Muzyka Mozarta

31.10.06, 17:07
Nauczyciele, którzy mają problemy z opanowaniem rozbrykanych uczniów, powinni
puszczać w klasie muzykę Mozarta. W ostatnich latach kojące dźwięki muzyki
klasycznej coraz częściej są stosowane w walce z chuliganerią w miejscach
publicznych, zaś naukowcy z uniwersytetu w Derby twierdzą, że podobne
podejście można stosować w szkołach podstawowych. Eksperymenty wykazały, że
niesforni uczniowie, którym podczas lekcji matematyki puszczano muzykę
Mozarta, uzyskiwali lepsze wyniki w nauce i zachowywali się znacznie
grzeczniej.

zrodlo:
www.ciekawostki.net/news.php?id=1589
    • yoma Re: Muzyka Mozarta 31.10.06, 17:08
      Oj - mogą dostać ataku agresji...
      • marysia_b Re: Muzyka Mozarta 31.10.06, 17:10
        yoma napisała:

        > Oj - mogą dostać ataku agresji...

        Wyprobowalam w moim stanie blogoslawionym (to juz stare odkrycie ten Mozart)!
        Nie polecam... ;)))
        • kochanek_dorna Re: Muzyka Mozarta 31.10.06, 17:11
          Dzidzius nie lubi Mozarta??

          Moze warto innego klasyka.

          ;)
          • yoma Re: Muzyka Mozarta 31.10.06, 17:13
            Nie mówię, że w ogóle klasyka nie, ale nie wiem, czy akurat Mozart... :)
            • kochanek_dorna Re: Muzyka Mozarta 31.10.06, 17:14
              Racja. Skoro spiewa sie paprotkom, dlaczego by nie puszczac pieknej muzyki
              dzieciom :)
          • marysia_b Re: Muzyka Mozarta 31.10.06, 17:42
            kochanek_dorna napisał:

            > Dzidzius nie lubi Mozarta??

            Lubi, nawet w wersji Hughesa de Courson ;)


            > Moze warto innego klasyka.
            >
            > ;)

            Az strach pomyslec o Wagnerze! ;)
            • yoma Re: Muzyka Mozarta 31.10.06, 17:51
              Rajd cycastych Walkirii? :)
      • kochanek_dorna Re: Muzyka Mozarta 31.10.06, 17:10
        Czy ja wiem... Nie od dzis wiadomo, ze muzyka lagodzi obyczaje...
    • Gość: Jasiu Re: Muzyka Mozarta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 10:53
      Ale zachowywali się grzezcnie tylko w czasie słuchania Mozarta czy potem też? I
      jak długo? Co z czasami przedmozartowskimi?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja