znany.i.lubiany
01.12.06, 14:57
Nie rozumiem z jakiej racji studenci mogą legalnie pracować. Albo się studiuje
albo pracuje. Jedno z dwóch. A jak ktoś nie umie się zdecydować, to niech
trochę dorośnie. Potem takie studenciki zabierają pracę uczciwym ludziom, bo
za nich pracodawca np. nie musi płacić ZUS'u. Znane jest powiedzenie szefa
jednej z największych firm informatycznych w Polsce, że każdego informatyka
można zastąpić skończona liczbą studentów. To jest chore, bo nie rozumiem z
jakiej racji doswiadczony pracownik może być zwolniony z powodu tańszego i
bardziej pozwaljącego sobą kierować studenta. On nie musi dobrze zarobić, bo
na piwo mu io tak wystarczy, a normalny pracownik ma rodzinę, samochód, kredyt
na mieszkanie, więc z jakiej racji ma konkurować na rynku pracy z luzakiem
studentem?