Homoseksualne zwierzęta w muzeum

25.10.06, 14:08
W Muzeum Historii Naturalnej w Oslo otwarto kilka dni temu pierwszą na świecie
wystawę dokumentującą homoseksualizm wśród zwierząt.
Wystawie nadano prowokujący tytuł: „Sprzeczne z naturą?” Według autorów
wystawy, odpowiedź na to pytanie jest zdecydowanie negatywna. Do tej pory
homoseksualne zachowania zanotowano u 1500 gatunków zwierząt. Istnieją
obszerne opracowania naukowe opisujące homoseksualne zachowania wśród 500
gatunków. Naukowcy ustalili, że 10% par pingwinów, to pary homoseksualne.
Już 2300 lat temu Arystoteles opisał stado hien, w którym samce „zabawiały
się” z samcami, a samice z samicami. Jednak według wspólautora wystawy, Geira
Söli, do niedawna zoolodzy ignorowali temat homoseksualizmu wśród zwierząt.
Powołuje się on na przykład badania żyraf, w którym dwa kopulujące ze sobą
samce opisano jako „walczące o terytorium”, mimo że w tym samym badaniu
odnotowano wystąpienie u samców ejakulacji podczas rzekomej „walki”.
Wśród eksponatów, na wystawie w Oslo można obejrzeć zdjęcia ukazujące samce
wielorybów ocierające się o siebie penisami w stanie erekcji, samice delfinów
pieszczące płetwą genitalia innych samic oraz samce mew budujące wspólne gniazdo.
Wystawa potwierdza tezę wysuniętą siedem lat temu przez biologa Bruce’a
Bagemihla, zgodnie z którą seks nie tylko pełni rolę prokreacyjną, ale jest
również dla zwierząt źródłem przyjemności i zabawy.
Wystawa dokumentuje także przypadki homoseksualnych par zwierząt wychowujących
wspólnie potomstwo (np. pary flamingów, sępów i bocianów) oraz przypadki
zwierząt pozostających w homoseksualnych relacjach z tym samym partnerem przez
całe życie.
Według Geira Söli, „Można mieć różne zdanie na temat homoseksualizmu, ale nie
można utrzymywać, że jest on sprzeczny z naturą.”
Do tej pory wystawa nie spotkała się z żadnymi protestami. Cieszy się bardzo
dużym zainteresowaniem. Tolerancyjni Norwegowie odwiedzają muzeum całymi
rodzinami.


na podstawie:
HOMOSEXUALITÄT BEI TIEREN
Männchen mit Männchen, Weibchen mit Weibchen
Von Christoph Seidler, Oslo
www.spiegel.de/wissenschaft/erde/0,1518,444512,00.html
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Homoseksualne zwierzęta w muzeum 25.10.06, 14:27
      b_j napisał:

      > Tolerancyjni Norwegowie odwiedzają muzeum całymi
      > rodzinami.

      Zaraz mg2005 napisze coś o przychodzeniu z pingwinem.
    • Gość: b_j jakies mohery zatrudnione przez Rydzyka na pełny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 15:57
      etat do komentowania na forach internetowych?
      • kon_by_sie_usmial Re: jakies mohery zatrudnione przez Rydzyka na pe 25.10.06, 16:01
        Gość portalu: b_j napisał(a):

        > etat do komentowania na forach internetowych?

        Podejrzewam, że to tzw. społecznicy :) Mocno zindoktrynowani swoją wiarą, więc jeszcze w niedzielę płacą na tacę sami od siebie, by tylko mogli świadczyć usługi adwokatów wiary :)

        Ciekawy biznes, prawda? :) Sprzedajesz nadzieję, ludzie za to płacą (sami z siebie) i jeszcze są gotowi ubliżyć Ci, ba, nawet niekiedy zabić, gdy wspominisz że otrzymywany przez nich produkt może być.... spleśniały.
        • mg2005 "wspólne potomstwo" homo-par ?... )) 25.10.06, 17:09
          Ciekawe...
          • mg2005 Naturalność... 25.10.06, 17:13
            Homoseksualizm wrodzony nie jest dowodem na brak homoseksualizmu nabytego.
            • kon_by_sie_usmial Znowu nieuctwo 25.10.06, 17:17
              mg2005 napisał:

              > Homoseksualizm wrodzony nie jest dowodem na brak homoseksualizmu nabytego.

              I znowu te katolickie bzdury.

              Polecałem Ci kiedyś naukową publikację na ten temat "Homoseksualizm" Starowiczów (Lew i jego syn). Poczytałeś, czy wolałeś jak zwykle przejrzeć z wypiekami na twarzy "Poradnik ministranta"?

              koń
              • mg2005 Re: Znowu nieuctwo 25.10.06, 18:30
                kon_by_sie_usmial napisał:

                > mg2005 napisał:
                >
                > > Homoseksualizm wrodzony nie jest dowodem na brak homoseksualizmu nabytego
                > .
                >
                > I znowu te katolickie bzdury.

                Jeśli potrafisz udowodnić (czy przynajmniej uzasadnić) fałszywość mojego zdania,
                to śmiało udowodnij, nie krępuj się...

                Oczywiście w tym wątku "homoseksualizm" rozumiemy jako "zachowania
                homoseksualne". Nikt przecież nie badał, czy opisane zwierzęta nie są
                przypadkiem "bi"...
                • mg2005 Re: Znowu nieuctwo 25.10.06, 18:37
                  PS: przy okazji, może potrafisz odpowiedzieć, czy dewiacja wrodzona jest
                  mniejszą dewiacją niż dewiacja nabyta ?...
                  • Gość: *** Re: Znowu nieuctwo IP: *.escom.net.pl 25.10.06, 18:39
                    Zacznijmy może od tego, że seksuologia nie klasyfikuje homoseksualizmu jako dewiacji/parafilii.

                    Dyskurs jest więc próżny, bo w podstawowych kwestiach jesteś niedouczony.

                    koń
                    • mg2005 Re: Znowu nieuctwo 26.10.06, 13:55
                      Gość portalu: *** napisał(a):

                      > Zacznijmy może od tego, że seksuologia nie klasyfikuje homoseksualizmu jako
                      dew
                      > iacji/parafilii.
                      >
                      > Dyskurs jest więc próżny, bo w podstawowych kwestiach jesteś niedouczony.


                      1. Może nie zauważyłeś, ale moje pytanie nie odnosiło się tylko do homoseksu.
                      2. Niezależnie czy homoseks jest dewiacją medyczną - jest dewiacją społeczną.
                      3. Twierdzenie, że homoseks nie jest chorobą obalają...sami pederaści,
                      domagający się prawa do adopcji. Kto chce prawa do adopcji ? Pederaści i osoby
                      bezpłodne . Czy bezpłodność też nie jest chorobą?...))
                      • xtrin Re: Znowu nieuctwo 27.10.06, 23:19
                        > 2. Niezależnie czy homoseks jest dewiacją medyczną - jest dewiacją społeczną.

                        A kto ją tak kwalifikuje?

                        > 3. Twierdzenie, że homoseks nie jest chorobą obalają...sami pederaści,
                        > domagający się prawa do adopcji. Kto chce prawa do adopcji ? Pederaści i osoby
                        > bezpłodne . Czy bezpłodność też nie jest chorobą?...))

                        Może tego nie wiesz, ale dzieci adoptują także osoby mogące mieć własne
                        biologiczne dzieci.
                • Gość: *** Re: Znowu nieuctwo IP: *.escom.net.pl 25.10.06, 18:37
                  Ja Ci niczego nie muszę udowadniać, bo robi to nauka.

                  Gdybyś jednak czytał książki, a nie swój ulubiony "Poradnik ministranta", to byś o tym wiedział.

                  "Encyklopedia seksu" Z.Lew-Starowicz str.234 podrozdział "Teoria uwiedzenia".

                  Zamiast modlitwy wieczorem, przeczytaj. Będzie więcej pożytku, bo w końcu się czegoś nauczysz.

                  koń
                  • mg2005 Re: Znowu nieuctwo Konia... 27.10.06, 22:02
                    Gość portalu: *** napisał(a):

                    > "Encyklopedia seksu" Z.Lew-Starowicz str.234 podrozdział "Teoria uwiedzenia".

                    Ignorancie udający eksperta, czynniki nabyte to nie tylko uwiedzenie.


                    >
                    > Zamiast modlitwy wieczorem, przeczytaj.

                    Dlaczego 'zamiast' ?...


                    > Będzie więcej pożytku

                    Jesteś tępym katofobem...
                  • mg2005 Re: Znowu nieuctwo Konia... 27.10.06, 22:02
                    Gość portalu: *** napisał(a):

                    > "Encyklopedia seksu" Z.Lew-Starowicz str.234 podrozdział "Teoria uwiedzenia".

                    Ignorancie udający eksperta, czynniki nabyte to nie tylko uwiedzenie.


                    >
                    > Zamiast modlitwy wieczorem, przeczytaj.

                    Dlaczego 'zamiast' ?...


                    > Będzie więcej pożytku

                    Jesteś tępym katofobem...
          • kon_by_sie_usmial Polecam usługi widzenia czego inni nie widzą - MG 25.10.06, 17:15
            mg2005 napisał:

            > Ciekawe...

            A gdzie wyczytałeś coś o "wspólnym potomstwie" homo-par?
            Masz dar widzenia czegoś, czego inni nie dostrzegają? :)

            koń

            PS. I co się uczepiłeś tego potomstwa. Nie umiesz zrozumieć, że nie dla każdego najszczytniejszym celem na tym ziemskim łez padole jest rozmnożenie się?

            • mg2005 Koniu, jesteś zabawny... )) 25.10.06, 18:18
              kon_by_sie_usmial napisał:

              > A gdzie wyczytałeś coś o "wspólnym potomstwie" homo-par?
              > Masz dar widzenia czegoś, czego inni nie dostrzegają? :)


              Masz końskie klapki na oczach albo w ogóle nie czytałeś postu inicjującego
              wątek.
              I co ,głupio Ci teraz ?... ))
              • Gość: *** Mg, śmiej się, niech Ci na zdrowie idzie :) IP: *.escom.net.pl 25.10.06, 18:40
                A to jak odnosisz się bezpośrednio do treści wątku, to albo cytuj część postu który komentujesz, albo odpisuj bezpośrednio pod nim.

                Lubię porządek, a nie umiem czytać w Twoich, lekko chorych, myślach.

                koński buziak ministrancie
                koń
          • obraza.uczuc.religijnych A może cuś o pingwinie napiszesz? 25.10.06, 17:58

    • kon_by_sie_usmial Tak jak przewidywałem :) 25.10.06, 17:18
      Naczelny dewot Forum o nicku MG2005 już się uaktywnił w niniejszym wątku :)

      koń

      PS. Nagrody za jasnowidzenie nie chcę, bo byłbym nieuczciwy gdybym ją pobrał. Bo nie było to żadne jasnowidzenie, co pewność że indywidua pokroju kolegi MG zlecą się w niniejszym wątku jak muchy do gówna. Bóg im tak kazał :)
    • supaari Re: Homoseksualne zwierzęta w muzeum 25.10.06, 18:26
      Gdybym Cię nie znał, to bym się pewnie spodziewał prowokacyjnego pytania w
      stylu: "Homoseksualne zwierzęt w muzeum. A gdzie miejsce homoseksualnych ludzi?
      W szpitalu?". Ale ponieważ Cię znam, to podejrzewam, że zwabiasz skandalistów
      rozmaitych...
      Co słychać tak w ogóle?
    • mandaryna65 tam jest ich miejsce... :-b 25.10.06, 20:22

      czy dożyjemy tych czasów, kiedy o homoseksualixmie będziemy mówili jedynie w
      czasie przeszłym???
      Muzea, archiwa, śmietniki - to idealne miejsce dla wszystkiego co w historii
      ludzkości okazało się przeszkodą w rozwoju, ślepą uliczką, negatywną mutacją.
      pozdrawiam
      • katrina_bush Zwierzeta to swinie ! Bez wstydu nago lataja i... 25.10.06, 20:32
        Zwierzeta to swinie !

        Nie wiedzialas ?

        Bez wstydu nago lataja, dlubia w nosie, uprawiaja seks grupowy, petting, onanizuja sie...

        ...i w dodatku jeszcze homoskesualne !!!

        Natura jest nienaturalna.

        Trzeba zrobic z tym porzadek !!!

        Zniszczyc Nature !!!
        • mandaryna65 Re: Zwierzeta to swinie ! Bez wstydu nago lataja 25.10.06, 21:14
          katrina_bush napisała:

          > Zwierzeta to swinie !
          >
          > Nie wiedzialas ?
          >
          > Bez wstydu nago lataja,

          gdyby nie grzech pierworodny, też chodzilibyśmy dzisiaj nago. Ale nic
          straconego. Myślę ,że w raju będziemy nadzy i nie będzie to powodowało nieporządku.

          >dlubia w nosie, uprawiaja seks grupowy, petting, onani
          > zuja sie...
          >
          > ...i w dodatku jeszcze homoskesualne !!!
          >
          > Natura jest nienaturalna.

          natura jest skażona przez grzech.


          >
          > Trzeba zrobic z tym porzadek !!!
          >
          > Zniszczyc Nature !!!

          a może na nowo ją odkryć??? Odkryć, żę pod strupem homoseksualizmu, kryje się
          zdrowy człowiek, który pragnie kochać i być kochanym , a nie jedynie
          kompulsywnie zagłuszać zranienia, z których nawet może nie zdaje sobie sprawy?
          Dajmy szansę takim ludziom.
          • xtrin Re: Zwierzeta to swinie ! Bez wstydu nago lataja 25.10.06, 21:57
            > gdyby nie grzech pierworodny, też chodzilibyśmy dzisiaj nago.

            Mam takie dziwne przekonanie, że jednak wygoda, higiena i klimat miały tutaj
            więcej do powiedzenia :).
          • Gość: *** No i tutaj Mandaryna mnie zabiła :) IP: *.escom.net.pl 26.10.06, 00:54
            >natura jest skażona przez grzech.

            ROTFL, ROTFL, ROTFL,ROTFL, ROTFL, ROTFL,ROTFL, ROTFL, ROTFL,ROTFL, ROTFL, ROTFL

            Stary, niedopieszczony w życiu, moherowy dziwak :) :) :)

            "Chłopa jej trzeba" - za Maksymilianem Paradysem :)

            ukłony od konia
          • katrina_bush Re: Zwierzęta to swinie ! I jakie niegrzeczne !!! 26.10.06, 16:32
            Zwierzęta to swinie !

            I w dodatku jakie niegrzeczne !

            Bezwstydne, bezczelne i niesubordynowane - "nie słuchają się"...

            Może najwyższy czas na "odnowe moralną" w świecie zwierząt ?

            Zajmij się tym proszę !
      • Gość: *** Mandaryna - przykład katola-głupola IP: *.escom.net.pl 25.10.06, 20:33
        Mam nadzieję, że Twoja miłosierna religia wcześniej tam wyląduje. Już ląduje, patrząc na malejącą w zastraszającym tempie liczbę wiernych.

        Przy takich poglądach jakie prezentujesz, wstydziłbym się podać Ci rękę.

        koń hetero

        PS. Inni współwyznawcy Twojej wiary powinni się Ciebie wstydzić i skazać na ostracyzm. Bo przynosisz im więcej szkody niż pożytku.
        Ja jednak cieszę się, że jesteś. Wzmagasz bowiem swoją osobą nienawiść do wiary i religii.
        • supaari Re: Mandaryna - przykład katola-głupola 25.10.06, 20:45
          Gość portalu: *** napisał(a):

          > Mam nadzieję, że Twoja miłosierna religia wcześniej tam wyląduje. Już ląduje,
          p
          > atrząc na malejącą w zastraszającym tempie liczbę wiernych.

          A ja mam nadzieję, że nie!

          > Przy takich poglądach jakie prezentujesz, wstydziłbym się podać Ci rękę.

          Kopyto chyba!

          > koń hetero
          >
          > PS. Inni współwyznawcy Twojej wiary powinni się Ciebie wstydzić i skazać na
          ost
          > racyzm. Bo przynosisz im więcej szkody niż pożytku.

          To nie w naszym stylu! I być może to różni nas od koni!

          > Ja jednak cieszę się, że jesteś. Wzmagasz bowiem swoją osobą nienawiść do
          wiary
          > i religii.

          Koniu! Zadziwiasz mnie radością z własnej nienawiści. Zaczynam dostrzegać, że
          wiele nas różni.
      • supaari Re: tam jest ich miejsce... :-b 25.10.06, 20:47
        mandaryna65 napisała:

        >
        > czy dożyjemy tych czasów, kiedy o homoseksualixmie będziemy mówili jedynie w
        > czasie przeszłym???
        > Muzea, archiwa, śmietniki - to idealne miejsce dla wszystkiego co w historii
        > ludzkości okazało się przeszkodą w rozwoju, ślepą uliczką, negatywną mutacją.
        > pozdrawiam
        >

        Ostrożnie, Mandaryna!!!
        Bo w muzeach nie tylko przeszłość się mieści, ale także to, co wartościowe: da
        Vinci, de La Tour, Rubens, Vermeer, El Greco, Michał Anioł, Degas...
        • Gość: upierdliwa Re: tam jest ich miejsce... :-b IP: *.bochnia.pl 25.10.06, 21:06
          > Ostrożnie, Mandaryna!!!
          > Bo w muzeach nie tylko przeszłość się mieści, ale także to, co wartościowe:
          da
          > Vinci, de La Tour, Rubens, Vermeer, El Greco, Michał Anioł, Degas...
          >

          to fakt, ale wsrod wielkich artystow bylo sporo homoseksualistow, wiec i ich
          najwyrazniej nalezy zaliczyc do hamujacych rozwoj ludzkosci mutacji.


          ;)
          • supaari Re: tam jest ich miejsce... :-b 25.10.06, 21:10
            Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

            > > Ostrożnie, Mandaryna!!!
            > > Bo w muzeach nie tylko przeszłość się mieści, ale także to, co wartościow
            > e:
            > da
            > > Vinci, de La Tour, Rubens, Vermeer, El Greco, Michał Anioł, Degas...
            > >
            >
            > to fakt, ale wsrod wielkich artystow bylo sporo homoseksualistow, wiec i ich
            > najwyrazniej nalezy zaliczyc do hamujacych rozwoj ludzkosci mutacji.
            >
            >
            > ;)

            A więcej niż wśród np. baranów? Bo B_j coś pisał kiedyś na temat frakcji
            homobaranów w populacji...
          • mandaryna65 to nie jest argument 25.10.06, 21:21
            Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

            > > Ostrożnie, Mandaryna!!!
            > > Bo w muzeach nie tylko przeszłość się mieści, ale także to, co wartościow
            > e:
            > da
            > > Vinci, de La Tour, Rubens, Vermeer, El Greco, Michał Anioł, Degas...
            > >
            >
            > to fakt, ale wsrod wielkich artystow bylo sporo homoseksualistow, wiec i ich
            > najwyrazniej nalezy zaliczyc do hamujacych rozwoj ludzkosci mutacji.

            kochana, ale czy ich talent wynikał z ich homoseksualizmu??? Chyba nie. Wielu
            artystów miało _s_k_ł_o_n_n_o_ś_c_i h_o_m_o_s_e_k_s_u_a_l_n_e... no i co z
            tego???
            Równie duża liczba artystów miała syfilis, niektórzy nawet przez tę chorobę
            zeszli przedwcześnie. Czy to zmienia twój negatywny stosunek do syfilisu?
            • Gość: upierdliwa Re: to nie jest argument IP: *.bochnia.pl 25.10.06, 21:35
              moja wypowiedź była żartem tylko. ale co tam, można pociągnąć wątek.


              > kochana, ale czy ich talent wynikał z ich homoseksualizmu??? Chyba nie. Wielu
              > artystów miało _s_k_ł_o_n_n_o_ś_c_i h_o_m_o_s_e_k_s_u_a_l_n_e... no i co z
              > tego???

              to z tego, że pomimo tych skłonności chyba nie cofnęli zbytnio rozwoju
              cywilizacji, a nawet myślę, że sporo do niego dołożyli od siebie. skoro z
              obserwacji konkretnych przypadków wynika, że homoseksualizm nie przeszkadza w
              rozwijaniu cywilizacji, to na jakiej właściwie podstawie wysuwasz tezę
              przeciwną?

              > Równie duża liczba artystów miała syfilis, niektórzy nawet przez tę chorobę
              > zeszli przedwcześnie. Czy to zmienia twój negatywny stosunek do syfilisu?

              a) syfilis, w przeciwieństwie do homoseksualizu, to choroba.
              b) na homoseksualizm jeszcze nikt przedwcześnie nie zszedł.
              c) śmiem przypuszczać, że artyści, cieriący na syfilis, tworzyli swoj wkład w
              cywilizację jeszcze przed zarażeniem oraz przed rozwojem choroby, gdyż w
              zaawansowanym stadium faktycznie byłoby to utrudnione, a po śmierci wręcz
              niemożliwe. tymczasem ci, którzy byli homoseksualistami, byli nimi całe życie,
              łącznie z okresem twórczości. tak więc o ile syfilis mógł ograniczyć twórczość
              a nawet pozbawić świat dzieł, które mogłyby powstać, gdyby twórca pożył dłużej -
              o tyle homoseksualizm nadal nie ma tu żadnego istotnego wpływu.
              • mandaryna65 Re: to nie jest argument 25.10.06, 21:56
                Gość portalu: upierdliwa napisał(a):


                > to z tego, że pomimo tych skłonności chyba nie cofnęli zbytnio rozwoju
                > cywilizacji, a nawet myślę, że sporo do niego dołożyli od siebie. skoro z
                > obserwacji konkretnych przypadków wynika, że homoseksualizm nie przeszkadza w
                > rozwijaniu cywilizacji, to na jakiej właściwie podstawie wysuwasz tezę
                > przeciwną?

                ja nie mówię , że dana osoba, która prywatnie dopuszcza się takich a nie
                innych praktyk tamuje przez to rozwój kultury i cywilizacji. Natomiast to z czym
                mamy obecnie do czynienia to konsekwentne działania zmierzające do ustanowienia
                społecznego , zorganizowanego kultu zachowań dewiacyjnych, niepożądanych z
                punktu widzenia ogółu. To, że wspaniali artyści lub naukowcy są alkoholikami,
                narkomanami, hazardzistami, cudzołożnikami nie znaczy, że mamy powszechnie
                aprobować i przyklaskiwać im słabościom. Tolerujmy ludzką słabość, ale
                nazywajmy ją po imieniu.



                >
                > a) syfilis, w przeciwieństwie do homoseksualizu, to choroba.
                > b) na homoseksualizm jeszcze nikt przedwcześnie nie zszedł.

                a Freddie Mercury? Ile płyt nagrałby jeszcze, gdyby nie ta fatalna skłonność?


                > tak więc o ile syfilis mógł ograniczyć twórczość
                > a nawet pozbawić świat dzieł, które mogłyby powstać, gdyby twórca pożył dłużej
                > -
                > o tyle homoseksualizm nadal nie ma tu żadnego istotnego wpływu.

                No, no! Dziękuję za przyznanie mi racji.
                • Gość: upierdliwa Re: to nie jest argument IP: *.bochnia.pl 25.10.06, 22:19
                  mandaryna65 napisała:

                  > ja nie mówię , że dana osoba, która prywatnie dopuszcza się takich a nie
                  > innych praktyk tamuje przez to rozwój kultury i cywilizacji. Natomiast to z
                  czy
                  > m
                  > mamy obecnie do czynienia to konsekwentne działania zmierzające do
                  ustanowienia
                  > społecznego , zorganizowanego kultu zachowań dewiacyjnych, niepożądanych z
                  > punktu widzenia ogółu.

                  ale co w tych zachowaniach ("dewiacyjnych"?) takiego niepożądanego z punktu
                  widzenia ogółu - jakieś konkrety co do negatywnych efektów? skoro jakoś ludzie
                  z tymi zachowaniami mogą żyć i jeszcze np. rozwijać kulturę?

                  no nie bardzo wiem, o co chodzi z tym kultem - gdzie? co? jak? jedyne dążenie,
                  jakie daje się zauważyć, to dążenie do oświecenia społeczeństwa i likwidacji
                  pewnych irracjonalnych fobii społecznych, które pokutują niczym zabobony.
                  dążenie do tego, aby każdy człowiek mógł czuć się dowartościowany, a także
                  bezpieczny na ulicy.
                  nikt jakoś nie stawia świątyń homoseksualizmu, istnieją za to inne kulty, z
                  którymi też nie każdy koniecznie musi się zgadzać, i co?

                  To, że wspaniali artyści lub naukowcy są alkoholikami,
                  > narkomanami, hazardzistami, cudzołożnikami nie znaczy, że mamy powszechnie
                  > aprobować i przyklaskiwać im słabościom. Tolerujmy ludzką słabość, ale
                  > nazywajmy ją po imieniu.

                  dobra, ale co ma homoseksualizm wsólnego z w/w cechami?

                  > a Freddie Mercury? Ile płyt nagrałby jeszcze, gdyby nie ta fatalna skłonność?

                  chcę Cię uświadomić, że Freddie Mercury umarł na AIDS. to taka choroba
                  wirusowa, a nie skłonność.

                  > > -
                  > > o tyle homoseksualizm nadal nie ma tu żadnego istotnego wpływu.
                  >
                  > No, no! Dziękuję za przyznanie mi racji.
                  >
                  czyli zgadzasz się, że homoseksualiści są tak samo wartościowymi ludźmi, jak
                  heteroseksualiści, a ich orientacja jest po prostu ich neutralną cechą, nie
                  rzutującą na ich funkcjonowanie w społeczeństwie?
                • Gość: *** Mandaryna.....dno, kompletne dno. IP: *.escom.net.pl 26.10.06, 00:48
              • xtrin Re: to nie jest argument 25.10.06, 22:00
                > b) na homoseksualizm jeszcze nikt przedwcześnie nie zszedł.

                Bezpośrednio nie, ale pośrednio to akurat wielu.
      • woda.woda Re: tam jest ich miejsce... :-b 25.10.06, 21:32

        > Muzea, archiwa, śmietniki - to idealne miejsce dla wszystkiego co w historii
        > ludzkości okazało się przeszkodą w rozwoju, ślepą uliczką, negatywną mutacją.
        > pozdrawiam


        Muzea i archiwa przeszkodą w rozwoju? To ciekawa teoria, choć trochę egzotyczna.
      • xtrin Re: tam jest ich miejsce... :-b 25.10.06, 22:03
        > czy dożyjemy tych czasów, kiedy o homoseksualixmie będziemy
        > mówili jedynie w czasie przeszłym???

        Wysoce wątpliwe. Mam jednak nadzieję, że dożyjemy takich, gdy homofobia będzie
        tylko przykrym wspomnieniem.
    • arek103 Oczywiscie, ze homoseksualizm jest normalny 25.10.06, 21:43
      Oczywiscie, ze homoseksualizm jest normalny - i u ludzi i u zwierzat. No bo kto
      nie lubi sprawiac sobie przyjemnosci?

      b_j napisał:

      > Według Geira Söli, „Można mieć różne zdanie na temat homoseksualizmu, ale
      > nie
      > można utrzymywać, że jest on sprzeczny z naturą.”
      > Do tej pory wystawa nie spotkała się z żadnymi protestami. Cieszy się bardzo
      > dużym zainteresowaniem. Tolerancyjni Norwegowie odwiedzają muzeum całymi
      > rodzinami.
      • womana Re: Oczywiscie, ze homoseksualizm jest normalny 26.10.06, 01:49
        Sorry, to przyjemność można tylko mieć w relacji homo? Jest to nieuprawnione
        generalizowanie. Owszem jest jakiś procent gejów i lesbijek na tym świecie,ale
        przecież to mniejszość, a ja szanuję tych , którzy nie wikłają się w związki
        heteroseksualne, nie płodzą dzieci. Tym samym nie unieszczęsliwiają innych
        przez tworzenie fałszywych relacji opartych na udawaniu miłości.Męczy sie w tym
        i taki gej i jego żona , a może i nic nie winne dzieci. Geje, lesbijki i
        biseksualiści powinni otwarcie przyznawać się do tego kim są, żeby nie czynić
        zła. To wydaje mi się właściwym, moralnym postępowaniem, nawet jeżeli
        homoseksualizm nie jest niczym obcym naturze. Pozdr.
Pełna wersja