czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rodzicam

24.11.06, 07:57
czy geje i lesbijki robią "to" też z własnymi rodzicami?
jak myślicie?
Przecież jak mają zepsuty "kompas" to może wybierają na przedmiot swojej
niby "miłości" członków swojej rodziny, oczywiście tej samej płci.
    • Gość: wref Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod IP: *.acn.waw.pl 24.11.06, 08:28
      a moze robia to takze z meblami, mikserami i ekspresemi do kawy?
      • wasyl.zz Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod 24.11.06, 08:52
        może i tak, w końcu krzyczą , że są normalni, hehe
        brat zakochał się w bracie, córka w matce, ślub na którym panem młodym jest
        starsza o 20 lat matka , a żoną jej własna córka, hehehe
    • Gość: P.S.J. Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod IP: *.itpp.pl 24.11.06, 09:21
      Wasylu, a czy ty pukasz swoją mamę, przeciwnej wszak do ciebie płci?
      • Gość: camel Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod IP: 81.19.200.* 24.11.06, 09:30
        na pewno tak. on to robi ragularnie po powrocie ze szkoly. to chyba si
        esyndrom edypa nazywa:)
      • wasyl.zz Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod 24.11.06, 09:32
        geje i lesbijki twierdzą , że jak kogoś się kocha , to można z nim uprawiać
        seks i zawierać związek małżeński.
        Czyli pan kocha pana i uprawia z nim seks oraz chce z nim zawrzeć związek
        małżeński podobnie brat kocha brata, córka matkę, itd.

        Ja uważam , że seks i związek małżenski jest zarezerwowany dla kobiety i
        mężczyzny , którzy nie są spokrewnieni.
        • camel_3d Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod 24.11.06, 09:39
          > Ja uważam , że seks i związek małżenski jest zarezerwowany dla kobiety i
          > mężczyzny , którzy nie są spokrewnieni.


          ta, a kogo interesuje co uwazaja jakies glupie dzieci?
        • Gość: P.S.J. Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod IP: *.itpp.pl 24.11.06, 09:44
          Wot, durak, skąd taka: > geje i lesbijki twierdzą , że jak kogoś się kocha , to
          można z nim uprawiać
          > seks i zawierać związek małżeński.

          ...opinia? Coś mnie się widzi, iż homoseksualiści nie popierają związków
          kazirodczych w tym samym procencie, co heteroseksualiści. (Bo i wśród
          heteroseksualistów są tacy, co siostrą czy bratem nie pogardzą.)
          • Gość: chochlik A jednak... IP: *.chomiczowka.waw.pl 24.11.06, 13:52
            ...jest w tym niekonsekwencja.

            Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

            > Coś mnie się widzi, iż homoseksualiści nie popierają związków
            > kazirodczych w tym samym procencie, co heteroseksualiści.

            Pederaści (i ich poplecznicy) twierdzą, że ich dewiacja jest "normalna".
            Dlaczego ? Bo "normalny" jest seks między dowolnymi dorosłymi dwoma (trzema,
            pięcioma) osobami.
            A więc dlaczego są przeciwni związkom kazirodczym ?...
            • p.s.j Re: A jednak... 24.11.06, 14:42
              > Pederaści (i ich poplecznicy) twierdzą, że ich dewiacja jest "normalna".
              > Dlaczego ? Bo "normalny" jest seks między dowolnymi dorosłymi dwoma (trzema,
              > pięcioma) osobami.

              Ee, chyba gadasz głupotki, chłopcze, wydaje się, że znaczna część
              homoseksualistów jest "nominalnie monogamiczna", podobnie jak heteroseksualiści
              (tzn. w dużej części populacji pojawiają się kontakty seksualne z kilkoma
              partnerkami/partnerami, ale nie na raz i nie w jednej komórce społecznej, mówię
              o typowych zdradach małżeńskich).
              • Gość: chochlik Re: A jednak... IP: *.chomiczowka.waw.pl 24.11.06, 20:06
                Chyba nie zrozumiałeś... Ja nie twierdzę, że homosie to robią, ale uważają to
                za "normalne".
    • Gość: :) mysle ze tak IP: 81.19.200.* 24.11.06, 09:29
      podobnie jak robia to heteroseksualisc., Synwie z matkami i corki z ojcami...

      co za debil
      • wasyl.zz Re: mysle ze tak 24.11.06, 09:32
        geje i lesbijki twierdzą , że jak kogoś się kocha , to można z nim uprawiać
        seks i zawierać związek małżeński.
        Czyli pan kocha pana i uprawia z nim seks oraz chce z nim zawrzeć związek
        małżeński podobnie brat kocha brata, córka matkę, itd.

        Ja uważam , że seks i związek małżenski jest zarezerwowany dla kobiety i
        mężczyzny , którzy nie są spokrewnieni.


        • camel_3d Re: mysle ze tak 24.11.06, 09:40
          takt tak...ty glupi ja but jestes chlopczyku..
          tak samo mozna powiedziec, ze hetero uwazaja, ze skoro seks jest dla kezczyzny
          i koboiety to corka moze to robic z ojcem a matka z synam (jak to w twoim
          przypadku jest)
          • wasyl.zz Re: mysle ze tak 24.11.06, 09:54
            uspokój się i przeczytaj jeszcze raz moją celną uwagę , tym razem od początku
            do końca, która w prosty sposób ośmiesza związki gejów i lesbijek:

            "geje i lesbijki twierdzą , że jak kogoś się kocha , to można z nim uprawiać
            seks i zawierać związek małżeński.
            Czyli pan kocha pana i uprawia z nim seks oraz chce z nim zawrzeć związek
            małżeński podobnie brat kocha brata, córka matkę, itd.

            Ja uważam , że seks i związek małżenski jest zarezerwowany dla kobiety i
            mężczyzny , którzy nie są spokrewnieni."
            • Gość: P.S.J. Re: mysle ze tak IP: *.itpp.pl 24.11.06, 10:10
              Uwaga jest cholernie niecelna, jak u astygmatyka dodatkowo zdeformowanego
              kazirodczym chowem wsobnym, bo oparta na fałszywym twierdzeniu, które tu przytoczę:

              > "geje i lesbijki twierdzą , że jak kogoś się kocha , to można z nim uprawiać
              > seks i zawierać związek małżeński.

              Podczas gdy większość gejów i lesbijek (możemy ich o to spytać na tym forum)
              twierdzi, że jak się kogoś kocha, a (w oczywistym domniemaniu) nie jest się z
              nim spokrewnionym, to można etc. etc.
              • wasyl.zz Re: mysle ze tak 24.11.06, 10:59
                no tak , ale czy np. pedofil może mieć NORMALNE realcje z dziećmi?

                czy to co mówi gej albo lesbijka można uznać za wypowiedź osób w pełni
                normalnych w relacjach z płcią własną oraz płcią przeciwną?
                • p.s.j Re: mysle ze tak 24.11.06, 11:06
                  > czy to co mówi gej albo lesbijka można uznać za wypowiedź osób w pełni
                  > normalnych w relacjach z płcią własną oraz płcią przeciwną?

                  W odniesieniu do kazirodztwa? Oczywiście! Bo kazirodztwo może być homo- lub
                  heteroseksualne, a więc jest uniwersalne, stąd logicznym jest, iż poglądy na nie
                  nie powinny się różnić wraz ze zmianą upodobań co do płci. Skądinąd instynktowna
                  niechęć do kazirodztwa może być umotywowana (i często bywa) instynktem
                  ewolucyjnym, jako że może prowadzić do degeneracji materiału genetycznego.
                  • Gość: grzehuu Re: mysle ze tak IP: *.gdynia.mm.pl 24.11.06, 11:19
                    śmieszny jestes wasyl, bo równie dobrze może to robić brat z siostrą jak brat z
                    bratem. Wiec tu homo czy bi , czy hetero nie ma nic wspolnego. Zaraz pewnie
                    strzelisz tekst czy zoofilia też jest dobra... lol
                  • wasyl.zz Re: mysle ze tak 24.11.06, 11:19
                    "Skądinąd instynktowna niechęć do kazirodztwa może być umotywowana (i często
                    bywa) instynktem ewolucyjnym, jako że może prowadzić do degeneracji materiału
                    genetycznego"

                    ok., ale w takim razie związki homoseksualne są gorsze dla całej ewolucji niż
                    kazirodcze , bo związek kazirodczy MOŻE (ale nie musi) prowadzić do degenaracji
                    materiału genetycznego, a związek homoseksualny z definicji jest "ślepą
                    uliczką" w ewolucji, bo nie prowadzi do niczego.

                    Co więcej , ludzie "tolerancyjni"(np. ci w marszach równości) powinni w pełni
                    akceptować takie związki, bo jak wiadomo seks nie służy tylko prokreacji, po
                    drugie można się zabezpieczać (to do kazirodków hetero), po trzecie tak jak
                    kobieta może urodzić dziecko z poważną wadą rozwojową czy wręcz chorobą , tak i
                    kobieta w związku kazirodczym powinna mieć prawo do urodzenia dziecka(jej
                    brzuch , jej decyzja).

                    • p.s.j Re: mysle ze tak 24.11.06, 11:25
                      > ok., ale w takim razie związki homoseksualne są gorsze dla całej ewolucji niż
                      > kazirodcze , bo związek kazirodczy MOŻE (ale nie musi) prowadzić do degenaracji
                      >
                      > materiału genetycznego, a związek homoseksualny z definicji jest "ślepą
                      > uliczką" w ewolucji, bo nie prowadzi do niczego.

                      Nie do końca rozumiesz mechanizm ewolucji, poczytaj może Dawkinsa, Cohena &
                      Stewarta czy kogoś z innych popularno-naukowych pisarzy... dla dobra puli
                      genetycznej ZNACZNIE większym problemem jest pojawienie się w niej błędów niż
                      nie rozpropagowanie genów w ogóle (bo nie zdarza się w przyrodzie, by postawy
                      a-rozrodcze (homoseksualizm, aseksualizm) dominowały w danej populacji). A
                      jeżeli błędy nieletalne już się pojawią, to trzeba trochę poczekać, zanim dobór
                      naturalny je wyeliminuje.

                      > Co więcej , ludzie "tolerancyjni"(np. ci w marszach równości) powinni w pełni
                      > akceptować takie związki, bo jak wiadomo seks nie służy tylko prokreacji, po
                      > drugie można się zabezpieczać (to do kazirodków hetero),

                      No to wydaje się, że twoim przedmiotem dociekań nie powinien być homoseksualizm,
                      tylko wolność seksualna w ogóle. Także prawo swobodnego wyboru
                      partnera/partnerki w stosunkach heteroseksualnych (sam przyznajesz, że może to
                      prowadzić do kazirodztwa).
                      • wasyl.zz Re: mysle ze tak 24.11.06, 11:52
                        nie do końca rozumiesz o czym sam piszesz.
                        Poczytaj może coś o tajnym programie o nazwie Lebensborn.
                        Nie chodzi o mechanizm ewolucji , ale o wolność.
                        Albo zaakaceptuje się każdą dewiacje, albo żadną.
                        • Gość: :D Re: mysle ze tak IP: 81.19.200.* 24.11.06, 13:02
                          a..to znaczy, ze takich polglowkow jak ty nie musimy akseptowac. OK. wiec
                          wasyloseksualizm odpada.
    • Gość: camel_3d pozwolcie dziecku zaplysnac... IP: 81.19.200.* 24.11.06, 13:00
      oj tam, sprzewczacie sie z wasylam. dajcie mu szanse, niech zablysnie na forum.
      • Gość: camel zablysnac:)) oczywiscie IP: 81.19.200.* 24.11.06, 13:01
    • obraza.uczuc.religijnych Ale "co" robią? 24.11.06, 13:55
      Jedzą razem?
    • Gość: m a czy hetero robia to z psami? IP: 194.205.246.* 24.11.06, 14:10
      zenujacy watek.
      • wasyl.zz ludzie normalni vs. dewianci 24.11.06, 14:21
        nie pisz hetero , ale ludzie normalni.
        Ludzie normalni - 95% społeczeństwa uważają , że związek małżenski może być
        tylko pomiedzy osobami różnej płci , osobami które nie są spokrewnione ze sobą.

        Ok. 5% dewiantów uważa , że trzeba rozszerzyć definicje małżeństwa na osoby z
        dewiacją homoseksualną, w tym na związki małżeńskie homoseksualno-kazirodcze.
        Przecież gej jak "zakocha" się w swoim ojcu , czy bracie , to i tak z nim nie
        będzie miał dziecka, więc argumenty o możliwości urodzenia dziecka z chorobami
        genetycznymi odpadają. Czyli syn mógłby ożenić się ze swoim ojcem. Przecież to
        tak samo "normalne" jak każdy inny związek homoseksualny.
        • p.s.j Re: ludzie normalni vs. dewianci 24.11.06, 14:38
          > nie pisz hetero , ale ludzie normalni.

          Już ja sobie będę pisał tak, jak uznaję to za stosowne. Parafrazując - nie pouczaj.

          > Ok. 5% dewiantów uważa , że trzeba rozszerzyć definicje małżeństwa na osoby z
          > dewiacją homoseksualną, w tym na związki małżeńskie homoseksualno-kazirodcze.
          > Przecież gej jak "zakocha" się w swoim ojcu , czy bracie , to i tak z nim nie
          > będzie miał dziecka, więc argumenty o możliwości urodzenia dziecka z chorobami
          > genetycznymi odpadają. Czyli syn mógłby ożenić się ze swoim ojcem. Przecież to
          > tak samo "normalne" jak każdy inny związek homoseksualny.

          Wydaje mi się, że bierzesz fałszywe założenia. Dlaczego uważasz, na jakiej
          podstawie, że homoseksualiści chcą rozszerzenia małżeństwa na związki
          kazirodcze, a nie tylko na związki jednopłciowe osób niespokrewnionych? Może
          masz rację, że ok. 5% homoseksualistów, którzy stanowią wg. ciebie 5%
          społeczeństwa, czyli w sumie 0,25% społeczeństwa - chciałaby jednopłciowych
          związków kazirodczych. Ale pozostałe 95% homoseksualistów - jak mi się wydaje -
          takich związków by nie chciało.

          A poza tym twoja teza:
          > Ludzie normalni - 95% społeczeństwa uważają , że związek małżenski może być
          > tylko pomiedzy osobami różnej płci , osobami które nie są spokrewnione ze sobą

          też jest fałszywa, bo przypadki kazirodztwa zdarzają się i wśród
          heteroseksualistów. Swoją drogą kazirodztwo to ciekawy przypadek, bo NIE jest
          ani rodzajem parafilii seksualnej, ani zaburzenia popędu, ani orientacją
          seksualną...
          • wasyl.zz Re: ludzie normalni vs. dewianci 24.11.06, 14:48
            tak ,tak, ... te wszystkie podziały: parafia, nie-parafia, 4 orientacje
            seksualne , bo przecież ostatnio "ujawnili" się aseksualni. Nie prościej:
            normalny albo dewiant psycho-seksualny?
            A tak to gej w związku homoseksualnym żeni się z własnym ojcem , zostaje jego
            żoną, a "naukowcy" ( z lobby gejowskiego) piszą (w dark roomie)
            o "normalności", bo przecież w ta para "kocha się".
            A jeszcze w latach 70 w takiej Australii gejów i lesbijki rozgoniono lejąc ich
            pałami , a w USA zamykano ich w zakładach psychiatrycznych i próbowano leczyć.
            • silic Re: ludzie normalni vs. dewianci 24.11.06, 15:52

              > normalny albo dewiant psycho-seksualny?

              jeszcze prosimy o definicję normalności, najchętniej nie tylko w konteście
              zachowań seksualnych

              > A jeszcze w latach 70 w takiej Australii gejów i lesbijki rozgoniono lejąc ich
              > pałami , a w USA zamykano ich w zakładach psychiatrycznych i próbowano leczyć.

              Jak widać próbowano, tylko jakie były tego skutki ? Pewnie gdyby przeprowadzić
              na tobie odpowiednią procedurę "lecznicza" polubiłbyś może nawet obcowanie z
              koniem. Osoby leworęczne też próbowano leczyć. Tak samo bezesnsownie.
              • wasyl.zz Re: ludzie normalni vs. dewianci 25.11.06, 11:44
                czy mam rozumieć , że skoro nie ma dobrej terapii dla pedofilów to oni też nie
                powinni być leczeni?
                Może powinni być też wykreśleni z listy chorób , bo przecież nie ma jeszcze dla
                nich dobrego lekarstwa i terapii?
                Podobnie jest z gejami, lesbijkami i osobami w związkach kazirodczych.
        • Gość: m taaaak wszyscy homoseksualni ludzie IP: 194.205.246.* 24.11.06, 15:21
          sa dewiantami, pedofilami, wchodza w zwiazki kazirodcze...skad u niektorych
          taka mentalnosc.
          a dlaczego mam nie pisac hetero? to nazwa biologiczna i jak najbardziej na
          miejscu.
    • Gość: gosc Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod IP: *.lanet.net.pl 24.11.06, 21:53
      Statystyczny heteroseksualny facet co 4 minuty mysli o seksie, a nie o
      homoseksualistach. Lepiej ustaw ten swoj 'kompas'
    • piekielnica1 Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod 25.11.06, 17:21
      wasyl.zz napisał:
      > czy geje i lesbijki robią "to" też z własnymi rodzicami?
      > jak myślicie?

      Biedaku, czy tylko takie mysli cie kreca_
    • wyksztalciuch55 link :))) 25.11.06, 17:58
      Samotność kapłana

      Proboszcz z miejscowości Banie wylądował w szpitalu. Trzeba mu było
      chirurgicznie usunąć wibrator z odbytu.

      Ksiądz Zdzisław T. od trzech lat pełni posługę w Baniach. Nie zyskał sobie
      specjalnej sympatii. Ludzie mieli pretensje, że wyniosły i pazerny. Teraz jest
      pośmiewiskiem całej gminy.

      Piękny zabytkowy kościół w Baniach zastaliśmy zamknięty na cztery spusty.
      Plebania leży po drugiej stronie ulicy. Przy drzwiach cztery dzwonki, bez opisu.
      Naciskamy wszystkie po kolei. Po dłuższym czasie otwiera 70-letnia gospodyni:

      – Ja tam nic nie wiem, jestem tu na zastępstwie od dwóch dni.

      – A ksiądz proboszcz?

      – Na urlopie.

      – Nieszczęście mu się przydarzyło?

      – Coś tam słyszałam, ale nic nie powiem.

      Na przykościelnym murku dwóch gości konsumuje drugie śniadanie.

      – Tak było. Maluchem go ktoś zawiózł o drugiej w nocy do Gryfina. A na..y był
      jak bela.

      – To ksiądz proboszcz z tych, co wolą chłopców?

      – A uchowaj Boże! Porządny z niego jebaka. Mówią, że z jedną nauczycielką to go
      straż leśna złapała. I mandat chcieli wlepić. Zwierzynę gorszył?

      Mieszkańcy Bań nie żałują dobrodzieja. Kilkoro z nich martwiło się, czy aby na
      pewno zostanie odwołany.

      – No bo jak on teraz będzie dzieci w gimnazjum religii nauczał? – pyta oburzona
      pani w średnim wieku.

      Młodzież ma ubaw po pachy. Zdradza nową ksywę klechy: Shakin Zdzisio.

      Jedziemy do szpitala w Gryfinie. Dyrektor szpitala na urlopie, ordynator
      chirurgii też. Wakacje. Lekarze z gryfińskiego szpitala nie chcą nic mówić.
      Obowiązuje ich tajemnica zawodowa. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że po wyjęciu
      z księżego odbytu rozweselacz jeszcze wibrował. Nie możemy się oprzeć
      skojarzeniom z reklamą baterii, na której różowe króliczki-zabawki grają
      niestrudzenie w futbol...

      Ksiądz po operacyjnym usunięciu wibratora został zabrany przez biskupa.
      Prawdopodobnie, żeby wrócił do parafii i swoją obecnością zadał kłam rodzącym
      się plotkom. Okazało się to dla niego zgubne. W czasie demonstracyjnej
      przechadzki po Baniach dobrodziej pochylił się i... założone mu w tyłku szwy
      puściły. Znowu trafił na stół chirurgiczny.

      – Tak, takie przypadki się zdarzają – śmieje się emerytowany chirurg ze
      Szczecina – pamiętam pewnego pac-jenta, który zaspokajał się za pomocą lewarka
      od zmiany biegów w dużym Fiacie. Tak się biedaczysko zapamiętał, że doprowadził
      do odkręcenia ozdobnej gałki, która pozostała w jelicie. Nie koniec na tym.
      Wstydził się iść do lekarza, wymyślił więc, że nadzieje się na powrót na lewarek
      i wkręci gałkę na swoje miejsce.
      Zrobił to tak nieudolnie, że przebił jelito w trzech miejscach. Mało brakowało,
      a zszedłby z tego świata...

      * * *

      W każdym innym przypadku byłoby nam po prostu żal i człowieka, i wibratora,
      który się w dupie rozleciał z przepracowania. Jednak złapanie na takiej sztuczce
      księdza dobrodzieja to czarowna uciecha, bo dowód na hipokryzję Kościoła.
      Celibat zmusza kapłanów do życia w zakłamaniu, więc większość z nich, w taki czy
      inny sposób, zaspokaja swoje potrzeby seksualne. Pięknie to, że ten akurat klecha
      używał do tego elektrycznego penisa, a nie dziecięcych dziurek.
      Autor : Wojciech Jurczak / Andrzej Rozenek
    • Gość: W Re: czy geje,lesbijki robią to też z własnymi rod IP: *.chello.pl 25.11.06, 20:13
      no ,żeby tak chłop z chłopem , fuj ! :
      www.radiomaryja.pl/galeria.php?id=7&n=23
Pełna wersja