lykaena
12.11.06, 19:19
Bardzo chce byc "kura domowa". Taki styl zycia mi odpowiada, czuje sie
szczesliwa,lubie zajmowac sie domem. Nie odczuwam potrzeby pracy zawodowej.Co
innego nauka, to praktykuje z checia.Ale nie pracuje po to ,zeby sie zaprzac
do kieratu w jakiejs instytucji i harowac na czyjas korzysc. W domu amma
swiadomosc,ze robie to dla siebie,z sercem.
Czy wszystkie kobiety zajmujce si€ domem i dziecmi musza byc dyskryminowne,
uwazane za gorsze,niewyksztalcone,nieobyte,plytkie,niezadbane,niemajace
zainteresowan itd.???