A co zrobi Giertych, jeśli jego córka...

05.11.06, 11:37
Córka Giertycha jest jeszcze mała, ale za lat kilka pewnie osiągnie dojrzałość
płciową na tyle, że będzie gotowa do zapłodnienia (już 11-latka, jak ma okres,
może urodzić dziecko). Co się stanie, jeśli jego córka zostanie zgwałcona? Czy
każe jej urodzić to dziecko, czy też po cichu zaprowadzi do prywatnego gabinetu?

Dodam, że pewien polityk z ramienia LPR ma syna, a ten syn chodził z moją
koleżanką. Koleżanka wpadła na pierwszym roku studiów. Tatuś polityk dał
pieniądze na aborcję, wręcz się tego domagał i sam niedoszłą synową
(pochodzącą z biednej rodziny, co tatusiowi nie pasowało) zawiózł na zabieg. A
teraz, jako że jest dość wysoko w LPR postawiony, pewnie głośno krzyczy, że
ustawę trzeba zaostrzyć. A najgorsze dla mnie jest to, że nawet nie mogę
głośno powiedzieć, który to, bo o aborcji wiedziałam tylko ja i w ten sposób
ujawniłabym całemu światu sekret koleżanki. A strasznie mnie to męczy.
    • pocoo Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 11:47
      Giertych już chyba założył swojej córce pas cnoty,ale gdzie jest kluczyk?Tatuś
      udawadnia,że Adam non stop kopulował Ewę i córki,a Romuś bredzi o
      pornografii.Już po twarzach widać,że to ludzie bardzo chorzy.
    • szmajch Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 11:49
      A najgorsze dla mnie jest to, że nawet nie mogę
      > głośno powiedzieć, który to, bo o aborcji wiedziałam tylko ja i w ten sposób
      > ujawniłabym całemu światu sekret koleżanki. A strasznie mnie to męczy.

      I dlatego Twoja relacja, jak zapewne sama świetnie to rozumiesz, jest
      bezwartościowa i niewiarygodna. Poważne oskarżenia wymagają nazwisk, dowodów i
      relacji świadków. A taką historyjkę może wymyślić każdy przeciwnik LPR np.
      podczas wizyty w toalecie.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 12:00
        szmajch napisał:

        > A taką historyjkę może wymyślić każdy przeciwnik LPR np.
        > podczas wizyty w toalecie.

        Czyli tam gdzie miejsce tych zboczeńców z LPR.
      • kasan1512 Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 15:14
        Kaczyśnki ujął by to tak:

        "Mam pewną wiedzę, że jeden z prominętnych polityków PO sam zawiózł dziewczynę
        syna na zabieg usunięcia ciąży. W świetle tych faktów sprzeciw Platformy przeciw
        ochronie życia poczętego wydaje się oczywistych. Ponieważ jednak nie mam dowodów
        na potwierdzenie tych informacji, nie będę mówił dalej"

        Teraz proszę zaminić słowa PO i Platforma na LPR:)
    • Gość: ferment Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... IP: *.chello.pl 05.11.06, 15:15
      > sturbow napisała:

      > Córka Giertycha jest jeszcze mała, ale za lat kilka pewnie osiągnie dojrzałość
      > płciową na tyle, że będzie gotowa do zapłodnienia (już 11-latka, jak ma okres,
      > może urodzić dziecko). Co się stanie, jeśli jego córka zostanie zgwałcona? Czy
      > każe jej urodzić to dziecko, czy też po cichu zaprowadzi do prywatnego gabinetu
      > ?
      >
      Gorszy mnie Twój post.
      • woda.woda Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 15:16
        > Gorszy mnie Twój post.

        Co Cię w nim gorszy?
        • Gość: ferment Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... IP: *.chello.pl 05.11.06, 15:30
          Post jest gorszący. Przeczytaj, przemyśl. Postaw pytanie do siebie. Wtedy zozumiesz.
          • 33qq Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 15:35
            Napisz proszę, ja też nie widzę nic gorszącego.
          • woda.woda Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 15:36
            Postaw pytanie do siebie.

            Nie. Stawiam je do Ciebie, więc, gdybyś mógł objasnić, co jest tak gorszące.
            • Gość: ferment Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... IP: *.chello.pl 05.11.06, 15:40
              Nie śadzę, zeby Ciebie gorszyło, to co mnie. Już trochę Cię poczytałem.
              Zafdawanie pytań nawet hipotetycznych mówiących o krzywdzie dziecka i ojca jest
              dla mnie.wysoce gorszące. Dla mnie gorszące. taki mam pogląd. Ja.
              • woda.woda Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 15:43
                Rozumiem Cię, ale się nie zgadzam. Jeśli Giertych chce narzucić innym kobietom
                przymus urodzenia dziecka poczetego z gwałtu, musi wziąć na siebie
                odpowiedzialność, że takie sytuacje mogą dotknąć równiez jego najbliższych. W
                tym wątku zastanawiamy się, czy byłby w stanie taka odpowiedzialnośc na siebie
                wziąć. Nie widzę, co w tym gorszącego, że zastanawiamy sie nad tym, czy
                Giertych jest osoba odpowiedzialną.
          • marysia_b Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 15:44
            Gość portalu: ferment napisał(a):

            > Post jest gorszący. Przeczytaj, przemyśl. Postaw pytanie do siebie. Wtedy zozum
            > iesz.

            Nie widze nic gorszacego w tym poscie.
            Mozna byloby Giertychowi zadac takie pytanie wprost na konferencji prasowej i
            tez nie byloby w tym nic gorszacego (zainteresowany wytyczylby chyba proces
            pytajacemu ale to juz inna sprawa).
            A co TY zrobilbys w tego typu sytuacji (hipotetycznej, podkreslam!)? To tez
            gorszace pytanie?
            • Gość: ferment Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... IP: *.chello.pl 05.11.06, 15:54
              Dziekuję wszystkim informującym mnie, ze nie widzą nic gorsżącego w pierwszym
              poście. Ja widzę. Widać widzę więcej, może inaczej.
              gdyby mi ktoś takie pytanie zadał, jak tu ojcu dzieczynki, byłoby mi ogromnie
              przykro. Przykro nawet wyobrażić sobie taka tragedię. Takie pytania są nie na
              miejscu. Dle mnie nie na miejscu. Nikomu takich pytań nie zadaję. Nikt nie wie,
              co by zrobił w obliczu tragedii własne, bo tragedia dziecka jest tragedią ojca.
              Nie ma powodu obrazu takiej , nawet hipotrtycznej tragedii, przywoływać. Ja tak
              właśnie myślę.
              Ja nie rozważam hipotetycznych nieszczęść, jakie mogą mnie dotknąć. zawsze
              staram się być człowiekiem mopralnym Taką mam zasadę. mam nadzieję, ze uda mi
              się przeżyć życie moralnie. Starczy?
              • woda.woda Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 16:02
                > Widać widzę więcej, może inaczej.

                Inaczej.

                > Przykro nawet wyobrażić sobie taka tragedię.

                Bardziej przykro byc jej ofiarą.

                Nikt nie wie,
                > co by zrobił w obliczu tragedii własne, bo tragedia dziecka jest tragedią
                ojca.

                Giertych wie. Przeciez to on chce nakazać rodzić.

                > Ja nie rozważam hipotetycznych nieszczęść, jakie mogą mnie dotknąć. zawsze
                > staram się być człowiekiem mopralnym

                Co Twoja moralnośc chroni Cię i Twoja rodzinę przed agresją innych ludzi? Nie
                uczyłeś swoich dzieci, jak unikać przemocy, jak zachowywać sie w obliczu
                zagrożenia? To jest temat tabu? Wiesz chyba o tym, że KAŻDA kobieta może byc
                ofiara gwałtu i posiadanie najbardziej nawet moralnego ojca przed tym nie
                chroni?


              • makrama1 Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 16:04
                Każdy, kto stanowi prawo, proponuje jakieś rozwiązania prawne robi to dla ludzi,
                w tym również dla siebie i swoich najbliższych. I może warto, żeby miał pełną
                tego świadomość, że za każdym takim zdarzeniem stoi jakaś rzeczywista
                nastolatka, która również ma ojca, brata, czy kogo tam jeszcze.

                To co Ty prezentujesz, nie ma nic wspólnego z moralnością.
              • marysia_b Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 16:08
                Gość portalu: ferment napisał(a):

                > Ja nie rozważam hipotetycznych nieszczęść, jakie mogą mnie dotknąć. zawsze
                > staram się być człowiekiem mopralnym Taką mam zasadę. mam nadzieję, ze uda mi
                > się przeżyć życie moralnie. Starczy?

                Jesli nie rozwazasz hipotetycznych nieszczesc - nie mozesz postawic sie w
                sytuacji innego czlowieka, ktorego nieszczescie dotknelo. Ludzie, gloszacy
                zasady na ogol ich nie maja.... wlasciwie maja ale dla innych. Co to znaczy
                przezyc zycie moralnie? Nie zabijac, nie krasc i nie gwalcic, to pasywna
                moralnosc - bardzo pasywna; wiekszosc ludzi tego nie robi, czy to znaczy, ze sa
                *moralni*.
                WYstarczy?
              • mala_cholera Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 16:12
                Gość portalu: ferment napisał(a):

                > gdyby mi ktoś takie pytanie zadał, jak tu ojcu dzieczynki, byłoby mi ogromnie
                > przykro. Przykro nawet wyobrażić sobie taka tragedię.

                Zgwalcone (i przez to zaplodnione) kobiety nie musza sobie takiej sytuacji
                wyobrazac. One w niej tkwia. Przykre co?


                Takie pytania są nie na
                > miejscu. Dle mnie nie na miejscu. Nikomu takich pytań nie zadaję.

                A takie pytania zadaje sobie wiele kobiet. Sa one swiadome, ze i je taka
                sytuacja moze spotkac. Co wtedy?


                Nikt nie wie,
                > co by zrobił w obliczu tragedii własne, bo tragedia dziecka jest tragedią ojca.

                Nikt nie wie? Wiekszosc ojcow (podejrzewam) WIE.


                > Nie ma powodu obrazu takiej , nawet hipotrtycznej tragedii, przywoływać. Ja tak
                > właśnie myślę.

                Taka sytuacja moze miec miejsce (oczywiscie nie zycze tego nikomu). Nie chce mi
                sie wyszukiwac danych statystycznych co ile nieletnie sa gwalcone. Moze ktos z was?


                > Ja nie rozważam hipotetycznych nieszczęść, jakie mogą mnie dotknąć.

                Ja tak. Zamykam dom na klucz, samochod tez, zeby mnie nie okradziono. Mimo
                doroslego wieku staram ograniczyc sie rozmowy z nieznajomymi do minimum. Zawsze
                informuje najblizszych gdzie jestem (na ich prosbe). Wszystko dlatego, ze
                hipotetycznie moze przytrafic mi sie nieszczescie.


                zawsze
                > staram się być człowiekiem mopralnym Taką mam zasadę. mam nadzieję, ze uda mi
                > się przeżyć życie moralnie. Starczy?

                Tez sie staram. Nie ludze sie jednak, ze kazdy ma podobnie.
              • clockwork.orange Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 17:34
                ferment napisał(a):
                > gdyby mi ktoś takie pytanie zadał, jak tu ojcu dzieczynki, byłoby mi ogromnie
                > przykro. Przykro nawet wyobrażić sobie taka tragedię. Takie pytania są nie na
                > miejscu. Dle mnie nie na miejscu. Nikomu takich pytań nie zadaję. Nikt nie
                wie,
                > co by zrobił w obliczu tragedii własne, bo tragedia dziecka jest tragedią
                ojca.
                > Nie ma powodu obrazu takiej , nawet hipotrtycznej tragedii, przywoływać. Ja
                tak
                > właśnie myślę.


                no to wszystko jasne. rozumiem już, dlaczego nie posiadasz w sobie choćby
                odrobiny empatii. tobie po prostu "przykro wyobrazić sobie" taką tragedię. no
                to sobie nie wyobrażasz i masz spokój. jakie to proste.
    • crax Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie... 05.11.06, 16:43
      Znam podobną historię...

      Byłem niegdyś (nie tak dawno temu) bardzo blisko z pewną dziewczyną. Może to się wydać dziwne, że byłem z nią, bo zarówno ona jak i jej rodzina była na wskroś katolicka. Wypisz-wymaluj moherowe berety. Wściekła prawica, wyborcy PiS-u, co niedziela do kościółka, zero jakiejkolwiek aborcji, precz z pedałami, niech żyje Radio Maryja i tak dalej... Wiecie, co mam na myśli. Cóż... serce nie sługa, rozumem się dziewczyny nie wybiera :)
      Ma żonatego brata. W kwietniu zeszłego roku zawiadamiają z dumą całą rodzinę, że spodziewają się potomstwa. Tak się stało, że dwa miesiące później zostawiłem ją z powodów, jak łatwo się domyślić, obyczajowo-ideologiczno-religijnych. Minęło parę miesięcy i w styczniu pytam się swojej siostry (zarówno on i jej brat są siostry znajomymi i do tej pory utrzymują kontakt) co też urodziła bratowa mojej byłej. No i dowiaduję się, że... NIC :))))) Po zebraniu szczęki z podłogi zacząłem, rzecz jasna, dopytywać się siostry "a czemuż to???!!!!"
      No to się dowiedziałem, że temuż to, iż badania prenatalne wykazały, że płód (ups, przepraszam, nienarodzony człowiek) miał poważną wrodzoną wadę serca, która nie dawała mu prawie (podkreślam słowo "prawie") szansy na przeżycie. No i jak myślicie, co się stało? :)))) Bratowa poddała się ABORCJI (ups, przepraszam, chciałem powiedzieć ZAMORDOWAŁA SWOJE NIENARODZONE DZIECKO). W takiej bogobojnej rodzince!! Za jej wiedzą i zgodą!! Do tej pory turlam się ze śmiechu, gdy sobie o tym przypomnę :))))
      • woda.woda Re: Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie... 05.11.06, 16:49
        Może nie trzeba było jej zostawiać?
        • crax Re: Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie... 05.11.06, 16:51
          Masz na myśli mnie i tę pannę? Nie dało rady, uwierz.
      • Gość: ferment Re: Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie... IP: *.chello.pl 05.11.06, 17:22
        Bratowa poddała się ABORCJI (ups, przepraszam, c
        > hciałem powiedzieć ZAMORDOWAŁA SWOJE NIENARODZONE DZIECKO). W takiej bogobojnej
        > rodzince!! Za jej wiedzą i zgodą!! Do tej pory turlam się ze śmiechu, gdy sobi
        > e o tym przypomnę :))))

        Życie weryfikuje nasze postawy. Dlaczego się turlasz ze śmiechu? Przecież to
        smutna historia.
        • woda.woda Re: Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie... 05.11.06, 17:27
          Historia smutna, ale sytuacja śmieszna. Pokazuje rozdźwięk między deklarowanym
          hasłami a praktyką. A to się nazywa hipokryzja.
          • crax Nic dodać, nic ująć... 05.11.06, 17:35
            Czysta hipokryzja, zgadza się. A piszę to w odpowiedzi na pytanie: "co zrobiłby Giertych, gdzyby...". No jak myslicie, co by zrobił? :))))

            P.S. Z tym, że oczywiście tej bratowej, tzn. niedoszłej matki, rzeczywiście mi żal, bo akurat ją lubiłem i nic do niej nie miałem.
    • Gość: . wyśle za nasze pieniądze do Holandii IP: *.gdynia.mm.pl 05.11.06, 18:33
      albo każe urodzić i na nasz koszt będzie wychowywać (odda do domu dziecka)

      to przecież znany debil-hipokryta
      • Gość: ferment Re: wyśle za nasze pieniądze do Holandii IP: *.chello.pl 05.11.06, 18:43
        > to przecież znany debil-hipokryta<

        Na jakiej podstawie tak sądzisz?
        Debil z dwoma fakultetami?
        To kim jest człowiek tylko z jednym wyższym...itd?

        A hipokryzja? Czym się przejawia?
        ZEchcesz uzasadnić swój sąd?
        • pocoo Re: wszędzie hipokryzja 05.11.06, 19:00
          Ja ci odpowiem prosto.Kiedy złodziej wrzeszczy,nie kradnij,morderca -nie
          zabijaj,gej-precz z pedałami itd.Włącz telewizor,idż do kościoła,szeroko otwórz
          oczy i uszy a przekonasz się, że hipokryzja nas zalewa tak,że toniemy w niej.
        • lilimeye Re: wyśle za nasze pieniądze do Holandii 05.11.06, 19:05
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Debil z dwoma fakultetami?
          > To kim jest człowiek tylko z jednym wyższym...itd?

          Niestety, wykształcenie nie jest tożsame z mądrością, wyobraźnią, empatią.
        • makrama1 Re: wyśle za nasze pieniądze do Holandii 05.11.06, 19:29
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > > to przecież znany debil-hipokryta<
          >
          > Na jakiej podstawie tak sądzisz?
          > Debil z dwoma fakultetami?

          Jak go słucham, zwłaszcza jak przejmuje się "polskom szkołom", to też mi to
          trudno zestawic z dwoma fakultetami.

          Ano, widac nie ma rzeczy niemożliwych.
        • Gość: *** Re: wyśle za nasze pieniądze do Holandii IP: *.escom.net.pl 05.11.06, 21:55
          >Na jakiej podstawie tak sądzisz?
          >Debil z dwoma fakultetami?

          Studia kończyli ze mną ludzie, którzy nie powinni przebrnąć przez 1 rok studiów. Znamienne, że często w życiu lepiej im się powiodło niż tym naprawdę zdolnym.

          Jeśli dyplom wyższej uczelni jest dla Ciebie wyznacznikiem mądrości, to nie dziwię się że taką estymą darzysz Giertychów (szczególnie Macieja Giertycha - profesora negującego ewolucję !!! - zgroza !!!). Wypadałoby się zapytać, kto mu ten tytuł profesorski i za co wręczył.
          • Gość: ferment Re: wyśle za nasze pieniądze do Holandii IP: *.chello.pl 05.11.06, 22:21
            > Jeśli dyplom wyższej uczelni jest dla Ciebie wyznacznikiem mądrości, <

            Gdzieś pisałem o mądrości? Nie zauważyłem.



            >to nie dzi
            > wię się że taką estymą darzysz Giertychów (szczególnie Macieja Giertycha - prof
            > esora negującego ewolucję !!! - zgroza !!!).<

            A teraza o czym piszesz? dlaczego wyciągasz wnioski w sposób nieuzasadniony?

            >Wypadałoby się zapytać, kto mu ten
            > tytuł profesorski i za co wręczył.<

            Mnie nie pytasz, prawda?
            • pocoo Re: wyśle za nasze pieniądze do Holandii 05.11.06, 22:31
              Jeden Giertych propaguje kazirodztwo bez ograniczeń,bo inaczej nie byłoby
              takich rodzynków jak Giertychy,a drugi w tym samym czasie walczy z
              pornografią.Teraz niech młody wsadzi starego za kraty,chyba że psychiatra oceni
              to po swojemu.
    • triss_merigold6 Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 22:30
      Jak to co? Zaprowadzi na skrobankę do prywatnego gabinetu.
      • princessofbabylon Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 22:44
        a ja się zastanawiam co zrobi jak kiedys jego córka przyjdzie i mu oznajmi że
        jest lesbijką.
        • triss_merigold6 Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 22:53
          Nie sądze, żeby kiedykolwiek w takiej rodzinie zrobiła coming out. Raczej by
          żyła z piętnem żałosnej starej panny albo zwiała za granicę do cywilizowanego
          kraju i przysyłała tylko kartki na święta.;)
          • princessofbabylon Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 23:03
            :) ale jaka by to była dla Romka porażka jakby się okazało że tak jest, kiedyś
            tez się zastanawiałam jak w rozmowach w toku był temat o gejach i wypowiadała
            się pani z młodzieży weszpolskiej i zadali jej pytanie co ona zrobiłaby gdyby
            jej córka okazała się les, a ona na to że jej dziecko NA PEWNO takie nie
            będzie.skąd ona to wie??
            • triss_merigold6 Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 23:23
              Wie, bo w jej kurzym móżdżku się to nie mieści.D
              • princessofbabylon Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 05.11.06, 23:24
                triss_merigold6 napisała:

                > Wie, bo w jej kurzym móżdżku się to nie mieści.D
                no chyba że...:)
            • dynamika Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 06.11.06, 04:19
              nie dopuszcza mysli ze jej corka moglaby zachorowac albo byc uwiedziona przez jakas kobiete:P
              ciemnogrod - jak nic!!
              swoja droga ile jest takich rodzin ...
        • dynamika Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 06.11.06, 04:16
          nie ujawnilaby sie ... nie chcialaby by jej ojciec okazal sie dzieciobojca...
          a tak powazniej to naprawde trzeba byloby jej wspolczuc i pomagac...bo ciezki zywoit by miala w rodzinnym gniazdku:p
          swoja droga ja juz jej wspolczuje takiego ojca- kiedys bedzie sie za neigo wstydzic
    • snajper55 Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 06.11.06, 05:17
      sturbow napisała:

      > Córka Giertycha jest jeszcze mała, ale za lat kilka pewnie osiągnie dojrzałość
      > płciową na tyle, że będzie gotowa do zapłodnienia (już 11-latka, jak ma okres,
      > może urodzić dziecko). Co się stanie, jeśli jego córka zostanie zgwałcona?

      To niemożliwe. Córka Giertycha chodzi w towarzystwie trzech dobrze zbudowanych
      ochroniarzy, więc nic takiego jej nie grozi.

      S.
      • marysia_b Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 06.11.06, 07:21
        snajper55 napisał:

        > To niemożliwe. Córka Giertycha chodzi w towarzystwie trzech dobrze zbudowanych
        > ochroniarzy, więc nic takiego jej nie grozi.
        >
        > S.

        Nic *takiego* nie ale z ochroniarzami nic nigdy nie wiadomo - Stefcia z Monako
        dzieci ma wlasnie tylko z ochroniarzami.
        • pocoo Re: A co zrobi Giertych, jeśli jego córka... 06.11.06, 08:44
          No to sie porobiło.Dla dobra sprawy nie ma sprawy.Tatus wymieni TYCH
          ochroniarzy na GEJÓW.Wilk syty i córcia cnotliwa,chyba że bardziej przebiegła
          niz tatko i sprawę załatwi w szkolnej toalecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja