maltretowane dzieci u sąsiadów - gdzie zgłosić ?

29.01.07, 19:46
to nie jest wtrącanie się w bezstresowe wychowanie itp
ale tam się źle dzieje
czy zna ktos jakies namiary na oganizacje zajmujące się tym problemem?
najlepiej z oklic trojmiasta
pozdrawiam
m
    • Gość: EWa Re: maltretowane dzieci u sąsiadów - gdzie zgłosi IP: *.CNet.Gawex.PL 29.01.07, 20:11
      Wbij w google Niebieska Linia, a poza tym najbliższy posterunek policji.
      Powodzenia.
    • acorns Re: maltretowane dzieci u sąsiadów - gdzie zgłosi 29.01.07, 20:13
      > ale tam się źle dzieje

      "Coś" się dzieje znaczy się co? Czy dzieci chodzą pobite? Czy znasz te dzieci
      bliżej? Czy słychać tylko płacz dzieci, czy też wrzaski i wyzwiska dorosłych?
      Czy słychać odgłosy uderzeń? ZANIM zgłosisz u dzielnicowego, UPEWNIJ się, że
      tam się dzieje krzywda dzieciom, a nie jest to zwykła histeria rozpuszczonych
      bachorów. Znam takiego, który ryczy non stop jakby go ze skóry obdzierali. Co
      najmiej kilka razy dziennie. Ostatnio poszło mu o jedną małą czekoladkę, którą
      jego mama zjadła z bombonierki. Dawno nie słyszałem takiego wycia. Gdybym nie
      wiedział co się dzieje, pomyślałbym że ktoś mu gasi peta na powiece albo wbija
      igłę pod paznokieć. A to tylko o małą czekoladkę chodziło.
      • Gość: Pawel maltretowane dzieci u sąsiadów - zglos na policje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.01.07, 20:33
        To dobrze ze ludzie przestaja byc obojetni na maltretowanie i zabijanie dzieci.
        Lepiej zglosic swoje podejrzenia na policje niz wynosic dzieciaka w worku. Co
        ty taki upewniajacy? Sadzisz ze ktos kto maltretuje swoje dziecko bedzie o tym
        chetnie opowiadac? Swoja droga upewniles sie ze chodzilo wlasnie o jedna mala
        czekoladke, a nie o maltretowanie? Widziales te sytuacje czy mama dziecka ci o
        tym opowiadala?
        • acorns Re: maltretowane dzieci u sąsiadów - zglos na pol 29.01.07, 20:38
          > Co ty taki upewniajacy? Sadzisz ze ktos kto maltretuje swoje dziecko bedzie o
          > tym chetnie opowiadac?

          To nie on ma opowiadać. Ale przecież jak dziecko jest bite to:
          1. Oprócz płaczu dziecka słychać też wrzaski dorosłych
          2. Słychać odgłosy uderzeń.
          3. Po zachowaniu dziecka da się poznać że coś jest nie w porządku i nie trzeba
          do tego psychologa.

          > Swoja droga upewniles sie ze chodzilo wlasnie o jedna mala
          > czekoladke, a nie o maltretowanie?

          Siedziałem przy stole z jego matką i wszystko widziałem i słyszałem.
          • Gość: Jola ;-) Re: maltretowane dzieci u sąsiadów - zglos na pol IP: *.master.pl 29.01.07, 20:54
            ,,2. Słychać odgłosy uderzeń.'' ???

            Przecież to nie film z Chakiem Norisem czy z Brusem Lee, żeby było słychać
            odgłosy uderzeń... No litości!

            A tak przy okazji, to jeśli się źle dzieje dzieciom w naszej obecności
            albo ,,za ścianą'', to najprostrzym i najszybszym rozwiązaniem jest zgłosić to
            na policję albo do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
        • Gość: edc Re: maltretowane dzieci u sąsiadów - zglos na pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 07:48
          Gość portalu: Pawel napisał(a):

          > To dobrze ze ludzie przestaja byc obojetni na maltretowanie i zabijanie dzieci.
          >
          > Lepiej zglosic swoje podejrzenia na policje niz wynosic dzieciaka w worku. Co
          > ty taki upewniajacy? Sadzisz ze ktos kto maltretuje swoje dziecko bedzie o tym
          > chetnie opowiadac? Swoja droga upewniles sie ze chodzilo wlasnie o jedna mala
          > czekoladke, a nie o maltretowanie? Widziales te sytuacje czy mama dziecka ci o
          > tym opowiadala?

          I to dzięki takim jak ty odbiera się dzieci normalnym rodzinom bo Pawełek coś
          usłyszał i zakablował.
    • uhu_an Re: maltretowane dzieci u sąsiadów - gdzie zgłosi 29.01.07, 21:13
      niebieskalinia, terenowy oddzial KOPD lub wejdz na ngo.pl tam jest baza róznych
      osrodków.
    • Gość: Matylda Re: maltretowane dzieci u sąsiadów - gdzie zgłosi IP: 85.112.196.* 30.01.07, 10:48
      Na podstawie przypadków maltretowania dzieci jakie pokazują w TV widać, że
      (jeśli sąsiedzi mówią prawdę) niepokojących odgłosów nie było słychać.
      Większość tych rodzin uchodziła za normalne. Zresztą nie potrzeba znęcać się
      fizycznie, żeby dziecko czuło się nieszczęśliwe i wymagało pomocy. Nie tak
      dawno moja bliska koleżanka opowiedziała mi o swoim dzieciństwie. Rodzina
      normalna. Ojciec na wysokim stanowisku, niepracująca matka, dwie dziewczynki.
      Można powiedzieć samo szczęście. Nic podobnego! Ojciec był dobry a koszmar
      dzieci zaczynał się, gdy wychodził do pracy. Matka nigdy ich nie biła ale za
      najmniejsze "przewinienie" zamykała na wiele godzin w ciemnej piwnicy. Jak nie
      chciały czegoś zjeść to godzinami siedziały przy stole. Cały czas były
      straszone i szantażowane emocjonalnie przez matkę, która wmawiała im, że umrze
      przez ich złe zachowanie. Żeby matka nie umarła to siedziały z siostrą na
      kanapie, przytulone do siebie bojąc się nawet oddychać, żeby mama się nie
      zdenerwowała. Potrafiły tak siedzieć całe przedpołudnie nawet nie wychodząc do
      ubikacji. Ojcu bały się poskarżyć bo myślały, że taka musi być każda matka.
      Potem zrozumiały, że matka jest chora psychicznie. Już wtedy się leczyła ale
      ojciec nic niepokojącego w jej kontaktach z dziećmi nie widział bo po powrocie
      z pracy przeważnie przejmował opiekę nad dziećmi a mama odpoczywała. Ja
      poznałam koleżankę w szkole średniej gdy już nie zamykano jej w piwnicy ale ten
      dom zawsze wydawał mi się jakiś dziwny. Wiedziałam, że matka jest chora i
      myślałam, że delikatny stosunek córek do matki to przejaw miłości z ich strony.
      Nigdy bym nie pomyślała, że to przejaw strachu i żalu. Wniosek taki. że nie
      tylko trzeba słuchać czy za ścianą nie płacze dziecko. Trzeba z dziećmi
      rozmawiać, wyciągać na zwierzenia, obserwować. Najwięcej możliwości mają tu
      szkoła i kościół.
      • Gość: marzena-dom Re: maltretowane dzieci u sąsiadów - gdzie zgłosi IP: *.chello.pl 30.01.07, 22:41
        dziekuje srdecznie
        pozdrawiam
        m
Pełna wersja