Uperdliwe zamęczanie ludzi

15.01.07, 14:27
Pracuję częściowo w domu. I od rana czasami w nalotach kilka razy dziennie:
dzień dobry, zapraszam pania na cotygodniowy pokaz pościeli
bawełnianej.....(jasne, bo w sklepach nie ma pościeli); witam panią, chciałam
pani polecić nowe wydanie wspaniałego niespotykanego atlasu świata, ma nawet
zdjęcia NASA... (jasne, każdy atlas ma); dzień dobry! w jaki sposób kupuje
pani sprzet komputerowy i drukarki? ...(a g to panią obchodzi!).
I tak dalej itp. Czy was nie trafia biała gorączka? Czy to mozna jakoś
zablokować????
Na deser codziennie gdy wyjmuję ze skrzynki na listy pocztę jestem uraczona
sterta śmieci - ulotek, których nawet nie zabieram do domu tylko wywalam na
dole do kosza. Zresztą widzę że wszyscy to robią.
Co za świat!:)
    • Gość: Inny Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:29
      Ja bym sie cieszyl z ulotek.. Jako rozpalki do kominka :)
    • Gość: Majka Aha, ankietki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:42
      Zapomniałam o ankietach.
      Dzień dobry, czy ma pani chwilę czasu? Ile? No 15 minut, chciałem zadac kilka
      pytań? Nie mam. Ale moze jednak?? Spieszę się bo wychodzę. Ale może... NIE!!
      Witam, czy zechcialaby pani odpowiedziec na kilka pytań odośnie preferowanej
      muzyki, to zajmie tylko 20 minut? Nie zechcialabym.
      Witam, czy zastałem w domu mężczyznę w wieku 25 - 50 lat? Nie zastał pan. Oooo
      szkoda, a kiedy mogę zadzwonić? Nigdy!
      Ostatnio przyznam że po prostu odkładam słuchawkę nic nie mówiąc :)
      • troche_inny Re: Aha, ankietki 15.01.07, 14:45
        Masz jakiegos wyjatkowego pecha.. wspolczuje..
        • Gość: Majka Re: Aha, ankietki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:50
          Po prostu dużo czasu spedzam w domu, chyba wszędzie dzwonią, co ciekawsze te
          telefony są własnie zwykle w ciągu dnia a nie wieczorami.
    • yoma Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 14:44
      Ulotki - wypełnij na poczcie kwit, że nie życzysz sobie doręczania druków
      bezadresowych. I już.
      • Gość: Majka Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:48
        O super, myśłałam już o tym, to jest wyjście, dzięki.
        • yoma Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 14:58
          I zastrzeż numer telefonu, żeby się nie pojawiał w książkach telefonicznych.
          Dane co prawda ciekną i innymi drogami, ale zawsze coś.
          Albo się umów z rodziną/bliskimi/przyjaciółmi, że jak coś ważnego, to niech w
          godzinach pracy dzwonią na komórkę, i cholernego domowego nie odbieraj :)
          Powodzenia
          • Gość: jorge.martinez Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: 83.238.226.* 15.01.07, 21:24
            I z domu najlepiej nie wychodź. Bo zawsze jest ryzyko, że ktoś Ci ulotkę do ręki
            włoży, albo poprosi o odpowiedź na kilka pytań.

            Telewizji też nie radzę oglądać: te nachalne reklamy.

            A radio, toż ono kipi od reklam.

            • yoma Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 21:27
              To odpowiadam uprzejmie "nie, dziękuję". Takie proste dwa słowa, a jak się
              przydaje je znać :)
            • Gość: Majka I dlatego tv nie ogladam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 22:00
              W radio jest mało reklam i chętnie słucham, może jakaś badziewna Eska albo inne
              radio Zet kipii od reklam ale nie tego słucham :)
              • yoma Re: I dlatego tv nie ogladam :) 15.01.07, 22:07
                Święte słowa waćpani :)
      • Gość: chwila Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: *.chello.pl 15.01.07, 15:01
        U mnie w bloku zainstalowano nowe skrzynki pocztowe, zgodne z unijnymi wzorcami.
        Doręczono także nalepki do naklejenia na skrzynkach, jeśli nie życzymy sobie
        wrzucania doń ulotek. Na białym tle stosowny zakaz napisany czerwonym tuszem.
        I co? W dalszym ciągą skrzynka pęka w szwach od ulotek, reklam, biuletynów i
        innego badziewia.
        • yoma Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 16:18
          Bo poczta, jako instytucja skostniała, tkwi na stanowisku, że bez podpisania
          kwita nic :) Uwierzcie, kwit działa.
    • Gość: chwila Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: *.chello.pl 15.01.07, 15:07
      Też jestesmy nękani tego typu telefonami.
      Dochodzą jeszcze telefony, gdy uprzejmy pan lub pani wmawia mi, że mój telefon
      wygrał na jakiejś loterii, lub w jakimś konkursie, a ja jestem zaproszona na coś
      tam, gdzie oczywiście dostanę upominek i inne nagrody.
      Swego czasu dobił mnie telefon, w którym namawiano mnie do skorzystania z
      niezwykle atrakcyjnej formy kredytowej jakiegoś banku. Nie byłoby w tym nic
      dziwnego, tylko że nagrany był tam głos Hanki Bielickiej. W chwili odebrania
      telefonu p. Hanka nie żyła już od tygodnia lub nieco dłużej. To było koszmarne
      przeżycie, słysząc w słuchawce: Dobry wieczów, mówi Hanka Bielicka....
    • Gość: Matylda Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: 85.112.196.* 15.01.07, 16:35
      Załatw sprawę tych śmieci na poczcie. U mnie pomogło ale dopiero po drugiej
      interwencji (wręcz awanturze!). Zdziwiły mnie te telefony do Ciebie. Ja takich
      nie miewam ale mam zastrzeżony numer i chyba to jest powodem mojego spokoju.
    • Gość: tgb Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 17:01
      Telefon z TPSA zlikwidowałem kiedy zadzwonił do mnie link4. Teraz telefonu nie
      mam i problem zniknął. A na komórkę nikt niepożądany mi nie dzwoni.
    • lykaena Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 17:18
      Ja tez do niedawna pracowalam cale dnie w domu.Na drzwiach mam wywieszke"
      Akwizytorom,ankieterom,przedstawicielom handlowym Dziekuje"
      Wystarcza.Jeszcze nikt mnie wdomu nie odwiedzil z wyzej wymienionych.
      A jesli chodzi o ulotki to lubie bardzo.Wszystkie oferty i ulotki biore i
      ogladam.Dzieki temu bylam na otwarciach kilku nowych sklepow w moim miescie i
      mam prezenty powitalne od firm, trafiam tez na fajne promocje(akurat urzadzam
      dom i firme,wiec sa bardzo pozadane).
      Pizze dzieki ulotkom ciagle mam za pol ceny,tak samo chinskie zarcie i kino
      nawet za darmo sie trafi.
      A pozniej wszystko na makulature ladnie skladam w sieni.
      • yoma Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 17:28
        Nie zawsze działa. Miałam wywieszkę "Proszę nie podrzucać ulotek pod drzwi",
        zawsze się znalazł analfabeta albo dowcipny, który jeszcze dopisywał uprzejme
        komentarze. Inna rzecz, że gdyby sąsiedzi nie byli tacy wyrywni do otwierania
        domofonem, toby tego nie było.

        > A pozniej wszystko na makulature ladnie skladam w sieni.

        I sterta rośnie...
        • lykaena Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 17:32
          Rosnie,ale raz na dwa miesiace wioze to na wysypisko.
          A co do domofonu to fakt,nie pomyslalam,ja mieszkam w domu,tzn nie
          jednorodzinnym,ale mam swoje wejscie.
        • Gość: Matylda Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: 85.112.196.* 15.01.07, 17:37
          >Inna rzecz, że gdyby sąsiedzi nie byli tacy wyrywni do otwierania domofonem,
          toby tego nie było.<

          Też tak kiedyś myślałam i krzyczałam na męża jak otwierał drzwi tym z ulotkami
          aż kiedyś zwrócił moją uwagę na fakt, że ci ludzie w ten sposób zarabiają na
          życie. Spytał, czy wolałabym gdyby przychodzili żebrać. Teraz też już
          wpuszczam. Ulotka to nie karton po telewizorze, do kosza zawsze się zmieści. Co
          innego te śmiecie w skrzynce typu "wygrałeś".
          • yoma Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 17:48
            Nie zgadzam się.

            Koło klatki jest specjalne miejsce do zostawiania ulotek, niech zostawiają tam.

            Czy gdyby przyjeżdżała śmieciarka i wysypywała wszystkie śmieci do twojego
            zsypu, też padłby argument o zarabianiu przez śmieciarzy na życie?
            Czy zleceniodawcy roznoszenia ulotek i sami roznboszący uważają, że ja mam skład
            makulatury?

            Argument o zarabianiu na życie trafia do mnie w przypadku telefonujących i
            dlatego nie daję im się wygadać do końca, oszczędzam im czas... :)
            • lykaena Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi 15.01.07, 17:56
              Masz racje.
              Ale jeszcze dochodza rozdajacy ulotki na ulicy.co prawda denerwuje mnie jak
              wciskaja,nie patrzac ,ze ktos ma zajete rece i nawet zeby;)
              Ale od rozdajacych bezplatne gazety zawsze bralam,nawet po kilka
              egzemplarzy.Rozdadza dzieciaki swoje i pojda do domu.
              Natomiast mnie ulotki w domu wniczym nie przeszkadzaja,jak mowilam zawsze
              znajde cos dla siebie.
              • Gość: Majka Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 18:11
                W kwestii wcikających na ulicy czy w marketach to nauczyłam się odwracać głowę w
                drugą stronę, czasami mówię nie dziękuję a czasami nic nie robię, spojrzę i
                pójde dalej :) Jak łapki nie wyciągniesz to nic ci nie wcisną. Ja w ogóle nie
                korzystam z tych ofert i promocji, nie mam na to czasu ani głowy. Wybrałam sobie
                świadomie pewne oferty, np mam kartę Yves Rocher i przysyłaja mi rózne oferty,
                ulotki i promocje i fajne rzeczy można dostać przy okazji. Cieszę się też z
                katalogu Ikea który podrzucają pod dzwi ale raz na rok.
                Faktycznie, sa jeszcze roznosiciele! Dzwonią do drzwi - prosze o otworzenie
                chciałem zostawić ulotki, ja mówię proszę zadzwonić do dozorczyni i nie
                wpuszczam. To następni śmieciarze. Jakoś do mnie nie przemawia fakt że ktos im
                za to płaci, mnie nikt nie pytał czy chcę dostawac te ulotki.
    • Gość: chwila Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: *.chello.pl 15.01.07, 18:33
      Majka napisała:
      Faktycznie, sa jeszcze roznosiciele!

      Tu poruszamy bardzo ważną kwestię. Problem nie polega tylko na bałaganie pod
      naszymi drzwiami i koniecznością sprzątania kopy makulatury. Ilość ulotek pod
      drzwiami jest wskazówką dla potencjalnych złodzieji, że właścicieli lokalu nie
      ma w domu od jakiegoś czasu. Dotyczy to zwłaszcza domów jednorodzinnych, gdzie
      wypełniona po brzegi skrzynka pocztowa, zarzucona ulotkami furtka lub posesja
      jest jednoznacznym dowodem na wyjazd właścicieli z domu. Jeśli nie masz
      zainstalowanej ochrony lub Twoi sąsiedzi nie zbiorą ulotek, to mozna być prawie
      pewnym, że złodzieje wykorzystaja naszą nieobecność. I to zaczyna być groźne.
      Brak estetyki można przeżyć, gorzej pogodzić się ze skutkami włamania.
      • Gość: yoma Re: Uperdliwe zamęczanie ludzi IP: *.aster.pl 15.01.07, 21:12
        No właśnie. A jakby tak pozwać reklamującą się w ten sposób firmę o
        odszkodowanie za włamanie?

        Oj, mógłby być niezły precedens :)
    • jorge.martinez No niestety, kapitalizm u bram 15.01.07, 22:16
      W USA, w kraju gdzie wszelkie rynkowe badania i reklamowe działania mają swoje
      korzenie, kilka telefonów dziennie od firmy badawczej nie dziwi, zwłaszcza gdy
      to jest ceną za śmieszne tanie opłaty telefoniczne.

      W PL tamą dla tego typu działalności jest dość słaba (poza granicami wielkich
      miast) telefonizacja jak i wciąż słabe nakłady firm na badania i rozwój. Ale to
      się z roku na rok zmienia (choć w kwestii telefonizacji rewolucji nie należy się
      spodziewać, a dodając do tego rezygnację ludzi ze stacjonarki na rzecz komórki
      oraz sporą rzeszę numerów zastrzeżonych, penetracja konsumentów przez badania
      telefoniczne jest i będzie ograniczona).

      A co do reklam. Ja na ulicy biorę wszystko co mi dają (taka solidarność z
      młodymi ludźmi chcącymi dorobić), a na ankiety też odpowiadam, bo to ciekawe i
      czasem człek dostanie jakiś kubek albo kawę :)
      • jdbad Re: No niestety, kapitalizm u bram 15.01.07, 22:25
        Każdy jakoś musi zarobic na życie. Pozdrawiam.
    • edico Re: Nie dajcie się czasem zwieźć!!! 16.01.07, 03:29
      A tym bardziej jakiejś pościeli wełnianej w oparciu o jakąś niby wełnę
      nowozelandzką. Warta jest funta kłaków w przenośni o dosłownie. Kłaki z tej
      pościeli fruwały tak po całym mieszkaniu, że wywiozłem tę pościel do domku nad
      jeziorem dla przypadkowych gości :))

      Tak więc z własnego doświadczenia proponuję wielką ostrożność z tego typu
      rewelacjami.
      • uyu Re: Nie dajcie się czasem zwieźć!!! 16.01.07, 04:07
        Wychodze z zalozenia, ze ci ludzie pracuja i w ten sposob zarabiaja na zycie.
        To im wolno. W czasach gdy pracowalam w domu oznajmialam im powyzsze tlumaczac,
        ze ja takze pracuje i nie moge im poswiecic czasu. Dzialalo.
        Gorzej jesli jest ich kilkoro dziennie. Moze powies cos na drzwiach? A na
        skrzynce na listy, ze nie zyczysz sobie reklam.
        • Gość: Majka Re: Nie dajcie się czasem zwieźć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 09:59
          Ale jak dzwonia telefonicznie to nic nie powiesisz :) Zastrzeżenie numeru też
          nic nie da bo oni mają numery wybrane losowo przez komputer, losuje im ciąg
          liczb. I częśc z nich jest telefonami. Wiem bo mi kiedyś się zdarzyło pracować
          całe 3 dni w takim niby klubie urlopowym. Zrezygnowałam bo czułam się jak
          idiotka i że przeszkadzam ludziom właśnie :) To już chyba wolałabym sprzedawac
          hamburgery w budce ulicznej.
          • Gość: motomaniaczka Re: Nie dajcie się czasem zwieźć!!! IP: 83.168.109.* 16.01.07, 11:00
            U mnie jest to samo. Tez spedzam spora czesc czasu w domu i co i rusz odbieram
            albo jakis durny telefon albo dzwonia mi do drzwi z "niesamowita oferta".
            Jestem tym niesamowicie juz poirytowana, tym bardziej, ze czesto te telefony
            maja miejsce o 7 rano i w dodatku dzwoni automat a nie jakis "ludz", wiec nawet
            pojechac go za bardzo nie mozna :)
            • yoma Re: Nie dajcie się czasem zwieźć!!! 16.01.07, 14:36
              Można wyłączyć telefon na noc :)
    • red.adam To po co udostępniałaś swoje dane. 16.01.07, 19:05
      Ja, z zasady udziału w żadnych promocjach, konkursach nie biorę i nikt mi dupy
      nie zawraca.
      • yoma Re: To po co udostępniałaś swoje dane. 16.01.07, 20:49
        I nie masz konta w banku, telefonu, przesyłek na poczcie nie odbierasz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja