herbatniczek7
08.10.06, 20:06
Witam,
Mam 25lat. Inaczej wyobrażałem sobie swoją przyszłość jak byłem jeszcze na
studiach. Planujemy wyjechać z dziewczyną, która jest jeszcze rok na studiach
ale to nieważne. Rok temu miałem o wiele więcej sił, pasji, planów, pewności
siebie, teraz nic mi się nie chce i mnie to przeraża. Zarabiam 2000zł brutto i
pracuję w zawodze zgodnym ze swoim wykształceniem. Mam świadomość tego że nie
mam szans sobie teraz odłożyć na dom, samochód i inne bajery. Wiem też, że
nawet gdybym zarabiam 4, 6 a nawet 8tyś to były by te same problemy a to może
być moja przyszłość w najbliższych 10 latach. Kredytów na 30lat nie zamierzam
zaciągać. Czuję się jak "wypalony". Do końca nie wiem czemu, w sumie pracuję
tylko rok więc nie powinenem się tak czuć. Mam jednak zamknąć się w pokoju na
pół roku i z niego nie wychodzić. Czy jest na to jakieś lekarstwo? Co dzieje
się potem, jak się dobija do 30stki w tym kraju?