Nowoczesny mężczyzna a kobieta

28.11.06, 14:33
Nowoczesny mężczyzna nosi... Nie, to nie to. Nowoczesny mężczyzna nie znosi
niczego, co można by powiązać z tradycją. Dlatego zawsze będzie wybierał
nowoczesną kobietę, a gdy takiej nie znajdzie przerobi sobie taką zwykłą.
Nowoczesna kobieta zawsze chce decydować o sobie, niezależnie czy rzecz
dotyczy wyboru dyskoteki, zajścia w ciążę, pozbycia się jej, podjęcia pracy
czy rezygnacji z niej. Zawsze sama i samodzielnie. Nowoczesny mężczyzna lubi
nowoczesne kobiety i w pełni uznaje ich samodzielność. Dlatego lubi wyposażać
się w atrybuty nowoczesności. Takim atrybutem nowoczesności jest np. tabletka
gwałtu. Bardzo przydatna rzecz, zwłaszcza na dyskotekach. Jeśli kobieta jest
zbyt mało nowoczesna wystarczy podać taką tabletkę niepostrzeżenie i
natychmiast ma on do czynienia z w pełni nowoczesną kobietą. Gdyby
przypadkiem jakieś tradycyjne odruchy pojawiły się w umyśle nowoczesnego
mężczyzny, ma on dla siebie szerokie spektrum środków, które może sobie
powąchać, wstrzyknąć czy też zwyczajnie połknąć. Tak, zachęcający jest ten
nowy świat.
    • sir.vimes Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 28.11.06, 15:17
      Ależ gwałt jest tak tradycyjny, że aż do neolitu sięga ta tradycja. O gwałtach
      tez sporo mozemy poczytać w Iliadzie.

      A tak na poważnie to twój post jest feerią bełkotów i bzdur.
      • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 28.11.06, 15:24
        sir.vimes napisała:

        > Ależ gwałt jest tak tradycyjny, że aż do neolitu sięga ta tradycja. O gwałtach
        > tez sporo mozemy poczytać w Iliadzie.

        Owszem. Nie wiele jest nowości w stosunkach między ludźmi. Ale tu o formułę
        raczej chodzi.

        >
        > A tak na poważnie to twój post jest feerią bełkotów i bzdur.

        A ja jestem ciekaw uzasadnienia tej opinii.
        • Gość: Majka Zgadzam się z opinia sir.vimes :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 15:29
          Uzasadnieniem jest że nie ma czego uzasadniac jeśli chodzi o bełkot. Nie ma w
          twojej wypowiedzi ani sensu, ani ładu, ani tezy ani logicznego wniosku. Wątek do
          skasowania.
          • hymen Re: Zgadzam się z opinia sir.vimes :) 28.11.06, 15:35
            Gość portalu: Majka napisał(a):

            > Uzasadnieniem jest że nie ma czego uzasadniac jeśli chodzi o bełkot. Nie ma w
            > twojej wypowiedzi ani sensu, ani ładu, ani tezy ani logicznego wniosku. Wątek
            d
            > o
            > skasowania.

            Skasuj :)))
      • tomas_torquemada Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 28.11.06, 16:38
        sir.vimes napisała:

        > Ależ gwałt jest tak tradycyjny, że aż do neolitu sięga ta tradycja. O gwałtach
        > tez sporo mozemy poczytać w Iliadzie.
        >
        > A tak na poważnie to twój post jest feerią bełkotów i bzdur.

        Podobnie jak Twoja odpowiedz Sir Samuelu? :)
        • kochanica-francuza Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 28.11.06, 17:39
          Autorowi wątku chodzi o to, że dawniej było cacy, a teraz jest be.
          • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 08:19
            kochanica-francuza napisała:

            > Autorowi wątku chodzi o to, że dawniej było cacy, a teraz jest be.

            Nie, nie masz podstaw, żeby tak twierdzić. Jeżeli już, to odrzucenie wszelkich
            dawniejszch wartości nie prowadzi do niczego dobrego.
            • kochanica-francuza Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 30.11.06, 17:24

              >
              > Nie, nie masz podstaw, żeby tak twierdzić.

              Ale mi je dajesz poniżej:


              Jeżeli już, to odrzucenie wszelkich
              > dawniejszch wartości nie prowadzi do niczego dobrego.

              O, czy to zdanie nie potwierdza tego, co pisałam?
              • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 02.12.06, 12:19
                kochanica-francuza napisała:

                > > Nie, nie masz podstaw, żeby tak twierdzić.
                >
                > Ale mi je dajesz poniżej:
                >
                >
                > Jeżeli już, to odrzucenie wszelkich
                > > dawniejszch wartości nie prowadzi do niczego dobrego.
                >
                > O, czy to zdanie nie potwierdza tego, co pisałam?

                Nie, nie potwierdza. Odrzucenie wszelkich dawniejszych wartości nie oznacza, że
                autorowi chodziło o to, że dawniej było cacy a teraz jest be.
        • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 08:46
          tomas_torquemada napisał:

          > sir.vimes napisała:
          >
          > > Ależ gwałt jest tak tradycyjny, że aż do neolitu sięga ta tradycja. O gwa
          > łtach
          > > tez sporo mozemy poczytać w Iliadzie.
          > >
          > > A tak na poważnie to twój post jest feerią bełkotów i bzdur.
          >
          > Podobnie jak Twoja odpowiedz Sir Samuelu? :)
          >

          No, nie!. Proszę proszę nie porównywać mojej wypowiedzi z dwoma zdaniami Sira.
          On nic nie napisał ponad to, że chłopcy czerpali swoją motywację z dzieł
          Homera.
      • v0lrath Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 11:10
        "Tradycja" gwałtu sięga znacznie dalej, jeszcze naszych małpich i ssaczych
        przodków.
        U wielu naczelnych występuje.
    • genoveva Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 28.11.06, 18:16
      Zaraz, zaraz, coś mi się tu nie zgadza ;)
      Napisałeś, że nowoczesna kobieta lubi stanowić sama o sobie, z tego by
      wynikało, że mieszczą się w tym również decyzje o tym, z kim, gdzie i kiedy się
      prześpi. Skoro nowoczesny mężczyzna lubi nowoczesne kobiety, oznacza to, że
      samodzielność kobiety jak najbardziej mu odpowiada, czyli liczy się z
      ewentualnym koszem. W takim razie odmowa będąca wynikiem samodzielnej decyzji ,
      bezsprzecznie świadczy o nowoczesności kobiety, natomiast pigułka tę
      nowoczesność obniża. Z tego wniosek, że pigułka gwałtu nie jest atrybutem
      nowoczesności, a faceci, którzy się nią posiłkują nie lubią nowoczesnych
      kobiet :]
      • yoma Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 28.11.06, 18:31
        Toż mówią szan. Przedmówczynie, że bełkot...

        Hymenowi musi co ktoś na dyskotece hymen odebrał :)
      • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 08:28
        genoveva napisała:

        > Zaraz, zaraz, coś mi się tu nie zgadza ;)

        Och. Zdarza się ;)

        > Napisałeś, że nowoczesna kobieta lubi stanowić sama o sobie, z tego by
        > wynikało, że mieszczą się w tym również decyzje o tym, z kim, gdzie i kiedy
        się
        >
        > prześpi.

        Jak najbardziej.

        > Skoro nowoczesny mężczyzna lubi nowoczesne kobiety, oznacza to, że
        > samodzielność kobiety jak najbardziej mu odpowiada, czyli liczy się z
        > ewentualnym koszem.

        Tu jest pewien szkopuł. Pomijając to, że tekst wstępny jest tak naprawdę
        karykaturą i z natury rzeczy przejaskrawia coś tam, to następuje tu zderzenie
        dwóch przeciwstawnych postaw. Dlaczego więc uważasz, że facet będzie w każdym
        przypadku brał pod uwagę wszystkie elementy motywacji strony przeciwnej. Nie
        wystarczy mu uzasadnienie, w końcu ona to lubi?

        > W takim razie odmowa będąca wynikiem samodzielnej decyzji ,
        >
        > bezsprzecznie świadczy o nowoczesności kobiety, natomiast pigułka tę
        > nowoczesność obniża. Z tego wniosek, że pigułka gwałtu nie jest atrybutem
        > nowoczesności, a faceci, którzy się nią posiłkują nie lubią nowoczesnych
        > kobiet :]

        Nie. Należy wyciągnąć stąd wniosek, że wcześniej czy później nowoczesne kobiety
        zaczną używać tabletki gwałtu lub jej odpowiednika :)

        • xtrin Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 09:50
          > Nie wystarczy mu uzasadnienie, w końcu ona to lubi?

          Jeżeli mu wystarczy, to znaczy, że to szuja, kretyn, a do tego kawał chama
          odartego z ludzkich uczuć. "Nowoczesny" czy nie bez znaczenia.

          > Nie. Należy wyciągnąć stąd wniosek, że wcześniej czy później nowoczesne
          > kobiety zaczną używać tabletki gwałtu lub jej odpowiednika :)

          Że co?
          • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 10:17
            xtrin napisała:

            > > Nie wystarczy mu uzasadnienie, w końcu ona to lubi?
            >
            > Jeżeli mu wystarczy, to znaczy, że to szuja, kretyn, a do tego kawał chama
            > odartego z ludzkich uczuć. "Nowoczesny" czy nie bez znaczenia.

            Tylko jedno zastrzeżenie. Skądś się tacy biorą.

            >
            > > Nie. Należy wyciągnąć stąd wniosek, że wcześniej czy później nowoczesne
            > > kobiety zaczną używać tabletki gwałtu lub jej odpowiednika :)
            >
            > Że co?

            Wygląda mi na to, że zraniłem Twoje uczucia religijne, znaczy się płciowe.
            • xtrin Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 12:44
              > Tylko jedno zastrzeżenie. Skądś się tacy biorą.

              Większość z tradycyjnego wychowania zapewne :).

              > Wygląda mi na to, że zraniłem Twoje uczucia religijne, znaczy się płciowe.

              Nie. Po prostu ni w ząb nie zrozumiałam zacytowanej wypowiedzi, a nade wszystko
              wnioskowania w niej.
            • kochanica-francuza Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 30.11.06, 17:26

              >
              > Tylko jedno zastrzeżenie. Skądś się tacy biorą.

              Urodzeni ch..e?
              • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 30.11.06, 21:02
                kochanica-francuza napisała:

                >
                > >
                > > Tylko jedno zastrzeżenie. Skądś się tacy biorą.
                >
                > Urodzeni ch..e?

                Zbyt proste. Choć biorąc pod uwagę tego 5-letniego szkraba, który sterroyzował
                całe przedszkole, to kto wie? Sądzę jednak, że nawet ten 5-latek uległ czyimś
                wpływom i w jego przypadku na nieszczęście byli to rodzice
        • genoveva Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 10:21
          hymen napisał:

          > Dlaczego więc uważasz, że facet będzie w każdym
          > przypadku brał pod uwagę wszystkie elementy motywacji strony przeciwnej. Nie
          > wystarczy mu uzasadnienie, w końcu ona to lubi?

          Nie, nie wystarczy. Czy fakt, że ktoś lubi prace ogrodowe daje mi prawo
          zmuszenia go, żeby skopał moją działkę ? ;)

          Istotą omawianej kwestii nie jest to, czy kobieta lubi seks, ale czy facet
          przyjmuje do wiadomości konkretną decyzję tej kobiety. Nie musi się z tą
          decyzją zgadzać, nie musi jej rozumieć (chociaż zrozumienie może złagodziłoby
          trochę gorycz porażki), ale musi ją zaakceptować.

          >
          > > W takim razie odmowa będąca wynikiem samodzielnej decyzji ,
          > >
          > > bezsprzecznie świadczy o nowoczesności kobiety, natomiast pigułka tę
          > > nowoczesność obniża. Z tego wniosek, że pigułka gwałtu nie jest atrybutem
          >
          > > nowoczesności, a faceci, którzy się nią posiłkują nie lubią nowoczesnych
          > > kobiet :]
          >
          > Nie. Należy wyciągnąć stąd wniosek, że wcześniej czy później nowoczesne
          kobiety
          >
          > zaczną używać tabletki gwałtu lub jej odpowiednika :)
          >
          Nie, nie zgodzę się. Wykorzystywanie tabletki gwałtu niezależnie od płci nie
          świadczy o czyjejś nowoczesności, udowadnia jedynie, że dana osoba jest
          przestępcą.
          • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 10:42
            genoveva napisała:

            > Czy fakt, że ktoś lubi prace ogrodowe daje mi prawo
            > zmuszenia go, żeby skopał moją działkę ? ;)

            Nie.

            >
            > Istotą omawianej kwestii nie jest to, czy kobieta lubi seks, ale czy facet
            > przyjmuje do wiadomości konkretną decyzję tej kobiety. Nie musi się z tą
            > decyzją zgadzać, nie musi jej rozumieć (chociaż zrozumienie może złagodziłoby
            > trochę gorycz porażki), ale musi ją zaakceptować.

            Nie, istotą sprawy są motywacje i ich źródło. Weź pod uwagę zdanie: "Nowoczesna
            kobieta zawsze chce decydować o sobie, niezależnie czy rzecz dotyczy..." Gdyby
            pominąć wszelkie inne kryteria i pozostać przy tym jednym, wynikającym z
            powyższego zdania, to zgoda drugiej osoby nie jest potrzebna. Oznacza to więc,
            że ograniczenie, które wyraziłaś w opinii, że nie musi się zgadzać, ale musi
            zaakceptować wynika z czegoś innego. No, właśnie. Po pierwsze sugeruję, że ci
            młodzi ludzie bardzo prymitywnie odbierają sens nowoczesności, po drugie
            odrzucają te ograniczenia i po trzecie ograniczenia wynikają z pewnych
            tradycyjnych wartości, do których zaliczam poszanowanie godności drugiego
            człowieka.

            > > Nie. Należy wyciągnąć stąd wniosek, że wcześniej czy później nowoczesne
            > kobiety
            > >
            > > zaczną używać tabletki gwałtu lub jej odpowiednika :)
            > >
            > Nie, nie zgodzę się. Wykorzystywanie tabletki gwałtu niezależnie od płci nie
            > świadczy o czyjejś nowoczesności, udowadnia jedynie, że dana osoba jest
            > przestępcą.

            Nie zgadzasz się a zarazem potwierdzasz wniosek :))) Kobieta też może być
            przestępcą.
            • genoveva Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 30.11.06, 15:50
              hymen napisał:

              > Nie, istotą sprawy są motywacje i ich źródło. Weź pod uwagę
              zdanie: "Nowoczesna
              >
              > kobieta zawsze chce decydować o sobie, niezależnie czy rzecz dotyczy..."
              Gdyby
              > pominąć wszelkie inne kryteria i pozostać przy tym jednym, wynikającym z
              > powyższego zdania, to zgoda drugiej osoby nie jest potrzebna.

              Uważam, że jest pewna różnica pomiędzy chcieć decydować a decydować, ja np.
              chciałabym decydować o wielu sprawach, które nie zawsze i nie do końca dotyczą
              mnie samej.

              > Oznacza to więc,
              > że ograniczenie, które wyraziłaś w opinii, że nie musi się zgadzać, ale musi
              > zaakceptować wynika z czegoś innego. No, właśnie. Po pierwsze sugeruję, że ci
              > młodzi ludzie bardzo prymitywnie odbierają sens nowoczesności, po drugie
              > odrzucają te ograniczenia i po trzecie ograniczenia wynikają z pewnych
              > tradycyjnych wartości, do których zaliczam poszanowanie godności drugiego
              > człowieka.

              Nie, teraz to już przesadziłeś :D Po pierwsze nie wszyscy młodzi ludzie, po
              drugie nie tylko młodzi ludzie, po trzecie nie tylko o poszanowanie godności,
              ale także, a raczej przede wszystkim, o poszanowanie *wolności* w tym przypadku
              chodzi, która to wolność podlega ochronie prawnej.
              Jeszcze chwila i wyjdzie nam, że mianem nowoczesnego mężczyzny można nazwać
              dowolnego przestępcę płci męskiej, a mianem nowoczesnej kobiety dowolnego
              przestępcę płci żeńskiej :D:D:D

              > > > Nie. Należy wyciągnąć stąd wniosek, że wcześniej czy później nowocz
              > esne
              > > kobiety
              > > >
              > > > zaczną używać tabletki gwałtu lub jej odpowiednika :)
              > > >
              > > Nie, nie zgodzę się. Wykorzystywanie tabletki gwałtu niezależnie od płci
              > nie
              > > świadczy o czyjejś nowoczesności, udowadnia jedynie, że dana osoba jest
              > > przestępcą.
              >
              > Nie zgadzasz się a zarazem potwierdzasz wniosek :))) Kobieta też może być
              > przestępcą.

              Teoretycznie tak. Myślę że jest to możliwe, chociaż biorąc pod uwagę, że gwałt
              dokonany przez kobietę na mężczyźnie wiąże się z pewnymi ... hmmm ...
              trudnościami technicznymi, trudno mi w tej chwili ocenić prawdopodobieństwo
              wystąpienia takiego zjawiska.
              • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 30.11.06, 16:16
                genoveva napisała:

                > Uważam, że jest pewna różnica pomiędzy chcieć decydować a decydować, ja np.
                > chciałabym decydować o wielu sprawach, które nie zawsze i nie do końca
                dotyczą
                > mnie samej.

                Ale to nie o Tobie mowa. :))))

                >
                > > Oznacza to więc,
                > > że ograniczenie, które wyraziłaś w opinii, że nie musi się zgadzać, ale m
                > usi
                > > zaakceptować wynika z czegoś innego. No, właśnie. Po pierwsze sugeruję, ż
                > e ci
                > > młodzi ludzie bardzo prymitywnie odbierają sens nowoczesności, po drugie
                > > odrzucają te ograniczenia i po trzecie ograniczenia wynikają z pewnych
                > > tradycyjnych wartości, do których zaliczam poszanowanie godności drugiego
                >
                > > człowieka.
                >
                > Nie, teraz to już przesadziłeś :D Po pierwsze nie wszyscy młodzi ludzie, po
                > drugie nie tylko młodzi ludzie, po trzecie nie tylko o poszanowanie godności,
                > ale także, a raczej przede wszystkim, o poszanowanie *wolności* w tym
                przypadku
                >
                > chodzi, która to wolność podlega ochronie prawnej.

                Jedno i drugie poszanowanie niewiele się od siebie różni, raczej uzupełnia się.
                I po kolei, po pierwsze nie pisałem o wszystkich młodych ludziach. Po drugie
                starsze osoby nie chodzą na dyskoteki, im raczej viagra by dodała wigoru. Po
                trzecie poszanowanie prawa również jest elementem pewnych tradycyjych postaw.
                Poza punktami dodam, że odpowiedź Twoja nie wskazała żadnego innego źródła czy
                motywacji postępowania a była próbą wskazania, że nowoczesność nie na tym
                polega. Nie twierdzę, że nowoczesność na tym polega.

                > Jeszcze chwila i wyjdzie nam, że mianem nowoczesnego mężczyzny można nazwać
                > dowolnego przestępcę płci męskiej, a mianem nowoczesnej kobiety dowolnego
                > przestępcę płci żeńskiej :D:D:D

                No złodziej, który nie okrada swoich sąsiadów pod to nie podpadnie ;)))
                Niestety przestępca zawsze łamie jakieś zasady.

                > > Nie zgadzasz się a zarazem potwierdzasz wniosek :))) Kobieta też może być
                >
                > > przestępcą.
                >
                > Teoretycznie tak. Myślę że jest to możliwe, chociaż biorąc pod uwagę, że
                gwałt
                > dokonany przez kobietę na mężczyźnie wiąże się z pewnymi ... hmmm ...
                > trudnościami technicznymi, trudno mi w tej chwili ocenić prawdopodobieństwo
                > wystąpienia takiego zjawiska.

                Statystyki policyjne uwiarygadniają istnienie takiego zjawiska ;))))
                • genoveva Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 30.11.06, 18:09
                  hymen napisał:

                  > > > Oznacza to więc,
                  > > > że ograniczenie, które wyraziłaś w opinii, że nie musi się zgadzać,
                  > ale m
                  > > usi
                  > > > zaakceptować wynika z czegoś innego. No, właśnie. Po pierwsze suger
                  > uję, ż
                  > > e ci
                  > > > młodzi ludzie bardzo prymitywnie odbierają sens nowoczesności, po d
                  > rugie
                  > > > odrzucają te ograniczenia i po trzecie ograniczenia wynikają z pewn
                  > ych
                  > > > tradycyjnych wartości, do których zaliczam poszanowanie godności dr
                  > ugiego
                  > >
                  > > > człowieka.
                  > >
                  > > Nie, teraz to już przesadziłeś :D Po pierwsze nie wszyscy młodzi ludzie,
                  > po
                  > > drugie nie tylko młodzi ludzie, po trzecie nie tylko o poszanowanie godno
                  > ści,
                  > > ale także, a raczej przede wszystkim, o poszanowanie *wolności* w tym
                  > przypadku
                  > >
                  > > chodzi, która to wolność podlega ochronie prawnej.
                  >
                  > Jedno i drugie poszanowanie niewiele się od siebie różni, raczej uzupełnia
                  się.
                  >
                  > I po kolei, po pierwsze nie pisałem o wszystkich młodych ludziach.

                  A co to, starszy człwiek nie może być nowoczesny ?

                  > Po drugie starsze osoby nie chodzą na dyskoteki,

                  To zależy o ile te osoby są starsze

                  > im raczej viagra by dodała wigoru.

                  Jedno drugiego nie wyklucza.

                  > Po
                  > trzecie poszanowanie prawa również jest elementem pewnych tradycyjych postaw.
                  > Poza punktami dodam, że odpowiedź Twoja nie wskazała żadnego innego źródła
                  czy
                  > motywacji postępowania a była próbą wskazania, że nowoczesność nie na tym
                  > polega.

                  Zgadza się. Po prostu próbuję uchwycić, dlaczego sprzeciw przeciw jednym,
                  tradycyjnym wartościom jest nowoczesny, a przeciw innym nie i o które wartości
                  dokładnie chodzi.

                  > Nie twierdzę, że nowoczesność na tym polega.

                  Raczej Cię o to nie podejrzewam ;)
                  >
                  > > Jeszcze chwila i wyjdzie nam, że mianem nowoczesnego mężczyzny można nazw
                  > ać
                  > > dowolnego przestępcę płci męskiej, a mianem nowoczesnej kobiety dowolnego
                  >
                  > > przestępcę płci żeńskiej :D:D:D
                  >
                  > No złodziej, który nie okrada swoich sąsiadów pod to nie podpadnie ;)))
                  > Niestety przestępca zawsze łamie jakieś zasady.

                  Toć to dyskryminacja ;) Przecież poszanowanie dla cudzej własności również
                  wywodzi się z tradycyjnych wartości, przeciw którym buntuje się nowoczesny
                  człowiek.
                  To może chociaż zaliczyć tym 'nienowoczesnym' złodziejom używanie nowoczesnych
                  narzędzi ;)
                  • hymen Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 30.11.06, 21:13
                    genoveva napisała:

                    > > I po kolei, po pierwsze nie pisałem o wszystkich młodych ludziach.
                    >
                    > A co to, starszy człwiek nie może być nowoczesny ?

                    Może. Ja jestem starszy, nowoczesny człowiek :)))

                    >
                    > > Po drugie starsze osoby nie chodzą na dyskoteki,
                    >
                    > To zależy o ile te osoby są starsze

                    Mój tekst był dedykowany osobom nastoletnim. Grupa wiekowa jest dość ważna dla
                    próby analizy motywacji postępowania.


                    >
                    > > im raczej viagra by dodała wigoru.
                    >
                    > Jedno drugiego nie wyklucza.

                    Pewnie.

                    > Zgadza się. Po prostu próbuję uchwycić, dlaczego sprzeciw przeciw jednym,
                    > tradycyjnym wartościom jest nowoczesny, a przeciw innym nie i o które
                    wartości
                    > dokładnie chodzi.

                    Chyba źle mnie zrozumiałaś. Napiszę w inny sposób. Zjawisko, które opisuję
                    umiejscawiam w szeroko rozumianej popkulturze. Postawiłem tezę, że jeśli
                    uczestnik takiej popkultury odrzuci wszelkie wartości (nie jedną albo drugą)
                    pochodzące spoza wyznawanej subkultury, to to właśnie prowadzi do bardzo
                    negatywnych zjawisk.

                    >
                    > > Nie twierdzę, że nowoczesność na tym polega.
                    >
                    > Raczej Cię o to nie podejrzewam ;)

                    ;)

                    > Toć to dyskryminacja ;) Przecież poszanowanie dla cudzej własności również
                    > wywodzi się z tradycyjnych wartości, przeciw którym buntuje się nowoczesny
                    > człowiek.
                    > To może chociaż zaliczyć tym 'nienowoczesnym' złodziejom używanie
                    nowoczesnych
                    > narzędzi ;)

                    Coś w tym jest. ;)) Jedni używają łomu i wytrycha inni elektroniki ;)))
    • woda.woda Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu :) 29.11.06, 10:51
      • hymen Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:06
        Można tak powiedzieć. Rzeczywiście, wykorzystywanie tabletki gwałtu to absurd
        tylko, że dzieje się to w realnym świecie. Bo nie przypuszczam, że sugerujesz,
        iż ci chłopcy to głeboko osadzeni w tradycyjnym świecie młodzieńcy.
        • woda.woda Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:09
          Rzeczywiście, wykorzystywanie tabletki gwałtu to absurd
          > tylko, że dzieje się to w realnym świecie

          Tak. W realnym świecie ludzie też kradną, mordują, gwałcą- tylkoco toma
          wspólnego z nowoczesnością?
          • hymen Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:17
            woda.woda napisała:

            > Rzeczywiście, wykorzystywanie tabletki gwałtu to absurd
            > > tylko, że dzieje się to w realnym świecie
            >
            > Tak. W realnym świecie ludzie też kradną, mordują, gwałcą- tylkoco toma
            > wspólnego z nowoczesnością?

            Kradną, mordują i gwałcą z różnych przyczyn. Tabletka gwałtu jest elementem
            pewnej mody, blichtru związanego właśnie z nowościami. Nie chodzi tu o to, jak
            Ty widzisz nowoczesność a o to, jak ją widzą młodzi ludzie.
            • woda.woda Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:21

              Tabletka gwałtu jest elementem
              > pewnej mody, blichtru związanego właśnie z nowościami. Nie chodzi tu o to,
              jak
              > Ty widzisz nowoczesność a o to, jak ją widzą młodzi ludzie.

              Aha, nie wiedziałam, widocznie obracamy się w różnych środowiskach :)
              • hymen Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:26
                woda.woda napisała:

                > Aha, nie wiedziałam, widocznie obracamy się w różnych środowiskach :)

                Pewnie tak :) To może coś opowiesz o tym swoim :))

                • woda.woda Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:35

                  > Pewnie tak :) To może coś opowiesz o tym swoim :))
                  >

                  Proszę bardzo :)
                  W moim jest tak, że jesli kobieta mówi "nie", mężczyzna to przyjmuje do
                  wiadomości. Uważam, że jest to bardzo nowoczesne :)
                  • hymen Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:42
                    woda.woda napisała:

                    > Proszę bardzo :)
                    > W moim jest tak, że jesli kobieta mówi "nie", mężczyzna to przyjmuje do
                    > wiadomości. Uważam, że jest to bardzo nowoczesne :)
                    >

                    Acha :)) To znaczy, że w Twoim środowisku nowoczesność polega na nieuważnym
                    czytaniu czy słuchaniu swoich rozmówców. ;)
                    • woda.woda Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:46
                      Hm, przeczytałam raz jeszcze uważnie Twój pierwszy post. Może go nie
                      zrozumiałam? Bo - jak dla mnie - piszesz tam o tym, że kobieta koniec końców i
                      tak chce tego, co che mężczyzna. Czy tak? :)
                      • hymen Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 11:53
                        woda.woda napisała:

                        > Hm, przeczytałam raz jeszcze uważnie Twój pierwszy post. Może go nie
                        > zrozumiałam? Bo - jak dla mnie - piszesz tam o tym, że kobieta koniec końców
                        i
                        >
                        > tak chce tego, co che mężczyzna. Czy tak? :)

                        Nie. Mój pierwszy post nie dotyczy relacji między dowolną kobietą a mężczyzną i
                        został ograniczony do środowiska nazwijmy to dyskotekowego. I dalej, nie do
                        wszystkich, którzy chodzą na zabawy, ale do tych, którzy korzystają bez oporów
                        z określonego specyfiku. Czy teraz jest już jasne :)
                        • woda.woda Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 12:01
                          > Nie. Mój pierwszy post nie dotyczy relacji między dowolną kobietą a mężczyzną
                          i
                          >
                          > został ograniczony do środowiska nazwijmy to dyskotekowego. I

                          Ojej, to ja rzeczywiście niena temat piszę. Nigdy nie nazwałabym srodowiska
                          dyskotekowego nowoczesnym, juz raczej tradycyjnym. Dyskoteka to przedłużenie
                          tradycyjnej wiejskiej zabawy z "nowym oprzyrządowaniem" :)
                          • hymen Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 12:05
                            woda.woda napisała:

                            >> Ojej, to ja rzeczywiście niena temat piszę. Nigdy nie nazwałabym srodowiska
                            > dyskotekowego nowoczesnym, juz raczej tradycyjnym. Dyskoteka to przedłużenie
                            > tradycyjnej wiejskiej zabawy z "nowym oprzyrządowaniem" :)

                            Sądzisz, że to taka współczesna wersja kupały rozciągnięta na cały rok? Nie
                            widzi mi się :)
                            • woda.woda Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 12:12

                              > Sądzisz, że to taka współczesna wersja kupały rozciągnięta na cały rok? Nie
                              > widzi mi się :)

                              O ile wiejskie zabawy nią były, to tak. Wioejskie zabawy odbywały sie raz w
                              tygodniu oprócz postu. Lała się wódka, krew, a dzieci po tym było, że ho-ho :)
                              • hymen Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 12:18
                                woda.woda napisała:

                                > O ile wiejskie zabawy nią były, to tak. Wioejskie zabawy odbywały sie raz w
                                > tygodniu oprócz postu. Lała się wódka, krew, a dzieci po tym było, że ho-ho :)

                                No, trudno kupałę nazwać tradycją mieszczańską. Ale widzę, że nawiązujesz do
                                bardziej współczesnych czasów. Nie wiele wiesz, o tym, co działo się na takich
                                zabawach. Owszem, wódka i krew się lała, ale dzieci z tego nie było. Jeśli
                                jesteś w stanie opisać tradycję gwałtu wywiedzioną z wiejskich zabaw, to
                                zachęcam Cię do tego. Byłoby to nowa nauka dla mnie :)))))))
                                • woda.woda Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 12:22
                                  Owszem, wódka i krew się lała, ale dzieci z tego nie było.

                                  A co, dziewczęta stosowały antykoncepcję? Naturalnym składnikiem wiejskiej
                                  zabawy było - po spozyciu odpowiedniejilości alkoholu - zabieranie
                                  dziewczyny "na bok". Ludzie na wsi zyjąc blisko z naturą nie robili takich
                                  ceregieli z seksem, jak myslisz :)
                                  • hymen Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 12:29
                                    woda.woda napisała:

                                    > Owszem, wódka i krew się lała, ale dzieci z tego nie było.
                                    >
                                    > A co, dziewczęta stosowały antykoncepcję? Naturalnym składnikiem wiejskiej
                                    > zabawy było - po spozyciu odpowiedniejilości alkoholu - zabieranie
                                    > dziewczyny "na bok". Ludzie na wsi zyjąc blisko z naturą nie robili takich
                                    > ceregieli z seksem, jak myslisz :)

                                    A ja myślę, że mówisz o zupełnie innej sprawie niż ja :)) Zabieranie
                                    dziewczyny "na bok" to oczywiście było dość powszechne zjawisko na tych
                                    wiejskich zabawach, ale niezależnie jak dziewczyny to robiły, z reguły udawało
                                    im się uniknąć tego dziecka :))) Natura może im to ułatwiała :))
                                    • woda.woda Re: Tak wyglada doprowadzenie rzeczy do absurdu 29.11.06, 12:31
                                      No bo to było lekkie zboczenie z tematu :)
                                • woda.woda Druga kwestia 29.11.06, 12:30
                                  Jeśli
                                  > jesteś w stanie opisać tradycję gwałtu wywiedzioną z wiejskich zabaw, to
                                  > zachęcam Cię do tego. Byłoby to nowa nauka dla mnie :)))))))

                                  Gwałt jest tak stary, jak ludzkość i wynika z popędu seksualnego oraz
                                  przyzwolenia społecznego. Dobrze znany w średniowieczu (Katedra Marii Panny w
                                  Paryżu W.Hugo), funkcjonuje w srodowisku szlachty (prawo pierwszej nocy) i
                                  mieszczańskim XIX wieku.
                                  • hymen Re: Druga kwestia 29.11.06, 14:12
                                    woda.woda napisała:

                                    >> Gwałt jest tak stary, jak ludzkość i wynika z popędu seksualnego oraz
                                    > przyzwolenia społecznego. Dobrze znany w średniowieczu (Katedra Marii Panny w
                                    > Paryżu W.Hugo), funkcjonuje w srodowisku szlachty (prawo pierwszej nocy) i
                                    > mieszczańskim XIX wieku.

                                    Gwałt jest stary i owszem. Stara jest też tradycja wojen i wielu innych rzeczy
                                    czy zjawisk. Natomiast z tym przyzwoleniem społecznym to już nie taka prosta
                                    sprawa. Kobieta miała mniej praw, mniej jej było można, była zmuszana do wyboru
                                    narzuconego jej męża itd, jednak z drugiej strony obowiązkiem mężczyzny była
                                    opieka nad kobietą. Wraz z upływem czasu rosła niezależność kobiety i malała
                                    odpowiedzialność mężczyzny. Może warto byłoby przywrócić kary za gwałt na
                                    niewieście z tamtych czasów, znaczy się ścięcie toporem czy łamanie kołem? Ale
                                    zabawa po to, by podrzucać tabletki to już wymysł całkowicie współczesny.
                                    • woda.woda Re: Druga kwestia 29.11.06, 14:20
                                      Ale
                                      > zabawa po to, by podrzucać tabletki to już wymysł całkowicie współczesny.

                                      Podrzucanie tabletek to sprawa kryminalna, zupełnie nie rozumiem, dlaczego
                                      nazywasz to "nowoczesnością"? Nowoczesność to pozytywne pojęcie, ono przecież
                                      łączy w sobie umiejętne korzystanie z tradycji z umiejętnym korzystaniem z
                                      postępu.

                                      Podrzucanie tabletek nic wspólnego z tak pojmowaną nowoczesnością nie ma.
                                      • hymen Re: Druga kwestia 29.11.06, 14:27
                                        woda.woda napisała:

                                        > Ale
                                        > > zabawa po to, by podrzucać tabletki to już wymysł całkowicie współczesny.
                                        >
                                        >
                                        > Podrzucanie tabletek to sprawa kryminalna, zupełnie nie rozumiem, dlaczego
                                        > nazywasz to "nowoczesnością"? Nowoczesność to pozytywne pojęcie, ono przecież
                                        > łączy w sobie umiejętne korzystanie z tradycji z umiejętnym korzystaniem z
                                        > postępu.
                                        >
                                        > Podrzucanie tabletek nic wspólnego z tak pojmowaną nowoczesnością nie ma.

                                        Z dwóch, a może i więcej przyczyn. Jest to pewna prowokacja i jest to
                                        poszukiwanie przyczyn zjawiska. Dużo wcześniej napisałem Ci, że młodzieńcy
                                        uważają się za bardzo nowoczesnych. Ich podejście do świata jest bardzo
                                        prymitywne i ograniczone. Jeśli potrafisz dostrzec inne motywacje w ich
                                        zachowaniu, to je podaj. Ja nic więcej ponad modę, to co ostatnio trendy itd
                                        przerobione na ich własną modłę dostrzec nie potrafię.
                                        • woda.woda Re: Druga kwestia 29.11.06, 14:32
                                          młodzieńcy
                                          > uważają się za bardzo nowoczesnych. Ich podejście do świata jest bardzo
                                          > prymitywne i ograniczone. Jeśli potrafisz dostrzec inne motywacje w ich
                                          > zachowaniu, to je podaj. Ja nic więcej ponad modę, to co ostatnio trendy itd
                                          > przerobione na ich własną modłę dostrzec nie potrafię.


                                          To, że młodzieńcy za nowoczesnych sie uważają nie znaczy, że nowocześni są.
                                          Raczej są zacofani i prymitywni.

                                          Popkultura stworzyła bardzo przykre wzorce dla kobiet i dla mężczyzn. To, że
                                          przyjęły się one tak powszechnie świadczy o tym, że nasze rodzime podstawy
                                          kulturowe sa bardzo słabe.

                                          Ale to już chyba całkiem inny temat :)
                                          • hymen Re: Druga kwestia 30.11.06, 16:18
                                            woda.woda napisała:

                                            > To, że młodzieńcy za nowoczesnych sie uważają nie znaczy, że nowocześni są.
                                            > Raczej są zacofani i prymitywni.

                                            Tylko spróbuj ich o tym przekonać :)))

                                            >
                                            > Ale to już chyba całkiem inny temat :)

                                            Miałem nadzieję, że nie. Ale bywa, że się mylę :))))
                                  • kochanica-francuza Ale to był gwałt bez tabletki, a to dla hymena 30.11.06, 17:29
                                    najważniejsze!
              • kochanica-francuza Bo w czasach Tradycyjnych gwałcono bez tabletek 30.11.06, 17:27
                Hmmmm...nie wiem czy to istotna różnica.
    • mika74 Re: Nowoczesny mężczyzna a kobieta 29.11.06, 12:38
      Myslę,ze problem jest w czym innym : w róznicy co kiedys było ogolnie
      społecznie potepiane a co teraz jest nazywane "trendy" i przyjete za norme.
      Co do wspólczesnosci to najbardziej rażace co do kobiet są dla mnie niektóre
      (niektóre!) zideologizowane feministki,ktorych trudno odroznic juz nawet w
      wygladzie od facetów, zakompleksione w temacie własnej płci (Freud chyba to
      nazywal syndromem czy kompleksem uciętego penisa),a u facetów syndrom wiecznego
      Piotrusia Pana, nieodpowiedzialnego za plecami mamusi uciekajecego przy byle
      problemie. I w pierwszym i drugim przypadku wspólczesny świat kreuje i pomaga w
      ksztaltowaniu takich własnie osobowosci pseudokobiety i pseudomęzczyny
    • Gość: goldenwomen Hymen a Ty jaki jestes ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 14:17
      jeśli w moim typie to .................. :P
      • hymen Tradycyjnie nowoczesny :))))) 29.11.06, 14:29
        Nie potrafię sobie wyobrazić seksu bez miłości. A zwłaszcza przez internet ;))
        • goldenwomen Re: Tradycyjnie nowoczesny :))))) 29.11.06, 14:34
          coraz bardziej mi sie podobasz :)))))))))))))))))))))))
          • hymen Re: Tradycyjnie nowoczesny :))))) 30.11.06, 12:29
            goldenwomen napisała:

            > coraz bardziej mi sie podobasz :)))))))))))))))))))))))

            Wow :)) Kocham wszystkie kobiety ;))) Jak tam orgietki?
            • kochanica-francuza Re: Tradycyjnie nowoczesny :))))) 30.11.06, 17:28

              Kocham wszystkie kobiety ;)))

              To brzmi jakoś podejrzanie.
              • kochanica-francuza Tak se myślę... 30.11.06, 17:30
                dostałam ostatnio kosza.

                Mogłabym oczywiście dorwać Obiekt np. na turnieju skrabla, wrzucić mu tabletkę,
                zaciągnąć w kąt i zgwałcić. Kwestie techniczne do przepracowania. ;-) Ale
                jakoś... nie tego. Nie pociąga mnie ta wizja. ;-) Wizja gwałcenia go bez
                tabletki też nieszczególnie.

                I tu się pojawia pytanie: dlaczego mężczyzn pociąga gwałt na kobietach, z
                tabletką czy bez?
                • genoveva Re: Tak se myślę... 30.11.06, 18:17
                  Próbujesz wyprowadzić dowód na podstawie jednego (swojego) przypadku. To, że
                  Ciebie gwałt nie pociąga nie oznacza jeszcze, że nie pociąga innych kobiet ;)
                  • kochanica-francuza Re: Tak se myślę... 30.11.06, 18:21
                    genoveva napisała:


                    > Ciebie gwałt nie pociąga nie oznacza jeszcze, że nie pociąga innych kobiet ;)
                    Hmmmmm...
                • hymen Re: Tak se myślę... 30.11.06, 20:57
                  kochanica-francuza napisała:

                  > I tu się pojawia pytanie: dlaczego mężczyzn pociąga gwałt na kobietach, z
                  > tabletką czy bez?

                  To da się wyjaśnić w ten czy inny sposób. Ale ponieważ odbiega to od tematu,
                  napiszę krótko. Mężczyzn nie tyle gwałt pociąga co przemoc. Mężczyzna był tym,
                  który walczy wojuje i upokarza swoich przeciwników. Gwałt jest elementem
                  takiego upokrzenia. Choć to wyjaśnienie zapewne nie odpowie na wszystkie Twoje
                  wątpliwości, nie sądzę abym musiał tu rozwijać ten temat.
                  • kochanica-francuza Re: Tak se myślę... 01.12.06, 20:55

                    > To da się wyjaśnić w ten czy inny sposób. Ale ponieważ odbiega to od tematu,
                    > napiszę krótko. Mężczyzn nie tyle gwałt pociąga co przemoc. Mężczyzna był tym,
                    > który walczy wojuje i upokarza swoich przeciwników. Gwałt jest elementem
                    > takiego upokrzenia. Choć to wyjaśnienie zapewne nie odpowie na wszystkie Twoje
                    >
                    > wątpliwości, nie sądzę abym musiał tu rozwijać ten temat.

                    A dlaczego? Bo twój główny temat to tabletka, nie sam gwałt?
                    • hymen Re: Tak se myślę... 02.12.06, 12:16
                      kochanica-francuza napisała:

                      >
                      > > To da się wyjaśnić w ten czy inny sposób. Ale ponieważ odbiega to od tema
                      > tu,
                      > > napiszę krótko. Mężczyzn nie tyle gwałt pociąga co przemoc. Mężczyzna był
                      > tym,
                      > > który walczy wojuje i upokarza swoich przeciwników. Gwałt jest elementem
                      > > takiego upokrzenia. Choć to wyjaśnienie zapewne nie odpowie na wszystkie
                      > Twoje
                      > >
                      > > wątpliwości, nie sądzę abym musiał tu rozwijać ten temat.
                      >
                      > A dlaczego? Bo twój główny temat to tabletka, nie sam gwałt?

                      Ano dlatego, że sądzę, iż nic odkrywczego w tym dla Ciebie nie będzie. Poza tym
                      głównym tematem nie jest tabletka. Nic nie pisałem o jej dostępności,
                      powszechności czy innych takich rzeczach, które należałoby podjąć, gdyby
                      tabletka była tematem ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja