Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielgusa

08.01.07, 17:29
Poziom znajomosci Biblii przez katolikow w Polsce jest mizerny, albo raczej
zerowy. Zamiast Biblii serwuje sie wiernym wybitne pozycje ksiazkowe
autorstwa takich esbekow jak Wielgus czy Czajkowski ... i byc moze wielu
innych.
Na tych, ktorzy czytaja Biblie, katolicy patrza z pogarda. Tak ich wychowal
esbecki kler.

A w katechizmie uczy sie katolikow, ze laski Pana Boga moze dawac tylko
katolicki ksiadz, ktorego morale nie ma znaczenia (art. 1128).

Ciekawe jak dlugo polscy katolicy beda wybierac kler i ich pisma, zamiast
Jezusa i Biblie.
    • supaari Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg 08.01.07, 20:32
      husyta napisał:

      > Poziom znajomosci Biblii przez katolikow w Polsce jest mizerny, albo raczej
      > zerowy. Zamiast Biblii serwuje sie wiernym wybitne pozycje ksiazkowe
      > autorstwa takich esbekow jak Wielgus czy Czajkowski ... i byc moze wielu
      > innych.

      Muszę się przyznać, że nikt mi wzmiankowanych książek nie serwował... Ja chyba
      jakiś kaleki katolik jestem?
      Sądziłem także, iż słowo "esbek" oznacza funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa.
      Husyta zdaje się rozciągać jego znaczenie.

      > Na tych, ktorzy czytaja Biblie, katolicy patrza z pogarda. Tak ich wychowal
      > esbecki kler.

      Doprawdy? Patrzą z pogardą np. na lektorów czytających pismo w czasie
      niedzielnej mszy? Muszę się rozejrzeć przy najbliższej okazji. Może to część
      katolickiej liturgii, o której nie mam (w przeciwieństwie do Husyty) pojęcia?
      Może ja źle wychowany przez "esbecki kler" jestem?

      > A w katechizmie uczy sie katolikow, ze laski Pana Boga moze dawac tylko
      > katolicki ksiadz, ktorego morale nie ma znaczenia (art. 1128).

      Tu też ze zdziwieniem stwierdzam, że Husyta doszukał się w art. 1128 katechizmu
      stwierdzenia, że "laski Pana Boga moze dawac tylko katolicki ksiadz"... Czyżby
      wzorem cytrynowej.alternatywy odnalazł "drugą warstwę"?

      > Ciekawe jak dlugo polscy katolicy beda wybierac kler i ich pisma, zamiast
      > Jezusa i Biblie.

      Sygerujesz, że katolicy znają książki ks. Czjkowskiego lepeij niż Biblię???
      Pewnie znów czegoś nie wiem. Popytam...
      • Gość: Rex. Re: Zamiast ... IP: *.toya.net.pl 09.01.07, 01:03
        Jednak twoja przypadłość najpewniej jest trudnym przypadkiem husyto.
        Wiadomo że programowo nie uznajecie biskupów i to cię dręczy nieustannie.
        Wisisz na tym temacie wytykając wpadki biskupów katolickich. Zachowujesz się
        tak jakby twoi biskupi byli wzorem świętości.Fakt że twoich jest niewielu i
        stoją w Czechach tylko nad 2% społeczności, ale już ci palnick wytknął twojego
        biskupa Karla Bicana /jednak biskupa/ i jego "wzór" postępowania.

        << Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich <<
        Cyceron

        Nienawiścią nie można zajechać daleko. Za daleko, można.
      • miriam11 Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg 09.01.07, 09:46
        supaari napisał:

        > > Na tych, ktorzy czytaja Biblie, katolicy patrza z pogarda. Tak ich wychow
        > al
        > > esbecki kler.
        >
        > Doprawdy? Patrzą z pogardą np. na lektorów czytających pismo w czasie
        > niedzielnej mszy? Muszę się rozejrzeć przy najbliższej okazji. Może to część
        > katolickiej liturgii, o której nie mam (w przeciwieństwie do Husyty) pojęcia?
        > Może ja źle wychowany przez "esbecki kler" jestem?
        >

        Supaari, przyznaj się, że patrzysz na mnie z pogardą ;-) Ojej, ojej, a ja
        myślałam, że mnie lubisz! Ale już mnie Husyta uświadomił, na pewno Twoje miłe
        maile to przykrywka dla pogardy, buuuu :-)
        • supaari Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg 09.01.07, 17:46
          miriam11 napisała:
          > Supaari, przyznaj się, że patrzysz na mnie z pogardą ;-) Ojej, ojej, a ja
          > myślałam, że mnie lubisz! Ale już mnie Husyta uświadomił, na pewno Twoje miłe
          > maile to przykrywka dla pogardy, buuuu :-)


          Husyta wie, że jestem wilkiem w owczej skórze (i dla realizacji moich
          jezuickich planów gotów jestem miłe maile wysyłać, w których jako żywo pogarda
          aż chlupie):
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=31950940&a=32172833
          (chodzi o końcówkę postu)
          • miriam11 Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg 09.01.07, 18:01
            supaari napisał:

            > Husyta wie, że jestem wilkiem w owczej skórze (i dla realizacji moich
            > jezuickich planów gotów jestem miłe maile wysyłać, w których jako żywo pogarda
            > aż chlupie):

            To już wiem, co za dziwne dżwięki słyszę, czytając Twoje maile! To ta pogarda
            tak chlup, chlup, a czasami nawet plum, plum :-)))
            • miriam11 Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg 09.01.07, 18:03
              Zapomniałam spytać: jakie masz jezuickie plany wobec mnie???

              PS. Właśnie wszedł do pokoju mój cocker spaniel, usiadł i się na mnie gapi.
              Azaliż z pogardą to czyni? Kto wie...
              • supaari Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg 09.01.07, 21:25
                miriam11 napisała:

                > Zapomniałam spytać: jakie masz jezuickie plany wobec mnie???

                No wiesz... Jakby tu powiedzieć... Może Husyta wie lepiej... ;-)

                > PS. Właśnie wszedł do pokoju mój cocker spaniel, usiadł i się na mnie gapi.
                > Azaliż z pogardą to czyni? Kto wie...

                Kto wie? Może jakiś nawiedzony franciszkanin "mniejszego brata" ochrzcił po
                katolicku, a czytać (Biblii) nauczyć nie umiał? I masz babo placek - wyszedł ze
                spaniela typowy katolik patrzący z pogardą etc.
                • miriam11 Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg 10.01.07, 18:07
                  Już nawet własnego psa człowiek nie może być pewien... co za czasy!
    • mika74 Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg 09.01.07, 08:09
      Chyba Husyta chce nam powiedziec,ze prawdziwy chrzescijanin jedyną ksiązką
      ktora przeczytał to Biblia! Widocznie w Biblii napisane jest,ze zabronione jest
      czytanie wszelkich innych ksiazek, publikacji,artykułów, prasa pewnie tez
      odpada.. No cóz..my katolicy nie znamy przeciez Biblii ;),wiec pewnie taki
      zakaz tam jest.
      Jako nieprawdziwykatolik niegdy jednak nie czytałam niczego wyprodukowanego
      przez Czajkowskiego,a o Wielgusie dowiedzialam sie dopiero z okazji całej afery.
      Biedny ten nasz hustyta w tej całej swojej bieganinie za czyimis grzechami.
      Ostatnio czytalam świetną ksiazke o pokorze( jako nieprawdziwy chrzescijanin
      nie wiedzac o zakazie czytania ksiazek w Biblii;), która swietnie okresla
      własnie taka postawe: otóz pokora nigdy nie buduje swojej tozsamosci jako
      przeciwstawianie sie innym: tzn. ja jestem katolikiem a
      nie "nieprotestantem" ,jestem Polakiem a nie "nie-Niemcem".Budowanie swojej
      osoby na przeciwstawianiu sie innym jest wyrazem niedowartosciowania,
      kompleksów, walki z innymi, pychy, co bynajmniej nie tworzy
      pokornego ,dojrzałego czlowieka. Do przemyslenia.
    • Gość: gosc Re: Zamiast Biblii, ksiazki Czajkowskiego i Wielg IP: 194.94.212.* 09.01.07, 08:15
      Dedykacja dla Husyty
      Jaki jest poziom znajomosci Bibli u tego Biskupa?
      Jaki jet twoj poziom znajomosci Bibli.

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34202,3835822.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja