minstrelboy
23.11.06, 17:05
... i wszystkich wokół bardzo to dziwi i bulwersuje.
Moja żona kochana byla w cięzkim szoku, gdy dowiedziała się, że nie znam
imion braci i sióstr własnej matki. A nie znam do dziś.
Narzeczona mojego brata była w cięzkim szoku, bo gdy zapytała się go, jak ma
na imię nasza babcia, on powiedział: "Nie wiem, nigdy sie jej nie pytałem,
babcia to babcia"
Ja wciąż nie wiem jak mam na imię babcia od strony matki.
Wzdrygam się na sam dźwięk słów "historie rodzinne" i uciekam, gdzie pieprz
rośnie, gdy zaczynają się przy stole "poszukiwania genealogiczne".
Kompletnie mnie nie interere to.
A wszyscy pukają się czoło i mówią, że jestem "dziwoląg niezły"
Ma ktoś tak jeszcze?