Kobiety a seks... :(

11.12.06, 18:42
Dlaczego uważa się, że kobieta nie może dobrowolnie, z własnej i
nieprzymuszonej woli, bez żadnych zobowiązań godzić sie na seks z
przypadkowym facetem? Np. w pracy? Albo w klubie? Dlaczego istnieje
przekonanie,że kobieta nie czerpie przyjemnosci z szybkiego,
niezobowiązującego seksu? A facet może? Jesli sekretarka ma romans z szefem,
padnie tysiac powodów :bo liczy na awans, bo boi sie zwolnienia, bo jest
pusta idiotką, bo jest zwykłą ku...ą, bo daje d...u każdemu. A dlaczego nikt
nie wpadnie na to,ze ona może miec z tego taką samą przyjemność jak szef?
Dlaczego faceci moga sie bzykać gdzie chcą i z kim chcą, a kobiety tylko
grzecznie zmężem, bo inaczej dokleja się im etykietkę puszczalskiej? Niby nie
żyjemy w ciemnogrodzie, a przyznanie się kobiety do tego,że lubi seks
wywołuje głupie usmieszki i niesmak na twarzach moherów... A później jeszcze
faceci się dziwią, że kobiety są pełne wstydu i zachamowań (które zreszta
miały wpajane od dzieciństwa głownie przez mężczyzn).
    • nancyboy Re: Kobiety a seks... :( 11.12.06, 18:53
      A jak pani prezes kocha się z szatniarzem to też się boi zwolnienia?
      • el.safi Re: Kobiety a seks... :( 11.12.06, 19:10
        nancyboy napisał:

        > A jak pani prezes kocha się z szatniarzem to też się boi zwolnienia?

        ale kto: pani prezes czy szatniarz?
    • sir.vimes Re: Kobiety a seks... :( 11.12.06, 19:25
      No cóż, masz 100% racji, Nancy08.
      Ale dlaczego tak jest też nie wiem.
      • karbat Re: Kobiety a seks... :( 11.12.06, 19:34
        "bo caly w tym ambaras aby dwoje chcialo naraz "
        reszta to problem ksiundza i mohera
        fakt ,faktem jest tez ,ze jak szef robi sex z podwladna
        nie jest to korzystny uklad dla obu na dluzsza mete .
        • pocoo Re: Kobiety a seks... :( 11.12.06, 21:33
          Heterosexualni faceci bzykają się z kobietami.Różnica w tej zabawie jest
          taka,że faceci się chwalą a kobiety raczej nie.Nie uprawiajcie sexu w
          pracy,chyba że to jest szpital i nocny dyżur.
    • Gość: chwila Re: Kobiety a seks... :( IP: *.chello.pl 11.12.06, 21:32
      nancy08 napisała:

      > Dlaczego faceci moga sie bzykać gdzie chcą i z kim chcą, a kobiety tylko ...

      I tu jest sedno sprawy.
      Faceci nie mają takiego prawa, tylko go sobie czasem uzurpują licząc na
      społeczne, durne zresztą przyzwolenie.
    • Gość: bozia Re: Kobiety a seks... :( IP: *.chello.pl 20.12.06, 10:44
      Faceci kochają oczami,a kobiety uszami no ichyba tu jest różnica.Lubimy ten
      bajer i tyle.Tak lubi większość ,a to przyczynia się do tworzenia norm.Lubimy
      byc rozpieczane,szanowane,itp rzeczy.Troszkę innaczej ukladamy hierarchię.Sex
      to dodatek do tych rzeczy.No i romantyzm ,a z tym chyba trudno wczasie
      szybkiego numerka. Pamietajcie ,że fajnie gdy sex wiąże się z
      przyjażnią,miłością.
      • Gość: gogol Re: Kobiety a seks... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 21:48
        a ja gdy kocham dziewczynę to nie myślę o seksie z nią. a kobiety głównie z mężczyzną którego kochają. :|
    • Gość: upierdliwa Re: Kobiety a seks... :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 15:01
      > bo jest zwykłą ku...ą, bo daje d...u każdemu


      ja to odnosze do plci obojga.
      • qqruq9 Re: Kobiety a seks... :( 20.12.06, 20:09
        Jeśli weźmie się pod uwagę zwierzęcą stronę natury człowieka to samiec służy do
        zapładniania tu i tam, byle więcej,a samica - do urodzenia i wychowywania
        potomstwa. I dlatego tak się dzieje jak się dzieje.
        • sir.vimes Re: Kobiety a seks... :( 20.12.06, 21:01
          Przykładem np konik morski - samiec rodzi dziecko, albo eszelakie ryby , co
          składają ikrę i dalej hasają.
          • sir.vimes Re: Kobiety a seks... :( 20.12.06, 21:02
            wszelkie ryby, oczywiście, a i jeszcze żaba. Nic bardziej macierzyńskiego,
            tradycyjnego i lpr-owskiego nad żabę z małą żabką na spacerku i żabona
            odpoczywającego po pracy na liściu ze szlugiem.
            • sarawi Kobiety a seks... :( 21.12.06, 01:14
              Tez mnie to wielokrotnie zastanawialo. Dlaczego nigdy nie uslyszalam zlego
              slowa o koledze, ktory na kazdej imprezie laduje z inna dziewczyna w lozku lub
              chociaz stwarza mocno dwuznaczne sytuacje, natomiast panienka, ktora choc raz
              zostanie przylapana na seksie z nieznajomym/kolega/ledwo poznanym itd. lub
              innej tego typu sytuacji od razu jest ku... Dlaczego? To mocno niesprawiedliwe
              wedlug mnie. I nie wrzucajmy kazdej dziewczyny do tego samego worka - jedne sa
              cnotliwe, inne po prostu lubia seks i co w tym zlego? Bo spoleczenstwo jest
              nietolerancyjne, to maja sobie odmawiac przyjemnosci? Z jakiej racji? A facetom
              wolno ... ech...
              • Gość: m Re: Kobiety a seks... :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 08:12
                To powinno działać w dwie strony, jednak o facecie z wyjątkowo bujnym życiem seksualnym mówi się "zdobywa doświadczenie", o kobiecie "puszcza się".Nie znam też mężczyzny, który chciałby taką "przechodzoną" kobietę na stałą partnerkę.
                • pocoo Re: Kobiety a seks... :( 21.12.06, 10:25
                  "Przechodzona "uprawia sex na chodniku?Mnie guzik obchodzą opinie plotkarzy i
                  dewotek.Jeżeli nie uprawiam sexu w miejscach publicznych to skąd te kretyńskie
                  opinie?
    • Gość: maja czemu... IP: *.law.uni.torun.pl 21.12.06, 13:38
      Oj...boli boli...Nie rozumiem tej podwójnej moralności. Hipokryzja...i tyle.
      Żadna dziewczyna nie przyzna sie do więcej niż 2 facetów.
      A swoją drogą czy jest sens opowiadania o swoim życiu seksualnym?
      Ploty plotami a przeciez tak naprawde to moga być zwykłe bujdy.
Pełna wersja