chihuahua1
19.12.06, 22:07
Przygotowuję tekst o ludziach, którzy w wieku 30, 40, 50 i więcej lat zaczynają studia. Temat podsunął mi wątek na ten temat, jaki swego czasu znalazłem na forum studia. wg mnie jest on bardzo ciekawy i warty uwagi opinii publicznej. Swoim przyszłym tekstem chcę pokazać, że na naukę nigdy nie jest za późno. Sam nie mam zbyt dużego doświadczenia życiowego [chodzę do LO] i chciałbym Was zapytać o zdanie. Jak myślicie, dlaczego ludzie już dojrzali psychicznie i emocjonalnie nie studiują w trybie dziennym? Dlaczego nie ma na studiach takiego mieszania się różnych grup wiekowych? Czy z punktu widzenia dorosłego to już nie ma sensu [myślenie typu: ,,w moim wieku nie wypada" albo ,,nie ta głowa"]? A może ktoś z Was robi sobie jakiś fakultet ,,z kaprysu''? Będę wdzięczny za pomoc
pozdrawiam wszystkich dojrzałych studentów, marcin
gg 1230661