malina862
27.10.06, 19:44
"nikogo nie oskarżam.W nikim nie szukam winy.Boje się myśleć co przeżywają
matki tamtych chłopaców.Może powinnam do nich zadzwonić?Dodać otuchy."
Dla mnie ta kobieta albo jest w takim szoku że nie wie co mówi,może nie
przyjmuje jeszcze do wiadomości tego że tydzień temu straciła dziecko albo
jest zwyczajnie nie spełna rozumu.
Można wybaczyć ale po latach a nie tydzień po śmierci dziecka gada takie
głupoty i jeszcze chce dodawać otuchy rodzicą sprawców.