Do przeciwników gejów i lesbijek.

13.12.06, 12:19
Czy Wam się to podoba, czy nie za 100, 200 lat nikomu nie przyjdzie do głowy
kwestionowanie adopcji przez osoby homoseksualne. Co więcej - nie będzie ona
wywoływać żadnych emocji, a adoptowane w ten sposób dzieci nie będą mieć
nieprzyjemności w szkołach.
Kilkaset lat temu bylibyście przeciwnikami kształcenia kobiet. Wówczas nauka
kobiet na uniwersytetach postrzegana była jako herezja. I nie mylcie
homoseksualistów z pedofilami, bo jedyną rzeczą jaką w ten sposób dowodzicie
jest Wasza ignorancja. Ani pedofilia, ani zoofilia, ani gwałty nie będą nigdy
zalegalizowane, ponieważ wiążą się z przemocą. Tymczasem walka o prawa
człowieka nie polega tylko na zagwarantowaniu jak największej wolności, ale
też na likwidacji przemocy. Tak wygląda ewolucja społeczno-umysłowa, więc nie
obawiajcie się legalizacji zboczeń szkodliwych.
    • tomas_torquemada Pleciesz.. 14.12.06, 03:45
      Wprawdze przeciwnikiem w/w nie jestem, ale..

      jazzybelle napisała:

      > Czy Wam się to podoba, czy nie za 100, 200 lat nikomu nie przyjdzie do głowy
      > kwestionowanie adopcji przez osoby homoseksualne. Co więcej - nie będzie ona
      > wywoływać żadnych emocji, a adoptowane w ten sposób dzieci nie będą mieć
      > nieprzyjemności w szkołach.

      Przez 100/200 lat wiele sie moze zmienic to fakt.. wydaje mi sie, ze
      rozpatrujesz tylko jeden ze scenariuszy.. innym moze byc np najechanie nas przez
      arabow gdzie to co pleciesz nie zisci sie nigdy.. wreszcie natura moze stworzyc
      virus naprawiajacy wlasne bledy i wtedy problem rozwiaze sie sam.. wiesz gdybac
      to sobie mozna.. ludzie teoretycznie maja swoj rozum.. i skoro ich myslenie
      ulegnie zmianie (nie wiem na skutek czego ale ok) przez te 100 lat to po co w
      ogole o tym piszesz, hm? Dobrze wiesz, ze i tak nikogo tym nie przekonasz na
      chwile obecna.. no chyba, ze to wyladowanie frustracji..
      • xtrin Re: Pleciesz.. 14.12.06, 08:36
        > wreszcie natura moze stworzyc virus naprawiajacy wlasne bledy

        Przez miliony lat tego nie zrobiła to szansę na to, że zrobi przez 100 czy nawet
        1000 uznałabym za pomijalną.
        Zresztą zacznijmy od tego, że homoseksualizm nie musi być uznawany za "błąd" natury.
        • tomas_torquemada Re: Pleciesz.. 14.12.06, 11:49
          HIV tez teoretycznie przez miliony lat nie wprowadzila.. :)
          • xtrin Re: Pleciesz.. 14.12.06, 20:54
            A co ostatnio sama z siebie uleczyła?
      • jazzybelle Re: Pleciesz.. 14.12.06, 12:14
        tomas_torquemada napisał:

        wiesz gdybac
        > to sobie mozna..

        Cóż - cała filozofia opiera się na "gdybaniu".

        > skoro [...] myslenie ulegnie zmianie [...] przez te 100 lat to po co w ogole o
        tym piszesz, hm?

        Zmiany mogą pójść w różnym kierunku i scenariusz z zagładą cywiliacji
        zachodniej, bądź wchłonięciem jej przez ludy Azji i Afryki Północnej jest bardzo
        prawdopodobny, niestety. Nie mogę pisać o wszystkim w jednym wątku - to nie esej
        socjologiczny tylko mały pościk na forum:) Zastosowałam porównanie: 100 lat temu
        był bunt przeciwko kształceniu kobiet - dziś to norma.
        • mg2005 Re: Pleciesz.. 17.12.06, 19:01
          jazzybelle napisała:

          > tomas_torquemada napisał:
          >
          > wiesz gdybac
          > > to sobie mozna..
          >
          > Cóż - cała filozofia opiera się na "gdybaniu".
          >
          > > skoro [...] myslenie ulegnie zmianie [...] przez te 100 lat to po co w og
          > ole o
          > tym piszesz, hm?
          >
          > Zmiany mogą pójść w różnym kierunku i scenariusz z zagładą cywiliacji
          > zachodniej, bądź wchłonięciem jej przez ludy Azji i Afryki Północnej jest
          bardzo
          > prawdopodobny, niestety.

          Przeczysz sama sobie (swojemu pierwszemu zdaniu w tym wątku)...


          >Zastosowałam porównanie: 100 lat tem
          > u
          > był bunt przeciwko kształceniu kobiet - dziś to norma.

          To niewłaściwa analogia.
    • snajper55 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 09:40
      jazzybelle napisała:

      > Czy Wam się to podoba, czy nie za 100, 200 lat nikomu nie przyjdzie do głowy
      > kwestionowanie adopcji przez osoby homoseksualne.

      Rozumiem, że piszesz o Polsce, bo gdzie indziej takie adopcje są czymś normalnym.

      S.
      • marysia_b Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 09:44
        snajper55 napisał:


        > Rozumiem, że piszesz o Polsce, bo gdzie indziej takie adopcje są czymś normalny
        > m.
        >
        > S.

        Mylisz sie z ta normalnoscia - to w dalszym ciagu ewenement, tyle tylko, ze w
        majestacie prawa.
        • tomas_torquemada Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 11:10
          Chyba nie ogladalas piosenki o chlopczyku z holandii.. tam tez nie jest to
          moralna "norma"
    • Gość: Nika_75 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 11:50
      Zapewniasz, ze nigdy nie dojdzie do legalizacji zboczeń szkodliwych. Niestety
      rozumienie tego co jest szkodliwe bardzo sie zmienia i niestety idzie w te
      strone, że ludzkosć staje sie coraz bardziej liberalna. Idziemy tym tropem - bo
      skoro wolno mi to, to dlaczego nie wolno mi tamtego? Zacznę walczyć. I wiem że
      jak będę robił dużo hałasu to w końcu wmówię innym że słusznie mi się należy i
      wywalczę to co chcę.
      Zoofil mogą (teoretycznie) zacząć przekonywać że skoro nikomu nie szkodzi
      legalizując związek ze swoim zwierzęciem, bo np. on jest szczęśliwy i zwierzę
      też nie protestuje a nawet chętnie z nimi obcuje, mieszka, śpi itd., to co to
      kogo obchodzi? To jego sprawa, jego rodzina, itd. I co? Teoretycznie nie ma
      racji? Nie ma prawa do szczęścia? Dam sobie głowę uciąć, że po początkowym
      niesmaku odezwałoby się coraz więcej głosów popierających tego pana.. I krok po
      kroku..
      Z innej beczki: kiedyś w szkołach nauczyciel był panem. Mógł karcic ucznia, bic
      go linijka, zostawiać w kozie, itd. Stopniowo narastał bunt zestresowanych
      uczniów chcących być traktowanych lepiej. Najpierw chcieli byc tylko dopuszczani
      do głosu. Ok. Potem mieć wpływ na to co sie dzieje w szkole, dostać swoje prawa,
      wreszcie doszło do tego, że chcieli być traktowani po partnersku. Wszystko ok,
      tylko, ze jak zawsze ludzie nie potrafia zachować umiaru i powiedzieć w dobrym
      momencie stop, musi być jakaś granica. I co wyszło? Ostatnio czytałam: w
      Hiszpanii reformy szkolnictwa doprowadziły do tego, że uczeń ma 59 praw wobec 9
      obowiązków. Agresja osiągnęła stan krytyczny. Nauczyciele boją się uczniów.
      I co? Czy naprawdę wszystkie stare zasady, bariery i granice są złe tylko
      dlatego, ze są stare? Czy prawidłowy rozwój dziecka, które jak wszyscy wiemy
      musi czerpać wzorce z domu zarówno ze strony matki i ojca, ma byc zlekceważony
      tylko dlatego ze geje uważają że im tego do szczęścia brakuje? I próbują mącić
      ludziom w głowach wytaczając nagrubsze działa pt. lepiej dziecku z dwoma gejami
      niz w rodzinie patologicznej! Rzecz jasna każdy odpowie ze dziecku lepiej będzie
      z kochającymi gejami niż z ojcem alkoholikiem i to juz as w ich ręku. Co z tego
      że jest to zwykła demagogia.
      Nie powinno byc tak, gdzieś musi byc kres tego obłędnego parcia do przodu.
      Wolność musi mięc też swoje granice!
      • tomas_torquemada Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 11:57
        Gość portalu: Nika_75 napisał(a):

        > Nie powinno byc tak, gdzieś musi byc kres tego obłędnego parcia do przodu.
        > Wolność musi mięc też swoje granice!

        No jasne, ze jest.. zwany powszechnie samozaglada gatunku..
      • jazzybelle Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 12:32
        Gość portalu: Nika_75 napisał(a):

        > Zapewniasz, ze nigdy nie dojdzie do legalizacji zboczeń szkodliwych. Niestety
        > rozumienie tego co jest szkodliwe bardzo sie zmienia i niestety idzie w te
        > strone, że ludzkosć staje sie coraz bardziej liberalna.

        Ludzkość w ogóle nie, cywilizacja zachodnia tak.

        > Nie powinno byc tak, gdzieś musi byc kres tego obłędnego parcia do przodu.
        > Wolność musi mięc też swoje granice!

        Czy chcesz wrócić do czasów, kiedy w każdej zagrodzie przy drzwiach stał topór,
        w obawie przed szabrownikami, którzy mogli ot tak wpaść do chaty, zabić ludzi i
        zrabować wszystko? To dopiero była wolność...
        Granice swobód obywatelskich są obecnie wytyczane (w Europie) bardzo rozsądnie i
        rozważnie, choć oczywiście nie tak konserwatywnie jak niektórzy by tego chcieli,
        bo nie ma takiej potrzeby.

        • mg2005 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 17.12.06, 19:21
          jazzybelle napisała:

          > Granice swobód obywatelskich są obecnie wytyczane (w Europie) bardzo
          rozsądnie


          Pisząc o Europie masz na myśli Polskę, Irlandię, Holandię, Białoruś,Szwecję,
          czy Rumunię... ?
      • xtrin Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 21:14
        > niestety idzie w te strone, że ludzkosć staje sie coraz bardziej liberalna.

        Całe szczęście, że w tą stronę idzie.
        Liberalizm to nie jest - wbrew temu co się niektórym wydaje - "chulaj dusza,
        piekła nie ma". Podstawową wartością jest wolność jednostki. I nie jest ona
        nieograniczona, bo ogranicza ją wolność innych jednostek.
        Nie obawiam się legalizacji działań obiektywnie szkodliwych. Takowa legalizacja
        byłaby końcem liberalizmu.
        W miarę rozwoju cywilizacji coraz lepiej rozumiemy co jest szkodliwe i coraz
        większą uwagę na to zwracamy. Były okresy, w których związek starszego mężczyzny
        z młodzieńcem był wręcz hołubiony. Dziś zdajemy sobie sprawę ze złych skutków
        takich związków i są one ogólnie potępiane.

        > Zoofil mogą (teoretycznie) zacząć przekonywać że skoro nikomu nie szkodzi
        > legalizując związek ze swoim zwierzęciem, bo np. on jest szczęśliwy i zwierzę
        > też nie protestuje a nawet chętnie z nimi obcuje, mieszka, śpi itd., to co to
        > kogo obchodzi?

        Hasło "prawa zwierząt" zapewne wywołałoby salwy śmiechu wśród naszych
        pradziadów. Ale dziś nikt myślący nie uzna argumentacji, że zoofilia "nikomu nie
        grozi".

        > Z innej beczki: kiedyś w szkołach nauczyciel był panem.
        > Mógł karcic ucznia, bic go linijka, zostawiać w kozie, itd.

        I to niby było dobre? A nie można tak złotego środka znaleźć?
        • jazzybelle Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 15.12.06, 17:59
          xtrin napisała:

          > Hasło "prawa zwierząt" zapewne wywołałoby salwy śmiechu wśród naszych
          > pradziadów. Ale dziś nikt myślący nie uzna argumentacji, że zoofilia "nikomu
          nie grozi".


          Nic dodać, nic ująć. No, można dodać ciekawostkę: na początku naszej ery miał
          miejsce bunt legionów, bodajże rzymskich, spowodowany brakiem owiec. Niestety,
          nie znam szczegółów, ani nie potrafię podać źródeł tej ciekawostki. Słyszałam ją
          gdzieś kiedyś, na jakiejś konferencji. Owce towarzyszyły legionom w walkach i
          wędrówkach i służyły do... zaspokajania popędu płciowego. Tak, tak! Podobno
          pochwa owcy jest zbliżona wielkością do kobiecej. Ponieważ nie zawsze udawało
          się zgwałcić jakąś kobietę posługiwano się owcami i kiedy tych zabrakło
          żołnierze się zbuntowali. Dowództwo uznało bunt za uzasadniony, bo cóż... nikt
          przecież nie występował w obronie owiec, że o gwałconych kobietach nie wspomnę.

          Ów krytykowany przez niektórych liberalizm wyrósł właśnie na bazie obrony
          pokrzywdzonych, bo to o ich wolność chodziło. Liberałowie zaczęli domagać się
          zniesienia niewolnictwa, równouprawnienia kobiet, równouprawnienia osób
          homoseksualnych. Czy to naprawdę tak ciężko pojąć? Czy tak trudno zrozumieć
          mechanizm postępu społeczno - umysłowego?
          • xtrin Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 15.12.06, 19:42
            > Ów krytykowany przez niektórych liberalizm wyrósł właśnie na bazie obrony
            > pokrzywdzonych, bo to o ich wolność chodziło. Liberałowie zaczęli domagać się
            > zniesienia niewolnictwa, równouprawnienia kobiet, równouprawnienia osób
            > homoseksualnych. Czy to naprawdę tak ciężko pojąć? Czy tak trudno zrozumieć
            > mechanizm postępu społeczno - umysłowego?

            Niestety, niektórym niezwykle ciężko.
            Obecne władze otwarcie wypowiadają walkę liberalizmowi. Jest on w świadomości
            społecznej często kojarzony ze zwykłą anarchią, określany hasłem "róbta co
            chceta", rozumianym jako skrajny brak odpowiedzialności i względu na dobro
            innych. Co jest przecież przeciwieństwem liberalizmu.
          • mg2005 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 17.12.06, 19:59
            jazzybelle napisała:


            > Ale dziś nikt myślący nie uzna argumentacji, że zoofilia "nik
            > omu
            > nie grozi".
            >
            >
            > Nic dodać, nic ująć.

            > Podobno
            > pochwa owcy jest zbliżona wielkością do kobiecej.


            Nadal twierdzisz, że zoofilia krzywdzi owce ?...))


        • Gość: Nika_75 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 13:34
          xtrin napisała:
          >
          > > Z innej beczki: kiedyś w szkołach nauczyciel był panem.
          > > Mógł karcic ucznia, bic go linijka, zostawiać w kozie, itd.
          >
          > I to niby było dobre? A nie można tak złotego środka znaleźć?


          No właśnie, ten złoty środek na pewno w którymś momencie zaistniał i mozna było
          przy nim pozostać, tylko że "postępowcy" zaślepieni w swojej walce o prawa
          pokrzywdzonych ( tłumacz: uczniów ) dawno go przeoczyli i zapędzili się o wiele
          za daleko. Nagle ocknęliśmy się, że przegięto w drugą strone. W ten sposób mamy
          terror zwrodniałej młodzieży i próbujemy ratować sytuację giertychowskimi
          metodami. Troche wg mnie za późno.
          Naprawdę nie można zatrzymać się w którymś momencie i powiedzieć: tak jak jest
          teraz jest dobrze i poprzestańmy na tym? Nieee, zawsze znajdą się pieniacze,
          którzy zaczną kwękac że są uciśnieni i należy im się więcej. I tak jak
          napisałam, zrobia tyle szumu, tyle medialnej otoczki, że reszta im uwierzy i
          poprze w batalii.
          • xtrin Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 16.12.06, 21:15
            > Naprawdę nie można zatrzymać się w którymś momencie i powiedzieć: tak jak jest
            > teraz jest dobrze i poprzestańmy na tym?

            A który to moment był taki dobry? Jak wolno było bić linijką, a pasem już nie?
            • Gość: Nika_75 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 00:32
              xtrin napisała:

              >> A który to moment był taki dobry? Jak wolno było bić linijką, a pasem już nie?

              Coś Ty się przyczepiła do tego bicia, gdzie ja napisałam, że to było dobre? A
              zresztą teraz też jest bicie, owszem, uczniów i nauczycieli... przez uczniów. Co
              jest lepsze, powiedz?

              Mnie nikt te 15 lat temu w szkole nie bił, kłóciłam się z nauczycielami o jakies
              tam oceny itd, ale nikomu za Chiny nie przyszłoby do głowy wyzywać czy grozić
              pedagogom! Dziewczyny nie były obnażane na lekcjach! Nikt od nikogo nie wyciągał
              haraczy i nie wsadzał nikomu głowy do sedesu!
              To ja się Ciebie pytam w którym momencie przeoczono ten złoty środek, o którym
              piszesz bo w jakims momencie musiało być w miarę dobrze obu stronom katedry, ale
              oczywiście w imię wolności i praw ciemiężonego ucznia trzeba było luzować i
              luzować, aż mamy teraz w szkołach dramat.
        • mg2005 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 17.12.06, 20:20
          xtrin napisała:

          > Liberalizm to nie jest - wbrew temu co się niektórym wydaje - "chulaj dusza,
          > piekła nie ma". Podstawową wartością jest wolność jednostki. I nie jest ona
          > nieograniczona, bo ogranicza ją wolność innych jednostek.

          Oczywiście, dlatego nie należy karać za nekrofilię za zgodą 'partnera',
          prawda?...:))
          Nie należy też dyskryminować nauczyciela-transwestyty oraz osób żyjących w
          związkach wieloosobowych...


          > Nie obawiam się legalizacji działań obiektywnie szkodliwych.

          A co jest "obiektywnie szkodliwe" ?...
          Np. przymusowe leczenie alkoholików i narkomanów ?

          Pogląd, co jest szkodliwe, jest subiektywny...

    • hymen Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 14:31
      Jeszcze trzydzieści lat temu żadnemu Szwedowi do głowy by nie przyszło, że
      można karnie odpowiadać za skorzystanie z usług prostytutki a zakup alkoholu
      będzie przedsięwzięciem znanym doskonale Polakom z czasów PRLu. Nie wyrokuj,
      gdy brak Ci boskich właściwości ;)
    • calishaq Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 17:00
      > Tak wygląda ewolucja społeczno-umysłowa, więc nie
      > obawiajcie się legalizacji zboczeń szkodliwych.

      Więc uważasz homoseksualizm za zboczenie, tylko że nieszkodliwe? :)
      Właściwie to nie wiem co myśleć o ostatnim zdaniu, wszystko przez zwrot:
      "zboczenia szkodliwe".
      • jazzybelle Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 15.12.06, 17:30
        calishaq napisała:

        > Więc uważasz homoseksualizm za zboczenie, tylko że nieszkodliwe? :)

        Ja nie mam tu nic do uważania. Homoseksualizm jest zboczeniem (dewiacją,
        odchyleniem), bo normą jest heteroseksualizm.
        • mg2005 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 17.12.06, 19:08
          jazzybelle napisała:

          > Homoseksualizm jest zboczeniem (dewiacją,
          > odchyleniem), bo normą jest heteroseksualizm.

          Skoro tak, to dlaczego adopcja dziecka przez dwóch zboczeńców ma być akceptowana
          przez wszystkich ??...
    • Gość: omnipotentny Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. IP: 212.2.100.* 14.12.06, 20:47
      jazzybelle napisała:

      > Czy Wam się to podoba, czy nie za 100, 200 lat nikomu nie przyjdzie do głowy
      > kwestionowanie adopcji przez osoby homoseksualne.


      jedno małe pytanie: skąd wiesz?
      • nelsonek Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 23:00
        Jak to skad!? Naczytala sie Nostradamusa
        • jazzybelle Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 15.12.06, 17:34
          nelsonek napisał:

          > Jak to skad!? Naczytala sie Nostradamusa

          To Nostradamus o tym pisał? Tego to nie wiedziałam:)
          • nelsonek Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 15.12.06, 19:47
            To sie wlasnie dowiedzialas :P
      • jazzybelle Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 15.12.06, 17:33
        Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

        > jedno małe pytanie: skąd wiesz?

        Nie wiem tego. Przewiduję na podstawie uzasadnionych przesłanek.
        • Gość: omnipotentny Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. IP: *.cn.com.pl 15.12.06, 21:29
          jazzybelle napisała:

          > Gość portalu: omnipotentny napisał(a):
          >
          > > jedno małe pytanie: skąd wiesz?
          >
          > Nie wiem tego. Przewiduję na podstawie uzasadnionych przesłanek.



          na podstawie tego, że w XVIII wieku kobiety praktycznie nie miały praw, a teraz
          mają, wnioskujesz, że skoro tak, to geje w XXII wieku będą mogli adoptować
          dzieci? Czy nie sądzisz, że to rozumowanie doprowadza cię do absurdalnego
          wniosku - mianowicie przyznanie praw kobietom jest czymś równocennym z
          przyznaniem gejom prawa do aborcji? Toż to jawne obrażanie i dyskryminacja
          kobiet!
          • jazzybelle Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 16.12.06, 22:35
            Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

            > na podstawie tego, że w XVIII wieku kobiety praktycznie nie miały praw, a teraz
            >
            > mają, wnioskujesz, że skoro tak, to geje w XXII wieku będą mogli adoptować
            > dzieci?

            Otóż nie tylko na tej podstawie.

            Czy nie sądzisz, że to rozumowanie doprowadza cię do absurdalnego
            > wniosku - mianowicie przyznanie praw kobietom jest czymś równocennym z
            > przyznaniem gejom prawa do aborcji?

            Jak wyżej. Pytanie sugeruje kompletny brak zrozumienia tematu. Widać jednak intencję prowadzenia dyskursu; niestety, dyskurs na tym poziomie stylistycznym jest dla mnie zbyt męczącym wyzwaniem.

            > Toż to jawne obrażanie i dyskryminacja
            > kobiet!



    • xtrin Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 14.12.06, 21:15
      > Czy Wam się to podoba, czy nie za 100, 200 lat nikomu nie przyjdzie do głowy
      > kwestionowanie adopcji przez osoby homoseksualne.

      Mam taką nadzieję, że kiedyś słowo "homoseksualista" będzie wywoływać mniej
      więcej tyle emocji co "błękitnooki" czy "leworęczny".
    • Gość: grzehuu Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.06, 22:50
      moze ktos mi powiedz dlaczego kogoś interesuje to jakiej jest orientacji ?
      Niech ta osoba się kur.. zajmie się swojim zasranym zyciem a nie czyimś ! Te
      wszystkie śmieszne homofoby na tym forum to zapewne osoby które by nawet nie
      wypowiedziały się publicznie ( dlatego okazują się tacy hmmm... waleczni na tym
      forum) lub również są zazdrosni że ktoś moze byc szczesliwszy od nich...
      oczywiscie nie kazdy musi tolerowac zwiazki homo jednakże myśl tą niech zostawi
      dla siebie a od homo niech sie odpier... bo to nie jego sprawa :)

      Pozdro for all
      • Gość: grzehuu Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.06, 22:52
        > moze ktos mi powiedz dlaczego kogoś interesuje to jakiej jest orientacji ?

        mała korekta :
        Moze ktos mi powiedzieć dlaczego ktos obcy interesuję się czyjąś orintacją
        ( jakos tak teraz ładniej brzmi ) :P
    • Gość: Magnus Za 200 lat pederasci beda wspominali zlote dla IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.06, 19:48
      nich czasy terazniejsze, kiedy opetana wypaczona poprawnoscia polityczna i
      skrajna tolerancja Europa tolerowala takie zboczenia.Za 200 lat Europa bedzie
      duzo, duzo bardziej korserwatywna niz teraz, bo ludzie zrozumieja, ze
      spoleczenstwa opierajace sie na lewackich pogladach i zyjace bez oparcie w
      silnych konserwatywnych fundamentach sa skazane na demograficzna zaglade.
      Na potwierdzenie tej tezy wystarczy spogladnac w roczniki statystyczne panstw
      Europy Zachodniej.
      Fazja lewackiej pseudotolerancji zboczencow przeminie najpozniej za 20 lat.
    • camel_3d za 100 lat nie bedzie Polakow 16.12.06, 11:47
      bo slabsze gatunki wymieraja:)




      > Czy Wam się to podoba, czy nie za 100, 200 lat nikomu nie przyjdzie do głowy
      > kwestionowanie adopcji przez osoby homoseksualne. Co więcej - nie będzie ona
      > wywoływać żadnych emocji, a adoptowane w ten sposób dzieci nie będą mieć
      > nieprzyjemności w szkołach.
      > Kilkaset lat temu bylibyście przeciwnikami kształcenia kobiet. Wówczas nauka
      > kobiet na uniwersytetach postrzegana była jako herezja. I nie mylcie
      > homoseksualistów z pedofilami, bo jedyną rzeczą jaką w ten sposób dowodzicie
      > jest Wasza ignorancja. Ani pedofilia, ani zoofilia, ani gwałty nie będą nigdy
      > zalegalizowane, ponieważ wiążą się z przemocą. Tymczasem walka o prawa
      > człowieka nie polega tylko na zagwarantowaniu jak największej wolności, ale
      > też na likwidacji przemocy. Tak wygląda ewolucja społeczno-umysłowa, więc nie
      > obawiajcie się legalizacji zboczeń szkodliwych.
      • Gość: Magnus Powtarzasz slowa Hitlera i Himmlera. IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.06, 22:42
        Gratuluje idolow.
    • heretic_969 Mam inny scenariusz. 16.12.06, 16:18
      Medycyna pójdzie niesamowicie do przodu, homoseksualizm będzie można leczyc, a
      ludzie pokroju Zapatero będą zestawiani razem z Kaligulą.
      • xtrin Re: Mam inny scenariusz. 16.12.06, 17:41
        A leworęczność się leczy?
        • heretic_969 Re: Mam inny scenariusz. 16.12.06, 20:19
          Mój tekst był prowokacją...
          Tym niemniej, nie widzisz różnicy między homoseksualizmem a leworęcznością?
          • xtrin Re: Mam inny scenariusz. 16.12.06, 20:58
            > Mój tekst był prowokacją...

            Wiem.

            > Tym niemniej, nie widzisz różnicy między homoseksualizmem a leworęcznością?

            Zależy pod jakim względem. Pod względem potrzeby leczenia - minimalną.
    • znj2 Re: Do przeciwników gejów i lesbijek. 16.12.06, 22:40
      Ludzie! Stukajcie się w każdą dziurę i prostujcie sobie stolcowe ile wam się
      tylko podoba. Używajcie sobie na zwierzętach i nieboszczykach. Tylko przestańcie
      pieprzyć już na ten temat.
    • mg2005 Prorok czy co ?...)) 17.12.06, 17:56
      jazzybelle napisała:

      > Czy Wam się to podoba, czy nie za 100, 200 lat nikomu nie przyjdzie do głowy
      > kwestionowanie adopcji przez osoby homoseksualne.

      Prorok jakiś, czy co ?...:))

      Pewien mędrek ogłosił, że komunizm zapanuje na całym świecie...
      Inny mędrek twierdził, że III Rzesza przetrwa 1000 lat...
      Twoje bajania są równie wiarygodne...))


      > Kilkaset lat temu bylibyście przeciwnikami kształcenia kobiet.

      A co ma kształcenie kobiet do homo-adopcji ?...


      > Ani pedofilia, ani zoofilia, ani gwałty nie będą nigdy
      > zalegalizowane, ponieważ wiążą się z przemocą.

      Trzeba zdelegalizować rzeźnie ?...))

      Akurat w bardzo "postępowej" Szwecji zoofilia jest legalna (została
      zalegalizowana razem z pederastią w 1945r.). Czy to burzy twoją wizję świata ?:)

      I faktycznie, mówiąc uczciwie, nie ma żadnych racjonalnych powodów, aby uważać
      zoofilię za przestępstwo ( argument, że to krzywdzi zwierzęta, to oczywista
      bzdura). Jedyny powód to sprzeczność z normami kulturowo-obyczajowymi - ale
      liberałowie z zasady negują ten argument. Dlatego ich sprzeciw wobec zoofilii
      to hipokryzja.


      Tymczasem walka o prawa
      > człowieka nie polega tylko na zagwarantowaniu jak największej wolności, ale
      > też na likwidacji przemocy.

      Dlaczego zgody na adopcję nie dostają osoby samotne, tylko małżeństwa ?...
      Jak myślisz?
      • jazzybelle Re: Prorok czy co ?...)) 17.12.06, 23:42
        mg2005 napisał:

        > Prorok jakiś, czy co ?...:))

        Oby moje słowa okazały się prorocze.
        >
        > Pewien mędrek ogłosił, że komunizm zapanuje na całym świecie...
        > Inny mędrek twierdził, że III Rzesza przetrwa 1000 lat...
        > Twoje bajania są równie wiarygodne...))

        Z tym proroctwem i ogłaszaniem to przesada. Skupmy się więc na problemie i idźmy
        dalej;

        > A co ma kształcenie kobiet do homo-adopcji ?...

        Pytanie w stylu: A co ma przypowieść o uchu igielnym do igły i nitki?


        > Trzeba zdelegalizować rzeźnie ?...))
        Uśmiech oznacza satysfakcję z zadanego pytania, rozumiem? Może kiedyś nie będzie
        rzeźni, kto wie? W tej chwili to zbyt daleko idący wniosek, a prawa zwierząt nie
        są tak ważne jak prawa człowieka.

        >
        > Akurat w bardzo "postępowej" Szwecji zoofilia jest legalna (została
        > zalegalizowana razem z pederastią w 1945r.). Czy to burzy twoją wizję świata ?:)
        Szwecja nie jest jedynym krajem, w którym zoofilia jest legalna. Moja wizja
        świata nie ma tu nic do rzeczy.
        >
        > I faktycznie, mówiąc uczciwie, nie ma żadnych racjonalnych powodów, aby uważać
        > zoofilię za przestępstwo ( argument, że to krzywdzi zwierzęta, to oczywista
        > bzdura). Jedyny powód to sprzeczność z normami kulturowo-obyczajowymi - ale
        > liberałowie z zasady negują ten argument. Dlatego ich sprzeciw wobec zoofilii
        > to hipokryzja.

        Sprzeczność z normami kulturowo-obyczajowymi to twój argument. Rzeczywista
        szkodliwość polega na zagrożeniu mutacjami wirusów. Dochodzą też względy
        estetyczne i w marginalnych przypadkach krzywdzenie zwierząt. Szwecja, Holandia,
        Szwajcaria będą zmuszone zdelegalizować zoofilię, jeśli kiedyś dojdzie do
        groźnych mutacji. W tej chwili prawdopodobieństwo wystąpienia mutacji jest
        identyczne w każdym kraju, bo legalizacja zoofilii nie ma praktycznie żadnego
        wpływu na jej uprawianie.
        >

        > Dlaczego zgody na adopcję nie dostają osoby samotne, tylko małżeństwa ?...

        Nie widzę związku ani z cytatem, ani z wątkiem, ale odpowiem: pewne dlatego, że
        jest wystarczająco dużo chętnych do adopcji małżeństw. Nie chodzi tylko o prawa
        osoby adoptującej, ale także adoptowanej.
        • mg2005 Re: Prorok czy co ?...)) 18.12.06, 12:27
          jazzybelle napisała:

          > A co ma kształcenie kobiet do homo-adopcji ?...
          >
          > Pytanie w stylu: A co ma przypowieść o uchu igielnym do igły i nitki?

          Czy widzisz związek logiczny między emancypacją kobiet, a zgodą na adopcję
          dzieci przez zboczeńców ?


          > Sprzeczność z normami kulturowo-obyczajowymi to twój argument. Rzeczywista
          > szkodliwość polega na zagrożeniu mutacjami wirusów.

          Naprawdę myślisz,że to jest przyczyna zakazu zoofilii w większości krajów ??...


          >
          > Nie widzę związku ani z cytatem, ani z wątkiem, ale odpowiem: pewne dlatego,
          że
          > jest wystarczająco dużo chętnych do adopcji małżeństw.

          Hmm, wytrącasz argument (zresztą pozorny...) z rąk zwolenników homo-adopcji...:)

          > Nie chodzi tylko o prawa
          > osoby adoptującej, ale także adoptowanej.

          Nawet - przede wszystkim.
          Zastosuj tę samą zasadę do adopcji dziecka przez dwóch zboczeńców, bo sama tak
          nazwałaś pederastów, zresztą słusznie...
          • jazzybelle Re: Prorok czy co ?...)) 18.12.06, 15:06
            mg2005 napisał:

            > Czy widzisz związek logiczny między emancypacją kobiet, a zgodą na adopcję
            > dzieci przez zboczeńców ?

            Zauważam etapy procesów emancypacyjnych i przewiduję dalszy ciąg.

            > Naprawdę myślisz,że to (mutacje) jest przyczyna zakazu zoofilii w większości
            krajów ??...
            Nie. Zostawmy już te owce w spokoju, nie są aż tak ważne. Proponuję założyć
            osobny wątek o zoofilii. Mnie to nie interesuje, więc zostawiam tobie pole do
            popisu.

            > Zastosuj tę samą zasadę do adopcji dziecka przez dwóch zboczeńców, bo sama tak
            > nazwałaś pederastów, zresztą słusznie...

            Nieprawda. Potwierdziłam tylko, że homoseksualizm jest zboczeniem. Słowo
            "zboczeniec" jest obraźliwe i kojarzy się jak najgorzej, więc go nie używam w
            odniesieniu do homoseksualistów. Robią to tylko osoby homofobiczne.
    • arek103 czy oni zrozumieja w ogole co piszesz? 17.12.06, 23:47
      • jazzybelle No właśnie nie wiem, dlaczego tak się staram:) n/t 18.12.06, 00:26
        • hymen A może za mało się starasz? 18.12.06, 12:43
      • mg2005 Re: czy oni zrozumieja w ogole co piszesz? 18.12.06, 12:41
        Arek, nie wystarczy, że jesteś "new born gay" zdradzający żonę, to jeszcze
        chcesz adoptować jakiegoś ładnego chłopca ?...:)
Pełna wersja