w Ontario można mieć legalnie 2 matki :))

03.01.07, 16:49
tak uznał sąd - tym sposobem dziecko ma ojca (oczywiście) matkę i drugą matkę,
która jest partnerką tej pierwszej... ciekawe jak to będzie ze spadkiem :))

link do artykułu:
www.cbc.ca/canada/toronto/story/2007/01/03/twomom-court.html
    • mg2005 To logiczna konsekwencja... 03.01.07, 23:18
      - legalizacji "małżeństw" homo z prawem do adopcji...
    • giovanna8 Re: w Ontario można mieć legalnie 2 matki :)) 04.01.07, 00:02
      Lepsze dwie matki niż ojciec pedofil. Dixit.
      • Gość: guziel Re: w Ontario można mieć legalnie 2 matki :)) IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.07, 16:30
        jak to mawiał Oscar Wilde:
        "...lepiej być pieknym i bogatym niż biednym i brzydkim..."
    • xtrin Re: w Ontario można mieć legalnie 2 matki :)) 04.01.07, 00:21
      Powodzenia całej czwórce życzę :). Fajny, zdrowy układ.
    • Gość: . fakt że to dobre rozwiązanie dla dziecka IP: *.gdynia.mm.pl 04.01.07, 10:11
      jeśli matka 'naturalna' umrze, bo inaczej trafiłoby do domu dziecka, ale brzmi
      to dziwnie :))
    • heretic_969 A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 16:24
      Ile osób przyznałoby prawo do adopcji wyłącznie lesbijkom? Podejrzewam, że
      całkiem sporo:)
      • xtrin Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 19:20
        A ja ile osób by się sprawą zainteresowało, gdyby był ojciec i dwie matki, ale
        ta druga nie była partnerką matki biologicznej, ale ojca. Pewnie niewiele :).
        • heretic_969 Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 22:01
          Z pewnością niewiele. Ale - sądząc po ilości komentarzy - dwie lesbijki z
          dzieckiem też nie wywołują specjalnych emocji. Może niedługo zalegalizujemy les
          adopcję, mogę zbierac podpisy:)
          • xtrin Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 22:07
            > Z pewnością niewiele. Ale - sądząc po ilości komentarzy - dwie lesbijki z
            > dzieckiem też nie wywołują specjalnych emocji. Może niedługo zalegalizujemy les
            > adopcję, mogę zbierac podpisy:)

            Ta... a jakby chodziło o "dwóch ojców" to już byłoby 150 komentarzy, z czego 100
            to homofobiczne plucie.
            • heretic_969 Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 22:13
              > Ta... a jakby chodziło o "dwóch ojców" to już byłoby 150 komentarzy, z czego 10
              > 0
              > to homofobiczne plucie.

              I suppose so:)
      • xtrin Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 19:21
        > Ile osób przyznałoby prawo do adopcji wyłącznie lesbijkom?

        Tak swoją drogą to to jest przykład społecznej dyskryminacji mężczyzn - o wiele
        łatwiej społeczeństwo toleruje lesbijki niż gejów, jakkolwiek nie mam bladego
        pojęcia dlaczego.
        • heretic_969 Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 21:58
          > Tak swoją drogą to to jest przykład społecznej dyskryminacji mężczyzn - o wiele
          > łatwiej społeczeństwo toleruje lesbijki niż gejów, jakkolwiek nie mam bladego
          > pojęcia dlaczego.

          To chyba normalne, że heteroseksualny mężczyzna ma bardziej pozytywny stosunek
          do lesbijek niż gejów. A to właśnie faceci hetero są tą grupą, która najbardziej
          agresywnie przejawia swoją nietolerancję.
          Poza tym, istnieje jeszcze coś takiego jak szeroko rozumiana "męskosc" - i ona
          nie dopuszcza homoseksualizmu, jako coś skrajnie niemęskiego:)
          • xtrin Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 22:06
            > To chyba normalne, że heteroseksualny mężczyzna ma bardziej pozytywny stosunek
            > do lesbijek niż gejów.

            Nie wiem, co w tym takiego "normalnego", ale też i heteroseksualnym facetem nie
            jestem :). Z całą pewnością mogę jednak stwierdzić, że jako (mniej więcej)
            heteroseksualna kobieta mam taki sam stosunek zarówno do gejów jak i lesbijek.

            > A to właśnie faceci hetero są tą grupą, która najbardziej
            > agresywnie przejawia swoją nietolerancję.

            To dopiero ciekawa kwestia :).

            > Poza tym, istnieje jeszcze coś takiego jak szeroko rozumiana "męskosc" -
            > i ona nie dopuszcza homoseksualizmu, jako coś skrajnie niemęskiego:)

            Wszystko to chyba opiera się o postawienie siebie w takiej sytuacji. W przypadku
            gejów facet się w niej stawia i boleśnie godzi to w jego ego. A jak pomyśli o
            dwóch laskach - to mu staje.
            Eh... czym wy myślicie... ;)
            • heretic_969 Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 22:12
              > Nie wiem, co w tym takiego "normalnego", ale też i heteroseksualnym facetem nie
              > jestem :). Z całą pewnością mogę jednak stwierdzić, że jako (mniej więcej)
              > heteroseksualna kobieta mam taki sam stosunek zarówno do gejów jak i lesbijek.

              No właśnie, różnica polega na tym, że kobiety są "mniej więcej" heteroseksualne,
              czasem nawet mniej niż więcej:) - dlatego nie przeszkadzają im lesbijki:)

              > > A to właśnie faceci hetero są tą grupą, która najbardziej
              > > agresywnie przejawia swoją nietolerancję.
              >
              > To dopiero ciekawa kwestia :)

              Kobiety też są nietolerancyjne, ale przejawiają to w mniej agresywny sposób.
              Raczej "wbijają szpilki", podczas gdy faceci znacznie częściej stosują przemoc
              fizyczną.

              > Wszystko to chyba opiera się o postawienie siebie w takiej sytuacji. W przypadk
              > u
              > gejów facet się w niej stawia i boleśnie godzi to w jego ego. A jak pomyśli o
              > dwóch laskach - to mu staje.

              Nie tylko o to chodzi:)
              • xtrin Re: A ja jestem ciekaw... 04.01.07, 22:44
                > No właśnie, różnica polega na tym,
                > że kobiety są "mniej więcej" heteroseksualne

                Niewątpliwie łatwiej się im do tego przyznać, ale tutaj powstaje pytanie co jest
                przyczyną, a co skutkiem.
                Natomiast organiczna wręcz niechęć grupy mężczyzn do homoseksualistów może
                sugerować, że jednak i wielu mężczyzn jest "mniej więcej".

                > Nie tylko o to chodzi:)

                Ano pewnie NIE TYLKO :).
                • heretic_969 Re: A ja jestem ciekaw... 05.01.07, 00:17
                  > Natomiast organiczna wręcz niechęć grupy mężczyzn do homoseksualistów może
                  > sugerować, że jednak i wielu mężczyzn jest "mniej więcej".

                  W takim razie w Polsce czy w Rosji musiałoby być znacznie więcej
                  homoseksualistów niż np. w Holandii. A to z kolei obalałoby tezę, że liczba
                  homoseksualistów jest stała i niezależna od regionu.
                  • xtrin Re: A ja jestem ciekaw... 05.01.07, 00:32
                    > W takim razie w Polsce czy w Rosji musiałoby być znacznie więcej
                    > homoseksualistów niż np. w Holandii.

                    Ależ skąd. Błędnie zakładasz, że każdy "mniej więcej" heteroseksualny z miejsca
                    musi być homofobem. Na to ogromny wpływ ma właśnie środowisko.
                    • heretic_969 Re: A ja jestem ciekaw... 05.01.07, 00:41
                      No właśnie - w takim razie dlaczego Polscy "mniej więcej" heteroseksualiści są
                      nie tylko liczniejsi, ale też znacznie bardziej homofobiczni od tych z Europy
                      Zachodniej? Coś słabo się teoria trzyma...
                      • xtrin Re: A ja jestem ciekaw... 05.01.07, 01:12
                        Przecież wszystko opisałam w poprzednim poście.
                        "Mniej więcej" heteroseksualni w tolerancyjnym kraju spokojnie sobie żyja nie
                        zaglądając innym pod kołdrę. Tak samo liczna i tak samo "mniej więcej" grupa w
                        kraju, gdzie tolerancja źle się kojarzy boleśnie to swoje "mniej więcej"
                        odczuwa, co rodzi homofobię.
                        • heretic_969 Re: A ja jestem ciekaw... 05.01.07, 01:33
                          Chyba sobie żartujesz. Polska, przynajmniej historycznie, należy do najbardziej
                          tolerancyjnych państw w Europie - przykładowo, nie było nigdy problemów z
                          tolerancją religijną, podczas gdy pół Europy toczyła krwawe wojny. Rzekomy
                          antysemityzm Polaków czy rasizm to też brednie. Tak więc niechęc do gejów nie
                          jest spowodowana zakodowaną w narodzie nietolerancją, bo takiej po prostu nie ma.
                          • xtrin Re: A ja jestem ciekaw... 05.01.07, 01:57
                            > Chyba sobie żartujesz. Polska, przynajmniej historycznie, należy do najbardziej
                            > tolerancyjnych państw w Europie

                            Stare dzieje.
                            To, co działo się w kraju przez ostatnie stulecie nie sprzyjało tolerancji.
                            Szczególnie ostatnie dziesięciolecia tolerancji seksualnej, która jest
                            stosunkowo nowym "wynalazkiem" (no, może odnowionym) i gdy się rodziła byliśmy
                            od świata w dużej mierze odcięci. Dokładając do tego silną katolickość narodu
                            mamy co mamy - jeden z najbardziej nietolerancyjnych pod tym względem narodów
                            Europy.
                            • heretic_969 Re: A ja jestem ciekaw... 05.01.07, 02:51
                              Dokładając do tego silną katolickość narodu
                              > mamy co mamy -

                              Silna katolickośc narodu to też mit - praktykujący katolicy stanowią w Polsce
                              mniejszośc. Nie mówiąc już o tym, że nie wszyscy z nich są homofobami.

                              jeden z najbardziej nietolerancyjnych pod tym względem narodów
                              > Europy.

                              Z tym się zgadzam. Ale "odcięcie od świata" nie jest raczej przyczyną - w 1989
                              dopiero jedno państwo (Dania) miało instytucję związków partnerskich. Poza tym
                              np. RPA chyba jednak było bardziej odcięte od świata zachodu (nadal zresztą
                              jest) a mimo to jest jednym z 5 krajów na świecie, w którym pary homo mają
                              identyczne prawa z parami hetero.
                              Ja cały czas uważam, że niechęc do gejów to kwestia wyłącznie subiektywizmu oraz
                              pewnym wizerunkiem męskości.
    • snajper55 W Polsce też. 04.01.07, 16:38
      Dziecko adoptowane ma często czworo rodziców. Matkę, matkę biologiczną, ojca i
      ojca biologicznego.

      Śmieszne, co ?

      S.
    • Gość: lsm Niezwykle iynteligentne" orzeczenie sądu.A co IP: *.lublin.mm.pl 04.01.07, 22:19
      jak matka znajdzie sobie kolejną partnerkę? To dziecko będzie mieć trzy matki?
      No i jeszcze ojciec niech sobie tak pozmienia partnerów. Wtedy będzie 22 ojców
      i 21 matek. Odlot!:D
      • mg2005 Re: Niezwykle iynteligentne" orzeczenie sądu.A co 04.01.07, 23:35
        Gość portalu: lsm napisał(a):

        >Odlot!:D

        Odlot w kierunku Postępu ...:))
      • xtrin Re: Niezwykle iynteligentne" orzeczenie sądu.A co 05.01.07, 00:02
        A jakby matka miała kolejnych partnerów, a ojciec kolejne partnerki - to byłoby
        już ok?
    • jorge.martinez Re: w Ontario można mieć legalnie 2 matki :)) 05.01.07, 00:27
      Ja przez rok w szkole podstawowej miałem 2 matki (ale ojca już nie). W dzienniku
      napisali że moi rodzice to Halina i Maria (nie dopisali niestety, że ojciec to
      Marian).

      Zatem żadna nowość i niech się Amerykany nie wywyższają pionierstwem rzekomym.
    • nessie-jp Re: w Ontario można mieć legalnie 2 matki :)) 05.01.07, 00:27
      No i cóż w tym takiego sensacyjnego? Troje dorosłych osób przyjmuje na siebie
      odpowiedzialność za opiekę nad dzieckiem. To cię tak dziwi? Ze są ludzie, którzy
      podejmują się opieki rodzicielskiej z własnej woli i bez przymusu?

      Lepiej mieć dwie matki, niż nie mieć żadnej. A jeśli cię boli słowo "matka", to
      nazwij taką kobietę "ciocią" i już będzie po krzyku. Tak przecież kiedyś
      wyglądały rodziny
    • Gość: autor oczywiście to ma sens, ale dziwnie 'brzmi' IP: *.gdynia.mm.pl 05.01.07, 13:02
Inne wątki na temat:
Pełna wersja