Malzenstwa homo to promocja wartosci prorodzinnych

20.11.06, 22:38
Skoro rodzina jest taka wielka wartoscia, to powinno sie ja promowac w roznych
srodowiskach, nie tylko w srodowisku heteroseksualistow. Zwolennikom
tradycyjnych wartosci, czyli rodziny i malzenstwa, powinno wiec zalezec, zeby
model rodziny byl jak najszerzej obecny, w tym w srodowisku homoseksualistow.
Dlatego dziwie sie, ze np. LPR i PiS zamiast walczyc o promocje i poszerzanie
wartosci rodzinnych, walczy przeciwko tym wartosciom. Ile bysmy przeciez mieli
wiecej malzenstw i rodzin gdyby zezwolic homoseksualistom na zawieranie
malzenstw i adopcje dzieci! A tak - ten ogromny potencjal ludzki jest po
prostu niewykorzystany. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego jest taka niechec do
promocji wartosci rodzinnych w srodowiskach homoseksualnych... To lepiej, zeby
ci ludzie zyli osobno? A dzieci zeby zyly w domach dziecka? Na tym ma polegac
dzialanie prorodzinne? Dla mnie to jest chore.

    • pyorunochron Re: Malzenstwa homo to promocja wartosci prorodzi 21.11.06, 18:14
      Cos w tym jest...
      • autenty Re: Malzenstwa homo to promocja wartosci prorodzi 21.11.06, 19:00
        pyorunochron napisał:

        > Cos w tym jest...

        Ja uwazam, ze nawet duzo...
    • Gość: Magnus Re: Malzenstwa homo to promocja wartosci prorodzi IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.06, 18:49
      Dzieci nie moga wychowywac sie u degeneratow i w zboczonym srodowisku, tylko po
      to, zeby zaspokoic ambicje chorych ludzi.Gdyby natura chciala, zeby pederasci
      mogli miec dzieci to by im taka mozliwosc stworzyla.Jak chyba wiesz natura taka
      mozliwosc w 100% wykluczyla i ma to swoje uzasadnienie.
      • autenty Homoseksualizm nie oznacza bezplodnosci! 21.11.06, 18:58
        Gość portalu: Magnus napisał(a):
        > Dzieci nie moga wychowywac sie u degeneratow i w zboczonym srodowisku, tylko po
        >
        > to, zeby zaspokoic ambicje chorych ludzi.

        Homoseksualisci nie sa zboczeni ani chorzy.

        > Gdyby natura chciala, zeby pederasci
        > mogli miec dzieci to by im taka mozliwosc stworzyla.

        A dlaczego natura chce, ze niektorzy heteroseksualisci sa bezplodni? Czy beda
        oni uprawiac seks z wlasna plcia czy przeciwna to i tak im nic z tego nie wyjdzie.

        > Jak chyba wiesz natura taka
        > mozliwosc w 100% wykluczyla i ma to swoje uzasadnienie.

        Homoseksualizm nie oznacza bezplodnosci! To jest podstawowy blad myslowy
        popelninay przez homofobow. Wielu homoseksualistow ma dzieci, np. z poprzednich
        heteroseksualnych zwiazkow. Ale np. wyobrazmy sobie taka sytuacje - jest dwoch
        gejow i dwie lesbijki. Moga pojsc do kliniki i dokonac zaplodnienia in vitro.
        Dlaczego ich do tego nie zachecac? Byloby wiecej dzieci, przeciez Polsce grozi
        krach demograficzny! Wolisz importowac Chinczykow? Przeciez wy heteroseksualisci
        nie chcecie sie rozmnazac, macie po jednym dziecku albo w ogole...
        • mg2005 Re: Homoseksualizm nie oznacza bezplodnosci! 22.11.06, 19:37
          autenty napisał:

          > Homoseksualisci nie sa zboczeni ani chorzy.

          Homoseksualiści są chorzy, a pederaści chorzy i zboczeni.

          >
          > Homoseksualizm nie oznacza bezplodnosci! To jest podstawowy blad myslowy
          > popelninay przez homofobow.

          A kto tak twierdzi ?...

          > dwóch gejów i dwie lesbijki. Moga pojsc do kliniki i dokonac zaplodnienia in
          vitro.

          To egoizm. Skazywanie dziecka na bycie pół-sierotą, a w dodatku na życie
          w zboczonym związku.

    • mandaryna65 a "giertychowa matura" to szerzenie oświaty 21.11.06, 18:51
      autenty napisał:

      > Skoro rodzina jest taka wielka wartoscia, to powinno sie ja promowac w roznych
      > srodowiskach, nie tylko w srodowisku heteroseksualistow. Zwolennikom

      czy rozumiecie co to jest "rodzina"???

      czy potraficie odróżnić rodzinę, wartości rodzinne od czynności prawnej
      zawarcia małżeństwa???
      • autenty Re: a "giertychowa matura" to szerzenie oświaty 21.11.06, 19:00
        mandaryna65 napisała:
        > czy potraficie odróżnić rodzinę, wartości rodzinne od czynności prawnej
        > zawarcia małżeństwa???
        >
        >

        No, konkubinat wg mnie tez jest rodzina, tu nie ma nic wspolnego papierek. Dwoch
        facetow mieszkajacych razem i spiacych ze soba w jednym lozku to dla mnie tez
        jest rodzina.
        • Gość: jdbad Re: a "giertychowa matura" to szerzenie oświaty IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.11.06, 20:42
          I pewnie
      • xtrin Re: a "giertychowa matura" to szerzenie oświaty 21.11.06, 22:03
        > czy rozumiecie co to jest "rodzina"???

        Ta? A co to jest? Określa ją płeć i sposób współżycia?
        • mandaryna65 Re: a "giertychowa matura" to szerzenie oświaty 21.11.06, 22:21
          xtrin napisała:

          > > czy rozumiecie co to jest "rodzina"???
          >
          > Ta? A co to jest? Określa ją płeć i sposób współżycia?

          no... przede wszystkim płeć małżonków...

          pomyślcie o tym: Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że prawdziwy ser
          Feta może być produkowany tylko w Grecji. Producenci z innych krajów muszą
          zrezygnować z tej nazwy do 2007r.

          old.euro.pap.pl/cgi-bin/europap.pl?ID=72465
          "Celem unijnych uregulowań jest zagwarantowanie konsumentom, że kupują
          autentyczny wyrób z danego kraju, a nie podobne produkty wyprodukowane w innych
          krajach."

          Może warto by zastrzec oficjalnie pojęcia "małżeństwo", "rodzina" zanim ktoś
          zacznie nam "sprzedawać podróbki"???

          • xtrin Re: a "giertychowa matura" to szerzenie oświaty 21.11.06, 22:25
            Jeżeli dla Ciebie małżeństwo i rodzina to to samo co nazwy handlowe, a określać
            je ma przede wszystkim płeć... to jest mi Cię po prostu żal.
            • mandaryna65 mądrej głowie dość dwie słowie 21.11.06, 22:39
              xtrin napisała:

              > Jeżeli dla Ciebie małżeństwo i rodzina to to samo co nazwy handlowe, a określać
              > je ma przede wszystkim płeć... to jest mi Cię po prostu żal.

              heh, super... a wiesz co to jest np. wnioskowanie "a minori ad maius"??? Jeśli
              chroni się nazwę głupiego sera , to tym bardziej powinno się chronić nazwę tak
              ważnej instytucji jaką jest rodzina!

              Mądrej głowie dość dwie słowie... ja nie mam czasu tłumaczyć specjalnie
              niektórym "co autor miał na myśli"

              ale po co ja w ogóle kontynuuję tę dyskusję??? Chcesz wiedzieć co to jest
              małżeństwo??? To zacznij może od słownika języka polskiego.

              Kto tu próbuje coś udowodnić??? Bo na pewno nie ja.
              kto tu musi się z czegoś tłumaczyć?? chyba też nie ja.

              • xtrin ... 22.11.06, 00:08
                > chroni się nazwę głupiego sera , to tym bardziej powinno się chronić nazwę tak
                > ważnej instytucji jaką jest rodzina!

                Porównujesz rzeczy nieporównywalne. Dla sera nazwa handlowa jest wartością. Dla
                rodziny nazwa jest bez znaczenia.

                > Mądrej głowie dość dwie słowie... ja nie mam czasu tłumaczyć specjalnie
                > niektórym "co autor miał na myśli"

                Ależ doskonale wszyscy wiemy co masz na myśli. Niestety.

                > ale po co ja w ogóle kontynuuję tę dyskusję??? Chcesz wiedzieć co to jest
                > małżeństwo??? To zacznij może od słownika języka polskiego.

                Jesteś w stanie - nie odwołując się do "argumentów" w stylu "bo to chore /
                nienormalne / zboczone" - wytłumaczyć czym - poza możliwością płodzenia - różni
                się związek dwojga osób tej samej i przeciwnej płci?

                > Kto tu próbuje coś udowodnić??? Bo na pewno nie ja.
                > kto tu musi się z czegoś tłumaczyć?? chyba też nie ja.

                O taaak, Ty jesteś święcie przekonana o swojej racji. Heh :).
                • mandaryna65 Re: ... 22.11.06, 15:50
                  xtrin napisała:

                  > > chroni się nazwę głupiego sera , to tym bardziej powinno się chronić nazw
                  > ę tak
                  > > ważnej instytucji jaką jest rodzina!
                  >
                  > Porównujesz rzeczy nieporównywalne. Dla sera nazwa handlowa jest wartością. Dla
                  > rodziny nazwa jest bez znaczenia.
                  >
                  > > Mądrej głowie dość dwie słowie... ja nie mam czasu tłumaczyć specjalnie
                  > > niektórym "co autor miał na myśli"
                  >
                  > Ależ doskonale wszyscy wiemy co masz na myśli. Niestety.
                  >
                  > > ale po co ja w ogóle kontynuuję tę dyskusję??? Chcesz wiedzieć co to jest
                  > > małżeństwo??? To zacznij może od słownika języka polskiego.
                  >
                  > Jesteś w stanie - nie odwołując się do "argumentów" w stylu "bo to chore /
                  > nienormalne / zboczone" - wytłumaczyć czym - poza możliwością płodzenia - różni
                  > się związek dwojga osób tej samej i przeciwnej płci?
                  >
                  > > Kto tu próbuje coś udowodnić??? Bo na pewno nie ja.
                  > > kto tu musi się z czegoś tłumaczyć?? chyba też nie ja.
                  >
                  > O taaak, Ty jesteś święcie przekonana o swojej racji. Heh :).


                  tere fere kuku.... Wróć jednak do Słownika języka polskiego... hasła:
                  małżeństwo i rodzina... pozdrawiam ciepło!
                  • xtrin Re: ... 22.11.06, 17:56
                    > > Jesteś w stanie - nie odwołując się do "argumentów" w stylu "bo to chore
                    > > / nienormalne / zboczone" - wytłumaczyć czym - poza możliwością płodzenia
                    > > - różni się związek dwojga osób tej samej i przeciwnej płci?

                    > tere fere kuku.... Wróć jednak do Słownika języka polskiego... hasła:
                    > małżeństwo i rodzina... pozdrawiam ciepło!

                    Prościej było odpowiedzieć: nie, nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. Ale i
                    taką odpowiedź przyjmuję, innej się nie spodziewałam.
          • nessie-jp Re: a "giertychowa matura" to szerzenie oświaty 22.11.06, 03:08
            Przykre jest to, mandaryna, że dla ciebie rodzina = seks. Mało tego, rodzina =
            płodność.

            A syn i ojciec mieszkający razem to rodzina czy nie rodzina? Bo płeć jednakową
            mają i nie sypiają ze sobą... A matka, siostra matki, syn, córka, babcia,
            ojciec, brat ojca, kuzynka i mąż kuzynki mieszkający w jednym domu to rodzina,
            czy nie rodzina?

            Nie sprowadzaj, proszę, rodziny do poziomu hodowli. To obelżywe. Jeżeli już
            upierasz się przy "modelu naturalnym", to najlepszym przykładem rodziny dla
            ciebie byłby jeden samiec, kilka samic (z czego niektóre zapładniane, a inne
            nie), no i może ze dwa samce niezainteresowane zapładnianiem samic i
            rozładowujące energię seksualną w inny sposób. Fajna taka naturalna rodzina,
            nie? :)
            • Gość: Glowaboli Oczywiscie ze chodzi o dzieci!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.11.06, 06:05
              Kazde dziecko wie ze dzieci biora sie ze stosunkow doodbytniczych!!!
              Natomiast AIDS u homoseksualistow bierze sie z powietrza (wydychanego
              odbytnica:)
              • venus22 Re: Oczywiscie ze chodzi o dzieci!!! 22.11.06, 06:51
                >>Dzieci nie moga wychowywac sie u degeneratow i w zboczonym srodowisku, tylko
                po to, zeby zaspokoic ambicje chorych ludzi.<<

                to czemu maja dzieci np. maz i zona - alkoholicy, gdzie dzieci chodza glodne,
                zawszone, obsmarkane i czestogesto tez musza tatusiowi- kazirodczemu
                pedofilowi -dac d..y?

                i to nieraz tacy naplodza ich po 12?

                aha, bo nie to nie sa to degeneraci i zboczency bo sa hetero.

                venus
                • Gość: Glowaboli Re: Oczywiscie ze chodzi o dzieci!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.11.06, 08:09
                  www.nytimes.com/2006/11/22/world/22aids.html?ref=world
                  W kazdym liczacym sie artykule "rodziny homoseksualne" sa wymieniane jednym
                  tchem z prostytutkami czy narkomanami. Jak mozna popierac takie "rodziny" i
                  dawac im dzieci? Najwyrazniej trzeba wydawac wiecej srodkow na pomoc takim
                  wykolejonym "rodzinom
                  "

                  "But over all, prevention efforts have reached far too few people at risk, like
                  gay men, prostitutes, injecting drug users and members of minority groups"

            • mandaryna65 przykre jest to, że nie rozumiesz tekstu pisanego 22.11.06, 15:39
              nessie-jp napisała:

              > Przykre jest to, mandaryna, że dla ciebie rodzina = seks. Mało tego, rodzina =
              > płodność.

              ???!!!! Aż musiałam dokładnie przeczytać co napisałam wcześniej.... hehehe..
              nie będę tego nawet komentować, bo każdy może sprawdzić , że wypisujesz brednie...



              >
              > Nie sprowadzaj, proszę, rodziny do poziomu hodowli. To obelżywe.

              CO proszę?????!!!!! (bez komentarza... )

              >Jeżeli już
              > upierasz się przy "modelu naturalnym", to najlepszym przykładem rodziny dla
              > ciebie byłby jeden samiec, kilka samic (z czego niektóre zapładniane, a inne
              > nie), no i może ze dwa samce niezainteresowane zapładnianiem samic i
              > rozładowujące energię seksualną w inny sposób. Fajna taka naturalna rodzina,
              > nie? :)


              nie sprowadzaj proszę , rodziny do poziomu hodowli... to obelżywe!!!
              • p.s.j Re: przykre jest to, że nie rozumiesz tekstu pisa 22.11.06, 15:56
                > nie sprowadzaj proszę , rodziny do poziomu hodowli... to obelżywe!!!

                Ale prawdziwe.
              • nessie-jp Re: przykre jest to, że nie rozumiesz tekstu pisa 22.11.06, 16:20
                Droga mandaryno, jeżeli twoim zdaniem wyznacznikiem "prawdziwości" rodziny jest
                płeć małżonków, to ewidentnie prowadzisz hodowlę. Bo to właśnie w hodowli płeć
                ma tak istotne znaczenie.

                Natomiast rodzina może być rodziną nawet wtedy, gdy "małżonek" pozostał tylko
                jeden + osierocone dziecko, prawda? To już nie jest prawdziwa rodzina? Bo
                widzisz, nie ma różnych płci...
              • xtrin Przykre jest to, Mandaryno, ... 22.11.06, 17:58
                ... że nawet nie starasz się prowadzić dyskusji na jakimkolwiek poziomie.
    • fan.giertycha wole mieszkać na śmietniku niż z 2 pedałami-tatusi 22.11.06, 16:30
      tatusiami. więc dom dziecka jest już dla mnie o niebo lepszy niz taka "normalna"
      rodzina
      • Gość: Glowaboli Re: wole mieszkać na śmietniku niż z 2 pedałami-t IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.11.06, 17:21
        > Nie sprowadzaj, proszę, rodziny do poziomu hodowli. To obelżywe.

        Najmniej obelżywe jest sprowadzanie rodziny do stosunkow doodbytniczych.
        Zadnych dzieci. Zadnej hodowli. Wystarczy "milosc inaczej".
        • nessie-jp Re: wole mieszkać na śmietniku niż z 2 pedałami-t 22.11.06, 18:20
          > Najmniej obelżywe jest sprowadzanie rodziny do stosunkow doodbytniczych.

          Nie rozumiem...

          Możesz mi wyjaśnić, dlaczego uważasz, że np. dwie lesbijki koncentrują się na
          seksie analnym? Nie potrafię pojąć takiej argumentacji.

          A rodzina hetero, w której mąż i żona lubią seks inny niż gentalny, też nie jest
          rodziną?

          Ludzie, co z wami? Po jaką cholerę innym pod pierzynę zaglądacie? Bo pod waszą
          nic się nie dzieje??
          • Gość: Glowaboli Re: wole mieszkać na śmietniku niż z 2 pedałami-t IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.11.06, 05:20
            > A rodzina hetero, w której mąż i żona lubią seks inny niż gentalny, też nie jes
            > t
            > rodziną?

            Dodaj jeszcze seks z wibratorkiem, mucha, pieskiem etc. To jest twoja prywatna
            sprawa i nie ma nic wspolnego z rodzina. W rodzinie moga sie zdarzac
            eksperymenty, natomiast zwiazki homoseksualne sa z zalozenia niezdolne do
            prokreacji i wcale im nie zalezy na dzieciach tylko na przedefiniowaniu rodziny
            na cos co jest z natury patologiczne (np. 60% wszystich zachorowan na AIDS jest
            wsrod homoseksualistow; aplazja odbytnicy jest jednym z najczestszych schorzen
            wsrod homoseksualistow etc.). Wszyscy wiedza ze dzieci kwitna w rodzinach
            zlozonych z matki i ojca a sianie zamieszania ze rodzina to ktokolwiek z
            kimkolwiek to wciskanie wartosci relatywnych i cynizmu dzieciom.
      • vivablue Widac po tobie, ze mieszkasz na smietniku 22.11.06, 22:07
        fan.giertycha napisał:

        > tatusiami. więc dom dziecka jest już dla mnie o niebo lepszy niz taka "normalna
        > "
        > rodzina
    • tomas_torquemada Re: Malzenstwa homo to promocja wartosci prorodzi 22.11.06, 18:35
      Autenty sorry, moze geje nie musza sie leczyc.. nie wnikam.. ale Ty powinienes..
      moze chociaz staraj sie brac te psychotropy, ktore Ci Pan doktor zapisal..
    • mg2005 Malzenstwa wieloosobowe biseksualistów 23.11.06, 13:31
      autenty napisał:

      > Ile bysmy przeciez mieli malzenstw i rodzin gdyby zezwolic homoseksualistom
      na zawieranie
      > malzenstw i adopcje dzieci!

      Czy jesteś za legalizacją małżeństw wieloosobowych biseksualistów i prawem do
      adopcji?
      Np. 3 panów i 5 pań...
      Jeśli dla dziecka dobrze jest mieć 2 tatusiów, to dlaczego nie 3 tatusiów
      i 5 mam ?...
      • pyorunochron A kto chce takich malzenstw? 24.11.06, 00:14
        mg2005 napisał:

        > autenty napisał:
        >
        > > Ile bysmy przeciez mieli malzenstw i rodzin gdyby zezwolic homoseksualist
        > om
        > na zawieranie
        > > malzenstw i adopcje dzieci!
        >
        > Czy jesteś za legalizacją małżeństw wieloosobowych biseksualistów i prawem do
        > adopcji?
        > Np. 3 panów i 5 pań...
        > Jeśli dla dziecka dobrze jest mieć 2 tatusiów, to dlaczego nie 3 tatusiów
        > i 5 mam ?...

        Ludzie nie domagaja sie takich malzenstw. Gdyby sie domagali trzeba by to bylo
        przemyslec. Natomiast malzenstw homoseksualnych domagaja sie.
        • xtrin Re: A kto chce takich malzenstw? 26.11.06, 00:11
          Ale mg2005 interesuje się "skalą zjawiska" wyłącznie wtedy, gdy chodzi o aborcję.
    • hymen Dlaczego homofile próbują zmieniać sens pojęć? 23.11.06, 14:05
      autenty napisał:

      > Skoro rodzina jest taka wielka wartoscia, to powinno sie ja promowac w roznych
      > srodowiskach, nie tylko w srodowisku heteroseksualistow. Zwolennikom
      > tradycyjnych wartosci, czyli rodziny i malzenstwa, powinno wiec zalezec, zeby
      > model rodziny byl jak najszerzej obecny, w tym w srodowisku homoseksualistow.
      > Dlatego dziwie sie, ze np. LPR i PiS zamiast walczyc o promocje i poszerzanie
      > wartosci rodzinnych, walczy przeciwko tym wartosciom. Ile bysmy przeciez mieli
      > wiecej malzenstw i rodzin gdyby zezwolic homoseksualistom na zawieranie
      > malzenstw i adopcje dzieci!

      Może wymyśliłbyś własne określenia dla tych związków, które tak bardzo leżą ci
      na sercu. Dwóch pedałów plus adoptowane dziecko to żadna rodzina.
      • Gość: Echo Re: Dlaczego homofile próbują zmieniać sens pojęć IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.11.06, 18:06
        Zgadza sie. Po "malzenstwach" homoseksualnych przyjdzie czas na "prawa"
        biseksualistow do malzenstw trojkowych. Poligamia i poliandria sa nastepne.
        A wszystko w imie po(d)stepu!
      • pyorunochron Re: Dlaczego homofile próbują zmieniać sens pojęć 24.11.06, 00:15
        hymen napisał:
        >
        > Może wymyśliłbyś własne określenia dla tych związków, które tak bardzo leżą ci
        > na sercu. Dwóch pedałów plus adoptowane dziecko to żadna rodzina.

        A co to jest jak nie rodzina? Rodzine mozesz tworzyc tylko ty?
        • hymen Re: Dlaczego homofile próbują zmieniać sens pojęć 24.11.06, 08:30
          pyorunochron napisał:

          > hymen napisał:
          > >
          > > Może wymyśliłbyś własne określenia dla tych związków, które tak bardzo le
          > żą ci
          > > na sercu. Dwóch pedałów plus adoptowane dziecko to żadna rodzina.
          >
          > A co to jest jak nie rodzina? Rodzine mozesz tworzyc tylko ty?

          Rodzinę może tworzyć kobieta i mężczyzna. Tylko taki związek jest w stanie
          spełnić wszelkie wymagania jakie są niezbędne do samodzielnego stworzenia
          relacji,jakie opisuje rodzina.
          • pyorunochron Re: Dlaczego homofile próbują zmieniać sens pojęć 24.11.06, 19:01
            hymen napisał:
            > Rodzinę może tworzyć kobieta i mężczyzna. Tylko taki związek jest w stanie
            > spełnić wszelkie wymagania jakie są niezbędne do samodzielnego stworzenia
            > relacji,jakie opisuje rodzina.

            Rodzinę może rownie dobrze tworzyć kobieta i kobieta jak i mężczyzna i
            mezczyzna. Taki związek rowniez jest w stanie spełnić wszelkie wymagania jakie
            są niezbędne do samodzielnego stworzenia relacji, jakie opisuje rodzina.
            • Gość: Echo Re: Dlaczego homofile próbują zmieniać sens pojęć IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.11.06, 19:18
              > Rodzinę może rownie dobrze tworzyć kobieta i kobieta jak i mężczyzna i
              > mezczyzna. Taki związek rowniez jest w stanie spełnić wszelkie wymagania jakie
              > są niezbędne do samodzielnego stworzenia relacji, jakie opisuje rodzina.


              Rodzina pochodzi od slowa "rodzic"
              • pyorunochron Re: Dlaczego homofile próbują zmieniać sens pojęć 25.11.06, 23:59
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                > Rodzina pochodzi od slowa "rodzic"

                Tak, zwlaszcza nieplodni malzonkowie urodza cale stadko! A ludziom nieplodnym
                pozwala sie przeciez na zawierzanie malzenstw! (dziwne, ze Giertych i Kaczynski
                jeszcze tego nie zakazal).

                A od czego pochodzi slowo 'family' oznaczajace rodzine? A dlaczego po rosyjsku
                'rodzina' tez pochodzi od slowa 'rodzic' ale oznacza ojczyzne?


Pełna wersja