Co to jest "układ"...

07.11.06, 15:43
... o którym tyle mówi obecny premier RP?

Czy to jakieś konkretne ugrupowanie polityczne, czy osoby?

Czy to może odpowiednik "wroga klasowego" z czasów stalinowskich?
    • feminasapiens Re: Co to jest "układ"... 07.11.06, 15:43
      > Czy to może odpowiednik "wroga klasowego" z czasów stalinowskich?

      Taki, o którym wszyscy słyszeli ale nikt go nie widział.
    • braineater Re: Co to jest "układ"... 07.11.06, 15:45
      Urojona
      Koteria
      Łże - Elit
      w
      Ariegardzie
      Demokracji

      P:)
      • feminasapiens Re: Co to jest "układ"... 07.11.06, 15:47
        Ale po czym się poznaje że ktoś należy do "układu" lub nie?

        Po wyglądzie? Przynależności do określonych partii?

        I jakie "układ" ma cele statutowe?
        • braineater Re: Co to jest "układ"... 07.11.06, 15:48
          > I jakie "układ" ma cele statutowe?

          Urabiać
          Kłamać
          Łgać
          Abstrahować
          Dawać d...

          P:)
        • alexanderson Re: Co to jest "układ"... 11.11.06, 11:06
          feminasapiens napisała:
          > Ale po czym się poznaje że ktoś należy do "układu" lub nie?

          Po sprzeciwie wobec działań Kaczyńskich - oni chcą dobrze, kto ich krytykuje,
          chce źle.
    • Gość: wesola Re: Co to jest "układ"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:41
      1. "Układ" to taki pożyteczny twór na który można zrzucić wszystkie własne
      winy.
      2. "Układ" to taki byt, z którym można walczyć i nigdy się nie zwalczy bo
      go...nie ma. Starczy na całą kadencję.
      3. "Układ" to miejsce gdzie można "zesłać" wszystkich antagonistów, napiętnować
      ich i zaszufladkować.
      4. "Układ" to tajemnicza siła siedząca po drugiej stronie lustra, w którym
      polityk się przegląda.
      • marysia_b Re: Co to jest "układ"... 07.11.06, 19:48
        Gość portalu: wesola napisał(a):

        > 1. "Układ" to taki pożyteczny twór na który można zrzucić wszystkie własne
        > winy.
        > 2. "Układ" to taki byt, z którym można walczyć i nigdy się nie zwalczy bo
        > go...nie ma. Starczy na całą kadencję.
        > 3. "Układ" to miejsce gdzie można "zesłać" wszystkich antagonistów, napiętnować
        >
        > ich i zaszufladkować.
        > 4. "Układ" to tajemnicza siła siedząca po drugiej stronie lustra, w którym
        > polityk się przegląda.
        >

        Inaczej - uklad, to ONI?
      • xtrin Re: Co to jest "układ"... 07.11.06, 19:53
        > 2. "Układ" to taki byt, z którym można walczyć i nigdy się nie zwalczy bo
        > go...nie ma. Starczy na całą kadencję.

        Co więcej można regularnie ogłaszać zwycięstwa w tej walce. Zwycięstwa, które
        pokazują 'naszą' siłę, ale jednocześnie wskazują za każdym razem na to, że Układ
        jest silniejszy niż się zdawało i jeszcze mocniej trzeba z nim walczyć.
        Innymi słowy - wróg doskonały :).
      • lilimeye Re: Co to jest "układ"... 07.11.06, 19:56
        No i nie można zapominać, że Tajemniczy Układ, pełni rolę wroga, który jednoczy
        elektorat ;)
    • Gość: ant konfabulacje ?? IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.06, 20:06
      "konfabulacje :
      Zmyślone wypowiedzi służące do wypełniania luk pamięciowych spotykane u osób z
      ciężkimi zaburzeniami zapamiętywania i przypominania powstałymi w wynku
      organicznego uszkodzenia mózgu (np. w psychozie Korsakowa). Wg Berlyne'a (1972)
      konfabulacje są to fałszywe wspomnienia pojawiające się w stanie jasnej
      świadomości w związku z otępieniem na tle organicznym. "

      za:
      www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=56
    • szmajch Re: Co to jest "układ"... 08.11.06, 01:12
      "Układ" to ukute przez polską prawicę hasło, które na użytek polityczny
      demonizuje i przejaskrawia pewne istotnie patologiczne zjawiska, które jednak
      są immanentne dla młodych i nieokrzepłych demokracji w ogólności.
      Chodzi tu o sieć nieformalnych powiązań pomiędzy: byłymi oficerami służb
      specjalnych obalonego niedemokratycznego reżymu, struktur mafijnych powstałych
      z ich inspiracji oraz politykami i urzędnikami państwowymi. Są to mechanizmy
      osłabiające rozwój państwa i należy je bezwzględnie zwalczać, ale zwalanie na
      nie winy za całe zło i wszystkie porażki, jest niewątpliwie populistyczną
      manipulacją.
      • uyu Re: Co to jest "układ"... 08.11.06, 02:08
        Upraszczajac, w chwili obecnej ow uklad = populistyczna machinacja.
      • 666kgb Re: Co to jest "układ"... 08.11.06, 22:06
        szmajch napisał:

        > "Układ" to ukute przez polską prawicę hasło,


        jaka prawicę ?? tą lewicową ??
        nie rozbawiaj mnie proszę, ci populiści i socjaliści do kupy, maja byc
        prawicą ??!!
        hłehłehłeeeehhłhłeee !!!
        hihihihiihahahahaaheh !
        • szmajch Re: Co to jest "układ"... 09.11.06, 21:42
          Pod tezami o układzie zasadniczo podpisuje się też Janusz Korwin Mikke, zresztą
          to on jako pierwszy złożył wniosek o powszechną lustrację urzędników
          państwowych od wojewody wzwyż w 1992 roku. PiS rzeczywiście trudno nazwać
          prawicą, biorąc pod uwagę ich politykę podatkową i podejście do kwestii
          związków zawodowych, nie mniej jednak w kwestiach światopoglądowych są
          konserwatywni, związani z Kościołem i postulują zaostrzanie prawa, a to mieści
          się w spektrum prawicowego myślenia.
    • alexanderson Definicja "układu" 09.11.06, 23:58
      "Układ" – słowo-klucz do tzw. "IV RP", obecne w niemal każdej wypowiedzi
      Jarosława Kaczyńskiego i zwolenników rządzącej koalicji. Oznacza bliżej
      nieokreśloną nieformalną grupę osób i interesów, które rządzić mają z ukrycia
      polskim życiem publicznym i które łączy wspólny cel – utrzymanie
      panującego "status quo" i zablokowanie wprowadzanej przez PiS "IV RP". Jest to
      byt tak silny, doskonale zorganizowany i rozgałęziony, że formalne instytucje
      demokratyczne są tylko fasadą, za którą kryją się machinacje "układu". Kto tego
      nie widzi, jest głupcem albo członkiem "układu". Istnienie "układu" jest
      przyjętym założeniem i nie trzeba go udowadniać – to sceptycy muszą udowodnić,
      że go nie ma, a ponieważ dowód na nieistnienie jest trudny do przeprowadzenia,
      założenie o funkcjonowaniu "układu" jest prawdziwe, bo go nie obalono. Więcej:
      im bardziej "układu" nie ma, tym bardziej on jest – brak dowodów na jego
      istnienie oznacza tylko tyle, że "układ" dobrze się kamufluje. PiS specjalnie
      unika precyzyjnej definicji, czym jest "układ" i nie wskazuje jego centralnego
      ośrodka, ponieważ "układ" dokładnie nazwany staje się rozbrojony, mniej
      diaboliczny. "Układ" nigdy się nie kończy i trwa wiecznie, koncepcja "układu"
      sama się napędza: im bardziej się ją atakuje, tym jest mocniejsza, czyli wróg
      wizji, że Polską rządzi spisek, wizję tę potwierdza swoim atakiem. Nie da się
      być poza "układem" i z nim nie walczyć: kto nie walczy z "układem" lub wątpi w
      jego istnienie, jest w "układzie". "Układ" jest wygodny dla Jarosława
      Kaczyńskiego jako wiecznego opozycjonisty (to najbliższa mu psychologicznie
      sytuacja): nawet gdy rządzi, pozostaje w opozycji do "układu", może więc
      nieustannie walczyć, a spokój i stabilizację traktować jako okresy
      niebezpiecznego marazmu, kiedy po cichu krzepną nowe spiski. Filozofia "układu"
      może być według potrzeb rozwijana w każdą stronę, a za jej pomocą można
      wytłumaczyć wszystko. Dostarcza też alibi: nie da się nic zrobić, bo
      działa "układ" – im bardziej chce się go rozbić, tym zacieklej się broni (jest
      to współczesny wariant marksistowskiej teorii "o zaostrzaniu się walki klasowej
      w miarę postępów w budowie socjalizmu"). Nie da się mu przeciwstawić przy
      pomocy instytucji państwa demokratycznego, dlatego walka z "układem" uzasadnia
      stosowanie środków nadzwyczajnych, koncepcję marszu na skróty oraz ideologię
      silnej i nieograniczonej władzy (brak pełnej władzy oznacza, że jakaś jej część
      jest ciągle w rękach "układu").
      [definicję "układu" skompilowano z fragmentów artykułu M. Janickiego i W.
      Władyki, Układ, "Polityka" 2006, nr 13 i E. Wnuka-Lipińskiego, W sieci
      układu, "Rzeczpospolita" 22-23 IV 2006].
Inne wątki na temat:
Pełna wersja