: *** Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.crowley.pl 06.10.06, 14:19
      A co to w ogóle za teza, że homoseksualizm = seks analny ???

      Primo: wśród homoseksualistów płci męskiej seks analny jest praktykowany w ok. 30-35% populacji (dane za Encyklopedią Seksu Z. Lew-Starowicz, Muza 2003)

      Secundo: wśród homoseksualistów płci żeńskiej seks analny jest praktykowany w ok. 15% populacji (dane za Encyklopedią Seksu Z. Lew-Starowicz, Muza 2003)

      Tertio: wśród heteroseksualistów (w Polsce) seks analny jest praktykowany w ok. 20% związków (dane za Encyklopedią Seksu Z. Lew-Starowicz, Muza 2003).

      Nie widzę więc absolutnie żadnego związku pomiędzy analizmem a homoseksualizmem. To pokutujący stereotyp, nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.
    • facet123 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 14:26
      To oczywiście uproszczenie z mojej strony. Chodzi o wszelkie odstępstwa od
      "normalnego" seksu heteroseksualnego potencjalnie prowadzącego do zapłodnienia.
      • supaari Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 16:22
        facet123 napisał:

        > To oczywiście uproszczenie z mojej strony. Chodzi o wszelkie odstępstwa od
        > "normalnego" seksu heteroseksualnego potencjalnie prowadzącego do
        zapłodnienia.

        Konstrukcja logiczna byłaby uzasadniona, gdyby stosunki seksualne odbywano na
        oczach dzieci. Skoro jest raczej inaczej (choć nie dam głowy co do innych), to
        nie do końca o rzeczywiste techniki seksualne tu chodzi... Już raczej o
        potencjalne techniki...
    • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 14:28
      Nie przez pary homoseksualne.. bo nigdy nie bede mial nic przeciwko kobietom z
      dzieckiem.. ale 2 facetow to niezdrowe..
      • Gość: *** Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.crowley.pl 06.10.06, 14:55
        A dlaczego 2 kobiety są OK, dlaczego sama matka jest OK, dlaczego dziadkowie są OK, dlaczego sama babcia jest OK, dlaczego sam ojciec jest OK .... a dlaczego 2 mężczyzn nie jest ok? Bo tego pojąć nie umiem.

        Tylko proszę o rozsądne, logiczne argumenty.

        tenkju
        • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 16:41
          Ty jestes w mniejszosci.. wiec to Ty powinienes nas oswiecic jakie sa pozytywne
          skutki.. Nie ja Ciebie.. Powiedzialem, ze to niezdrowe dla dziecka.. znasz
          jakies przyklady, ktore by temu przeczyly?
          • jeanie_mccake Re: odebrać prawa rodzisielskie mniejszosciom? 06.10.06, 18:02
            troche_inny napisał:

            > Ty jestes w mniejszosci.. wiec to Ty powinienes nas oswiecic jakie sa
            pozytywne
            > skutki.. Nie ja Ciebie..

            Czyli mniejszosc nie moze miec racji?
            Wiec to katolicy w Polsce maja racje (bo wiekszosc) a w Szkocji bredza (bo
            mniejszosc)? Zakaz antykoncepcji jest logiczna w Warszawie a w Glasgow jakis
            prymitywny zabobon?

            > Powiedzialem, ze to niezdrowe dla dziecka.. znasz
            > jakies przyklady, ktore by temu przeczyly?

            Ty nie potrzebujesz przykladow (bo konformista nie musi miec wlasne zdanie) ale
            zadasz przykladow od innych?
            Bo twoje poglady (z drugiej reki) sa wiecej warte od pogladow ludzi myslacych...
            • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie mniejszosciom? 06.10.06, 18:13
              Uwlaczanie rozmowcy nie powoduje powstania argumentu.. Nadal czekam..
              • Gość: TwójBóg Re: odebrać prawa rodzisielskie mniejszosciom? IP: *.crowley.pl 08.10.06, 15:33
                Jak Lepper. Powie coś i udowadniaj mu że nie. Jeszcze odwraca kota ogonem, jak sofista. Ble. Tylko ci się wydaje żeś sprytny.
                • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie mniejszosciom? 08.10.06, 15:55
                  eh.. zamiast trwonic czas na pseudo-elokwentne obelgi zajmijcie sie badaniami,
                  ktore moze potwierdza wasze teorie..
        • prawicowiec2 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 16:57
          ot zagwozdka.
          dla mnie 2 facetów nie jest OK i za cholerę nie potrafię wytłumaczyć dlaczego.
          nie jest OK i już :P
        • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 17:56
          Nie ma co porównywać ludzi samotnych do par homoseksualnych - to właśnie
          homoseksualizm przeszkadza ludziom.
          Co do kwestii, że dwie kobiety są lepsze od dwóch facetów... Podpisuję się pod
          tym całkowicie. Po pierwsze, społeczeństwo jest nastawione dużo lepiej do
          lesbijek niż do gejów, więc automatycznie dziecko dwóch lesbijek nie będzie
          napiętnowane (przynajmniej nie tak jak dziecko wychowane przez gejów). Po
          drugie, istnieje przekonanie - IMO stereotypowe, ale częściowo słuszne - że
          kobiety lepiej się opiekują dzieckiem niż mężczyźni, więc to logiczne, że dwie
          kobiety będą lepsze od dóch mężczyzn. Po trzecie, i to chyba najważniejsze - to
          kobieta rodzi dziecko, więc powinna mieć prawo decydowania, z kim chce to
          dziecko wychowywać. Nie wiem natomiast, jakim sposobem dziecko miałoby znaleźć
          się w związku gejowskim? Słyszałem o przypadkach kupowania dzieci przez gejów i
          jest to obrzydliwe.
          • marysia_b Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 18:07
            heretic_969 napisał:

            > Co do kwestii, że dwie kobiety są lepsze od dwóch facetów... Podpisuję się pod
            > tym całkowicie.

            Ja tam wole dwoch facetow! :)

            >stereotypowe, ale częściowo słuszne - że kobiety lepiej się opiekują dzieckiem
            niż mężczyźni, więc to logiczne, że dwie kobiety będą lepsze od dóch mężczyzn.

            Dwie baby wychowujace np.chlopca! Super!

            > kobieta rodzi dziecko, więc powinna mieć prawo decydowania, z kim chce to
            > dziecko wychowywać.

            Chyba samorodztwa nie uprawia, ta rodzaca kobieta


            Nie wiem natomiast, jakim sposobem dziecko miałoby znaleźć
            > się w związku gejowskim? Słyszałem o przypadkach kupowania dzieci przez gejów i
            > jest to obrzydliwe.

            I tu czuje sie podwojnie rozbrojona! ;)
            • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 16:28
              > kobieta rodzi dziecko, więc powinna mieć prawo decydowania, z kim chce to
              > dziecko wychowywać.

              Chyba samorodztwa nie uprawia, ta rodzaca kobieta

              ?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
              Co oznacza ten post? Nie znasz swojej fizjologii, Marysiu_b? Liczysz na to że
              nie urodzisz sama???? Tylko co - ikrę złożysz? Ciekawe....
              Raczej się nie rozmnażaj bo nieżle się zdziwisz a i jeszcze możesz zostać babą
              wychowującą chłopca , fuj.
          • Gość: wylogowana Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 06.10.06, 18:07
            heretic_969 napisał:

            > to właśnie
            > homoseksualizm przeszkadza ludziom.

            ?????

            > Co do kwestii, że dwie kobiety są lepsze od dwóch facetów... Podpisuję się pod
            > tym całkowicie

            I zeby oczywiscie byly mlode i ladne, a Szanowny Przedmowca mogl sie
            przylaczyc, albo chociaz popatrzec :P - stad wlasnie bierze sie opinia, ze les
            sa OK, a geje - be.
            • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 18:17
              Gość portalu: wylogowana napisał(a):

              > > Co do kwestii, że dwie kobiety są lepsze od dwóch facetów... Podpisuję si
              > ę
              > I zeby oczywiscie byly mlode i ladne, a Szanowny Przedmowca mogl sie
              > przylaczyc, albo chociaz popatrzec :P - stad wlasnie bierze sie opinia, ze les
              > sa OK, a geje - be.

              Chodzilo o wychowywanie dzieci a Ty swoje.. Nikt nie jest w stanie polemizowac z
              tym, ze kobieta jest blizej dziecka.. wiesz stereotyp zawsze bedzie faworyzowal
              kobiety.. Ludzie ogolnie sa lepiej nastawieni do kobiet..
            • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 23:25
              > > to właśnie
              > > homoseksualizm przeszkadza ludziom.
              >
              > ?????

              To chyba oczywiste, że samotny ojciec jest lepiej traktowany przez
              społeczeństwo, niż dwóch tatusiów wsadzających sobie w odbyt, prawda?

              > I zeby oczywiscie byly mlode i ladne, a Szanowny Przedmowca mogl sie
              > przylaczyc, albo chociaz popatrzec :P - stad wlasnie bierze sie opinia, ze les
              > sa OK, a geje - be.

              A to swoją drogą:)
              Nie zmienia to faktu, że podane przeze mnie trzy argumenty są jak najbardziej
              poważne.
        • mandaryna65 bądźmy wreszcie poważni!!! 06.10.06, 18:54
          Gość portalu: *** napisał(a):

          > A dlaczego 2 kobiety są OK, dlaczego sama matka jest OK, dlaczego dziadkowie są
          > OK, dlaczego sama babcia jest OK, dlaczego sam ojciec jest OK .... a dlaczego
          > 2 mężczyzn nie jest ok? Bo tego pojąć nie umiem.
          >
          > Tylko proszę o rozsądne, logiczne argumenty.
          >
          > tenkju

          nie udawaj głupka. Ojciec - to jest OJCIEC! WIesz kto to jest ojciec? Ten kto
          spłodził dziecko. Ma naturalne prawo i obowiązek do wychowywania dziecka. Babcia
          - mniej bezpośrednio, ale również jest częścią rodziny.

          A co ma wspólnego 2 niedojrzałych facetów z rodziną? NIeważne już w jaki sposób
          się zaspokajają... Na jakiej podstawie powierzyć im dziecko??? Przecież sposób
          zycia jaki świadomie wybrali, w jawny sposób przeczy chęci przekazania życia.

          albo rybki, albo akwarium,,,,
          • xtrin to dlaczego żartujesz? 06.10.06, 22:27
            > Wiesz kto to jest ojciec? Ten kto spłodził dziecko. Ma naturalne prawo
            > i obowiązek do wychowywania dziecka. Babcia - mniej bezpośrednio, ale
            > również jest częścią rodziny.

            Ale przecież rozmawiamy o adopcji, czyli o dzieciach, w stosunku do których nikt
            "naturalnych praw" nie ma. Nikt chyba nie będzie podważał tego, że najlepiej, by
            dziecko wychowywali jego biologiczni rodzice, świetnie to tej roli przygotowani.
            Ale życie to nie bajka, nie każde dziecko ma żyjących rodziców, wielu
            biologicznych rodziców się do tej roli totalnie nie nadaje.
            Pozatem - a co, jeżeli jeden z tych gejów spłodził to dziecko?

            > A co ma wspólnego 2 niedojrzałych facetów z rodziną?

            Niedojrzałym osobom nie powinno się dawać dzieci bez względu na orientację. Ale
            zakładamy, że będą to osoby dojrzałe.

            > Przecież sposób zycia jaki świadomie wybrali

            Orientacji sobie nie wybierali.
            • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 06.10.06, 23:26
              > Pozatem - a co, jeżeli jeden z tych gejów spłodził to dziecko?

              Ze swoim partnerem?
              • marysia_b Re: to dlaczego żartujesz? 06.10.06, 23:31
                heretic_969 napisał:

                > Ze swoim partnerem?

                Z kobitka, ktora mu wyswiadczyla przysluge, 'in vitro' :)
                • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 06.10.06, 23:35
                  To się nazywa handel człowiekiem. Za co powinna być kulka w łeb zarówno dla
                  "usługodawcy" jak i "usługobiorcy" :)
                  • marysia_b Re: to dlaczego żartujesz? 06.10.06, 23:46
                    heretic_969 napisał:

                    > To się nazywa handel człowiekiem. Za co powinna być kulka w łeb zarówno dla
                    > "usługodawcy" jak i "usługobiorcy" :)

                    A kto to sprawdzi? Wierze, ze Ty masz takie mozliwosci! :)
                    • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 06.10.06, 23:47
                      Po co sprawdzać? Wystarczy, że będzie nielegalne.
                      • marysia_b Re: to dlaczego żartujesz? 06.10.06, 23:49
                        heretic_969 napisał:

                        > Po co sprawdzać? Wystarczy, że będzie nielegalne.

                        To bedzie podziemne! :)
                        • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 06.10.06, 23:56
                          Niech będzie. Większość i tak już będzie zniechęcona, a desperaci - no cóż, będą
                          żyli w permanentnym strachu przed prawem...
                          • majenkir Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 00:29
                            heretic_969 napisał:
                            > Niech będzie.

                            Nie bedzie. Nie mozna zabronic BIOLOGICZNEMU rodzicowi wychowywania swoich
                            dzieci z obecnym partnerem (plci dowolnej) :).
                            • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 00:34
                              Zabronić można wszystko. Zwłaszcza traktowanie dziecka jako towaru.
                              A biologiczni rodzice często tracą prawo do wychowywania dziecka, co nie jest
                              niczym negatywnym.
                              • Gość: marysia_b Re: to dlaczego żartujesz? IP: *.197-246-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.10.06, 10:02
                                heretic_969 napisał:

                                > A biologiczni rodzice często tracą prawo do wychowywania dziecka, co nie jest
                                > niczym negatywnym.

                                ZAWSZE jest to negatywne i DRAMATYCZNE dla dziecka. Zadna rodzina zastepcza nie
                                zastapi wlasnych rodzicow i rodziny - czasem jest to jedynie mniejsze zlo i
                                ostatecznosc.
                      • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 01:55
                        Ale co przepraszam chcesz uczynić nielegalnym? Rodzenie dzieci?
                        • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 02:44
                          > Ale co przepraszam chcesz uczynić nielegalnym? Rodzenie dzieci?

                          Wychowywanie dzieci przez pary gejowskie.
                          • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 03:00
                            Biologicznym ojcom chcesz dzieci odbierać? I jak niby chcesz sprawdzać to czy
                            jest gejem? A może tylko mieszka z kumplem? Czy też postulujesz odbieranie
                            dzieci każdemu mężczyźnie, który mieszka z innym? Czy jeżeli chodzi z innym do
                            kina? Czy może chcesz im pod kołdrę włazić?
                            • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 16:11
                              Jak zostaną przyłapani, to poniosą konsekwencje prawne - proste.
                              A co do dziecka... Faktycznie, jeśli ma wyłącznie biologicznego ojca
                              (biologiczna matka jest mu nieznana), to byłoby niedobrze, gdyby trafił on do
                              pudła, więc wystarczy, że wpakuje się jego chłopaka:)
                              • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 16:14
                                > Jak zostaną przyłapani, to poniosą konsekwencje prawne - proste.

                                Przyłapani przepraszam na czym? Na spaniu ze sobą? Chcesz homoseksualizm
                                delegalizować?
                                • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 16:17
                                  > Przyłapani przepraszam na czym?

                                  Jak to na czym? Że nielegalnie wychowują dziecko.
                                  • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 17:03
                                    > Jak to na czym? Że nielegalnie wychowują dziecko.

                                    Ale jak chcesz to zdefiniować?
                                    Przypadek 1: Są sobie dwie lesbijki. Jedna z nich zachodzi w ciążę, biologiczny
                                    ojciec zrzeka się praw rodzicielskich, ona nie oczekuje od niego żadnej pomocy,
                                    wychowuje to dziecko wspólnie z partnerką. To nielegalne ma być? Czy też chcesz
                                    wnikać w to, czy dziecko spłodziła na zasadzie "umowy" z ojcem, czy też była to
                                    klasyczna "wpadka"?
                                    Przypadek 2: Wdowiec (w pełni legalnie) wychowuje własne, biologiczne dziecko. Z
                                    wzajemnością zakochuje się w facecie i postanawia z nim zamieszkać. Nagle staje
                                    się ojcem "nielegalnym"? Czy też może chcesz samotnym rodzicom zakazać wiązania
                                    się z osobami tej samej płci?
                                    • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 17:12
                                      > Przypadek 1: Są sobie dwie lesbijki. Jedna z nich zachodzi w ciążę, biologiczny
                                      > ojciec zrzeka się praw rodzicielskich, ona nie oczekuje od niego żadnej pomocy,
                                      > wychowuje to dziecko wspólnie z partnerką. To nielegalne ma być?

                                      A skąd. Już pisałem wyraźnie, że kobieta powinna mieć prawo decydować, czy chce
                                      wychowywać dziecko z mężczyzną, z kobietą, lub sama.
                                      Poza tym gdzie w ogóle porównanie? Ja piszę o gejach kupujących dzieci jak
                                      towar, i dla mnie to jest nielegalne. Natomiast w Twoim przykładzie wszystko
                                      jest najnormalniejsze w świecie - kobieta rodzi dziecko i wychowuje je ze swoją
                                      partnerką. Co w tym nielegalnego?

                                      > Przypadek 2: Wdowiec (w pełni legalnie) wychowuje własne, biologiczne dziecko.
                                      > Z
                                      > wzajemnością zakochuje się w facecie i postanawia z nim zamieszkać. Nagle staje
                                      > się ojcem "nielegalnym"?

                                      Nie. Ale podana przez Ciebie sytuacja jest, że tak powiem, bardzo mało realna.
                                      Żona umiera, a facetowi odbija i wiąże się z innym facetem. Mało prawdopodobne.
                                      Ale żeby coś odpowiedzieć - w tej sytuacji nie należy pozbawiać ojca praw
                                      rodzicilskich, choćby z tego względu, że nie ma kto zaopiekować się dzieckiem.
                                      • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 17:22
                                        > A skąd. Już pisałem wyraźnie, że kobieta powinna mieć prawo decydować,
                                        > czy chce wychowywać dziecko z mężczyzną, z kobietą, lub sama.

                                        To już nic nie rozumiem... Ty po prostu jesteś przeciwko mężczyznom, a nie gejom :).

                                        > Poza tym gdzie w ogóle porównanie? Ja piszę o gejach kupujących dzieci jak
                                        > towar, i dla mnie to jest nielegalne.

                                        Handel ludźmi jest nielegalny więc o co chodzi?
                                        Co rozumiesz pod określeniem "gejów kupujących dzieci"? Czy jeżeli laska
                                        zachodzi w ciążę i nie chce dziecka (ojciec nieznany bądź niezainteresowany), to
                                        jeżeli para gejów się nią na okres ciąży zaopiekuje, a następnie dziecko
                                        przygranie to już jest "handel"?

                                        > Natomiast w Twoim przykładzie wszystko jest najnormalniejsze w świecie -
                                        > kobieta rodzi dziecko i wychowuje je ze swoją partnerką.

                                        Gej płodzi z jakąś kobietą dziecko, a następnie je wychowuje. Czy to bardziej
                                        nienormalne? Czemu?

                                        > Nie. Ale podana przez Ciebie sytuacja jest, że tak powiem,
                                        > bardzo mało realna. Żona umiera, a facetowi odbija i wiąże się
                                        > z innym facetem. Mało prawdopodobne.

                                        Chodziło mi nie o realność (nie zaprzeczysz, że taka sytuacja zdarzyć się jak
                                        najbardziej może), ale o klarowność.

                                        > Ale żeby coś odpowiedzieć - w tej sytuacji nie należy pozbawiać ojca praw
                                        > rodzicilskich, choćby z tego względu, że nie ma kto zaopiekować się dzieckiem.

                                        Tak więc jeszcze raz zapytam: czego w takim razie (poza już nielegalnym handlem
                                        ludźmi) chcesz zakazywać?
                                        • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 19:16
                                          > To już nic nie rozumiem... Ty po prostu jesteś przeciwko mężczyznom, a nie gejo
                                          > m :).

                                          Dlaczego przeciw? Jestem za sprawiedliwocią. To kobieta więcej poświęca dla
                                          dziecka, to kobieta powinna więc decydować, z kim je chce wychowywać.

                                          > Co rozumiesz pod określeniem "gejów kupujących dzieci"? Czy jeżeli laska
                                          > zachodzi w ciążę i nie chce dziecka (ojciec nieznany bądź niezainteresowany),

                                          To niech dokona aborcji. Proste, prawda? Oczywiście, w Polsce nie ma takiej
                                          możliwości - ale kiedyś z pewnością będzie...

                                          t
                                          > o
                                          > jeżeli para gejów się nią na okres ciąży zaopiekuje, a następnie dziecko
                                          > przygranie to już jest "handel"?

                                          Tak po prostu odda im dziecko?
                                          Jeszcze raz. Jeśli kobieta nie chce dziecka, to niech nie zachodzi w ciążę.
                                          Jeśli już jednak zaszła, to niech dokona aborcji. W ostateczności niech odda
                                          dziecko do adopcji (ale po co).

                                          > Gej płodzi z jakąś kobietą dziecko, a następnie je wychowuje. Czy to bardziej
                                          > nienormalne? Czemu?

                                          Ależ niech gej wychowuje sobie to dziecko, które spłodził z kobietą. Może nawet
                                          się z matką swojego dziecka ożenić. Proszę bardzo.

                                          >
                                          > Tak więc jeszcze raz zapytam: czego w takim razie (poza już nielegalnym handlem
                                          > ludźmi) chcesz zakazywać?

                                          Wychowywanie dzieci przez pary gejowskie.
                                          • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 19:38
                                            > Dlaczego przeciw? Jestem za sprawiedliwocią. To kobieta więcej poświęca dla
                                            > dziecka, to kobieta powinna więc decydować, z kim je chce wychowywać.

                                            Ojciec także powinien się dla dziecka poświęcać.

                                            > To niech dokona aborcji. Proste, prawda? Oczywiście, w Polsce nie ma takiej
                                            > możliwości - ale kiedyś z pewnością będzie...

                                            W Polsce? Nie byłabym tego taka pewna.
                                            Sama jestem za pełną legalizacją aborcji, ale mimo to uważam, że jeżeli tylko
                                            jest możliwość urodzenia i odpowiedniego wychowania to dziecko urodzić się
                                            powinno. Choćby ze względu na ujemny przyrost naturalny.

                                            > Tak po prostu odda im dziecko?
                                            > Jeszcze raz. Jeśli kobieta nie chce dziecka, to niech nie zachodzi w ciążę.
                                            > Jeśli już jednak zaszła, to niech dokona aborcji. W ostateczności niech odda
                                            > dziecko do adopcji (ale po co).

                                            Bo to potrójna korzyść: dla adopcyjnych rodziców, dla matki i dla samego dziecka.

                                            > Ależ niech gej wychowuje sobie to dziecko, które spłodził z kobietą.
                                            > Może nawet się z matką swojego dziecka ożenić. Proszę bardzo.

                                            Ale on nie ma najmniejszego zamiaru się z nią żenić, ma swojego partnera z
                                            którym chce spędzić resztę życia, wspólnie z nim wychowując dziecko. Z tą
                                            kobietą dziecko spłodził wyłącznie w tym celu. A ona jest lesbijką i jej
                                            partnerka zaszła w ciążę z tym drugim gejem i to dziecko one wychowają wspólnie
                                            :). No to co w takim wypadku proponujesz?

                                            > Wychowywanie dzieci przez pary gejowskie.

                                            Hmm... ale w każdym przykładzie który dajesz jakoś nie masz zamiaru tego
                                            zakazywać. No to czego w końcu chcesz zakazać?
                                            • xtrin Errata. 07.10.06, 19:39
                                              > Hmm... ale w każdym przykładzie który dajesz jakoś nie masz zamiaru tego
                                              > zakazywać. No to czego w końcu chcesz zakazać?

                                              Miało być "ja daję", nie "ty dajesz".
                                            • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 19:50
                                              > Ojciec także powinien się dla dziecka poświęcać.

                                              Nie jest w stanie. Z wiadomych przyczyn.

                                              > Sama jestem za pełną legalizacją aborcji, ale mimo to uważam, że jeżeli tylko
                                              > jest możliwość urodzenia i odpowiedniego wychowania to dziecko urodzić się
                                              > powinno.

                                              Odpowiednie wychowanie jest możliwe tylko wtedy, gdy kobieta nie myśli o
                                              porzuceniu swojego dziecka.

                                              Choćby ze względu na ujemny przyrost naturalny.

                                              No wiesz co... Feministka nie powinna używać takich argumentów.

                                              > Bo to potrójna korzyść: dla adopcyjnych rodziców, dla matki i dla samego dzieck
                                              > a.

                                              Dla adopcyjnych rodziców z pewnością. Nie widze jednak żadnych korzyści dla
                                              matki i dziecka. Zwłaszcza, że tego dziecka nie ma, jest płód. Który nawet nie
                                              wie, że będzie usunięty.

                                              > Ale on nie ma najmniejszego zamiaru się z nią żenić, ma swojego partnera z
                                              > którym chce spędzić resztę życia, wspólnie z nim wychowując dziecko.

                                              Ale nie ma do tego żadnego prawa, i jak zachcianki wcieli w życie, może obudzić
                                              się w kiciu.

                                              Z tą
                                              > kobietą dziecko spłodził wyłącznie w tym celu.

                                              I to jest właśnie typowe sprowadzenie dziecka do roli towaru. I aby zablokować
                                              taką mozliwość, wychowywanie dzieci przez gejów będzie w każdym przypadku
                                              niedozwolone.

                                              A ona jest lesbijką i jej
                                              > partnerka zaszła w ciążę z tym drugim gejem i to dziecko one wychowają wspólnie
                                              > :).

                                              Skoro gej się zgodził pełnić rolę dawcy nasienia...

                                              No to co w takim wypadku proponujesz?

                                              Już napisałem - takich przypadków może zwyczajnie nie być, jeśli będzie to
                                              odpowiednio karane.
                                              • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 20:40
                                                > Nie jest w stanie. Z wiadomych przyczyn.

                                                A jakich to niby? Mężczyzna to kaleka?
                                                Ciąża to 9 miesięcy. A później przynajmniej 18 lat.

                                                > Odpowiednie wychowanie jest możliwe tylko wtedy, gdy kobieta nie myśli o
                                                > porzuceniu swojego dziecka.

                                                Z tym także się nie zgodzę, ale to tutaj nie ma znaczenia, bo nie mówię o
                                                sytuacji, gdy to nie ona ma je wychowywać.

                                                > No wiesz co... Feministka nie powinna używać takich argumentów.

                                                1) Niby czemu?
                                                2) Kto powiedział, że jestem feministką?

                                                > Dla adopcyjnych rodziców z pewnością. Nie widze jednak żadnych korzyści dla
                                                > matki i dziecka. Zwłaszcza, że tego dziecka nie ma, jest płód. Który nawet nie
                                                > wie, że będzie usunięty.

                                                Dla rodziców: będą mieć upragnione dziecko, spełnią się jako rodzice.
                                                Dla matki: nie będzie musiała poddać się aborcji.
                                                Dla dziecka: będzie.

                                                > Ale nie ma do tego żadnego prawa, i jak zachcianki wcieli w życie,
                                                > może obudzić się w kiciu.

                                                Za co? Za spłodzenie dziecka?

                                                > I to jest właśnie typowe sprowadzenie dziecka do roli towaru.

                                                Przecież dziecko jest tutaj podmiotem.

                                                > I aby zablokować taką mozliwość, wychowywanie dzieci przez gejów
                                                > będzie w każdym przypadku niedozwolone.

                                                Ależ przed chwilą sam pisałeś "niech gej wychowuje sobie to dziecko, które
                                                spłodził z kobietą"! To może się zdecydujesz wreszcie jakie jest to Twoje
                                                zdanie, co? Bo póki co przeczysz sam sobie.

                                                i jednocześnie:
                                                > Skoro gej się zgodził pełnić rolę dawcy nasienia...

                                                Skoro lesbijka się zgodziła pełnić rolę dawcy macicy...

                                                Nie widzisz tutaj sprzeczności w swoich poglądach?

                                                > Już napisałem - takich przypadków może zwyczajnie nie być, jeśli będzie to
                                                > odpowiednio karane.

                                                Ty sam chyba nie wiesz, czego tak naprawdę chcesz.
                                                • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 08.10.06, 00:24
                                                  xtrin napisała:

                                                  > > Nie jest w stanie. Z wiadomych przyczyn.
                                                  >
                                                  > A jakich to niby? Mężczyzna to kaleka?
                                                  > Ciąża to 9 miesięcy. A później przynajmniej 18 lat.


                                                  No a ja właśnie pisałem o okresie ciąży.


                                                  > > No wiesz co... Feministka nie powinna używać takich argumentów.
                                                  >
                                                  > 1) Niby czemu?


                                                  No faktycznie, tu się pomyliłem. Jestem uczulony na "politykę prokreacyjną" :)


                                                  > 2) Kto powiedział, że jestem feministką?


                                                  Nie jesteś? Szkoda:(


                                                  > Ale nie ma do tego żadnego prawa, i jak zachcianki wcieli w życie,
                                                  > > może obudzić się w kiciu.
                                                  >
                                                  > Za co? Za spłodzenie dziecka?

                                                  Nie, za wychowywanie go ze swoim partnerem.


                                                  > > I aby zablokować taką mozliwość, wychowywanie dzieci przez gejów
                                                  > > będzie w każdym przypadku niedozwolone.
                                                  >
                                                  > Ależ przed chwilą sam pisałeś "niech gej wychowuje sobie to dziecko, które
                                                  > spłodził z kobietą"! To może się zdecydujesz wreszcie jakie jest to Twoje
                                                  > zdanie, co? Bo póki co przeczysz sam sobie.


                                                  Nie przeczę. Ja sugerowałem, że gej może wychowywać dziecko wraz z biologiczną
                                                  matką, tak samo jak każdy inny mężczyzna. Ja nie mam nic przeciwko wychowywaniu
                                                  dzieci przez gejA, tylko przez gejÓW.


                                                  > i jednocześnie:
                                                  > > Skoro gej się zgodził pełnić rolę dawcy nasienia...
                                                  >
                                                  > Skoro lesbijka się zgodziła pełnić rolę dawcy macicy...
                                                  >
                                                  > Nie widzisz tutaj sprzeczności w swoich poglądach?


                                                  Nie. Mężczyzna dostarcza nasienia, a nasienie to nie dziecko. Natomiast kupienie
                                                  dziecka to zwykły handel człowiekiem.


                                                  > > Już napisałem - takich przypadków może zwyczajnie nie być, jeśli będzie t
                                                  > o
                                                  > > odpowiednio karane.
                                                  >
                                                  > Ty sam chyba nie wiesz, czego tak naprawdę chcesz.


                                                  Nie Xtrin. Ja doskonale wiem, czego chcę i czego nie chcę. A z pewnością nie
                                                  chcę, by dzieci były produktem, które można nabyć za pieniądze.
                                                  • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 08.10.06, 00:49
                                                    > No a ja właśnie pisałem o okresie ciąży.

                                                    To tylko 9 miesięcy.

                                                    > Nie, za wychowywanie go ze swoim partnerem.

                                                    Pomijając już brak argumentów za takim rozwiązaniem. Jakim prawem chcesz
                                                    nakazywać ludziom z kim chcą się związać? I jak chcesz niby to oceniać? Czy
                                                    jeżeli sypiają ze sobą to już starczy, czy muszą razem mieszkać? A jeżeli
                                                    mieszkają, a nie sypiają? Będziesz im włazić do łóżka?
                                                    Tylko nie pisz proszę, że to ma tylko "odstraszać" czy że "to się załatwi". To
                                                    jest włażenie ludziom buciorami w życie i prawo, które będzie nie do
                                                    respektowania. Absurd do kwadratu.

                                                    > Nie przeczę. Ja sugerowałem, że gej może wychowywać dziecko wraz z biologiczną
                                                    > matką, tak samo jak każdy inny mężczyzna. Ja nie mam nic przeciwko
                                                    > wychowywaniu dzieci przez gejA, tylko przez gejÓW.

                                                    Niby na jakiej podstawie? I jakim prawem chcesz dyktować ludziom z kim mogą, a z
                                                    kim nie mogą żyć?

                                                    > Nie. Mężczyzna dostarcza nasienia, a nasienie to nie dziecko.

                                                    Kobieta dostarcza jajeczko macice, to też nie jest dziecko.

                                                    > Natomiast kupienie dziecka to zwykły handel człowiekiem.

                                                    Handel ludźmi jest karalny.

                                                    > Nie Xtrin. Ja doskonale wiem, czego chcę i czego nie chcę. A z pewnością nie
                                                    > chcę, by dzieci były produktem, które można nabyć za pieniądze.

                                                    Jak wyżej. Natomiast prawnie nakazywać ludziom z kim chcą żyć i wychowywać swoje
                                                    czy przysposobione dzieci nie masz żadnych praw. I nie p... że lepiej, żeby
                                                    dziecko się nie narodziło, niż żeby było wychowywane przez dwoje kochających go
                                                    osób.
                                                  • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 08.10.06, 01:29
                                                    > > No a ja właśnie pisałem o okresie ciąży.
                                                    >
                                                    > To tylko 9 miesięcy.

                                                    To niech mężczyzna przejmie od kobiety 4,5 miesiąca i wtedy porozmawiamy o równości.

                                                    > > Nie przeczę. Ja sugerowałem, że gej może wychowywać dziecko wraz z biolog
                                                    > iczną
                                                    > > matką, tak samo jak każdy inny mężczyzna. Ja nie mam nic przeciwko
                                                    > > wychowywaniu dzieci przez gejA, tylko przez gejÓW.
                                                    >
                                                    > Niby na jakiej podstawie? I jakim prawem chcesz dyktować ludziom z kim mogą, a
                                                    > z
                                                    > kim nie mogą żyć?

                                                    Ależ ja nie chcę nic nikomu dyktować, to Ty mi to wmawiasz. Żeby było klarownie:
                                                    gej może albo ży ze swoim kochasiem, albo spłodzić dziecko z kobietą i z nią je
                                                    wychowywać (a na boku niech sobie robi, co zechce). Takie to straszne?

                                                    > > Nie. Mężczyzna dostarcza nasienia, a nasienie to nie dziecko.
                                                    >
                                                    > Kobieta dostarcza jajeczko macice, to też nie jest dziecko.

                                                    Jasne. Homosiom zależy na jajeczku i macicy, nie na dziecku.

                                                    > > Natomiast kupienie dziecka to zwykły handel człowiekiem.
                                                    >
                                                    > Handel ludźmi jest karalny.

                                                    No więc nie dostrzegasz niekonsekwencji w swoich poglądach?

                                                    > Jak wyżej. Natomiast prawnie nakazywać ludziom z kim chcą żyć i wychowywać swoj
                                                    > e
                                                    > czy przysposobione dzieci nie masz żadnych praw.

                                                    Owszem, mam prawo. Prawo istnieje bo chcą tego ludzie. Nie wiesz o tym?

                                                    I nie p... że lepiej, żeby
                                                    > dziecko się nie narodziło, niż żeby było wychowywane przez dwoje kochających go
                                                    > osób.

                                                    Ja bym z pewnością wolał nie istnieć, niż mieć dwóch "tatusiów". I co Ty na to?
                                                  • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 08.10.06, 14:11
                                                    > To niech mężczyzna przejmie od kobiety 4,5 miesiąca
                                                    > i wtedy porozmawiamy o równości.

                                                    9 miesięcy ciąży gdy matka jest w główni odpowiedzialna za dziecko i 18 lat gdy
                                                    obydwoje rodzice mają takie same możliwości. 52:48. Jak dla mnie bardzo wyrównane.
                                                    Pozatem prawdziwy ojciec troszczy się kobietą noszącą jego dziecko i w miarę
                                                    możliwości stara się jej pomóc. Coraz częściej też jest obecny przy porodzie.
                                                    Oczywiście biologia czyni tutaj kobietę bardziej fizycznie zaangażowaną, ale
                                                    psychiczne zaangażowanie mężczyzny jest także niezwykle ważne.

                                                    > Ależ ja nie chcę nic nikomu dyktować, to Ty mi to wmawiasz.
                                                    > Żeby było klarownie: gej może albo ży ze swoim kochasiem, albo
                                                    > spłodzić dziecko z kobietą i z nią je wychowywać (a na boku niech
                                                    > sobie robi, co zechce). Takie to straszne?

                                                    Tak, straszne. Nie do przyjęcia.

                                                    > Jasne. Homosiom zależy na jajeczku i macicy, nie na dziecku.

                                                    W równym stopniu jak tej lesbijce zależy "na nasieniu a nie na dziecku".

                                                    > No więc nie dostrzegasz niekonsekwencji w swoich poglądach?

                                                    To nie ja nie mogę się zdecydować czego w sumie chcę zakazać i jak niby ma to
                                                    być zrealizowane. Pozatem pisząc "handel ludźmi jest karalny" stwierdzam fakty,
                                                    a nie wyrażam poglądy. Osobiście uważam, że dla dziecka lepiej zostać kupionym
                                                    przez pragnącą je wychować parę niż usuniętym.

                                                    > Owszem, mam prawo. Prawo istnieje bo chcą tego ludzie. Nie wiesz o tym?

                                                    Prawo aby miało sens musi być rozsądne i równe.

                                                    > Ja bym z pewnością wolał nie istnieć, niż mieć dwóch "tatusiów".
                                                    > I co Ty na to?

                                                    A ja na odwrót. I co Ty na to?
                                                  • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 08.10.06, 16:42
                                                    > 9 miesięcy ciąży gdy matka jest w główni odpowiedzialna za dziecko i 18 lat gdy
                                                    > obydwoje rodzice mają takie same możliwości.

                                                    Kobieta może nie chcieć dać facetowi tych 18 lat.

                                                    > Pozatem prawdziwy ojciec troszczy się kobietą noszącą jego dziecko i w miarę
                                                    > możliwości stara się jej pomóc. Coraz częściej też jest obecny przy porodzie.

                                                    Nie jest to wiele...

                                                    > > Ależ ja nie chcę nic nikomu dyktować, to Ty mi to wmawiasz.
                                                    > > Żeby było klarownie: gej może albo ży ze swoim kochasiem, albo
                                                    > > spłodzić dziecko z kobietą i z nią je wychowywać (a na boku niech
                                                    > > sobie robi, co zechce). Takie to straszne?
                                                    >
                                                    > Tak, straszne. Nie do przyjęcia.

                                                    Co w tym strasznego?

                                                    > > Jasne. Homosiom zależy na jajeczku i macicy, nie na dziecku.
                                                    >
                                                    > W równym stopniu jak tej lesbijce zależy "na nasieniu a nie na dziecku".

                                                    Akurat lesbijka potrzebuje wyłącznie nasienia - dziecko może sama urodzić. Geje
                                                    chcą otrzymywać gotowy "produkt". Co jest handlem człowiekiem.

                                                    > Prawo aby miało sens musi być rozsądne i równe.

                                                    "Rozsądne" to dosyć subiektywne pojęcie.

                                                    > > Ja bym z pewnością wolał nie istnieć, niż mieć dwóch "tatusiów".
                                                    > > I co Ty na to?
                                                    >
                                                    > A ja na odwrót. I co Ty na to?

                                                    Nic. Ciężko się nam w tej kwestii dogaduje, dlatego zawsze ktoś z nas będzie
                                                    niezadowolony i próbował zmienić stan rzeczy.


                                                  • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 08.10.06, 17:18
                                                    > Kobieta może nie chcieć dać facetowi tych 18 lat.

                                                    To nie jej suwerenna decyzja.
                                                    A tak przy okazji: a co, jeżeli ta matka zdecyduje się oddać dziecko na
                                                    wychowanie parze gejów? Wtedy już nie ma według Ciebie prawa takiej decyzji?
                                                    Tzn. ma prawo podjąć decyzję wyłącznie taką, jaka Tobie odpowiada?

                                                    > Nie jest to wiele...

                                                    Wiele kobiet w ciąży nie zgodziłoby się tutaj z Tobą.

                                                    > Co w tym strasznego?

                                                    Bo przeczy podstawowym wolnościom człowieka.

                                                    > Akurat lesbijka potrzebuje wyłącznie nasienia - dziecko może
                                                    > sama urodzić. Geje chcą otrzymywać gotowy "produkt". Co jest
                                                    > handlem człowiekiem.

                                                    Ok, załóżmy, że istnieje sztuczna macica. Lesbijka daje jajeczko, gej spermę, a
                                                    płód rozwija się i rodzi w klinice. Co wtedy?
                                                    Przy okazji - a o zastępczych matkach słyszałeś? Też jesteś temu przeciwny?

                                                    > "Rozsądne" to dosyć subiektywne pojęcie.

                                                    Dla mnie najważniejszym tego elementem jest wolność jednostki.

                                                    > Nic. Ciężko się nam w tej kwestii dogaduje, dlatego zawsze ktoś z nas będzie
                                                    > niezadowolony i próbował zmienić stan rzeczy.

                                                    Jesteś w stanie wytłumaczyć co złego jest w wychowaniu przez dwóch tatusiów nie
                                                    odwołując się do argumentów w stylu "to nienormalne" ani nie opierając na
                                                    niezweryfikowanych przypuszczeniach?
                                                  • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 08.10.06, 23:13
                                                    > A tak przy okazji: a co, jeżeli ta matka zdecyduje się oddać dziecko na
                                                    > wychowanie parze gejów? Wtedy już nie ma według Ciebie prawa takiej decyzji?
                                                    > Tzn. ma prawo podjąć decyzję wyłącznie taką, jaka Tobie odpowiada?

                                                    Dziecko nie jest własnością kobiety, nie może się go pozbyć jak pary butów czy
                                                    mieszkania. Poza tym - bądźmy poważni. Która kobieta oddaje dobrowolnie dziecko
                                                    (w dodatku gejom), mając możliwość dokonania aborcji?
                                                    Nawet jeśli kobieta chce zrezygnować z dziecka, to co najwyżej może je oddać do
                                                    ośrodka adopcyjnego, a nie jakiejś parze gejów.

                                                    > > Co w tym strasznego?
                                                    >
                                                    > Bo przeczy podstawowym wolnościom człowieka.

                                                    No jakim wolnościom? Możesz je wymienić?

                                                    > Ok, załóżmy, że istnieje sztuczna macica. Lesbijka daje jajeczko, gej spermę, a
                                                    > płód rozwija się i rodzi w klinice. Co wtedy?

                                                    Nic. Nie rozumiem, dlaczego coś takiego ma być legalne. Ale żeby coś
                                                    odpowiedzieć - dziecko zostaje w klinice, a następnie adoptuje je jakaś normalna
                                                    para, która nie chciała uciec do tego typu sztuczek.

                                                    > Jesteś w stanie wytłumaczyć co złego jest w wychowaniu przez dwóch tatusiów nie
                                                    > odwołując się do argumentów w stylu "to nienormalne" ani nie opierając na
                                                    > niezweryfikowanych przypuszczeniach?

                                                    A Ty jesteś w stanie wytłumaczyć, dlaczego dziecko ma dorastać w otoczeniu
                                                    gejów? Żeby zaspokoić ich zachcianki? Kiepski argument.
                                                    Nie mam nic przeciwko wychowywaniu dzieci przez lesbijki z powodów, które już
                                                    wcześniej wymieniłem - a najwazniejszy z nich to taki, że ze względu na to, ile
                                                    kobieta poświęca dla dziecka w trakcie ciąży, powinna mieć różne przywileje. Do
                                                    tych przywileji zaliczam możliwość wychowywania dziecka z tą osobą, którą zechce.


                                                  • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 08.10.06, 23:44
                                                    > Dziecko nie jest własnością kobiety, nie może się go pozbyć jak pary butów czy
                                                    > mieszkania. Poza tym - bądźmy poważni. Która kobieta oddaje dobrowolnie dziecko
                                                    > (w dodatku gejom), mając możliwość dokonania aborcji?

                                                    Ja zdecydowanie bardziej wolałabym dziecko urodzić (o ile byłoby to możliwe) i
                                                    oddać, niż usunąć ciąże. I jestem przekonana, że takich kobiet jest wiele.

                                                    > Nawet jeśli kobieta chce zrezygnować z dziecka, to co najwyżej może je
                                                    > oddać do ośrodka adopcyjnego, a nie jakiejś parze gejów.

                                                    Lepiej chyba samej zdecydować komu odda się dziecko niż powierzyć to urzędnikom.
                                                    Ja wolałabym taką opcję.

                                                    > No jakim wolnościom? Możesz je wymienić?

                                                    Wolność rozmnażania się i wyboru stylu życia, w tym życiowego partnera.

                                                    > Nic. Nie rozumiem, dlaczego coś takiego ma być legalne.

                                                    A dlaczego miałoby nie być legalne? Zapłodnienia in vitro też Ci nie pasują?
                                                    Co jeżeli zamiast pary gejów byłaby to para, gdzie kobieta nie jest w stanie
                                                    donosić ciąży?

                                                    > Ale żeby coś odpowiedzieć - dziecko zostaje w klinice, a następnie adoptuje
                                                    > je jakaś normalna para, która nie chciała uciec do tego typu sztuczek.

                                                    Zdefiniuj "normalna".

                                                    > A Ty jesteś w stanie wytłumaczyć, dlaczego dziecko ma dorastać w otoczeniu
                                                    > gejów? Żeby zaspokoić ich zachcianki? Kiepski argument.

                                                    Żeby zaspokoić naturalną dla większości ludzi potrzebę posiadania potomka i
                                                    jednocześnie dać dom i miłość jakiemuś dziecku. Dla mnie to absolutnie
                                                    wystaczający powód.

                                                    > Nie mam nic przeciwko wychowywaniu dzieci przez lesbijki z powodów, które już
                                                    > wcześniej wymieniłem - a najwazniejszy z nich to taki, że ze względu na to,
                                                    > ile kobieta poświęca dla dziecka w trakcie ciąży, powinna mieć różne
                                                    > przywileje. Do tych przywileji zaliczam możliwość wychowywania dziecka
                                                    > z tą osobą, którą zechce.

                                                    Po prostu nie masz nic do lesbijek (jak większość facetów - was to po prostu
                                                    kręci), za to głęboką niechęć do gejów.
                                                  • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 09.10.06, 00:03
                                                    > Lepiej chyba samej zdecydować komu odda się dziecko niż powierzyć to urzędnikom
                                                    > .
                                                    > Ja wolałabym taką opcję.

                                                    Napisałem już, że dziecko nie jest przedmiotem, które mozna komuś przekazać tak
                                                    po prostu.

                                                    > > No jakim wolnościom? Możesz je wymienić?
                                                    >
                                                    > Wolność rozmnażania się i wyboru stylu życia, w tym życiowego partnera.

                                                    Napisałem jednoznacznie, że gej może zarówno spłodzić z kobietą dziecko, jak i
                                                    żyć ze swoim kochasiem. Nie może spłodzić dziecka z tym kochasiem - ale to już
                                                    nie moja sprawka.

                                                    > A dlaczego miałoby nie być legalne? Zapłodnienia in vitro też Ci nie pasują?

                                                    Pasują. Z zapłodnień in vitro korzystają pary, które chcą potomka dla siebie, by
                                                    go wspólnie wychowywać. A nie na zasadzie - "jedno moje, drugie twoje, ubiliśmy
                                                    nieżły interes".

                                                    > > Ale żeby coś odpowiedzieć - dziecko zostaje w klinice, a następnie adoptu
                                                    > je
                                                    > > je jakaś normalna para, która nie chciała uciec do tego typu sztuczek.
                                                    >
                                                    > Zdefiniuj "normalna".

                                                    Normalna w tym przypadku znaczy taka, w której obie "połówki" chcą wychowywać
                                                    dziecko ze swoim partnerem (partnerką).

                                                    > Żeby zaspokoić naturalną dla większości ludzi potrzebę posiadania potomka i
                                                    > jednocześnie dać dom i miłość jakiemuś dziecku. Dla mnie to absolutnie
                                                    > wystaczający powód.

                                                    Nie każdy życzy sobie takiej miłości, i z pewnocią nie od każdego. Myślę, że
                                                    większość ludzi na myśl, że byłaby wychowana przez dwóch mężczyzn dostaje
                                                    drgawek. Nie mówiąc już o prześladowaniach w szkole oraz - przede wszystkim -
                                                    braku tej osoby, która ich rodziła. Dla mnie brak matki - w dodatku z powodu
                                                    czyjejś zachcianki - byłby czymś okropnym, i znienawidziłbym tych, przez których
                                                    to mnie dotknęło.

                                                    > Po prostu nie masz nic do lesbijek (jak większość facetów - was to po prostu
                                                    > kręci), za to głęboką niechęć do gejów.

                                                    Nie o to chodzi. I naprawdę nie kręcą mnie lesbijki - przecież wiem, że lesbijka
                                                    to nie pani z pornosa (których nawet nie oglądam).
                                                  • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 09.10.06, 01:24
                                                    > Napisałem już, że dziecko nie jest przedmiotem, które mozna komuś
                                                    > przekazać tak po prostu.

                                                    Świat jest jaki jest i czasami przekazać dziecko trzeba.

                                                    > Napisałem jednoznacznie, że gej może zarówno spłodzić z kobietą dziecko, jak i
                                                    > żyć ze swoim kochasiem. Nie może spłodzić dziecka z tym kochasiem - ale to już
                                                    > nie moja sprawka.

                                                    Napisałeś jednoznacznie, że nie może zrobić tego jednocześnie. A to już zamach
                                                    na wolność.

                                                    > Pasują. Z zapłodnień in vitro korzystają pary, które chcą potomka dla
                                                    > siebie, by go wspólnie wychowywać.

                                                    No przecież to taka sama "zachcianka". Innymi słowy hetero chcą wspólnie
                                                    wychowywać - dobrze, homo chcą tego samego - źle.

                                                    > Normalna w tym przypadku znaczy taka, w której obie "połówki" chcą
                                                    > wychowywać dziecko ze swoim partnerem (partnerką).

                                                    No i tutaj mamy dokładnie taką sytuację, tylko że jest dwóch partnerów.

                                                    > Nie każdy życzy sobie takiej miłości, i z pewnocią nie od każdego. Myślę, że
                                                    > większość ludzi na myśl, że byłaby wychowana przez dwóch mężczyzn dostaje
                                                    > drgawek. Nie mówiąc już o prześladowaniach w szkole oraz - przede wszystkim -
                                                    > braku tej osoby, która ich rodziła.

                                                    Przy adopcji zawsze brak osoby, która rodziła. Dlaczego to przeszkadza Ci tylko
                                                    gdy adoptują geje?
                                                    Prześladowane w szkole będą tak samo dzieci dwóch lesbijek. Ale Tobie
                                                    przeszkadza tylko prześladowanie dziecka gejów.

                                                    > Dla mnie brak matki - w dodatku z powodu czyjejś zachcianki - byłby czymś
                                                    > okropnym, i znienawidziłbym tych, przez których to mnie dotknęło.

                                                    Nikomu nie życzę dziecka z takim podejściem. Dziecko zawsze jest albo wpadką
                                                    albo zachcianką.

                                                  • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 09.10.06, 02:46
                                                    > > Napisałem jednoznacznie, że gej może zarówno spłodzić z kobietą dziecko,
                                                    > jak i
                                                    > > żyć ze swoim kochasiem. Nie może spłodzić dziecka z tym kochasiem - ale t
                                                    > o już
                                                    > > nie moja sprawka.
                                                    >
                                                    > Napisałeś jednoznacznie, że nie może zrobić tego jednocześnie. A to już zamach
                                                    > na wolność.

                                                    Wolność nie jest wartością samą w sobie. W momencie, gdy wolność prowadzi do
                                                    czegoś negatywnego, istnieją przesłanki, by tego zakazać. A swoją drogą -
                                                    zakazywanie też jest przejawem wolności.

                                                    > > Pasują. Z zapłodnień in vitro korzystają pary, które chcą potomka dla
                                                    > > siebie, by go wspólnie wychowywać.
                                                    >
                                                    > No przecież to taka sama "zachcianka". Innymi słowy hetero chcą wspólnie
                                                    > wychowywać - dobrze, homo chcą tego samego - źle.

                                                    Powiedz mi - jak może para gejów skorzystać z zapłodnienia in vitro?
                                                    Poza tym pisałaś o sytuacji, w której do zapłodnienia in vitro zgłaszają sie
                                                    lesbijka i gej, którzy wiadomo, że nie chcą stworzyć rodziny. Więc nie manipuluj.

                                                    > Przy adopcji zawsze brak osoby, która rodziła. Dlaczego to przeszkadza Ci tylko
                                                    > gdy adoptują geje?

                                                    Bo zastępstwo biologicznych rodziców polega na tym, że dostaje się zastępczą
                                                    matkę i zastępczego ojca.

                                                    > Prześladowane w szkole będą tak samo dzieci dwóch lesbijek. Ale Tobie
                                                    > przeszkadza tylko prześladowanie dziecka gejów.

                                                    Doskonale zdajesz sobie sprawę, że tolerancja dla lesbijek jest w społeczeństwie
                                                    znacznie większa. Najbardziej nietolerancyjni są heteroseksualni mężczyźni, a
                                                    oni zazwyczaj przeciw lesbijkom nic nie mają, wręcz przeciwnie. Podkreślam
                                                    zazwyczaj.

                                                    > Nikomu nie życzę dziecka z takim podejściem. Dziecko zawsze jest albo wpadką
                                                    > albo zachcianką.

                                                    Ale bardzo rzadko na skutek zachcianki jest pozbawione biologicznego rodzica.
                                                  • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 09.10.06, 13:37
                                                    > Wolność nie jest wartością samą w sobie.

                                                    Jest.

                                                    > W momencie, gdy wolność prowadzi do czegoś negatywnego, istnieją przesłanki,
                                                    > by tego zakazać. A swoją drogą - zakazywanie też jest przejawem wolności.

                                                    Jedyną granicą wolności jednostki jest wolność innej jednostki.

                                                    > Powiedz mi - jak może para gejów skorzystać z zapłodnienia in vitro?
                                                    > Poza tym pisałaś o sytuacji, w której do zapłodnienia in vitro zgłaszają sie
                                                    > lesbijka i gej, którzy wiadomo, że nie chcą stworzyć rodziny.
                                                    > Więc nie manipuluj.

                                                    Kowalski i Kowalska chcą mieć dziecko, ale niestety Kowalski jest bezpłodny, a
                                                    Kowalska nie jest w stanie donosić ciąży. Poddają więc jajeczko Kowalskiej
                                                    zapłodnieniu in vitro spermą anonimowego dawcy, a zrodek umieszczany jest w
                                                    macicy matki zastępczej, która dziecko rodzi. Czy Kowalscy mają prawo wychować
                                                    to dziecko?
                                                    Kowalski i Nowak chcą mieć dziecko, ale są gejami. Poddają więc jajeczko
                                                    anonimowej dawczyni zapłodnieniu in vitro spermą Kowalskiego, a zarodek
                                                    umieszczany jest w macicy matki zastępczej, która dziecko rodzi. Czy Kowalski i
                                                    Nowak mają prawo wychować to dziecko?
                                                    Czym różnią się te dwa przypadki? Będziesz teraz wysnuwać teorie o wyższości
                                                    jajeczka nad plemnikiem? To sobie w przypadku pierwszym podstaw "spermę
                                                    Kowalskiego" zamiast "jajeczka Kowalskiej". Czy też może chcesz Kowalskim
                                                    odebrać szansę na rodzicielstwo?
                                                    I przy okazji: Nowakowa nie może donosić ciąży, zarodek powstały in vitro z jej
                                                    jajeczka i spermy jej męża zostaje umieszczony w macicy matki zastępczej. Czy
                                                    Nowakowa ma w tym momencie "większe prawa" do dziecka, jeżeli go nie urodziła,
                                                    nie "poświęciła się" dla niego i nie wykarmiła go własną piersią?

                                                    > Bo zastępstwo biologicznych rodziców polega na tym, że dostaje
                                                    > się zastępczą matkę i zastępczego ojca.

                                                    No i zastępcza matka i ojciec są dla Ciebie ok, dwie matki zastępcze też ok, a
                                                    dwóch ojców już nie. I nie masz na to żadnych argumentów poza "bo kobiety są
                                                    fajniejsze", bo jak widać całe rozważania o ciąży to był tylko pic na wodę.

                                                    > Doskonale zdajesz sobie sprawę, że tolerancja dla lesbijek jest w
                                                    > społeczeństwie znacznie większa. Najbardziej nietolerancyjni są
                                                    > heteroseksualni mężczyźni, a oni zazwyczaj przeciw lesbijkom nic
                                                    > nie mają, wręcz przeciwnie. Podkreślam zazwyczaj.

                                                    To, że facetów kręcą lesbijki nie jest dla mnie żadnym argumentem za tym, by
                                                    ograniczać prawa gejów w stosunku do reszty społeczeństwa, w tym lesbijek.

                                                    > Ale bardzo rzadko na skutek zachcianki jest pozbawione biologicznego rodzica.

                                                    W jakim świecie Ty żyjesz?
                  • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 01:49
                    Nie to miałam na myśli wcześniej, ale i w takiej sytuacji: a czemu nie? Do
                    dawców spermy i (heteroseksualnych) bezpłodnych par korzystających z
                    zapłodnienia in vitro też byś strzelał? Czy nie lepiej być takim
                    "przehandlowanym" dzieckiem, które rodzi się upragnione, niż "wpadką" dwójki
                    niedojrzałych idiotów?

                    Zresztą - tego nie sposób prawnie kontrolować. I całe szczęście.
                    • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 02:47
                      > Nie to miałam na myśli wcześniej, ale i w takiej sytuacji: a czemu nie? Do
                      > dawców spermy i (heteroseksualnych) bezpłodnych par korzystających z
                      > zapłodnienia in vitro też byś strzelał?

                      Konkrety proszę.

                      Czy nie lepiej być takim
                      > "przehandlowanym" dzieckiem, które rodzi się upragnione, niż "wpadką" dwójki
                      > niedojrzałych idiotów?

                      Mój ulubiony kontrast: dwóch kochających homosiów i dwójka zidiociałych,
                      niedojrzałych heteryków. Ziiieeeewwwww.

                      > Zresztą - tego nie sposób prawnie kontrolować. I całe szczęście.

                      A właśnie, że tak sposób:)
                      • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 03:03
                        > Konkrety proszę.

                        Hem, jakie konkrety? Jeżeli gdy kobieta rodzi dziecko gejom to jest "handel"
                        dziećmi, to chyba jeżeli ta sama kobieta urodzi parze hetero to też, prawda?

                        > Mój ulubiony kontrast: dwóch kochających homosiów i dwójka zidiociałych,
                        > niedojrzałych heteryków. Ziiieeeewwwww.

                        Nie chodziło o kontrast, a o to, że dziecko które rodzi się na życzenie rodzica
                        (dowolnej orientacji) np. z matki zastępczej jest dzieckiem chcianym.

                        > A właśnie, że tak sposób:)

                        Konkrety proszę.
                        • heretic_969 Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 16:16
                          > Hem, jakie konkrety? Jeżeli gdy kobieta rodzi dziecko gejom to jest "handel"
                          > dziećmi, to chyba jeżeli ta sama kobieta urodzi parze hetero to też, prawda?

                          Oczywiście, choć nie ukrywam, że zestawianie bezpłodnych par i par gejowskich
                          mnie mocno zniesmacza...

                          > Nie chodziło o kontrast, a o to, że dziecko które rodzi się na życzenie rodzica
                          > (dowolnej orientacji) np. z matki zastępczej jest dzieckiem chcianym.

                          Dziecko to nie towar, który można chcieć nabyć. Skoro ktoś tak pragnie dziecka,
                          to może niech założy normalną rodzinę?

                          > > A właśnie, że tak sposób:)
                          >
                          > Konkrety proszę.

                          Wystarczy, że ktoś doniesie. A chętni się prawie zawsze znajdują.
                          • xtrin Re: to dlaczego żartujesz? 07.10.06, 16:58
                            > Oczywiście, choć nie ukrywam, że zestawianie bezpłodnych par
                            > i par gejowskich mnie mocno zniesmacza...

                            Cóż, nie jestem w stanie zgodzić się z tym zupełnie. Przecież to wspaniałe, że
                            dwójka osób pragnąca mieć dziecko, ale niezdolna samym go spłodzić zyskuje
                            potomka, którego będą kochać i wychowywać.

                            > Dziecko to nie towar, który można chcieć nabyć. Skoro ktoś tak
                            > pragnie dziecka, to może niech założy normalną rodzinę?

                            No i ma normalną rodzinę, tylko że nie jest w stanie spłodzić potomka.
                            Wyobraźmy sobie taką sytuację: znajdująca się w bardzo cięzkiej sytuacji panna X
                            zachodzi w ciążę. Co lepsze - żeby poddała się aborcji, czy żeby jakaś para
                            zaopiekowała się nią na okres ciąży, a następnie dzieckiem?

                            > Wystarczy, że ktoś doniesie. A chętni się prawie zawsze znajdują.

                            Paragraf też?
    • prawy.polak Dewiacja jest wszędzie! 06.10.06, 14:29
      Moja żona bierze do buzi. Może ona jest jednym z tych tzw. gejów i powinienem
      jej dziecko odebrać zanim mu coś do pupki wsadzi???
    • mandaryna65 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 06.10.06, 18:47
      facet123 napisał:


      > Nie rozumiem skąd ten pomysł. Zgadzam się, że w związku z tym, że homo jest
      > "inny" od "hetero" mogą pojawić się hipotezy jakoby jego relacje z dziećmi
      > były inne, ale to tylko hipotezy, jak narazie niczym nie potwierdzone.
      > Hipotezy takie mogłybyć rozważane conajwyżej przez naukowców zajmujących się
      > badaniami na ten temat.

      o nie, kotku. Jest dokładnie na odwrot. HIPOTEZĄ jest twierdzenie , że
      jakiekolwiek usankcjonowanie społeczne zboczenia NIE BĘDZIE SZKODLIWE dla tegoż
      społeczeństwa....

      nie próbuj odwracać porządku. To nie MY (normalni) mamy coś do udowodnienia,
      tylko ewentualnie pewna grupa gejów i osób ich wspierających powinna starać się
      wykazać , ze nie stanowią zagrożenia. Oczywiście nie jest to możliwe, gdyż
      istotą ich działania jest dywersja tam gdzie zdrowe społeczeństwo bierze swój
      początek - w rodzinie!
      • Gość: ste3fa Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.tkdami.net 06.10.06, 20:14
        raczej wstrzymywałabym się przed nazywaniem homoseksualizmu zboczeniem. słowo to
        ma wyrażny pejoratywny wydźwięk i stawia znak równości pomiędzy homoseksualizmem
        a np pedofilią. w obu przypadkach mamy do czynienia z zaburzeniem funkcji
        seksualnych w pewnym obszarze ale szkodliwość obu zjawisk jest nieporównywalna.
        pedofilia jest zjawiskiem bardzo złym i takich ludzi należy bezwzględnie
        przynajmniej leczyć bo stanowią zagrożenie dla otoczenia. homoseksualizm
        natomiast nie stanowi zagrożenia dla nikogo, jest zupełnie nieszkodliwy.
        homoseksualista może z powodzeniem pracować w szkole i uczyć np matematyki ale
        pedofila do szkoły bym za nic w świecie nie wpuściła.
        uważam że kwestią czystej estetyki jest czy komuś podoba się związek dwóch pań
        czy panów.
    • Gość: mrowka Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.06, 20:23
      Ale u normalnego malzenstwa dziecko nie wie z gory, ze rodzice uprawiaja sex
      analny. I nikt nie musi sie domyslac. A u gejow to jest jakby wypisane na
      czole. Wiec skazywac dziecko na wysmiewisko w szkole i na podworku oraz brak
      akceptacji nie jest chyba dobrym wyjsciem. A mysle, ze ciezko wychowac dziecko
      w tradycyjnym szacunku do rodziny kiedy nie ma modelu mama + tata. Jak takie
      dziecko ma sie nauczyc na czym polega relacja miedzy mezczyzna a kobieta, jak
      wyglada codziennosc, czulosc, i uzupelnianie sie dwoch faktorow; meskosci z
      kobieca delikatnoscia? Nie mam tu na mysli wartosci religijnych a te przydatne
      do pozniejszego zycia. Nie mam nic przeciwko gejom, ludzie jak ludzie. Ale nie
      sa wg mnie w stanie technicznie i psychicznie zastapic tradycyjnego i wg mnie i
      wiekszosci ludzkosci na swiecie, tego idealnego modelu M + K.
      • Gość: jaija Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.10.06, 00:39
        >A u gejow to jest jakby wypisane na czole.
        Ha, ha, ha, bez komentarza.
    • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 02:58
      Zacznijmy od tego, że jest w tym spora doza hipokryzji. Nikt (poza zdaje się
      omnipotentnym w jednym z wątków) nie postuluje odbierania dzieci biologicznym,
      homoseksualnym rodzicom. Ciekawe czemu.
      Druga dość pasjonująca sprawa to to, że wielu wściekle przeciwnych gejom nie ma
      w zasadzie nic przeciwko lesbijkom. Być może więc rzeczywiście problem w tym
      analu :). I tutaj takie pytanie: czy prędzej oddalibyście dziecko biologicznej
      matce, która żyje w związku homo, czy ojcu w związku hetero?
      • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 16:20
        > Druga dość pasjonująca sprawa to to, że wielu wściekle przeciwnych gejom nie ma
        > w zasadzie nic przeciwko lesbijkom.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=49892213&a=49905876
        I tutaj takie pytanie: czy prędzej oddalibyście dziecko biologicznej
        > matce, która żyje w związku homo, czy ojcu w związku hetero?

        Szczerze? Matce.
        • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 16:59
          > Szczerze? Matce.

          Czyli to nie homoseksualizm jest problemem, a płeć? Dziwne...
          • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 17:00
            Nie wiesz, że faceci więcej tolerują u kobiet niż u innych facetów? :)
            • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 17:04
              Dziwi mnie niezmiernie to, że facet tak beztrosko traktuje rolę ojca. Wielu
              znanych mi facetów byłoby oburzonych takim deprecjonowaniem ich roli.
              • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 17:14
                Ja uważam, że w kwestii wychowywania dzieci kobieta powinna mieć zdecydowanie
                więcej do powiedzenia.
                Nie oznacza to bynajmniej, że jestem za tym, by ojcowie nie zajmowali się
                dziećmi - wręcz przeciwnie, powinni pomagać swoim partnerkom.
                • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 17:30
                  > Ja uważam, że w kwestii wychowywania dzieci kobieta powinna mieć zdecydowanie
                  > więcej do powiedzenia.
                  > Nie oznacza to bynajmniej, że jestem za tym, by ojcowie nie zajmowali się
                  > dziećmi - wręcz przeciwnie, powinni pomagać swoim partnerkom.

                  A ja uważam, że rodzice mają dokładnie tyle samo do powiedzenia w kwestii
                  wychowania dzieci i jedyna różnica między nimi to okres ciąży. Wtedy kobiecie
                  należy się szczególna opieka ze strony partnera. Drugi wyjątek to taki, że w
                  przypadku braku ojca to jej przypada całość odpowiedzialności, ale podobnie po
                  porodzie w przypadku braku matki przypada ona ojcu.
                  • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 19:20
                    > A ja uważam, że rodzice mają dokładnie tyle samo do powiedzenia w kwestii
                    > wychowania dzieci i jedyna różnica między nimi to okres ciąży.

                    Niby dlaczego mężczyzna ma mieć tyle samo do powiedzenia co kobieta? Pomyślmy -
                    kobieta ryzykuje zdrowiem, urodą, karierą, życiem osobistym, życiem towarzyskim,
                    sytuacją materialną oraz znosi bóle dla swojego dziecka. Nie sądzisz, że rola
                    mężczyzny - dawcy nasienia - jet przy tym praktycznie zerowa?


                    • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 19:44
                      > Niby dlaczego mężczyzna ma mieć tyle samo do powiedzenia co kobieta?
                      > Pomyślmy - kobieta ryzykuje zdrowiem, urodą, karierą, życiem osobistym,
                      > życiem towarzyskim, sytuacją materialną oraz znosi bóle dla swojego
                      > dziecka. Nie sądzisz, że rola mężczyzny - dawcy nasienia - jet przy
                      > tym praktycznie zerowa?

                      Nie. Absolutnie nie zgadzam się z redukowaniem mężczyzny do roli "dawcy
                      nasienia". Mężczyzna tak samo powinien poświęcić karierę, życie osobiste,
                      towarzyskie, sytuację materialną. Zdrowie jest tutaj jedyną różnicą (uroda jest
                      bez znaczenia w tym kontekście), a owa znika w momencie porodu. Inne sprawy w
                      chwili odstawienia od piersi. Z tych względów kobieta powinna być pod szczególną
                      ochroną ojca dziecka w okresie ciąży i mieć przyznane pewne przywileje przez
                      państwo (głównie w kwestii pracy). I tutaj różnice się kończą, matka i ojciec
                      mają te same prawa, tą samą odpowiedzialność i winni mieć te same przywileje
                      (np. urlopy tacieżyńskie).
                      • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 20:23
                        Niesamowite, że kobieta może być tak skrajnie niesprawiedliwa wobec innych
                        kobiet - matek.

                        Mężczyzna tak samo powinien poświęcić karierę, życie osobiste,
                        > towarzyskie, sytuację materialną.

                        A po co? To nie on nosi przyszłe dziecko w brzuchu. Kobieta, zwłaszcza w
                        późniejszych etapach ciąży, MUSI przerwać pracę i życie towarzyskie. Nie mówiąc
                        już o tym, ile musi wycierpieć w tym czasie. A o samym porodzie wspominać nie
                        będę...

                        Zdrowie jest tutaj jedyną różnicą (uroda jest
                        > bez znaczenia w tym kontekście),

                        Brzmi to naprawdę okrutnie. Doskonale wiesz, że wygląd i uroda znaczą dla wielu
                        ludzi (nie tylko kobiet) bardzo wiele.

                        Z tych względów kobieta powinna być pod szczególn
                        > ą
                        > ochroną ojca dziecka w okresie ciąży

                        A co to zmienia? Czy mężczyzna jest w stanie odciążyć jej zdrowie, złagodzić
                        bóle, znosić niewygodę itp. ? Przecież to oczywiste, że nie.

                        I tutaj różnice się kończą, matka i ojciec
                        > mają te same prawa,

                        Które nie wynikają z niczego, poza rażącą niesprawiedliwością.
                        • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 20:51
                          > Niesamowite, że kobieta może być tak skrajnie niesprawiedliwa
                          > wobec innych kobiet - matek.

                          Niesprawiedliwa? Większość znanych mi kobiet-matek jest zachwycona, gdy ojciec
                          ich dziecka poczuwa się do odpowiedzialności i chce w pełni dzielić z nimi
                          wszystkie obowiązki i radości rodzicielstwa.

                          > A po co? To nie on nosi przyszłe dziecko w brzuchu.

                          Ciąża to 9 miesięcy. Za dziecko jesteśmy w pełni odpowiedzilni przez kolejnych
                          18 lat.

                          > Kobieta, zwłaszcza w późniejszych etapach ciąży, MUSI przerwać pracę
                          > i życie towarzyskie.

                          Przy ciąży zdrowej kobieta jest w stanie przez większość czasu jej trwania żyć
                          zupełnie normalnie, a w zasadzie do samego końca jest w stanie pracować i
                          prowadzić życie towarzyskie.

                          > Nie mówiąc już o tym, ile musi wycierpieć w tym czasie.
                          > A o samym porodzie wspominać nie będę...

                          Ale to wciąż niewielki procent czasu, jaki dziecko z nami jest. I przez
                          większość tego czasu rodzice mogą tak samo się poświęcać i tyle samo z siebie dawać.

                          > Brzmi to naprawdę okrutnie. Doskonale wiesz, że wygląd i uroda
                          > znaczą dla wielu ludzi (nie tylko kobiet) bardzo wiele.

                          Po pierwsze dziecko wcale nie musi urody zniszczyć (znam wręcz przypadki, gdy
                          ciąża bardzo pozytywnie na wygląd kobiety wpłynęła), po drugie uroda jest sprawą
                          o wiele mniej ważną niż dziecko i jeżeli jakaś kobieta stawia ją ponad to to
                          oznacza, że do rodzicielstwa się po prostu nie nadaje. Podobnie jak facet
                          stawiający ponad dziecko karierę i życie towarzyskie.

                          > A co to zmienia? Czy mężczyzna jest w stanie odciążyć jej zdrowie, złagodzić
                          > bóle, znosić niewygodę itp. ? Przecież to oczywiste, że nie.

                          Jest w stanie w pewnym stopniu złagodzić jej bóle i niewygody a także zadbać o
                          jej zdrowie.

                          > Które nie wynikają z niczego, poza rażącą niesprawiedliwością.

                          Jaką niesprawiedliwością?!
                          Urlopów zdrowotnych na ciążę i poród czy zabezpieczenia pracy po porodzie
                          mężczyznom nie przyznajemy. W całej reszcie matka i ojciec winni mieć dokładnie
                          te same prawa.
                          • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 00:28
                            Tu się już kompletnie nie zrozumieliśmy. Więc wyjaśniam.
                            Ponieważ matka zdecydowanie więcej poświęca dla dziecka, by go urodzić, powinna
                            też mieć zdecydowanie większe prawa do dziecka w przypadku rozwodu czy
                            seperacji. Uważam sytuację, w której kobieta nie chce wychowywać dziecka z
                            biologicznym ojcem tylko sama lub z kobietą, za coś jak najbardziej normalnego.
                            Choć z pewnością biologiczny ojciec powinien mieć prawo do jakiś kontaktów z
                            dzieckiem.
                            • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 00:54
                              > Tu się już kompletnie nie zrozumieliśmy. Więc wyjaśniam.

                              Matka jest zawsze pewna, ojciec nie. I w sytuacjach gdy nie wiadomo kto jest
                              ojcem (a ma ona ten komfort, że czasami może to skutecznie ukryć, o ile sama to
                              wie) to dziecko rzeczywiście jest tylko jej. Natomiast jeżeli kwestia ojcowstwa
                              jest bezsporna to decyzja o przyszłości dziecka należy tak samo do ojca jak i
                              matki w RÓWNYM stopniu.
                              Sam twierdzisz, że dziecko nie powinno być przedmiotem handlu, a później sam
                              uznajesz, że dziecko jest matki do dowolnego rozporządzania, bo opłaciła to figurą.
                              • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 01:14
                                Natomiast jeżeli kwestia ojcowstwa
                                > jest bezsporna to decyzja o przyszłości dziecka należy tak samo do ojca jak i
                                > matki w RÓWNYM stopniu.

                                Szkoda tylko, że nie podałaś ani jednego argumentu, dlaczego tak ma być. "Równo
                                bo równo" nie jest żanym argumentem.

                                > Sam twierdzisz, że dziecko nie powinno być przedmiotem handlu, a później sam
                                > uznajesz, że dziecko jest matki do dowolnego rozporządzania, bo opłaciła to fig
                                > urą.

                                I tego u Ciebie nie lubię. A mianowicie wmawiania mi czegoś, co nigdy nie
                                postulowałem. Gdzie ja napisałem, że "dziecko jest matki do dowolnego
                                rozporządzania" ?
                                Napisałem, że kobieta może wybierać z kim chce dziecko wychowywać. A nie robić z
                                dzieckiem co chce. Wręcz przeciwnie - nie może je np. oddać komuś za pieniądze.
                                • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 14:04
                                  > Szkoda tylko, że nie podałaś ani jednego argumentu, dlaczego tak ma być. "Równo
                                  > bo równo" nie jest żanym argumentem.

                                  Argumentów na to, że ludzie są równi też potrzebujesz?
                                  Dziecko jest kombinacją genów matki i ojca, dla obojga jest przedłużeniem tych
                                  genów. Jest ich wspólną odpowiedzialnością i przyszłością. Bez nich nie było by
                                  tego dziecka. Bez ich OBOJGA. Są zdolni tak samo mocno je kochać i tak samo o
                                  nie dbać.

                                  > I tego u Ciebie nie lubię. A mianowicie wmawiania mi czegoś, co nigdy nie
                                  > postulowałem. Gdzie ja napisałem, że "dziecko jest matki do dowolnego
                                  > rozporządzania" ?

                                  To o "dowlnym rozporządzaniu" było oczywistym przerysowaniem, ale nijak nie
                                  zmienia sensu całości wypowiedzi.

                                  > Napisałem, że kobieta może wybierać z kim chce dziecko wychowywać.

                                  Nie, kobieta nie ma takiego prawa do końca. Musi brać pod uwagę prawa i
                                  pragnienia ojca dziecka. Oczywiście, w wielu przypadkach nie są oni w stanie
                                  wychowywać dziecka razem i w takich przypadkach sąd rozsądza komu dziecko winno
                                  być przyznane. Osobiście jestem przeciwna preferowaniu matki w takich sytuacjach
                                  wyłącznie ze względu na płeć.
                                  • Gość: ada Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 14:24
                                    homoseksualizm nie jste i nie bedzie czymś normalnym i nie mozemy z tego robić
                                    normalności!!Rozumiesz?????To chore!!!!!!!!!Wyobrazasz sobie dwóch mezczyzn
                                    prowadzacych za rączke dziecko a potem obejmujących się na wzajem!!!!!To chore
                                    MAMA nadzieje że nie doidzie do tegio i homoseksualiści nigddy nie nabeda
                                    takich praw jak hetero!!!!!!!Niech się kochają uprawiają seks i niech nikt im
                                    krzywdyu nie robii ale niech bie donmagają się że beda trakrtowani na równi z
                                    normalnymii bo nie będą
                                    • Gość: ada Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 14:26
                                      Dzieci nigdy nie dostanąąąąąąą nawet w krajach gdzie mają pozwolenie na adopcje
                                      są ostani w kolejności na listach więc to fikcja!!!!Nie doidzie do tego nigdy
                                      że bedą mieli dzicii!!!!I koniec tej idiotycznej dyskusji
                                      • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 15:33
                                        > Dzieci nigdy nie dostanąąąąąąą nawet w krajach gdzie mają pozwolenie
                                        > na adopcje są ostani w kolejności na listach więc to fikcja!!!!
                                        > Nie doidzie do tego nigdy że bedą mieli dzicii!!!!

                                        Ależ na świecie już zdarzają się adopcje przez pary homoseksualne i nie zmienisz
                                        tego bez względu na to jak głośno będziesz krzyczeć (swoją drogą warto zauważyć,
                                        że przeciwnicy takich rozwiązań mają sporą skłonność do agresywnych wypowiedzi).
                                        Zgadzam się (co zresztą wielokrotnie tutaj pisałam) jak najbardziej z tym, że
                                        rodzina homoseksualna nie jest idealnym kandydatem. Gdybym miała dwie identyczne
                                        (sytuacja teoretyczne) rodziny pod każdym względem poza orientacją rodziców to
                                        dziecko przyznałabym parze hetero. Podobnie, jak w analogicznej sytuacji
                                        przyznałabym je parze zamożniejszej / lepiej wykształconej / niewierzącej. Ale
                                        to nie jest podstawa do odgórnego zakazu adopcji przez mniej zamożnych,
                                        niewykształconych czy wierzących.
                                        Warto też pamiętać, że o ile po noworodki ustawiają się kolejki potencjalnych
                                        rodziców, to dzieci starsze i "problematyczne" (mające za sobą ciężki okres,
                                        niestabilne emocjonalnie, chore) nie cieszą się już takim powodzeniem. I często
                                        takie dzieci właśnie adoptują homoseksualiści jak i inne pary "z końca kolejki".
                                        • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 16:54
                                          > Warto też pamiętać, że o ile po noworodki ustawiają się kolejki potencjalnych
                                          > rodziców, to dzieci starsze i "problematyczne" (mające za sobą ciężki okres,
                                          > niestabilne emocjonalnie, chore) nie cieszą się już takim powodzeniem. I często
                                          > takie dzieci właśnie adoptują homoseksualiści jak i inne pary "z końca kolejki"

                                          Bardzo bym chciał, byś przedstawiła jakieś dowody, że homoseksualiści chętnie
                                          adoptują takie "problematyczne" dzieci.
                                    • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 14:40
                                      > homoseksualizm nie jste i nie bedzie czymś normalnym i nie mozemy z tego robić
                                      > normalności!!Rozumiesz?????

                                      Nie, nie rozumiem. Może by pomogło, gdybyś była w stanie zdefiniować pojęcie
                                      "normalności".

                                      > To chore!!!!!!!!!Wyobrazasz sobie dwóch mezczyzn prowadzacych za rączke
                                      > dziecko a potem obejmujących się na wzajem!!!!!To chore

                                      To piękne :). Miłość jest piękna.

                                      > MAMA nadzieje że nie doidzie do tegio i homoseksualiści nigddy nie nabeda
                                      > takich praw jak hetero!!!!!!!Niech się kochają uprawiają seks i niech nikt im
                                      > krzywdyu nie robii ale niech bie donmagają się że beda trakrtowani na równi z
                                      > normalnymii bo nie będą

                                      Wszyscy ludzie są równi.
                                  • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 16:51
                                    > Argumentów na to, że ludzie są równi też potrzebujesz?

                                    Nie. Jest to dosyć oczywiste dla mnie, że ludzie nie są równi, choć powinni mieć
                                    równe szanse.

                                    > Dziecko jest kombinacją genów matki i ojca, dla obojga jest przedłużeniem tych
                                    > genów. Jest ich wspólną odpowiedzialnością i przyszłością. Bez nich nie było by
                                    > tego dziecka. Bez ich OBOJGA. Są zdolni tak samo mocno je kochać i tak samo o
                                    > nie dbać.

                                    Zgadzam się. Nie zmienia to faktu, że czasem trzeba rozstrzygnąć, komu dziecko
                                    przypadnie, i zazwyczaj powinna być to matka, bo to ona więcej dla dziecka
                                    poświęciła.

                                    Osobiście jestem przeciwna preferowaniu matki w takich sytuacjac
                                    > h
                                    > wyłącznie ze względu na płeć.

                                    Oczywiście, jeśli matka jest narkomanką, alkoholiczką itp., to wtedy sąd
                                    powinien się kierować dobrem dziecka i przyznać je mężczyźnie. Ale to wyjątki.
                                    • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 17:20
                                      > Nie. Jest to dosyć oczywiste dla mnie, że ludzie nie są równi,
                                      > choć powinni mieć równe szanse.

                                      Wręcz przeciwnie. Ludzie są równi, choć ich szanse równe nigdy nie będą.

                                      > Zgadzam się. Nie zmienia to faktu, że czasem trzeba rozstrzygnąć, komu dziecko
                                      > przypadnie, i zazwyczaj powinna być to matka, bo to ona więcej dla dziecka
                                      > poświęciła.

                                      Innymi słowy "kupiła" je sobie poświęcając figurę :).

                                      > Oczywiście, jeśli matka jest narkomanką, alkoholiczką itp., to wtedy sąd
                                      > powinien się kierować dobrem dziecka i przyznać je mężczyźnie. Ale to wyjątki.

                                      Sąd powinien przyznać prawo do opieki nad dzieckiem temu z rodziców, który jest
                                      z dzieckiem bardziej związany i da mu lepszą opiekę. To są jedyne przesłanki,
                                      płeć rodzica takową nie jest.
                                      • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 23:21
                                        > Wręcz przeciwnie. Ludzie są równi, choć ich szanse równe nigdy nie będą.

                                        Ech... Dla Ciebie osoba z IQ 160 i (przepraszam za określenie) kretyn to dwie
                                        równe osoby?
                                        Natomiast można obu tym osobom dać test do rozwiązania - i w tym sensie będą
                                        mieli równe szanse, bo test będzie jednakowy dla obu.

                                        > Sąd powinien przyznać prawo do opieki nad dzieckiem temu z rodziców, który jest
                                        > z dzieckiem bardziej związany i da mu lepszą opiekę.

                                        A kto może być bardziej związany z dzieckiem niż osoba, które je nosiła przez 9
                                        miesięcy?

                                        To są jedyne przesłanki,
                                        > płeć rodzica takową nie jest.

                                        Jest, i fakty są po mojej stronie - w ponad 95% przypadkach sąd przyzna prawa
                                        matce. Wynika to z oczywistego faktu, że bardziej na dziecko zasłużyła, znosząc
                                        dlań bardzo wiele, w przeciwieństwie do bezproduktywnego mężczyzny.
                                        • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 23:48
                                          > Ech... Dla Ciebie osoba z IQ 160 i (przepraszam za określenie)
                                          > kretyn to dwie równe osoby?

                                          Jako istoty ludzkie są równi, nawet jeżeli jeden bardzo ustępuje intelektualnie
                                          drugiemu. I mają takie same prawa (choć czasami to chciałoby się idiotom odebrać
                                          prawo głosu).

                                          > Natomiast można obu tym osobom dać test do rozwiązania - i w tym sensie
                                          > będą mieli równe szanse, bo test będzie jednakowy dla obu.

                                          A w zasadzie nie powinien :). Ale chodziło mi raczej o szanse życiowe wynikające
                                          głównie ze środowiska i sytuacji majątkowej.

                                          > A kto może być bardziej związany z dzieckiem niż osoba, które je
                                          > nosiła przez 9 miesięcy?

                                          Ten, kto je spłodził, przeżywał te 9 miesięcy a następnie dzieckiem się
                                          opiekował i obserwował jak dorasta.

                                          > Jest, i fakty są po mojej stronie - w ponad 95% przypadkach sąd przyzna prawa
                                          > matce. Wynika to z oczywistego faktu, że bardziej na dziecko zasłużyła,
                                          > znosząc dlań bardzo wiele, w przeciwieństwie do bezproduktywnego mężczyzny.

                                          To, że sądy tak postępują to nie jest argument, że tak jest dobrze, to raz. Dwa
                                          - szczerze wątpię, by powodem takich wyroków była ciążą :), raczej pokutujący
                                          wciąż w społeczeństwe stereotyp sprowadzający mężczyznę do roli dawcy spermy.

                                          Nie odpowiedziałeś na pytanie o matki zastępcze.
                                          • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 00:15
                                            > Jako istoty ludzkie są równi, nawet jeżeli jeden bardzo ustępuje intelektualnie
                                            > drugiemu.

                                            Z racji bycia istotą ludzką nie wynika to, że jest się równym z innymi istotami
                                            ludzkimi.

                                            > A w zasadzie nie powinien :). Ale chodziło mi raczej o szanse życiowe wynikając
                                            > e
                                            > głównie ze środowiska i sytuacji majątkowej.

                                            A to już zależy od polityki państwa. Nie ma wątpliwości, że w jednych krajach
                                            szanse są większe a w innych mniejsze, choć pełna równość szans to utopia (co
                                            nie znaczy, że nie warto do niej dążyć).

                                            > Ten, kto je spłodził, przeżywał te 9 miesięcy a następnie dzieckiem się
                                            > opiekował i obserwował jak dorasta.

                                            Spłodził = dostarczył nasienia. Prawdziwy bohater.
                                            Przeżywał te 9 miesięcy - pewnie mu kilka siwych włosków przybyło. Tragedia.
                                            Podczas gdy ta druga osoba przeżywała to w znaczeniu dosłownym, we własnym
                                            ciele, znosząc ból, męki, niewygodę i ograniczoną coraz bardziej wolność.

                                            > To, że sądy tak postępują to nie jest argument, że tak jest dobrze, to raz.

                                            Nie jest to argument. Tym niemniej potwierdza fakt, że w swoich poglądach jest w
                                            skrajnej mniejszości. Większość ludzi wyciąga wnioski z faktu, że kobieta więcej
                                            poświęca dla dziecka.

                                            raczej pokutujący
                                            > wciąż w społeczeństwe stereotyp sprowadzający mężczyznę do roli dawcy spermy.

                                            Nigdy nie pisałem, że mężczyzna nie nadaje się na ojca. Powinien pomagać swojej
                                            partnerce, co nie zmienia faktu, że ona powinna mieć prawo z tej pomocy
                                            zrezygnować, oczywiście nie pozbawiając go całkowicie kontaktu z dzieckiem.
                                            • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 01:17
                                              > Z racji bycia istotą ludzką nie wynika to, że jest się równym
                                              > z innymi istotami ludzkimi.

                                              Wynika.

                                              > A to już zależy od polityki państwa. Nie ma wątpliwości, że w jednych krajach
                                              > szanse są większe a w innych mniejsze, choć pełna równość szans to utopia (co
                                              > nie znaczy, że nie warto do niej dążyć).

                                              Nie należy. Równość szans jest niesprawiedliwością. Po to rodzice się
                                              zaharowywują, by ich dziecko miało lepszy start w życiu. Wyrównywanie go jest w
                                              stosunku do nich niesprawiedliwością. Ale to już temat na inną dyskusję.

                                              > Spłodził = dostarczył nasienia. Prawdziwy bohater.
                                              > Przeżywał te 9 miesięcy - pewnie mu kilka siwych włosków przybyło. Tragedia.
                                              > Podczas gdy ta druga osoba przeżywała to w znaczeniu dosłownym, we własnym
                                              > ciele, znosząc ból, męki, niewygodę i ograniczoną coraz bardziej wolność.

                                              No prawdziwa bohaterka, urodziła dziecko jak miliardy kobiet przed nią.

                                              > Nie jest to argument. Tym niemniej potwierdza fakt, że w swoich poglądach
                                              > jest w skrajnej mniejszości. Większość ludzi wyciąga wnioski z faktu, że
                                              > kobieta więcej poświęca dla dziecka.

                                              Okres kilku miesięcy to moim zdaniem zdecydowanie za mało, by określać owo "więcej".

                                              > Nigdy nie pisałem, że mężczyzna nie nadaje się na ojca. Powinien
                                              > pomagać swojej partnerce, co nie zmienia faktu, że ona powinna mieć
                                              > prawo z tej pomocy zrezygnować, oczywiście nie pozbawiając go
                                              > całkowicie kontaktu z dzieckiem.

                                              Słuchaj, nie ma sensu takie powtarzanie w kółko tych samych argumentów. Dla mnie
                                              Twoje podejście jest skrajnie absurdalne po prostu.
                                              • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 02:35
                                                > > Z racji bycia istotą ludzką nie wynika to, że jest się równym
                                                > > z innymi istotami ludzkimi.
                                                >
                                                > Wynika.

                                                Nie podałaś żadnego argumentu, poza "jest bo jest".

                                                > Nie należy. Równość szans jest niesprawiedliwością. Po to rodzice się
                                                > zaharowywują, by ich dziecko miało lepszy start w życiu. Wyrównywanie go jest w
                                                > stosunku do nich niesprawiedliwością. Ale to już temat na inną dyskusję.

                                                Co za brednie.
                                                To, że rodzice czegoś chcą dla swojego dziecka, bynajmniej nie oznacza, że ono
                                                powinno to otrzymać. SUBIEKTYWNE zachcianki rodziców są niczym wobec OBIEKTYWNEJ
                                                prawdy, że bez równych szans nie jest możliwa sprawiedliwa rywalizacja między
                                                ludźmi.
                                                Dzieci nie wybierają sobie rodziców, nie są odpowiedzialne za ich zamozność,
                                                więc to logiczne, że nie powinna wpływać ona na ich przyszłość - w najmniejszym
                                                stopniu. No chyba, że uważasz, że za czyny jednych płacić mają drudzy. Logiki w
                                                tym jest jednak zero.

                                                > Okres kilku miesięcy to moim zdaniem zdecydowanie za mało, by określać owo "wię
                                                > cej".

                                                Po takich tekstach jestem pewien, że macierzyństwo jest Ci kompletnie obce. Poza
                                                tym potwierdza się, że największym wrogiem kobiety jest druga kobieta.


                                                • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 13:22
                                                  > Nie podałaś żadnego argumentu, poza "jest bo jest".

                                                  Kwestie oczywiste udowodnić najtrudniej.
                                                  Nawet w matematyce u podstaw leżą aksjomaty, które przyjmuje się na zasadzie
                                                  "tak, bo tak". Dla mnie takowymi w dziedzinie stosunków międzyludzkich są
                                                  pojęcia równości i wolności - pierwotne i niezaprzeczalne.

                                                  > Co za brednie.

                                                  Jeden rodzic wypruwa sobie przysłowiowe flaki, by jego dziecko po osiągnięciu
                                                  dorosłości miało własne mieszkanie. Dziecko drugiego otrzymuje mieszkanie za
                                                  darmo, bo jego rodzice nie chcieli/nie mogli mu tego zapewnić. To jest dla
                                                  Ciebie sprawiedliwość? I czy jesteś świadom, do czego to prowadzi?

                                                  > To, że rodzice czegoś chcą dla swojego dziecka, bynajmniej nie oznacza,
                                                  > że ono powinno to otrzymać.

                                                  To, że CHCĄ nie oznacza. To, że w tym celu efektywnie DZIAŁAJĄ już tak.

                                                  > SUBIEKTYWNE zachcianki rodziców są niczym wobec OBIEKTYWNEJ
                                                  > prawdy, że bez równych szans nie jest możliwa sprawiedliwa
                                                  > rywalizacja między ludźmi.

                                                  Nie są to żadne "zachcianki" a zupełnie naturalna, wręcz instynktowna i
                                                  uwarunkowana ewolucyjnie potrzeba zapewnienia własnym dzieciom jak najlepszego
                                                  środowiska życia.
                                                  A sprawiedliwa rywalizacja między ludźmi jest mitem.

                                                  > Dzieci nie wybierają sobie rodziców, nie są odpowiedzialne za ich zamozność,
                                                  > więc to logiczne, że nie powinna wpływać ona na ich przyszłość
                                                  > - w najmniejszym stopniu.

                                                  Dzieci nie wybierają sobie rodziców, nie są odpowiedzialne za ich geny, więc to
                                                  logiczne, że nie powinny wpływać one na ich przyszłość - ups... ale przecież
                                                  wpływają!

                                                  > No chyba, że uważasz, że za czyny jednych płacić mają drudzy.

                                                  Zdaje się, że to Ty postulujesz. Bo kto niby ma płacić za wyrównywanie szans
                                                  tych dzieci, jeżeli nie rodzice innych dzieci?

                                                  > Logiki w tym jest jednak zero.

                                                  Ano niewątpliwie... Ma to nawet swoją nazwę - socjalizm.

                                                  Ale w tym miejscu zdecydowanie zbyt daleko odbiegliśmy od tematu.

                                                  > Po takich tekstach jestem pewien, że macierzyństwo
                                                  > jest Ci kompletnie obce.

                                                  Mojego macieżyństwa nie mam najmniejszych zamiarów roważać na tym forum. Jedno
                                                  jednak nie ulega wątpliwości - bardziej jesto ono obce Tobie niż mnie.

                                                  > Poza tym potwierdza się, że największym wrogiem kobiety jest druga kobieta.

                                                  A w którym to niby miejscu występowałam przeciwko kobietom, co mądralo?
                                                  • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 20:48
                                                    > Kwestie oczywiste udowodnić najtrudniej.

                                                    Więc ich oczywistość jest wątpliwa.

                                                    > Nawet w matematyce u podstaw leżą aksjomaty, które przyjmuje się na zasadzie
                                                    > "tak, bo tak".

                                                    Etyka a matematyka to dwa różne światy.

                                                    Dla mnie takowymi w dziedzinie stosunków międzyludzkich są
                                                    > pojęcia równości i wolności - pierwotne i niezaprzeczalne.

                                                    A dla mnie nie. Poza tym te pojęcia same w sobie nie są jednoznaczne.

                                                    > Jeden rodzic wypruwa sobie przysłowiowe flaki, by jego dziecko po osiągnięciu
                                                    > dorosłości miało własne mieszkanie. Dziecko drugiego otrzymuje mieszkanie za
                                                    > darmo, bo jego rodzice nie chcieli/nie mogli mu tego zapewnić. To jest dla
                                                    > Ciebie sprawiedliwość?

                                                    Z punktu widzenia tych dzieci tak. Zasługi/niepowodzenia rodziców to nie ich
                                                    dokonania.

                                                    I czy jesteś świadom, do czego to prowadzi?

                                                    Tak, jestem. I dlatego jestem bardzo umiarkowany co do wyrównywania szans -
                                                    kieruje się pragmatyzmem, jeśli cos jest absurdalne, znaczy, ze nie warto tego
                                                    czynić, choćby było ideologicznie słuszne. Tak uważam np. w podanym przez Ciebie
                                                    przykładzie otrzymywania mieszkań po rodzicach.

                                                    > To, że CHCĄ nie oznacza. To, że w tym celu efektywnie DZIAŁAJĄ już tak.

                                                    Nie, bo nigdzie nie jest powiedziane, że powinni tak działać. Przypominam, ze
                                                    kluczem pod pojęciem sprawiedliwość jest określenie "powinien/powinna".
                                                    Poza tym to nadal nie zmienia faktu, że działania rodziców to nie działania ich
                                                    dzieci - one za to nie odpowiadają. A każdego można rozliczać wyłącznie za siebie.

                                                    > Nie są to żadne "zachcianki" a zupełnie naturalna, wręcz instynktowna i
                                                    > uwarunkowana ewolucyjnie potrzeba zapewnienia własnym dzieciom jak najlepszego
                                                    > środowiska życia.

                                                    Wynikająca z chęci. A ta potrzeba nie jest usprawiedliwieniem dla nierównych
                                                    szans, bo te nierówne szanse nie wynikają z jakiegokolwiek osiągnięcia dzieci,
                                                    które rodzą się wyłącznie z własnym ciałem.

                                                    > A sprawiedliwa rywalizacja między ludźmi jest mitem.

                                                    Nie mitem, tylko utopią.

                                                    > Dzieci nie wybierają sobie rodziców, nie są odpowiedzialne za ich geny, więc to
                                                    > logiczne, że nie powinny wpływać one na ich przyszłość - ups... ale przecież
                                                    > wpływają!

                                                    Ale z tym się nie da niczego zrobić. Na razie. A właściwie, to można kilka
                                                    rzeczy zrobić, np. zakazać osobom chorym rozmnazać się.

                                                    > Zdaje się, że to Ty postulujesz. Bo kto niby ma płacić za wyrównywanie szans
                                                    > tych dzieci, jeżeli nie rodzice innych dzieci?

                                                    Płacą wszyscy podatnicy. Innego wyjścia nie ma - albo (częściowo, nie
                                                    całkowicie) dzieci będą utrzymywane przez podatników, albo przez rodziców.
                                                    Jednak w tym drugim przypadku dojdzie do skrajnych nierówności. Kto nie chce, by
                                                    o szansach życiowych decydował przypadek urodzenia, powinien być za opcją nr. 1.

                                                    > A w którym to niby miejscu występowałam przeciwko kobietom, co mądralo?

                                                    Zupełnie lekceważysz trud i poświęcenia matki, skoro uważasz, ze dawca nasienia
                                                    ma takie same prawa do dziecka, co ona.
    • Gość: omnipotentny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.cn.com.pl 07.10.06, 08:11
      > Zwykle ludzie ci, jak ich zapytać, stwierdzają, że
      > "homoseksualista nie jest zdolny do wychowania dziecka".
      > Nie rozumiem skąd ten pomysł.
      > mogą pojawić się hipotezy jakoby jego relacje z dziećmi
      > były inne, ale to tylko hipotezy, jak narazie niczym nie potwierdzone
      > Jedyne co mi przychodzi do głowy, to to, że homoseksualiści jakoby mają zły
      > wpływ na dzieci z powodu "chorego seksu" jaki uprawiają. Zatem naturalne jest,
      > że wszelkie pary (również hetero) uprawiające ten niegodny proceder nie nadają
      > się na rodziców i powinny stracić prawo do posiadania dzieci. Czy tak
      > przebiega to rozumowanie?
      >


      nie, nie tak. i nie chodzi tu o żadne ''inne'' relacje z dziećmi. jeżeli
      wspominasz naukę, naukowców i badania, pragnę zauważyć, że nie ma dotychczas
      ŻADNEGO rzetelnego opracowania naukowego, które wyklucza wpływ wychowania
      dziecka na orientację seksualną. a jeżeli wychowanie /środowisko/ ma wpływ na
      orientację, rodzice homoseksualni w większym stopniu przyczynią się do tego,
      że ''ich'' dziecko będzie takie jak oni - że nie będzie w stanie kochać
      naturalną miłością i rozmnażać się realizując swój popęd seksualny w naturalny
      sposób. Krótko mówiąc - wychowanie w homoseksualnych wzorcach jest
      autodestrukcyjne dla ludzkości, bo jest sprzeczne z naturą i wyklucza
      rozmnażanie.
      • facet123 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 11.10.06, 11:24
        > Krótko mówiąc - wychowanie w homoseksualnych wzorcach jest
        > autodestrukcyjne dla ludzkości, bo jest sprzeczne z naturą i wyklucza
        > rozmnażanie.

        Co do "sprzeczości z naturą" to pozostawie bez komentarza. (Ludzkośc jest jedną
        wielką "sprzecznością z naturą" więc nie ma tu o czym mówić)
        Natomiast rozumiem, że formułujesz następujący wniosek: "Wychowanie w rodzinie
        homoseksualnej spowoduje, że dziecko nie będzie chciało w przyszłości posiadać
        potomstwa", tak? Skąd taki wniosek?
    • taus Obawa tej większosci jest zupełnie inna 07.10.06, 08:39
      Obawa tej większosci jest zupełnie inna, otóż ludzie boją się, że wychowywane przez homoseksualiste dziecko, samo STANIE SIĘ homoseksualne. Zauważ, że np politycy LPR protestując przeciwko paradom, najczęściej sprzeciwiają sie "promocji homoseksualizmu".

      Niektórym ciężko przyjąć, że wychowanie nie ma wpływu na orientacje seksualną.
      • Gość: omnipotentny Re: Obawa tej większosci jest zupełnie inna IP: *.cn.com.pl 07.10.06, 08:56
        > Niektórym ciężko przyjąć, że wychowanie nie ma wpływu na orientacje seksualną.


        a skąd te rewelacje? czy w ciągu ostatnich 12 h ukazała się jakaś nowa praca
        naukowa na ten temat? możesz podać autorów badań, ewentualnie tytuł
        opracowania, z którego zaczerpnąłeś swoją tezę?
        • taus Re: Obawa tej większosci jest zupełnie inna 08.10.06, 11:33
          > a skąd te rewelacje? czy w ciągu ostatnich 12 h ukazała się jakaś nowa praca
          > naukowa na ten temat? możesz podać autorów badań, ewentualnie tytuł
          > opracowania, z którego zaczerpnąłeś swoją tezę?

          Nie ja poprostu ufam w tej dziedzinie autorytetowi prof. Starowicza.
          • Gość: omnipotentny Re: Obawa tej większosci jest zupełnie inna IP: *.cn.com.pl 08.10.06, 12:54
            > Nie ja poprostu ufam w tej dziedzinie autorytetowi prof. Starowicza.



            czy on stwierdził, że ''środowisko nie ma wpływu na orientację seksualną''?
            • taus Re: Obawa tej większosci jest zupełnie inna 09.10.06, 01:19
              Nie, ale powiedział, że orientacja seksualna rozwija sie w okresie płodowym, a wpływ na to jaka sie wykształci mają hormony działające na płód.

              Skoro więc rozwija sie w wieku płodowym to chyba oczywisty wniosek, że środowisko nie ma wpływu na orientacje.
              • Gość: omnipotentny Re: Obawa tej większosci jest zupełnie inna IP: *.cn.com.pl 13.10.06, 16:32
                > Nie, ale powiedział, że orientacja seksualna rozwija sie w okresie płodowym,
                a
                > wpływ na to jaka sie wykształci mają hormony działające na płód.
                >
                > Skoro więc rozwija sie w wieku płodowym to chyba oczywisty wniosek, że
                środowis
                > ko nie ma wpływu na orientacje.



                twój błąd nie tkwi we wniosku, ale w przesłance. przesłanka jest fałszywa, więc
                można wywieść z niej każdą tezę
                • Gość: *** Re: Obawa tej większosci jest zupełnie inna IP: *.escom.net.pl 14.10.06, 21:26
                  A możesz udowodnić fałszywość przesłanki?
                  • Gość: omnipotentny Re: Obawa tej większosci jest zupełnie inna IP: *.cn.com.pl 14.10.06, 22:56
                    oczywiście - żadne badania nie potwierdziły jak dotąd tezy, że orientacja
                    seksualna rozwija się w okresie płodowym i po urodzeniu nie może ulegać
                    zmianom. a wręcz przeciwnie. więc jako teza nieuzasadniona, nie jest tezą
                    prawdziwą. być może na dzień dzisiejszy nie jest tezą całkowicie fałszywą, być
                    może jest w niej jakaś odrobina prawdy (np. że hormony działające na plod maja
                    wplyw na orient. seks. ale nie decydujący i nie są jedynym czynnikiem
                    kształtujacym orientacje seks.)
      • magnusg Re: Obawa tej większosci jest zupełnie inna 07.10.06, 09:49
        To twoje zdanie.Wystarczy spojrzec na wiezienia, zeby zrozumiec, ze czynniki
        zewnetrzne(czyli rowniez tez jak najbardziej wychowanie) moga miec wplyw na
        praktyki seksualne.
    • magnusg Zalosne wypociny. 07.10.06, 09:53
      Poczytaj troche ksiazek o wychowywaniu dzieci i ich rozwoju, to zrozumiesz, ze
      dziecku dla prawidlowego rozwoju potrzebne jest wychowywanie przez matke i
      ojca, a nie przez dwoch samcow.
      Temat byl tu juz 100 razy walkowany, ale homo-lobby ignoruje fakty i dalej
      upiera sie przy swoich chorych postulatach.Dla zaspokojenia swoich chorych i
      nienaturalnych ambicji chca przeprowadzac eksperymenty wychowawcze na
      dzieciach.Gdyby natura chciala, zeby dwoch pederastow mialo dzieci, to by im
      taka mozliwosc stworzyla.Natura jednak w 100% wykluczyla taka mozliwosc-i
      bardzo dobrze!!
      • mg2005 Naturalność ?... 07.10.06, 12:32
        Pederaści często powołują się na argument o 'naturalności homoseksualizmu'
        (że występuje także w świecie zwierząt).
        Czy w świecie zwierząt występuje model wychowania dzieci przez dwóch samców?...
        • troche_inny Re: Naturalność ?... 07.10.06, 13:30
          Nie rozumiem dlaczego legalizowac efekty defektu genetycznego.. ( dla chcacych
          to obalic - nie ma dowodow, ze homoseksualizm nie jest defektem dna w czasie
          rozwoju plodu..). Zwiazki partnerkie owszem, ba nawet malzenstwa bo to tez
          przeciez ludzie.. ale dzieci.. to juz chyba lekka przesada.. Co do przykladu 2
          gejow + invitro, takie dziecko ma byc normalne? Chodzi mi o to co powiecie mu o
          mamusi.. prawde? Czy od dziecka bedziecie wychowywac to dziecko w zaklamaniu? To
          ma byc ten rewelacyjny gejowski model rodziny?
          • xtrin Re: Naturalność ?... 07.10.06, 15:09
            > Chodzi mi o to co powiecie mu o mamusi.. prawde? Czy od dziecka
            > bedziecie wychowywac to dziecko w zaklamaniu?

            Ale przecież ten problem istnieje przy każdej adopcji - czy i kiedy powiedzieć
            dziecku, że nie jest nasze.
            • troche_inny Re: Naturalność ?... 07.10.06, 16:24
              Adoptowalismy cie z domu dziecka chyba latwiej powiedziec niz jestes z probowki..
              • xtrin Re: Naturalność ?... 07.10.06, 16:54
                > Adoptowalismy cie z domu dziecka chyba latwiej powiedziec niz jestes z probowki

                Zdecydowanie wolałabym usłyszeć to drugie. Pierwsze oznacza, że dziecko było
                przypadkiem, niechcianym bękartem, porzuconym przez rodziców, potomkiem dwójki
                idiotów ewentualnie sierotą. Drugie - że jest dzieckiem zrodzonym z potrzeby i
                miłości. Bo tutaj liczą się intencje, a nie mechanizm.
          • prawy.polak Biologia, kłamstwa, itd... 08.10.06, 15:51
            troche_inny napisał:

            > Nie rozumiem dlaczego legalizowac efekty defektu genetycznego.. ( dla chcacych
            > to obalic - nie ma dowodow, ze homoseksualizm nie jest defektem dna w czasie
            > rozwoju plodu..).

            Jeżeli dla ciebie biologia jest ważniejsza od uczuć ludzkich, to współczuję...

            > mamusi.. prawde? Czy od dziecka bedziecie wychowywac to dziecko w zaklamaniu?

            Nie wolno zakłamać dzieci?
            To co robią te wszyskie katechetki w szkołach? Gdzie ich dowód biologiczny na
            istnienie boga?
            • troche_inny Re: Biologia, kłamstwa, itd... 08.10.06, 15:59
              prawy.polak napisał:


              > Jeżeli dla ciebie biologia jest ważniejsza od uczuć ludzkich, to współczuję...

              Brawo! Co jeszcze mi wcisniesz w usta? Oj moze lepiej nie wiedziec..

              > Nie wolno zakłamać dzieci?
              > To co robią te wszyskie katechetki w szkołach? Gdzie ich dowód biologiczny na
              > istnienie boga?

              Kolejny przyklad, ze nie wiesz o czym mowisz.. Wiara to domniemanie.. Ktos mowi,
              ze Bog jest bo w to wierzy.. a Ty masz przeciez swoj rozum juz jako dziecko i
              pytasz.. nastepnie albo przyjmiesz to na wiare albo odrzucisz.. Twoja wola.. Z
              punktu widzenia katechetki to nie klamstwo.. dla niej Bog istnieje.. rozumiem,
              ze ciezko.. :P Niestety nijak ma sie Twoj przyklad do tego o czym wspomnialem.
            • Gość: omnipotentny Re: Biologia, kłamstwa, itd... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.10.06, 20:16
              > Gdzie ich dowód biologiczny na
              > istnienie boga?


              to proste: Transcendentny, wszechmogacy, prawdziwie niezależny Bóg jest
              logicznie koniecznym bytem wyjasniajacym powstanie świata.

        • xtrin Re: Naturalność ?... 07.10.06, 15:07
          > Czy w świecie zwierząt występuje model wychowania dzieci przez dwóch samców?...

          Tak.
          • mg2005 Re: Naturalność ?... 07.10.06, 18:59
            xtrin napisała:

            > > Czy w świecie zwierząt występuje model wychowania dzieci przez dwóch samc
            > ów?...
            >
            > Tak.

            Możesz podać przykład ?
            • xtrin Re: Naturalność ?... 07.10.06, 19:24
              > Możesz podać przykład ?

              Pignwiny stosunkowo często wykazują zachowania homoseksualne i zdarza się, że
              dwa samce wspólnie budują gniazdo i żyją z sobą do końca życia. W pewnym
              amerykańskim zoo takim samcom podrzucono jajo, które owe wysiedziały, a
              następnie wychowały wyklutego z niego malucha.
              • mg2005 Re: Naturalność ?... 10.10.06, 15:54
                xtrin napisała:


                > Pignwiny stosunkowo często wykazują zachowania homoseksualne i zdarza się, że
                > dwa samce wspólnie budują gniazdo i żyją z sobą do końca życia. W pewnym
                > amerykańskim zoo takim samcom podrzucono jajo, które owe wysiedziały, a
                > następnie wychowały wyklutego z niego malucha.

                Czyli pederaści powinni brać przykład z pingwinów?... ))
                • xtrin Re: Naturalność ?... 10.10.06, 18:44
                  > Czyli pederaści powinni brać przykład z pingwinów?... ))

                  Zdałeś pytanie, dałam odpowiedź. To co teraz robisz to przykład manipulacji
                  marnej próby. Ale odpowiem: pingwiny to zdecydowanie lepszy przykład niż
                  większość homo sapien.
        • crax Re: Naturalność ?... 09.10.06, 16:35
          "Czy w świecie zwierząt występuje model wychowania dzieci przez dwóch samców?..."

          Nie, przez samców nie. Ale przez dwie, a nawet trzy samice (np. u lwów lub hien) zjawisko to występuje powszechnie.

          Nie wiedziałeś? Może poczytaj inne książki niż te wydawane przez sfanatyzowanych katolickich "amerykańskich specjalistów", co? :))))) Co za prymityw z ciebie.
          • mg2005 Re: Naturalność ?... 10.10.06, 09:29
            crax napisał:

            > "Czy w świecie zwierząt występuje model wychowania dzieci przez dwóch
            samców?..
            > ."
            >
            > Nie, przez samców nie. Ale przez dwie, a nawet trzy samice (np. u lwów lub
            hien
            > ) zjawisko to występuje powszechnie.

            Ja pytałem o samców, nie o samice.

            >
            > Nie wiedziałeś? Może poczytaj inne książki niż te wydawane przez
            sfanatyzowanyc
            > h katolickich "amerykańskich specjalistów", co? :)))))

            No tak, tobie wszystko kojarzy się z katolikami, biedny katofobie...))

            > Co za prymityw z ciebie.

            Za to ty jesteś wzorcem kultury (i logiki też)... )))
      • snajper55 Re: Zalosne wypociny. 07.10.06, 17:17
        magnusg napisał:

        > Poczytaj troche ksiazek o wychowywaniu dzieci i ich rozwoju, to zrozumiesz, ze
        > dziecku dla prawidlowego rozwoju potrzebne jest wychowywanie przez matke i
        > ojca, a nie przez dwoch samcow.

        Ale wychpwanie przez dwóch samców jest lepsze od wychowywania w bidulu.

        S.
        • Gość: Magnus Re: Zalosne wypociny. IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.06, 15:15
          Nie-nie jest lepsze.Bo miedzy innymi odbiera mozliwosc znalezienia dziecku
          normalnej rodziny.
          • xtrin Re: Zalosne wypociny. 08.10.06, 15:35
            Bzdura.
            Para homoseksualistów nie ma raczej co liczyć na normalną adopcję dziecka
            mającego spore szanse na inną rodzinę, w szczególności na noworodka. A w
            przypadku dziecka starszego liczy się każdy dzień i im wcześniej zostanie ono
            zaadoptowane tym lepiej, nawet jeżeli za kolejne x lat mogłoby trafić lepiej.
            • magnusg Re: Zalosne wypociny. 08.10.06, 19:49
              Nie, jesli ma byc obiektem eksperymentow wychowawczych i w srodowisku, gdzie
              nie ma prawa sie prawidlowo rozwijac.
    • seth.destructor Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 17:20
      Jakies pare miesiecy temu w UK byl skandal, bo para gejowska, ktora wychowywala
      dwoch adoptowanych chlopcow wykorzystywala ich seksualnie. To na dlugi czas
      zmrozi wszelkie postepowania adopcyjne w tym kierunku.

      Dziecko adoptowane powinno miec normalna dwuplciowa rodzine, zeby moc od kogos
      pobrac odpowiednie wzorce zachowan meskich i zenskich.
      • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 17:40
        Jakies pare miesiecy temu w UK byl skandal,

        Ale analogiczne sytuacje u "normalnych" tatusiów są tak częste, że nawet się nie
        mówi o tym skandal tylko rozważa - np. dlaczego matka nic nie zauważyła.
      • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 18:30
        > Jakies pare miesiecy temu w UK byl skandal, bo para gejowska, ktora wychowywala
        > dwoch adoptowanych chlopcow wykorzystywala ich seksualnie. To na dlugi czas
        > zmrozi wszelkie postepowania adopcyjne w tym kierunku.

        Czy ich już skazano? Bo jak o tym słyszałam były to tylko oskarżenia, a nie fakt
        ani wyrok.
        Pozatem - choćby i się przyznali czy ich skazano - byłoby to argumentem
        wyłącznie w przypadku, gdyby takie coś nigdy nie zdarzyło się w rodzinach hetero
        (a jak jest wiemy) lub w rodzinach homo zdarzało się zdecydowanie częściej (a
        tak nie jest).
        • malina862 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 19:13
          Słuchaj,najważniejsze jest dobro dziecka.
          Nasze społeczeństwo jest bardzo nietolerancyjne.Nie wyobrazam sobie takiego
          dziecka w szkole z pewnością było by narażone na wyswiska i upokorzenia z tego
          powodu więc chodzby z tego względu mając na uwadze dobro dziecka nie powinno
          się pozwalać na wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne.
          Trzeba przedewszystkim mysleć o dziecku a nie o swoich kaprysach.Jak ja bym
          była dzieckiem dwóch panów uciekłabym chyba na koniec świata bo by mnie
          społeczeństwo zlinczowało.Dziecko ma mieć tate i mame tak jak nakazał
          Bóg.Homoseksualiści mogą robić sobie co chcą ale niech nie mieszają i nie
          krzywdzą innych mam tu namyśli dziecii.Tolerancja też ma swoje granice
          • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 19:32
            > Słuchaj,najważniejsze jest dobro dziecka.
            > Nasze społeczeństwo jest bardzo nietolerancyjne.Nie wyobrazam sobie takiego
            > dziecka w szkole z pewnością było by narażone na wyswiska i upokorzenia z tego
            > powodu więc chodzby z tego względu mając na uwadze dobro dziecka nie powinno
            > się pozwalać na wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne.

            Jest to - chyba jedyny rozsądny - argument przeciwko takim adopcjom, ale ja mimo
            wszystko uważam go za nie do końca utrafiony. Bo problem nie leży w owej
            homoseksualnej parze, a w społeczeństwie. To tak, jakby zakazywać dzieciom nosić
            okulary, bo inni się z nich śmieją, zamiast wychowywać tych żartownisiów.
            Co więcej sprawa nie tyczy się wyłącznie adopcji przez pary homoseksualne,
            podobny problem będą mieć biologiczne dzieci rodziców żyjących w homoseksualnych
            związkach (a odbieranie takowych praw nie jest w zasadzie postulowane). Tak więc
            rozwiązaniem nie jest tutaj likwidowanie takich przypadków, a zmiana podejścia
            społeczeństwa. A im więcej takich przypadków będzie tym łatwiej społeczeństwo
            się z tym pogodzi.

            > Trzeba przedewszystkim mysleć o dziecku a nie o swoich kaprysach.

            To jest problem dotykający każdego, kto decyduje się na dziecko, czy to z
            adopcji czy własne.

            > Jak ja bym była dzieckiem dwóch panów uciekłabym chyba na koniec
            > świata bo by mnie społeczeństwo zlinczowało.

            Obrzydliwe konformistyczne podejście. Gdyby wszyscy tak się zachowywali to
            społeczeństwo nigdy by się nie rozwinęło.

            > Dziecko ma mieć tate i mame tak jak nakazał Bóg.

            Boga nie ma.
            Nikt nie zaprzecza temu, że idealnym środowiskiem wychowania dla dziecka jest
            para biologicznych, dobrych rodziców. Ale życie to nie bajka i należy postępować
            tak, jak środowisko pozwala, jednocześnie starając się owo środowisko zmieniać.

            > Homoseksualiści mogą robić sobie co chcą ale niech nie mieszają i nie
            > krzywdzą innych mam tu namyśli dziecii.Tolerancja też ma swoje granice

            Ale owa krzywda nie jest tutaj kwestią konieczną. Dziecko wychowywane przez dwie
            osoby tej samej płci może być bardzo szczęśliwe.
            • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 08:40
              xtrin napisała:


              > rozwiązaniem nie jest tutaj likwidowanie takich przypadków, a zmiana podejścia
              > społeczeństwa. A im więcej takich przypadków będzie tym łatwiej społeczeństwo
              > się z tym pogodzi.

              Wlasnie o to chodzi.. O to ostatnie slowo.. Nie mam zamiaru sie z tym POGODZIC..
              z zasady nie akceptuje patologii.. a od tej calej homoretoryki popartej
              pingwinami i innymi dziwactwami natury robi mi sie was zal.. Znajdz badania
              stwierdzajace jednoznacznie, ze nie wplywa to zle na rozwoj psychiczny dziecka..
              • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 14:00
                Tak samo kiedyś zapewne mówiono o czarnoskórych domagających się praw wyborczych
                czy kobietach pragnących pracować. Kwestia czasu :).
              • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 14:01
                > Znajdz badania stwierdzajace jednoznacznie, ze nie
                > wplywa to zle na rozwoj psychiczny dziecka.

                Znajdź takie, że wpływa. A póki co posłużymi się zasadą domniemania niewinności.
                Pozatem pragnę zauważyć, że w nauce o wiele ciężej udowodnić, że czegoś nie ma,
                niż że coś jest. Stąd większość nauk brak dowodu na istnienie przyjmuje za
                przesłankę, że jednak nie istnieje.
                • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 14:50
                  Dobra dobra.. na razie mozemy poslugujac sie logika dojsc do wniosku, ze ma i to
                  duzy..
                  • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 15:25
                    Ta, a cóż to niby za "logika"? Ta, co za główny "argument" uznaje "bo to
                    nienormalne" i na której to podstawie nie byłoby na świecie gejów (no bo jakim
                    cudem wychowali się w heteroseksualnych rodzinach?), a dzieci z rodzin rozbitych
                    nie istnieją, bądź wszystkie co do jednego są psychopatami?
                    • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 01:03
                      Juz Ci tlumaczylem, ze uwazam homoseksualizm jako blad sekwencji DNA.. "rodzina"
                      homoseksualna" nie jest normalnym srodowiskiem wychowywania potomstwa..
                      chociazby ze wzgledu na to, ze ta wasza tak chetnie przytaczana natura nie
                      przewidziala takiej mozliwosci.. Zastanow sie co do tego maja rodziny rozbite?
                      Jak to sie ma? Czemu zamiast szukac, badac temat naukowo siegacie po nic nie
                      warte argumenty? To nikogo nie przekona.. w ten sposob wrogosc narasta.. im
                      bardziej kogos denerwujesz tym mniej Cie lubi.. Ponoc swiat jest taki prosty..
                      • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 01:41
                        > Juz Ci tlumaczylem, ze uwazam homoseksualizm jako blad sekwencji DNA..

                        To co Ty sobie w tej kwestii uważasz nie ma specjalnego znaczenia.

                        > "rodzina" homoseksualna" nie jest normalnym srodowiskiem wychowywania
                        > potomstwa.. chociazby ze wzgledu na to, ze ta wasza tak chetnie
                        > przytaczana natura nie przewidziala takiej mozliwosci..

                        Jak to nie przewidziała? Do wychowania nie są potrzebne dwie osoby różnej płci,
                        jedynie do spłodzenia. Nie ma też biologicznego wymogu wychowania przez rodziców
                        biologicznych. Natura się w tej kwestii nie wypowiada, po prostu daje pełne
                        możliwości.

                        > Zastanow sie co do tego maja rodziny rozbite?

                        W zasadzie nic. Mogą być jedynie przykładem tego, że dzieci wychowują się w
                        znacznie gorszych warunkach niż w rodzinie homoseksualnej.

                        > Jak to sie ma? Czemu zamiast szukac, badac temat naukowo siegacie po nic nie
                        > warte argumenty?

                        Ależ są badania naukowe sugerujące, że homoseksualizm jest wrodzony, nie ma więc
                        niebezpieczeństwa "zrobienia" z dziecka geja. To raz. Dwa - są badania
                        wykazujące, że dzieci wychowywane w rodzinach homoseksualnych niczym się nie
                        różnią od dzieci z rodzin hetero.
                        • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 14:27
                          xtrin napisała:


                          > To co Ty sobie w tej kwestii uważasz nie ma specjalnego znaczenia.

                          I vice versa :)

                          > Jak to nie przewidziała? Do wychowania nie są potrzebne dwie osoby różnej płci,
                          > jedynie do spłodzenia. Nie ma też biologicznego wymogu wychowania przez rodzicó
                          > w
                          > biologicznych. Natura się w tej kwestii nie wypowiada, po prostu daje pełne
                          > możliwości.

                          Skoro do spłodzenia potrzebni są ON i ONA daje to jakas jednoznaczna wskazowke,
                          prawda?

                          > W zasadzie nic. Mogą być jedynie przykładem tego, że dzieci wychowują się w
                          > znacznie gorszych warunkach niż w rodzinie homoseksualnej.

                          Skad pomysl, ze homo-rodzina jest taka fajna?

                          > Ależ są badania naukowe sugerujące, że homoseksualizm jest wrodzony, nie ma wię
                          > c
                          > niebezpieczeństwa "zrobienia" z dziecka geja. To raz. Dwa - są badania
                          > wykazujące, że dzieci wychowywane w rodzinach homoseksualnych niczym się nie
                          > różnią od dzieci z rodzin hetero.

                          Skoro wyznaje "homo jak defekt DNA" to jasne jest, ze jestem przekonany o
                          "nienabywalnosci" w/w. Co do drugich badan.. a czym mialoby sie roznic? Mnie
                          chodzi o psychike.. to mnie interesuje.. Przy calej kompleksowosci czynnikow
                          wplywajacych na ksztaltowanie sie mlodego czlowieka nie uwazasz, ze ten czynnik
                          jest.. hm.. BARDZO istotny? Pozatym.. badania w laboratorium to jedno.. a ile
                          jest homo-rodzin z "odchodowanymi" dziecmi gdzie moglibysmy sprawdzic co z tego
                          wyszlo?
                          • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 15:17
                            > I vice versa :)

                            Tyle że ja w tej kwestii opieram się na naukowych badaniach, a nie tylko na moim
                            "wydaje mi się".

                            > Skoro do spłodzenia potrzebni są ON i ONA daje to jakas
                            > jednoznaczna wskazowke, prawda?

                            To oznacza, że do spłodzenia potrzebni są on i ona :). Natura ogólnie
                            zorganizowała to tak, że młode wychowują biologiczni rodzice i jeżeli potomstwa
                            mieć nie mogą to go nie mają. Ale świat nie jest taki miły i zdarza się, że owi
                            biologiczni rodzice dzieci wychować nie mogą. I tutaj natura jakoś nie stawia
                            barier w wychowaniu, wychowywać można bez względu na płeć.

                            > Skad pomysl, ze homo-rodzina jest taka fajna?

                            Może być tak samo "fajna" i "niefajna" jak rodzina hetero. Skąd pomysł, że nie może?


                            > Skoro wyznaje "homo jak defekt DNA" to jasne jest, ze jestem przekonany o
                            > "nienabywalnosci" w/w.

                            No to przynajmniej argument o "wychowaniu dziecka na homo" mamy z głowy :).

                            > Co do drugich badan.. a czym mialoby sie roznic? Mnie chodzi o psychike..

                            No przecież w tych badaniach nie chodziło o to, że dzieci z rodzin homo nie mają
                            trzeciej ręki i oka na środku czoła, ale chodziło właśnie o psychikę. O to, że
                            orientacja rodziców nie była w żaden sposób statystycznie skorelowana z
                            występowaniem problemów psychicznych u dzieci, ich dostosowaniem społecznym,
                            umiejętnościami interpersonalnymi czy doborem partnera.

                            > Przy calej kompleksowosci czynnikow wplywajacych na ksztaltowanie sie
                            > mlodego czlowieka nie uwazasz, ze ten czynnik jest.. hm.. BARDZO istotny?

                            Hmm... nie uważam. I badania to potwierdzają.

                            > Pozatym.. badania w laboratorium to jedno.. a ile jest homo-rodzin z
                            > "odchodowanymi" dziecmi gdzie moglibysmy sprawdzic co z tego wyszlo?

                            To nie były oczywiście badania w laboratorium, bo jak w laboratorium to
                            sprawdzić? Chyba na szczurach. Były to badania statystyczne na "rzeczywistych"
                            rodzinach. Oczywiście, nie ma takich rodzin zbyt wiele, ale w skali świata jest
                            ich już chyba na tyle by móc to rzetelnie badać.
                            A będzie jeszcze więcej :).
                            • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 20:21
                              > A będzie jeszcze więcej :)

                              W Twojej główce.
                              • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 20:44
                                > W Twojej główce.

                                Rozejrzyj się wokół siebie, wyjdź poza własne uprzedzenia i zobacz jak świat
                                wygląda. Nie ma znaczenia jak bardzo będziecie tupać i krzyczeć. To już się
                                dzieje i rozwija.
                                • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 20:50
                                  > Rozejrzyj się wokół siebie, wyjdź poza własne uprzedzenia i zobacz jak świat
                                  > wygląda. Nie ma znaczenia jak bardzo będziecie tupać i krzyczeć. To już się
                                  > dzieje i rozwija.

                                  Uwierz mi, że nie mam zamiaru tupać i krzyczeć. Jestem zwolennikiem pracy u
                                  podstaw - wszystko można zmienić, jeśli się będzie konsekwentnie ku czemuś dążyć.
                                • heretic_969 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 20:53
                                  I sorry za tekst o główce, był dosyć agresywny, zapomniałem, ze Cię lubię:)
                            • troche_inny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 02:21
                              xtrin napisała:


                              > To nie były oczywiście badania w laboratorium, bo jak w laboratorium to
                              > sprawdzić? Chyba na szczurach. Były to badania statystyczne na "rzeczywistych"
                              > rodzinach. Oczywiście, nie ma takich rodzin zbyt wiele, ale w skali świata jest
                              > ich już chyba na tyle by móc to rzetelnie badać.
                              > A będzie jeszcze więcej :).

                              Mam nadzieje, ze nie bedzie wiecej.. ale odnosnie badan.. poprosze o konkrety..
                              URLe etc etc.. zaraz sobie zobacze, srodowiska i co mnie najbardziej interesuje
                              WIEK badanych obiektow..
            • Gość: Magnus Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.06, 10:25
              NIE-spoleczenstwo reaguje prawidlowo na chore i szkodzace dziecku eksperymenty
              wychowawcze.
              Pederasci moga sobie swinke morska zaadoptowac.Od dzieci lapy precz.
      • Gość: rsg Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: *.chello.pl 07.10.06, 22:08
        ale dzieci bywają wykorzystywane seksualnie także w rodzinach hetero.
    • malina862 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 17:32
      a chciałbyś być wychowywany przez dwóch tatusiów albo dwie mamusię bo ja
      NIE!!!!!
      Po pierwsze koleżanki i koledzy by się ze mnie podśmiewywali po drugie
      obserwując od dziecka dwie przytulające i całujące się kobiety z pewnością taki
      model wyniosłabym z domu i również była homo.A życie homoseksualistów nie jest
      usłane rózamii więc taka rodzina zrobiłaby mi wielką krzywdę.Jestem
      tolerancyjna nie mam nic do homoseksualistów,niech biorą sluby trzymają się
      publicznie za ręke jak chcą ale dziecii bym im nie dała
      • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 07.10.06, 18:26
        > Po pierwsze koleżanki i koledzy by się ze mnie podśmiewywali

        To już kwestia marnego wychowania tych koleżanek i kolegów. Zresztą z biednego
        stroju też będą się śmiać. Czy z tego powodu należy prawnie zakazać adopcji
        rodzinom biednym?

        > po drugie obserwując od dziecka dwie przytulające i całujące się kobiety
        > z pewnością taki model wyniosłabym z domu i również była homo.

        Większość homoseksualistów obserwuje w domu przytulających się mamusie i tatusia
        i jakoś nie wyrasta na hetero.

        > A życie homoseksualistów nie jest usłane rózamii więc taka
        > rodzina zrobiłaby mi wielką krzywdę.

        Mówimy o kwestii prawnej, a nie o poszczególnych przypadkach.

        > Jestem tolerancyjna nie mam nic do homoseksualistów,niech biorą sluby
        > trzymają się publicznie za ręke jak chcą ale dziecii bym im nie dała

        Ja też jestem tolerancyjna i nie będę nikomu zakazywać słuchania Ich Troje, choć
        uważam to za uwłaczające ludzkiej godności i przeraża mnie fakt, że taki rodzic
        będzie mieć wpływ na kształtowanie się gustów dziecka. A mimo to nie postuluję
        zakazu adopcji dla fanów Ich Troje.
    • anilah777 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 05:56
      Wydaje mi się, że pary homoseksualne nie wychowują dzieci nie z powodu seksu. Dziecko wynosi z domu jakiś wzór życia rodzinnego, nasladuje w późniejszym zyciu ojca lub matkę, od nich uczy się tej roli. W naszym społeczeństwie typowa rodzina to ojciec, matka i dziecko. W sytuacji, gdy relacje te są inne, dziecko mpze miec zaburzony obraz tego, jak funkcjonuje rodzina. Nikt tego nie stwierdził, nie ma badań na temat tego, jak na psychikę dziecka mogłoby wpłynąć wychowywanie w rodzinie homo. Jeszcze od siebie dodam, że dziecko takiej pary mogłoby być wyśmiewane i potępiane przez rówiesników w szkole.Problem w każdym razie jest
      • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 08.10.06, 11:10
        D
        > ziecko wynosi z domu jakiś wzór życia rodzinnego, nasladuje w późniejszym zyciu
        > ojca lub matkę, od nich uczy się tej roli. W naszym społeczeństwie typowa rodz
        > ina to ojciec, matka i dziecko.

        Jakiej roli się dziecko uczy?
        Jaka to jest typowa rodzina?
        Wszystko niby pełnymi zdaniami a sensu za grosz w tym nie ma.
    • maniek.27 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 00:19
      facet123 napisał:


      > Jedyne co mi przychodzi do głowy, to to, że homoseksualiści jakoby mają zły
      > wpływ na dzieci z powodu "chorego seksu" jaki uprawiają. Zatem naturalne jest,
      > że wszelkie pary (również hetero) uprawiające ten niegodny proceder nie nadają
      > się na rodziców i powinny stracić prawo do posiadania dzieci. Czy tak
      > przebiega to rozumowanie?

      Rodzice to ojciec i matka a nie ojciec i ojciec czy matka i matka. Sam seks nie
      ma tu nic do rzeczy. Zresztą nie widzę powodu do adopcji przez pary homo, gdyż
      natura sama zdecydowała, że rozmnażać mogą się tylko hetero. Jeśli partnerzy/ki
      w związku homo zapłodnią się wzajemnie to nie będę miał nic przeciwko aby
      wychowywali dzieci
      • pyorunochron Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 18:13
        maniek.27 napisał:
        > Zresztą nie widzę powodu do adopcji przez pary homo, gdyż
        > natura sama zdecydowała, że rozmnażać mogą się tylko hetero. Jeśli partnerzy/ki

        Rozmnazaja sie tylko plodni , a nie homo, czy hetero! Gej i lesbujka moga miec
        ze soba dziecko (nawet bez uprawiania seksu), mimo, ze jedno i drugie jest homo!
        A bezplodna para hetero moze 'bzykac sie' sto razy dziennie i tak nie bedzie
        miec dzieci!
        • twardy_fighter76 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 20:42
          pyorunochron napisał:


          > Rozmnazaja sie tylko plodni , a nie homo, czy hetero! Gej i lesbujka moga miec
          > ze soba dziecko (nawet bez uprawiania seksu), mimo, ze jedno i drugie jest homo

          owszem, mogą "mieć" dziecko...
          ostatnio prasa doniosła o działaniach pewnej mafii, która "hodowała" dzieci na
          sprzedaż (utrzymując prostytutki, które zaszły w ciążę). Czyli byle bandzior
          może "mieć" dziecko (i to nawet "bez uprawiania seksu")...
          • pyorunochron Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 09.10.06, 21:21
            twardy_fighter76 napisał:
            > Czyli byle bandzior
            > może "mieć" dziecko (i to nawet "bez uprawiania seksu")...

            Nie kazdy bandzior. Tylko plodny bandzior moze miec dziecko (mowimy o
            biologicznym dziecku).
            • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 09:29
              Ale już ktoś słusznie zauważył, że płodność nie zależy od orientacji. I tak samo
              jak wiele osób sypia z współmałżonkiem z lekkim obrzydzeniem (polecam forum
              etata i wątek o seksie jako obowiązku żony) to świetnie umiem sobie wyobrazić
              geja z lesbijką, którzy z lekkim obrzydzeniem poświęcą się dla sprawy i zrobią
              sobie bobaska.
              • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 09:34
                sir.vimes napisała:

                > świetnie umiem sobie wyobrazić
                > geja z lesbijką, którzy z lekkim obrzydzeniem poświęcą się dla sprawy i zrobią
                > sobie bobaska.

                Ty też traktujesz dziecko jak zabawkę ?...
                • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 11:13
                  Nie pisałam o traktowaniu tylko robieniu, prawda?
                  • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 15:52
                    sir.vimes napisała:

                    > Nie pisałam o traktowaniu tylko robieniu, prawda?

                    Sposób "robienia" mówi o sposobie traktowania...

                    Już pomijając, że dziecko w homo-związku to patologia sama w sobie,
                    to co taka głupia lesba powie dziecku, gdy ją zapyta:
                    "Mamusiu, a gdzie jest mój tata ?"
                    - "Nie wiem ,drogie dziecko, pewnie gdzieś się pedali z innymi pedałami"

                    To jest fundowanie dziecku traumy na samym starcie...
                    - egoizm i niedpowiedzialność.
                    Jeśli lesba ma potrzeby macieżyńskie, to niech sobie kupi pieska albo kotka...
                    • maniek.27 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 18:21
                      Już niedługo będzie tata Janek i mama Darek albo mama Krysia i tata Madzia:)
                    • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 18:43
                      > Już pomijając, że dziecko w homo-związku to patologia sama w sobie,

                      Bo?

                      > to co taka głupia lesba powie dziecku, gdy ją zapyta:
                      > "Mamusiu, a gdzie jest mój tata ?"
                      > - "Nie wiem ,drogie dziecko, pewnie gdzieś się pedali z innymi pedałami"

                      "Mamusiu, a gdzie jest mój tata?"
                      "Nie wiem, drogie dziecko, pewnie gdzieś chleje z innymi pijakami"

                      "Mamusiu, a gdzie jest mój tata?"
                      "Nie wiem, drogie dziecko, pewnie gdzieś chędoży z innymi cudzołożnikami"

                      "Mamusiu, a gdzie jest mój tata?"
                      "Nie wiem, drogie dziecko, pewnie leży na cmentarzu z innymi trupami"

                      > To jest fundowanie dziecku traumy na samym starcie...
                      > - egoizm i niedpowiedzialność.

                      Śmiem przypuszczać, że dziecko wychowane przez lesbijkę nie będzie homofobem i
                      orientacja ojca nie będzie mu w niczym przeszkadzać.

                      > Jeśli lesba ma potrzeby macieżyńskie, to niech sobie kupi pieska albo kotka...

                      Chociaż tyle dobrze, że nie wyróżniasz lesbijek :).
                      • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 11.10.06, 09:39
                        xtrin napisała:

                        > Śmiem przypuszczać, że dziecko wychowane przez lesbijkę nie będzie homofobem i
                        > orientacja ojca nie będzie mu przeszkadzać.
                        >


                        Chodzi o coś innego. Taka matka z góry zakłada, że jej dziecko nie będzie
                        miało swojego ojca ,a nawet nie będzie znało .
                        Eksperymentować można na szczurach, ale nie na dzieciach.
                        To jest egoizm, nieodpowiedzialność i k...stwo...

                        Przy okazji: czy "homofob" to dla Ciebie każdy, kto nie akceptuje
                        stosunków 'homo'?
                      • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 11.10.06, 09:39
                        xtrin napisała:

                        > Śmiem przypuszczać, że dziecko wychowane przez lesbijkę nie będzie homofobem i
                        > orientacja ojca nie będzie mu przeszkadzać.
                        >


                        Chodzi o coś innego. Taka matka z góry zakłada, że jej dziecko nie będzie
                        miało swojego ojca ,a nawet nie będzie znało .
                        Eksperymentować można na szczurach, ale nie na dzieciach.
                        To jest egoizm, nieodpowiedzialność i k...stwo...

                        Przy okazji: czy "homofob" to dla Ciebie każdy, kto nie akceptuje
                        stosunków 'homo'?
                        • xtrin Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 13.10.06, 00:26
                          > Chodzi o coś innego. Taka matka z góry zakłada, że jej dziecko nie będzie
                          > miało swojego ojca ,a nawet nie będzie znało .

                          Dlaczego ma nie znać? Pozatem mówimy o sytuacji, gdzie owa matka ma wychowywać
                          dziecko ze swoją partnerką, dziecko więc będzie mieć dwoje rodziców. A lesbijka
                          wychowująca dziecko samotnie nie różni się niczym od samotnej matki hetero.

                          > Eksperymentować można na szczurach, ale nie na dzieciach.
                          > To jest egoizm, nieodpowiedzialność i k...stwo...

                          Każde nardziny i wychowanie, choćby w najlepszych warunkach to pewien rodzaj
                          eksperymentu na dziecku.

                          > Przy okazji: czy "homofob" to dla Ciebie każdy,
                          > kto nie akceptuje stosunków 'homo'?

                          Każdy, kto ocenia innych po orientacji i na jej podstawie chce rozróżniać ich prawa.
                          • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 14.10.06, 20:42
                            xtrin napisała:

                            > Dlaczego ma nie znać? Pozatem mówimy o sytuacji, gdzie owa matka ma wychowywać
                            > dziecko ze swoją partnerką, dziecko więc będzie mieć dwoje rodziców.

                            Rodzicem jest ojciec, a nie 'przyjaciółka' matki.


                            >A lesbijka
                            > wychowująca dziecko samotnie nie różni się niczym od samotnej matki hetero.

                            Tu chodzi o to, że matka z góry zakłada, że dziecko będzie pozbawione ojca
                            (nie bedzie żyło razem z nim). Czy w dokumentach bedzie: "Ojciec nieznany" ?...


                            > Każde nardziny i wychowanie, choćby w najlepszych warunkach to pewien rodzaj
                            > eksperymentu na dziecku.

                            Demagogia: nie jest eksperymentem to , co sprawdziło sie przez wieki i
                            tysiąclecia. Eksperyment to 'dwie mamusie'. To egoistyczne lekceważenie potrzeb
                            dziecka, które chce mieć ojca - tak jak inne dzieci. Dziecko potrzebuje ojca i
                            matki w swoim rozwoju psychicznym i osobowościowym.

                            >
                            > > Przy okazji: czy "homofob" to dla Ciebie każdy,
                            > > kto nie akceptuje stosunków 'homo'?
                            >
                            > Każdy, kto ocenia innych po orientacji i na jej podstawie chce rozróżniać ich
                            p
                            > rawa.

                            Pokaż mi prawo, które rozróżnia osoby ze względu na orientację.
                    • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 22:30
                      Mam dziecko i zaprawdę ani ja ani mój mąż nie traktowaliśmy czynności,
                      prowadzących do poczęcia jako ponury rytuał tudzież śmiertelnie poważną
                      ceremonię. To żałosne...
                      Znam też wiele niezbyt szczęśliwych osób które męczą się w nonsensownych
                      związkach a prawo do męża dzielą z dziwkami z Alej Jerozolimskich. Nie są
                      patologiczni wprawdzie - nie chleją, nie robią awantur, nie kradną.
                      Ale i tak większość dzieci wolałaby dwie szczęśliwe mamusie niż mamę na warcie
                      przy telefonie i tate w burdelu (i swoją drogą dużo większa jest szansa , że ci
                      tatusiowie , bardzo hetero, mają HIV).

                      • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 11.10.06, 09:51
                        sir.vimes napisała:

                        > Mam dziecko i zaprawdę ani ja ani mój mąż nie traktowaliśmy czynności,
                        > prowadzących do poczęcia jako ponury rytuał tudzież śmiertelnie poważną
                        > ceremonię. To żałosne...

                        Ponury rytuał to pederasta i lesba , którzy z obrzydzeniem "poświęcają się dla
                        sprawy"(??). Rzeczywiście żałosne...


                        > Ale i tak większość dzieci wolałaby dwie szczęśliwe mamusie niż mamę na warcie
                        > przy telefonie i tate w burdelu (i swoją drogą dużo większa jest szansa , że
                        ci
                        > tatusiowie , bardzo hetero, mają HIV).

                        Usprawiedliwianie jednej patologii inną...
                        Tani chwyt demagogiczny ,często stosowany przy temacie homo-adopcji...

                        • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 11.10.06, 11:22
                          To ty piszesz bzdury o nieobecności ojca w życiu dziecka urodzonego przez
                          lesbijkę. Takie dziecko może mieć wspaniały kontakt z ojcem a na dodatek ciocię
                          (niekoniecznie "drugą mamę") czyli więcej niż zwykle osób do kochania. Czyli
                          dużo lepiej lepiej niż dzieci w większości rodzin hetero - bo w większości
                          takich rodzin dziecko ma tylko matkę i pana zasłoniętego gazetą.
                          • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 11.10.06, 19:13
                            sir.vimes napisała:

                            > To ty piszesz bzdury o nieobecności ojca w życiu dziecka urodzonego przez
                            > lesbijkę. Takie dziecko może mieć wspaniały kontakt z ojcem

                            Jeśli chodziło Ci o sytuację, gdy pedzio i lesba porzucają homoseksualny styl
                            życia i zakładają normalną rodzinę, to OK... ))
                            Chyba nie sugerujesz, że dobry dla dziecka jest układ, gdy ojciec żyje w innym
                            związku, a matka w innym ?...

                            > a na dodatek ciocię
                            > (niekoniecznie "drugą mamę") czyli więcej niż zwykle osób do kochania. Czyli
                            > dużo lepiej lepiej niż dzieci w większości rodzin hetero

                            Jeszcze lepszy dla dziecka jest związek wieloosobowy, np. 3 tatusiów i 10 mam
                            - wtedy ma jeszcze więcej "osób do kochania"... ))

                            - bo w większości
                            > takich rodzin dziecko ma tylko matkę i pana zasłoniętego gazetą.

                            Znów porównanie jednej patologii do innej...
                            Widzę, że masz uprzedzenie do roli ojca... No, chyba że jest pedziem, wtedy
                            jest OK...))
                            • lilimeye Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 11.10.06, 20:20
                              > Jeśli chodziło Ci o sytuację, gdy pedzio i lesba porzucają homoseksualny styl
                              > życia i zakładają normalną rodzinę, to OK... ))

                              Wyobraź sobie teraz jak wyglądałoby życie osób, które są ze sobą na siłę, nie
                              czując między sobą żadnych więzi, w dodatku wbrew własnej seksualności. Czy
                              wzajemny stosunek takich rodziców (zapewne mocno działających sobie na nerwy)
                              nie oddziaływałby negatywnie na dziecko? Łatwo jest powiedzieć: niech zrezygnują
                              z części siebie, zrobić to znacznie trudniej.
                              • lilimeye Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 11.10.06, 20:30
                                Jeszcze jedno: dziecku na pewno byłoby lepiej w rodzinie dwojga kochających się
                                gejów, czy lesbijek, żyjących w zgodzie z własną naturą niż w takim dziwnym
                                tworze gej + lesbijka, będących w związku wbrew sobie.
                                • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 12.10.06, 08:47
                                  Właściwie dużo dzieci wychowują tacy właśnie ludzie - zmuszający się, nie
                                  czujący do siebie zbyt wiele, itp itd więc dziecko byłoby dość "przeciętne".
                                  Tylko po co komu takie dziwactwa jak zmuszanie ludzi do życia w związku wbrew
                                  sobie - w końcu są rozwody i ludzie niekoniecznie do końca dzieciństwa mieszkają
                                  z biologicznymi rodzicami to dlaczego ktoś miałby wymagać dużo więcej od gejów
                                  czy lesbijek?
                              • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 12.10.06, 22:11
                                lilimeye napisała:

                                > > Jeśli chodziło Ci o sytuację, gdy pedzio i lesba porzucają homoseksualny
                                > styl
                                > > życia i zakładają normalną rodzinę, to OK... ))
                                >
                                > Wyobraź sobie teraz jak wyglądałoby życie osób, które są ze sobą na siłę, nie
                                > czując między sobą żadnych więzi, w dodatku wbrew własnej seksualności.


                                Jeżeli decydują się na wspólne dziecko, to rozumiem, że łączy ich silna więź
                                uczuciowa i chcą tworzyć trwały związek. Inaczej byłaby to skrajna
                                nieodpowiedzialność i głupota...
                                Twierdzenie, że związek uczuciowy między ludźmi musi opierać się na seksie -
                                jest oczywiście nieprawdziwe.

                            • sir.vimes Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 12.10.06, 08:43
                              Większość ojców w Polsce to beznadziejni, niezaangażowani faceci - więc przykład
                              z gazetą to nie patologia, w sensie odstępstwa od normy, tylko raczej "norma".
                              Każdy zaangażowany ojciec jest lepszy od niezangażowanego - nieważne czy to gej
                              czy ma 2 kochanki, dziecka to nie obchodzi. Dziecka nie interesuje jaki seks
                              uprawiają rodzice i z kim - w wieku dorastania myśli się o sobie a nie o seksie
                              tak "starych" ludzi jak rodzice. Wcześniej i tak się nie rozumie o co chodzi.

                              3 tatusiów i 10 mam - co w tym właściwie złego? (chociaż to ty napisałeś - i
                              upierasz się, że każdy partner matki lub ojca musi przez dziecko być nazywany
                              tatą lub mamą, pewnie czasami samo tak wynika, czasami nie)
                • mg2005 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 15:39
                  sir.vimes napisała:
                  >
                  > świetnie umiem sobie wyobrazić
                  > geja z lesbijką, którzy z lekkim obrzydzeniem poświęcą się dla sprawy i z
                  > robią
                  > sobie bobaska.
                  >


                  A dla jakiej to "sprawy" się poświęcą ?...
        • maniek.27 Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? 10.10.06, 18:18
          Rozmnażać mogą się hetero. Jeśli nie są płodni to oznacza to że są chorzy. A
          przecież homoseksualizm nie jest chorobą? Czy się mylę?
          • Gość: neutralny Re: odebrać prawa rodzisielskie za seks analny? IP: 74.132.197.* 13.10.06, 04:48
            Rzeczywiscie, jesli hetero nie maja dzieci a chca je miec dowodzi to ze maja
            problemy zdrowotne.
            Natomiast co do twojego drugiego pytania, to mozesz sie mylic niestety.
Pełna wersja