Jaki jest najszybszy dla kobiet sposób na karierę

11.12.06, 11:22
w mediach?
Przez łóżko redaktora lub dyrektora programowego. Ciekawe kiedy ukażą się
artykuły na ten temat?
    • woda.woda Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 11:28
      Nie sądzisz chyba, że do pracy przyjmują ze względu na płeć. Byłoby to łamanie
      prawa.
      • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 11:37
        woda.woda napisała:

        > Nie sądzisz chyba, że do pracy przyjmują ze względu na płeć. Byłoby to
        łamanie
        > prawa.

        A dlaczego przyjmowanie do ze wzgledu na płeć jest łamaniem prawa? Co prawda,
        to nieco z boku tematu, ale to interesujace spostrzeżenie ;))
        • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 11:42

          > A dlaczego przyjmowanie do ze wzgledu na płeć jest łamaniem prawa?

          Wybacz, ale nie będę za Ciebie szukała w konstystucji i kodeksie :)

          Co prawda,
          > to nieco z boku tematu, ale to interesujace spostrzeżenie ;))

          Bynajmniej. To bardzo na temat. Poniewaz nie myślę o mężczyznach gorzej, niż o
          kobietach (Ty, jak widac - tak), nie przychodzi mi do głowy, że tylko oni
          przyjmują do pracy "przez łózko".
          • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 11:54
            woda.woda napisała:

            >
            > > A dlaczego przyjmowanie do ze wzgledu na płeć jest łamaniem prawa?
            >
            > Wybacz, ale nie będę za Ciebie szukała w konstystucji i kodeksie :)

            W kodeksach jest o dyskryminacji. Czy w każdym przypadku uwzględnienie płci
            kandydata do pracy jest dyskryminacją?

            >
            > Co prawda,
            > > to nieco z boku tematu, ale to interesujace spostrzeżenie ;))
            >
            > Bynajmniej. To bardzo na temat. Poniewaz nie myślę o mężczyznach gorzej, niż
            o
            > kobietach (Ty, jak widac - tak), nie przychodzi mi do głowy, że tylko oni
            > przyjmują do pracy "przez łózko".

            Nie, nie tylko kobiety. Mężczyźni też włażą do łóżek pań dyrektor tylko po to,
            żeby im łatwiej stanowisko osiągnąć. Uznania takim wyborem wśród reszty
            mężczyzn nie uzyskają.
            • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 11:56
              \
              > W kodeksach jest o dyskryminacji. Czy w każdym przypadku uwzględnienie płci
              > kandydata do pracy jest dyskryminacją?

              Tak. jest dyskryminacją płci przeciwnej do tej, której pracę sie proponuje.

              > Nie, nie tylko kobiety. Mężczyźni też włażą do łóżek pań dyrektor tylko po
              to,
              > żeby im łatwiej stanowisko osiągnąć. Uznania takim wyborem wśród reszty
              > mężczyzn nie uzyskają.

              Dlaczego więc w swoim pierwszym poście pytasz tylko o kobiety?
              • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 12:14
                woda.woda napisała:

                > \
                > > W kodeksach jest o dyskryminacji. Czy w każdym przypadku uwzględnienie pł
                > ci
                > > kandydata do pracy jest dyskryminacją?
                >
                > Tak. jest dyskryminacją płci przeciwnej do tej, której pracę sie proponuje.

                To wyobraź sobie sytuację, w której pracodawca woli mieć na reprezentacyjnym
                miejscu firmy, np w sekretariacie kobietę o mniejszych kompetencjach, a za to
                ładniejszą i z lepszą prezencją. Kto wówczas jest dyskryminowany? O przykładach
                z przedszkola czy kopalni lepiej zapomnieć ;)))

                > Dlaczego więc w swoim pierwszym poście pytasz tylko o kobiety?

                Bo tak mi wygodniej, to raz, a dwa, ostatnio to kobiety wystepują w roli
                głównej ;))
                • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 12:18

                  > To wyobraź sobie sytuację, w której pracodawca woli mieć na reprezentacyjnym
                  > miejscu firmy, np w sekretariacie kobietę o mniejszych kompetencjach, a za to
                  > ładniejszą i z lepszą prezencją. Kto wówczas jest dyskryminowany? O

                  Norma jest taka: do pracy przyjmuje się ze względu na kompetencje. Twoja
                  sytuację dobrze sobie wyobrażam - swiadczy ona o niskiej kompetencji szefa :)
                  A dyskryminowanu jest mężczyzna, któey tez kandudyje na to stanowisko i ma
                  lepsze kwalifikacje.

                  > Bo tak mi wygodniej, to raz, a dwa, ostatnio to kobiety wystepują w roli
                  > głównej ;))

                  Miło, że sie do wygodnictwa przyznajesz :)
                  Mężczyxnie jeszcze trudniej przyznac sie do molestowania, niż kobiecie.
                  • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 12:26
                    woda.woda napisała:

                    >
                    > > To wyobraź sobie sytuację, w której pracodawca woli mieć na reprezentacyj
                    > nym
                    > > miejscu firmy, np w sekretariacie kobietę o mniejszych kompetencjach, a z
                    > a to
                    > > ładniejszą i z lepszą prezencją. Kto wówczas jest dyskryminowany? O
                    >
                    > Norma jest taka: do pracy przyjmuje się ze względu na kompetencje. Twoja
                    > sytuację dobrze sobie wyobrażam - swiadczy ona o niskiej kompetencji szefa :)
                    > A dyskryminowanu jest mężczyzna, któey tez kandudyje na to stanowisko i ma
                    > lepsze kwalifikacje.

                    No, nie do konca się zgadzam z Tobą ;)) Są stanowiska, gdzie kompetencje nie są
                    aż tak istotne, a dyskryminowany jest również szef firmy, który nie może sobie
                    dobrać pracowników według kryteriów, które uznał za ważne. Co z tego, że
                    mężczyzna ma kwalifikacje i jest przystojny w sytuacji, gdy klientami firmy są
                    mężczyźni ;))


                    >
                    > > Bo tak mi wygodniej, to raz, a dwa, ostatnio to kobiety wystepują w roli
                    > > głównej ;))
                    >
                    > Miło, że sie do wygodnictwa przyznajesz :)

                    Nie ma sprawy. Lubię przyznawać się do swoich przywar ;))

                    > Mężczyxnie jeszcze trudniej przyznac sie do molestowania, niż kobiecie.

                    Zgoda. Dodam, że analogiczne sytuacje, w których kobieta czuje się molestowana,
                    mężczyzna nie odbierze jako molestowanie.
                    • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 12:29

                      > Są stanowiska, gdzie kompetencje nie są aż tak istotne,

                      Mozęsz napisać, jakie to sa stanowiska?

                      a dyskryminowany jest również szef firmy, który nie może sobie
                      > dobrać pracowników według kryteriów, które uznał za ważne.

                      Dyskutuj z prawem pracy :)

                      Co z tego, że
                      > mężczyzna ma kwalifikacje i jest przystojny w sytuacji, gdy klientami firmy

                      > mężczyźni ;))

                      Czy według Ciebie mężczyźni to bezmózgie samce? Źle myslisz o swoich kolegach,
                      oj, źle.
                      >
                      • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 12:40
                        woda.woda napisała:

                        >
                        > > Są stanowiska, gdzie kompetencje nie są aż tak istotne,
                        >
                        > Mozęsz napisać, jakie to sa stanowiska?
                        >
                        > a dyskryminowany jest również szef firmy, który nie może sobie
                        > > dobrać pracowników według kryteriów, które uznał za ważne.
                        >
                        > Dyskutuj z prawem pracy :)

                        Zdaje się, że rozmawiamy o dyskryminacji, w tym dyskryminacji usankcjonowanej
                        przez prawo ;))))))))

                        >
                        > Co z tego, że
                        > > mężczyzna ma kwalifikacje i jest przystojny w sytuacji, gdy klientami fir
                        > my
                        > są
                        > > mężczyźni ;))
                        >
                        > Czy według Ciebie mężczyźni to bezmózgie samce? Źle myslisz o swoich
                        kolegach,
                        > oj, źle.

                        Oj, źle myślę o Twojej znajomości marketingu ;))

                        • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 12:44

                          > Zdaje się, że rozmawiamy o dyskryminacji, w tym dyskryminacji usankcjonowanej
                          > przez prawo ;))))))))


                          Chyba nie rozumiem :)

                          > Oj, źle myślę o Twojej znajomości marketingu ;))

                          I słusznie :)

                          Jakos nie podoba mi sie marketing przez seks. No, ale ja jesten troche
                          staroświecka :)
                          >
                          • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 12:48
                            woda.woda napisała:

                            >
                            > > Zdaje się, że rozmawiamy o dyskryminacji, w tym dyskryminacji usankcjonow
                            > anej
                            > > przez prawo ;))))))))
                            >
                            >
                            > Chyba nie rozumiem :)

                            Czym jest dyskryminacja?


                            >
                            > > Oj, źle myślę o Twojej znajomości marketingu ;))
                            >
                            > I słusznie :)
                            >
                            > Jakos nie podoba mi sie marketing przez seks. No, ale ja jesten troche
                            > staroświecka :)

                            Nie widzę w tym nic złego. W tej staorświeckości oczywiście. Niestety tak jest,
                            że do obiorcy trafia się przez seks, tak jest w reklamach, tak jest w
                            prezentacji osiągnięć firmy. Nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją. Więc
                            wracając do przykładu, to szef firmy jest w tym momencie pokrzywdzony, bo
                            zabrania mu się zachowań, które w marketingu stanowią normę.
                            • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 12:58

                              > Czym jest dyskryminacja?

                              Dyskryminacja, o której mówimy to traktowanie pracownika lepiej / gorzej
                              (niepotrzebne skreslic) ze wzgledu na jego płeć.

                              Więc
                              > wracając do przykładu, to szef firmy jest w tym momencie pokrzywdzony, bo
                              > zabrania mu się zachowań, które w marketingu stanowią normę.

                              W polskim, zacofanym marketingu - owszem.

                              Nie jest pokrzywdzony. Nie powinno sie wykorzystywać dla celów marketingowych
                              ludzkiej seksualności, bo to sprawa intymna, nie publiczna. Oczywiście, że
                              ludzie to robią, bo to łatwo. mam nadzieję, że ci, którzy tak robią, nie
                              protestuja nastepnie na doniesienia o molestowanie seksualne różnej maści :)
                              • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 13:06
                                woda.woda napisała:

                                >
                                > > Czym jest dyskryminacja?
                                >
                                > Dyskryminacja, o której mówimy to traktowanie pracownika lepiej / gorzej
                                > (niepotrzebne skreslic) ze wzgledu na jego płeć.

                                Prosta definicja, która nic nie wnosi. W sytuacji, w której kwalifikacje ściśle
                                związane są z płcią osoby, ta definicja utrudnia jedynie życie. Do jednych
                                spraw czy zawodów lepiej nadają się mężczyźni, do innych kobiety.

                                >
                                > Więc
                                > > wracając do przykładu, to szef firmy jest w tym momencie pokrzywdzony, bo
                                >
                                > > zabrania mu się zachowań, które w marketingu stanowią normę.
                                >
                                > W polskim, zacofanym marketingu - owszem.

                                A gdzieś na świecie jest inaczej? Bo ja mam wrażenie, że większość serwowanych
                                nam reklam jest produktem pochodzącym z tego lepszego świata ;)))

                                >
                                > Nie jest pokrzywdzony. Nie powinno sie wykorzystywać dla celów marketingowych
                                > ludzkiej seksualności, bo to sprawa intymna, nie publiczna. Oczywiście, że
                                > ludzie to robią, bo to łatwo. mam nadzieję, że ci, którzy tak robią, nie
                                > protestuja nastepnie na doniesienia o molestowanie seksualne różnej maści :)

                                Złudna nadzieja.
                                • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 13:12
                                  > Prosta definicja, która nic nie wnosi.

                                  Owszem, wnosi i wyjasnia: zatrudnienie nie może zależec od płci, tylko od
                                  kwalifikacji. Tak mówi prawo.

                                  Do jednych
                                  > spraw czy zawodów lepiej nadają się mężczyźni, do innych kobiety

                                  Tak, mężczyźni lepiej nadaja sie do prac, gdzie niezbędna jest siła fizyczna 0
                                  ale to własnie sa kwalifikacje

                                  > Złudna nadzieja.

                                  Czyżbyś był człowiekiem małej wiary?

                                  • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 13:18
                                    woda.woda napisała:

                                    > > Prosta definicja, która nic nie wnosi.
                                    >
                                    > Owszem, wnosi i wyjasnia: zatrudnienie nie może zależec od płci, tylko od
                                    > kwalifikacji. Tak mówi prawo.

                                    To prawo nie rozstrzyga, w którym miejscu mamy do czynienia z kawlifikacjami, w
                                    którym tylko z seksizmem.

                                    >
                                    > Do jednych
                                    > > spraw czy zawodów lepiej nadają się mężczyźni, do innych kobiety
                                    >
                                    > Tak, mężczyźni lepiej nadaja sie do prac, gdzie niezbędna jest siła fizyczna
                                    0
                                    > ale to własnie sa kwalifikacje

                                    Podobnie jak w przedszkolu czy na stanowisku sekretarki ;)))

                                    >
                                    > > Złudna nadzieja.
                                    >
                                    > Czyżbyś był człowiekiem małej wiary?

                                    Eee, to jakieś podchwytliwe pytanie. Zadaj je w inny sposób ;)))
                                    • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 13:26
                                      > To prawo nie rozstrzyga, w którym miejscu mamy do czynienia z kawlifikacjami,
                                      w
                                      >
                                      > którym tylko z seksizmem.

                                      Owszem, roztrzyga. jesli na to samo stanowisko ubiega się kobieta i mężczyzna
                                      powinna byc zatrudniona osoba o wyższych kwalifikacjach. Kwalifikacje to
                                      wykształcenie i doświadczenie.

                                      > Podobnie jak w przedszkolu czy na stanowisku sekretarki ;)))

                                      Dlaczego sekretarz- mężczyzna ma byc gorszy od seklretarki - kobiety? Mój brat
                                      zatrudnia sekretarza. Nie sądzę, aby wybrał do pracy gorszego kandydata.

                                      > Eee, to jakieś podchwytliwe pytanie. Zadaj je w inny sposób ;)))

                                      OK :) Nie wierzysz, że będziemy sie cywilizowac i nie wykorzystywać ludzkiej
                                      seksualności dla cełów handlowych w marketingu?



                                      • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 13:35
                                        woda.woda napisała:

                                        > > To prawo nie rozstrzyga, w którym miejscu mamy do czynienia z kawlifikacj
                                        > ami,
                                        > w
                                        > >
                                        > > którym tylko z seksizmem.
                                        >
                                        > Owszem, roztrzyga. jesli na to samo stanowisko ubiega się kobieta i mężczyzna
                                        > powinna byc zatrudniona osoba o wyższych kwalifikacjach. Kwalifikacje to
                                        > wykształcenie i doświadczenie.

                                        Nie zawsze i ja właśnie o tym Ci trajluję w kólko.


                                        >
                                        > > Podobnie jak w przedszkolu czy na stanowisku sekretarki ;)))
                                        >
                                        > Dlaczego sekretarz- mężczyzna ma byc gorszy od seklretarki - kobiety? Mój
                                        brat
                                        > zatrudnia sekretarza. Nie sądzę, aby wybrał do pracy gorszego kandydata.

                                        To zależy od okoliczności i trudno traktować to jako regułę. Wybór kobiety czy
                                        mężczyzny na stanowisko nie powinien w takim przypadku podlegać ocenom ze
                                        względu na dyskryminację którejś z płci. Większość dyrektorów woli kobiety w
                                        swoich sekretariatach i to wszystko.

                                        > OK :) Nie wierzysz, że będziemy sie cywilizowac i nie wykorzystywać ludzkiej
                                        > seksualności dla cełów handlowych w marketingu?

                                        Nie wierzę. Po pierwsze nie kojarzę tego z cywilzowaniem a z obyczajowością. A
                                        ta jest coraz bardziej rozluźniana i nie widzę mechanizmu, który miałby to
                                        powstrzymać, przynajmniej w najbliższym, możliwym do rozważań czasie.
                                        • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 13:39
                                          Kwalifikacje to
                                          > > wykształcenie i doświadczenie.
                                          >
                                          > Nie zawsze i ja właśnie o tym Ci trajluję w kólko.

                                          A mozna wiedzieć, co jeszcze?

                                          Większość dyrektorów woli kobiety w
                                          > swoich sekretariatach i to wszystko.

                                          Oczywiście - bo jest taka tradycja i tyle. Nie na darmo jest tyle "dowcipów" o
                                          sekretarkach. Nie ma uzasadnionej okoliczności, dla której lepsza była
                                          sekretarka - kobieta. Na czym polega praca sekretarki/sekretarza (okresla to
                                          zakres obowiązków), czy ma tam cos wspólnego z płcią?

                                          > Nie wierzę. Po pierwsze nie kojarzę tego z cywilzowaniem a z obyczajowością.

                                          Ja wierzę. Obyczajowośc jest jak najbardziej norma cywilizacyjną.
                                          • hymen Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 13:42
                                            woda.woda napisała:

                                            > Kwalifikacje to
                                            > > > wykształcenie i doświadczenie.
                                            > >
                                            > > Nie zawsze i ja właśnie o tym Ci trajluję w kólko.
                                            >
                                            > A mozna wiedzieć, co jeszcze?

                                            Wygląd, predyspozycje.

                                            >
                                            > Większość dyrektorów woli kobiety w
                                            > > swoich sekretariatach i to wszystko.
                                            >
                                            > Oczywiście - bo jest taka tradycja i tyle. Nie na darmo jest tyle "dowcipów"
                                            o
                                            > sekretarkach. Nie ma uzasadnionej okoliczności, dla której lepsza była
                                            > sekretarka - kobieta. Na czym polega praca sekretarki/sekretarza (okresla to
                                            > zakres obowiązków), czy ma tam cos wspólnego z płcią?
                                            >
                                            > > Nie wierzę. Po pierwsze nie kojarzę tego z cywilzowaniem a z obyczajowośc
                                            > ią.
                                            >
                                            > Ja wierzę. Obyczajowośc jest jak najbardziej norma cywilizacyjną.

                                            Jest po prostu nieco innym pojęciem.
                                            • woda.woda Re: Taki sam, jak mężczyzn? 11.12.06, 13:52
                                              > Wygląd, predyspozycje

                                              To sa sprawy drugorzędne. Mozna nimi sie kierowac wtedy, gdy oboje kandydaci
                                              (kobieta i męzczyzna) najpierw wykażą sie identycznymi kwalifikacjami, które sa
                                              weryfikowalne (wykształcenie i doświadczenie zawodowe), a wybrac mozna tylko
                                              jedno z nich.

                                              > Jest po prostu nieco innym pojęciem.

                                              obyczajowość
                                              2. «sposób zachowywania się wynikający z uznania określonych norm towarzyskich
                                              i moralnych»

                                              cywilizowany
                                              2. «postępujący zgodnie z prawem i etyką»


                                              sjp.pwn.pl/lista.php?begin=obyczajowo%B6%E6
                                              Da sie wykazać, że istnieje związek miedzy uznaniem norm towarzyskich i
                                              etycznych a poziomem cywilizacyjnym

                                              • hymen Dlaczego siła fizyczna mężczyzny to kwalifikacje? 11.12.06, 14:00
                                                a duży biust kobiety już nie ;)))))

                                                woda.woda napisała:

                                                > > Wygląd, predyspozycje
                                                >
                                                > To sa sprawy drugorzędne. Mozna nimi sie kierowac wtedy, gdy oboje kandydaci
                                                > (kobieta i męzczyzna) najpierw wykażą sie identycznymi kwalifikacjami, które
                                                sa
                                                >
                                                > weryfikowalne (wykształcenie i doświadczenie zawodowe), a wybrac mozna tylko
                                                > jedno z nich.

                                                Nie. Po co mi wykształcenie, za które trzeba dodatkowo płacić? Na stanowisku
                                                jest mi potrzebne coś, co spowoduje, że klient będzie miał dodatkową motywację
                                                aby się u mnie pojawić ponownie. To są kwalifikacje, które uznaje za cenne.
                                                Skoro wiem, że kobieta ma taką moc przyciągania, niby dlaczego miałbym z tego
                                                zrezygnować?


                                                > sjp.pwn.pl/lista.php?begin=obyczajowo%B6%E6
                                                > Da sie wykazać, że istnieje związek miedzy uznaniem norm towarzyskich i
                                                > etycznych a poziomem cywilizacyjnym

                                                W jakiś sposób na pewno się da. Nie kwestionowałem tego.
                                                • woda.woda Re: Dlaczego siła fizyczna mężczyzny to kwalifika 11.12.06, 14:03
                                                  Dlatego, że jesli praca polega na konieczności uzywania siły fizycznej,
                                                  mężczyzna ma a priori wyższe kwalifikacje (choc bywaja wyjątki od tej reguły)

                                                  > Nie. Po co mi wykształcenie, za które trzeba dodatkowo płacić? Na stanowisku
                                                  > jest mi potrzebne coś, co spowoduje, że klient będzie miał dodatkową
                                                  motywację
                                                  > aby się u mnie pojawić ponownie. To są kwalifikacje, które uznaje za cenne.

                                                  Tak. Jedyne miejsce, które przychodzi mi na myśl to dom publiczny :)

                                                  • hymen Re: Dlaczego siła fizyczna mężczyzny to kwalifika 11.12.06, 14:21
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Dlatego, że jesli praca polega na konieczności uzywania siły fizycznej,
                                                    > mężczyzna ma a priori wyższe kwalifikacje (choc bywaja wyjątki od tej reguły)

                                                    Jeśli praca polega na siedzeniu za biurkiem i robieniu dobrego wrażenia to
                                                    kobieta ma a priori wyższe kwalifikacje (choć bywaja wyjatki od tej reguły)


                                                    >
                                                    > > Nie. Po co mi wykształcenie, za które trzeba dodatkowo płacić? Na stanowi
                                                    > sku
                                                    > > jest mi potrzebne coś, co spowoduje, że klient będzie miał dodatkową
                                                    > motywację
                                                    > > aby się u mnie pojawić ponownie. To są kwalifikacje, które uznaje za cenn
                                                    > e.
                                                    >
                                                    > Tak. Jedyne miejsce, które przychodzi mi na myśl to dom publiczny :)

                                                    Bo masz bez przerwy sprośne myśli ;)))) Predyspozycje związane z płcią nie
                                                    muszą oznaczać wyłącznie cech zewnętrznych. Oprócz tej biednej sekretarki są
                                                    takie zawody jak akwizytor, pielęgniarka czy kierowca. W jednych będą
                                                    preferowani mężczyźni w innych kobiety. Nie widzę powodu by z tym walczyć.

                                                  • woda.woda Re: Dlaczego siła fizyczna mężczyzny to kwalifika 11.12.06, 14:28
                                                    > Jeśli praca polega na siedzeniu za biurkiem i robieniu dobrego wrażenia

                                                    Na tym według Ciebie polega praca sekretarki? Zatrudniasz ją jako "wabik
                                                    seksualny", no przeciez nic innego nie robi, tylko wabi? No to wszystko robi
                                                    sie jasne :)

                                                    Coraz bardziej ta Twoja firma przypomina dom publiczny :)
                                                  • hymen Re: Dlaczego siła fizyczna mężczyzny to kwalifika 11.12.06, 14:36
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > > Jeśli praca polega na siedzeniu za biurkiem i robieniu dobrego wrażenia
                                                    >
                                                    > Na tym według Ciebie polega praca sekretarki? Zatrudniasz ją jako "wabik
                                                    > seksualny", no przeciez nic innego nie robi, tylko wabi? No to wszystko robi
                                                    > sie jasne :)

                                                    No wiesz, w małej firmie, nie wiele więcej ma do roboty. W dużej, sekratariat
                                                    jest zwykle rozbudowaną strukturą i na wylocie siedzi też osoba, która nie
                                                    wiele więcej ma do roboty. Takie są potrzeby dla konkretnego stanowiska. Nie
                                                    zatrudnię na nim ładnej kobiety o ujmujacym zachowaniu, która posiada
                                                    kwalifikacje np do prowadzenia dużego działu w firmie. Bo i po co. Sądzisz, że
                                                    praca sekretarki wymaga jakichś wielkich kwalifikacji???? Wśród mężczyzn i
                                                    kobiet bez trudu mogę sobie znaleźć osoby, której takie posiadają. Co złego w
                                                    tym, że spośród kandydatów wybiorę sobie kobietę?

                                                    >
                                                    > Coraz bardziej ta Twoja firma przypomina dom publiczny :)

                                                    Czy burdel nie jest firmą, jeśli ten temat tak Cię fascynuje? ;))))
                                                  • woda.woda Re: Dlaczego siła fizyczna mężczyzny to kwalifika 11.12.06, 14:39
                                                    > No wiesz, w małej firmie, nie wiele więcej ma do roboty.

                                                    Jeżeli firma zatrudnia kogoś, dla którego "nie ma roboty" wróżeę tej firmir
                                                    niechybna plajtę.

                                                    > Czy burdel nie jest firmą, jeśli ten temat tak Cię fascynuje? ;))))

                                                    Oczywiście, że jest firmą - ale wtedy mówmy jasno, o jaka firmę chodzi. Temat
                                                    nie mnie fascynuje, tylko Ciebie - Ty bowiem opisujesz działanie domu
                                                    publicznego, ja to działanie tylko nazywam :)
                                                  • hymen Re: Dlaczego siła fizyczna mężczyzny to kwalifika 11.12.06, 14:47
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > > No wiesz, w małej firmie, nie wiele więcej ma do roboty.
                                                    >
                                                    > Jeżeli firma zatrudnia kogoś, dla którego "nie ma roboty" wróżeę tej firmir
                                                    > niechybna plajtę.

                                                    A na jakiej podstawie????? Nie tylko marketing zdaje się jest Ci obcy.

                                                    >
                                                    > > Czy burdel nie jest firmą, jeśli ten temat tak Cię fascynuje? ;))))
                                                    >
                                                    > Oczywiście, że jest firmą - ale wtedy mówmy jasno, o jaka firmę chodzi. Temat
                                                    > nie mnie fascynuje, tylko Ciebie - Ty bowiem opisujesz działanie domu
                                                    > publicznego, ja to działanie tylko nazywam :)

                                                    Nie, opis funkcjonowania burdelu byłby inny. Ty nie chcesz się zgodzić, że z
                                                    płcią związane są pewne predyspozycje, które raz nazywasz kwalifikacjami, innym
                                                    razem rękoma i nogami się przed tym bronisz.
                                                  • woda.woda Ostatnie moje pytanie 11.12.06, 14:55
                                                    Jak brzmi zakres obowiązków osoby, której praca ma polegac na tym, że ma tylko
                                                    ładnie wyglądać?

                                                    Mam na mysli Zakres obowiązków - dokument akceptowany i podpisany przez obie
                                                    strony.
                                                  • hymen Re: Ostatnie moje pytanie 11.12.06, 15:00
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Jak brzmi zakres obowiązków osoby, której praca ma polegac na tym, że ma
                                                    tylko
                                                    > ładnie wyglądać?
                                                    >
                                                    > Mam na mysli Zakres obowiązków - dokument akceptowany i podpisany przez obie
                                                    > strony.

                                                    Taki np jak obowiązuje na stanowisku hostessy. Ja stanowisko sekretarki
                                                    umiejscawiam bliżej właśnie funkcjom reprezentacyjnym, ty bliżej pomocnicy
                                                    szefa.
                                                  • woda.woda Więc nie zrozumielismy się 11.12.06, 15:11
                                                    Sekretarka
                                                    Zakres obowiązków

                                                    przyjmuje klientów, interesantów, współpracowników osobiście lub przez telefon,
                                                    odpowiada na ich zapytania lub kieruje ich do innych pracowników biura,
                                                    organizuje pracę poprzez zbieranie, przeglądanie i puszczanie w obieg
                                                    korespondencji i informacji,
                                                    prowadzi kalendarz biura (firmy, wydziału, departamentu) poprzez ustalanie
                                                    spotkań, podróży służbowych i konferencji oraz pilnuje, aby wszystko
                                                    przebiegało zgodnie z ustalonym planem,
                                                    asystuje w przygotowaniu ofert, raportów, danych i wniosków,
                                                    uczestniczy w spotkaniach w celu sporządzenia notatek lub protokołów ze
                                                    spotkań,
                                                    tworzy informację poprzez pisanie, redagowanie, formatowanie i edytowanie
                                                    tekstów, listów, danych, wykresów dla zarządu lub klienta,
                                                    zbiera informacje, tworzy na ich podstawie raporty, odpowiednio szybko i
                                                    regularnie przekazuje dalej informacje odpowiednim osobom,
                                                    zabezpiecza dokumenty, sortuje je, porządkuje oraz prowadzi ułatwiające dostęp
                                                    do dokumentów archiwum oraz czuwa nad terminowym i prawidłowym obiegiem
                                                    dokumentów,
                                                    dokumenty obwarowane tajemnicą służbową utrzymuje w tajemnicy,
                                                    zapewnia odpowiednią do potrzeb firmy ilość materiałów biurowych poprzez stałą
                                                    kontrolę potrzebnych artykułów, tworzenie listy artykułów do zakupu oraz
                                                    utrzymuje materiały w odpowiednim miejscu i porządku, weryfikuje rachunki z
                                                    poczynionych zakupów,
                                                    organizuje spotkania, zebrania, wyjazdy służbowe i konferencje, zgodnie z
                                                    poleceniami przełożonego,
                                                    asystuje w koordynacji i planowaniu działań i funkcji firmy lub biura,
                                                    właściwie użytkuje urządzenia biurowe i utrzymuje je w należytym stanie,
                                                    stosuje się do ustalonych przepisów i procedur,
                                                    pomaga w określonych zadaniach działu lub firmy.

                                                    Hostessa
                                                    Zakres obowiązków:

                                                    Poszukujemy dziewczyn do pracy we Wloszech.Praca w klubach. Zadaniem takiej
                                                    dziewczyny jest rozmowa z goscmi oraz towarzyszenie podczas trwania wieczoru.Do
                                                    tej pracy szukamy dziewczyn które maja przede wszystkim wesole usposobienie, sa
                                                    otwarte na zawieranie nowych znajomosci. Pracujemy w tym sektorze od ponad 5
                                                    lat, wiêc wybieramy tylko sprawdzone miejsca pracy. Praca gwarantowana
                                                    kontraktem. Oczekuje sie dyspozycyjnosci na minimum 2 miesiace. Wynagrodzenie
                                                    ok 50 - 60 euro dziennie. poszukujemy rowniez tancerek na podestach do
                                                    dyskotek - wynagrodzenie ok 1000euro miesiecznie. Zapewniamy zakwaterowanie w
                                                    nadmorskiej miejscowosci. Jestesmy zawsze na miejscu wiêc zawsze sluzymy pomoca
                                                    w zaklimatyzowaniu siê w nowej pracy.
                                                    www.wielkopolska.com.pl/index.php/action/pra/a/1/b/5/nr/3701
                                                    W przyszłości musisz wysławiac sie bardziej prezyzyjnie :)

                                                  • hymen Re: Więc nie zrozumielismy się 11.12.06, 15:17
                                                    No wiesz co? Wysławiałem się bardzo precyzyjnie. ;)) W takim miejscu, jakie
                                                    definiuje opisany przez Ciebie zakres czynności, zwykle pracuje kilka osób ;))
                                                    Uważasz, że znieważyłem sekretarki? ;)))))))
                                                  • woda.woda Re: Więc nie zrozumielismy się 11.12.06, 15:20
                                                    hymen napisał:

                                                    > No wiesz co? Wysławiałem się bardzo precyzyjnie. ;))

                                                    No nie. Mówiłeś "sekretarka", myślałes "hostessa" :)

                                                    W takim miejscu, jakie
                                                    > definiuje opisany przez Ciebie zakres czynności, zwykle pracuje kilka
                                                    osób ;))

                                                    Absolutnie - nie. Na tym własnie polegaka kwalifikacje :)

                                                    > Uważasz, że znieważyłem sekretarki? ;)))))))

                                                    Broń Boże - nie ma świadomości grzechu - nie ma grzechu.
                                                  • hymen Re: Więc nie zrozumielismy się 11.12.06, 15:29
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > hymen napisał:
                                                    >
                                                    > > No wiesz co? Wysławiałem się bardzo precyzyjnie. ;))
                                                    >
                                                    > No nie. Mówiłeś "sekretarka", myślałes "hostessa" :)

                                                    No nie, najpierw opisywałem miejsce i co jest na nim potrzebne czy niezbędne
                                                    dla firmy, dopiero później mówiłem o stanowiskach.

                                                    >
                                                    > W takim miejscu, jakie
                                                    > > definiuje opisany przez Ciebie zakres czynności, zwykle pracuje kilka
                                                    > osób ;))
                                                    >
                                                    > Absolutnie - nie. Na tym własnie polegaka kwalifikacje :)

                                                    No to znowu mam różne pojęcia o tym, jak jest zorganizowana firma. W większości
                                                    z nich w sekreteriacie pracuje kilka osób.

                                                    >
                                                    > > Uważasz, że znieważyłem sekretarki? ;)))))))
                                                    >
                                                    > Broń Boże - nie ma świadomości grzechu - nie ma grzechu.

                                                    Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, to bardziej adekwatne do
                                                    sytuacji ;))
                                                  • woda.woda Hymenie, nie kręć. 11.12.06, 15:33
                                                    > No nie, najpierw opisywałem miejsce i co jest na nim potrzebne czy niezbędne
                                                    > dla firmy, dopiero później mówiłem o stanowiskach.

                                                    Pisałes o stanowisku sekretarki mówiąc, że nie ma ona wiele do roboty oprócz
                                                    tego, aby robic dobre wrażenie - a to jest specyfika pracy hostessy.

                                                    > No to znowu mam różne pojęcia o tym, jak jest zorganizowana firma. W
                                                    większości
                                                    >
                                                    > z nich w sekreteriacie pracuje kilka osób.

                                                    Różnie to bywa. To, co napisałam to są właśnie standardowe kwalifikacje, jakich
                                                    wymaga się od osób ubiegających sie o to stanowisko.

                                                    > Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, to bardziej adekwatne do
                                                    > sytuacji ;))

                                                    Myślisz, że sekretarki pozwą Cię do sądu? :))
                                                  • hymen Re: Hymenie, nie kręć. 11.12.06, 15:50
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Pisałes o stanowisku sekretarki mówiąc, że nie ma ona wiele do roboty oprócz
                                                    > tego, aby robic dobre wrażenie - a to jest specyfika pracy hostessy.

                                                    Tak to się zaczęło:
                                                    "To wyobraź sobie sytuację, w której pracodawca woli mieć na reprezentacyjnym
                                                    miejscu firmy, np w sekretariacie kobietę o mniejszych kompetencjach, a za to
                                                    ładniejszą i z lepszą prezencją."

                                                    >
                                                    > > No to znowu mam różne pojęcia o tym, jak jest zorganizowana firma. W
                                                    > większości
                                                    > >
                                                    > > z nich w sekreteriacie pracuje kilka osób.
                                                    >
                                                    > Różnie to bywa. To, co napisałam to są właśnie standardowe kwalifikacje,
                                                    jakich
                                                    >
                                                    > wymaga się od osób ubiegających sie o to stanowisko.

                                                    Wiesz, ja jestem bardzo zgodny facet ;)) Więc przyjmijmy, że nie chodzi tu o
                                                    wykwalifikowaną sekreterkę, która organizuje obiady, spotkania i tłumaczy żonie
                                                    szefa, dlaczego go jeszcze w domu nie ma, a o stanowisko takiej osoby, która
                                                    siedzi na wylocie i mówi dzień dobry. Acha, w roli tej wykwalifikowanej też
                                                    mogę preferować kobiety i co wtedy?

                                                    >
                                                    > > Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, to bardziej adekwatn
                                                    > e do
                                                    > > sytuacji ;))
                                                    >
                                                    > Myślisz, że sekretarki pozwą Cię do sądu? :))

                                                    Bardzo ciekaw jestem tej możliwości ;))
          • kochanica-francuza Inteligencja , siła przebicia i "soft skills" 11.12.06, 12:49
            Najlepszy sposób dla obu płci.
            • hymen Re: Inteligencja , siła przebicia i "soft skills" 11.12.06, 12:51
              kochanica-francuza napisała:

              > Najlepszy sposób dla obu płci.

              Dokładnie i nie ma co się na to oburzać ;)
              • kochanica-francuza Misiaczku, ale "soft skills" to nie znaczy 11.12.06, 13:18
                "kariera przez łóżko". ;-)))))
                • hymen Re: Misiaczku, ale "soft skills" to nie znaczy 11.12.06, 13:20
                  kochanica-francuza napisała:

                  > "kariera przez łóżko". ;-)))))

                  No dobrze ;)) Ale w tym momencie (drzewku) odeszliśmy od tematu kariera przez
                  łóżko. Może źle odczytałem Kochanicę???
    • zdzichu-nr1 Re: Jaki jest najszybszy dla kobiet sposób na kar 11.12.06, 11:46
      hymen napisał:

      > w mediach?
      > Przez łóżko redaktora lub dyrektora programowego. Ciekawe kiedy ukażą się
      > artykuły na ten temat?

      A co w tym dziwnego? I niby dlaczego miałyby się ukazywać artykuły na ten temat?
      W show biznesie zawsze tak było, jest i będzie (rozumiem, że chodzi o karierę
      dupeńki na szklanym ekranie, a nie karierę komentatora politycznego w
      Rzeczpospolitej)
    • renebenay Re: Jaki jest najszybszy dla kobiet sposób na kar 11.12.06, 13:59
      Przez kanape.
Pełna wersja