nancy08
11.12.06, 18:42
Dlaczego uważa się, że kobieta nie może dobrowolnie, z własnej i
nieprzymuszonej woli, bez żadnych zobowiązań godzić sie na seks z
przypadkowym facetem? Np. w pracy? Albo w klubie? Dlaczego istnieje
przekonanie,że kobieta nie czerpie przyjemnosci z szybkiego,
niezobowiązującego seksu? A facet może? Jesli sekretarka ma romans z szefem,
padnie tysiac powodów :bo liczy na awans, bo boi sie zwolnienia, bo jest
pusta idiotką, bo jest zwykłą ku...ą, bo daje d...u każdemu. A dlaczego nikt
nie wpadnie na to,ze ona może miec z tego taką samą przyjemność jak szef?
Dlaczego faceci moga sie bzykać gdzie chcą i z kim chcą, a kobiety tylko
grzecznie zmężem, bo inaczej dokleja się im etykietkę puszczalskiej? Niby nie
żyjemy w ciemnogrodzie, a przyznanie się kobiety do tego,że lubi seks
wywołuje głupie usmieszki i niesmak na twarzach moherów... A później jeszcze
faceci się dziwią, że kobiety są pełne wstydu i zachamowań (które zreszta
miały wpajane od dzieciństwa głownie przez mężczyzn).