tomas_torquemada
14.12.06, 11:53
Dajmy na to, ze cena na karpia to 10,50 pln. Jeden z marketow obnizyl ceny do
7pln. Stoja tam gigantyczne kolejki ok 40min czekania.. i ku mojemu zdziwieniu
nie sa to miejscowi ludzie i co jeszcze dziwniejsze nie biora po 3,5,10 sztuk
tylko po 1.. Zatem tak lubimy kolejki? Czy jestesmy tak podatni na "promocje"?
Zaoszczedzenie 3 pln kosztem 40-60 minut?