pedant
25.10.06, 21:12
Popełniono przestępstwo. Społeczeństwo chce ukarać winnych.
Dziewczynka nie odpowie już na pytanie: "Czy wybaczyłabyś tym chłopcom to co Ci zrobili?".
Młodzi przestępcy zostaną ukarani - jak? - jeszcze nie wiadomo.
Może nauczyciele, dyrektor, rodzice chłopców też.. ale dlaczego? - Bo społeczeństwo się tego domaga. Jaki wspólny mianownik staje w relacji społeczeństwo - winni pośredni? - nienawiść? rozpacz? bezradność? pęd życia? brak zrozumienia? - tych wspólnych mianowników jest więcej.
I co przez to zostanie osiągnięte? NIC!
Co można uzyskać piętnując ten czyn i domagając się linczu? Czy w ten sposób ci przestępcy zrozumieją swój błąd?
Jestem za ich ukaraniem - jak najsurowszym w świetle prawa!
Ale społecznie jestem za ich rozgrzeszeniem. Za rozgrzeszeniem ich rodzin, ich pedagogów.
Dlaczego?
Z powodu wypowiedzi rodziców Ani. To ich dotknął największy ból i pomimo tego zdolni są do takich słów:
" Do końca życia nie wybaczymy sobie, że nie domyśliliśmy się, że tam w szkole stało się coś tak poważnego. Napiszcie, że nie winię za śmierć córki tych chłopców, ani ich rodzin. Zadzwonię do ich matek, żeby wiedziały." - wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3703376.html
Zrozumiałem, że tylko poprzez taką postawę - można uzyskać coś więcej niż tylko kara..