mlody-inwestor 9 powodow dlaczego NIE. 06.02.07, 18:29 Powodow jest wiele: 1. Na rowerze bardzo latwo zachlpac sobie ubranie 2. Na rowerze czlowiek sie zazwyczaj poci znacznie wiecej niz gdyby np. jechal metrem czy samochodem. 3. Mala ilosc sciezek rowerowych. 4. Nie wszedzie rower mozna ZOSTAWIC na kilka godzin. Nawet taki "zapiety". Niestety w tym Katolickim kraju jest pelno zlodzieji. 5. Jazda rowerem jest w duzej liczbie przypadkow wolniejsza niz samochodem czy autobusem, ze nie wspomne o np. pociagu. 6. Ciezko sie jezdzi po sniegu i lodzie, lub jak jest mokro. 7. Jak pada to zanim czlowiek dojedzie do pracy to bedzie mokry jak bura-suka. 8. Rowery sa jak ktos wspomnial dla ludzi ktorzy maja zbyt wiele wolnego czasu i zyja w socjalistycznych spoleczenstwach vide Szwecja czy Holandia... ;) 9. W autobusie moge sie chwile zdrzemnac lub poczytac notatki... To tyle. Hmm moze na wiosne sam zaczne jezdzic rowerem :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol Re: 9 powodow dlaczego NIE. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 23:40 Nie przesadzaj z tym metrem. Zreszta to juz nie pierwszy watek powolujacy sie na metro. Jedna linia z polnocy na poludnie i zeby do niej dojechac, wiekszosc musi wczesniej wsiasc w autobus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profes79 Re: 9 powodow dlaczego NIE. IP: 81.144.141.* 07.02.07, 02:21 Inwestorze - wypunktuje cie, tam gdzie nie ma punktu znaczy ze sie zgadzam :) 1. Zalezy od pogody - dobre blotniki na ogol pomagaja. 4. Kupuje sie niekoniecznie najnowszy model - cale zycie jezdzilem rometowskimi skladakami i najgorsze co mnie spotkalo to utrata wentyla gdy w jakiejs szkole sluzbowo bylem :( 5. Mylisz sie i to bardzo - tymze skladakiem, a wiec nie lux-torpeda do pracy swego czasu jechalem (Lodz) 45-55 minut od wyjscia z domu. Do tejze pracy mialem 45 minut tramwajem - + dojscie do tramwaju i od tramwaju - suma sumarum okolo godziny. POwroty byly gorsze :) 8. Przesadzasz - wiesz jaka to przyjemnosc jak wszyscy stoja w korkach a ty myk- myk i juz na miejscu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simon hilton Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 18:31 Jeżdżę rowerem codziennie do szkoły, a mam do niej 13 km. Na kierowców debili skutecznym sposobem jest jazda środkiem swojego pasa ruchu, a na kierowców niewidomych kamizelka odblaskowa. Zła pogoda? Kwestia ubioru. Pocenie się podczas lata? Nikt mi nie karze jechać 35km/h rowerem. Czemu Polacy nie jeżdżą rowerami? Bo się boją co sąsiedzi powiedzą, a ruch fizyczny znają tylko z telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simon hilton Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 18:36 Ktoś tu jeszcze pisał o tym, że samochodem szybciej. W jeździe miejskiej? Bzdura. Nie zapominajcie, że rowerem się jedzie od drzwi do drzwi, a samochód często trzeba zaparkować kilkadziesiąt-kilkaset metrów od miejsca docelowego. Rower na odcinkach do 5-7 km po mieście jest bezkonkurencyjny. W godzinach szczytu nawet na dłuższych... Zresztą spójrzmy prawdzie w oczy - gdyby to samochodem najbardziej się opłacało jeździć po mieście nie byłoby takiego zjawiska jak kurierzy rowerowi, których główną zaletą jest właśnie czas dostarczenia przesyłki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psz Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.icpnet.pl 06.02.07, 18:47 Ja to napisałem i tego sie trzymam, jestem rowniez kurierem rowerowym hahaha, wiec wiem, ze samochodem moze byc szybciej, kurierzy to nie ludzie, ktorzy jada na swoich holenderkach 10-15 na godzine i stoja na wszystkich czerwonych swiatlach heheh. Odpowiedz Link Zgłoś
andyl nie jezdzicie rowerami? 06.02.07, 18:36 Ja akurat jezdze, gdzie sie da i jak sie da. Szczecin, Warszawa, Las Vegas, Edmonton, Vancouver. Najwiecej przygod mialem w PL ale i tu sie zdarza. Pare dni temu potracila mnie kobieta wyjezdzajaca z parkingu, na szczescie lekko. Ryzyko jest ale jak sie wie jak je zminimalizoawc to jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
renebenay Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 06.02.07, 18:41 Lepiej niejesc ale bryke miec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karafka Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: 217.96.62.* 06.02.07, 18:46 Bo w szkołach, zakładach pracy, urządach i innych tego miejsach zazwyczaj nie ma miejsa gdzie można zostawić rower. Nawet rzadko mozna spotkać stojak na rowery (w którym jednak mimo przypięcia strach umieścić rower). Moja mama ma w pracy specjalne pomieszczenie na rowery i jeździ rowerem od wiosny aż do pierwszych śniegów :) Ja też często jeżdze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sfajros Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.media4.pl 06.02.07, 18:46 Ja jeżdżę i bardzo sobie to chwalę. Argumenty przeciw jeżdżeniu rowerem (że niby niewygodnie, że pogoda itp) mogę zbyć jedynie wzruszeniem ramion. Ci ludzi nawet nie próbowali jeździć rowerem po mieście, a głupoty wygadują. Wszystkie niedogodności, które są tutaj wymieniane, nie stanowią dla mnie żadnego problemu. Problemem dla mnie zaś jest auto, które mam i które właśnie się popsuło. Naprawa będzie kosztowała tyle, że można za to kupić dobry rower... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HR Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.atol.com.pl 06.02.07, 18:51 W zeszłym roku przejechałem rowerem prawie 6000km (słownie: sześć tysięcy). Jeździłem po pracy robiąc średnio dziennie ok. 40km a w soboty 80-90km. Jazda rowerem to wspaniałe uczucie wolności. Teraz, kiedy jeszcze za zimno czekam na moment, aby znów wskoczyć na siodełko i jeździć, jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
blase79 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 06.02.07, 18:57 camel_3d napisał: > Dlaczego w Polsce rower jest tak malo popularny? Tu widac czeso ludzi w > garniturach na rowerach. W Polsce w nawet najmniejszym miasteczku robia sie Jak to mało popularny?! Proszę tylko zerknąc na www.bikestats.pl i zobaczyć ile ludzi jeździ w zimie. Poza tym Berlin jak Berlin, ale co to się w Holandii wyrabia. Może zima to nie jest jednak pora na garnitur. Oczywiście ubiór na rowerze i tak jest lżejszy niż pieszo/autobusem. Już po kilku machnięciach pedałami jest ciepło i miło - polecam ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 18:57 jezdzę-pomykam teraz w domu na rowerku stacjonarnym,,coz widoczki mi sie nie zmieniaja ale nie mozna przeciez miec wszystkiego:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mLV Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.c9.msk.pl 06.02.07, 19:17 tez jezdzilem rowerem do pracy az kiedys rano zaczepilo mnie 2 gostków i próbowali mi wybić z głowy (dosłownie) dojazdy na rowerze. Taka specyfika pewnej dzielnicy w Katowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 19:10 mieszkam w krakowie, na dojazd do szkoly autobusem i tramwajem musze wyjsc ok 1godz 15 minut przed dzwoknkiem (przesiadka, daleko przystanek, bo miezkam na obrzezasz) a rowerkiem 50 minut od momentu wejscia do piwnicy do przypiecia roweru do stojaka przy szkole. uwielbiam jezdziz na rowerze do szkoly, jak tylko przyjdzie wiosna to wracam na rower bo w mpk juz zaczynam nerwicy dostawac. a chorowita jestem wiec w taka pogoda sobie odpuszczam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 19:18 Witam jestem jescze uczniem w LO ale jak mam jechac na korki samochodem to jak jest ładna pogoda to wsiadam na rower i jade ( starm sie głownie chodnikami bo jednak ulica zbyt niebespiecznie) ale w wakacje czesto rowerem jezdzie na lotniosko oddalone o 14 km od mojego domu tez wole jechac rowerem chociarz mam do pokonania spory odcinek drogi E7 ja jednak wole rowerkiem niz samochodem Odpowiedz Link Zgłoś
angels_dont_kill Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 06.02.07, 19:19 Na wiosnę zacznę, bo mam dosyć korków już. Tylko po drodze ścieżki rowerowej nie uświadczysz:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazyl Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.aster.pl 06.02.07, 19:29 Ja prawie codziennie jeżdzę na rowerze do pracy (jesli nie ma śniegu). Nawet mrożna pogoda mi nie przeszkadza. Mam do pracy 22 km, na szczęscie większość trasy pokonuję ścieżką. Przejazd zajmuje mi godzine, tyle co autobusem lub metrem i tramwajem. Dzieki rowerowi mam większą odporność i choruję bardzo rzadko. No i kondycja jest ok. Polecam innym ten sposób przemieszczania - więcej zalet niż wad. Dodam tylko , że ja mam to szczęście, że nie musze wbijać się w garniak do pracy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
martolaj Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 08:35 ja jeździłem przez 4 lata w garniturze do pracy. W warszawie da sie jeździc. Nie ma jak rower w lecie.Jak patrzysz na tych Żałosnych w tych puszkach i ludzi przyklejonych do szyby to docenia się rower.a po zatem to juz staje sie modne.heheheh. Odpowiedz Link Zgłoś
asdf401 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 08:52 Nie jeżdżę bo się boję "kierowców". Jak jeździłem to nawet mająć pierwszeństwo nie bardzo było wiadomo czy jechać czy nie jechać. Ścieżki też nie zachęcają do jeżdżenia bo budowane są chyba dla wykonania planu a na pewno nie dla rowerzystów. Kiepska nawierzchnia, ostre podjazdy krawężników. Złe oznakowanie. Kpina i martnotrawienie publicznych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cyklistka Ludu na rowery!!! IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.07, 08:53 Przejechanie autem ok. 2400 km to ok. 1 TONA DWUTLENKU WĘGLA!!! Jeżdżę autem sporadycznie, gdy naprawdę muszę. Na codzień wybieram rower lub komunikację miejską. Rower zapewnia mi świetną kondycję, samopoczucie i dotlenienie (nawet w wawce ;)Myślę, że odkąd jeżdżę przestałam chorować na przeziębienia. Poza tym, ludzie jedżący często rowerami zachowują sprawność do późnej starości.Rower jest bardzo ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wysportowany Re: Ludu na rowery!!! IP: *.ists.pl 07.02.07, 13:23 Oooooo! Ciebie to ja gdzieś widziałem, jeździsz jak szalona, uważaj na mandat za przekroczenie dozwolonej predkości. Ogólnie jesteś zuch babeczka!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Late Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 09:09 Bo samochodem dojeżdżam w 20 minut, a rowerem w godzinę (jak się dobrze przyłożę, bo po drodze spore górki). W obie strony to daje 80 minut różnicy + 2 x 20 minut na prysznice i przebieranie się (w domu też nie lubię śmierdzieć)= około 2 godziny dziennie na korzyść samochodu. Życie za krótkie jest, aby dodatkowe dwie godziny dziennie tracić na dojazdy do pracy! Nie mówiąc już o tym, że cała trasa jest przez miasto, po drodze ani centymetra ścieżki rowerowej i jakieś 2 kilometry kocich łbów oraz liczne dziury w asfalcie (mnie od wstrząsów natychmiast łeb boli - taka uroda organizmu). O deszczu, w moim mieście częstym bardzo, też trzeba wspomnieć. I o TIR-ach, tramwajach, autobusach i wcale powszechnych chamach za kierownicą. Jak się ma 25 lat, to się inaczej takie rzeczy widzi. Czasu ma się jeszcze dużo (tzn. myśli się, że się ma), kręgosłup nie boli, ciśnienie niskie itd. I trudno jest zrozumieć, że nieco starsi ludzie czują się inaczej, a jazda na rowerze dla samej jazdy mało ich już bawi. Jak miałem 25 lat, to też jeździłem rowerkiem do pracy 20 km, a na wycieczki nawet 700 km w jedną stronę w pięć dni. Ale było, minęło... To nie stetryczenie jest, to po prostu fizjologia. Przy okazji - skoro tak WSZYSCY jeżdżą rowerami w Niemczech i Holandii - to skąd straszliwe korki samochodowe w tych krajach, chociaż dróg tam trzy razy tyle jest co u nas? Polacy je robią, co rowerami jeździć nie chcą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mullen bo u nas sa gowna na ulicach i chodnikach. IP: 83.168.124.* 06.02.07, 19:31 i dziory i szpary w chodnikach i pozatym u nas kradna rowery a jak przywiazesz do slupa to pie..a go razem ze slupem (bedzie na zlom) :D pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edta Jeździmy IP: 82.160.225.* 06.02.07, 19:51 Mój mąż na dojście do pracy potrzebuje pół godziny, rowerem 10 minut. Ma kurtkę, spodnie i buty z goretexu, a w plecaku buty na zmianę. Formę ma fantastyczną (chłopaki na koszu pytają skąd ma siły biegac pod koniec meczu), humor ma dobry, i nawet teraz mimo sniegu i ujemnej temparatury pomknął do szkoły na zajęcia. Pozdrawiam. Żona rowerzysty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wysportowany Re: Jeździmy IP: *.ists.pl 07.02.07, 13:34 Oooo! Dobra żona! Pogratulować. Tak trzymać, nie pozwolić mu skapcanieć, a jak zażyje trochę ruchu i walki na koszu, to będzie lepszy w domu. No no no... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wysportowany Re: bo u nas sa gowna na ulicach i chodnikach. IP: *.ists.pl 07.02.07, 13:31 A wiesz, że Twoje wyjaśnienie ma sens? To przez psiarzy, to przebrzydli psiarze! To przez nich. Wyjdzie taki przed dom i pozwala psu kupę robić na środku chodnika albo ulicy. Ilu przechodniów przez to nogi połamało! Jeszcze Bogu dziękować, że jak nie "puści" psa na spacer do wspólnej windy w bloku. Tu gdzie mieszkam jest to notoryczne, w windzie mnóstwo psich kup a smród na kilometr. Na zwróconą uwagę stają się agresywni. Psiarze przebrzydli!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.eranet.pl 06.02.07, 19:50 bo tam ścieżki rowerowe są przy każdej ulicy, którymi można dojechać w każdy punkt miasta, a u nas są to tylko oderwane od siebie kawałki ścieżek wydzielonych z istniejących chodników, jako namalowane na nich białe paski, po których to "ścieżkach" i tak łażą ludzie, które są tak, jak to chodniki nierówne i wcale nie mają poobniżanych krawężników. W Berlinie rower jest środkiem lokomocji, u nas traktowany jest jako forma rekreacji - żeby sobie w niedzielę pojeżdzić nim za miastem. Ale by to zmienić i mimo wszystko staram się jeździć rowerem wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 19:58 a na dodatek zazdroszcze kumplowi ze on nawet w prazy jeździ rowerem jako kurier rowerowy jeśli by sie udalo i na studia bym sie nigdzie nie dostał to chetnie bym do niego dołaczył :) Odpowiedz Link Zgłoś
djbunio Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 13:14 Polecam tę pracę, ale przygotuj się na spory wysiłek fizyczny. Ja zanim zacząłem pracę w kurierce, przejeżdżałem 4-5 godzin dziennie. Poszedłem na dzień próbny do jednej z najlepszych firm i przyznam, że dostałem niezły wycisk. Od 8:30 do 17ej na pełnych obrotach, głównie po ulicy, lawirując między autami, autobusami, często na granicy prawa. Jazda z górki z prędkościami grubo powyżej 60ki (myślałem, że mi rower nie wytrzyma). Przez trzy dni nie wsiadłem potem na rower :). Poszedłem do innej, mniejszej firmy. Tu było łatwiej, zarobki rzędu 2000 zł (ale naprawdę musisz znać miasto). I najważniejsze: to jest praca na jeden góra dwa sezony, po dwóch latach siadają kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad Wy Warszawiacy nie tłumaczcie się IP: *.gprspla.plusgsm.pl 06.02.07, 19:56 Macie przyzwoite drogi rowerowe. Byłem bardzo zaskoczony jak latem odwiedziłem wawe rowerem. Myślałem że będzie syf w tym mieście,dworzec oczywiście taki jest, ale pod względem infrastruktury ścieżek rowerowych jesteście daaaaleko przed innymi miastami, bo w Poznaniu to tylko można pomarzyć o takich ścieżkach a co dopiero Holandia. Widać ładnie nakradlisztia innym miastom....Więc jak już macie te ścieżki to na rowery i pedałować!!bo nie zauważyłem żeby był na nich jakikolwiek ruch... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blablabla Re: Wy Warszawiacy nie tłumaczcie się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 20:32 a ja nie jeżdżę, chociaż jeździłam i to dużo, ale co to za przyjemność,po mieścieludzie widzą oho dziewczyna na rowerze to śmichy hihy i tylko patrzą żeby noge ci podstawic albo co, a zresztą nie raz mało co mnie samochód nie potrącił, a po tym co przeżyłam w te wakacje to jeszcze do dzis boję się gdzieś na rowerze jechać, Polska to nie Niemcy i normalne że tu się rowerami nie jeździ, bo niebezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy bob Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.acn.waw.pl 06.02.07, 20:18 Jezdze do pracy rowerem ale glownie od wiosny do jesieni. Mieszkam w Warszawie i jezdze z Tarchomina do centrum czylik ok 20km. W pracy biore prysznic i sie przebieram. Gdyby warunki drogwe byly lepsze (normalne) to pewnie bym jezdzil czesciej a tak zima musze po ciemku zasuwac wypatrujac dziur w chodnikach na scierzkach rowerowych. Nasze sciezki rowerowe to dramat, juz nie mowie o dziurach i tym ze sa z tej cholernej kostki i jezdzi sie jak po bruku. Jak mozna szybko i nie lamiac przepisow jezdzic jesli sciezki pojawiaja sie i znikaja, prowadza na trawnik itp. Ulicy unikam bo sie zwyczajnie boje kierowcow. ps. tydzien temu kupilem nowy rower :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~~~~~~~~~~~~~~` Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.aster.pl 06.02.07, 20:34 Czemu- bo je zimno. A tak na poważnie to nasi rodacy nie dorośli jeszcze do poziomu Europy zachodniej, może za 15- 20 lat jak młode pokolenie zrobi się pokoleniem w średnim wieku które jeździło po i pracowało w Europie i na świecie. Dla dzisiejszego urzędnika jazda rowerem w garniturze i z teczką czy neseserem jest czymś nie do pomyślenia, uwłaczającym jego godności i statusowi społecznemu- tak jak jazda autobusem. Musi pokazać że dorobił się samochodu, stanowiska. Podobnie jest ze sprzątaniem po swoich psach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rija Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.ghnet.pl 06.02.07, 20:42 nie jezdze rowerem, bo: 1. nie lubie potem chodzic spocona i nieswierza. 2. bo musialabym zderygnowac z moejgo stylu ubierania sie ( m.in. wysokie ocasy i toreka na ramie,nie wspomnajac o spodniczce) 3. nie mam zamaru byc potracona przez jakeigos kierowce, bo po chodnikach jezdzic nie wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss_flea Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:28 bo to obciachowo zginąć przez krawężnik... a już mniej obciachowo pod kołami. Odpowiedz Link Zgłoś
bengal Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 06:46 > nie jezdze rowerem, bo: > 1. nie lubie potem chodzic spocona i nieswierza. > 2. bo musialabym zderygnowac z moejgo stylu ubierania sie ( m.in. wysokie ocasy > i toreka na ramie,nie wspomnajac o spodniczce) > 3. nie mam zamaru byc potracona przez jakeigos kierowce, bo po chodnikach jezdz > ic nie wolno. no wiec kochana w Amsterdamie laski w mini i wysokich obcasach zasuwaja,ze hej zaden to problem nie jest problemem jest nastawienie ichec;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcia Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 20:43 Mieszkam we Wrocławiu. Korki okropne, kto stąd, wie o czym mówię. Próbowałam jeźdźić. Sama jazda to czysta przyjemność, ale co zrobić z rowerkiem po dojechaniu do pracy? Rowerowni nie ma, winda (trzecie piętro, stare budownictwo) za mała, żeby pojazd zmieścić, zostawić w bramie - strach, kradną na potęgę. Wnosić na plecach? I u nas NIE WOLNO wozić rowerów komunikacją miejską (nawet rowerków dziecinnych, takie przepisy), jak złapiesz gumę, drepczesz na piechotę, to co rowerem w dziesięć minut, pieszo(prowadząc rower) godzinę. Kto wie, co na to wszystko poradzić? Pozdrawiam roweromaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sfajros Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.media4.pl 06.02.07, 23:00 Gość portalu: marcia napisał(a): > I u nas NIE WOLNO wozić rowerów komunikacją miejską (nawet rowerków d > ziecinnych, takie przepisy), jak złapiesz gumę, drepczesz na piechotę, to co ro > werem w dziesięć minut, pieszo(prowadząc rower) godzinę. Kto wie, co na to wszy > stko poradzić? Pozdrawiam roweromaniaków. A to akurat nieprawda. Rowery można wozić MPK, za zgodą kierowcy, ale można. Trzeba oczywiście kupić bilet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.07, 11:39 Wolno wozić rowery autobusami we Wrocławiu, zdarzało misię już. Co do opony wystarczy mieć tzw. saszetke pod siodełko i tam klucze i zapasowa oponę i pompkę. Jak sie nabierze wprawy to wymiana opony trwa kilka minut a zawsze mozna poprosic kogoś o pomoc. Po Wrocławiu jeździ mnóstwo rowerzystów i wiekszość z nas ma wprawę w wymianie opon. Mi sie juz pare razy zdarzyło komus pomóc a takich jak ja jest wielu. W szszetce mam tez taką jednorazową pelerynę (w OBI mozna to kupić za 150 sztuka) wiec jak mnie zaskoczy deszcz to nie musze moknąć. Kierowcy wcale nie sa tacy nienawistni dla rowerzystów jak sie to powszechnie mówi, oczywiście rowerzyści tez powinni sie wykazywac szacunkiem dla kierowców i np. nie jechać środkiem drogi ale przy krawężniku i pozwalać sie wyprzedzać samochodom i będzie zgoda. Bardzo często jeżdżę po Wrocławiu i nie mam problemu z kierowcami. Często jeżdżę także samochodem i zauwazyłem że to najczęściej rowerzyści prowokuja konfliktowe sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek P.S. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.07, 11:41 Peleryna kosztuje 1,50 :) a nie 150z zł :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eustachy Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: 80.51.37.* 06.02.07, 20:56 Bo mnie siodełko w pewną część ciała "pije" , wciska się a nigdy nie lubiałem jak mnie d..a boli ( a nie jestem kochającym inaczej) Odpowiedz Link Zgłoś
sledzik4 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 06.02.07, 21:01 Też tu jeżdżę. ;) www.bikestats.pl/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p 1.częste kradzieże, 2. brak prysznica w pracy IP: *.aster.pl 06.02.07, 21:14 . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wysportowany Re: 1.częste kradzieże, 2. brak prysznica w pracy? IP: *.ists.pl 07.02.07, 13:11 No coś Ty, potrza najsamprzód w domu się podmyć w prysznicu. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: czemu nie jezdzicie rowerami?GDZIE ?? 06.02.07, 21:14 wyobraz sobie jazde na rowerze po naszych dziurawych drogach.....bez sciezek rowerowych.....niestety Polska to nie amsterdam ani nawet nie Muenster... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wysportowany Re: czemu nie jezdzicie rowerami?GDZIE ?? IP: *.ists.pl 07.02.07, 13:09 A ty co ślepy(a) jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.07, 21:41 Łatwo jest krytykować, a niby jak sobie to wyobrażasz. Zakładamy, że mam 25 minut rowerem do pracy. Po pierwsze nie mam jak dojechać, bo albo muszę się wlec chodnikami, a tymi nie wolno, albo jechać ulicą i narażać się na to, że mnie rozjadą (ulicą się po prostu boję). Po drugie droga taka w błocie jest niczym przyjemnym, a garnitur... no właśnie. Po trzecie gdzie mam zostawić rower, czy czekać aż ktoś go ukradnie? Można by było, ale muszę mieć jak dojechać, za drugie i trzecie jest odpowiedzialny zakład pracy. Można by zorganizować, możliwość w normalnych warunkach przebrania, umycia się i najważniejsze organizacja miejsca dla zaparkowanych rowerów. Do sklepu z chęcią bym pojechał, ale nie mam gdzie zostawić roweru i nie mam jak dojechać. Zostaje mi samochód, bo nie mam możliwości korzystania w normalny bezpieczny sposób z dróg dla rowerów, bo ich nie ma i brak ów dróg jest najważniejszą zaporą. Poza tym popieram wszelakie akcje wspierające rowerzystów, ale one nic nie dadzą , bo jak miasta nie zaczną budować więcej ścieżek rowerowych to się nie skuszę. Dobrze zrobiło by to dla mojego zdrowia, ale to są marzenia, bo skoro w Polsce ludzie chcą niszczyć środowisko naturalne nie zastanawiając się jakie to przyniesie skutki, dobry przykład dziś przeczytany artykuł o Dolinie Rospudy, którą minister chce zniszczyć nie patrząc jakie to przyniesie konsekwencje i nie tylko ze względu na środowisko, ale również ze względu konfliktów polityczno-społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niedzielna Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:40 Zgadzam się - codzienna jazda rowerem do pracy to nie jest pomysł dla wszystkich. W moim przypadku, chociaż naprawdę lubię rower i jazda bardzo dobrze mi robi, na codzień wybieram samochód, bo: 1. Samochodem jadę 20-30 min, a rowerem (trochę pod górkę i po nierównych chodnikach udających miejscami ścieżki rowerowe) - godzinę. 2. Do pracy muszę ubierać się odpowiednio, tzn. dres odpada (a czasem konieczna spódnica), nieświeży wygląd i zapach nie wchodzi w rachubę. 3. Jestem niezależna od pogody - nie martwię się, że zmoknę. 4. Często podwożę koleżankę - na bagażnik jej nie wsadzę. 5. i kto wie, czy nie najważniejsze - u mnie w pracy (uczelnia) spośród pracowników tylko 2-3 facetów przyjeżdża rowerem, plus może kilku studentów. Nie zdobyłabym się na zajeżdżanie rowerem pod wydział, wyszłabym na dziwadło. Tak że roweru używam głównie rekreacyjnie albo do sklepu na drobne zakupy, w weekendy i podczas urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr jeżdżę IP: 153.19.13.* 06.02.07, 23:10 Cześć, też pracuję na uczelni i nie spotkałem się z opiniami, że jazda na rowerze nie uchodzi wykładowcy, że wychodzi na "dziwadło", jak piszesz. Może ten ostracyzm zalezy od uczelni, ale także od wieku i płci wykładowcy. Do tej pory dojeżdżałem do pracy na rowerze, zajmowało mi to pół godziny i nie pociłem sie , jechałem swoim tempem. Mam rower miejski, z trzema przerzutkami, nie interesują mnie wyścigi. W Trójmieście jest jak na warunki polskie dużo ściezek, wsiadałem na rower pod klatką, obok której miesciła sie ścieżka i zajeżdżałem pod sam uniwerek. Teraz mieszkam tak blisko pracy, że wsiadanie na rower nie ma sensu, bardzo mi tego brakuje, czułem sie lepiej fizycznie, gdy codziennie pedałowałem przez jakieś 40 minut. Największa wadą jazdy na rowerze jest strach przed polskim kierowcą, miałem kilka niebezpiecznych sytacji, zupełnie nie z mojej winy, wszystkie zdarzyły sie na trasie ścieżki rowerowej, gdy trzeba było przekroczyć ulicę. Nie lubie tez pieszych barykadujących ścieżki, kupiłem sobie taka dużą trąbke i trąbię. Mam rower o wartości trzystu złotych, co rok oddaję go do przeglądu, w zupełności wystarcza, jest wygodny i mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blas Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.centertel.pl 07.02.07, 10:38 5. i kto wie, czy nie najważniejsze - u mnie w pracy (uczelnia) spośród > pracowników tylko 2-3 facetów przyjeżdża rowerem, plus może kilku studentów. Ni > e > zdobyłabym się na zajeżdżanie rowerem pod wydział, wyszłabym na dziwadło. Jeżeli tak uważasz to kiepsko o sobie myślisz. Dziwadło bo jeździ na rowerze?? Pierwsze słyszę. U nas nawet się zdarzało że wykładowca był częściowo ubrany w strój rowerowy. Słyszałem że na innej uczelni było podobnie. Ktoś kto wartościuje ludzi po tym czym przyjechali do pracy jest ograniczony... Życzę trochę więcej otwartości i zapraszam do <a href="http://www.bikestats.pl">serwisu rowerowego</a> :) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipi Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 10:53 rower to świetny pojazd,jezdze nim wszędzie,obkleiłam go kolorową taśmą,więc nie wygląda zbyt atrakcyjnie i złodzieja nie powinien interesować !! :)) ROWER THE BEST!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alija21 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:25 Z wygodnictwa, ze strachu,z powodu zakazu jechania pod prąd ulicą jednokierunkową ( i albo łamie przepisy i jade chodnikiem, albo objeżdżam miasto dookola) z braku miejsca na pozostawienie roweru, z nieprzychylności policjantów . A co do dzieci - u nas przyczepka rowerowa nie jest dozwolona; przy obecnej kulturze kierowców i braku dostatecznej ilości scieżek rowerowych, grozi kalectwem lub śmiercią. Fotwelik jest ok, ale jak pomieścić 2 lub 3 dzieci na rowerze?? Odpowiedz Link Zgłoś