chce_tu_zostac
05.01.07, 18:41
Coś między nami jest. Już od dłuższego czasu dajemy sobie różne znaki,
czasami bardziej nieśmiałe, czasami nieco odwazniejsze. Ale zawsze jak jest
okazja ku temu aby wydarzyło się coś bardziej znaczącego, on się wycofuje.
Woli uciec niż zaryzykować. Oboje jesteśmy dawno dorośli i mam wrażenie że to
wszystko to takie glupie podchody nastolatków. Chcę to zmienić, ale jak skoro
on pewnie znów ucieknie, a potem bedzie tak samo jak do tej pory. Co mogę
zrobić? Bo zrobić coś muszę, nie mogę pozwolić aby to tak stało w martwym
punkcie!