życie intymne w aktach SB

14.10.06, 14:17
dlaczego istnieje dosyc powszechny pogląd, że informacje zawarte w teczkach
donosicieli, ze zdradzali zony, mieli kochanki, brali udział w orgietkach
itp. nie powinny być upowrzechnione?

skąd ta sprzeczność? mogę przeczytac, ze ktoś donosił na sąsiada, a nie moge
przeczytać że spał z sąsiadką.

przecież upubliczenie tych akt ma miec wymiar morlany.
donoszenie na sąsiada jest negatywne tylko z punktu widzenia moralnosci,
przeciez nie bylo (i dzis tez nie jest) karalne. tak samo zdradzanie żony tez
nie jest karalne.

dlaczego ci, ktorzy chcą upublicznic teczki, chca mi pokazac tylko wycinek
czyjegos zyciorysu?


    • blindaz Re: życie intymne w aktach SB 14.10.06, 16:35
      > dlaczego istnieje dosyc powszechny pogląd, że informacje zawarte w teczkach
      > donosicieli, ze zdradzali zony, mieli kochanki, brali udział w orgietkach
      > itp. nie powinny być upowrzechnione?

      nie wiem, czy aż tak bardzo powszechny. Ja uważam, że takim samym świnstwem
      jest donoszenie na sąsiada, jak zdradzanie żony.
      Jeśli mamy pokazać - poprzez upubliczenie teczek - kto był świnią a kto nie, to
      informacja o życiu osobistym jest jak najbardziej wskazana.
    • Gość: Lena Re: życie intymne w aktach SB IP: 80.48.96.* 14.10.06, 20:57
      Kompletnie mylisz pojęcia. W aktach nie ma tego z kim ten co domosił sypiał,
      wręcz przeciwnie, tam są informacje o tych NA KTÓRYCH DONOSZONO.
      Gdybyś została zgwałcona czy uważasz,że policja miałaby prawo upowszechnić akta
      sprawy "twojego" gwałtu wraz ze zdjęciami i zeznaniami? W końcu ludzie chcą
      wiedziec kto BRAŁ UDZIAŁ W GWAŁCIE !!! A ty w nim niwątpliwie brałabyć udział
      (jeśli byłby faktem).
      Kumasz?
      • blindaz Re: życie intymne w aktach SB 14.10.06, 21:44
        > Kompletnie mylisz pojęcia. W aktach nie ma tego z kim ten co domosił sypiał,
        > wręcz przeciwnie, tam są informacje o tych NA KTÓRYCH DONOSZONO.
        > Gdybyś została zgwałcona czy uważasz,że policja miałaby prawo upowszechnić
        akta
        >
        > sprawy "twojego" gwałtu wraz ze zdjęciami i zeznaniami? W końcu ludzie chcą
        > wiedziec kto BRAŁ UDZIAŁ W GWAŁCIE !!! A ty w nim niwątpliwie brałabyć udział
        > (jeśli byłby faktem).

        to chyba Ty mylisz pojecia. tutaj mowa jest o tym, ze jesli w teczkach sa
        kompromitujące kogos materialy, jesli sa pokazane czyny negatywne morlanie, to
        trzeba je ujawnic.
        zgwalcona kobieta niczymnie zawinila, wiec ta informacja nie musi byc
        upubliczniona. nalezyupublicznic te informacje, ktore pokażą, kto był świnią.
        jeśli otworzymy teczke kowalkiego, to dowiemy się, że kowalski bylświnią, bo
        donosil.
        jesli w tej samej teczce bedzie informacja, ze opozycjonista nowak zdradzal
        zone, to dowiemy sie, ze nowak byl swinią. (niezaleznie od tego, ze byl
        opozycjonistą)

        dlaczego mamy stosować podwójną taryfe. innna dla esbeka, inną dla
        solidarnościowca?
        • Gość: Lena Re: życie intymne w aktach SB IP: *.jachpol.net 14.10.06, 21:59
          Mylisz pojęcia. Zgwałcoa kobieta też mogła być świnią mimo,że ją zgwałcono,
          może zdradzała męża?. Może "publisia" chciałaby wiedzieć jak była ta zgwałcona.
          Moze napadnięty i pobity facet też np. zdradzał żonę i może chcielbyśmy
          wiedzieć jaki był. Może gdyby skradziono ci samochód, obrabowano mieszkanie,
          napadnięto i zabito kogoś ci bliskiego to chcialbyśmy wiedzieć jaki jesteś i
          jaka ta twoja rodzina. A dlaczego nie należy zrobić wywiadu na twój temat i
          całej twojej rodziny? też chcielibyśmy mieć ogląd czy tylko jesteś pokrzywdzony
          a nie jesteś świanią ... Możemy chcieć?
          • blindaz Re: życie intymne w aktach SB 14.10.06, 22:46
            > Mylisz pojęcia. Zgwałcoa kobieta też mogła być świnią mimo,że ją zgwałcono,
            > może zdradzała męża?. Może "publisia" chciałaby wiedzieć jak była ta
            zgwałcona.

            ale dla mnie wystarczylaby wiadomosc, ze zdradzala męża! bo ten czyn jest
            morlanie zly. bycie zgwalconym nie jest czynem moralnie zlym, wiec mnie nie
            interesuje.

            > Moze napadnięty i pobity facet też np. zdradzał żonę i może chcielbyśmy
            > wiedzieć jaki był. Może gdyby skradziono ci samochód, obrabowano mieszkanie,
            > napadnięto i zabito kogoś ci bliskiego to chcialbyśmy wiedzieć jaki jesteś i
            > jaka ta twoja rodzina. A dlaczego nie należy zrobić wywiadu na twój temat i
            > całej twojej rodziny? też chcielibyśmy mieć ogląd czy tylko jesteś
            pokrzywdzony
            >
            > a nie jesteś świanią ... Możemy chcieć?

            chyba mnie nie rozumiesz.
            dlaczego zabicie mi rodziny chcesz potraktowac jako cos świadczącego negatywnie
            o mnie?
            jesli w teczckach SB są informacje świadczące o małości ludzi, to dlaczego ich
            nie pokazac? mozesz mi to wyjsnic?!
            przeciez sens lustracji sprowadza sie do tego, zeby publicznie pokazac, kto w
            czasach komuny byl bohaterski, dzielny it, a kto okazal sie malym czlowiekiem.
            • Gość: Lena Re: życie intymne w aktach SB IP: 80.48.96.* 14.10.06, 23:30
              Dalej mylisz pojęcia. Akta SB nie są aktami "małych ludzi", są dokumantacją
              prowadzoną przez SB na temat ludzi walczących o obalenie komunizmu, Czasem
              dokumentacją a czasem "dokumantacją". I dotyczą one najczęściej ludzi sporych,
              duzych i nawet wielkich. "Mali ludzie" wtedy nie robili niczego ewentualnie
              tyllko zdadzali (jeśli obyczajowaość cię interesuje) ale to nikogo nie
              interesuje bo ich po prostu w aktach SB nie ma. Intersuje cię grzebanie w
              cudzych prywatnych sprawch )prawdziwych i domniemanych)? Mnie nie. Nie
              uważam,że człowiek zdradzający żonę czy męża to człowiek mały - to wobec spraw
              wielkich nie ma w ogóle znaczenia.
              Mówisz,ze zabicie ci rodziny nie ma świadczyć przeciwko tobie? A dlaczego walka
              z komunizmem ma świadczyć przeciwko walczącemu? Dlaczego to,że istaniało SB i
              wyszukiwało haki na walczących (prawdziwe i domniemane) ma być wykorzystywane
              preciwko tamtemu człowiekowi? Czyżby człowiek nie powinien w zyciu niczego
              innego robć poza spaniem i wydalaniem bo wtedy nikt się nim nie ma prawa
              interesować? A dlaczego jeśli będziesz "zamieszany w sprawę z policją" inni
              ludzie nie mają prawa widzieć jaki jesteś? Dlaczego nie mają prawa sobie ciebie
              ocenić i pooglądać jakieś akta sprawy? Dlaczego jeśliw aktach są sprawy
              pokazujące twoją "małość" to sąsiedzi nie mogą sobie ich poczytać? Ty masz być
              chroniony a człowiek walczący o to byś był chroniony ma być przez ciebie
              oceniany (jako np. "mały człowiek" - mały w stosunku do "wielkich" czy do
              ciebie? co sam zrobiłeś,że masz prawo oceniać?).
              Chciałabym wierzyć,że przez takich ludzi przemawia ciekawość ale niestety
              wątpię. Przez ludzi przemawia małość ... ani ich rodziny ani oni najczęściej
              niczego nie zrobili- ze strachu, z niewiedzy, z braku jakiegokolwiek
              zainteresowania czymkolwiek poza własną wegetacją ale "wielkich" muszą ściągnąć
              na swój poziom przynajmniej we własnym mniemaniu. Wprawdzie niczego dla Polski
              nie zrobił taki jeden z drugim ale ŻONY NIE ZDRADZIŁ !!! Żałosne.
              • blindaz Re: życie intymne w aktach SB 15.10.06, 00:06
                pod tym, co napisałaś ja się podpisuję, w ogóle nie wyraziłem w poprzednim
                komentarzu swojego stanowiska.
                po prostu pytam o zasady, jakimi kieruja się lustratorzy. sprawę upraszczam.

                istota lustracji polega na tym, żeby dowiedzieć się, kto kapował. dlaczego tego
                chcemy? z dwoch powodow (co najmniej) bo uważamy, że kapowanie jest moralnie
                złe, a czyn wymaga potępienia, a po drugie, czyn ten wyrządził Polsce szkodę
                (jakkolwiek to patetycznie brzmi).

                dlaczego w takim razie uważa się, ze nie powinno sie upubliczniać tego, co
                dotyczy spraw prywatnych? skoro np. zdrada zony jest czynem moralnie nagannym
                (moim zdaniem bardziej, niz donoszenie na kolegę, bo donosząc, przynajmniej
                mówimy esbekowi prawde) oraz wyrządza krzywdę czlowiekowi (przynajamniej jednej
                osobie- żonie)?

                • Gość: Lena Re: życie intymne w aktach SB IP: 80.48.96.* 15.10.06, 11:09
                  Muszę wrócić do tego co napisałam na początku - w aktach SB znajdują się
                  materiały na działaczy wolnościowych a nie materiały o życiu prywatnym
                  kapusiów. Przegrzebując akta pana X który organizował, przewoził itp. możemy
                  znależć "kwiatki" z jego prywatnego życia które podrzucili kapusie ale o zyciu
                  prywatnym kapusiów nie ma nic - są ich nazwiska i pseudonimy. Nie ma tam o tym
                  czy kapuś zdradzał, jest o tym co "kapowany" i inwigilowany robił lub "robił".
                  Naprawdę normalnie myślący człowiek nie wie tego w naszej Polsce?
                  • blindaz Re: życie intymne w aktach SB 15.10.06, 19:16
                    > Muszę wrócić do tego co napisałam na początku - w aktach SB znajdują się
                    > materiały na działaczy wolnościowych a nie materiały o życiu prywatnym
                    > kapusiów. Przegrzebując akta pana X który organizował, przewoził itp. możemy
                    > znależć "kwiatki" z jego prywatnego życia które podrzucili kapusie ale o
                    zyciu prywatnym kapusiów nie ma nic - są ich nazwiska i pseudonimy. Nie ma tam
                    o tym czy kapuś zdradzał, jest o tym co "kapowany" i inwigilowany robił
                    lub "robił".
                    > Naprawdę normalnie myślący człowiek nie wie tego w naszej Polsce?

                    ale dlaczego mamy nieupublicznić informajci świadczących o małości
                    opozycjonistów??? skoro mamy te informacje, to dlaczego mamy je ukrywać.

                    przeciez otwierając teczke esbeka chcemy poznać, jakim byl draniem.
                    dlaczego, skoro sa informacje o draństwie opozyjonisty, mamy to ukryć?!

                    zdrada kolegi przez donosiciela jest złem. dlatego chcemy otworzyc teczki.
                    zdrada zony przez męza jest zlem. dlaczego to ukrywac???

                    przeciez to brak konsekwencji.
                    • Gość: Lena Re: życie intymne w aktach SB IP: *.jachpol.net 15.10.06, 21:21
                      A dlaczego mamy mieć prawo do upubliczniania cudzgo życia prywatnego?
                      Dlatego,ze inwigilowało go to SB? A moze by tak wywiesić w klatce schodowej
                      każdego (twojego również) domu albo lepiej umieścić w internecie wykaz osób
                      zalegających z opłatami mediów, czynszów, rat pożyczek, mandatów, wykroczeń,
                      oskarżeń i skazań (nawet przedawnionych), detale "kontaktu z policją" (np, całe
                      kartoteki okradzionych, napadniętych, molestowanych, zgwałconych i co tam
                      jeszcze jest), wykaz upomnień i nagan z pracy, opinię szefów, kartotekę
                      kościelną (ach te zdrady!!!), Z USC, jakieś wywiady środowiskowe u sąsiadów?
                      Może dowiedziałbyś się czegoś o własnej rodzinie, rodzicach, żonie a nawet
                      samym sobie....
                      Dlaczego mamy w internecie umieszczać "życie prywatne" wyłącznie tych którzy
                      walczyli o wolną Polskę a nie wszystko co można umieścić ... jakaś ustawa o
                      ochronie danych osobowych ? Kogo ona niby ma dotyczyć?
                      • Gość: miesiekido Re: życie intymne w aktach SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 21:37
                        ciągle w tym kraju tylko pranie brudów ,wybielanie białych plam a życie ucieka,
                        i zamiast planować przyszłość ma społeczeństwo wysłuchiwać pierdół z procesów
                        wybielania.ACE nowa służba po WSI .
                        Ciągłe wciskanie kitu, myśleć o tym co było a przyszłość znowu "oni "nam ułożą?.
                        "Oni" - ? Spróbujmy sami zaplanować przyszłość , przestańmy ulegać prowokacjom !
                        Wśród demonstrantów pierwszy rzucający kamień prawie zawsze to był prowokator
                        UB,SB czy inna instytucja!Zróbmy coś dla nas samych !
                        • Gość: Lena Re: życie intymne w aktach SB IP: *.jachpol.net 15.10.06, 21:52
                          Ale jak widzisz ludzie "chcą wiedzieć". Najpierw mówią,że chcą znać draństwa
                          kapusiów a potem tak jakoś wychodzi,że chcą wiedzieć czy ten co walczył "nie
                          był mały" np. nie zdradzał żony. Jak zdradzał to może nam to polskie
                          społeczeństwo niewalczące anulować demokrację, może się okazać,że
                          na "draństwie" (jakim jest zdrada żony niczego dobrego już nie wybudujemy.
                          Kapitalizm będziemy mieć splamiony i krzywą demokrację. Trzeba by nas na nowo w
                          komunizm i już prawi i sprawiedliwi (bez zdrad żon) wyzwolą nas jeszcze raz:)
                          I o to chodzi byśmy i ty i ja nie mysleli "do przodu", prawdziwy Polak tylko
                          tyłów pilnuje :)
                          • Gość: miesiekido Re: życie intymne w aktach SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 22:00
                            A tak jeszcze nam demokracja się nie narodziła a już kilka skrobanek przeszła i
                            mamy to co mamy!A co będzie jutro ? Dokąd zmierzamy i co nas czeka ?
                            • Gość: Lena Re: życie intymne w aktach SB IP: *.jachpol.net 15.10.06, 22:30
                              Mam nadzieję, że normalność.
                              Mam nadzieję,że będą wybory i obronimy się przed leninizmem (próbą
                              delegitymizaji moralnej ludzi i kapitału, hasłami równości zwanej "modnie"
                              solidarnością, bolszewickim odrzucanie zasady podziału i równowagi władz a
                              tworzenie nowych tworów kontrolnych trzymanych w rękach "prawdziwej władzy").
                              Mam nadzieje,że zagłosują ludzie młodzi, że, ci którzy wyjechali bo chcą żyć
                              normalnie przyjadą na wybory!!!, że nie wygrają już politycy pasożytujący na
                              frustracji i niskim poczuciu własnej wartości części Polaków i jeszcze tworzący
                              im "stany zagrożenia".
                              Dalekosiężnie mam nadzieję,że Polska przekształci się ze społeczności o
                              mentalności robotniczo-chłopskiej (ludzi zależnych od pana lub właściciela
                              fabryki) w społeczeństwo obywatelskie. Ale to nie z takimi politykami jacy
                              rządzą dzisiaj ...
                      • blindaz Re: życie intymne w aktach SB 15.10.06, 22:19
                        > A dlaczego mamy mieć prawo do upubliczniania cudzgo życia prywatnego?
                        > Dlatego,ze inwigilowało go to SB?

                        a dlaczego Ludwik Stomma pisze książkę o życiu seksualnych polskich królów i
                        nikt sie nie oburza? czy dlatego, ze jest z "Polityki"?
                        jedni mogą pisac i czytac o dranstwie ludzi a inni nie? skąd ta wybiórczosc?

                        A moze by tak wywiesić w klatce schodowej
                        > każdego (twojego również) domu albo lepiej umieścić w internecie wykaz osób
                        > zalegających z opłatami mediów, czynszów, rat pożyczek, mandatów, wykroczeń,
                        > oskarżeń i skazań (nawet przedawnionych),

                        nie wiem czy wiesz, ale tak sie dzieje. czasem ejst to na granicy prawa, ale
                        wywiesza sie takie informacje.
                        a dlaczego czasem sąd zezwala na upublicznienie twarzy i danych jakiegos zbira?

                        > Może dowiedziałbyś się czegoś o własnej rodzinie, rodzicach, żonie a nawet
                        > samym sobie....
                        bardzo chętnie bym sie dowiedzial, czy moja zona mnie nie zdradza. ty bys nie
                        chciala takiej wiedzy? lepie zyc w nieswiadomosci?

                        ja chcialbym sie dowiedziec, czy dzisiejszy opozycjonista, ktory wyglasza peany
                        o moralnosci nie jest przypadkiem obludnikiem. bo jesli jest, to jego slowa nic
                        dla mnie znaczyc nie będą. ale kiedytego nie wiem, zyje niewiedzą.
                        • Gość: miesiekido Re: życie intymne w aktach SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 22:29
                          od razu zalóż że kazdy polityk ma za zadanie wywindować własną dupę i swoje ja
                          na szczyty aby zapytać ciebie - wiesz kim jestem ? Wiiesz co ja mogę ? a wiesz
                          kogo znam ? Obojętnie jak wybierzesz - bank wygrywa - ty nie !Pozostaną ci
                          tylko złudzenia , niesmak i rozczarowanie ! Jeśli wierzysz w przyszłość sam
                          stań i z charyzmą buduj jutro !
                        • Gość: Lena Re: życie intymne w aktach SB IP: *.jachpol.net 15.10.06, 22:44
                          Obawiam się,że jeśli nawet chciałbyś się dowiedzieć o prowadzeniu się twojej
                          żony to raczej nie z internetu. Przypuszczam też,że nie z wywieszki w klatce
                          schodowej.
                          Na klatkach schodowych NIE wywiesza sie informacji imiennych o zadłużeniu bo to
                          niezgodne z prawem, nieprawda,ze "na granicy".
                          Sąd ZEZWALA na pokazywanie twarzy niektórych zbirów, nawet nie każdego. Nie
                          wiem dlaczego kogoś inwigilowanego przez SB możesz nawet porównywać ze
                          zbirem !!!
                          Otwierając "prywatne życie opozycjonistów" nie otworzy się tylko kilku którzy
                          wygłaszają pouczenia moralne, otworzy się wszytkie. Dlaczego nie chce się
                          otwierać teczek, kartotek policyjnych, parafialnych wszystkich którzy chcą do
                          włądzy. To byłoby słuszne i RÓWNE. Bo czyż temn co nie brał udziału w walce o
                          niepodległą (z tchorzostwa, za młody)z góry jest uczciwy bo nie ma kartteki w
                          SB?
                          Uważam,ze to co piszesz włąśnie idealnie odzwierciedla stan w jaki wprowadza
                          cię dzisiejsza "władza" próbująca delegitymizować moralnie dokonania innych
                          ludzi.
                          • Gość: miesiekido Re: życie intymne w aktach SB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 23:41
                            zmęczony już jestem zyciem w tym kraju gdzie od niepamiętnych czasów uczony
                            byłem do zaciskania pasa i pokory.Ciągłe zycie przeszłością , wpajanie
                            nienawiści do Niemców,Rosjan , komuny itp.Mam tego dosyć ,1/2 życia za
                            mną ,chcę żyć i chcę lepszego życia dla mojego potomstwa i samego
                            siebie .Odporny jestem na wiaty polityczne ale zdaję sobie sprawę że
                            manipulacje odczuciami były ,są i będą i tak czy siak nie zawsze w porę
                            potrafimy je dostrzec.
Pełna wersja