renata0
03.02.07, 20:12
ja nie rozumiem ludzi
przykład:
umawiasz sie w srodku tygodnia na sobote
zadna tam randka, po prostu spotkanie w jakims tam gronie
i pewna osoba mówi, ok. - bedę
w dniu planowanego spotkania sa rozmowy telefoniczne z których nic nie wynika
ale ostatecznie ta osoba nie przychodzi bo idzie w inne miejsce.
( nie wiem czy ta osoba boi sie powiedziec ze nie bedzie, boi się reakcji z
mojej strony, boi sie mnie zasmucić, boi się reakcji z mojej strony
a moze nie traktuje mnie powaznie
dlaczego zwodzi ze bedzie a jednak nie przychodzi,
w innych sprawach jest bardzo słowna i pomocna a w tym temacie odwrotnie
nic nie rozumiem
nic