Wątek o psich kupach

15.10.06, 13:22
Zakładam ten wątek specjalnie dla tych, którzy przeszkadzają w wątku o
wchodzeniu z psem do pubu/restauracji/kawiarni. Ja sobie zdaję sprawę, że
problem sprzątania po psie jest ważny, bo niestety zaledwie mniejszość
właścicieli to robi. Ale proszę, dyskutujcie sobie tutaj o kupach, a nie
przeszkadzajcie nam w rozmowie na inny temat.
Uprzedzając pytania: ja po moim psie sprzątam i jestem za sprzątaniem.
    • mary_elx Re: Wątek o psich kupach 15.10.06, 15:22
      A syfy z tyłka też wyciskasz swojemu pieseczkowi?
      • miriam11 Re: Wątek o psich kupach 15.10.06, 15:23
        Nie, robi to weterynarz.
        • kochanica-francuza Ja jestem za "motokupkami" 15.10.06, 15:31
          czyli takimi urządzeniami , które jeżdzą i sprzątają psie kupy.

          Nikt nie lata z szufelką za własnym np. dogiem (a ten nagle ma sraczkę).

          Tak to wygląda we Francji.

          Każde urządzenie obsługuje jeden osobnik.

          Finansowo sprzątnięcie jednej kupy wychodzi w cenie - za przeproszeniem -
          bagietki.

          No, ale zaraz krzyk się podniesie, że niemający psów nie będą płacić... Niech
          się zatem opodatkują psiarze.
          • lykaena Re: Ja jestem za "motokupkami" 15.10.06, 19:46
            Francja jest "zasrana" duzo bardziej niż Polska,a więc nie jest to takie dobre
            rozwizanie.Poza tym ja nie zauważam tego problemu np. w Łodzi,na trawnikach
            owszem,ale na chodnikach bardzo sporadycznie.Natomiast we Francji na głównej
            ulicy miasta trzeba cały cas patrzeć pod nogi i co mi po tym,że o 5 rano
            przejedzie sobie taki samochód,jak rano po otwarciu okan widzę na chodnoku ze 2
            "świezutkie kupy"
            • kochanica-francuza Re: Ja jestem za "motokupkami" 16.10.06, 15:15
              lykaena napisała:

              > Francja jest "zasrana" duzo bardziej niż Polska,a więc nie jest to takie dobre
              > rozwizanie.Poza tym ja nie zauważam tego problemu np. w Łodzi,na trawnikach
              > owszem,ale na chodnikach bardzo sporadycznie.Natomiast we Francji na głównej
              > ulicy miasta trzeba cały cas patrzeć pod nogi i co mi po tym,że o 5 rano
              > przejedzie sobie taki samochód,jak rano po otwarciu okan widzę na chodnoku ze 2
              > "świezutkie kupy"

              Aleś przewrażliwiona, dwie kupy. Pomyśl, że bez samochodzika byłoby ich ze
              trzydzieści.


    • malina862 Re: Wątek o psich kupach 15.10.06, 15:34
      Co druga osoba na forum twierdzi że sprząta po swoim psie to ciekawe dlaczego
      nigdy nie miałam okazji zaobserwować NIKOGO kto by to robił.
      Ja was kłamać nie będę bo niby po co?Po swoim psie nie sprzątam bo specjalnie
      wyprowadziłam się na osiedle po to by miał się gdzie załatwiać.Co innego ulice
      centra ale trawniki?????????Wczoraj przechodziłam przez park,chciałam się
      opręzyć usiąść na ławce papatrzeć na krajobraz zjeść sobie słodką
      bułkę.niestety wszędzie pałno papierów petów butelek po alkoholu puszek po
      piwie a jedna pusta ławka na której miałam zamiar usiąść była pożygana:/
      Obok przechodził jakiś dziad co ostentacyjnie po wypiciu piwa puszkę walnął na
      trawnik i charchnął głośno na chodnik.A fuuuuj!!!To co robią ludzie z naszym
      środowiskiem,nie umywa się do tego co robi mój pies więc nie będę sprzątac
      dopóki się za takich dziadoków nie zabierzecie.Nie zamierzam nikomu zdrogii
      schodzić dopóki nie zniknie to co mnie bardziej drażni niż psia kupa na
      trawniku.
      • kochanica-francuza A na Żoliborzu jest "psia toaleta" 15.10.06, 15:44
        czyli taka jakby piaskownica.

        Rozumiem, że odpowiednie służby zmieniają w niej piasek.

        A co do wymiocin, puszek, butelek , kup śmieci i charkających oraz plujących
        przechodniów (niekoniecznie dziadów, także młodych mężczyzn), to się zgadzam z
        przedmówczynią.
        • gabi9917 Re: A na Żoliborzu jest "psia toaleta" 16.10.06, 23:00
          kochanica-francuza napisała:

          > czyli taka jakby piaskownica.
          >
          > Rozumiem, że odpowiednie służby zmieniają w niej piasek.
          >
          > A co do wymiocin, puszek, butelek , kup śmieci i charkających oraz plujących
          > przechodniów (niekoniecznie dziadów, także młodych mężczyzn), to się zgadzam z
          > przedmówczynią

          Zgadzam sie z moimi przedmówczyniami tylko dodałabym zasrane,zasikane mniej
          uczęszczane miejsca w parkach,bramy ,klatki schodowe,piwnice,korytarze i to
          wcale nie przez psy czy koty!
          • kochanica-francuza Ja dziś widziałam obrzygane szyby tramwaju 16.10.06, 23:48
            gabi9917 napisała:
            Ktoś rzygał przez okno, no i poszło w dół, częściowo też na sam tramwaj...
      • sir.vimes Re: Wątek o psich kupach 15.10.06, 15:48
        Jesteś dokładnie takim samym radosnym śmieciarzem jak ten pijaczek, którego
        opisujesz.
        Jesteś tak samo jak każdy odpowiedzialna za środowisko oraz estetykę otoczenia.

        Może zacznij na własny koszt prać np. buty ludzi , którzy weszli w kupę twojego
        psa - dotrze do ciebie, że sprzątać trzeba!

        • kochanica-francuza To może samochodziarze zaczną prać na własny 15.10.06, 15:49
          koszt ubrania ludzi, których ochlapali? Dla ochlapanych złośliwie - pranie
          ekspresowe.
          • sir.vimes Re: To może samochodziarze zaczną prać na własny 15.10.06, 20:10
            Nie byłoby to od rzeczy, choć niemożliwe technicznie.
            • gabi9917 Re: To może samochodziarze zaczną prać na własny 16.10.06, 23:04
              sir.vimes napisała:

              > Nie byłoby to od rzeczy, choć niemożliwe technicznie.

              Możliwe -świadek i spisane numery samochodu i pranie na koszt samochodziarza
        • malina862 Re: Wątek o psich kupach 15.10.06, 16:07
          Ja jedna świata nie zmienie.Dziwi mnie tylko fakt że wytaczacie wojne TYLKO
          włascicielom psów. A nasze środowisko ma na prawdę większe problemy niz odchody
          psów na trawniku.Zastanów się ile leżeć bedzie taka psia kupa na trawniku a ile
          czasu minie zanim rozłoży się foliówka,puszka itp itd..........
          Może zacznij na własny koszt prać np. buty ludzi , którzy weszli w kupę twojego
          > psa - dotrze do ciebie, że sprzątać trzeba!
          Mój pies załatwia sie na trawniku,nie dopuszczam by robił to na chodnikach a o
          ile się nie myle ludzie nie powinni deptać trawki Prawda??????Poza tym pod nogi
          to się patrzy:-)Ja nie przypominam sobie kiedy ostatnio przyniosłam do domu
          jakąś niespodzianke na butach więc nie przesadzaj.Chyba że ty jesteś wyjątkowym
          niedorajdą i pechowcem bo mnie się to nie zdarza
          • kochanica-francuza Re: Wątek o psich kupach 15.10.06, 19:01
            malina862 napisała:

            > Ja jedna świata nie zmienie.Dziwi mnie tylko fakt że wytaczacie wojne TYLKO
            > włascicielom psów.

            To działanie zastępcze. Podobnie jak wytaczanie wojny palaczom, którzy jak
            wiadomo są znacznie bardziej szkodliwi niż samochody, przemysł i zatrute
            środowisko. ;-)
            • velika Re: Wątek o psich kupach 16.10.06, 15:32
              Psie kupy to niestety w Polsce jakaś epidemia. Wszystko jest zasrane. Jakos
              zniosłabym, gdyby były to tylko trawniki, ale niestety widok kupy na środku
              chodnika jest czymś normalnym w naszym kraju. Jestem przeciwniczką psów w
              blokach. Uważam że jak ktos chce mieć zwierzaka, to powinien mieć też
              odpowiednie warunki do jego przechowywania czyli dom z ogródkiem gdzie zwierzę
              mogłoby spokojnie się wyprózniać. Naprawdę nie mam ochoty codziennie patrzeć pod
              nogi, czy nie wdepnę w jakąś "niespodziankę". Nasze środowisko jest strasznie
              zanieczyszczone, nie tylko przez psy ale przede wszystkim przez ludzi, którym
              wisi to jak wygląda ich otoczenie. Szkoda że tego się nie da zmienic, można
              tylko ponarzekać:/
              • Gość: ada Re: Wątek o psich kupach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 15:50
                Jestem przeciwniczką psów w
                blokach. Uważam że jak ktos chce mieć zwierzaka, to powinien mieć też
                odpowiednie warunki do jego przechowywania czyli dom z ogródkiem gdzie zwierzę
                mogłoby spokojnie się wyprózniać.



                POuknij się w łeb!To co proponujesz???Większość ludzi jednak mieszka w blokach
                ja i moj znajomi mieszkamy w blokach i mamy psy przybłedy.To co??lepsze dla
                nich jest schronisko????????By mieć psa trzeba miec domek??????A jak nie mam to
                lepiej psu bedzie w przytułku?????Mam nie brac psa tylko dlatego żeby jakaś
                wariatka nie wdepła w kupe???Lecz się egosistko wstrętna
              • Gość: ada Re: Wątek o psich kupach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 15:53
                Uważam że jak ktos chce mieć zwierzaka, to powinien mieć też
                odpowiednie warunki do jego przechowywania czyli dom z ogródkiem gdzie zwierzę
                mogłoby spokojnie się wyprózniać. Naprawdę nie mam ochoty codziennie patrzeć pod
                nogi, czy nie wdepnę w jakąś "niespodziankę


                A jam to gdzieś czy nie masz ochoty ludzie mieli psy mają i będą mieli i to
                się nie zmieni radze ci się z tym pogodzić.Załóżmy że tak jak piszesz psy mają
                tylko ci co mają domki i ogrody a co z resztą psów większość ludzi nei ma
                takich posiadłości i mieszka w zwykłym bloczku kto by te wszystkie psy w
                schronisku utrzymywał.Myślisz że tam te zwierzaki miałyby dobre warunki miałby
                gdzie się wybiegać.Myślicie tylko o sobie.
                • kochanica-francuza Pytanie pomocnicze: Co jest bardziej szkodliwe 16.10.06, 22:41
                  dla środowiska: psia kupa czy puszka po piwie/plastikowa butelka po wodzie lub
                  coli/foliowa torebka?
                  • Gość: Majka Re: Pytanie pomocnicze: Co jest bardziej szkodliw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 01:31
                    Pytanie jest retoryczne, ale dla fanatycznych wrogów psich kup są one ich
                    głównym problemem życiowym :D Tak zauważyłam.
                    • tingavinga Re: Pytanie pomocnicze: Co jest bardziej szkodliw 17.10.06, 11:51
                      kiedy nie mialam psa, przeszkadzaly mi kupy. teraz mam psa i pieprze sprzatanie
                      po nim, kiedy to widze jak idzie taki jeden inteligencik z Urzedu Miasta ze
                      swoim jamniczkiem i tez nie sprzata za swoim. wiec jaki widze przykład?
                      a przykład ponoc idzie z gory, co nie?
                      pozatym place podatek w wysokosci 43zl za pupila, to niech z tej forsy oplaca
                      kogo trzeba do posprzatania.a psiakow u nas na osiedlu pod dostatkiem ( ostatnio
                      modne sa sznaucerki!) ja oczywiscie nie ulegam modzie.to tak na marginesie.
                      btw bardziej raza mnie ludzkie odchody, czy to z gornej czy z dolnej czesci
                      ciala, ktore tez mozna czest spotkac.jakos nie widze aby z tego powodu bylo
                      jakies larum na forum!
    • Gość: q Re: Wątek o psich kupach IP: *.hsd1.il.comcast.net 03.11.06, 03:55
      up
      • uyu Re: Wątek o psich kupach 03.11.06, 04:18
        Czytam i czytam ten watek i im wiecej czytam tym bardziej dochodzi do mnie to,
        ze mieszkajac od 9 tygodni tuz obok Nowego Sacza nigdy jeszcze nie widzialam w
        tym miescie psiej kupy na chodniku. Moze jakims cudem omijam je podswiadomym
        slalomem, a moze po prostu znalezli tu na to sposob? Tym bardziej, ze cale
        miasto jest bardzo czyste. Wiec,jak widac, mozna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja