Luuudzie! Wracam do pospiesznych!

07.11.06, 11:03
Kilka dni temu moje własne gapiostwo zmusiło mnie do kupienia biletu w
pierwszej klasie pociągu IC. W zasadzie od jakiegoś czasu stać mnie na taki
bilet bez problemu, ale po prostu nie uważałem, że muszę jeździć pierwszą
klasą, kiedy druga klasa w IC zapewnia całkiem przyzwoite warunki
podróżowania. Tym razem jednak zagapiłem się i została mi jedynie rzeczona
pierwsza klasa.
Nie o tym jednak chcę pisać. Zwykle, jadąc w pociągu (pospiesznym czy też
nawet druga klasą IC) można było liczyć na serdeczne zachowanie
współpasażerów oraz niemal zawsze na interesującą rozmowę. Wiedząc, ze będę
jechał z ludźmi z tzw. „wyższej półki” liczyłem, że rozmowy będą nawet
ciekawsze niż w innych pociągach. Tymczasem w przedziale wśród ludzi ubranych
w superdrogie kreacje posiadających superpłaskie komórki i supernowoczesne
laptopy panowała głucha cisza. Każda próba żartu spotykała się z identyczną
reakcją: Krótka chwila spontanicznego śmiechu błyskawicznie tłumiona przez
wyraz twarzy wyrażający cos pośredniego między zniesmaczeniem a
zniecierpliwieniem. Przyznam, ze dość szybko poczułem się nieswojo.
Próbowałem pracować, ale trudno było mi się było skoncentrować kiedy cały
czas czułem na sobie prześwietlające spojrzenia. Nie mogłem się oprzeć
wrażeniu, że ci ludzie cały czas stroszą piórka i okazują innym tą formę
arogancji. Która pozwala im się poczuć lepszymi.
Kiedy udałem się na poszukiwanie Warsa, zorientowałem się że są jeszcze
przedziały do których kelnerzy noszą jajecznicę. Ile trzeba zapłacić za taki
przedział poinformował mnie jeden kelnerów niosący pięć talerzy, któremu w
jego własnym, mniemaniu wlazłem w drogę: „Jak ktoś nie płaci dwustu złotych
za miejsce, nie ma prawa tędy łazić’. Moje pytanie o to jak w takim razie
miałbym dostać się do Warsa skwitował wzruszeniem ramion.
Wysiadłem z tego pociągu z mocnym postanowieniem powrotu do
podróżowania „pośpiechami”. Wprawdzie trwa to dłużej i trzeba się użerać z
pijanymi rezerwistami, ale człowiek nie czuje się jak śmieć.
    • Gość: taki sam Re: Luuudzie! Wracam do pospiesznych! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:46
      Przerzuć się na PKSy. Są tańsze, czyściejsze, bezpieczniejsze i punktualne.
    • Gość: camel to samo w samolocie.... IP: 81.19.200.* 07.11.06, 11:53
      w ubieglym roku, lecac z Londynu do Johanseburga mialem wykupiony bilet na
      klase turystyczna - czyli normalna. Poniewaz jest to dosc dlugi lot (11
      godzin), kazdy pasazer ma w siedzeniu na przeciwko siebie wlasny TV. Niestey
      moj i mojego kolegi byly uszkodzone i bardzo sniezyly. Zaproponowano nam zmiane
      miejsc. Dostalismy miejsca w pierwszej klasie. Ponoiewaz bylo wiele wolnych,
      steward powiedzial, zebysmy sobie wybrali ktores. Okazalo si eze to nie bylo
      latwe. Ludzie potrafili sie na 3 siedzeniach rozlozyc, na jednym siedzieli, na
      drugim lazala kurtka, na trzecim gazetka. No ok. Jezeli wolne to w porzadku. Na
      grzeczne pytanie czy moglybysmy usiadz spotykalismy si ez dziwnym spojzeniem i
      pytaniem "dlaczego akurat tu???"...no 3 probach zapytalem goscia, czy wykupil
      3 miejsca. Jak nie to niech zabiera te gazeta bo mu ja do kawy wloze.
      Pewnie nie wszyscy sa tacy..ale niestety zdaza sie i to czesto trafic na
      burakow z kasa...

      • yoma Re: to samo w samolocie.... 07.11.06, 12:34
        Faktycznie twoja propozycja włożenia gazety do kawy świadczy o braku buractwa
        • Gość: camel Re: to samo w samolocie.... IP: 81.19.200.* 07.11.06, 13:16
          jak ci ktos na pytanie "czy moge usiac" odpowiada.. "A dlaczego tu??" z czego
          na wolnych miescach polozyl swoja gazetke..to po 4 razach juz przestajesz byc
          kulturalna... albo usiadziesz na podlodze.
    • Gość: Podroznik Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... IP: 62.29.136.* 07.11.06, 13:00
      Otoz pozwole sobie polemizowac, chociaz oczywiscie ze nie wszyscy lubia to samo.

      Jesli chodzi o przedzialy w IC, to 1 i 2 klasa niczym sie nie rozni. I tu i tu
      ludzie jada do/z pracy i chca sobie albo odpoczac albo jeszcze popracowac.

      Gorzej z wagonami bez przedzialow ale tylko jesli chodzi o ilosc miejsca. W 2
      klasie sa 4 rzedy krzesel co skutecznie uniemozliwia swobodne przejscie, ludzi
      jest tyle ze nad siedzeniami brakuje miejsca na walizke i trzeba ja zostawiac
      przy wyjsciu.. 3h sie potem zastanawiam czy ona tam jeszzce bedzie jak bede
      wychodzil. W 1 klasie jest looz, swoboda i mozna swobodnie popracowac bo
      krzesla i stoliki sa przyzwoicie szerokie.

      Jesli chodzi o brak interakcji ze strony pasazerow to wcale mnie ona nie dziwi.
      Jezdzac na trasie poznan-wawa rzadko podrozuje sie towarzysko. Wszyscy jada w
      interesach i po napietym dniu albo chce odpoczac nie bedac zaczepianym przez
      wesola pania z gotowanym jajem, albo chce jeszzce popracowac i tez nie mam
      ochoty na biesiady, glosne zachowanie wspolpasazerow nie szanujacych spokoju
      innych irytuje.

      Nigdy nie czulem sie jak smiec w 1 kl., moze masz niska samoocene?
      • Gość: camel Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... IP: 81.19.200.* 07.11.06, 13:19
        a tu roznie bywa..bo kiedys slyszalem (jada 1 klasa), jak panie obok
        rozmawialy. najwyrazniej ktos wczesniej chcial z nimi pogawedzic i najpewniej
        juz wysiadl. bo jedna stwierdzila tak:
        - przeciez nie bede z byle kim rozmawiala. co to, koledzy jestesmy?.

        wiec mysle, ze pasazerowie sa bardzo rozni...
        • Gość: Podroznik Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... IP: 62.29.136.* 07.11.06, 13:34
          Gość portalu: camel napisał(a):
          > wiec mysle, ze pasazerowie sa bardzo rozni...

          Oczywiscie, powiem wiecej, zupelnie nie zalezy to od tego ktora klasa jedziemy.
        • Gość: jaija Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.11.06, 13:35
          Jechałam kiedyś EC i kible były w gorszym stanie, niż w "zwykłych" pośpiechach.
          A w przedziale jechałam z Niemcami, któzy ładnie mi odpowiedzieli na dzień
          dobry, po polsku :) Konwersjacji nie było, bo panowie po niemiecku, a ja nie za
          bardzo ;)
      • gelimer Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... - replika 07.11.06, 13:53
        Otóż jechałem na tej samej trasie tyle, że z Wrocławia. Podobnie jak to opisał
        kolega dwie panie siedzące na przeciw siebie wymieniały od czasu do czasu uwagi
        czyniąc to na tyle głośno, ze skutecznie uniemożliwiały jakakolwiek drzemkę.
        Jeden z mężczyzn miał otwartego laptopa, ale kiedy popatrzyłem na monitor po
        powrocie z toalety okazało się, ze z zapałem młóci w cywilizację. Dwoje
        pozostałych pasażerów (trzydziestokilkuletnia kobieta w obcisłych jeansach
        wpuszczonych w kozaki do kolan oraz pięćdziesięciokilkuletni mężczyzna w bardzo
        drogim garniturze) patrzyło się tępo na pozostałych pasażerów od czasu do czasu
        bawiąc się komórkami tudzież wyciągając złotą kartę z portfela. I poza
        wykrzykiwanymi przez kapiące złotem matrony uwagami panowała głucha cisza. Taki
        to obraz zapracowanych czy też wypoczywających po ciężkiej pracy (o 10 rano)
        ludzi obserwowałem. Nigdy podobnych zachowań nie widziałem w „gorszych”
        klasach. Dlatego też mimo tego, ze ciężko pracowałem na wejście do klasy
        średniej, pozostanę wśród tych, których moi współpasażerowie z pierwszej klasy
        uważają za plebs. Są milsi, bardziej spontaniczni i ciekawsi od tych którzy
        nimi gardzą. Amen.
        • Gość: Podroznik Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... - replika IP: 62.29.136.* 07.11.06, 14:44
          gelimer napisał:

          > kolega dwie panie siedzące na przeciw siebie wymieniały od czasu do czasu
          uwagi
          > czyniąc to na tyle głośno, ze skutecznie uniemożliwiały jakakolwiek drzemkę.

          wiec zachowywaly sie skandalicznie.

          > Jeden z mężczyzn miał otwartego laptopa, ale kiedy popatrzyłem na monitor po
          > powrocie z toalety okazało się, ze z zapałem młóci w cywilizację.

          Moze w ten sposob sie relaksuje, czyni go to gorszym? Przeszkadzal Ci w czyms?
          Wywyzszal sie?

          >Dwoje
          ... patrzyło się tępo na pozostałych pasażerów od czasu do czasu
          >
          > bawiąc się komórkami tudzież wyciągając złotą kartę z portfela.

          Jak sie nie zabierze ksiazki czy gazety to niewiele pozostaje, mozna sie gapic,
          albo bawic, to jest wywyzszanie sie? Rozumiem, ze uwazasz ze powinni Cie
          zabawiac konwersacja?

          > Taki
          >
          > to obraz zapracowanych czy też wypoczywających po ciężkiej pracy (o 10 rano)
          > ludzi obserwowałem.

          Wiesz, ja mowilem o konkretnym przypadku, czytaj uwaznie, jazda po pracy. W
          twoim przykladzie, podwazasz moj argument tylko dlatego ze jechales o 10
          rano :) O 10 rano mozna sie relaksowac przed praca jesli tak bardzo dbasz o
          slowa.

          > Nigdy podobnych zachowań nie widziałem w „gorszych

          Mysle ze tu doszlismy do sedna. Masz chyba naprawde jakis kompleks, ktory
          chcesz leczyc winiac innych.

          > średniej, pozostanę wśród tych, których moi współpasażerowie z pierwszej
          klasy
          > uważają za plebs. Są milsi, bardziej spontaniczni i ciekawsi od tych którzy
          > nimi gardzą.

          Jezdze 1 klasa ale nikim nie gardze, nikogo nie uwazam za plebs. 1 i 2 klasa
          nie sa poto zeby segregowac ludzi tylko, zeby kazdy mogl sobie wybrac taki
          komfort jaki mu odpowiada. Tobie 1 nie odpowiada, ale nie buduj do tego
          wielkiej ideologii.
          • gelimer Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... - replika 07.11.06, 15:30
            Sugerujesz, więc że ludzie w "niższych klasach" są mniej zapracowani i mniej
            potrzebują relaksu? Jeśli nie, to dlaczego są uprzejmiejsi, bardziej chętni do
            kontaktów i po prostu milsi? Zmęczony czy zestresowany człowiek zagadnięty
            w "pośpiechu" odpowiada, że bardzo przeprasza ale jest zmęczony. Zaś człowiek
            zagadnięty w pierwszej kalsie IC ostentacyjnie ignoruje "natręta". Jest
            oczywistym, że ze względów czysto ludzkich, szóstka siedzących naprzeciw siebie
            przez 5 godzin ludzi powinna mieć wolę, jesli nie rozmowy, to przynajmniej
            stworzenia miłej atmosfery podrózy. Przepraszam. W "pospiechu" jest oczywistym.
            W pierwszej klasie IC ludzie są przeciez zapracowani.
            • Gość: Podroznik Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... - replika IP: 62.29.136.* 07.11.06, 15:39
              gelimer napisał:

              > Sugerujesz, więc że ludzie w "niższych klasach" są mniej zapracowani i mniej
              > potrzebują relaksu?

              Byc moze tak wynikalo z moich wczesniejszych postow bo odnosilem sie do
              przykladow ktore podales. Jezdzac IC w 1 i 2 klasie nie zauwazylem roznic
              dotyczacych integracji pomiedzy wspolpasazerami.

              Byc moze w "pospiechu" ludzie bardziej sie integruja i rzeczywiscie gdyby ktos
              wybral pospiech zamiast IC na trasie poznan-wawa uznal bym ze ma duzo czasu
              zatem rzeczywiscie jest mniej zapracowany.

              > Jest
              > oczywistym, że ze względów czysto ludzkich, szóstka siedzących naprzeciw
              siebie
              > przez 5 godzin ludzi powinna mieć wolę, jesli nie rozmowy, to przynajmniej
              > stworzenia miłej atmosfery podrózy.

              Bawienie sie komorka nie jest stwarzaniem zlej atmosfery. Zreszta sam podales
              przyklad kobiet, ktore glosno rozmawialy i przeszkadzaly innym, moim zdaniem,
              choc bardzo sie integrowaly to nie stwarzaly milej atmosfery dla innych.
              Uzywanie komputera, spanie, a nawet tepe gapienie sie, tez niejest stwarzaniem
              zlej atmosfery.
              • gelimer Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... - replika 07.11.06, 15:49
                >gdyby ktos
                >wybral pospiech zamiast IC na trasie poznan-wawa uznal bym ze ma duzo czasu
                >zatem rzeczywiscie jest mniej zapracowany.

                Albo wykonuja chocby szlachetny, ale stanowczo zbyt kiepsko płatny zawód
                nauczyciela i najzwyczjniej na pierwszą klase w IC ich nie stać. A zapracowani
                są podobnie lub bardziej.

                > Bawienie sie komorka nie jest stwarzaniem zlej atmosfery. Zreszta sam podales
                > przyklad kobiet, ktore glosno rozmawialy i przeszkadzaly innym, moim zdaniem,
                > choc bardzo sie integrowaly to nie stwarzaly milej atmosfery dla innych.
                > Uzywanie komputera, spanie, a nawet tepe gapienie sie, tez niejest
                stwarzaniem
                > zlej atmosfery.

                Ale ostentacyjne ignorowanie prób sympatycznego kontaktu ze strony
                współpasażerów już nim jest. A opisane zachowania były po prostu dowodem na to,
                że nie była to kwestia zmęczenia ani pilnych zajęć. Takie rzeczy własciwie sie
                nie zdarzają wśród tych "mniej zapracowanych" jeżdżących "pośpiechami".

                >Byc moze w "pospiechu" ludzie bardziej sie integruja

                Pytanie pozostaje nadal bez odpowiedzi. Dlaczego?
                • Gość: Podroznik Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... - replika IP: 62.29.136.* 07.11.06, 16:19
                  gelimer napisał:

                  > Albo wykonuja chocby szlachetny, ale stanowczo zbyt kiepsko płatny zawód
                  > nauczyciela i najzwyczjniej na pierwszą klase w IC ich nie stać. A
                  zapracowani
                  > są podobnie lub bardziej.

                  Ludzie wykonujacy kiepsko platne zawody rzadko podruzuja. Jesli juz to
                  prywatnie, no i wtedy nie sa zapracowani. To mialem na mysli.
                  Wybieraja "pospiechy", maja duzo czasu i checi na integracje.

                  >Byc moze w "pospiechu" ludzie bardziej sie integruja
                  >
                  > Pytanie pozostaje nadal bez odpowiedzi. Dlaczego?

                  Wlasnie dlatego.
                  • gelimer Re: Luuudzie! Zostaje w 1 klasie... - replika 08.11.06, 15:39
                    > Ludzie wykonujacy kiepsko platne zawody rzadko podruzuja. Jesli juz to
                    > prywatnie, no i wtedy nie sa zapracowani.

                    Fakt oni raczej nie "podruzują" tylko zwykle podróżują. To krótkie zdanie
                    uświadomiło mi skąd bierze się u Ciebie ta segregacja ludzi według zarobków. W
                    sumie - szkoda gadać.
    • markus.kembi Re: Luuudzie! Wracam do pospiesznych! 07.11.06, 13:53
      Niezłą koordynacje ruchową miał ten kelner - niósł jednocześnie 5 talerzy i
      jeszcze mógł sobie pozwolić na wruszenie ramionami!
      • gelimer Re: Luuudzie! Wracam do pospiesznych! 07.11.06, 13:55
        Zapamiętać. Broń Boże nie używać metafor. Nawet najprostszych.
        • yoma Re: Luuudzie! Wracam do pospiesznych! 07.11.06, 14:24
          Metafora kelnera...
    • Gość: pasazerka Re: Luuudzie! Wracam do pospiesznych! IP: 193.17.14.* 07.11.06, 16:46
      O matko, kolejny kretyn, który nie da ludziom spokojnie sobie pomyśleć czy
      przespać, tylko będzie ględził pierdoły. Jak ja nie znoszę takich gadatliwych
      wspołpasażerów! Na szczęscie rzadko na nich wpadam. A ilość idiotów w pierwszej
      i w drugiej klasie jest podobna.
      Gelimer proszę przerzuć się na pierwszą, bo ja jeżdżę drugą!
      • gelimer Re: Luuudzie! Wracam do pospiesznych! 08.11.06, 15:42
        Wybacz, ale nie o to mi chodzi. Jest najzupełniej zrozumiałym, że ktos może byc
        zmeczony i nie chcieć rozmawiać. Jednak tej rozmowy mozna odmówic w sposób
        grzeczny a nie stroszyć piórka i ostentacyjnie ignorować nawet najbardziej
        niewinne zarty sytuacyjne współpasażerów. Jestem pewien, że Ty reprezentujesz
        tę pierwszą grupę.
    • kochanica-francuza nieprawda 08.11.06, 20:29
      jeżdżę intercity i nikt się nie stroszy i nie robi Bóg wie czego

      za to jak jechałam pośpiesznym z Piły, to jeden pan wykładał długo, co sądzi o
      "chamskich mordach" (z kontekstu zorientowałam się, że chodzi o zamożnych ludzi
      dowolnej profesji)
    • Gość: ja Re: Luuudzie! Wracam do pospiesznych! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 20:59
      A ja niezależnie od tego, jaką klasą jadę nie znoszę narzucających się,
      gadatliwych pasażerów! Jedynym sposobem na nich jest własnie ich ignorowac, bo
      jak sie odezwiesz, to już nie popuszczą. Uważam, że takie natrętne zaczepianie
      to przejaw złego wychowania. Można raz spróbować a jak pasażer nie reaguje
      powinno się przestać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja