pyorunochron
22.10.06, 15:15
W Polsce sa podobno tysiace wolnych miejsc pracy:
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3696387.html
Podobno nie ma jednak chetnych na te wolne miejsca pracy, bo ludzie wola albo
jechac do pracy za granice na takie same stanowiska, albo wola byc w Polsce i
nic nie robic zamiast pracowac.
Ja sie nie dziwie. To nie sa wolne miejsca pracy tylko wolne miejsca na
stanowisko niewolnikow. Minimalna placa musi byc taka, zeby sie dalo jeszcze
cos z niej ZAOSZCZEDZIC. Praca za 1000 zl. brutto to nie jest praca, tylko
niewolnictwo, bo cala pensja idzie na jedzenie (niewolnicy dostawali zreszta
nie tylko jedzenie ale i mieszkanie). Minimalna placa powinna byc taka, zeby
mozna bylo z niej utrzymac sie (jedzenie + ubranie + wynajecie mieszkania lub
jego kupno na kredyt) i jeszcze cos zaoszczedzic. W przeciwnym razie nie
oplaca sie pracowac w Polsce.