Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni?

21.11.06, 18:47
To analogicznie do watku 'jestescie prawo- czy leworeczni?' :-)

Tylko odpowiadajcie SZCZERZE!!!

Ja jestem biseksualny i wierze, ze taka jest wiekszosc ludzi (tzn. moga miec
przyjemnosc seksualna z obiema plciami - co nie znaczy, ze z KAZDYM
przedstwicielem/przedstwicielka tej czy innej plci).
    • Gość: ant ja tam jestem zatwardziałym lesbijką IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.06, 18:53
      :))
    • mandaryna65 a może krócej: jesteście normalni czy nie? 21.11.06, 19:04

      seks we właściwym znaczeniu tego słowa jest czymś co może się wydarzyć między
      mężczyzną a kobitą.

      Wszystkie inne konfiguracje to mniej lub bardziej śmieszna lub żałosna parodia
      seksu przez duże S.

      • raveness1 Re: a może krócej: jesteście normalni czy nie? 21.11.06, 19:11
        Pomiedzy mezczyzna a kobita wydarza sie najczesciej kopulacja po bozemu. I
        wiekszosc hetero par mysli sobie "Oh my God, it was really wonderful!!!"
      • snajper55 Znam nienormalnych heteroseksualistów. ___nt 21.11.06, 19:23

      • nancyboy Re: a może krócej: jesteście normalni czy nie? 21.11.06, 20:04
        > Wszystkie inne konfiguracje to mniej lub bardziej śmieszna lub żałosna parodia
        > seksu przez duże S.
        Ja tam lubię śmieszne parodie.
        • smalltownboy Re: a może krócej: jesteście normalni czy nie? 21.11.06, 20:37
          Aktyw czy pasyw?
          • pyorunochron Re: a może krócej: jesteście normalni czy nie? 21.11.06, 20:48
            smalltownboy napisał:

            > Aktyw czy pasyw?

            A ty?
          • princessofbabylon smalltownboy 23.11.06, 21:24
            jak tam Twoje sprawy z Twoim heterykiem?? :)
            • smalltownboy Re: smalltownboy 24.11.06, 18:30
              Już o mnie wie, rozmawiamy. Powiedział, że narazie woli dziewczyny, ale nie wie
              co będzie za kilka lat. Myślę, że zostawił mi otwartą furtkęi trzeba pracować i
              czekać. On ma w koncu dopiero 19 lat.
              • princessofbabylon Re: smalltownboy 25.11.06, 16:09
                smalltownboy napisał:

                > Już o mnie wie, rozmawiamy

                no to fajnie że się od Ciebie nie odwrócił

                > Powiedział, że narazie woli dziewczyny, ale nie wie
                > co będzie za kilka lat

                a to ciekawe ;))


                > Myślę, że zostawił mi otwartą furtkęi trzeba pracować
                > czekać

                hmmm..., no nie wiem, powodzenia życzę, ale żebyś sie za jakiś czas nie
                rozczarował, różnie może być, alke bądźmy dobrej myśli :)

                pozdrawiam gorąco
      • pyorunochron Wszyscy sa normalni 21.11.06, 20:13
        mandaryna65 napisała:
        > seks we właściwym znaczeniu tego słowa jest czymś co może się wydarzyć między
        > mężczyzną a kobitą.

        Czy rowniez oralny?

        > Wszystkie inne konfiguracje to mniej lub bardziej śmieszna lub żałosna parodia
        > seksu przez duże S.

        Nienormalne jest tylko dopatrywanie sie wszedzie nienormalnosci!
        • nelsonek Nie. Nie wszyscy sa normalni 22.11.06, 22:59
          tyle, ze ta normalnosc ma niewiele wspolnego z homo-, hetero-, bi- czy aseksualnoscia...
          • pyorunochron Wszyscy sa normalni - i homo i bi i hetero. 24.11.06, 18:29
            nelsonek napisał:

            > tyle, ze ta normalnosc ma niewiele wspolnego z homo-, hetero-, bi- czy aseksual
            > noscia...

            Ma o tyle wspolnego, ze kazda orientacja seksualna jest normalna.
      • xtrin Re: a może krócej: jesteście normalni czy nie? 21.11.06, 20:47
        > seks we właściwym znaczeniu tego słowa jest czymś co może
        > się wydarzyć między mężczyzną a kobitą.

        Mandarynko, a próbowałaś seksu z kobietą, czy wypowiadasz się o czymś, co nie
        jest Ci bliżej znane?
      • au.lait Re: a może krócej: jesteście normalni czy nie? 21.11.06, 20:54
        mandaryna65 napisała:

        > seks we właściwym znaczeniu tego słowa jest czymś co może się wydarzyć między
        > mężczyzną a kobitą.


        Guzik prawda! To tylko twoja subiektywna interpretacja pojęcia seks. Nie mnie
        oceniać ani domniemywać, na podstawie jakich prawd objawionych doszłaś do
        powyższego przekonania, bo cię nie znam, ale jakie masz prawo oceniać, które z
        form kontaktów seksualnych są tymi właściwszymi?!
      • Gość: gosc Re: a może krócej: jesteście normalni czy nie? IP: *.lanet.net.pl 23.11.06, 11:55
        Jesli koncentrujesz sie tylko na tym, ze cos w ciebie wchodzi i wychodzi, to
        bardzo ci wspolczuje
    • tomas_torquemada asexualny.. 21.11.06, 19:17
      zrezygnowalem z tego jak widze co wam to z mozgow robi.. eh zwierzaczki..
      • nancyboy Re: asexualny.. 21.11.06, 20:05
        > zrezygnowalem z tego jak widze co wam to z mozgow robi.. eh zwierzaczki..
        To nie jest coś, z czego można zrezygnować tylko dlatego, że się chce. To gorsze
        niż palenie.
        • tomas_torquemada Re: asexualny.. 21.11.06, 21:34
          Jezeli z czegos nie mozesz zrezygnowac to jestes uzalezniony.. imo..
          • nancyboy Re: asexualny.. 22.11.06, 09:54
            Definicja uzależnienia jest nieco inna - uzależnienie jest nabyte, nie wbudowane
            "w BIOS". Poza tym, wszystkie objawy są takie same.
      • pyorunochron Ty to jestes biedny... 21.11.06, 20:49
        tomas_torquemada napisał:

        > zrezygnowalem z tego jak widze co wam to z mozgow robi.. eh zwierzaczki..

        To niemozliwe! Ty to jestes biedny...
        • tomas_torquemada Re: Ty to jestes biedny... 21.11.06, 21:34
          Bogaty duchowo :P
          • pyorunochron Re: Ty to jestes biedny... 21.11.06, 23:54
            tomas_torquemada napisał:

            > Bogaty duchowo :P

            Nie mozna byc bogatym duchowo bedac aseksualnym. To z soba sprzeczne.
            • tomas_torquemada no to pojechales.. 22.11.06, 15:15
              Niby dlaczego sprzeczne? Tak sobie wymysliles czy to ma jakies podstawy?
              • pyorunochron Re: no to pojechales.. 22.11.06, 22:36
                tomas_torquemada napisał:

                > Niby dlaczego sprzeczne? Tak sobie wymysliles czy to ma jakies podstawy?

                To ma bardzo solidne podstawy. Aseksualnosc zubaza duchowo, bo pozbawia cie
                niebianskich doznan.
                • Gość: o0 Re: no to pojechales.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 10:46
                  No no idzie Ci coraz lepiej.. Ajdukiewicz ucieszylby sie czytajac Twoje dziela
                  na Uni. w Lwowie.. Tak slicznie przypominasz logika Lenina.. Po pierwsze..
                  zubazac duchowo to moga proste zwierzece instynkty, do ktorych sam dobrze wiesz
                  co mozna zaliczyc.. po drugie nawet gdybys w jakis niewyjasniony dla mnie sposob
                  mial racje to i tak moglby miec te "niebianskie doznania" (cokolwiek to jest)
                  przy uzyciu suplementow chemicznych.. bo dziala to na tej samej zasadzie..

                  TT
                  • pyorunochron Re: no to pojechales.. 24.11.06, 18:33
                    Gość portalu: o0 napisał(a):

                    > No no idzie Ci coraz lepiej.. Ajdukiewicz ucieszylby sie czytajac Twoje dziela
                    > na Uni. w Lwowie.. Tak slicznie przypominasz logika Lenina.. Po pierwsze..
                    > zubazac duchowo to moga proste zwierzece instynkty, do ktorych sam dobrze wiesz
                    > co mozna zaliczyc.. po drugie nawet gdybys w jakis niewyjasniony dla mnie sposo
                    > b
                    > mial racje to i tak moglby miec te "niebianskie doznania" (cokolwiek to jest)
                    > przy uzyciu suplementow chemicznych.. bo dziala to na tej samej zasadzie..
                    >
                    > TT

                    Poped seksualny nazywasz zwierzecym instynktem? I dlatego chcesz z niego
                    zrezygnowac? Zrezygnujesz tez z jedzenia? Ale ty jestes glupiutki.
                    • tomas_torquemada Re: no to pojechales.. 25.11.06, 20:12
                      rozumiem, ze musisz uciekac sie do obrazy oponenta z powodu braku logicznych
                      argumentow.. smutne..
                      • pyorunochron Re: no to pojechales.. 26.11.06, 17:41
                        tomas_torquemada napisał:

                        > rozumiem, ze musisz uciekac sie do obrazy oponenta z powodu braku logicznych
                        > argumentow.. smutne..

                        A tak wlasciwie to o co ci chodzi?
                        • tomas_torquemada Re: no to pojechales.. 27.11.06, 10:05
                          O to mi chodzi, ze za bardzo skupiacie sie na pie..ch.. kto z kim, gdzie i
                          dlaczego.. a to jest malo istotne..
                          • pyorunochron Re: no to pojechales.. 27.11.06, 22:57
                            tomas_torquemada napisał:

                            > O to mi chodzi, ze za bardzo skupiacie sie na pie..ch.. kto z kim, gdzie i
                            > dlaczego.. a to jest malo istotne..

                            Chyba cos ci sie pomylilo, moze nie ten watek. Kto z kim jest ciekawe owszem,
                            ale gdzie i dlaczego juz nie za bardzo.
      • Gość: ant a, z którego zakonu, jeśli wolno spytać ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 12:49
    • snajper55 Hetero. ___nt 21.11.06, 19:23

      • pyorunochron Re: Hetero. ___nt 21.11.06, 20:55
        snajper55 napisał:

        I naprawde nigdy nie przychodzila ci do glowy chec sprobowania z wlasna plcia?
        • snajper55 Re: Hetero. ___nt 22.11.06, 09:57
          pyorunochron napisał:

          > I naprawde nigdy nie przychodzila ci do glowy chec sprobowania z wlasna plcia?

          Nie. Taki pomysł budzi we mnie odrazę. Tak jak pomysł, że mógłbym jeść lane
          kluski. ;)

          S.
          • pyorunochron Re: Hetero. ___nt 22.11.06, 22:40
            snajper55 napisał:

            > pyorunochron napisał:
            >
            > > I naprawde nigdy nie przychodzila ci do glowy chec sprobowania z wlasna p
            > lcia?
            >
            > Nie. Taki pomysł budzi we mnie odrazę. Tak jak pomysł, że mógłbym jeść lane
            > kluski. ;)
            >
            > S.

            Dziwne... Ale przyjmuje to do wiadomosci. :-)
            Faceci sa jednak bardzo rozni. Wiekszosc we mnie tez budzi odraze. Ale sa tacy,
            ktorzy mnie kreca. Tak samo z kobietami. Z wiekszoscia nie poszedlbym do lozka,
            ale niektore bardzo mi sie podobaja. Tobie podobaja sie wszystkie kobiety bez
            wyjatku i zadne nie budza w tobie niecheci? A faceci - wszyscy budza w tobie
            niechec, czy moze sa jednak tacy, ktorzy sa ci przynajmniej neutralni?
            • snajper55 Re: Hetero. ___nt 23.11.06, 01:04
              pyorunochron napisał:

              > Faceci sa jednak bardzo rozni. Wiekszosc we mnie tez budzi odraze. Ale sa
              > tacy, ktorzy mnie kreca. Tak samo z kobietami. Z wiekszoscia nie poszedlbym do
              > lozka, ale niektore bardzo mi sie podobaja. Tobie podobaja sie wszystkie ko
              > biety bez wyjatku i zadne nie budza w tobie niecheci? A faceci - wszyscy budza
              > w tobie niechec, czy moze sa jednak tacy, ktorzy sa ci przynajmniej neutralni?

              Ktoś mógłby powiedzieć, że nie spotkałem odpowiedniego mężczyzny ;), ale to nie
              o to chodzi. Potrafię bez trudu wyobrazić sobie kobietę, z którą z chęcią
              poszedłbym do łóżka. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiego mężczyzny.

              Według mnie nie ma podziału na hetero, bi i homo. Pomiędzy nimi jest cała gama
              możliwości. Ja jestem zdecydowanie hetero, ktoś inny - hetero z odrobiną homo.

              S.
              • pyorunochron Re: Hetero. ___nt 23.11.06, 18:00
                snajper55 napisał:
                > Ktoś mógłby powiedzieć, że nie spotkałem odpowiedniego mężczyzny ;), ale to nie
                > o to chodzi. Potrafię bez trudu wyobrazić sobie kobietę, z którą z chęcią
                > poszedłbym do łóżka. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiego mężczyzny.

                W porzadku, rozumiem. I przypuszczam, ze nigdy nie miales snu erotyczego z
                facetem, ale za to miales z kobietami? Mi sie snilo i tak i tak.

                > Według mnie nie ma podziału na hetero, bi i homo. Pomiędzy nimi jest cała gama
                > możliwości. Ja jestem zdecydowanie hetero, ktoś inny - hetero z odrobiną homo.

                Wg mnie jest taki podzial, ta cala gama mozliwosci to wlasnie bi, ktore moze byc
                z przewaga homo lub hetero.

                • snajper55 Re: Hetero. ___nt 24.11.06, 18:04
                  pyorunochron napisał:

                  > W porzadku, rozumiem. I przypuszczam, ze nigdy nie miales snu erotyczego z
                  > facetem, ale za to miales z kobietami? Mi sie snilo i tak i tak.

                  Ja jestem jednostronny. ;)

                  > Wg mnie jest taki podzial, ta cala gama mozliwosci to wlasnie bi, ktore moze
                  > byc z przewaga homo lub hetero.

                  Nie będziemy się kłócić o nazwy. Faktem jest, że nie ma trzech ściśle odrębnych
                  orientacji. Przyjmując Twoją terminologię najwięcej będzie biseksualistów,
                  przyjmując moją - heteroseksualistów.

                  S.
                  • pyorunochron Re: Hetero. ___nt 24.11.06, 18:40
                    snajper55 napisał:

                    > Ja jestem jednostronny. ;)

                    Ok, rozumiem, tzn. przyjmuje do wiadomosci. Zrozumiec to troche trudno komus
                    takiemu jak mi, kogo zawsze pociagali niektorzy przedstawiciele/ niektore
                    przedstawicielki obu plci. Ma sie sklonnosc, zeby uwazac, ze wszyscy musza czuc
                    to samo co samemu sie czuje. A przeciez nie musi tak byc.

                    > Nie będziemy się kłócić o nazwy. Faktem jest, że nie ma trzech ściśle odrębnych
                    > orientacji. Przyjmując Twoją terminologię najwięcej będzie biseksualistów,
                    > przyjmując moją - heteroseksualistów.
                    > S.

                    Jest cala gama mozliwosci miedzy byciem tylko homo i tylko hetero. Zawsze
                    myslalem, ze to sie nazywa wlasnie bi.
      • Gość: Frutelka Bi :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 16:58
    • heretic_969 Hetero, ale na czym ta analogia polega? n/t 21.11.06, 19:55

      • pyorunochron Re: Hetero, ale na czym ta analogia polega? n/t 21.11.06, 20:56
        heretic_969 napisał:

        Nie widzisz naprawde analogii?
        • heretic_969 Re: Hetero, ale na czym ta analogia polega? n/t 22.11.06, 00:12
          > Nie widzisz naprawde analogii?

          Nie.
          • pyorunochron Re: Hetero, ale na czym ta analogia polega? n/t 22.11.06, 22:41
            heretic_969 napisał:

            > > Nie widzisz naprawde analogii?
            >
            > Nie.

            Trudno.
    • nancyboy Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 21.11.06, 19:59
      > moga miec przyjemnosc seksualna z obiema plciami
      Żeby określić orientację należałoby odpowiedzieć sobie na pytanie "w osobniku
      jakiej płci mógłbym się zakochać?"
      • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 21.11.06, 20:58
        nancyboy napisał:

        > > moga miec przyjemnosc seksualna z obiema plciami
        > Żeby określić orientację należałoby odpowiedzieć sobie na pytanie "w osobniku
        > jakiej płci mógłbym się zakochać?"

        A bo to wiadomo?
        • snajper55 Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 22.11.06, 09:59
          pyorunochron napisał:

          > nancyboy napisał:
          >
          > > Żeby określić orientację należałoby odpowiedzieć sobie na pytanie "w osob
          > > niku jakiej płci mógłbym się zakochać?"
          >
          > A bo to wiadomo?

          :)))) No fakt. Trudno z góry to wiedzieć.

          S.
    • autenty Zdecydowanie homo 21.11.06, 20:11
      • smalltownboy Re: Zdecydowanie homo 21.11.06, 20:37
        A czy p?
      • pyorunochron Re: Zdecydowanie homo 21.11.06, 20:58
        Zloty medal dla pierwszego, ktory sie otwarcie (aczkolwiek anonimowo) przyznal!
        Dla mnie jestes bohaterem! :-)
    • mandaryna65 wkurza mnie słowo "heteroseks."... dlaczego? 21.11.06, 20:43

      określenia "heteroseksualny" nie należy nadużywać.

      W przeciwnym razie można odnieść wrażenie , że "heteroseksualność" (tfu... nie
      lubię tego słowa!) jest taką samą odmianą jakiejś tam pierwotnej, "czystej"
      seksualnośći jak np. homoseksualnośc.

      Dlaczego słowo "pedofil" nie ma antonimu? Bo nikt, kto uprawia seks jedynie z
      dojrzalymi ludźmi, nie odczuwa potrzeby określania siebie w opozycji do
      pedofilów. To, żę nie powinno uprawiac się seksu z dziećmi, jest tak oczywiste
      dla ogółu, że nie ma absolutnie żadnej potrzeby podkreślania tego faktu.

      Podobnie nie ma antonimu np. dla słowa "karzeł". Jeśli np. myślimy o jakiejś
      osobie , która nie jest karłem, to nie myślimy o niej jako o "nie-karle"

      Jest wprawdzie słowo "pełnosprawny", ale ono też ma sens jedynie w opozycji do
      słowa "niepełnosprawny". Np. nikt nie pisze w tzw. CV , że jest pełnosprawny.
      Dopóki ktoś nie wspomni ,że jest niepełnosprawny, nie ma w ogóle potrzeby
      nazywania tego stanu rzeczy (tzn. pełnosprawności).

      Tymczasem słowo "heteroseksualny" tak się upowszechniło, że mozna odnieść
      wrażenie, że jest to właśnie jakaś dziwna skłonność, nie wiadomo czy normalna,
      czy nie, w każdym bądź razie coś tak wyjątkowego, że wymaga podkreślenia osobnym
      terminem. Tymczasem tzw. "heteroseksualność" jest własnie PIERWOTNĄ
      seksualnością KAŻDEGO człowieka , która w niektórych przypadkach zostaje zaburzona.
      • pyorunochron Re: wkurza mnie słowo "heteroseks."... dlaczego? 21.11.06, 20:54
        mandaryna65 napisała:

        >
        > określenia "heteroseksualny" nie należy nadużywać.
        >
        > W przeciwnym razie można odnieść wrażenie , że "heteroseksualność" (tfu... nie
        > lubię tego słowa!) jest taką samą odmianą jakiejś tam pierwotnej, "czystej"
        > seksualnośći jak np. homoseksualnośc.

        Bo tak wlasnie jest!!! Heteroseksualnosc i homoseksualnosc to przejaw tego
        samego - seksualnosci!

        > Dlaczego słowo "pedofil" nie ma antonimu? Bo nikt, kto uprawia seks jedynie z
        > dojrzalymi ludźmi, nie odczuwa potrzeby określania siebie w opozycji do
        > pedofilów. To, żę nie powinno uprawiac się seksu z dziećmi, jest tak oczywiste
        > dla ogółu, że nie ma absolutnie żadnej potrzeby podkreślania tego faktu.

        Za norme jest uznany seks miedzy doroslymi ludzmi.

        > Podobnie nie ma antonimu np. dla słowa "karzeł". Jeśli np. myślimy o jakiejś
        > osobie , która nie jest karłem, to nie myślimy o niej jako o "nie-karle"

        Jest antonim - gigant. Istnieje i karlactwo i gigantyzm.

        > Jest wprawdzie słowo "pełnosprawny", ale ono też ma sens jedynie w opozycji d
        > o
        > słowa "niepełnosprawny". Np. nikt nie pisze w tzw. CV , że jest pełnosprawny.
        > Dopóki ktoś nie wspomni ,że jest niepełnosprawny, nie ma w ogóle potrzeby
        > nazywania tego stanu rzeczy (tzn. pełnosprawności).

        Oczywiscie, jak z kazda wiekszoscia.

        > Tymczasem słowo "heteroseksualny" tak się upowszechniło, że mozna odnieść
        > wrażenie, że jest to właśnie jakaś dziwna skłonność, nie wiadomo czy normalna,
        > czy nie, w każdym bądź razie coś tak wyjątkowego, że wymaga podkreślenia osobny
        > m
        > terminem.

        Jest to normalna sklonnosc, uwierz.

        > Tymczasem tzw. "heteroseksualność" jest własnie PIERWOTNĄ
        > seksualnością KAŻDEGO człowieka , która w niektórych przypadkach zostaje zaburz
        > ona.

        Tak ci sie moze wydawac, ale to nie jest zgodne ze wspolczesna nauka. Pierwotna
        seksualnosc czlowieka moze byc rozna, tzn. hetero-, homo- i biseksualna.


      • xtrin Re: wkurza mnie słowo "heteroseks."... dlaczego? 21.11.06, 21:21
        > W przeciwnym razie można odnieść wrażenie , że "heteroseksualność" (tfu... nie
        > lubię tego słowa!) jest taką samą odmianą jakiejś tam pierwotnej, "czystej"
        > seksualnośći jak np. homoseksualnośc.

        Bo tak właśnie jest :).

        > Tymczasem tzw. "heteroseksualność" jest własnie PIERWOTNĄ seksualnością
        > KAŻDEGO człowieka , która w niektórych przypadkach zostaje zaburzona.

        A tak właśnie nie jest.
        Homo- i heteroseksualność są równoważne. Pierwsza jest o wiele rzadsza, ale
        żadna z nich nei jest "zaburzonym" przypadkiem drugiej.
        • mandaryna65 to stwórzcie kategorię "autoseks." dla onanistów.. 21.11.06, 21:31

          zapomnieliście o tej jakże ważnej kategorii!!!
          • xtrin Re: to stwórzcie kategorię "autoseks." dla onanis 21.11.06, 21:34
            Zaspokajanie się wyłącznie poprzez masturbację jest pewnym zaburzeniem, nie
            pozwala na spełnienie emocjonalne.
    • mrozik1990 Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 21.11.06, 20:57
      Hetero
      • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 21.11.06, 21:00
        mrozik1990 napisał:

        > Hetero

        Nigdy nie przychodzilo ci do glowy, zeby sprobowac z wlasna plcia?
    • pyorunochron A mandaryna i smalltownboy? Wy to co? 21.11.06, 21:04
      A mandaryna i smalltownboy? Wy to co? Dlaczego nie podajecie swojej orientacji?
      Macie cos do ukrycia? Czegos sie boicie? Tutaj jestescie anonimowi, nikt wam nic
      nie zrobi nawet jak okaze sie, ze jestescie nie calkiem 'prawomyslni'.

      No juz szybko, prosze podac swoja orientacje seksualna, zebysmy wiedzieli z kim
      mamy do czynienia na forum!
      • mrozik1990 Re: A mandaryna i smalltownboy? Wy to co? 21.11.06, 21:46
        Mnie brzydzi to z innym kolesiem ://
        • pyorunochron Re: A mandaryna i smalltownboy? Wy to co? 22.11.06, 22:44
          mrozik1990 napisał:

          > Mnie brzydzi to z innym kolesiem ://

          To chyba zalezy z jakim, nie? A z kobietami, nie ma takich, z ktorymi cie to nie
          brzydzi? Nie wierze.
    • homo-seksualista Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 21.11.06, 21:57
      Ja jestem homo i próbowałem seksu z kobietą z ciekawości, nie bardzo to mi się
      podobało więc bi nie jestem zdecydowanie.
      • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 22.11.06, 22:46
        homo-seksualista napisał:

        > Ja jestem homo i próbowałem seksu z kobietą z ciekawości, nie bardzo to mi się
        > podobało więc bi nie jestem zdecydowanie.

        Brawo, znowu ktos sie szczerze przyznal do orientacji homoseksualnej! :-)
    • alexanderson Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 22.11.06, 00:38
      Jestem biseksualnym aseksualistą lub aseksualnym biseksualistą. Trudna sprawa z
      tymi definicjami. Moim zdaniem jest seksualność i tyle...
      • Gość: Monika Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.spray.net.pl 22.11.06, 02:35
        Niestety jestem tylko hetero i to na 100%, ale nienawidzę oceniania, co jest
        normlane, a co nie, no bo jak to ma wyglądać - że większość heteryków krzyczy -
        tylko heterycy są normalni, a większość homo, że heterycy to kołtuny (czyli
        nienormlni), a bi, no właśnie ostatnio koleżanka bi stwierdziła, ze lesbijki są
        nienormalne i ona może być tylko z normalną dziewczyną czyli bi. No po prostu
        koniec świata, a nie lepiej dzielić ludzi na dobrych i złych
        • raveness1 Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 22.11.06, 10:19
          A jeszcze lepiej w ogole nie dzielic nikogo na nic.
          • Gość: Monika Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.spray.net.pl 22.11.06, 13:50
            Zgadzam się! Nie obchodzi mnie, co ktoś robi we własnym łóżku, bo materacem nie
            byłam i nie będę
      • pyorunochron Co znaczy 'aseksualnym'? 22.11.06, 22:47
        alexanderson napisał:

        > Jestem biseksualnym aseksualistą lub aseksualnym biseksualistą. Trudna sprawa z
        >
        > tymi definicjami. Moim zdaniem jest seksualność i tyle...

        Co znaczy 'aseksualnym'? Nie tego nie rozumiem...
        • alexanderson Re: Co znaczy 'aseksualnym'? 23.11.06, 11:44
          Podobają mi się niektóre kobiety i niektórzy mężczyźni, odczuwam do nich
          szczególny pociąg, wyobrażam sobie przytulanie, pocałunki, ale nie mam ochoty
          iść z nimi do łóżka, oglądać tego, co mają między nogami i w ogóle nie uprawiam
          seksu mimo 26 lat na karku.
          • pyorunochron Re: Co znaczy 'aseksualnym'? 23.11.06, 18:18
            alexanderson napisał:

            > Podobają mi się niektóre kobiety i niektórzy mężczyźni, odczuwam do nich
            > szczególny pociąg, wyobrażam sobie przytulanie, pocałunki, ale nie mam ochoty
            > iść z nimi do łóżka, oglądać tego, co mają między nogami i w ogóle nie uprawiam
            >
            > seksu mimo 26 lat na karku.

            A, to taki calkiem aseksualny to nie jestes. Pewnie sie w dodatku onanizujesz...
    • hymen Nie lubię ludzi, którzy grzebią w gó..e. / NT 22.11.06, 14:29
      • snajper55 Orientacja seksualna to goowno ????? ___nt 22.11.06, 15:27

        • hymen Wydajesz z siebie niewyartykułowane posty, Snajper 23.11.06, 09:40
          Orientacja seksualna jest wymysłem politpoprawnych. Chodzi o pederastów i
          lesbijki zapewne. Myślenie Twoje na poziomie niemowlęcym, ale w dobrym
          kierunku. Będzie z Ciebie człowiek.
      • vivablue A ja bardzo lubie. Seks analny jest super! 22.11.06, 22:03
      • pyorunochron Przesadzasz. Seks analny jest ok niezaleznie od pl 22.11.06, 22:49
        Seks analny jest ok niezaleznie od plci osob, ktore go uprawiaja. Jestes
        stereotypowy.
        • hymen Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 23.11.06, 09:36
          pyorunochron napisał:

          > Seks analny jest ok niezaleznie od plci osob, ktore go uprawiaja. Jestes
          > stereotypowy.

          Stereotyp, co nie jest stereotypem, seks analny jest ok, dla tych, którzy to
          lubią, tak jak żądanie zniesienie dyskryminacji jest żądaniem przywilejów. Poza
          tym, podejrzewam, że pomyliłeś seks z załatwianiem potrzeb fizjologicznych.
          • pyorunochron Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 23.11.06, 18:22
            hymen napisał:
            > Stereotyp, co nie jest stereotypem, seks analny jest ok, dla tych, którzy to
            > lubią, tak jak żądanie zniesienie dyskryminacji jest żądaniem przywilejów. Poza
            >
            > tym, podejrzewam, że pomyliłeś seks z załatwianiem potrzeb fizjologicznych.

            Seks JEST potrzeba fizjologiczna.
            Oczywiscie, ze seks analny jest ok dla tych co go lubia. Ci co go nie lubia nie
            musza go uprawiac. Nie uprawiaj go wiec (choc uwazam, ze duzo tracisz), ale
            odczep sie od innych, ktorzy chca go uprawiac. Ja uwazam, ze seks analny od
            czasu do czasu jest super.
            • hymen Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 24.11.06, 08:33
              pyorunochron napisał:

              > hymen napisał:
              > > Stereotyp, co nie jest stereotypem, seks analny jest ok, dla tych, którzy
              > to
              > > lubią, tak jak żądanie zniesienie dyskryminacji jest żądaniem przywilejów
              > . Poza
              > >
              > > tym, podejrzewam, że pomyliłeś seks z załatwianiem potrzeb fizjologicznyc
              > h.
              >
              > Seks JEST potrzeba fizjologiczna.

              Ciekawe. Czym zatem różni się on chociażby od wydalania kału?

              > Oczywiscie, ze seks analny jest ok dla tych co go lubia. Ci co go nie lubia
              nie
              > musza go uprawiac. Nie uprawiaj go wiec (choc uwazam, ze duzo tracisz), ale
              > odczep sie od innych, ktorzy chca go uprawiac. Ja uwazam, ze seks analny od
              > czasu do czasu jest super.

              Nie czepiałbym się, gdybyś tak od samego początku twierdził. Chcesz grzebać w
              tyłku partnera, twoja sprawa. Nie twierdź jednak, że jest to ok.
              • pyorunochron Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 24.11.06, 18:46
                hymen napisał:
                > Ciekawe. Czym zatem różni się on chociażby od wydalania kału?

                Potrzeb fizjologicznych jest sporo. Jedna z nich jest potrzeba jedzenia, inna
                potrzeba seksualna, inna potrzeba wydalania. Czym sie roznia jedzenie, seks i
                wydalanie pozostawiam ci jako zadanie domowe. Zapytaj moze
                mame/partnerke/partnera/swoje dziecko czy kogo tam masz pod reka. Albo poszperaj
                w internecie.

                > Nie czepiałbym się, gdybyś tak od samego początku twierdził. Chcesz grzebać w
                > tyłku partnera, twoja sprawa. Nie twierdź jednak, że jest to ok.

                Dlaczego od razu 'grzebac'? I dlaczego w tylku partnera, a nie np. partnerki? A
                czy ty swoje stosunki seksualne (domyslam sie, ze uprawiane standardowo)
                nazywasz 'grzebaniem w pochwie'? Jestes wulgarny.
                • hymen Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 25.11.06, 12:36
                  pyorunochron napisał:

                  > hymen napisał:
                  > > Ciekawe. Czym zatem różni się on chociażby od wydalania kału?
                  >
                  > Potrzeb fizjologicznych jest sporo. Jedna z nich jest potrzeba jedzenia, inna
                  > potrzeba seksualna, inna potrzeba wydalania. Czym sie roznia jedzenie, seks i
                  > wydalanie pozostawiam ci jako zadanie domowe. Zapytaj moze
                  > mame/partnerke/partnera/swoje dziecko czy kogo tam masz pod reka. Albo
                  poszpera
                  > j
                  > w internecie.

                  Po co mam szukać w internecie, skoro w swoim poście zrównałeś te wszystkie
                  rzeczy do załatwiania potrzeb fizjologicznych. Jeśli dla homoseksualisty seks
                  jest zwykłą potrzebą, to nie widzę sensu dalszej dyskusji z Tobą.

                  >
                  > > Nie czepiałbym się, gdybyś tak od samego początku twierdził. Chcesz grzeb
                  > ać w
                  > > tyłku partnera, twoja sprawa. Nie twierdź jednak, że jest to ok.
                  >
                  > Dlaczego od razu 'grzebac'? I dlaczego w tylku partnera, a nie np. partnerki?
                  A
                  > czy ty swoje stosunki seksualne (domyslam sie, ze uprawiane standardowo)
                  > nazywasz 'grzebaniem w pochwie'? Jestes wulgarny.

                  Jak mam określać czynności, które uważam za wulgarne. Czego Ty wymagasz ode
                  mnie???
                  • pyorunochron Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 25.11.06, 23:06
                    hymen napisał:
                    > Po co mam szukać w internecie, skoro w swoim poście zrównałeś te wszystkie
                    > rzeczy do załatwiania potrzeb fizjologicznych. Jeśli dla homoseksualisty seks
                    > jest zwykłą potrzebą, to nie widzę sensu dalszej dyskusji z Tobą.

                    No przeciez to ty pytales. Po pierwsze nie jestem homoseksualista. Po drugie to
                    nie ja wymyslilem tak, miej ew. pretensje do Natury albo Pana Boga, ze
                    potrzebami fizjologicznymi sa zarowno potrzeba jedzenia jak i potrzeba
                    seksualna. To naprawde nie moja wina...

                    > Jak mam określać czynności, które uważam za wulgarne. Czego Ty wymagasz ode
                    > mnie???

                    Swoje stosunki seksualne uwazasz za wulgarne i okreslasz je 'grzebaniem w pochwie?'
                    • hymen Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 26.11.06, 14:03
                      pyorunochron napisał:

                      > No przeciez to ty pytales. Po pierwsze nie jestem homoseksualista. Po drugie
                      to
                      > nie ja wymyslilem tak, miej ew. pretensje do Natury albo Pana Boga, ze
                      > potrzebami fizjologicznymi sa zarowno potrzeba jedzenia jak i potrzeba
                      > seksualna. To naprawde nie moja wina...

                      Pytałem,żeby upewnić się co do tego co napisałeś w tym poście:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=52607552&a=52746255
                      Jeśli chodzi o pretensje do Boga czy natury, to jedynie o tomogę je mieć, że
                      tak wielu idiotów chodzi po świecie. Z homoseksualizmem to niewiele ma
                      wspólnego, dlatego Twoje oświadczenie nie robi na mnie wrażenia. Sprowadzenie
                      seksualizmu to potrzeby fizjologicznej mówi samo za siebie. Proponuję jedynie
                      bardziej odważnie propagować tę prawdę o homoseksualiźmie.


                      >
                      > > Jak mam określać czynności, które uważam za wulgarne. Czego Ty wymagasz o
                      > de
                      > > mnie???
                      >
                      > Swoje stosunki seksualne uwazasz za wulgarne i okreslasz je 'grzebaniem w
                      pochw
                      > ie?'

                      Nie, gdyż ja seksu nie sprowadzam do grzebania w pochwie, to po pierwsze. Po
                      drugie to nie dziura powoduje wulgaryzm a jej zawartość.
                      • pyorunochron Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 26.11.06, 17:51
                        hymen napisał:
                        > Pytałem,żeby upewnić się co do tego co napisałeś w tym poście:
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=52607552&a=52746255

                        O co ci wlasciwie chodzi? Potrzeby fizjologiczne sa bardzo rozne, tobie termin
                        'potrzeba fizjologiczna' kojarzy sie moze tylko z wydalaniem? To niepowazne.

                        > Proponuję jedynie
                        > bardziej odważnie propagować tę prawdę o homoseksualiźmie.

                        Jaka prawde?

                        > Nie, gdyż ja seksu nie sprowadzam do grzebania w pochwie, to po pierwsze.

                        Ale juz seks miedzy mezczyznami sprowadzasz do grzebania w odbytnicy? To rownie
                        prymitywne (i glupie) jak sprowadzanie twojego seksu do grzebania w pochwie.

                        > Po
                        > drugie to nie dziura powoduje wulgaryzm a jej zawartość.

                        Koncowa czesc odbytnicy jest prawie zawsze pusta. A pochwa jest co miesiac
                        wypelniona krwia miesiaczkowa. To nie kojarzy ci sie jakos z wulgarnoscia?
                        • hymen Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 26.11.06, 19:46
                          pyorunochron napisał:

                          > O co ci wlasciwie chodzi? Potrzeby fizjologiczne sa bardzo rozne, tobie termin
                          > 'potrzeba fizjologiczna' kojarzy sie moze tylko z wydalaniem? To niepowazne.

                          Nie podejmuję się wyjasnienia Ci na czym polega różnica między załatwianiem
                          potrzeby fizjologicznej a przyczynami i sposobem zaspakajania popędu płciowego.

                          >
                          > > Proponuję jedynie
                          > > bardziej odważnie propagować tę prawdę o homoseksualiźmie.
                          >
                          > Jaka prawde?

                          Załóż wątek "homseksualiści traktują uprawianie seksu jako zaspakajanie
                          potrzeby fizjologicznej" lub coś w tym stylu i wyjaśnij swoje stanowisko.

                          >
                          > > Nie, gdyż ja seksu nie sprowadzam do grzebania w pochwie, to po pierwsze.
                          >
                          > Ale juz seks miedzy mezczyznami sprowadzasz do grzebania w odbytnicy? To
                          rownie
                          > prymitywne (i glupie) jak sprowadzanie twojego seksu do grzebania w pochwie.
                          >
                          > > Po
                          > > drugie to nie dziura powoduje wulgaryzm a jej zawartość.
                          >
                          > Koncowa czesc odbytnicy jest prawie zawsze pusta. A pochwa jest co miesiac
                          > wypelniona krwia miesiaczkowa. To nie kojarzy ci sie jakos z wulgarnoscia?

                          Nie. Dlaczego miesiączkownie miało by mi się kojarzyć z wulgarnością? Dodam, że
                          również wydalanie kału nie kojarzy mi się z wulgarnością.
                          • pyorunochron Re: Kompletnie pomieszałeś pojęcia. 26.11.06, 22:02
                            hymen napisał:
                            > Nie podejmuję się wyjasnienia Ci na czym polega różnica między załatwianiem
                            > potrzeby fizjologicznej a przyczynami i sposobem zaspakajania popędu płciowego.

                            Ty masz jakies bledne odczucia jezykowe. Przeciez tak samo zalatwianiem potrzeby
                            fizjologicznej jest jedzenie jak sikanie. To sa wszystko potrzeby fizjologiczne.
                            Po co ty o tym w ogole piszesz?

                            > Załóż wątek "homseksualiści traktują uprawianie seksu jako zaspakajanie
                            > potrzeby fizjologicznej" lub coś w tym stylu i wyjaśnij swoje stanowisko.

                            To nie tylko homoseksualisci! Wszyscy uprawiaja seks jako zaspokajanie swojej
                            potrzeby fizjologicznej. Poped seksualny jest potrzeba fizjologiczna. Twoj tez.
                            Nie wzial ci sie stad, ze sie go nauczyles. Ani stad, ze ktos cie do niego
                            zmusza. Po prostu samo z siebie ci sie chce uprawiac seks, tak jak i jesc jak
                            jestes glodny. Przestaje rozumiec o co ci chodzi. I co to ma wspolnego z
                            orientacja seksualna?

                            > Nie. Dlaczego miesiączkownie miało by mi się kojarzyć z wulgarnością? Dodam, że
                            >
                            > również wydalanie kału nie kojarzy mi się z wulgarnością.

                            Dziwne wiec, ze seks kojarzy ci sie z wulgarnoscia. A calowanie jest moze tez
                            wulgarne? A seks oralny?
                            • hymen Rozmowa z Tobą jest jak rozmowa głuchego i ślepego 27.11.06, 11:55
                              z niemową.
                              Powtórzę załóż wątek, seks jest zaspokojaniem potrzeby fizjologicznej. Poza tym
                              nie seks kojarzy mi się z wulgarnością, więc kolejne przykłady mijają się z
                              celem.
                              • pyorunochron Bo jestes głuchy i ślepy 27.11.06, 17:36
                                I dlatego rozmowa ta tak wyglada...
    • clockwork.orange Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 22.11.06, 15:50
      jestem hetero w ok. 99% (wiem bo sprawdzałam inne mozliwości), ale 1% musze
      zostawić dla moniki bellucci.

      i tez nie uważam heteroseksualnosci za norme-podobnie zreszta jak u zwierzat.
      • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 22.11.06, 22:51
        clockwork.orange napisała:

        > jestem hetero w ok. 99% (wiem bo sprawdzałam inne mozliwości), ale 1% musze
        > zostawić dla moniki bellucci.
        >
        > i tez nie uważam heteroseksualnosci za norme-podobnie zreszta jak u zwierzat.

        OK. Fajna odpowiedz :-)
    • fan.giertycha czemu tak mało orientacji a co z pedo i zoofilią? 22.11.06, 16:34
      jak wymieniasz dewiacje to wszystkie proszę! ja jestem normalny ale znam jednego
      leśliczego, który jest dendrofilem
      • karbat Re: hymen ,nie lubie sie grzebac w gownie 22.11.06, 17:06
        hymen powiedzial co wiedzail :o

        nawet jak jestes kastratem ,nikomu to nie przeszkadza
        katracja umyslowa to problem ,wierz mi
        • hymen Karbat pisze o rzeczach, o których nic nie wie 23.11.06, 12:08
          karbat napisał:

          > hymen powiedzial co wiedzail :o
          >
          > nawet jak jestes kastratem ,nikomu to nie przeszkadza
          > katracja umyslowa to problem ,wierz mi

          Zgadza się, zwykle nie przeszkadza. Chyba, że ktoś wierzy, jak autor tego
          przeuroczego wątku, że każdemu to sprawia przyjemność.
      • vivablue Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksualisc 22.11.06, 22:06
        fan.giertycha napisał:

        > jak wymieniasz dewiacje to wszystkie proszę! ja jestem normalny ale znam jedneg
        > o
        > leśliczego, który jest dendrofilem

        Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksualisci! Dlatego moze o tym tak malo
        - nieciekawe.
        • Gość: grzehuu Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 22:08
          BI :] ale preferuje dziewczyny :)
          • pyorunochron Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu 22.11.06, 22:56
            Gość portalu: grzehuu napisał(a):

            > BI :] ale preferuje dziewczyny :)

            I nigdy nie probowales z chlopakiem?
            • Gość: grzehuu Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 23:08
              > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
              >
              > > BI :] ale preferuje dziewczyny :)
              >
              > I nigdy nie probowales z chlopakiem?

              Probowałem... :)
              • pyorunochron Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu 23.11.06, 18:23
                Gość portalu: grzehuu napisał(a):

                > > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                > >
                > > > BI :] ale preferuje dziewczyny :)
                > >
                > > I nigdy nie probowales z chlopakiem?
                >
                > Probowałem... :)

                W porzadku. I co? Rozumiem, ze nie za bardzo ci sie podobalo?
                • Gość: grzehuu Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu IP: *.gdynia.mm.pl 24.11.06, 17:27
                  > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                  >
                  > > > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                  > > >
                  > > > > BI :] ale preferuje dziewczyny :)
                  > > >
                  > > > I nigdy nie probowales z chlopakiem?
                  > >
                  > > Probowałem... :)
                  >
                  > W porzadku. I co? Rozumiem, ze nie za bardzo ci sie podobalo?

                  a czy wszystsko musi kończyć się na sexie , jezeli o to tobie chodzi? :)
                  • pyorunochron Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu 24.11.06, 18:47
                    Gość portalu: grzehuu napisał(a):

                    > > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                    > >
                    > > > > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > BI :] ale preferuje dziewczyny :)
                    > > > >
                    > > > > I nigdy nie probowales z chlopakiem?
                    > > >
                    > > > Probowałem... :)
                    > >
                    > > W porzadku. I co? Rozumiem, ze nie za bardzo ci sie podobalo?
                    >
                    > a czy wszystsko musi kończyć się na sexie , jezeli o to tobie chodzi? :)
                  • pyorunochron Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu 24.11.06, 18:48
                    Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                    > a czy wszystsko musi kończyć się na sexie , jezeli o to tobie chodzi? :)

                    Nie musi! Ale ten watek jest wlasnie o seksie. Orientacja seksualna dotyczy
                    seksu, a nie np. picia piwa.
                    • Gość: grzehuu Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu IP: *.gdynia.mm.pl 25.11.06, 23:43
                      > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                      > > a czy wszystsko musi kończyć się na sexie , jezeli o to tobie chodzi? :)
                      >
                      > Nie musi! Ale ten watek jest wlasnie o seksie. Orientacja seksualna dotyczy
                      > seksu, a nie np. picia piwa.

                      no to moge powiedzieć że jesteb Bi bo tego doswiadczylem tu i tu , i nie żałuje
                      bo życie jest zbyt krotkie i trzeba sprobowac wszystkiego :))) pozdro
                      • pyorunochron No i wszystko w porzadku! 26.11.06, 17:53
                        Gość portalu: grzehuu napisał(a):

                        > no to moge powiedzieć że jesteb Bi bo tego doswiadczylem tu i tu , i nie żałuje
                        > bo życie jest zbyt krotkie i trzeba sprobowac wszystkiego :))) pozdro

                        No i wszystko w porzadku! :-)
        • fan.giertycha Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu 22.11.06, 23:21
          > Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksualisci!
          gó.. prawda, zoofilie i pedofilie uprawiają między innymi pedały, pedofilia
          jest po prostu dla nich kolejnym stopniem.
          • Gość: grzehuu Re: Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksu IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 23:43
            > > Bo pedofilie i zoofilie uprawiaja heteroseksualisci!
            > gó.. prawda, zoofilie i pedofilie uprawiają między innymi pedały, pedofilia
            > jest po prostu dla nich kolejnym stopniem.

            w tym ze w zoofili zreguły to dziewczyny się z pieskami i koniami , wiec
            zachowaj te swoje chore filmy dla siebie... :| a co do facetow to nie
            wiedzialem ze tylko homo bedzie pedoofilem.

            Więc nie gadajcie że homo , czy bi ma cos wspolnego z tymi dziwnymi fetyszami
            typu zoofilia itd. bo wcale nie MA
      • pyorunochron Wymienilem wszystkie orientacje 22.11.06, 22:55
        fan.giertycha napisał:

        > jak wymieniasz dewiacje to wszystkie proszę! ja jestem normalny ale znam jedneg
        > o
        > leśliczego, który jest dendrofilem

        Wymienilem wszystkie orientacje. Wlasciwie jest tylko jedna orientacja
        seksualna, ktora polega na popedzie do doroslego czlowieka. To co ty wypisujesz,
        to nie jest orientacja.
        • heretic_969 Aseksualizm jest orientacją, pedofilia 22.11.06, 23:06
          prawdopodobnie też.
          • pyorunochron Ty nie odrozniasz orientacji od parafilii 23.11.06, 18:26
            heretic_969 napisał:

            > prawdopodobnie też.
            >

            Niestety, niektore rzeczy sa za trudne dla niektorych ludzi do pojecia. Lepiej
            wiec nie rozsiewaj swojego materialu genetycznego, bo potomstwo nie bedzie sie
            prawdopodobnie moglo poszczycic intelektem... Najlepiej bedzie, jak pozostaniesz
            aseksualny. Seks jest dla madrzejszych ;-)
            • Gość: heretic_969 Re: Ty nie odrozniasz orientacji od parafilii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 04:11
              A możesz mi logicznie i precyzyjnie wytłumaczyć, dlaczego pedofilia nie jest
              orientacją, tylko zaburzeniem? Na czym to zaburzenie polega?

              Najlepiej bedzie, jak pozostanies
              > z
              > aseksualny. Seks jest dla madrzejszych ;-)

              Spoko. Twojego tyłka nie ruszę. Twój intelekt by tego nie zniósł:)
              • pyorunochron Re: Ty nie odrozniasz orientacji od parafilii 24.11.06, 18:52
                Gość portalu: heretic_969 napisał(a):
                > Spoko. Twojego tyłka nie ruszę. Twój intelekt by tego nie zniósł:)

                Ale ja wcale tego nie chce! Nie che tez ruszac twojego tylka. Ani uprawiac z
                toba jakiegokolwiek innego seksu, nie tylko analnego.
                A co do orientacji seksualnej - parafilie moga dotyczyc kazdej orientacji
                seksualnej. Smieszy mnie jak ktos myli podstawowe pojecia.
                • heretic_969 Re: Ty nie odrozniasz orientacji od parafilii 25.11.06, 17:13
                  > A co do orientacji seksualnej - parafilie moga dotyczyc kazdej orientacji
                  > seksualnej. Smieszy mnie jak ktos myli podstawowe pojecia.

                  Nadal nie odpowiedziałeś mi na pytanie, dlaczego pedofilia jest parafilią, a nie
                  orientacją.
                  • pyorunochron Re: Ty nie odrozniasz orientacji od parafilii 26.11.06, 17:59
                    heretic_969 napisał:

                    > Nadal nie odpowiedziałeś mi na pytanie, dlaczego pedofilia jest parafilią, a ni
                    > e
                    > orientacją.

                    Jak to dlaczego? Wynika to z definicji - za prawidlowy jest uznany przez
                    medycyne poped seksualny jednego doroslego czlowieka do drugiego doroslego
                    czlowieka. Moze on sie przejawic na 3 sposoby (homo, bi, hetero), bo sa tylko 2
                    plcie i to sie nazywa wlasnie orientacja seksualna. Poped seksualny w postaci
                    zadnej z tych trzech orientacji NIE SPELNIA kryteriow choroby (nikomu nie szkodzi).
                    Pedofilia nie jest popedem seksualnym skierowanym do drugiego doroslego
                    czlowieka. Spelnia kryteria choroby (szkodzi dziecku). Dlatego nalezy do parafilii.
    • Gość: grzehuu Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 23:45
      i dlaczego wszyscy odbiegli od tematu ?:P Pytanie jest proste " Jestescie
      hetero-, homo- czy biseksualni?"
      • Gość: zuzia Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 15:16
        hetero, i to jak hetero:)
        • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 23.11.06, 18:27
          Gość portalu: zuzia napisał(a):

          > hetero, i to jak hetero:)

          Nigdy nie przychodzilo ci do glowy, zeby sprobowac z wlasna plcia?
        • Gość: Echo Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.11.06, 18:34

          > Ja jestem biseksualny i wierze, ze taka jest wiekszosc ludzi (tzn. moga miec
          > przyjemnosc seksualna z obiema plciami - co nie znaczy, ze z KAZDYM
          > przedstwicielem/przedstwicielka tej czy innej plci).

          Wiekszosc ludzi jest zdrowsza niz myslisz. Czy juz walczysz o "malzenstwa
          biseksualne". Zalecam "marsze wolnosci" trojkami. Przyjdzie czas na poligamie i
          poli-andrie. Uroczyste malzenstwa ze zwierzatkami etc. Powodzenia!

          Przy nastepnych malzenstwach rownosci polecam wlaczyc grupe mlodziezy z kozami
          i owcami. Przynajmniej narod bedzie mial ubaw.
          • Gość: Echo Mialo byc: IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.11.06, 18:36
            Przy nastepnych paradach rownosci polecam wlaczyc grupe mlodziezy z kozamii
            owcami. Przynajmniej narod bedzie mial ubaw.
            • pyorunochron A jestes homo, bi czy hetero? 24.11.06, 00:12
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Przy nastepnych paradach rownosci polecam wlaczyc grupe mlodziezy z kozamii
              > owcami. Przynajmniej narod bedzie mial ubaw.

              Bo nie odpowiedziales na pytanie.
          • pyorunochron Ty sie chcesz zenic z koza? Dla kozy to mezalians. 24.11.06, 00:11
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            > Wiekszosc ludzi jest zdrowsza niz myslisz.

            Oczywiscie! Bo biseksualizm to zadna choroba. To samo zdrowie.

            > Czy juz walczysz o "malzenstwa
            > biseksualne". Zalecam "marsze wolnosci" trojkami. Przyjdzie czas na poligamie i
            > poli-andrie. Uroczyste malzenstwa ze zwierzatkami etc. Powodzenia!

            Ale co to niby ma do rzeczy? Kto chce 'malzenstw biseksualnych'? Co to w ogole
            jest? I jakie malzenstwa ze zwierzatkami? Czy ktos mieszka ze zwierzatkami w
            zwiazku? Ty chcesz sie zenic ze zwierzeciem?

            > Przy nastepnych malzenstwach rownosci polecam wlaczyc grupe mlodziezy z kozami
            > i owcami. Przynajmniej narod bedzie mial ubaw.

            Co to ma wspolnego i z czym? Jakie kozy? Wsrod zwierzat, w tym koz, biseksualizm
            tez jest spotykany. O to ci chodzi? Piszesz nie na temat. A moze ty sie chcesz
            zenic z koza? Ale po co? Szczerze mowiac ja nie mam nic przeciwko temu, ale na
            pewno obroncy zwierzat beda protestowac, bo dla kozy to bylby mezalians... Co ty
            kozie mozesz dac? Koza jest duza, potrzebuje porzadnego fiuta, a nie jakiegos
            tam faceta.
            • Gość: jaija Re: Ty sie chcesz zenic z koza? Dla kozy to mezal IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.11.06, 02:32
              Hetero. Próbowałam sobie wyobrazić, jakby to było z własną płcią, ale nie
              mogłabym. Nie czuję odrazy, ale to byłoby tak, jakbym zrobiła coś, co
              kompletnie do mnie nie pasuje, a wręcz przeszkadza, np. chodziła w lewym bucie
              założonym na prawą nogę ;)Choć też uważam, że Monica B. jest oszałamiająco
              zmysłowa i piękna, ale żeby z nią "teges", to nie ;)Można się przecież
              przedstawicielem własnej płci zachwycać tak, jak dziełem sztuki.
              • Gość: grzehuu śmieje się z tych co porównuja Bi, homo z zoofilą IP: *.gdynia.mm.pl 24.11.06, 17:24
                buhahahaha , żęnada!
              • pyorunochron Czy to nie jest troche bi? 24.11.06, 18:58
                Gość portalu: jaija napisał(a):

                > Hetero. Próbowałam sobie wyobrazić, jakby to było z własną płcią, ale nie
                > mogłabym. Nie czuję odrazy, ale to byłoby tak, jakbym zrobiła coś, co
                > kompletnie do mnie nie pasuje, a wręcz przeszkadza, np. chodziła w lewym bucie
                > założonym na prawą nogę ;)Choć też uważam, że Monica B. jest oszałamiająco
                > zmysłowa i piękna, ale żeby z nią "teges", to nie ;)Można się przecież
                > przedstawicielem własnej płci zachwycać tak, jak dziełem sztuki.

                Rozumiem, tzn. przyjmuje do wiadomosci. Dla mnie zawsze atrakcyjne seksualnie
                byly i dziewczyny i faceci.
                Ale - czy to zachwycanie sie przedstwicielem wlasnej plci jak dzielem sztuki nie
                jest troche byciem bi? Rozumiem, ze mozna podziwiac przedstawiciela wlasnej
                plci, albo on nam moze imponowac, ale zeby sie zachwycac?
                • Gość: jaija Re: Czy to nie jest troche bi? IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.11.06, 00:20
                  > Ale - czy to zachwycanie sie przedstwicielem wlasnej plci jak dzielem sztuki
                  ni
                  > e
                  > jest troche byciem bi? Rozumiem, ze mozna podziwiac przedstawiciela wlasnej
                  > plci, albo on nam moze imponowac, ale zeby sie zachwycac?

                  Wiesz, a czemu by się nie zachwycać? Jak zachwycasz się np. kotem, to od razu
                  ma być zoofilia?
                  • pyorunochron Re: Czy to nie jest troche bi? 25.11.06, 23:13
                    Gość portalu: jaija napisał(a):
                    > Wiesz, a czemu by się nie zachwycać? Jak zachwycasz się np. kotem, to od razu
                    > ma być zoofilia?

                    :-)
                    No niby nie, bo jak sie ktos zachwyca kotem to niekoniecznie czuje do tego kota
                    poped seksualny. Ale czy ludzie moga sie soba zachwycac bez podtekstu
                    seksualnego? Nigdy bym nie okreslil tego w ten sposob, ze zachwycam sie drugim
                    facetem. Albo ze zachwycam sie kobieta. Ta kobieta albo ten facet po prostu mi
                    sie podoba, i ja nie za bardzo potrafie oddzielic to calkiem od erotyki.

                    Zachwycic moglbym sie moze np. pania profesor i jej intelektem, ale czy cos
                    takiego mialas na mysli?
                    • Gość: upierdliwa Re: Czy to nie jest troche bi? IP: *.bochnia.pl 25.11.06, 23:22
                      pyorunochron napisał:

                      > No niby nie, bo jak sie ktos zachwyca kotem to niekoniecznie czuje do tego kota
                      > poped seksualny. Ale czy ludzie moga sie soba zachwycac bez podtekstu
                      > seksualnego?

                      oczywiscie, ze mozna. choc nie jestem pewna, czy kazdy to potrafi. z pewnoscia
                      sa ludzie bardziej i mniej wyczuleni na wizualna estetyke, sa tacy, ktorzy
                      potrafia oddzielic ja od seksualnosci, a byc moze sa i tacy, ktorzy nie potrafia.
                      jednak przegladajac np. rozne fotogafie aktow, mozna zauwazyc, ze seksualnosc
                      czesto nie odgrywa w nich zadnej roli, naga modelka lub model moga byc
                      przedstawieni w sposob wrecz aseksualny.
                      • Gość: jaija Re: Czy to nie jest troche bi? IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.11.06, 23:36
                        Otóż to. Człowiek może być jak dzieło sztuki. Ba, można nawet uważać kogoś za
                        zmysłowego, ale jednocześnie nie czuć chęci pójścia z tym kimś do łóżka ;)
                        Podejrzewam, pyorunochronie, że usilnie chcesz potwierdzić swoją teorię, która
                        brzmi: wszyscy są bi (bo ja, pyorunochron nim jestem), ale to nie działa, bo
                        każdy człowiek jest inny ;)Zresztą, wszystko też zależy od sytuacji życiowej.
                        Są kobiety, które miały tabuny mężów i kochanków i nagle związują się z
                        kobietą, bo się w niej zakochują. Ja nigdy nie zakochałam się w kobiecie, nigdy
                        też nie zadurzałam się w żadnej babce, marzyłam zawsze o księciu z bajki, a nie
                        księżniczce :D
                        • pyorunochron Re: Czy to nie jest troche bi? 26.11.06, 18:04
                          Gość portalu: jaija napisał(a):
                          > Otóż to. Człowiek może być jak dzieło sztuki. Ba, można nawet uważać kogoś za
                          > zmysłowego, ale jednocześnie nie czuć chęci pójścia z tym kimś do łóżka ;)

                          Przyjmuje do wiadomosci.

                          > Podejrzewam, pyorunochronie, że usilnie chcesz potwierdzić swoją teorię, która
                          > brzmi: wszyscy są bi (bo ja, pyorunochron nim jestem), ale to nie działa, bo
                          > każdy człowiek jest inny ;)

                          Moze tak troche jest. Przyjmuje do wiadomosci, ze nie wszyscy sa bi, niektorzy
                          sa tylko hetero, a niektorzy tylko homo.

                          > Zresztą, wszystko też zależy od sytuacji życiowej.
                          > Są kobiety, które miały tabuny mężów i kochanków i nagle związują się z
                          > kobietą, bo się w niej zakochują. Ja nigdy nie zakochałam się w kobiecie, nigdy
                          > też nie zadurzałam się w żadnej babce, marzyłam zawsze o księciu z bajki, a nie
                          > księżniczce :D

                          Jestes wiec calkiem hetero. Mi od zawsze przychodzily do glowy igraszki z obiema
                          plciami ;-)
                          • Gość: jaija Re: Czy to nie jest troche bi? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.11.06, 14:24
                            A czy masz problem z wiernością? Bo istenieje mit, jakoby biseksualni byli
                            niewierni z reguły, jako że mają więcej pokus ;) Mnie się wydaje, że jeżeli
                            człowiek się zakocha, to wtedy nie jest wrażliwy na inne bodźce, więc to nie ma
                            znaczenia. Ale chciałabym poznać opinię biseksualisty.
                            • pyorunochron Re: Czy to nie jest troche bi? 27.11.06, 17:45
                              Gość portalu: jaija napisał(a):
                              > A czy masz problem z wiernością? Bo istenieje mit, jakoby biseksualni byli
                              > niewierni z reguły, jako że mają więcej pokus ;)

                              Nie, nie mam. Bylem niewierny owszem (i moze kiedys jeszcze bede), bo jak
                              pisalem w glownym watku przez dwa lata spotykalem sie z facetem na boku,
                              jednoczesnie bedac przykladnym malzonkiem i ojcem. Nie mam zadnych wyrzutow
                              sumienia z trzech powodow: po pierwsze nie zaniedbywalem domu, po drugie lepiej
                              sie wtedy czulem i lepiej funkcjonowalem, po trzecie moj kolega
                              heteroseksualista mial w tym czasie chyba 20 roznych kochanek, z ktoeymi
                              zdradzal zone, a ja tylko jednego faceta.

                              > Mnie się wydaje, że jeżeli
                              > człowiek się zakocha, to wtedy nie jest wrażliwy na inne bodźce, więc to nie ma
                              > znaczenia. Ale chciałabym poznać opinię biseksualisty.

                              Tak, ale to zakochanie mija. A potem jest zwiazek i uklad, i rozne potrzeby,
                              ktore sie ma albo ktorych sie nie ma... Jakos trzeba sie dopasowac - albo nie
                              zdradzac ale za to meczyc sie z niezaspokojonymi potrzebami, albo umiejetnie
                              zdradzac, albo sie rozwiesc i byc singlem. Wszystkie te trzy wyjscia maja plusy
                              i minusy niestety.
    • Gość: upierdliwa Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.bochnia.pl 24.11.06, 19:33
      biseksualna, z przewaga hetero. lubie patrzec na piekne kobiety, co do
      osobistych doswiadczen, to zdarzylo mi sie calowac z lesbijka, ale na tym sie
      skonczylo. seks z kobieta nie budzi we mnie obrzydzenia sam w sobie, ale ogolnie
      rzecz biorac naleze do osob uczuciowych i seks uprawiany dla samej fizycznej
      przyjemnosci z seksu, bez milosci, budzi we mnie swego rodzaju wstret. nie
      moglabym dzielic swojej intymnosci z kims, z kim nie jestem dostatecznie blisko
      zwiazana emocjonalnie. a nie wiem, czy moglabym zakochac sie w kobiecie. nie
      przytrafilo mi sie to w kazdym razie, natomiast jestem zakochana z wzajemnoscia
      w pewnym facecie, wiec moja orientacja w tym momencie obejmuje nie okreslona
      plec, ale okreslonego czlowieka :)
      • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 24.11.06, 23:28
        Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

        > biseksualna, z przewaga hetero. lubie patrzec na piekne kobiety, co do
        > osobistych doswiadczen, to zdarzylo mi sie calowac z lesbijka, ale na tym sie
        > skonczylo. seks z kobieta nie budzi we mnie obrzydzenia sam w sobie, ale ogolni
        > e
        > rzecz biorac naleze do osob uczuciowych i seks uprawiany dla samej fizycznej
        > przyjemnosci z seksu, bez milosci, budzi we mnie swego rodzaju wstret. nie
        > moglabym dzielic swojej intymnosci z kims, z kim nie jestem dostatecznie blisko
        > zwiazana emocjonalnie. a nie wiem, czy moglabym zakochac sie w kobiecie. nie
        > przytrafilo mi sie to w kazdym razie, natomiast jestem zakochana z wzajemnoscia
        > w pewnym facecie, wiec moja orientacja w tym momencie obejmuje nie okreslona
        > plec, ale okreslonego czlowieka :)

        Ciekawe jest co piszesz. Oczywiscie, seks jest o wiele lepszy z kims, z kim ma
        sie tez jakies wiezi uczuciowe. U facetow to zreszta troche inaczej wyglada,
        sama przyjemnosc fizyczna moze wystarczyc.
    • sibeliuss Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 24.11.06, 21:51
      bi
      • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 24.11.06, 23:29
        sibeliuss napisał:

        > bi

        Zrealizowany bi czy bi tylko w wyobrazni?
        • Gość: grzehuu Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.gdynia.mm.pl 25.11.06, 23:41
          pyorunochron Czy ty oby nie jesteś reporterem? :)
          • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 26.11.06, 18:04
            Gość portalu: grzehuu napisał(a):

            > pyorunochron Czy ty oby nie jesteś reporterem? :)

            To znaczy?
            • Gość: karbat Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.06, 16:35
              katoliki sa zartroskane o zycie sexualne ludzkosci .
              Niech uprawiaja sex jak im ksiadz kaze a od innych sie odwala
              albo sie zajma zyciem sexualnym ksiedza ,zakonnicy

              np zakonnicy sex ze swieca a ksiedza z wlasna reka ,
              od tych regul sa wyjatki i to liczne ,nie moj problem ;)
              • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 27.11.06, 17:39
                Gość portalu: karbat napisał(a):

                > katoliki sa zartroskane o zycie sexualne ludzkosci .
                > Niech uprawiaja sex jak im ksiadz kaze a od innych sie odwala
                > albo sie zajma zyciem sexualnym ksiedza ,zakonnicy
                >
                > np zakonnicy sex ze swieca a ksiedza z wlasna reka ,
                > od tych regul sa wyjatki i to liczne ,nie moj problem ;)

                'Troska' o zycie seksualne ludzkosci - podoba mi sie to :-)
                • karbat Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 27.11.06, 20:17
                  pyorunochron napisał:

                  > 'Troska' o zycie seksualne ludzkosci - podoba mi sie to :-)
                  ;)
                  jezdza przeciez po calym swiecie i glosza latex jest be !
                  polski ksiadz katolik ,szlagier exportowy katolandu ;)
                  • pyorunochron Walka z prezerwatywami 27.11.06, 22:55
                    karbat napisał:

                    > pyorunochron napisał:
                    >
                    > > 'Troska' o zycie seksualne ludzkosci - podoba mi sie to :-)
                    > ;)
                    > jezdza przeciez po calym swiecie i glosza latex jest be !
                    > polski ksiadz katolik ,szlagier exportowy katolandu ;)

                    Ja tego nigdy nie zrozumiem, to jest zabawne przez swoj absurd :-) Walka z
                    prezerwatywami - tacy wspolczesni don kichoci :-)
            • Gość: grzehuu Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.gdynia.mm.pl 27.11.06, 20:48
              > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
              >
              > > pyorunochron Czy ty oby nie jesteś reporterem? :)
              >
              > To znaczy?


              Tak jakos mi się skojarzyłeś :))
              • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 04.12.06, 00:54
                Gość portalu: grzehuu napisał(a):

                > > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
                > >
                > > > pyorunochron Czy ty oby nie jesteś reporterem? :)
                > >
                > > To znaczy?
                >
                > Tak jakos mi się skojarzyłeś :))

                Dziwne skojarzenie...
    • Gość: tom Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.speed.planet.nl 27.11.06, 23:01
      There aint no such thing as bisexuality, it's just greediness
      • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 29.11.06, 21:53
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > There aint no such thing as bisexuality, it's just greediness

        You want to say I don't exist then??
        • annamaria701 Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 29.11.06, 22:39


          Hetero ale mam w pracy 2 pedalow jedna lesbe i jednego bi, a prywatnie dwie kolezanki ktore po
          normalnych zwiazkach z facetem i po 30-stce zostaly lesbijkami i ojciec dziecka kolezanki jest bi.
          Kobiety sa bardziej erotyczne od mezczyzn i nie wykluczam tego ale musialaby sie natrafic kobieta w
          ktorej mogabym sie zakochac, juz kiedys bylam blisko tego ale dziewczyna byla konserwatywna Polka
          czyli nic z tego. przy dzisiejszych facetach nie ma za duzo mozliwosci , chyba ze calkiem zrezygnowac ze
          zwiazkow i seksu
          • pyorunochron Rezygnacja z seksu?... 04.12.06, 00:53
            annamaria701 napisała:

            > Hetero ale mam w pracy 2 pedalow jedna lesbe i jednego bi, a prywatnie dwie kol
            > ezanki ktore po
            > normalnych zwiazkach z facetem i po 30-stce zostaly lesbijkami i ojciec dziecka
            > kolezanki jest bi.
            > Kobiety sa bardziej erotyczne od mezczyzn i nie wykluczam tego ale musialaby si
            > e natrafic kobieta w
            > ktorej mogabym sie zakochac, juz kiedys bylam blisko tego ale dziewczyna byla k
            > onserwatywna Polka
            > czyli nic z tego. przy dzisiejszych facetach nie ma za duzo mozliwosci , chyba
            > ze calkiem zrezygnowac ze
            > zwiazkow i seksu

            A da sie zrezygnowac calkiem ze zwiazkow i z seksu? A jezeli sie nawet da, to
            warto to robic? Przeciez rezygnacja z seksu to marnowanie darow bozych.
    • mal-bol Zdecydowanie hetero 30.11.06, 14:05
      Też kiedyś myślałam,że może jestem troszkę bi....ale terza jestem zdecydowanie
      hetero.Spróbowałam z kobietą i to zupełnie nie to.Ale sznuję wszystkich bi i
      homo...ważne by być Tym kim się jest naprawdę
      • pyorunochron Re: Zdecydowanie hetero 04.12.06, 00:51
        mal-bol napisała:

        > Też kiedyś myślałam,że może jestem troszkę bi....ale terza jestem zdecydowanie
        > hetero.Spróbowałam z kobietą i to zupełnie nie to.Ale sznuję wszystkich bi i
        > homo...ważne by być Tym kim się jest naprawdę

        Super
    • Gość: hella Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:26

      a jaką różnicę ci to robi.... tak naprawdę
      • pyorunochron Pytam z ciekawosci. 04.12.06, 00:51
        Gość portalu: hella napisał(a):

        >
        > a jaką różnicę ci to robi.... tak naprawdę

        Zadnej. Pytam z ciekawosci.
    • hubkulik Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 04.12.06, 01:27
      Moze to i mozliwe miec przyjemnosc cielesna z kobietami i z mezczyznami, ale
      mysle tez ze jest to w pewnym sensie kwestia gustu.
      Ja wole kobiety (seks z nimi).
      Mezczyzni mnie jakos nie podniecaja.

      Pozdrawiam Hubert
      • pyorunochron Re: Jestescie hetero-, homo- czy biseksualni? 04.12.06, 22:55
        hubkulik napisał:

        > Moze to i mozliwe miec przyjemnosc cielesna z kobietami i z mezczyznami, ale
        > mysle tez ze jest to w pewnym sensie kwestia gustu.

        Oczywiscie, ze mozliwe!!!

        > Ja wole kobiety (seks z nimi).
        > Mezczyzni mnie jakos nie podniecaja.

        Rozumiem. Ale nie podniecaja cie chyba wszystkie kobiety?

        > Pozdrawiam Hubert
Inne wątki na temat:
Pełna wersja