Rodzinami policjantów opiekują się psycholodzy...

05.12.06, 17:47
'Rodzinami policjantów - sierż. Tomasza Twardo i st. post. Justyny Zawadki -
opiekują się psycholodzy.' - pisze GW nt. zaginionych policjantow.

Ciekawe, co psycholodzy moga powiedziec ludziom w takiej sytuacji? Ze wszystko
bedzie dobrze? Ze w Afganistanie ludzie gina czesciej i maja gorzej?
    • feminasapiens Re: Rodzinami policjantów opiekują się psycholodz 05.12.06, 18:45
      pyorunochron napisał:

      > 'Rodzinami policjantów - sierż. Tomasza Twardo i st. post. Justyny Zawadki -
      > opiekują się psycholodzy.' - pisze GW nt. zaginionych policjantow.
      >
      > Ciekawe, co psycholodzy moga powiedziec ludziom w takiej sytuacji? Ze wszystko
      > bedzie dobrze? Ze w Afganistanie ludzie gina czesciej i maja gorzej?

      W ogóle się zastanawiam - ostatnio jakaś moda z tymi psychologami. Co by się
      nie działo to zaraz sztab psychologów gotowych na każde skinienie.

      Ciekawe, że jak człowiek ma problemy z duszą to do psychologa musi:
      1. pobrać skierowanie od lekarza I-go kontaktu, co czasem zniechęca go do
      wizyty u psychologa w ogóle, bo o swoich intymnych problemach musi opowiadać
      osobie niewtajemniczonej - abstrahując od tego, że musi stracić czas w
      kolejkach w przychodni - po co? przecież jego nie boli gardło
      2. ewentualnie skierowanie może pobrać od lekarza psychiatry, do którego
      pójdzie nie wiem po co bo przecież z chorobą psychiczną jego problem nie ma nic
      wspólnego
      3. zapisać się na odległe terminy, co przedłuża całą procedurę nawet do
      miesiąca lub dłużej

      Opiekę w poradniach zdrowia psychicznego NFZ najtrafniej opisuje sytuacja
      której byłam świadkiem stojąc pewnego dnia w kolejce do rejestracji w
      przychodni:

      Przychodzi pacjent do okienka:
      - Chciałbym zapisać się do psychologa
      Rejestratorka:
      - Najbliższy termin za trzy tygodnie
      Pacjent (chyba z problemem depresji, bo odpowiedział bardzo przygnębiony)
      - Za trzy tygodnie to może mnie już nie będzie...
      • Gość: afgv Re: Rodzinami policjantów opiekują się psycholodz IP: *.chello.pl 05.12.06, 20:12
        do psychologa, czy psychitry nie trzeba skierowania. NFZ jest faktycznie
        straszny- ja czekalam 6 tyg i nic nie wyszlo. cale szczescie jest mnostwo
        innych placówek za darmo lub pol darmo.
        • feminasapiens Re: Rodzinami policjantów opiekują się psycholodz 05.12.06, 22:16
          Gość portalu: afgv napisał(a):

          > do psychologa, czy psychitry nie trzeba skierowania. NFZ jest faktycznie
          > straszny- ja czekalam 6 tyg i nic nie wyszlo. cale szczescie jest mnostwo
          > innych placówek za darmo lub pol darmo.

          O ile wiem, to do psychiatry nie trzeba skierowania, ale do psychologa - już
          tak, bo to nie lekarz, a rarytas.
    • the_dzidka Re: Rodzinami policjantów opiekują się psycholodz 05.12.06, 20:21
      Nie wiem, co psycholodzy mówią w takiej sytuacji,ale są - w przeciewieństwie
      do "normalnych" ludzi - przygotowani.
      Bez ich pomocy na pewno byłoby gorzej.
    • 33qq Re: Rodzinami policjantów opiekują się psycholodz 05.12.06, 22:22
      jak świat mógł istnieć a ludzie żyć w czasach przedpsychologicznych...
      • Gość: marysia_b Re: Rodzinami policjantów opiekują się psycholodz IP: *.41-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 05.12.06, 22:25
        33qq napisał:

        > jak świat mógł istnieć a ludzie żyć w czasach przedpsychologicznych...

        Babcie, swiekry, kumotry, od czasu do czasu spowiedz..... wspolne darcie
        pierza... ;)
        • 33qq Re: Rodzinami policjantów opiekują się psycholodz 05.12.06, 22:40
          a może ludzie jakieś jednak tfardsze były, nie takie wymoczone w ciepłej wodzie?
          • Gość: jaija Re: Rodzinami policjantów opiekują się psycholodz IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.12.06, 00:18
            I jeszcze ksiundz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja