potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic

04.01.07, 18:11
mam dopiero 17 lat ale nie potrafie sobie ze sobą poradzic, mam wrazenie ze do niczego sie nie nadaje, nie mam po co zyc, nic wogole mi sie nie układa, mam problemy w szkole, w rodzinie, w sylwestra rzucil mnie chlopak po2 latach, byl ze mną i przyszła jego była dziewczyna i wrócili do siebie i mnie zostawil, kiedys mnie pobił miałam prześwietlenie czaszki i klatki piersiowej,a ja i tak wróciłam, ciągle traktował mnie okropnie, wyzywał a ja nie potrafie przestac go kochac, mam problemy z siostrą nie odzywamy sie do siebie od roku a musimy mieszkac razem, ona tez sie na mnie wyżywa, mówi ze jestem nikomu niepotrzebna, rzuca sie na mnie, mówi że nikt mnie nie kocha, w szkole mi się nie układa mam kilka zagrożeń, moi rodzice rozwiedli się rok temu, nie chce mi się wychodzić z domu, naprawde czuje się nikomu niepotrzebna, nie chcę już żyć, mam problemy z emocjami jestem znerwicowana nie potrafię z nikim porozmawiac dlatego to pisze na forum, prosze pomóżcie mi bo naprawde chce ze sobą skonczyc, odizolowałam się od wszystkich ciągle tylko płacze, nie chce już tak żyć, nie wiem jak można żyć normalnie? dlaczego ja nie potrafię być normalna? wszyscy wyzywają mnie od wariatek i psychików, naprawde nie moge już tego znieść, dlaczego nikt nie potrafi mnie pokochac?
    • princessofbabylon Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic 04.01.07, 18:37
      a sama siebie kochasz, akceptujesz?? bo wina na pewno nie leży tylko po stronie
      otoczenia, w nas samych często też tkwi przyczyna. niestety nie znam Cię i na
      idległość nie jestem w stanie pomóc, nawet pocieszyć, ale wydaje mi się że
      Tobie jest potrzebna pomoc specjalisty, i psychologa i psychiatry moze nawet
      też i nie śmieje się tu z Ciebie broń Boże.
    • orzedz Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic 04.01.07, 18:39
      Czy przypadkiem nie cierpisz na syndrom DDA? (Dorosłe Dziecko Alkoholika)
      Jeśli tak, potrzebujesz pomocy psychologa, sama nie uporasz się z tym
      problemem.
      • Gość: Sylwia Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 18:41
        nie martw się,ze mną było tak samo, miałam zawsze zagrożenie z matmy, a tu
        niespodzianka zdałam nowa maturę(za 1 razem)!!, dostałam sie na dzienne
        państwowe studia i mimo,ż emma kłopoty z logika i pewnie będę mieć z niej
        poprawke nie załamuję się, wszystko sie ułoży
    • Gość: EWa Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic IP: *.CNet.Gawex.PL 04.01.07, 19:10
      Emilko, słusznie napisał ktoś niżej-Ty po prostu nie lubisz siebie, sama się
      ustawiasz w pozycji chłopca do bicia. Powiedz sobie na początek:MOGĘ i wyznacz
      nieduży cel. Gdy go osiągniesz, następny. A przede wszystkim przestań o sobie
      myśleć jako o byle czym (właśnie-nawet czym, a nie kim). Nie myśl, jak widzą
      Cię inni, sama na siebie spórz życzliwiej. I przeczytaj wypowiedż Sylwii, tak
      niewiele od Ciebie starszej. Głowa do góry!
    • Gość: re Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic IP: *.icm.edu.pl 04.01.07, 19:17
      Masz pasek od spodni?
    • Gość: echtom Nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale IP: 153.19.98.* 04.01.07, 19:40
      badania wykazują, że 50 % nastolatków cierpi na mniej lub bardziej nasilone
      zaburzenia depresyjne. Myślę, że dobrze byłoby poszukać pomocy - zacznij od
      pedagoga szkolnego i poradni psychologiczno-pedagogicznej. Ale przede wszystkim
      uwierz, że to nie będzie trwało wiecznie i nie zrób sobie nic złego. Młodzi
      ludzie w Twoim wieku są w trudnej sytuacji, bo fizycznie są już właściwie
      dorośli, a jeszcze za nic i za nikogo nie odpowiadają, więc mentalnie pozostają
      dziećmi i trudno im żyć z takim rozdarciem. Mogę Ci przekazać receptę na
      szczęście, ale i tak mi nie uwierzysz - ja do tego doszłam, gdy byłam o 20 lat
      starsza od Ciebie. Tyle będziesz miała z życia radości, ile dasz z siebie
      światu, nie oczekując niczego w zamian. To co sama robisz, to jedyne na co masz
      realny wpływ, więc skup się na tym, a nie na tym, co robią inni. Kryzys w
      rodzinie na pewno Ci nie pomaga - nie wiem, z którym z rodziców mieszkasz, ale
      też pewnie przeżywa rozwód i masz z nim gorszy kontakt. Spróbuj sobie też jakoś
      przetłumaczyć, że chłopak nie jest Ciebie wart - będzie bolało, ale kiedyś się
      od tego uczucia uwolnisz. Pomyśl o wszystkich miłych niespodziankach, jakie
      szykuje dla Ciebie życie i spróbuj się uśmiechnąć. Pozdrawiam.
      • jola.pedagogspoleczny Re: Nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale 05.01.07, 11:29
        Polecam wizytę u specjalisty- może to byc pedagog szkolny, psycholog w Poradni
        Psychologiczno-Pedagogicznej czy w jakiejś fundacji, lub nawet psycholog czy
        psychiarta w Poradni Zdrowia Psychicznego (bez skierowania i bezpłatnie).
        Każdy z nas ma jekies problemy, z którymi nie zawsze łatwo jest się uporać. To
        nie wstyd poprosić o pomoc specjalistę, który może naprawdę pomóc. Zmiana nie
        będzie widoczna oczywiście po pierwszej wizycie, ale z czasem (jeśli sie trafi
        na odpowiednią osobę) świat zacznie wyglądać przyjaźniej, a człowiek coraz
        lepiej będzie radził sobie ze swoimi problemami.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki!
    • Gość: obudzony Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 11:41
      Mam wrażenie, że masz zaburzone poczucie własnej wartości. Chłopak ci traktuje
      jak worek treningowy, odchodzi do innej, a ty co?
      Gadaniem siostry sie nie przejmuj...
      Na zagrożenia w szkole lekarstwo jest jedno - zasiąść nad książką... Zwłaszcza,
      że twierdzisz, iż nie masz ochoty wychodzić z domu...
      Nie chce się z Ciebie nabijać, ale z takim podejściem do życia, to powinnaś się
      zgłosić do dobrego psychologa/psychiatry, bo ewidentnie masz poteżnego
      depresyjnego "doła", z którego możesz sama nie wyjść. A wtedy co? Sznur u
      sufitu? Wbrew pozorom to nie jest wyjście...
    • Gość: obudzony I jeszcze jedno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 11:42
      Mam nadzieje, że to rzeczywiście czyjaś prośba, a nie kolejny nudzący sie
      neostradowy troll!
      • echtom Re: I jeszcze jedno 05.01.07, 12:42
        Nawet jeśli troll, problem jest realny i istnieje szansa, że inna nastolatka z
        podobnymi zaburzeniami przeczyta ten wątek i coś spróbuje z tym zrobić.
        • qqruq9 Re: I jeszcze jedno 05.01.07, 13:13
          Na wszystko znajdzie sie jakaś rada.
          Myśle, że możesz spojrzeć na wydarzenia innym okiem:
          to dobrze że chłopak odszedł,bo nikomu nie wolno bić swojego partnera,
          spróbój przeprosic siostrę i zacznij z nia normalnie rozmawiać i żyć,
          w szkolę porozmawiaj z pedagogiem, że chcesz sie wyciągnąć,nawet jeśli
          dostaniesz poprawkę i będziesz miała rok do tyłu to warto...
          musisz napradwę chcieć się zmienić.
          Na początek zrób porządek wokół siebie,poukładaj rzeczy, wyrzuć niepotrzebne lub
          takie które źle CI sie kojarzą, nawet jesli sa wartościowe lub przydatne,
          wyczyść porządnie wszystko wokół siebie. To będzie początek Twojego nowego "ja".

          POza tym jesteś w wieku kiedy przechodzisz do dorosłego życia i takie złe
          myslenie o sobie czesto zdarza się nawet takim osobom, którym nie przytrafiły
          sie przykrości
          pzdr
    • Gość: Melka Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic IP: *.slowianin.pl 05.01.07, 13:25
      Koniecznie idż do psychologa,a najlepiej do psychiatry,nie musisz mieć skierowania
      dowiedz się tylko gdzie przyjmuje i zapisz się na wizytę.
      Uważam,ze jesteś tak mlodziutka,a problemy Ciebie przerastają,bez pomocy nie
      poradzisz sobie,o ile zlekceważysz sobie problem,to będziesz w życiu dorosły
      bardzo cierpała,bedziesz osoba zakompleksioną nie potrafiącą poradzić sobie z
      różnymi problemami.SAMA MUSISZ SOBIE POMÓC.Powodzenia.
    • Gość: bozia Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic IP: *.chello.pl 05.01.07, 21:31
      Pierwsze masz dopiero 17lat-życie przed sobą.Jesteś w takim stanie,bo jak na
      młodego człowieka zwaliło się parę rzeczy.Szkoła to majwyżej stracone półrocze-
      jeśli macie jakiegoś psychologa iść porozmawiać, jeśli mieszkasz w Opolu to
      polecam PR na Damrota.Teraz niedyskretne pytanie;Czy w domu byłaS narażona na
      agresję?Nie wybieraj partnerów,którzy są agresywni.To Ty musisz ustalić granice
      co wolno Twojemu mężczyznie.Kup sobie Deprisan-bez recepty,albo melisę.
      Zycie nie jest łatwe,ale dasz radę.Pozdrowionka.










      '
      • gizela6 Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic 06.01.07, 00:47
        Emilko, przede wszystkim sprawdź, czy Twoja tarczyca działa w porządku. Zbadaj
        TSH, fT3, fT4, przeciwciała TPO, TG, poziom prolaktyny jeszcze i koniecznie USG
        tarczycy. KIedy wszystko będzie w granicach normy , ale TSH wyższe niż 2.5, też
        powinnaś iść do endokrynologa, ale musi to być osoba życzliwa dla pacjentów,
        człowiek wrażliwy i jednocześnie bystry i uważny. (Zasięgnij opinii ludzi,
        pacjentów). Emilko, to naprawdę może być choroba tarczycy, nie neguję potrzeby
        odwiedzenia innych specjalistów, ale najpierw zrobiłabym te badania, bo
        psycholog i psychiatra niestety nie wyleczą z zaburzeń organicznych.Można sobie
        zrobić krzywdę - przyjmując psychotropy, czy próbując leczyć się psychoterapią,
        kiedy przyczyna znajduje się gdzie indziej... Może wtedy, te wydarzenia, które
        postrzegasz jako koszmarne, przestaną Cię trapić w życiu, staniesz na nogi,
        czego Ci życzę. Przemyśl to,pozdrawiam :).
    • Gość: Bozka Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic IP: *.interecho.com 05.01.07, 22:35
      Po pierwsze zainwestuj w kontakty z siostrą. Bliska osoba pod jednym dachem, a
      zwłaszcza siostra, to skarb. Jeśli wymaga to wyciągnięcia ręki jako pierwsza,
      zrób to. Może glupio, może wstyd, moze to ty masz rację...nieważne. Ważne, zeby
      się poprawiło, zebyś miala komu opowiadać o swoich codziennych sprawach, a ten
      ktoś - z racji bliskości i znajomości realiow- doradzi, wysłucha, pomoże. Zrób
      to-pogódź się z nią.

      Zostaw tego chłopaka, a raczej ciesz sie, że masz go z głowy. To margines
      twojego życia, osoba toksyczna, szkoda twojego czasu na niego. Daj sobie na luz
      z chłopakami w tym stanie. Nie musisz koniecznie, za wszelką cenę kogoś
      (czytaj:kogokolwiek) mieć. Daj czas sobie, zwłaszcza, że jesteś roztrzęsiona i
      możesz się złapać znowu byle kogo. Uspokój sie, zapisz się np.na jogę-
      fantastycznie uspakaja, pozwala nie myśleć o kłopotach. Wyznacz sobie cele:
      najpierw małe i realne do zrealizowania to poprawi twoje poczucie własnej
      wartości, że cos możesz, coś ci się udaje.Porozmawiaj z własnej inicjatywy z
      nauczycielami, u których masz kłopoty- niech wiedzą, że chcesz coś zmienić.
      Może wyznaczą ci jakieś dogodne terminy, pomogą się zorganizować, żeby zaliczyć
      zawalone przedmioty.Może dzięki takiej rozmowie zobaczą cie w nowym świetle,
      pomyślą-ta dziewczyna chyba naprawdę ma dobrą wolę, może warto jej pomóc.Nie
      zaniedbuj edukacji. To dziś kapitał. Chcesz żyć na poziomie, zrób chociaż
      maturę.To jest możliwe nawet dla debila(sorry za sformułowanie, ale znam
      przypadki z pozoru zupełnie beznadziejne, a udalo się, niektórzy nawet studia
      pokończyli). Popatrz na to tak; za chwilę będziesz dorosła, będziesz mogła, a
      nawet musiała sama pokierować swoim życiem. Przygotuj się do tego-wykształcenie
      to twój kapitał na życie, nie jakiś porąbany chłopak, który tylko wprać potrafi.
      GENERALNIE; zadbaj o siebie.Powodzenia.
    • quba Re: potrzebuje pomocy, nie wiem co ze sobą zrobic 06.01.07, 10:31
      a co na to wszystko mówi Twoja mama ?
Pełna wersja