W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy...

22.10.06, 15:15
W Polsce sa podobno tysiace wolnych miejsc pracy:
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3696387.html
Podobno nie ma jednak chetnych na te wolne miejsca pracy, bo ludzie wola albo
jechac do pracy za granice na takie same stanowiska, albo wola byc w Polsce i
nic nie robic zamiast pracowac.

Ja sie nie dziwie. To nie sa wolne miejsca pracy tylko wolne miejsca na
stanowisko niewolnikow. Minimalna placa musi byc taka, zeby sie dalo jeszcze
cos z niej ZAOSZCZEDZIC. Praca za 1000 zl. brutto to nie jest praca, tylko
niewolnictwo, bo cala pensja idzie na jedzenie (niewolnicy dostawali zreszta
nie tylko jedzenie ale i mieszkanie). Minimalna placa powinna byc taka, zeby
mozna bylo z niej utrzymac sie (jedzenie + ubranie + wynajecie mieszkania lub
jego kupno na kredyt) i jeszcze cos zaoszczedzic. W przeciwnym razie nie
oplaca sie pracowac w Polsce.
    • markus.kembi Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 15:31
      Na tym polega rynek pracy - jeśli pracodawcda oferuje niskie wynagrodzenie, może
      mieć trudności ze znalezieniem pracownika na to stanowisko.

      A na tym polega socjalizm - państwo nakazuje pracodawcy ile ma płacić
      pracownikom, bo rząd wie lepiej od pracownika czy opłaca mu się pracować za
      określone wynagrodzenie.
      • pyorunochron Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 16:11
        markus.kembi napisał:

        > Na tym polega rynek pracy - jeśli pracodawcda oferuje niskie wynagrodzenie, moż
        > e
        > mieć trudności ze znalezieniem pracownika na to stanowisko.
        >
        > A na tym polega socjalizm - państwo nakazuje pracodawcy ile ma płacić
        > pracownikom, bo rząd wie lepiej od pracownika czy opłaca mu się pracować za
        > określone wynagrodzenie.

        Z drugiej strony w panstwach prawdziwie socjalistycznych (czyli krajach Europy
        Zach.) najczesciej nie ma okreslonej ogdornie minimalnej placy.
        • eeela Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 18:37
          > Z drugiej strony w panstwach prawdziwie socjalistycznych (czyli krajach Europy
          > Zach.) najczesciej nie ma okreslonej ogdornie minimalnej placy.


          Ktore panstwa masz dokladnie na mysli?
          • pyorunochron Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 23.10.06, 19:37
            eeela napisała:

            > > Z drugiej strony w panstwach prawdziwie socjalistycznych (czyli krajach E
            > uropy
            > > Zach.) najczesciej nie ma okreslonej ogdornie minimalnej placy.
            >
            > Ktore panstwa masz dokladnie na mysli?
            >

            Np. Norwegie.
    • 3promile Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 16:13
      Najbardziej intratne miejsca pracy oferuje minister Lipiński...
    • Gość: *** W Warszawie bezrobocia NA PEWNO nie ma ! IP: *.escom.net.pl 22.10.06, 16:23
      Od jutra skłonny jestem dać zatrudnienie (za godziwą zapłatę w formie umowy o dzieło):

      - glazurnikom,
      - specjalistom od klinkieru,
      - malarzom,
      - brukarzom,
      - murarzom
      - i innym pracownikom z branży budowlanej.

      Warunki mam tylko dwa:
      1. Fachowość (a nie udawanie, że coś się potrafi).
      2. Rzetelność (żadnego alkoholu !!!!!!!).

      Ale chętnych.... brak :( - od blisko pół roku, a Ci co się zgłaszają albo są zupełnie niewykwalifikowani, albo nadużywają C2H5OH.

      koń
      • 3promile Re: W Warszawie bezrobocia NA PEWNO nie ma ! 22.10.06, 16:25
        Są tacy. Na Wyspach.
        • Gość: *** W branży budowlanej jest naprawdę tragedia !!! IP: *.escom.net.pl 22.10.06, 16:34
          Masz rację, Ci co cokolwiek umieli (a nawet Ci co niewiele umieli) już dawno są w GB czy innej Irlandii.

          Ci co są dobrzy, mają terminy zajęte na 0,5 roku do przodu.

          A Ci, którzy odpowiadają na ogłoszenia o pracę (chyba nieźle płaciłem niewykwalifikowanym pracownikom: 2 400 netto/m-c) porzucają pracę po 1 wypłacie, o ile wcześniej nie wyrządzą sami tylu szkód, że zmuszony jestem ich wyrzucić z budowy (a zdarza się niestety często).

          • pyorunochron Dlaczego? 22.10.06, 17:50
            Gość portalu: *** napisał(a):

            > Masz rację, Ci co cokolwiek umieli (a nawet Ci co niewiele umieli) już dawno są
            > w GB czy innej Irlandii.
            > Ci co są dobrzy, mają terminy zajęte na 0,5 roku do przodu.
            > A Ci, którzy odpowiadają na ogłoszenia o pracę (chyba nieźle płaciłem niewykwal
            > ifikowanym pracownikom: 2 400 netto/m-c) porzucają pracę po 1 wypłacie, o ile w
            > cześniej nie wyrządzą sami tylu szkód, że zmuszony jestem ich wyrzucić z budowy
            > (a zdarza się niestety często).

            A jak myslisz, dlaczego tak jest? Dlaczego ludzie nie chca twoich 2.400 zl.
            netto? Wola natomiast pracowac w Wlk. Brytanii, gdzie ceny jedzenia, mieszkania,
            ubran, wszystkiego sa o niebo wyzsze? Dlaczego ci sami, ktorzy tutaj porzucaja
            prace po jednej wyplacie i robia tyle szkod, w Wlk. Brytanii maja opinie dobrych
            pracownikow?
            • eeela Re: Dlaczego? 22.10.06, 18:38
              > A jak myslisz, dlaczego tak jest? Dlaczego ludzie nie chca twoich 2.400 zl.
              > netto?

              Nie krzycz na niego. Podejrzewam, ze nie stac go na to, zeby placic wiecej.
              Pracodawcom tez sie nalezy godziwe, a nie niewolnicze zycie.
              • pyorunochron Re: Dlaczego? 23.10.06, 19:40
                eeela napisała:

                > > A jak myslisz, dlaczego tak jest? Dlaczego ludzie nie chca twoich 2.400 z
                > l.
                > > netto?
                >
                > Nie krzycz na niego. Podejrzewam, ze nie stac go na to, zeby placic wiecej.
                > Pracodawcom tez sie nalezy godziwe, a nie niewolnicze zycie.

                Ale zobacz, co napisal ponizej wielki_czarownik. Czy jesli pracodawca bedzie
                mial 'tylko' zwykly dom, a nie luksusowa wille i dodatkowo 10 mieszkan, a
                samochod tylko za 100 tys. zl., a nie za 500 tys., to bedzie wtedy mial
                niewolnicze zycie?
          • chyba_normalny Re: W branży budowlanej jest naprawdę tragedia !! 22.10.06, 20:30
            Gość portalu: *** napisał(a):

            > Masz rację, Ci co cokolwiek umieli (a nawet Ci co niewiele umieli) już dawno są
            > w GB czy innej Irlandii.
            >
            > Ci co są dobrzy, mają terminy zajęte na 0,5 roku do przodu.
            >
            > A Ci, którzy odpowiadają na ogłoszenia o pracę (chyba nieźle płaciłem niewykwal
            > ifikowanym pracownikom: 2 400 netto/m-c) porzucają pracę po 1 wypłacie, o ile w
            > cześniej nie wyrządzą sami tylu szkód, że zmuszony jestem ich wyrzucić z budowy
            > (a zdarza się niestety często).
            a to ciekawe - 2400 na rękę i porzucają pracę ?
            A ile godzin pracują ?
            mają umowę o pracę ?
            zastanów się najpierw czy w Twojej firmie jest ATMOSFERA do wydajnej i porządnej
            pracy a potem winę zwalaj na PRACOWNIKA
            • Gość: *** Re: W branży budowlanej jest naprawdę tragedia !! IP: *.escom.net.pl 23.10.06, 00:15
              >a to ciekawe - 2400 na rękę i porzucają pracę ?

              Od blisko roku remontuję bardzo duży dom. Przewinęło mi się przez budowę ok. 100-120 pracowników różnych specjalności.

              >A ile godzin pracują ?

              7:00-17:00 z dwiema przerwami półgodzinnymi a także dowolną ilością przerw na papierosa (średnio 15 x 3-4 min.)

              >mają umowę o pracę ?

              Nie mają. Ale mają przywileje wynikające z Kodeksu Pracy. Urlop (w wymiarze proporcjonalnym do czasu zatrudnienia), urlop na żądanie, nieograniczone ilości napojów, zaliczki, pożyczki, możliwość wzięcia bezpłatnego urlopu itd.itd.

              >zastanów się najpierw czy w Twojej firmie jest ATMOSFERA do wydajnej i >porządnej
              >pracy a potem winę zwalaj na PRACOWNIKA

              To nie moja firma, a moja budowa. Byłbyś zaskoczony warunkami pracy. Ale trzeba coś umieć, a nie stawiać krzywo ściany, niszczyć klinkier, budować w sposób grożący katastrofą budowlaną. Wymagam też trzeźwości w pracy, co w 50-60% wszystkich osób, które przewinęły mi się przez plac budowy było warunkiem dla nich niemożliwym do spełnienia.

              Przy zatrudnieniu do przeprowadzenia prac remontowych dużej firmy, czas oczekiwania na wejście na plac budowy to od 0,5 roku do 1,5 roku. A koszty przerastające możliwości nawet średnio zamożnego obywatela tego szacownego kraju.

              Obyś Mistrzu Teoretycznego Dyskursu nie musiał nigdy samodzielnie remontować domu. Zobaczyłbyś bowiem najprawdopodobniej to samo co ja i wielu moich znajomych czy przyjaciół: brak rąk do pracy, nieprofesjonalność i nierzetelność.

              koń
          • Gość: wojtek Re: W branży budowlanej jest naprawdę tragedia !! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.10.06, 20:07
            Kolego w moim mieście wymyślono sobie odnawianie starych bloków (budowanych w
            latach 80ch). Zwykłe zakrywanie azbestu, malowanie ścian bloku, tynkowanie i
            wymiana blaszanych parapetów. Co do ostatniego to nie wiem po co robią bo blacah
            jest twarda i dobra. Jak coś nie pasowało to wbijali lekką blachę w okna.
            Kierownik budowy nawet nie reagował. Więć p...e opowiadasz bajki.
            • Gość: *** Re: W branży budowlanej jest naprawdę tragedia !! IP: *.escom.net.pl 24.10.06, 01:30
              Najpiszę Twoim językiem, szybciej zrozumiesz: "Nijak nie kminię o co Ci biega koleś".

              Napisz może jeszcze raz, poprawnie stylistycznie, bez skrótów myślowych, wtedy spróbuję się zastnowić nad sensem Twoich słów.
      • Gość: jaija Re: W Warszawie bezrobocia NA PEWNO nie ma ! IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.10.06, 00:24
        A nie pomyślałeś, że niektórzy chcą pracy z "normalną" umową, a nie o dzieło?
        Stałej pracy, czy, pardon, na czas nieokreślony? Kto takiemu pracownikowi z
        umowami o dzieło da kredyt w banku?
        • Gość: jaija Re: W Warszawie bezrobocia NA PEWNO nie ma ! IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.10.06, 00:26
          Chodzi mi o to, ze pracownicy, których szukasz, zapewne są zatrudnieni w
          firmach budowlanych na stałe. A swoją drogą, to pijaństwo i obijanie boków, to
          istna plaga.
      • iwonaq Re: W Warszawie bezrobocia NA PEWNO nie ma ! 25.10.06, 09:16
        zgadzam się z gościem, bezrobocia nie ma, jest za to banda głupoli, którym
        wydaje się, że komunizm się jeszcze nie skończył i "czy się stoi..."
        Z punktu widzenia prawa pracownik ma dużą przewagę nad pracodawcą i,
        oczywiście, tę przewagę wykorzystuje.
        A pracodawca po to zakłada własną działalność, która odbiera mu wiele zdrowia,
        żeby go było stać na willę. Czy ktoś z Was zakładałby firmę po toi, żeby
        zarabiać tyle co średnia krajowa? Bzdura! W to akurat nie uwierzę!
        Ale jesteśmy narodem zawistnych ignorantów bez inicjatywy i wydaje nam się, że
        wszystko nam się należy.
        Mam nadzieję, Gościu, że znajdziesz dobrych pracowników, a nie takich, co
        między sobą wymieniają komentarze typu "trzeba wiedzieć, jak dobrze fuszerkę
        robić".
    • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 16:25
      Zgadzam się, że na tym polega kapitalizm. Sporo jest moralistów, którzy gonią
      ludzi do ciężkiej pracy za grosze. A prawda jest taka, że gdy zaoferuje się
      odpowiednie pieniądze, ludzie walą do pracy drzwiami i oknami. Oczywiście
      pracodawca najchętniej nie płaciłby nic (niech np. pracownika utrzymują rodzice
      z emerytury).
      • pyorunochron Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:52
        Gość portalu: realista napisał(a):

        > Zgadzam się, że na tym polega kapitalizm. Sporo jest moralistów, którzy gonią
        > ludzi do ciężkiej pracy za grosze. A prawda jest taka, że gdy zaoferuje się
        > odpowiednie pieniądze, ludzie walą do pracy drzwiami i oknami. Oczywiście
        > pracodawca najchętniej nie płaciłby nic (niech np. pracownika utrzymują rodzice
        >
        > z emerytury).

        Pieniadze sa decydujace. Ale wazne tez jest, zeby ludzie czuli sie dobrze w
        pracy - czyli warunki pracy, poczucie, ze nie jest sie wykorzystywanym, ze sie
        rozwija itp. itd.
        • user0001 Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 22:38
          > Pieniadze sa decydujace. Ale wazne tez jest, zeby ludzie czuli sie dobrze w
          > pracy - czyli warunki pracy, poczucie, ze nie jest sie wykorzystywanym, ze sie
          > rozwija itp. itd.

          Tu się z Tobą w 100% zgadzam, zupełnie inaczej podchodzi się do zostania po
          godzinach gdy szef tak samo jak Ty siedzi nad rozwiązaniem problemu...
          (zwłaszcza gdy 3 osoby w ciągu 5 minut na telefon z pytaniem o godzinę powrotu
          odpowiadają "kochanie, rozwiązujemy tutaj problemy a nie kopiemy rów stąd do
          15:00").
          • pyorunochron Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 23.10.06, 19:42
            user0001 napisał:

            > > Pieniadze sa decydujace. Ale wazne tez jest, zeby ludzie czuli sie dobrze
            > w
            > > pracy - czyli warunki pracy, poczucie, ze nie jest sie wykorzystywanym, z
            > e sie
            > > rozwija itp. itd.
            >
            > Tu się z Tobą w 100% zgadzam, zupełnie inaczej podchodzi się do zostania po
            > godzinach gdy szef tak samo jak Ty siedzi nad rozwiązaniem problemu...
            > (zwłaszcza gdy 3 osoby w ciągu 5 minut na telefon z pytaniem o godzinę powrotu
            > odpowiadają "kochanie, rozwiązujemy tutaj problemy a nie kopiemy rów stąd do
            > 15:00").

            Ale kazda minuta zostania po godzinach powinna byc dodatkowo platna! To jest
            przeciez twoj czas wolny, ktory powinienes wykorzystac na inne cele, a nie na prace!
    • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 16:37
      Problem jest złożony. Z jednej strony wysokie ceny przy niskich płacach, z
      drugiej kolosalne koszty pracy, z trzeciej wreszcie opłacałność przemysłu. Ale
      też i durne podejście rodaków. Ok, 800zł na ręke to jest zbyt mało by się
      utrzymać, ale chyba lepiej mieć to 800 niż go nie mieć (to już 1600 przecież).
      Podejrzewam, że stoi za tym czarny rynek pracy, choć pewnie też jest tak, że
      wielu rodaków woli nie robić nic niż robić za 800zł. A to już głupie.
      • nelsonek Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 16:42
        Przepraszm, ze sie czepiam, ale czy chcesz powiedziec, ze roznica pomiedzy "miec 800 zl" a "nie miec 800zl" wynosi 1600zl?

        800 - 0 = 1600?

        xtrin napisała:
        > ale chyba lepiej mieć to 800 niż go nie mieć (to już 1600 przecież).
        > Podejrzewam, że stoi za tym czarny rynek pracy, choć pewnie też jest tak, że
        > wielu rodaków woli nie robić nic niż robić za 800zł. A to już głupie.
        • 3promile Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 16:47
          To jest stare żydowskie przysłowie: "miej 100 złotych, a nie miej - to razem
          dwieście"
          :)
        • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 16:55
          Mieć i nie mieć 800zł to już 1600zł - znana zasada.
          800-(-800) = 1600 :).
          • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 16:57
            xtrin napisała:

            > Mieć i nie mieć 800zł to już 1600zł - znana zasada.
            > 800-(-800) = 1600 :).


            Nie mieć 800 zł to 0 a nie (-800). Zaczynam skłaniać się ku poglądowi, że
            matura z matematyki jednak by się w Polsce przydała ;)
            • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:03
              > Nie mieć 800 zł to 0 a nie (-800). Zaczynam skłaniać się ku poglądowi, że
              > matura z matematyki jednak by się w Polsce przydała ;)

              Jak kulą w płot. Zdawałam maturę z matematyki :).
              • heretic_969 Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:04
                > Jak kulą w płot. Zdawałam maturę z matematyki :).

                No właśnie. "Zdawałaś" a nie "zdałaś" :)
                • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:07
                  Haha, bardzo zabawne.
              • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 17:05
                xtrin napisała:

                > Jak kulą w płot. Zdawałam maturę z matematyki :).

                A od kogo ściągnęłaś? :)
                • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:08
                  Ściągali ode mnie. Na egzaminach na studiach matematycznych zresztą też.
                  • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 17:18
                    Zawsze uważałem, że sposób nauczania matematyki w polskiej szkole pozostawia
                    wiele do życzenia.
                    • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:27
                      Jest genialny w porównaniu np. do systemu niemieckiego.
            • eeela Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 18:41
              > > Mieć i nie mieć 800zł to już 1600zł - znana zasada.
              > > 800-(-800) = 1600 :).

              Ale miedzy 'miec' a 'nie miec' jest implikacja, to jednak znak dodawania by
              trzeba bylo wstawic.

              800+(-800)=0
          • nelsonek Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:01
            -800zl to 800zl dlugu. Natomiast "nie miec 800 zl" oznacza, ze ten ktos ma 0zl.
            • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:07
              Odwoływałam się oczywiście do znanego powiedzenia, które ktoś wyżej przytoczył.

              Zresztą jeżeli ktoś potrzebuje pieniędzy na utrzymanie się i to 800zł jest to na
              to absolutne minimum to z czegoś żyjąc ma jednak to 800zł długu.
              • heretic_969 Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:08
                > Zresztą jeżeli ktoś potrzebuje pieniędzy na utrzymanie się i to 800zł jest to n
                > a
                > to absolutne minimum to z czegoś żyjąc ma jednak to 800zł długu.

                No ale wtedy przy zarobkach 800 zł ma 0, prawda? :)
                • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:09
                  Udajesz idiotę czy bawi Cię takie czepianie dla czepiania? Bo w to, że owego
                  powiedzenia nie znasz nie uwierzę.
                  • heretic_969 Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:10
                    Wyluzuj:)
                    • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:12
                      Każda dyskusja na tym forum utyka właśnie w takich durnych czepianiach się,
                      absurdalnych dygresjach i kretyńskich wycieczkach osobistych. Nie podoba mi się
                      to i nie mam zamiaru w tym brać udziału ani tego pochwalać.
                      • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 17:20
                        Wypisujesz najpierw matematyczne brednie, powołujesz się na swoją rzekomą
                        maturę z matematyki (nie wierzę), a teraz jeszcze się obrażasz. Wyluzuj :)
                        • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:30
                          Mam głęboko gdzieś w co wierzysz a w co nie.
                          Nie wiem natomiast gdzie się owych matematycznych brednii dopatrzyłeś.
              • nelsonek Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:37
                Na poczatku przeprosilem za swoje czepialstwo. A dowcipu nie zrozumialem. Oczywiscie wiem o przytoczonym powiedzeniu.

                xtrin napisała:
                > Odwoływałam się oczywiście do znanego powiedzenia, które ktoś wyżej przytoczył.
                >
                > Zresztą jeżeli ktoś potrzebuje pieniędzy na utrzymanie się i to 800zł jest to n
                > a
                > to absolutne minimum to z czegoś żyjąc ma jednak to 800zł długu.
      • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 16:47
        To wcale nie jest głupie. Praca zawsze wiąże się z dodatkowymi kosztami
        (dojazdy, częstsze obiady na mieście, opieka dla dzieci itd.) Jeśli pensja jest
        zbyt niska, to naprawdę czasem bardziej opłaca się pozostawać bezrobotnym.
        • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 16:57
          Czasem pewnie tak, ale w większości przypadków przynajmniej część tej pensji do
          kieszeni trafi. Zresztą dojeżdżać można rowerem, obiad sobie nosić, a dzieci z
          babcią zostawić :P.
          • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 17:00
            Rower też kosztuje, trzeba go konserwować, a Babcia wykona pracę za darmo
            pośrednio na rzecz pracodawcy. Opieka nad dzieckiem to praca. Oczywiście babcia
            musi pracować nieodpłatnie, taka współczesna odmiana niewolnika ;)
            • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:02
              Moja babcia opiekę nad moją skromną osobą uważała za przyjemność i nie potrzeba
              było jej za to płacić.
              Zresztą nei chcesz chyba wysuwać absurdalnych żądań o pensji dla kobiet
              wychowujących dzieci?
              • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 17:04
                Na podstawie wnuczki mam prawo przypuszczać, że babcia miała problemy z
                rachunkami. Być może nawet nie zdawała sobie sprawy, że jej praca jest coś
                warta ;P
                • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:09
                  Wypraszam sobie jakiekolwiek uwagi na temat mojej świętej pamięci babci.
                  • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 17:22
                    Cóż, być może się mylę. Przecież zdolności antymatematycznych nie musiałaś
                    odziedziczyć po świętej pamięci babci ;)
                    • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:32
                      Jak ktoś pisze o "kopaniu w kalendarz" to uznajesz, że nie ma pojęcia o biologii?
                    • xtrin Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 22.10.06, 17:34
                      Twoje teksty o moich "zdolnościach antymatematycznych" mogę zbyć śmiechem, ale
                      wyśmiewanie cudzych bliskich świadczy o potwornie niskiej kulturze osobistej.
                      • Gość: realista Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.acn.waw.pl 22.10.06, 22:38
                        Nie trzeba było wciągać krewnych do dyskusji ;)
    • heretic_969 Recept jest kilka. 22.10.06, 17:03
      1. Obniżyć koszty pracy - radykalnie.
      2. Przywrócić szkoły zawodowe.
      3. Przeznaczyć więcej pieniędzy na szkolenie pracowników.
      4. Poważnie zreformować system edukacji (przede wszystkim postawić bardziej na
      przedmioty ścisłe)

      To powinno wystarczyć, by pracodawcy zaczęli lepiej wynagradzać pracowników.
      • pyorunochron Re: Recept jest kilka. 22.10.06, 17:45
        heretic_969 napisał:
        > 1. Obniżyć koszty pracy - radykalnie.

        To znaczy? Kto i co konkretnie ma przestac placic?

        > 2. Przywrócić szkoły zawodowe.

        Owszem.

        > 3. Przeznaczyć więcej pieniędzy na szkolenie pracowników.

        Owszem.

        > 4. Poważnie zreformować system edukacji (przede wszystkim postawić bardziej na
        > przedmioty ścisłe)

        Mozna.

        > To powinno wystarczyć, by pracodawcy zaczęli lepiej wynagradzać pracowników.

        Nie jestem pewien. Nie wiem, czy nie chodzi tu tez o tzw. kulture pracy.
        Pracownik musi widziec w podjeciu pracy jakies korzysci dla siebie.
        • nelsonek Re: Recept jest kilka. 22.10.06, 18:00
          Koszty pracy to na przyklad ZUS (placony przez pracodawce, jednak wliczany do dochodu pracownika). Jego obnizenie znaczaco wplyneloby na place.
        • heretic_969 Re: Recept jest kilka. 23.10.06, 00:28
          > > 1. Obniżyć koszty pracy - radykalnie.
          >
          > To znaczy? Kto i co konkretnie ma przestac placic?

          Należy obniżyć składki (przede wszystkim emerytalną i rentową) oraz wprowadzić
          niższy PIT dla osób mało zarabiających. To spowoduje, ze będą dostawać więcej na
          rękę (no a przy okazji szara strefa zostanie poważnie ograniczona).
          • pyorunochron Re: Recept jest kilka. 23.10.06, 19:44
            heretic_969 napisał:

            > > > 1. Obniżyć koszty pracy - radykalnie.
            > >
            > > To znaczy? Kto i co konkretnie ma przestac placic?
            >
            > Należy obniżyć składki (przede wszystkim emerytalną i rentową) oraz wprowadzić
            > niższy PIT dla osób mało zarabiających. To spowoduje, ze będą dostawać więcej n
            > a
            > rękę (no a przy okazji szara strefa zostanie poważnie ograniczona).

            Moze i fakt. Sa kraje, gdzie skladka emerytalna jest o wiele nizsza, a emerytury
            o wiele wyzsze.
    • wielki_czarownik Firma w Polsce a w Niemczech 22.10.06, 17:17
      Porównajmy 2 podobne firmy - w Polsce i w Niemczech.
      Podobne na wielkość, ta sama branża, etc.
      Pracownik polskiej dostaje do ręki 1000 PLN a niemieckiej 2500 Euro.
      Ale za to szef polskiej firmy ma Mercedesa E-Klasse i willę z basenem, zaś Niemieckiej jeździ Passatem ma zwykły domek na przedmieściach. Nie dziwne to? Warto zerknąć jaki procent przychodów przeznacza się na zarobki pracowników oraz dla właściciela w Polsce a jaki w Niemczech. I już wszystko jasne, dlaczego jest jak jest.
      • pyorunochron Re: Firma w Polsce a w Niemczech 22.10.06, 17:40
        wielki_czarownik napisał:

        > Porównajmy 2 podobne firmy - w Polsce i w Niemczech.
        > Podobne na wielkość, ta sama branża, etc.
        > Pracownik polskiej dostaje do ręki 1000 PLN a niemieckiej 2500 Euro.
        > Ale za to szef polskiej firmy ma Mercedesa E-Klasse i willę z basenem, zaś Niem
        > ieckiej jeździ Passatem ma zwykły domek na przedmieściach. Nie dziwne to? Warto
        > zerknąć jaki procent przychodów przeznacza się na zarobki pracowników oraz dla
        > właściciela w Polsce a jaki w Niemczech. I już wszystko jasne, dlaczego jest j
        > ak jest.

        Cos w tym jest. Tak jest nie tylko w Niemczech. Kolosalna rozpietosc plac to
        cecha nie w pelni rozwinietych gospodarek.
    • Gość: ernest Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 19:29
      www.lohn1.de/lobn.htm
      tu się dowiecie jakie koszty ponosi niemiecki pracodawca.
      • pyorunochron Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 23.10.06, 19:46
        Gość portalu: ernest napisał(a):

        > www.lohn1.de/lobn.htm
        > tu się dowiecie jakie koszty ponosi niemiecki pracodawca.

        To jest niestety w jakims jezyku obcym...
    • Gość: jaija Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.10.06, 00:34
      Jedno jest pewne - w Polsce ludzie zarabiają za mało, żeby się samodzielnie
      utrzymać. Gdyby nie pomoc rodziców (materialna, mieszkanie, doglądanie dzieci i
      domu)i wspólne gospodarstwo z mężem, żoną czy partnerem życiowym (drugi
      dochód), a nawet przy rodzicach, przeciętny Polak daleko nie dałby rady wyżyć z
      własnej pensji - 800 zł na rękę. Nie mówię, rzecz jasna, o dobrze zarabiających
      japiszonach, czy lepiej sytuowanych urzędnikach, ale np. sprzedawcach,
      kasjerach w supermarketach, bibliotekarkach, pielęgniarkach, itp.
      I dziwią się później, że nawet becikowe nie skłoni ludzi do rozmnażania się.
      Jak widze to, co się tu dzieje, mam ochotę nie tylko się nie mnożyć, ale i
      poddać natychmiastowej eutanazji :/

      • reinhardt Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 23.10.06, 03:52
        niestety !! nie ma panstwa na swiecie gdzie kazdy jeden zarobek jest
        wystarczajacy i kazda praca wysoko wynagradzana

        Spytaj Polakow co pracuja w Anglii ,w jaki sposob dochodza do pieniedzy i
        oszczednosci ??/!! to zdziwisz sie ogromnie !!,jednym z wielu sposobow
        jest wynajecie mieszkania np 2 pokojowego w 10 ciu ,wszyscy spia jak
        kroliki pokotem na podlodze w spiworach ,dlaczego ??/!! bo taniej i moga
        zaoszczedzic pieniadze ,czy tak mieszkaja na codzien w Polsce??,odpowiedz
        sobie sam /sama !!!
        • pyorunochron Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 23.10.06, 19:52
          reinhardt napisał:

          > niestety !! nie ma panstwa na swiecie gdzie kazdy jeden zarobek jest
          > wystarczajacy i kazda praca wysoko wynagradzana
          >
          > Spytaj Polakow co pracuja w Anglii ,w jaki sposob dochodza do pieniedzy i
          > oszczednosci ??/!! to zdziwisz sie ogromnie !!,jednym z wielu sposobow
          > jest wynajecie mieszkania np 2 pokojowego w 10 ciu ,wszyscy spia jak
          > kroliki pokotem na podlodze w spiworach ,dlaczego ??/!! bo taniej i moga
          > zaoszczedzic pieniadze ,czy tak mieszkaja na codzien w Polsce??,odpowiedz
          > sobie sam /sama !!!

          Osoby w podanych przez jaije zawodach, tzn. sprzedawcy, kasjerzy w
          supermarketach, bibliotekarki i pielęgniarki zarabiaja w Wlk. Brytanii
          wystarczajaco, zeby spokojnie kupic sobie mieszkanie na kredyt. Jesli ma sie
          jako cel mieszkanie na stale w Wlk. Brytanii to nie ma problemu z kosztami
          utrzymania. Jesli natomiast chce sie odlozyc jak najwiecej w jak najkrotszym
          czasie to nie ma wyjscia jak maksymalne obcinanie kosztow. Wynajmowanie
          mieszkania nie oplaca sie nikomu nigdzie, to jest zawsze wysoki koszt.
    • nancyboy Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 23.10.06, 08:57
      > Mamy w tym roku spore problemy z zatrudnieniem pracowników do prostych prac. By
      > ich znaleźć, musieliśmy podnieść płace o 10- 15 proc.
      Oj biedny pracodawca. Nikt nie chce dla niego pracować za darmo...
      • billy.the.kid Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 23.10.06, 16:06
        tzn podnieśc płace o 47zł25gr,
        • pyorunochron Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 23.10.06, 19:48
          billy.the.kid napisał:

          > tzn podnieśc płace o 47zł25gr,

          Ciekawe, czy znalazlo sie duzo chetnych.
    • pink.freud Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 24.10.06, 03:02
      Masz oczywiście rację, to są niewolnicze pensje a Polacy są bezwzglednie wykorzystywani.
      Jednak jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy jest nierozliczenie i nie zlikwidowanie komuny. Najlepiej to widac właśnie w budownictwie, gdzie wystepuje selekcja negatywna pracowników.
      Naskutek prawie w całości skorumpowanego i niewydajnego postkomunistycznego sądownictwa podwykonawcy nie byli w stanie egzekwować należności za wykonywaną pracę. Małe firmy padały ofiarą nieuczciwych zleceniodawców i oszustów. Same zalegały bądź kiepsko opłacały swoich pracowników. Wystepowała bardzo duża rotacja pracowników, którzy nie dość, że musieli pracować w ciężkich warunkach to jeszcze bez pewności zapłaty. To nie sprzyjało uczciwym stosunkom pomiedzy pracownikiem i pracodawcą, podnoszeniu kwalifikacji przez pracowników czy inwestowaniu przez pracodawców.
      Jeśli obecnemu rządowi uda się uzdrowić państwo, zlikwidować tymczasowść i wolną amerykankę na rynku, storzyć warunki dla stabilizacji dla małych rodzinnych firm, będzie je stać na lepsze pensje a pracownikom opłacać zostawać w kraju.
      • pyorunochron Re: W Polsce sa tysiace wolnych miejsc pracy... 24.10.06, 22:38
        Racja - tymczasowosc i wolna amerykanka na polskim rynku... Tylko jak to zmienic?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja