Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii

22.01.07, 16:39
Pojechał na 3 mce do Tajlandii, poznał jedną Tajkę, studentkę.
Wrócił 4 mce temu.
W zeszłym tygodniu zrobił badania.
Ma HIV.
Tak mi go żal...
    • p.s.j Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii 22.01.07, 16:52
      Hmmm, czyżby się nie zabezpieczał? Przygodny seks w Tajlandii zresztą
      przypomina trochę grę w rosyjską ruletkę w "łowcy Jeleni".
    • iberia.pl Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii 22.01.07, 17:34
      niestety za bledy trzeba placic nieraz wyyysoka cene....
      • Gość: a [...] IP: *.icm.edu.pl 22.01.07, 19:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • iberia.pl Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii 22.01.07, 22:08
          Gość portalu: a napisał(a):

          > Tobie to i tak nie grozi.

          masz jakis problem anonimku?Tak nie grozi, bo nie sypiam z byle kim i bez
          zabezpieczenia.
          • Gość: a Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii IP: *.icm.edu.pl 22.01.07, 22:26
            iberia.pl napisała:

            > Gość portalu: a napisał(a):
            >
            > > Tobie to i tak nie grozi.
            >
            > masz jakis problem anonimku?Tak nie grozi, bo nie sypiam z byle kim i bez
            > zabezpieczenia.

            Od misia pluszowego się nie zarazisz.
            • iberia.pl nie karmie trolla, n/t 22.01.07, 22:36
          • Gość: wuwu [...] IP: *.tpnet.pl 23.01.07, 08:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: red.adam Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii IP: *.chello.pl 23.01.07, 14:30
              A nie można???? Oczywiście, że można.
              • Gość: a Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii IP: *.tpnet.pl 24.01.07, 10:47
                To wytłumacz to tej iberii.
    • nancyboy Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii 22.01.07, 17:36
      To na pewno był homoseksualny mężczyzna, który uprawiał seks z homoseksualną
      kobietą.
      • billy.the.kid Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii 22.01.07, 18:45
        panie rumian,czy syfem można zarazić sie w kiblu???
        odp-można ale znam przyjemniejsze sposoby.
    • pink.freud Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii 22.01.07, 19:01
      A nie może go oddać jakiejś antyfaszystce?
    • Gość: upierdliwa Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 19:35
      zal... ale mimo wszystko jakos nie tak duzy, jak np. zal tych, ktorych zarazono
      w szpitalu (obojetnie czym nieuleczalnym) z powodu braku zachowania srodkow
      ostroznosci i higieny przez personel...
      zal tylko na tyle, na ile moze byc zal ludzi nieodpowiedzialnych i bez
      wyobrazni, ktorzy wpakowali sie w klopoty z wlasnej winy.
    • Gość: sinny No proszę proszę... IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.07, 20:19
      Mojego przyjaciela to nie żal ale polskich idiotek, które się nie zabezpieczały
      przy Simonie Molu to żal?
      Ale z niektórych was hipokryci... :)
      Dzięki. To chciałam wiedzieć. Czym się rózni seks z Tajką od seksu z
      Afrykaninem??? :)
      • sir.vimes Ha!. 22.01.07, 20:24
        Można nazwać go polskim idiotą co się nie zabezpieczał.

        Ale mi go żal.
      • Gość: @ Re: No proszę proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 20:28
        Żal... i Twojego przyjaciela i dziewczyn które są ofiarami Simona Mola.
        • uyu Re: No proszę proszę... 22.01.07, 20:57
          Zal, bo w kraju gdzie jedynym slusznym zabezpieczeniem jest wstrzemiezliwosc,
          nie widzialam ani jednego sladu kampanii antyHIV. Zadnej reklamy prezerwatyw
          ani tego jak sie nimi poslugiwac. Watpie tez w t, ze mowi sie o tym w szkolach.
          To nie tylko lekkomyslnosc kolegi autorki watku, to przede wszystkim brak
          odpowiedzialnosci osob, ktore z racji zajmowanych urzedow powinny zajmowac sie
          profilaktyka.
          • Gość: sinny Re: No proszę proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 09:27
            Napisałam niżej, ze używał prezerwatyw. Kurcze, wydawało mi się to oczywiste...
            W końcu ktoś kto jedzie do Tajlandii chyba ma pojecie jakim tam zjawiskiem jest
            HIV. Coś na zasadzie naszego kataru.
            Chłopak specjalnie przed wyjazdem robił badania, o zabezpieczeniach wiedział.
            Jechał na 3 mce do pracy w szkole, jego partnerka też w tej szkole uczyła.

            Profilaktykę zastosował. Poza jedną - nie powinien w ogóle tam myśleć o
            seksie... Nic nie chroni przed HIV jak widać.
            • Gość: hanimori prawidlowo uzyta prezerwatywa IP: *.171.95.22.crowley.pl 24.01.07, 01:58
              zabezpiecza przed zakazeniem wirusem w 1OO%. Polska jest chyba
              jednym z nielicznych krajow europejskich w ktorym ten PEWNIK poddaje sie w
              watpliwosc.
              • Gość: Monika Re: prawidlowo uzyta prezerwatywa IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.07, 10:16
                No tak, niech chroni w 100% ale czy seks to tylko stosunek? Dla ludzi z HIV
                chyba już tak.
                Czyli jednak normalny związek z osobą w irusem nie jest możliwy. POcałunki,
                seks oralny... Odpada. Czyli zero przyjemności.
    • sinny Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii 22.01.07, 20:58
    • sinny Używał prezerwatyw!!! 22.01.07, 21:02
      Nie jest kretynem jak te nasze dzielne Polki.
      Używał i współżył tylko z tą jedną. To nie była panienka poznana w burdelu
      tylko na uczelni.
      Oczywiście nie znaczy to, że nie mogła jakoś dorabiać na boku... Przynajmniej
      kiedyś. Ale przedstawiała się jako studentka z porządnego domu. Wyobraźcie
      sobie, że nie katolickiego.
      Dobrze, że on po powrocie do PL nie miał innych panienek... Strach pomyśleć!
      • sir.vimes Re: Używał prezerwatyw!!! 22.01.07, 21:32
        Używał i współżył tylko z tą jedną

        Z jedną prezerwatywą? Przez parę tygodni?

        Gorzej niż kretyn.
      • Gość: jaija Re: Używał prezerwatyw!!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.01.07, 00:20
        No i masz to samo, co z Molem. Facet był naiwny, a laska go oszukała. Tajlandia
        to niebezpieczne miejsce, a wielu panów jeździ tam głównie na zabawy. Niestety.
        • venus22 Re: Używał prezerwatyw!!! 23.01.07, 00:29
          a robil badana na HIV przed wyjazdem? moze juz to mial i to on ja zarazil...

          Venus
          • Gość: sinny Re: Używał prezerwatyw!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 09:23
            Tak samo jak Polki, które zaraziły Mola.
            Robił badania (te jak i wiele innych przed wyjazdem) bo jechał tam do pracy w
            szkole na 3 mce. Dziwczyna razem z nim pracowała w tej szkole - miała praktyki.
      • kochanica-francuza Re: Używał prezerwatyw!!! 24.01.07, 00:09

        > sobie, że nie katolickiego.

        Spokojnie sobie to wyobrażamy. To nie jest religia dominująca wśród Tajów. ;-)
    • Gość: jaija Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.01.07, 13:20
      Morał z tego taki, że nie należy święcie wierzyć świeżo poznanym partnerom...
      niestety, przykład z Molem i ten, o którym piszesz, dobitnie to uwidacznia.
    • Gość: szkoda w Tajlandii % ludzi z HIV jest batdzo duzy IP: *.aster.pl 24.01.07, 17:49
      • Gość: jaija Re: w Tajlandii % ludzi z HIV jest batdzo duzy IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.01.07, 23:44
        Tak, wszystko przez nastawienie się na seks - tam to jest chyba główne źródło
        dochodu, niestety. Dokładają się do tego europejscy turyści, którzy jednakże
        powinni mieć świadomość, dokąd jadą.
    • Gość: chp Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 19:44
      no niesty, jak spoleczenstwo jest niewyedukowane, to sie nie dziwie, ze wracaja
      z niechcianym prezentem. to cholerna tragedia jest...ale na boga jedynego, czy
      ten czlowiek nie slyszal o czyms takim jak prezerwatywa?
      luuuuuuuudizeeeeeeeeeeeeeeee!
      • Gość: nan Re: Mój przyjaciel zaraził się w Tajlandii IP: *.chello.pl 25.01.07, 20:11
        wbrew pozorom, odsetek zakazonych ludzi w Polsce, w porównaniu z ludzmi z
        zachodniej europy jest zaskakująco niski.
        Wydaje mi sie, ze ludzie sa wyedukowani, ale brak im.....rozsądku, zdrowego
        rozsadku, trzezwego myslenia. i zadna edukacja tu nie pomoze. Bo mozna znac
        metody zakazenia, ale gdy np. gosc leci na fajna panne i mysli jak by tu
        bzyknac, w tym momencie insynkt bierze gore. szkoda, ze mozg wtedy nie dziala.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja