noormalny
17.01.07, 08:44
Wczoraj chodził po kolędzie i akurat brat do mnie przyjechał, więc mu wówię,
zostań, razem przyjmiemy księdza, a potem pójdziemy do pubu. Obaj jesteśmy
praktykującymi katolikami, więc zgodził sie. I to był błąd. Bo ksiądz
przyszedł, przedstawiłem mu brata, ale od razu widziałem, że cos jest nie tak,
bo od razu zaczął nawijać o zboczeniach, o zepsuciu moralnym itd.
Na koniec powiedział, że on takiej sodomy i gomory nie może poswięcić i nawet
kasy nie wziął i poszedł. On pomyslał, że jesteśmy dwaj gejowie, a nie bracia!