Dodaj do ulubionych

religia jest dla ludzi słabych

28.01.07, 22:18
Obserwuj wątek
    • bateria_sloneczna Re: religia jest dla ludzi słabych 29.01.07, 11:28
      haha ale prowokacja, ale też tak sądzę;)
      [słabych, dlatego, że dają się omotać narzucanymi poglądami, zamiast mysleć racjonalnie]

      ps. religia jest dla naiwniaków
      [są ludzie, którzy najwidoczniej potrzebują zapełnić bajkami swoją duchową stronę życia, żeby sobie "wytłumaczyć" pewne sprawy]

      :P
    • Gość: wr eee ,wiedziałem że ci różni bogowie to ściema IP: *.chello.pl 29.01.07, 19:41
      Bóg w mózgu?
      Jak traktować fakt, że wiele osób zapewnia, iż prowadzi rozmowy z Bogiem lub
      aniołami?
      Jak traktować fakt, że wiele osób zapewnia, iż prowadzi rozmowy z Bogiem lub
      aniołami? /AFP

      Niedziela, 28 stycznia (07:00)

      Wiele osób twierdzi, że czasem odczuwa obecność Boga lub aniołów, a nawet, że z
      nimi rozmawia. Naukowcy zajęli się sprawą tych mistycznych doznań, a ich
      ustalenia są zaskakujące.

      Zespół naukowców z uniwersytetu w Montrealu zbadał zależności między procesami
      neurologicznymi zachodzącymi podczas mistycznego kontaktu z Bogiem. Eksperci
      poprosili grupę sióstr zakonnych o opowiedzenie o swych przeżyciach. Gdy
      zakonnice relacjonowały doznania związane z kontaktem z Bogiem, naukowcy badali
      aktywność ich mózgów metodą rezonansu magnetycznego. Zarejestrowano wzmożoną
      aktywność w co najmniej 12 partiach mózgu, także w tych, które zazwyczaj
      odpowiadają za emocje i świadomość.

      Wyniki tych badań wskazują, że w ludzkim mózgu nie ma jednego miejsca
      odpowiedzialnego za kontaktowanie się z Bogiem. Bram do Boga jest wiele -
      orzekli kanadyjscy naukowcy badający
      czytaj dalej


      fenomen mistycznych przeżyć.

      Naukowcy z wielu ośrodków badawczych od dawna toczyli dyskusję na temat tego, w
      jaki sposób zachowują się mózgi mistyków. Niektórzy badacze sugerowali, że za
      przeżycia tego rodzaju odpowiedzialna jest jakaś konkretna partia mózgu.

      Zamiast istnienia jednego miejsca w mózgu, wiążącego się z doświadczeniami
      mistycznymi, odkryliśmy, że w ten proces zaangażowanych jest kilka rejonów mózgu
      - stwierdził w wypowiedzi dla mediów szef zespołu badawczego, dr Mario Beauregard.

      Co badacz, to inne wnioski. W minionych latach badania prof. Michaela Persingera
      z Uniwersytetu Laurentiańskiego w Sudbury w Kanadzie wykazały, że doznania
      mistyczne można wywołać działając na mózg zmiennym polem magnetycznym. Persinger
      przeprowadził eksperymenty dowodząc, że takie doznania można wywołać

      w laboratorium.

      Z kolei wg dr Petera Bruggera, neurologa ze szpitala uniwersyteckiego w Zurychu,
      niezwykłe doznania wynikają z procesów chemicznych zachodzących w mózgu
      człowieka. Wyniki badań szwajcarskiego naukowca mówią, że kontakty z Bogiem,
      aniołami, duchami, to efekt oddziaływania dopaminy.

      Dopamina jest substancją związaną z mózgowym układem nagrody i motywacji. Gdy
      poda się ją sceptykom, podnosząc jej naturalny poziom w organizmie, sceptyk
      zaczyna miewać doznania mistyczne, widuje anioły i duchy. Co ciekawe, osobom
      otwartym na takie zjawiska po podaniu dopaminy poziom mistycyzmu nie zmienia
      się. Dlaczego tak się dzieje, tego dr Brugger nie potrafi wyjaśnić. Czyżby
      chemia też otwierała drzwi do sfery mistyki?

      A może niezwykłe doznania, to tylko

      skutek choroby?

      Tak twierdzi dr Vilayanur Ramachandran, wykładowca i dyrektor Ośrodka Badań nad
      Mózgiem i Świadomością na Uniwersytecie Kalifornijskim. Wg dr Ramachandrana,
      wielu pacjentów cierpiących na padaczkę skroniową doznaje bliskości Boga.
      Podobnie uważają amerykańscy neurolodzy, dr Jeffrey Saer i dr John Rabin
      zapewniając, że na padaczkę chorowało wielu przywódców religijnych i mistyków,
      np. św. Paweł, Joanna d`Arc, Ezechiel.

      Jak traktować fakt, że wiele osób zapewnia, iż prowadzi rozmowy z Bogiem lub
      aniołami? Że słyszy głosy mistycznych istot? Czy to faktycznie tylko przypadki
      dla psychiatrów?

      Według ustaleń zespołu brytyjskich psychologów z uniwersytetu w Manchesterze, aż
      co 25. osoba słyszy głosy. Eksperci z Manchesteru twierdzą jednak, że słyszenie
      głosów we własnej głowie okazuje się zupełnie normalnym zjawiskiem. Mało tego,
      według brytyjskich psychologów,

      tajemnicze głosy

      niekoniecznie muszą być symptomem choroby psychicznej, a dla niektórych osób
      mają działanie wręcz uspokajające.

      - Niektórzy ludzie słyszą głosy w swojej głowie, ale nigdy nie odczuwali z tego
      powodu potrzeby korzystania z pomocy medycznej - stwierdza biorąca udział w
      badaniach, dr Aylish Campbell. - Liczba osób, które słyszą głosy i nie szukają
      pomocy psychiatrycznej, zdecydowanie przewyższa liczbę osób, które z pomocy
      medycznej korzystają.

      Co właściwie oznaczają te wyniki badań ekspertów różnych specjalności? Czy
      naukowcy starają się udowodnić, że mistyczne doznania wielu ludzi, to tylko
      chemiczne i elektryczne procesu w mózgu? Że kontakt z Bogiem, aniołami i innymi
      przejawami sfery metafizyki, to wyłącznie złudzenie, skutek ciężkiej choroby?

      - Wyniki naszych badań nie umniejszają znaczenia ani wartości takich
      doświadczeń, jak też nie potwierdzają, ani nie podważają istnienia Boga -
      zapewnia dr Mario Beauregard, szef kanadyjskiego zespołu badającego przeżycia
      zakonnic.

      Tadeusz Oszubski
      • Gość: zojkaojka religia jest ....dla wierzących czyli IP: *.teldom.pl 29.01.07, 23:13
        dla tych którzy dużo wiedzą o ciemnych stronach życia, o cierpieniu i bólu,
        przerażającym źle, a którym do dobrego samopoczucia nie wystarcza fakt że
        cierpienia te dotykają kogoś innego i wystarczająco daleko. Religia jest dla
        tych którzy mocno czują, mocno kochają . Jest dla ludzi z wyobraźnią , dla
        buntowników, którym to co jest, niewystarcza, którzy się na świat nie godzą.
        Jest dla odwaznych odkrywców, którzy nie muszą dreptać wokół "faktów" i trzymać
        się kurczowo "realiów" ze strachu że ich wiara, nadzieja, miłość mogą być
        ułudą, że mogą się zawieść, że będą ich wyśmiewać, że ktoś ich wykorzysta. Jest
        dla tych co wolą roztrzaskać się skacząc na głębię niż bezpiecznie pluskać się
        w kałuży. Jest dla tych co mają nadzieję:)
        • witek3327 Re: religia jest ....dla wierzących czyli 03.02.07, 11:02
          moze was pogodze. jest dla slabych i maluczkich i dla silnych,
          uksztaltowanych.Dla tych ze srodka moze czasami.chyba, ze maja swoje inne
          szalupy ratunkowe . tak bylo od zawsze, szamani, dymy, tam-tamy, głazy. tylko
          niech nikt mi nie reklamuje swojej religii jako jedynej slusznej. tu zaczyna sie
          komercja w swiatyni i wyszarpywanie sobie dusz, jak w czasie wojen plemiennych i
          religijnych.A propos, pamietacie, ze to my jestesmy odszczepiencami a nie
          starowiercy, jak sama nazwa wskazuje? ze celibatu kiedys nie bylo, zostal
          zarządzony przez sobór, przeglosowany, chodzilo bowiem o to, by nie mogl byc
          dziedziczony majatek kosciola. Ideolo trzeba bylo dorobić. Tez bym tak zrobil.
          sprytne. ba,genialne!
    • Gość: gość Re: religia jest dla ludzi słabych IP: *.chello.pl 04.02.07, 21:22
      Religia jest dla silnych, bo trzeba bardzo dużo siły woli by sprostać jej
      wymaganiom (jesli chce się je traktować poważnie). Religia napewno nie jest dla
      'bezkręgowców' czyli ludzi, którzy nie mają zasad (kręgosłupa moralnego). Ci,
      którzy nie lubią aby stawiano im wymagania będą przeciwko religii.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka