Homoseksualizm a rodzina i państwo

20.11.06, 08:50
Dobrze jest czasem poczytać, co sądzą na ten temat inni:

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061120/opinie_a_1.html
W którą stronę, Waszym zdaniem, potoczą się sprawy w Polsce? Jest po
paradzie - chyba trochę na siłę organizowanej.
Co dalej?
    • alleluja_i_do_przodu Zapładniać przymusowo lesbijki 20.11.06, 08:54
      a od pederastów pobierać nasienie i też zapładniać. Trzeba wszystko zapłodnić,
      siać, siać, siać.
      • torpeda.wulkaniczna Re: Zapładniać przymusowo lesbijki 20.11.06, 08:57
        Taak.
        Więc temat i problem bezsensowny.
      • snajper55 Re: Zapładniać przymusowo lesbijki 20.11.06, 10:01
        alleluja_i_do_przodu napisał:

        > a od pederastów pobierać nasienie i też zapładniać. Trzeba wszystko zapłodnić,
        > siać, siać, siać.

        Tak, niektóre padną, jak ta po 12 porodzie, ale to wszystko nachwałę Pana.

        S.
    • camel_3d ciekawe jest ze prawa... 20.11.06, 09:50
      maja kryminalisci, mordercy, zlodzieje, alholicy, narkomani, dresiarze, debile,
      polglowki..a geje i lesbijki nie.... i WY TO NAZYWACIE NORMALNYM KRAJEM????
      • torpeda.wulkaniczna Re: ciekawe jest ze prawa... 20.11.06, 09:57
        Homoseksualiści mają prawa dokładnie takie same prawa jak kryminaliści,
        alkoholicy,dresiarze,debile,półgłówki,Ty,geniusze też.
        To prawa człowieka.
        Buttiglione rozróżnia tu też prawa rodziny - jako ponoszącej koszty wychowania
        i edukacji dzieci - co powinno państwo wspierać.
        • snajper55 Re: ciekawe jest ze prawa... 20.11.06, 10:02
          torpeda.wulkaniczna napisał:

          > Homoseksualiści mają prawa dokładnie takie same prawa jak kryminaliści,
          > alkoholicy,dresiarze,debile,półgłówki,

          Nie, nie mają. Nie mogą poślubić kochanej osoby.

          S.
          • m.rycho Re: ciekawe jest ze prawa... 20.11.06, 10:36
            Homoseksualista ze względu na swoją inność pewnych pewnych praw mieć nie może
            choćby nie wiem jak mocno tego chciał i choćby społeczeństwo też chciało im je
            dać.Nie może mieć dziecka ze związku kochających się męszczyzny i kobiety bo
            natura mu to uniemożliwiła.Jest niemożliwe by społeczeństwo cokolwiek w tym
            mogło zmienić.To tak jakby głuchoniemi domagali się równego prawa z resztą
            ludzi do słuchania muzyki.
            • snajper55 Re: ciekawe jest ze prawa... 20.11.06, 11:13
              m.rycho napisał:

              > Homoseksualista ze względu na swoją inność pewnych pewnych praw mieć nie może
              > choćby nie wiem jak mocno tego chciał i choćby społeczeństwo też chciało im je
              > dać.

              Nieprawda.

              > Nie może mieć dziecka ze związku kochających się męszczyzny i kobiety bo
              > natura mu to uniemożliwiła.Jest niemożliwe by społeczeństwo cokolwiek w tym
              > mogło zmienić.

              Ma PRAWO miec dziecko.

              > To tak jakby głuchoniemi domagali się równego prawa z resztą
              > ludzi do słuchania muzyki.

              A nie mają takiego PRAWA ?????

              S.
          • torpeda.wulkaniczna Czy chęć posiadania ślubu 20.11.06, 10:42
            wynika z potrzeby posiadania/wychowywania dzieci - jak czyni to większość
            hetero, czy też jest żądaniem zrównania w prawach i obowiązkach rodzin hetero i
            homo?
            Czy jest niemożliwe, korzystając z praw już istniejących, żeby zapewnić sobie
            ochronę prawną,jaką mają małżonkowie (spadki,testamenty)bez jednej - prawa do
            wychowywania dzieci?

            Po co homoseksualistom ślub?
            • camel_3d Re: Czy chęć posiadania ślubu 20.11.06, 10:45
              > Po co homoseksualistom ślub?

              z tego samego powoodu do heteroseksualistom
            • sir.vimes Ślub? Mowa o tej imprezce w kościele 20.11.06, 11:11
              i wyżerce dla krewnych i znajomych? Co to ma właściwie wspólnego z potrzebą
              posiadania i wychowywania dzieci?
              Myślę, że homo jak wszyscy, powinni mieć prawo do takiego uroczystego obnoszenia
              się ze swoim uczuciem.
              • snajper55 Niekoniecznie w kościele. 20.11.06, 11:15
                Chodzi przede wszystkim o konsekwencje prawne tej "imprezki".

                S.
              • mandaryna65 dla ciebie to tylko "imprezka"...... 20.11.06, 11:25
                sir.vimes napisała:

                > i wyżerce dla krewnych i znajomych? Co to ma właściwie wspólnego z potrzebą
                > posiadania i wychowywania dzieci?
                > Myślę, że homo jak wszyscy, powinni mieć prawo do takiego uroczystego obnoszeni
                > a
                > się ze swoim uczuciem.

                gratuluję dojrzałego podejścia do tematu...
                • Gość: camel dla wielu toimprezka IP: 81.19.200.* 20.11.06, 11:42
                  bo niestety wiele slubow konczy sie rozwodami..wiec najwyrazniej ta "imprezka"
                  tro raczej tradycja niz cos wiecej.
                  • sir.vimes Re: dla wielu toimprezka 20.11.06, 11:52
                    No właśnie.
                    Ślub (kościelny jest bardziej uroczysty dla wielu osób) jest takim sygnałem dla
                    otoczenia- kochamy się, mamy zamiar ze sobą sypiać itd itp. A obrączka?
                    Sygnalizuje , że jest się zajętym.
                    Nic wspólnego z dojrzałością do posiadania i wychowywania dzieci to nie ma.
                    Ślub może wziąść każdy hetero 18latek i każda hetero 18latka po miesiącu
                    znajomości (czas oczekiwania w USC). Nikt nie będzie robił im wstrętów - ale
                    dorosły homo po długiej znajomości zamanifestować swego uczucia nie może.
                    ???????
            • snajper55 Re: Czy chęć posiadania ślubu 20.11.06, 11:14
              torpeda.wulkaniczna napisał:

              > wynika z potrzeby posiadania/wychowywania dzieci

              Nieprawda. Wynika z chęci spędzenia życia razem z kochaną osobą. Pary bezpłodne
              tak samo się pobierają jak pary płodne.

              > Po co homoseksualistom ślub?

              A po co heteroseksualistom ?

              S.
              • mandaryna65 co to jest "heteroseksualista"? 20.11.06, 11:23
                snajper55 napisał:

                > torpeda.wulkaniczna napisał:
                >
                > > wynika z potrzeby posiadania/wychowywania dzieci
                >
                > Nieprawda. Wynika z chęci spędzenia życia razem z kochaną osobą. Pary bezpłodne
                > tak samo się pobierają jak pary płodne.
                >
                > > Po co homoseksualistom ślub?
                >
                > A po co heteroseksualistom ?
                >
                > S.

                a kto to jest "heteroseksualista"??
                • Gość: P.S.J. Re: co to jest "heteroseksualista"? IP: *.itpp.pl 20.11.06, 14:29
                  Przy założeniu podziału dychotomicznego heteroseksualista to nie-homoseksualista.

                  Niestety sprawa się komplikuje w obliczu nauki, która z przekonaniem mówi
                  jeszcze o opcjach biseksualności oraz aseksualności. W związku z tym najprostsza
                  definicja heteroseksualisty to "osoba czująca pociąg seksualny do osób płci
                  przeciwnej", od:

                  "heteroseksualizm «odczuwanie popędu płciowego do osób płci przeciwnej»" (za
                  słownikiem języka polskiego)

                  To tak w prostych słowach, jak krowie na rowie.
            • xtrin Re: Czy chęć posiadania ślubu 21.11.06, 00:37
              > Czy jest niemożliwe, korzystając z praw już istniejących, żeby zapewnić sobie
              > ochronę prawną,jaką mają małżonkowie (spadki,testamenty)bez jednej - prawa do
              > wychowywania dzieci?

              Nie jest to do końca możliwe. Ale choćby i było to czemu w takim razie pobierają
              się heteroseksualiści niezamierzający mieć dzieci? Odbierzmy im to prawo, będzie
              co prawda absurdalnie, ale przynajmniej sprawiedliwie i logicznie.
          • mandaryna65 Re: ciekawe jest ze prawa... 20.11.06, 11:19
            snajper55 napisał:

            > torpeda.wulkaniczna napisał:
            >
            > > Homoseksualiści mają prawa dokładnie takie same prawa jak kryminaliści,
            > > alkoholicy,dresiarze,debile,półgłówki,
            >
            > Nie, nie mają. Nie mogą poślubić kochanej osoby.
            >
            > S.

            no i nie mogą mieć dzieci z kochaną osobą. To jest skandal!
            • nancyboy Re: ciekawe jest ze prawa... 20.11.06, 11:30
              > no i nie mogą mieć dzieci z kochaną osobą. To jest skandal!
              gratuluję dojrzałego podejścia do tematu
        • camel_3d Re: ciekawe jest ze prawa... 20.11.06, 10:44
          > dokładnie takie same prawa jak kryminaliści,
          > alkoholicy,dresiarze,debile,półgłówki,geniusze też.

          no ci maja tez prawo do posiadania rodziny, zenienia sie i wychodzenia za maz.
    • mandaryna65 ślub zboczeńców jak matura od Giertycha 20.11.06, 11:33

      to jest normalne, że każdy chce mieć coś fajnego, oryginalnego, jedynego w
      swoim rodzaju. Ale nie każdy może mieć wszystko. I z tym trzeba się pogodzić.
      Sluby zboczeńców nie będą nigdy prawdziwymi ślubami. Na pewne rzeczy trzeba
      sobie zapracować (albo dostać je w prezencie od matki natury)
      • Gość: camel Re: ślub zboczeńców jak matura od Giertycha IP: 81.19.200.* 20.11.06, 11:44
        czyli wedlug ciebie slub dwojga narkomanow lub zlodziaja i alkoholiczy jest ok?
        typowe podejscie "polacka"
      • nancyboy Re: ślub zboczeńców jak matura od Giertycha 20.11.06, 11:47
        > Sluby zboczeńców nie będą nigdy prawdziwymi ślubami
        Mylisz się. Gerontofil może poślubić staruszkę, nawet w kościele, nieważne, że
        nie będą mieli dzieci, wystarczy, że on jest mężczyzną a ona kobietą.
        • sir.vimes Re: ślub zboczeńców jak matura od Giertycha 20.11.06, 11:54
          I tyle w temacie wychowywania dzieci:)
      • camel_3d a czy slub 20.11.06, 20:18
        drecha i kretynskiej blondyny bedzie prawdziwym slubem?
        lub akloholika i zlodziejki?

        w twoich oczach tak, bo opni sa normalni. :)
      • xtrin Re: ślub zboczeńców jak matura od Giertycha 21.11.06, 00:34
        > Sluby zboczeńców nie będą nigdy prawdziwymi ślubami.

        Wszelakiej maści zboczeńcy pobierają się każdego dnia.

        > Na pewne rzeczy trzeba sobie zapracować

        A Ty sądzisz, że para homoseksualistów mniej się napracowała nad swoim związkiem
        niż para hetero?
    • raveness1 Re: Homoseksualizm a rodzina i państwo 20.11.06, 12:09
      > Sluby zboczeńców nie będą nigdy prawdziwymi ślubami...

      A co to sa sluby pradziwe? Takie z bialym welonem na glowie i cyganska kapela?
    • leje-sie Nauki abstrakcyjne w służbie społeczeństwa: 20.11.06, 14:04
      Homoseksualizm a rodzina:

      Jeśli prawnie zalegalizuje się małżeństwa homoseksualne, to matematycznie rzecz
      biorąc małżeństw będzie więcej, co powinno być w smak obrońcom rodziny.

      Homoseksualizm a państwo:

      Ze względu na zbyt dużą liczbę parametrów, tych relacji nie da się tak prosto
      skwantyfikować. Nalżałoby by je począstkować:


      Homoseksualizm a budowa autostrad


      Homoseksualizm a polityka zagraniczna


      Homoseksualizm a zieleń miejska


      Homoseksualizm a obronność kraju


      Homoseksualizm a gospodarka narodowa


      Homoseksualizm a ...
    • xtrin Re: Homoseksualizm a rodzina i państwo 21.11.06, 00:32
      Autor tekstu jest hipokrytą. Z jednej strony domaga się prawa do "wytykania
      błędów i grzechów" wedle swojego uznania, z drugiej oburza go to, że ktoś wytyka
      mu jego własne błędy i "obraża jego uczucia religijne".
      Pozatem - wywód ma ogromną lukę w logice: "jeśli bowiem założymy, że podstawowym
      celem małżeństwa są dzieci" to nie powinno się także dopuszczać do małżeństw
      osób bezpłodnych, kobiet po menopauzie czy nawet par, które dzieci mieć nie
      zamierzają. Takie małżeństwa w równym stopniu co małżeństwa homoseksualistów
      mogą szkodzić "interesowi państwa"! Tak więc nie jest to argument przeciwko
      małżeństwom homoseksualnym, a małżeństwom o wiele szerszej grupy osób.
      Inna sprawa, że zupełnie się z tym założeniem nie zgadzam w żadnym z przypadków.

      I na koniec - skrajnym absurdem jest moim zdaniem upatrywanie się w prawie do
      małżeństw homoseksualnych "zamachu na rodzinę", a wręcz dopatrywanie się w nim
      przeciwieństwa "promocji i wspierania rodziny". Owo niewątpliwie jest ważne, ale
      to kwestie w zasadzie odrębne (poza przypadkami "rodzin homoseksualnych", gdzie
      owe małżeństwa będą jak najbardziej ideę rodziny wspierać). To, ze Kowalski z
      Nowakiem się pobiorą nijak nie wpłynie negatywnie na małżeństwo Szewczykównej z
      Kaczmarkiem. Bo niby jakim cudem?
      • silic Re: Homoseksualizm a rodzina i państwo 21.11.06, 00:50
        miałem napisać to samo, więc tylko przyklasnę
        • torpeda.wulkaniczna Mogę chyba zrozumieć 21.11.06, 08:30
          potrzebę ślubu,jako znaku zupełnej akceptacji ze strony społeczeństwa, chociaż
          jestem dość konserwatywny.Myślę, że sposób prowadzenia kampanii w tej sprawie
          jednak zaszkodził.

          Instruowanie uczniów przez Biedronia (jak krew w odbycie,to lepiej się nie
          kochać), walka Senyszyn o tolerancję z pejczem w ręku sprawiło, że jest i
          będzie duży opór przeciw. Bo większość ludzi odczytało to jako nachalną agresję
          wobec dzieci (ja tak to odebrałem) albo ośmieszanie idei tolerancji.

          Przeciwnicy lub obojętni mogli uznać, że homoseksualiści dobrze się bawią a
          jednocześnie zagrażają swoją propagandą dzieciom. To ustaliło poziom dyskusji.

          Na pewno są piękne związki ludzi tych samych płci. I chyba wrzaskliwość
          środowiska wyrządziła im krzywdę.
          • xtrin Re: Mogę chyba zrozumieć 21.11.06, 09:17
            Nie mylisz przypadkiem skutków z przyczynami?
            • torpeda.wulkaniczna Re: Mogę chyba zrozumieć 21.11.06, 09:26
              Ulotki i szkolenia jak współżyć były skutkiem czegoś, czy przyczyną?
              • xtrin Re: Mogę chyba zrozumieć 21.11.06, 09:58
                Nie rozumiem co jest złego w propagowaniu bezpiecznego seksu.
                Natomiast czasami agresywne zachowania na paradach etc. są przede wszystkim
                reakcją na agresję homofobiczną.
                • torpeda.wulkaniczna Re: Mogę chyba zrozumieć 21.11.06, 10:10
                  Nie odpowiedziałeś.
                  Skutek, czy przyczyna?
                  • xtrin Re: Mogę chyba zrozumieć 21.11.06, 10:47
                    Skutek czy przyczyna czego? Nie spodziewaj się odpowiedzi na pytanie, które o
                    nic w zasadzie nie pyta.
          • Gość: echtom Zgadzam się IP: 153.19.98.* 21.11.06, 10:45
            Nie mam nic przeciwko rejestracji związków homoseksualnych, bo lubię prawny
            porządek. Ślub kościelny niestety odpada, bo Biblia ustawia kwestię płci
            małżonków jednioznacznie. Natomiast prowokacje obyczajowe homoseksualistów
            budzą moje obrzydzenie i zniechęcają mnie do ich sprawy. Szkoda.
            Moje dziewczyny namierzyły kiedyś w necie holenderski podręcznik wychowania do
            życia w rodzinie z trzema parami na okładce: hetero, gejów i lesbijek. Są
            bardzo "postępowe" i zbuntowane, ale nawet one uznały, że pokazywanie uczniom
            takich wzorców i wmawianie im, że to norma, jest sporym nadużyciem.
Pełna wersja