Dodaj do ulubionych

Kiedy będzie zupełny zakaz palenia?

04.01.07, 20:33
Słyszałem, że we Francji od nowego roku nie wolno juz palić w miejscach
publicznych, w tym na ulicy, a od następnego roku w dyskotekach i knajpach.
Już widze tych frustrowanych, trzęsących rękami palaczy jak chowają się po WC,
hehe. Następnym krokiem będzie zakaz palenia w domu i o to chodzi. Palacze to
zakała zdrowego społeczeństwa.
Obserwuj wątek
        • Gość: loth Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 18:10
          omg siwt schodzi na psy
          tu trzeba spier**alać gdzies na księżyc albo jeszcze dalej
          wprowadzane są zakazy palenia...
          w miejscach publicznych... w lokalach etc
          dlaczego niemiał bym zapalic papierosa w knajpie ? :> (nawet jesli bym palił) po
          co ten zakaz... nie chcesz wchłaniac dymu to idz do lokalu dla nie palących a
          nie wymyslaj jakichs zakazow...
          zakazanie palenia w domu ?
          a to niby dlaczego ?
          u siebie w domu nie moge palic papierosow ?
          przeciez jestm u siebie ? komu to przeszkadza ? :>
          najwyzej bende mial problem ze sprzedazą mieszkania jak bedzie smierdzialo...
          ale to juz moja sprawa !!! jak chce palic to bende !

          wprowadzamy absurdalne zakazy.. palenia w miejscach publicznych naprzyklad
          a pozwalamy na zeczy o wiele gorsze....

          trzeba spie****alać i to jak najdalej...
              • pirulo Re: idiotyzm 05.01.07, 19:46
                Nie pale, paliłem 8 lat, rzuciłem 6 miesięcy temu dzięki tabaxy (polecam) i
                silnej motywacji (również polecam) ;) Mimo, że nie pale i jest mi z tym o niebo
                lepiej uważam, że zakazywanie palenia jest bez sensu. Raz, że to i tak nic nie
                da... Ludzie będą palić nadal, i na złość to będą robić... Wolność zawsze
                powoduje dobre wybory. Jedyne co bym w tym temacie zrobił to dobra kampania o
                sposobach na wyleczenie się z nałogu i tyle.
                --
                ostre, kontrowersyjne, szczere - zobacz!
                  • Gość: Kpv Re: idiotyzm IP: *.171.60.18.crowley.pl 05.01.07, 20:52
                    Zakazy by rzucić palenie nic nie dadzą... Albo dadzą niewiele. Ale ja akurat
                    jestem za wprowadzeniem zakazu palenia na ulicy. Jestem niepalący, i ile razy mi
                    się zdarzyło, żebym musiał wąchać ten smród (o substancjach szkodliwych już nie
                    wspomnę) przez to, ze komuś chce się własne zapalić? :/ Jeszcze restaurację, czy
                    kawiarnię mogę sobie wybrać taką, gdzie się nie pali. Klub - no to już taka
                    natura miejsca, ze jest nasmrodzone i też jakoś nie psioczę. Ale jak stoję na
                    przejściu dla pieszych z tłumem ludzi i dwie osoby zachciały zapalić, to mnie
                    szlag trafia. Inaczej nie da rady oduczyć palaczy, by zachowywali się bardziej
                    kulturalnie.
                        • zarembski Re: popieram 12.01.07, 09:46
                          Gość portalu: popieram napisał(a):

                          > mysle ze w niektorych miastach przydalby sie zakaz wjazdu samochodem do centrum
                          > , smrod tylko z tego jest
                          >
                          > a ludzie ruszylilby swoje grube dupy, troche by schudli ... i wszyscy by na tym
                          > zyskali

                          Dokładnie się zgadzam!

                          --
                          zarembski.com
                          developer.info.pl
                          e-lastminute.info.pl
                      • Gość: beaujolais Re: idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:49
                        > A ja chodzę piechotą i przeszkadzają mi samochody które smrodzą jeszcze
                        > bardziej niż palacze.Też trzeba tego zakazać!!

                        Złotko, są pewne normy społeczne i kanony zachowania, których należałoby przestrzegać. Jednym z nich jest nieszkodzić innym zwłaszcza gdy to wynika tylko i wyłącznie z Twojej przyjemności. Jeśli nie to może pozwólmy ludziom wypróżniać sie na ulicach i wylewać ścieki przez okno, przecież tak też można.
                        Czasami należy wziać pod uwagę i innych nie tylko patrzeć na siebie
                            • myszo-skoczek Re: idiotyzm 06.01.07, 22:05
                              ja jestem palaczem a jak komuś nie pasuje to 5 kroków za mną ... albo zakaz
                              używania mocnych perfum i nakaz częstszego mycia bo w tramwaju wytrzymać się nie
                              da ... a samochody smrodzą - zawsze zostaje rower, hulajnoga lub spacer -
                              najlepiej po świeżym powietrzu toż to niepalący wdbają o to wdychają ... lol ...
                              spadam się uczyć ...
                              • Gość: jax Re: idiotyzm IP: *.tpnet.pl 06.01.07, 22:29
                                Nigdy nie zakażą palenia. Z dwóch powodów:
                                a) wpływy do budżetu (koszt produkcji paczki papierosów 430 gr, cena 6 zł, a
                                będzie jeszcze wyższa
                                b) palacze wkładają (dzięki tej akcyzie) mnóstwo pieniędzy do budżetu, a biorą
                                z niego mniej niż niepalący przemądrzalcy (tacy jak założyciel tematu) - bo
                                umierają wcześniej i emerytury nie trzeba im płacić.
                                A zakaz palenia we własnym domu mógł się zrodzić tylko w głowie sprawnego
                                inaczej. Jak ci śmierdzi od sąsiadów - to zbuduj sobie własny dom w odległości
                                2 km od najbliszego cywilizowanego miejsca. Wtedy ci będzie śmierdzieć co
                                innego.
                                • tojatojatoja Re: idiotyzm 08.01.07, 13:10
                                  > palacze wkładają (dzięki tej akcyzie) mnóstwo pieniędzy do budżetu, a biorą
                                  > z niego mniej niż niepalący przemądrzalcy (tacy jak założyciel tematu) - bo
                                  > umierają wcześniej i emerytury nie trzeba im płacić

                                  Chyba jaja sobie robisz? A co z leczeniem chorób serca i nowotworów
                                  spowodowanych paleniem??? To dopiero są ogromne wydatki! Ciekawe czy akcyza za
                                  papierosy je pokrywa? Wątpię...
                              • Gość: zrvre Re: idiotyzm IP: *.sds.uw.edu.pl 07.01.07, 15:03
                                > ja jestem palaczem a jak komuś nie pasuje to 5 kroków za mną ... albo zakaz
                                > używania mocnych perfum i nakaz częstszego mycia bo w tramwaju wytrzymać się ni
                                > e
                                > da ..

                                typowe słowa buraka. to ty masz dbać o to, by twój dym mi nie przeszkadzał -
                                gdybyś to wiedział, nikt by nie proponował wprowadzania zakazów
                                sorry, ale palenie to twoja rozrywka i nie wiem czemu miałbym rozglądać się
                                dookoła i gdy idzie przede mną palący debil to sprintować by go wyminąć a jak
                                mijam się z kimś kto pali to trenować wstrzymywanie oddechu.
                                zakazy są głupie, ale nikt by nie nawoływał do zakazów, gdyby nie to, że:
                                -jeśli na przystanku jest więcej osób niż 10, ktoś na pewno pali a dym niemal
                                zawsze leci na mnie
                                -słodkie chłopaki co wciągaja pełne płuca dymu i z dymem tym wchodzą do
                                autobusu. Z resztą nawet jeśli wypuszczą powietrze wcześniej, to śmierdzi im
                                ubranie a i oddychając nadal syfią tym gównem. Nie palę, więc mam wyczulony tu
                                akurat węch i jest to NZACZNIE większy problem niż kosmetyki (pomijając
                                dresiarzy i nastolatki) czy niemyte ciało (pomijając żuli)
                                -ulicą idzie się między jedną a drugą chmurą dymu.
                                -jesli w bydynku jest jedna palarnia - nie da się skorzystać z toalety na innym
                                pietrze niż palarnia, bo będzie tam pełno dymu. Ludzie, kibel nie jest miejscem
                                gdzie ma ładnie pachnieć, ale do cholery jest miejscem z którego czasem trzeba
                                skorzystać NATYCHMIAST, a wentylacja zazwyczaj pozostawia w kiblu wiele do życzenia.
                                - ludzie palacy na korytarzu w zatłoczonym pociągu. Ba, ludzie wychodzący z
                                przedziału dla palących by zapalić na korytarzu (na korytarzach nie wolno
                                palić!). oczywiście dym leci na 20 najbliższych ludzi i palacze mają to w dupie.
                                - i najgorsze - sku..syny (bo inne określenia za delikatne by były) palące w
                                windzie. a potem co, jak nie palisz to zasuwaj na 10 piętro piechotą?
                                • Gość: hrehor Re: idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:47
                                  ja juz nie palę. zmusił mnie wszędobylski smród. podobno poza wspomagaczami dla
                                  głowy najlepiej obrzydzić sobie palenie. ja to zrobiłem. jesli zaś chodzi o
                                  pociągi i palenie na korytazu to uważałem to za mniejsze zło niż palenie w
                                  przedziale (co prawda dla palących) w którym z uwagi na szcyt zimowych ferii
                                  jechali rodzicez dwójką małych dzieci. Może błędnie, ale taki był mój wybór.
                                  Pozdrawiam rzucających palenie i życzę powodzenia.
                      • Gość: Maddlen zakaz palenia TAK TAK TAK IP: *.serv-net.pl 07.01.07, 09:04
                        A ja jestem za zakazem palenia w miejscach publicznych. Jeśli prawo będze
                        egzekwowane, bedą sankcje za jego łamanie to MA SENS. Jestem niepaląca i wkurza
                        mnie, że musze wychodzić obok przystanku, bo w środku ktoś pali. No ludzie, do
                        czego to doszło! Jestem nawet za zakazem palenia w restauracjach. Chcesz palić-
                        Twoja sprawa, pal sobie w domu- zatruwaj siebie, nie innych. Palenie i
                        jednoczesne zatruwanie jest łamaniem moich praw! I może kilka osób, które palą
                        zastanowi się teraz co by czuły, gdyby ktoś zmuszał je do czegoś (ja musze
                        wąchać, mimo, że nie chce). Nie bądxcie takimi egoistami!!!!!!!!!!!
                    • Gość: bokatei Re: idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 03:33
                      Gość portalu: Kpv napisał(a):

                      > Zakazy by rzucić palenie nic nie dadzą... Albo dadzą niewiele. Ale ja akurat
                      > jestem za wprowadzeniem zakazu palenia na ulicy. Jestem niepalący, i ile razy m
                      > i
                      > się zdarzyło, żebym musiał wąchać ten smród (o substancjach szkodliwych już nie
                      > wspomnę) przez to, ze komuś chce się własne zapalić? :/ Jeszcze restaurację, cz
                      > y
                      > kawiarnię mogę sobie wybrać taką, gdzie się nie pali. Klub - no to już taka
                      > natura miejsca, ze jest nasmrodzone i też jakoś nie psioczę. Ale jak stoję na
                      > przejściu dla pieszych z tłumem ludzi i dwie osoby zachciały zapalić, to mnie
                      > szlag trafia. Inaczej nie da rady oduczyć palaczy, by zachowywali się bardziej
                      > kulturalnie.

                      A mnie wkurzają smrodzące samochody. Śmierdzący ludzie, śmierdzące i brudzące
                      buty psie kupki, hałaśliwe dzieci, jęczące stare baby i sąsiedzi słuchający
                      disco. Wkurzają mnie pijacy hałasujący pod moim oknem (mieszkam na parterze) w
                      nocy i dzieci i psy hałasujące w dzień. Ich rodzice prowadzący pod tymże oknem
                      wkurzające rozmowy. I gó.. mogę na to poradzić.
                      • Gość: niepaląca Re: idiotyzm IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.07, 10:41
                        > A mnie wkurzają smrodzące samochody. Śmierdzący ludzie, śmierdzące i brudzące
                        > buty psie kupki, hałaśliwe dzieci, jęczące stare baby i sąsiedzi słuchający
                        > disco. Wkurzają mnie pijacy hałasujący pod moim oknem (mieszkam na parterze) w
                        > nocy i dzieci i psy hałasujące w dzień. Ich rodzice prowadzący pod tymże oknem
                        > wkurzające rozmowy. I gó.. mogę na to poradzić.

                        I dlatego będziesz się jeszcze dokładał? Skoro inni brudzą to ja też wysypię
                        śmieci na chodnik, albo wyleję pomyje przez okno, Skoro baby jęczą to ja będę
                        wył, a skoro samochody smrodzą to ja też będę śmierdział?
                        Nie tędy droga.
                        Jak sobie wszyscy zaczniemy robic na złość, to świat stanie się nie do
                        zniesienia. Jelsi natomiast każdy bedzie sie starał zyc tak, by nie
                        przeszkadzac, to ci ktorzy brudzą smrodzą czy nie sprzątają po psach poczują się
                        w koncu osamotnieni. I łatwiej bedzie ich wyczaić i zmusic do kulturalnego
                        zachowania
                      • Gość: jaceek Re: idiotyzm IP: 212.160.172.* 08.01.07, 15:13
                        "I gó.. mogę na to poradzić."
                        A niektórym przeszkadza dym z papierosów i potrafią sobie z tym poradzić.
                        Przynajmniej mam nadzieję, że uda się wprowadzić ten zakaz. Grunt to się nie
                        poddawać, znajdywać myślących tak samo i można zmieniać świat na lepsze.

                        optymizmu!
                    • Gość: Emi Re: Zgadzam się w 100% IP: *.cst.tpsa.pl 08.01.07, 12:15
                      Codziennie ja i moja 3 letnia córreczka jesteśmy zmuszone wdychać smród
                      papirosowy na ulicy, bo palacz ma w dupie niepalących, którzy idą razem z nim w
                      tłumie. Podobnie jest na klatkach schodowych, też chodzą z papirosami i jak
                      tylko otworzę drzwi to śmierdzi mi w całym mieszkaniu.No i Ci "tatusiowie" co
                      nie palą przy SWOICH dzieciach i wychodzą z papierosem na klatkę ignorując inne
                      dzieci wdychające dym na klatce. Żenada!!!
                    • slawigor Re: idiotyzm 08.01.07, 14:43
                      NO IDIOTO A ŚWIAT ZOSTAŁ STWORZONY TYLKO DLA CIEBIE :-(otóż nie ty móżdżku zastanów się ile śmierdzących trucizn( chodzi mi o spaliny samochodowe) wdychasz przechodząc przez ulicę ??? zastanawiałeś się choć raz ?????????????? dam se głowę obciąc że ani razu o tym nie pomyślałeś i co może będziesz za wprowadzeniem zakazu poruszania się samoch. w mieście??????????????????????????? Uffffff , jak czytam opinie takich jak ty to flaki mi się przewracają
                    • Gość: Bzykó Re: idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:11
                      Piszesz że przeszkadza ci smród papierosów na ulicach, ale w klubach jeszcze da
                      się wytrzymać. Czy nie sądzisz że to zupełnie bez sensu? Przecież jakikolwiek
                      zapach szybciej roznosi się na powietrzu niż w lokalu. Poza tym już nie
                      przesadzaj-na pewno nie masz takich wątłych i słabych płuc żeby nie wytrzymać
                      minimalnej ilości dymu tytoniowego. Założę się że wdychasz go o wiele częściej
                      niż ci się wydaje, choć wówczas nie zwracasz na to uwagi.
                  • banzai123 Re: idiotyzm 05.01.07, 21:40
                    > Uważam, że zakazy nic tu nie pomogą. Trzeba chcieć!

                    Mylicie się. Pomogą. Tzn. pomogą zlikwidować dym z przestrzeni publicznej, tak
                    jak usunęły go już z kin, autobusów i samolotów. Nie pomogą wprost palaczom
                    rzucić palenia, ale przecież to sprawa palacza, czy pali, czy nie - mnie to nie
                    obchodzi. Natomiast obchodzi mnie, że cenę za nałóg osób, które się z własnej
                    woli się uzależniły, aktualnie ponoszą osoby niepalące, stale narażone na
                    wdychanie dymu w pubach, klubach, kawiarniach. Miejsca dla niepalących do
                    fikcja, zresztą cały pomysł dzielenia jest złudny - jeśli połowa znajomych
                    pali, a druga nie, to tego podzielić się nie da.

                    Inna sprawa, że zakazy ograniczając sytuacje "palące" pomogą niektórym (tzn.
                    właśnie tym chętnym) pozbyć się nałogu.
                    • Gość: ALCHEMIK Re: idiotyzm IP: *.waldex.3s.pl 06.01.07, 00:05
                      Skoro tak bardzo chcecie mówić nam palaczom co mamy robić, to może wprowadźmy
                      nakaz palenia? Dlaczego zawsze to my musimy być pokrzywdzeni. Jeszcze trochę i
                      pierdnąć nie będzie można we własnym domu. Tak wam dym tytoniowy przeszkadza, a
                      nie zastanawiacie się czym tak naprawdę oddychacie, co jecie i co pijecie.
                      • Gość: Kpv Re: idiotyzm IP: *.171.60.18.crowley.pl 06.01.07, 01:33
                        > Skoro tak bardzo chcecie mówić nam palaczom co mamy robić, to może wprowadźmy
                        > nakaz palenia? Dlaczego zawsze to my musimy być pokrzywdzeni.

                        Bo wy nas krzywdzicie w tym momencie. I to bardziej. To że musimy wdychać dym
                        szkodzi naszemu zdrowiu (waszemu zresztą też). Substancje smoliste, CO,
                        nikotyna, tlenek azotu, eten, benzo(a)piren, 2-naftyloamina, a nawet
                        radioaktywny izotop polonu (Po210) - wymieniać jeszcze? Jakim prawem musimy to w
                        siebie wchłaniać gdy ktoś obok zapali papierosa?
                          • Gość: X Re: idiotyzm IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.07, 11:58
                            Sa.
                            "A study issued in 2002 by the International Agency for Research on Cancer of
                            the World Health Organization concluded that nonsmokers are exposed to the same
                            carcinogens as active smokers[52]. Sidestream smoke contains more than 4000
                            chemicals, including 69 known carcinogens such as formaldehyde, lead, arsenic,
                            benzene, and radioactive polonium 210 [53], and several well-established
                            carcinogens have been shown by the tobacco companies' own research to be present
                            at higher concentrations in sidestream smoke than in mainstream smoke[54], in
                            part because passive smokers do not gain the benefit of the filter."

                            Dla nieznajacych angielskiego - dym ktory wdychaja ludzie w ogol palacza zawiera
                            wiecej swinstw niz ten ktory wdycha sam palacz, potwierdzily to nawet wlasne
                            badania firym tytoniowych.
                              • Gość: Wikipedia Re: Poszukaj w internecie IP: 88.199.49.* 06.01.07, 17:06
                                Dziwne jest to, ze na Wikipedii pod halsem "tyton" jest tak:
                                Rozpowszechnione jest przekonanie, że dym tytoniowy jest również niebezpieczny
                                dla osób, które znajdują się w pomieszczeniu, gdzie ktoś pali (tzw. "bierne
                                palenie"). Przekonanie to jednak nie znajduje poparcia w badaniach naukowych.
                                [1]

                                Ale pod haslem "passive smoking" jest tak:
                                Passive smoking (also known as involuntary smoking, secondhand smoking, or
                                exposure to environmental tobacco smoke - or ETS exposure) occurs when the
                                smoke from one person's burning tobacco product (or the smoker's exhalation) is
                                inhaled by others. Current scientific evidence shows that passive exposure to
                                tobacco smoke causes death, disease and chronic illness leading to disability.
                                [1][2][3][4]

                                Pod tym haslem tez sie znaduje mnostwo badan, ktore potwierdza szkodliwosc twn.
                                bierego palenia.


                        • Gość: belzebub Re: idiotyzm IP: *.icpnet.pl 06.01.07, 13:56
                          Na tej samej zasadzie, powinienieś domagać się zakazu używania samochodów, oraz
                          wszelkich środków komunikacji, których silniki spalają paliwa, oraz emitują
                          spaliny. Ciekawe czym byś jeździł, latał i pływał. Przy okazji, widać, że nie za
                          bardzo zastanowiłeś się skąd bierze się prąd w twoich gniazdkach, również ten
                          który pozwolił Ci napisać, tak bezmyślny komentarz.
                          • Gość: lekarz Re: idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 20:39
                            Trujacy samochod sluzy do przemieszczenia sie z A do B. Trujace elektrownie
                            produkuja prad sluzacy np. do ugotowania obiadu. Zyski sa w obu przypadkach
                            prawdopodobnie wieksze niz straty.
                            Do czego, pytam sie ciebie, sluzy palenie papierosow? (Oprocz zaspokojenia
                            nalogu palaczy)
                              • Gość: belzebub Re: idiotyzm IP: *.icpnet.pl 07.01.07, 10:13
                                Palaczom widocznie do czegoś służą (do rozluźnienia, do towarzystwa itp.), na
                                podobnej zasadzie powinniśmy bezwzględnie odrzucić to co wydaje się
                                nieutylitarne i do tego szkodliwe, powstaje pytanie, jak to obiektywnie ocenić?
                                Pan(i) z komentarza, natomiast jest już chyba tak otruty przez palaczy, że od
                                nadmiaru czadu i substancji smolistych, nie kojarzy, że generalnie żyje w dość
                                zatrutym środowisku z czego najmniej chyba trujący jest dym papierosowy, którego
                                chyba najłatwiej jest uniknąć.
                                • Gość: jaceek Re: idiotyzm IP: 212.160.172.* 08.01.07, 15:21
                                  Od czegoś trzeba zacząć. Jedni pracują nad doskonalszymi filtrami w fabrykach,
                                  inni nad ekologicznymi silnikami samochodowymi, a jeszcze inni nad zakazem
                                  palenia w miejscach publicznych. Wszyscy działają w tej samej sprawie -
                                  oczyszczenia powietrza, którym oddychamy.

                                  Nie widzę powodów dla których brak powodzeń na jednym polu miał być hamulcem dla
                                  tych co działają na innym.
                            • Gość: Tomek Re: idiotyzm IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 07.01.07, 11:12
                              To, czy samochód do czegoś komuś służy czy też ktoś jedzie sobie dla jaj, to
                              jego sprawa. Dla innych liczy się skutek zewnętrzny.

                              Zarówno w przypadku smrodzenia samochodem jak i palenia papierosa w miejscu
                              publicznym mamy negatywny efekt zewnętrzny. W obu przypadkach smrodzący powinien
                              to jakoś społeczeństwu wynagrodzić. W przypadku samochodów pewnym rozwiązaniem
                              jest akcyza na paliwo (nie usprawiedliwia to jednak akcyzy na dzisiejszym
                              olbrzymim poziomie!).

                              W przypadku papierosów trudno wyobrazić sobie dobre rozwiązanie - palacz w domu
                              nikomu nie szkodzi, najlepiej należałoby więc wprowadzić opłaty tylko dla
                              palaczy w miejscach publicznych. Nie ma jednak sposobu pobierania takich opłat.
                              Dlatego zakaz palenia w miejscach publicznych jest dobrą alternatywą.
                              Ewentualnie zamiast tego akcyza na wszystkie papierosy - ale to niesłusznie kara
                              palaczy wyłącznie domowych.
                      • Gość: bolo Re: idiotyzm IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 06.01.07, 08:45
                        ja nie wiem skąd się biora tacy ludzie! zrozum człowieczku, że paląc to ścierwo
                        trujesz mnie i ludzi z Twojego otoczenia. We Wrocławiu jest taka pizzeria w
                        centrum co się Struś II zwie. obowiązuje tam zakaz palenia i jak kolegom chce
                        się zapalić to mykają na zewnątrz i nikt się nawet słowem nie odezwie. prawdą
                        jest niestety, że jesteśmy 20 lat za Murzynami światopoglądowo. chcesz jarać
                        jaraj w gronie samych jarających! za trudne?
                          • Gość: kali Re: idiotyzm IP: *.eranet.pl 06.01.07, 19:26
                            To może ja zacznę chodzić z nożem po ulicy i będę zabijał każdego kto mi się
                            "nawinie" na rękę. Zastanów się trochę nad tym co piszesz. Trzeba usuwać ludzi,
                            którzy problem tworzą, a nie tych co nikomu krzywdy nie robią.
                              • lth Re: idiotyzm 07.01.07, 12:17
                                wlasnie
                                mi to nie przeszkadza
                                wchodząc do pubu nie dziwie się ze jest nadymione że ktoś zapala papierosa i mi
                                smrodzi jeżeli by mi to rpzeszkadzalo to poszedł bym do lokalu dla niepalących
                                a skoro tak wielu osobą przeszkadza dym to dlaczego nie poczekać az powstanie
                                więcej lokali z zakazem palenia.
                                przecież jest na to popyt a popyt rodzi podaż... chyba że spałem na lekcjach
                                przedsiębiorczości w liceum :D
                                więc nie widze powodu do wprowadzania zakazu palenia..
                                palenie na przystankach... jak to juz napisałem
                                jak ktoś jest chamem to bedzie chamem i zakaz palenia tego nie zmieni jego
                                chamskość objawi sie poprostu w inny sposób
                                i nie utożsamiajcie prosze palenia papierosów z brakiem kultury osobistej
                          • Gość: jaceek Re: idiotyzm IP: 212.160.172.* 08.01.07, 15:25
                            > nie chcesz jarac to nie przebywaj z jarającymi !! za trudne ?

                            Chcesz jarać to nie przebywaj z niejarającymi!! za trudne?

                            Żyjemy w demokratycznym państwie rządzonym przez większość. Jeśli większość
                            zażyczy sobie aby miejsca publiczne były czyste od dymu papierosowego to sorry
                            gregory, ale będziesz musiał się schować ze swoim petem, albo przeprowadzić tam
                            gdzie śmierdzi papierosami. Może Białoruś przypadnie Ci do gustu?
                      • banzai123 Re: idiotyzm 06.01.07, 12:21
                        > Skoro tak bardzo chcecie mówić nam palaczom co mamy robić, to może wprowadźmy
                        > nakaz palenia? Dlaczego zawsze to my musimy być pokrzywdzeni.

                        Bo to Ty jako palacz podjąłeś decyzję o paleniu - jest to Twój wybór i Twój
                        nałóg. I dlatego to Ty powinieneś ponosić konsekwencje swojej decyzji. Palenie
                        w miejscach publicznych to przerzucanie tej odpowiedzialności na niepalących i
                        to właśnie powinno zostać wreszcie zmienione. Chcesz palić? Twoja decyzja.
                        Tylko nie każ innym za nią płacić.
                        • Gość: Pewex Re: idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 14:54
                          ale co za dyskusja, zróbcie lokale dla palących i dla niepalących...niepalący jak będzie chciał iść do takiej co palą to pójdzie a palący jak wytrzyma bez palenia albo pójdzie do palarni w takiej to też pójdzie, wolny wybór i już...Ja ponoszę konsekwencję bo lubię palić, i to był taki sam mój wybór jak palić jak i nie palić, w momencie kiedy możesz palić podejmujesz ten wybór i już.
                          • banzai123 Re: idiotyzm 08.01.07, 11:49
                            > ale co za dyskusja, zróbcie lokale dla palących i dla niepalących...niepalącyj
                            > ak będzie chciał iść do takiej co palą to pójdzie a palący jak wytrzyma bez
                            > palenia albo pójdzie do palarni w takiej to też pójdzie, wolny wybór i
                            > już...

                            Niżej pisałem już, że takie rozwiązanie to fikcja, bo palacze i niepalący żyją
                            obok siebie. Pracują razem, uczą się, a więc i chodzą razem do restauracji,
                            kawiarni i do klubów. Zasady są teraz takie, że jak część pali, to wszyscy
                            wdychają. Nikt się z tego nie wyłamie, bo skazałby się na życie jako odludek.
                            Dlatego zakaz jest potrzebny, żeby zlikwidować tę paranoję. Koszt dyskomfortu i
                            zdrowia za swój nałóg powinni ponosić palący, a nie ich otoczenie. Uzależniasz
                            się na własne życzenie, więc przyjmij konsekwencje.

                            > Ja ponoszę konsekwencję bo lubię palić, i to był taki sam mój wybór
                            > jak palić jak i nie palić, w momencie kiedy możesz palić podejmujesz ten
                            > wybór i już.

                            Konsekwencje za Twój wybór w tej chwili ponoszą wszystkie osoby z Twojego
                            otoczenia i to właśnie ma wreszcie zmienić zakaz palenia w miejscach
                            publicznych.
                        • Gość: michal Re: idiotyzm IP: 213.17.181.* 08.01.07, 15:14
                          Oj ludzie wyluzujcie.....jeden pali , drugi nie...jeden ma kulture drugi nie...
                          ale czy zaden palacz nie ma kultury , po prostu tego sie nie widzi, widzi sie
                          tylko tych którzy nie mają kultury...ale ja znam wiele ludzi ktorzy nie mają
                          kultury i nie są palaczami np zasady zachowania na drodze, w pociągu itp itp.
                          nie trzeba naprawde byc palaczem azeby byc chamem :) dla poprawy humory ide
                          sobie zapalic....i to do toalety, ktora jest nieuzywana :)
                      • Gość: Wojtas Re: idiotyzm IP: 195.69.83.* 06.01.07, 15:45
                        Zastanow sie co piszesz i na co odpisujesz, tu chodzi o zakaz palenia w
                        miejscach publicznych i jestem zdecydowanie za wprowadzeniem go. Natomiast
                        wprowadzanie zakazu ogolnego czy delegalizacji tytoniu samego w sobie jest
                        lamaniem wolnosci kazdego czlowieka, Jak dla mnie to kazdy wdomu moze robic co
                        chce. chce podcinac sobie zyly to niech to robi tylko zeby klatki schodowej nie
                        brudzil.
                        Palacze tu nie chodzi o wyznaczanie miejsc gdzie wolno palic tylko o wyznaczanie
                        gdzie niewolno a to roznica.
                    • Gość: tommyboy Re: idiotyzm IP: 88.81.130.* 06.01.07, 09:31
                      Zakazy mi pomogly. Od 10 lat palilem i od pol roku jestem w UK. Tutaj w
                      niektorych regionach jest zakaz palenia w pubach i wszyscy palacze grzecznie
                      ustawiaja sie przed pubem na fajka. Kiedy nie ma dymu dookola ciebie w srodku
                      pubu, mniejsza masz zachete do palenia. Kiedy musisz stac na zewnatrz kiedy aura
                      nie sprzyja, mniejsza masz zachete do palenia. Oczywiscie, zawsze chcialem
                      rzucic palenie, ale teraz bylo mi duzo latwiej niz kiedykolwiek.

                      W miejscach gdzie nie ma zakazu palenia, nie istnieje w praktyce podzial na
                      kluby dla niepalacych i palacych. Utopia. Wszedzie sie pali.

                      Rzadzace partie w PL to populisci i nigdy nawet nie dadza zadnego projektu
                      ustawy o zakazie palenia pod glosowanie. Dlatego ze w ten sposob niechcaby by
                      wzbudzili debate publiczna i obrocili czesc glosow (palaczy) przeciwko sobie.
                      Glosow nie-palaczy by i tak nie zyskali. Wiec lepiej zachowac status quo. Moze
                      wiec warto byloby zebrac podpisy i samemu zglosic projekt ustawy? Przynajmniej
                      byloby to zalazkiem pod szersza debate publiczna.
                    • Gość: loth Re: idiotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 17:13
                      > obchodzi. Natomiast obchodzi mnie, że cenę za nałóg osób, które się z własnej
                      > woli się uzależniły, aktualnie ponoszą osoby niepalące, stale narażone na
                      > wdychanie dymu w pubach, klubach, kawiarniach.

                      jak ci przeszkadza dym w pubah klubach to do nich nie wchodz proste!
                      jak to ktos napisal taki jest urok tych miejsc i nie przeskoczysz tego
                      a ty bys chcial dostosowywac wszytko do siebie bo tobie tak wygodniej...
                      jak wchodzisz do pubu to chyba masz swiadomosc tego ze tam moze byc i raczej na
                      95% bedzi eduuuzo dymu dlatego szkodzisz sobie tam wchodząc świadomie i
                      dobrowolnie bo nikt cie do tego nei zmusza
                      • Gość: lekarz Re: idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 20:45
                        A jak to jest ze w ojczyznie pubow (Wielka Brytania i Irlandia) mozna sie napic
                        piwa, spotkac ze znajomymi i posluchac muzyki BEZ siedzenia w smrodzie tytoniu?
                        Tradycja jakos nie umarla.
                        Ciekawe ze normalni maja sie dostosowywac do narkomanow jakimi posrednio sa
                        wszyscy palacze. Jak bedziesz chcial sobie publicznie dawac w zyle, to tez bede
                        sie mial dostosowac, albo sobie pojsc gdzie indziej?
                        Pal sobie w domu do woli, byle zebys nie trul nikogo i odpowiednio wiecej placil
                        za ubezpieczenie zdrowotne. W miejscach publicznych palaczy trzeba tepic.
                        • Gość: nikodem Re: idiotyzm IP: *.chello.pl 06.01.07, 21:58
                          To proponuję dalszą eksterminację narkomanów - należy zabronić sprzedaży w
                          miejscach publicznych (w tym kluby, puby i restauracje)... alkoholu. No bo i
                          wyziewy z takich narkusów niemiłe (u niektórych utrzymujące się do kilku dni), a
                          i pawia puścić potrafią co zdecydowanie negatywnie wpływa na otoczenie.

                          Nie wolno także zapominać, że kwasy żołądkowe zawarte w wymiocinach niszczą
                          ubrania ochlapanych osób a także powodują degradację gleby.

                          Kurna ludzie! Czy wam już naprawdę tak centralnie po zwojach pojechało?! Ja
                          rozumiem miejsca publiczne. Utrzymywane z podatków. OK. Ale od prywatnych lokali
                          to się odczepta.

                          Przez jakiś czas pomieszkiwałem sobie u Naszego Największego
                          Północno-Amerykańskiego Sojusznika. Tam obowiązuje zakaz palenia we wszystkich
                          budynkach publicznych + 10 (do 30) stóp (ok. 3-10 m zależy od stanu) od wejścia.
                          W żadnym pubie/restauracji palić nie wolno. Ani napić się na świeżym powietrzu.
                          No nie lzja i już. Czyli chcesz napić się piwka ("oczywiście importowanego") i
                          zapalić? No to stań w rozkroku w drzwiach.

                          I już słyszę peany zachwytu poprawnych politycznie niepalących.

                          Za szybko :)

                          Otóż - pojawiły się miejsca, które formalnie publicznymi nie są. Nazywane są
                          prywatnymi klubami, gdzie wejść można wyłącznie za okazaniem 'karty
                          członkowskiej'. Do nabycia na miejscu. Ceny różne (zależy od lokalu i stanu) od
                          darmowych na wieczność do 5$ za dzień. Wewnątrz można i pić i palić a i
                          niepalącemu naurągać, że nie przewidziano miejsc dla niepalących.

                          Konkluzja - do papierowych torebek na piwko i agencji towarzyskich zaimportujemy
                          sobie prywatne kluby dla palaczy... Kurcze - jakby nie dało się czego innego ze
                          stanów zaimportować.
                      • Gość: palacze_do_pieca Re: idiotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:07
                        Genialne rozumowanie na poziomie 13-latka. Idąc dalej: jak Ci przeszkadzają
                        samochody - siedź w domu, jak Ci przeszkadza smród w tramwaju - kup sobie
                        samochód, jak Ci kobieta nie chce dać d..., to ją zgwałć. A najlepiej się
                        powieś, będzie czystsze powietrze i średnie IQ w narodzie wzrośnie.
                  • Gość: arwena Re: idiotyzm IP: 81.210.69.* 06.01.07, 23:31
                    No jak na moje oko w tych zakazach chodzi o dobro osób niepalących. Palaczy
                    nigdy nie obchodzi to że stojąc na przystanku kopcą koło osoby która może być
                    chora (astma, alergia). Tak samo jest w jakiś klubach. Dlaczego inni ludzie mają
                    cierpieć przez takich którzy chcą niszczyć swoje zdrowie. Niech niszczą, ale
                    niech mają też szacunek do innych. Dlatego uważam zakaz palenia w miejscach
                    publicznych za jak najbardziej rozsądny!
                  • asabird Palenie to choroba 12.01.07, 15:33
                    Zakazy działaj tak, jakby mówić alkoholikowi, weź nie pij, idioto, albo
                    narkomanowi - ty ćpunie nie bierz.
                    Koncerny wraz z Państwem sprzedają trucizne od 60 lat, a potem sie dziwia, ze
                    ludzie nie potrafią rzucić i umierają na raka. Pewnie że nie leczyć, lkoholicy
                    niech się zapiją a narkomani zaćpają
                    --
                    Niezależne forum dla osób rzucających palenie:
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45398
                • Gość: mufka Re: idiotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 14:22
                  Paliłam 10 lat, nie palę od roku. Przeszkadza mi, że nie ma zbyt wielu lokali
                  dla niepalących. Oddzielne sale dla palących i niepalących w wielu lokalach nic
                  nie dają. I tak śmierdzi i wdycha się dym. Poza tym nie znam klubu, w którym
                  obowiązywałby zakaz palenia. A szkoda. Ograniczyłam wyjścia do tych klubów, w
                  których jako tako działa wentylacja. A i tak jak wychodze to cała cuchne
                  tytoniem. Nie chcę tego skoro nie pale. Niech sobie palacze palą w domach,
                  samochodach itp. Ale nie w miejscach gdzie są inni ludzie, którym to może
                  przeszkadzać. Mam nadzieję, że doczekam sie zakazu palenia w miejscach publicznych.
              • Gość: wojtek Re: idiotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 21:28
                > smierdzi z drugiego mieszkania? jeszcze napisz ze niermozesz okien otworzyc bo
                > golebie Ci pouciekaja...

                Śmierdzi z boku, śmierdzi z dołu. Okna otwarte, to wchodzi do środka, sąsiadka z naprzeciwka ma to samo, też narzeka. Nie wiem, o co Ci chodzi. Znów tym gorzej dla faktów?
                • Gość: kileryk polityka i głupota obywateli idą w parze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 16:11
                  O tym, że politycy będą dążyć do coraz to większego ograniczania swobód
                  obywatelskich z różnych powodów nie trzeba nikomu w miarę choćby inteligentnemu
                  mówić ani pokazywać przykładów. Rządzącym jest to na rękę i będzie na rękę z
                  czasem zakazać palenia, gdyż palenie jest źródłem chorób i prowadzi do
                  przedwczesnej śmierci. Cóż pozostaje zrobić ekonomowi, który widzi takie
                  zagrożenie oraz inne jak np. spadający przyrost naturalny. Palenia należy
                  zakazać. W zasadzie należałoby rozróżnić nałogowca od palacza, który sięga od
                  święta po tytoń i z okazji jakiejś rozpala cybuch od palącego dwie paczki
                  dziennie nałogowca, bo pierwszy jest idiotą o żółtych od tytoniu palcach a drugi
                  z rozmysłem sięga po używkę. Kierując się jednak twoim tokiem rozumowania można
                  osiągnąć ten sam efekt zakazując jak i ekonomicznie blokując dostęp do używki -
                  masz słuszność na pozór ale nie o tym chciałem napisać. Najważniejsze jest to,
                  że społeczeństwa same chcą pozbawiać się praw i poddawać ograniczeniom, które w
                  końcu będą nie do zniesienia dla nikogo. Skoro można zakazać palenia, to czemu
                  nie picia kawy, która przecież wiadomo od lat - szkodzi. Szkodzi zwłaszcza tym,
                  co jej nadużywają (analogicznie do palenia). Dlaczego więc nie zakazać uprawy,
                  sprzedaży i spożywania kawy a tych, co ukradkiem ją piją nie wsadzać do więzień?
                  Zapewniam, że zwolenników zakazu picia kawy znajdziesz w naszym społeczeństwie
                  bez liku i tym bardziej wzmocnisz uzasadnienie takiego zakazu wprowadzając
                  wcześniej zakaz palenia. Politycy tylko czekają gdy społeczna głupota pozwoli
                  chipować ludzi. Czekają na to, kiedy będą mogli wprowadzić reżim i kontrolować
                  wszystko co kupujesz, piszesz i myślisz a nawet, co robisz w domu. Więc wybieraj
                  sam. Ja jednak staję po drugiej stronie. Po stronie tych, co uważają, że nie
                  tędy droga. Że ludzie powinni w pełni mieć prawo decydowania o swoim losie, lecz
                  decyzja ta powinna być świadoma. Jeżeli idzie ulicą palacz, to idź za o pięć
                  kroków, jeżeli przeszkadza ci dym. Jednak palacz nie może karać innych za swój
                  nałóg. Zakaz palenia w miejscach publicznych jest głupi i ślepy, bo nie
                  dostrzega przyzwolenia ogółu tzn. możliwości organizowania publicznych miejsc
                  dla palących jak np. PUBy dla palących, do których wchodząc będziesz wiedział,
                  że lokal jest dla palących. Z drugiej strony niepalący nie może odbierać praw
                  palaczom do uczęszczania nawet w publiczne miejsca w których wszyscy z pełną
                  świadomością godzą się przebywać. Dlaczego chcesz odbierać innym wolność -
                  choćby zwykłego wyboru. Niech lepiej zadecyduje ślepa ekonomia a nie ślepy ekonom.
                  • Gość: Gość x Re: polityka i głupota obywateli idą w parze? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.07, 17:42
                    Oczywiście zgadzam się z tym, że wprowadzanie zakazów (jednych, potem drugich
                    itd.) to ślepa uliczka i ograniczanie swobód obywatelskich. Jednak słuszne jest
                    ograniczenie do palenia w miejscach publicznych. Ale dla mnie miejsce publiczne
                    nie oznacza pub z informacją "dla palących”, ale przystanek tramwajowy lub
                    chodnik gdzie idiotycznym jest argument, że mam iść pięć kroków za nim (albo
                    przed nim nie wziąłeś pod uwagę kierunku wiatru), bo to jest wtedy ograniczenie
                    moich swobód.
                    A co do przystanku tramwajowego, co powiesz na to jak wsiada do tramwaju w
                    człowiek, który przed chwilą widząc nadjeżdżający tramwaj bierze szybkie trzy
                    zaciągnięcia wyrzuca w kosmos resztkę papierosa (bo niestety palacze śmiecą,
                    wystarczy spojrzeć) i nie zdążywszy wypuścić resztek dymu wsiada właśnie za mną
                    do tego nieszczęsnego zatłoczonego tramwaju i resztkami tego dymu dmucha mi w
                    twarz. Nie wspomnę o smrodzie tytoniowym, od którego pięć kroków nie ucieknę w
                    zatłoczonym tramwaju czy autobusie. Więc takie miejsca publiczne...
                    Oczywiście zakazy zakazami, ale jak nie jest egzekwowane to prawo i nie są
                    ludzie karani to mamy to, co mamy, mimo zakazów.
                    Najlepszym przykładem są pociągi Intercity, były wagony dla palących i kto
                    chciał to brał miejscówkę w takim wagonie i tam sobie "kopcił" z innymi
                    palaczami a ja siedziałam w wagonie dla niepalących - i wszystko jest ok.
                    Ale zdarzają się i tacy (o czym pisałam wczesniej), którzy kupują sobie
                    miejscóweczkę w niepalącym, bo nie śmierdzi a potem idą na korytarz w moim
                    wagonie dla niepalących i palą a dym ciągnie się przez cały korytarz i
                    oczywiście dostanie się do mojego przedziału. I to jest denerwujące, tym
                    bardziej, że jak człowiek zwróci uwagę to może oberwać wiązankę słowną.
                    I dlatego teraz jest już całkowity zakaz palenia, który wynikł po
                    przeprowadzeniu ankiety wśród podróżujących. I można się zdziwić, bo była to
                    duża przewaga dla zakazu palenia - mimo że dużo ankiet wypełniali palacze czy
                    też "podpalających sobie".
                  • Gość: kali Re: idiotyzm IP: *.eranet.pl 06.01.07, 19:50
                    Równie dobrze mogę powiedzieć wszystkim, że mam dzisiaj zły dzień i będę
                    wszystkich zabijał co wyjdą z domu. I jak ktoś wyjdzie to też tak zrobię jak
                    mówiłem. I co? Kto im kazał wychodzić z domu? Przecież wiedzieli, że ich zabiję!

                    Problem w tym, że ludzie mają prawo wyjść z domu i nie natknąć się na kogoś kto
                    ich zabije. Tak samo powinni mieć prawo iść na dyskotekę i do pubu i nie być
                    podtruwanym przez palaczy.
                    • Gość: Tomek Re: idiotyzm IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 07.01.07, 11:19
                      > Równie dobrze mogę powiedzieć wszystkim, że mam dzisiaj zły dzień i będę
                      > wszystkich zabijał co wyjdą z domu.

                      Nie - inaczej - chodziło tu o restaurację czyli o teren prywatny. Czyli chybiona
                      analogia.

                      Możesz wywiesić tabliczkę, że będziesz zabijać nożem wszystkich, którzy wejdą ci
                      do domu. I słusznie! Powinieneś mieć do tego prawo. Twój dom. Niektórzy mają na
                      płocie tabliczki "zły pies", co jest podobną sugestią.
                • Gość: solo_Bydgoszcz Re: idiotyzm IP: *.brda.net 08.01.07, 03:22
                  I bardzo dobrze. Palacze pansza sie ze swoim nalogiem i nie licza sie z nie
                  palacymi. pala wszedzie, rowniez w windzie. Nie chce sobie smrodzic w
                  mieszkaniu, to jara na klatce schodowej...A zastanowil sie, ze to miejsce
                  publiczne i wiekszosc pewnie jest nie palacymi. Dlaczego mi smrodzi, dlaczego
                  mam cierpiec, bo ktos jest uzalezniony. Niech dostosuja sie do nie palacych, bo
                  nibyy dlaczego maja mnie ztruwac, jak sie z tym nie godze.....ZAKAZAC PALEIA I
                  BEDZIE SPOKOJ. W koncu spokojnie posiedze sobie w pubie czy dyskotece i nie
                  wroce zatruty i smierdzacy..
              • Gość: but Re: idiotyzm IP: *.wavenet.pl 06.01.07, 11:51
                To wcale nie jest śmieszne. Musiałem sprzedac mieszkanie, bo pode mną mieszkali
                palacze totalnych sportów i tak cuchnęło, ze nie można było wogóle otworzyć
                okna, bo ten smród przedostawał sie do mojego mieszkania. Oni palili non stop
                40 fajek na osobę, bo nigdy nie przestawało cuchnąć. Nie mogłem już tego znieść.
              • Gość: SUCHY Re: idiotyzm / ZAKAZ SRANIA IP: *.triad.res.rr.com 06.01.07, 14:12
                Ja uwazam, ze powinnismy rowniez wniesc ZAKAZ SRANIA. Smrod, ktory jest
                bezposrednim by-produktem srania moze spowodowac bole glowy, wymioty, a nawet
                oslabniecie. Mysle, ze zakaz srania w ubikacjach publicznych powinien byc
                pierwszym krokiem do calkowitego zakazu srania, nawet w miejscach prywatnych,
                jak np. dom. Mam na to naukowe dowody, otoz pracuje z Meksykanczykiem, ktory
                bardzo lubi etniczne dania. Codziennie rano, okolo 7:35, moj meksykanski kolega
                lubi sie wysrac w naszej biurowej ubikacji. Smrod po jego wysraniu jest tak
                niesamowity, ze zapalamy swieczki we wszystkich biurach. Pewnego razu bylo tak
                niesamowicie smierdzaco, ze poprosilismy kolege palacza, aby zapalil sobie
                jednego w ubikacji (potajemnie oczywiscie, bo jest to juz nielegalne w moim
                miescie). Chociaz ja juz nie pale od szostej klasy (a mam czterdziestke na
                nosie), to jednak mysle, ze wpierw musimy wprowadzic calkowity zakaz srania, a
                wtedy i tylko wtedy, zaczac myslec,o zakazie palenia. Co wy na to??
              • Gość: niepaląca Re: idiotyzm IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.07, 09:58
                To, że palacze stracili węch nie znaczy, że smrodu nie ma. Palacz ma uszkodzone
                komórki, dlatego nie zdaje sobie sprawy jak straszliwie od niego śmierdzi.
                A ja potrafię wyczuć przez scianę (blok wielkopłytowy) kiedy sąsiad pali albo
                kiedy w kierowca w samochodzie przede mną pali przy otwartym oknie (ja mam
                zamknięte)
                I mi to przeszkadza, poza tym jest to trujące. Jak się idioci chcą truć, to
                niech to robią na własny rachunek.
                • Gość: nikodem Re: idiotyzm IP: *.chello.pl 07.01.07, 13:42
                  Mhm... A po ilu papierosach następuje to "uszkodzenie komórek"?

                  A swoją drogą - jeśli przy zamkniętym oknie w samochodzie jesteś w stanie wyczuć
                  papierosa z poprzedzającego samochodu to proponuję zatrudnić się w firmie
                  produkującej perfumy, lub sprawdzić układ wydechowy własnego pojazdu.
              • Gość: Ava Allen I bardzo dobrze !!! Dusze się przez palaczy !!! IP: *.wroclaw.mm.pl 07.01.07, 23:04
                Popieram : zakaz palenia w miejscach publicznych i knajpach...chyba, że mają
                specjalna, oddzielną salę dla palących (tak, że dym nie przelatuje).

                Dlaczego ja mam to wdychać ? I niech mi nikt nie mówi, że mogę sobie odejść
                albo wyjść . To palacze powinni się dostosować do niepalących a nie na odwrót.

                do wszystkiego trzeba podejść z wyobraźnią : przed wprowadzeniem zakazu palenia
                stworzyć specjalne miejsca dla palących. Potem wprowadzić zakaz. a nie na
                odwrót.!!!

                Gdyby palacze jeszcze mieli choć trochę kultury osobistej : pytali się, czy w
                towarzystwie można zapalić, albo odchodzili z przystanku pełnego ludzi gdzieś
                na bok. Ale nie... palą i dmuchają ci prosto w twarz. A jak poprosisz by
                odszedł to : "To ty se k..a odejdź".

                Moja siostra ma astmę...już nie raz przez takich idiotów co jej dymem chuchneli
                sięgała po inhalator.
                W Irlandii zakaz funkcjonuje i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Ale cóż... w
                Polsce prawie każdy myśli o własnej dupie.
            • Gość: fhab w takim razie niech palacze, zdeklarują się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 13:46
              jako palacze i ponoszą wieksze koszty ubezpieczenia zdrowotnego.
              I analogicznie nie palący niech ponosza mniejsze jeżeli się zdeklarują.
              A jak kogoś policja przyłapie w miejscu publiczym (zakaz powinien być
              oczywiście wprowadzony) to odrazu mandacik na kilkaset złoty i zgłoszenie do
              sprawdzenia w US skarbowym czy dana osoba jest zdeklarowana jako palacz to spox
              a jak nie to kara w wysokości sredniej składki zdrowotnej na osobę w roku.
              Przy czym tutaj sprawa musiała by być rozwinieta, bardziej np tak ze wszyscy
              podlegający pod ubezpieczenie zdrowotne danej osoby muszą być nie palącymi,
              wskutek czego wystarczy ze dziecko przyłapane na papierosie, to rodzic płaci
              karę. Może to by zaczeło bardziej interesować rodziców co dzieci robią, a tym
              samym mocno promowało rodziny w których wychowuje się zdrowo bez papierosowego
              świnstwa. Inną sprawą są koszty... całego przedsięwziecia, które mogły by
              sprawić iż jest to nie opłacalne, stąd też tansze zawsze jest po prostu
              promowanie życia bez papierosa. Najtanszym i najlepszym rozwiązaniem było by
              zwyczajne powszechnie prywatne ubezpiecznie zdrowotne. Na zasadzie podobnej jak
              OFE. Wybierasz prywatnego ubezpieczyciela, który określa twoje zdrowie,
              dokładnie w tym wszystkim zauważa wpływ palenia na zdrowie i z tego powodu
              podwyższa ci składkę. Z rządu dostajesz stałą dopłatę do składki, resztę musisz
              dopłacić sam. Przy czym każdy ubezpieczyciel musi przedstawić powszechną
              propozycję dla tych co nie chcą doplacać ani złotówki. Ta propozycja nie może
              być zależna od zdrowia pacjenta, a tym samym była by najbardziej ryzykowna dla
              ubezpieczyciela i tym samym miała by dużo słabszą ofertę opieki zdrowotnej,
              jednak zawierającą absolutne minimum określone ustawowo.
              W ten sposób szybko ci którzy nie szanują swoje zdrowie będą płacić wiecej za
              ubezpiecznie, albo dostaną minimalną opiekę zdrowotną jeżeli ich nie stać na
              lepszą.
            • Gość: loth najlepiej to podniesmy na wszytko ceny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 19:17
              ehe
              a ja nielubie zapachu kawy nie pijam i nie cierpie
              moze zabronimy sprzedazy kawy ?
              bo mnie strasznie to denerwuje
              jak matka w pokoju obok popija se kawe a do mnie dochodzi ten smrod..
              kilka innych zeczy tez mozna zakazac
              ksizonej kapusty
              słowackiego sera
              lakieru o wlosow
              dlaczego ja mam wdychac te swinstwa ?
              najlepiej bylo by podniesc ich cene do 500 zl za paczke
          • confused.girl Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? 05.01.07, 21:15
            > dlaczego niemiał bym zapalic papierosa w knajpie ?

            Może dlatego, że takie osoby jak ja nie mają ochoty wdychać tego świństwa tylko
            dlatego, że ktoś wpadł w tak głupi nałóg??



            >nie chcesz wchłaniac dymu to idz do lokalu dla nie palących a
            > nie wymyslaj jakichs zakazow...

            no tak się składa niestety, że tego typu klubów i pubów jest bardzo, bardzo
            mało. We Wrocławiu nie widziałam jeszcze ani jednego.
            • Gość: nikdeom Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? IP: *.chello.pl 06.01.07, 22:22
              A nie zastanowiło Cię dlaczego jest ich tak mało?

              Są dwie opcje
              1. większość to palący
              2. większość to niepalący, ale mają to gdzieś

              Zatem może załóż sobie knajpę gdzie nie wolno będzie palić i luz maria. Przy
              okazji - niegdyś w "7 kotów" (Wrocław, ul. Kiełbaśnicza - zaraz obok placu
              Solnego) był zakaz palenia. Czyżby ta knajpka zbankrutowała? No przecież to
              niemożliwe skoro tylu ludziom palenie przeszkadza.
            • Gość: Monika Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? IP: *.finemedia.pl 08.01.07, 11:40
              Po pierwsze!!!!!!!Tutaj chyba nie chodzi o to,zeby sie wyzywac nawzajem,palacze
              to tacy,a Ci co ne pala to owacy!!!!!!Kazdy robi to,co chce i wybieram to,co
              chce!!!!!!!
              Ja sama pale!!!!!Staram sie ograniczac palenie w miejscach publicznych(bo to
              faktycznie niekulturalne),nie pale na przystankach,ale co do knajp i domow!To
              sorry,zawsze jesli komus nie pasuje moze isc do innej knajpy(jest ich
              wystarczajaco duzo),a to,co robie w swoim wlasnym domu nie powinno nikogo
              obchodzic!!!!!!PONOC zyjemy(przynajmniej tak nam wmawia grupa rzadzaca) w
              wolnym kraju i jesli ktos pisze,ze mu dym przez okno leci to ja mu
              odpowiem,zeby zastanowil sie kiedy ostatnio sluchal muzyki na maxa,to tez
              szkodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Wiec zanim cokolwiek napiszecie,zanim zaczniecie sie znowu wyzywac,zastanowcie
              sie nad jakims RACJONALNYM rozwiazaniem,bo moim zdaniem obydwie strony maja
              swoje racje i argumenty!!!!!!
              Pozdrawiam serdzenie!!!!!
              • Gość: Tomek Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 07.01.07, 11:27
                A może chodzi o to, że lokali dla niepalących "powinno być" więcej niż dla
                palących? Tak samo można by chcieć, aby np. było więcej teatrów niż kin.

                Póki te lokale są prywatną własnością, to decydować o ich usługach będzie popyt,
                a nie jakieś przekonywanie co jest lepsze lub zdrowsze. Na szczęście pojawia się
                moda na niepalenie, a wraz z nią pojawią się restauracje bezdymne.
            • Gość: tinawala Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? IP: *.phlapa.east.verizon.net 08.01.07, 01:36
              Zupelny zakaz palenia bedzie wtedy ,kiedy sam palaczu powiesz sobie STOP
              NIE PALE.== STARY,STARY NIE PAL TYLE
              LEPIEJ RZUC TE NIKOTYNE
              IDZ NA SPACER PRZEWIETRZ
              PLUCA I RODZINE==

              TRZYNASCIE LAT TEMU RZUCILAM PALENIE,CZUJE SIE SWIETNIE,MAM JEDEN ZAL DO SIEBIE
              DLACZEGO NIEZROBILAM TO WCZENIEJ,ZA MOJE CIEZKO ZAROBIONE PIENIADZE
              DOPLACALAM DO TEGO ABY MOJE ZDROWIE SIE POGARSZALO.
              Czy wy nie wiecie ze a zakladach tytoniowych dodaja do papierosow narkotyk aby
              ciaglo ludzi do palenia?Kazdy kto zachoruje na raka gardla czy krtani to z
              nadmiernego palenia.Pomysl teraz bo potem moze byc za pozno!!!
          • Gość: nowy Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 23:25
            No tak ale niektórym smród z papierosów przeszkadza! Dlaczego jeżeli ja nie pale
            mam znosić przyjemności ludzi! Rano wstajesz miły dzień wychodzisz na korytarz
            [nie wietrzony –nie otwierające się okna] a tam siwo od dymu! Przechodzisz 5
            metrów Ina ładnych parę godzin daje od Ciebie jak byś sam palił!! Mnie to
            przeszkadza! Bo niestety palacze nie mają kultury [nie wszyscy]. Musze przyznać
            ze dziś widziałem sytuacje taką: Pani odwiedzająca rodzinę na 4 piętrze zeszła
            przed klatkę odeszła aby nikomu nie przeszkadzać wypaliła, zgasiła peta o
            chodnik i peta ładnie zabrała do śmietnika w domu [brak kosza przed blokiem]. 1
            osoba z kulturą!!
            z drugiej strony jeżeli marihuana jest szkodliwa i nie wolno jej palić itp. bo
            to narkotyk to dla czego papieros zawierający nikotynę też ma być nie zakazany –
            jest przecież szkodliwy!
          • Gość: Mała Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? IP: 62.233.164.* 06.01.07, 11:57
            Problem polega na tym, że smrodek papierosów przenika do mieszkań, sąsiedzi
            moich rodziców tak palą, że smrodzik w toalecie jest nie do wytrzymania dla
            ludzi, którzy nigdy nie palili. A zwyczaj palenia na korytarzach to już
            bezczelność. Im w domu nie śmierdzi bo wychodzą na wydzielony wspólny korytarz.
            Poza tym jak ktoś idzie ulicą a ktoś obok pali i dmucha mi prosto w nos to ja
            sobie nie życzę!!! Niedopałki na chodnikach... mogłabym tak wymieniać i
            wymieniać. Mało jest knajp ze szczelnie oddzielonymi częściami dla palaczy i
            dla osób nie palących a szkoda bo częściej bym wychodziła. Nie mam ochoty być
            ofiarą smrodu papierosowego.
            Poza tym może to jest wyzwanie dla koncernów papierosowych - wyprodukować takie
            by nie śmierdziały i nie utrudniały życia tym, którzy nie palą.
          • Gość: mikroos Re: Kiedy będzie zupełny zakaz palenia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 18:47
            to moze zrobmy tak: zadeklaruj sie, ze bedziesz wplacal na fundusz ochrony zdrowia o 50% wiecej ode mnie (tyle srednio wiecej kosztuja uslugi medyczne dla palaczy), a w zamian mozesz otrzymac legitymacje uprawniajaca do palenia. wtedy ja bede chodzil wylacznie do barow dla nie-palaczy i wszyscy beda zadowoleni. pasuje Ci?

            dlaczego mam sponsorowac leczenie spowodowane Twoja wlasna glupota? sam na siebie sciagasz choroby palac.