Gość: Wysportowany Jak to czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.ists.pl 07.02.07, 12:56 Kasy nie ma na rower. Może jak na urlopie wyjadę na saksy i popracuję to kupię. Na razie muszę chodzić na piechotę. Ledwo na kefirek i suchą bułkę co 2 dzień starcza, cała pensja idzie na opłatę małego mieszkanka. Odpowiedz Link Zgłoś
alcoholique Brak ścieżek! 07.02.07, 13:05 Póki nie będzie konkretnej liczby ścieżek rowerowych to jazda rowerem po ulicy w dużym mieście jest właściwie szaleństwem. A nawet w wielu mniejszych miastach strach wjechać jednośladem na ruchliwą drogę. W większości wypadków kierowcy czują się bogami szos i mają gdzieś rowerzystów. Sam miałem wielokrotnie przypadki, że wyprzedzali mnie wariaci tak blisko mnie, że cudem nie wpadłem do rowu. Nie wspominam już o sytuacji, gdy wyprzedza nas tir albo autobus. Jeśli rowerem to tylko na letnią przejażdżkę lasem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Brak ścieżek! IP: *.chello.pl 07.02.07, 22:48 > Póki nie będzie konkretnej liczby ścieżek rowerowych to jazda rowerem po ulicy > w dużym mieście jest właściwie szaleństwem. Widocznie jestem szalona. Jezdze ulicami (Warszawa) juz od dluzszego czasu. Nie jest tak zle. Trzeba tylko przemoc sie i sprobowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.acn.waw.pl 07.02.07, 13:17 Kpisz czy o droge pytasz ? A niby jak my mamy jezdzic na rowerach kiedy w Polsce nie ma normalnych drog a co dopiero sciezek ? Wyobrazasz sobie jezdzenie w garniturze po 15cm koleinach pelnych blota ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wysportowany Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.ists.pl 07.02.07, 13:21 A z której Ty wsi kolego jesteś, a? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Bo wolę skuter IP: *.itpp.pl 07.02.07, 13:43 szybszy od roweru; w korkach nie stoi ani ich nie robi; wygodniejszy; w garniturze można spokojnie pojechac (chyba, ze pada), teczkie czy insze aktówkie też można zabrać bez krępacji; wszędzie go można postawić; trudniej buchnąć, niż rower. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wysportowany Re: Bo wolę skuter IP: *.ists.pl 07.02.07, 15:07 Trudniej buchnąć ale zysk droższy!! Sie sposób wymyśli.. Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Bo wolę skuter 07.02.07, 16:17 A samochód jeszcze trudniej, ale zysk jeszcze większy! A wiesz, za ile można opchnąć... łooo... WAGON kolejowy!!? Głupia argumentacja. skuter jest od dobrego roweru droższy jakieś 2-3 x, ale "trudniej" go buchnąć w tym sensie, iż rower może ci dmuchnąć potencjalnie większa grupa złodziei, od menelstwa począwszy. 100kg skutera, do którego trzeba mieć jeszcze kluczyk, nie jest aż tak opłacalne dla pijaczka, a i spylić na bazarku trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hehehe Re: Bo wolę skuter IP: *.com.pl 11.02.07, 14:38 WYPADAŁOBY WSPOMNIEĆ TEŻ O STOSOWNYCH PAPIERACH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Bo wolę skuter IP: *.itpp.pl 12.02.07, 09:11 Owszem, istnieje stosowny papier uprawniający do jazdy skuterem o pojemności 50 cm3. Papier ten nazywany jest dowodem osobistym. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: Bo wolę skuter 13.02.07, 03:21 > Głupia argumentacja. skuter jest od dobrego roweru droższy jakieś 2-3 x, > ale "trudniej" go buchnąć w tym sensie, iż rower może ci dmuchnąć > potencjalnie > większa grupa złodziei, od menelstwa począwszy. Mój poprzedni rower na miasto wart był może ze 200zł. Służył mi od ok. trzech lat. Nie musiałem opłacać żadnego OC. Może i w starciu ze skuterem nie ma szans przy osiąganiu dużych prędkości, ale w odniesieniu do kosztów, ekonomi i efektywności, jest w zasadzie bezkonkurencyjny na krótkich trasach. Skuterem raczej nie skrócisz sobie trasy przez las, park, czy schody :) > 100kg skutera, do którego > trzeba mieć jeszcze kluczyk, nie jest aż tak opłacalne dla pijaczka, a i > spylić > na bazarku trudniej. Grunt to mieć dobre zapięcie, które zajmie złodziejowi kilka sekund więcej... Ponadto, jeśli rower się nie świeci, jest duża szansa, że pobędzie z nami dłużej. Poza tym - skutera do domu nie wniesiesz i albo musisz mieć własny garaż albo musisz opłacać jego postój na parkingu strzeżonym. Co nie znaczy, że nie planowałbym kupna skutera, gdybym dzień w dzień musiał poruszać się na długich dystansach. Na chwilę obecną nie potrzebuję. A i tak prędzej rozważałbym nabycie wspomagania elektrycznego do roweru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Bo wolę skuter IP: *.itpp.pl 13.02.07, 09:47 > Mój poprzedni rower na miasto wart był może ze 200zł. Służył mi od ok. trzech l > at. Nie musiałem opłacać żadnego OC To prawda, OC na skutery jest. Rzędu koło 30 (?) zl rocznie. > Skuterem raczej n > ie skrócisz sobie trasy przez las, park, czy schody :) W W-wie nie widzę możliwości skracania drogi przez las czy schody. (Jedyne długie schody w tym mieście to chyba na starówce). Z parkiem musze przyznać Ci rację. Z uwagi jednak na wyższą prędkość skutera na drodze, nadrobi straty nad rowerem. Czas przejazdu w śródmieściu jest mniej - więcej równy, ale już na trasach powyżej 5 km jest znacznie na korzyść skutera. > Poza tym - skutera do domu nie wniesiesz i albo musisz mieć własny garaż albo m > usisz opłacać jego postój na parkingu strzeżonym. Moje dziewczę trzyma go po prostu na zamkniętym podwórku bloku. Pod płachtą. Parking strzeżony to lekka przesada :) > A i tak prędzej rozważałbym nabycie wspomagania elektrycznego do roweru. I tu się zgadzamy :) W Pekinie cała masa ludzi jeździ na takich śmiesznych "rowerach z akumulatorem". Rozmawiałem z taksówkarzem - akumulator starcza na około 70 km, rozpędza toto do jakis 30 km/h. Część modeli ma także pedały, jeżeli akku się wyładuje. Akku jest wyjmowane, po powrocie z pracy zabierasz je za specjalna rączkę do domu i przez noc ładujesz w gniazdku. Nie trzeba żadnych praw jazdy, ubezpieczeń, niczewo. Kosztuje od 300 do 800 zł (w przeliczeniu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.07, 14:16 W terazniejszosci mieszkam w Niemczech, ale pochodze z Olsztyna i w wakaje spedzam tam minimum 1 tydzien. Przywiozlam sobie stary rower i prawde mowiac dopiero teraz poznaje Warmie i moge powiedziec WOW. Szkoda, ze dopiero teraz ale lepiej pozno niz wcale :) A co do sciezek rowerowych, sa w Olsztynie i powstaja nowe tyle, ze jeszcze sie do niech nie przyzwyczajili piesi i kierowcy ale pomalu, powoli i oni sie przyzwyczaja. Jestem tego pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dolec Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.centertel.pl 07.02.07, 14:18 czemu ? bo z legionowa do warszawy do pracy mam 25 km a nie ma w robocie prysznica. Z reszta jakby byl to pewnie i tak bym nie mogl korzystac albo balbym sie ze wyjdzie karaluch i mnie zje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 14:40 A jak ktoś ma taką pracę, że musi jeździć po całej Polsce a nawet za granicę to też ma rowerem jeździć? Poważny dyrektor, prezes itp. też ma wsiąść na składaka? A może niech hulajnogą jeździ albo na rolkach??? A jak gdzieś z dziewczyną czy żoną pojechać, to co - tandem sobie kupić??? A najbardziej wkurzające jest jak taki rowerzysta wyobraża sobie, że jest panem ulicy. Jedzie środkiem z prędkością 10 km/h i w żaden sposób nie można go wyminąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.chello.pl 07.02.07, 22:46 > A najbardziej wkurzające jest jak taki rowerzysta wyobraża sobie, że jest panem > ulicy. Jedzie środkiem z prędkością 10 km/h i w żaden sposób nie można go > wyminąć. Jezeli prawa strona jest w fatalnym stanie, to jak ma inaczej jechac? Trzeba sie trzymać prawej strony, ale w miare mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarny_kocoor dwa powody: taksowkarze i SUV'y IP: 193.95.191.* 07.02.07, 15:11 Hej Przyznam sie szczerze jezdzilem kiedy mieszkalem w Polsce. Mieszkalem w Gdansku - chyba najbardziej przyjaznym rowerzyscie miescie w Polsce. A to glownie dzieki ogromnej sieci sciezek rowerowych. Wynajmowalismy mieszkanie we Wrzeszczu i do Gdanska Glownego jezdzilem w niecale 15 min. Nigdy nie myslalem o zakupie samochodu zawsze staralem sie mieszkac i pracowac w miejscach w ktorych nigdy nie musialbym z niego korzystac albo ktore sa dostepne busem lub tramwajem no i zawsze mi sie udawalo... no wlasnie Przeprowadzilem sie do Dublina i tutaj to jest koszmar. Uliczki sa male, centrum miasta (stolicy) tak samo, sciezek rowerowych nie ma. No i samochodow ppelno. Czemu? Wszyscy mieszkaja na przedmiesciach w swoich kochanych domkach z ogrodkiem a standard to dwa samochody w tym obowiazkowo SUV dla pana domu. Wszyscy dojezdzaja do pracy nawet jesli wiaze sie to z podroza 2h w jedna strone nie liczac korkow na drogach wylotowych z miasta. Wlasciwie to jest jedyna rzecz ktora mnie odstrecza od regularnego uzywania roweru. No i kierowcy, podejrzewam ze w porownaiu z Polska i tak jest lepiej. Najgorsi sa takowkarze i wlasnie goscie w SUV'ach ktorzy jezdza po chamsku i liczy sie dla nich tylko ich wlasny samochod... jestem pelen podziwu dla kierowcow Dublinskich doubledeckerow (autobusow)- wielkorotnie bylem swiadkiem sytuacji kiedy kierowca busa wolal zwolnic niz wyprzedzac na waskich ulicach rowerzyste/- stke. Sa oK no ale na ulicy to niestety margines. Slowem powod nr jeden to bezpieczenstwo na drodze , zwlaszcza jak trzeba ja dzielic z samochodziarzami. Drugi powod - miszkam w centrum, codziennie do pracy ide zaledwie 30 min mijajac Grafton Street i St. Stephens Green (czyli samo centrum Dublina). Uwielbiam to bo pracuje w biurze wiec spacer do pracy zapewnia mi codziennie conajmniej godzine ruchu :) (nie liczac przerw lunchowych). Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 15:39 Bo jechałbym w jedną stronę 3h pod górkę o wysokości względnej okło 100m i to 3 razy. Po drugie kradną. Po trzecie deszcz, śnieg, błoto, przebieranie się, wożenie marynarki jak? w plecaku? Rower jest do płaskich miast i ludzi którzy nie muszą się bardzo przebierać, toczka. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 16:26 > Dlaczego w Polsce rower jest tak malo popularny? Tu widac czeso ludzi w > garniturach na rowerach. W Polsce w nawet najmniejszym miasteczku robia sie > korki... Przeciez w takich np:) Koluszkach na przejechanie rowerem calego > miasta trzeba 10 minut.. Najbardziej się uśmiałem, bawiac kiedyś cały tydzień w mieście Płocku. Z jednego końca centrum Płocka na drugi jechałem rowerkiem w 3-5 minut, a raz wieziono mnie samochodem i ten sam dystans pokonaliśmy w 20 minut. No ale tam wszyscy wolą siedziec sobie w metalowej puszce, bo tak jest bardziej nowocześnie i wielkomiejesko :) Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 16:27 No, jako pasażer też bym wolał być wieziony samochodem, niż rowerem. Na ramie jakoś cuś mnie tak... niewygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pani Czajnik Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.gu.se 07.02.07, 16:49 Witam :) Pozdrowienia z Goteborga! Wlasnie tutaj nauczylam sie uzywac roweru jako srodka transportu :) Supcio-codziennie pedze na uczelnie i czuje sie super! Cale miasto smiga i zadne garnitury czy deszcze nikomu nie przeszkadzaja! W Polsce nawet nie pomyslalam o tym, zeby jezdzic do szkoly na rowerze. Dopiero teraz uswiadomilam sobie, ze to o wiele lepsze rozwiazanie niz autobus! Pozdrawiam p.s. Budujmy sciezki i promujmy rower w Polsce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oleandii Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 16:55 a może w Berlinie są ścieżki rowerowe (w sensie przyzwoite i przyzwoita ilość), kulturalni kierowcy tzn szansa na bezpieczne porusznie się, ulice bez dziursk przerażających??? w polsce mało czynników sprzyja jeździe na rowerze po mieście. niestety:( ja jestem oczarowana Kopenhagą i ogromną ilością osób jeżdżących na rowerze - mnóstwo szerokich ścieżek rowerowych i sprawdziłąm na własnej skórze, że jeździ się super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chilon Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.wroclaw.mm.pl 07.02.07, 17:16 Do 18lat z rowerem nie rozstawałem się praktycznie nigdy, jeździłem nim wszędzie i zawsze. Oczywiście były zmiany sprzętów :] Nadal pamiętam mój pierwszy trzykołowiec ;> Potem przyszły studia wyjechałem do Wrocławia no i niestety rower widziałem jak wracałem do domu czyli coraz rzadziej :] Ale w wakacje nadal męczyłem mój rower jednak spadł na niższy plan. Jednak ciągle jak widziałem ludzi na rowerach to mnie po prostu roznosiło jako że nie bardzo mialem warunków do posiadania roweru (wynajmowane mieszkanie ciasno itp) wstrzymywałem się przed zakupem, aż w końcu nie wytrzymałem i kupiłem ;) Jeździłem do pracy 6km w jedną strone dzień w dzień, wnosiłem rower na 4te piętro i stawiałem w biurze :) Radochy kupe, ulga w porównaiu z zapchanymi tramwajami i a czas dojazdu ten sam :> Nie dziwię się, że ludzie wsiadają w samochód i jadą do pracy, bo to dużo lepsze rozwiązanie niż jechać jak sardynka w śmierdzącym tramwaju, ale tak samo nie dziwię się im, że nie jeżdzą rowerami, po prostu nie ma ich gdzie zostawić (tak żeby nie ukradli). Ja miałem ten fart że mogę postawić za sobą w biurze i nikomu nie przeszkadza, ewentualnie mogę zamknąć w pomieszczeniu ze sprzętem ;] Ogólnie ścieżki rowerowe są nieźle rozwinięte we Wrocławiu, czego niestety nie można powiedzieć o ludziech ktorzy po nich chodzą i mają pretensje jak się im zwróci uwage, nie wspominając o tym że nie raz mi jakiś bachor wyskoczył pod koła z chodnika obok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XPRT Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.chello.pl 07.02.07, 18:13 Bo zimno.... Odpowiedz Link Zgłoś
campus777 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 18:18 Ja się boję tirów i starych polonezów! a w lesie nie mieszkam, niestety, lecz w stolicy, także nie mam gdzie jeździć rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Jeszcze nigdy ... 07.02.07, 19:50 To prawda - jeszcze nigdy nie próbowałem jeździć rowerami. Za to na pojedynczym rowerze - bardzo często! Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi Jeszcze nigdy ... 07.02.07, 19:58 Stanie w korkach jest straszne, jezdzenie na rowerze meczace. A ja znalazlam zloty srodek - jezdze na motocyklu Odpowiedz Link Zgłoś
nimeska Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 07.02.07, 19:57 ja jezdze :) lubie , daje mi on taka wolnosc ale lubie tez jezdzic samochodem nawet w korkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kociak Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.chello.pl 07.02.07, 20:38 dla mnie to jezdzenie rowerem jest bezsensu nie ma ściezek rowerowych ,jeśli chce sie dojechac bezpiecznie do celu swojej wyprawy trzeba jezdzić po chodniku gdzie z kolei trzeba jechac wolniej z uwagi na dzieci,starsze osoby Odpowiedz Link Zgłoś
klosowskimichal Bo nigdy nie jezdzono 08.02.07, 03:45 Tak mi sie wydaje, nie znam korzeni tradycji w Niemczech jesli chodzi o jezdzenie rowerami ale w Szczecinie nigdy nie jezdono zbyt czesto... a przynamniej nie ma gdzie roweru zostawic ... w przyszlosci jak bede mial czas to moze powalcze w Szczecinie o troche miejsc, gdzie zostawiac je bedzie mozna, Pozdrawiam, Michał. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 ech.... 08.02.07, 15:50 Bo w Polsce t jest jakos tak dziwnei, z e jak ktoś jezdzi rowerem, albo ma na głowie czapkę pilotke to wszyscy sie gapia i wytykaja palcami - o to ten , co go nei stać na MPK, albo saqmochód, rowerem musi jeżdzić ;/ Ostatnio widziałam w listopadzie dziewczynę w slicznym krótkim płaszczyku , ze słuchawkami, na wielkeij pomalowanej na krzykliwy czerwony kolor kozie, która gdzieś jechaął gówna ulica miasta. Ja stalam sobie w korku w autobusie - jedno spojrzenie wystarczyło mi, zeby być pewną , z eta dziewczyna to cudzoziemla jadaca do szkoły na Targową (filmowka) i tak też było. Za to połowa autobusu gapiał sie na nia jak na UFO...Załoze sie, ze w sztywnych polskich firemkach, gdzie szefowi odbija, zaraz\ by nagfadał, ze rower psuje wizerunek firmy;/ Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: ech.... 09.02.07, 05:26 > Za to połowa autobusu > gapiał sie na nia jak na UFO...Załoze sie, ze w sztywnych polskich firemkach, > gdzie szefowi odbija, zaraz\ by nagfadał, ze rower psuje wizerunek firmy;/ To jest tylko Twoje zdanie. To Ty myślisz, że inni tak myślą i stąd się rodzą kompleksy, obawy przed ośmieszeniem itp. Nawet, jeśli jakaś część tak pomyśli, to co z tego? Przyporządkowywać się, bo inni źle patrzą? Bez sensu. Czytając niektóre wypowiedzi na forum, odnoszę wrażenie, że jednak w naszym kraju, drzemie rowerowy potencjał, jednak tłumią go częściowo m.in. takie teorie, jak Twoja "co inni pomyślą"... Pozdro Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: ech.... 09.02.07, 19:59 To nie moja teoria , tylko wielki pisk panien w autobusie - czytanie- sztuka w zaniku. Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: ech.... 13.02.07, 02:48 iluminacja256 napisał: > To nie moja teoria , tylko wielki pisk panien w autobusie - czytanie- sztuka > w zaniku. Zacytuję raz jeszcze: "Załoze sie, ze w sztywnych polskich firemkach, gdzie szefowi odbija, zaraz\ by nagfadał, ze rower psuje wizerunek firmy;/" Przecież to są Twoje słowa, a nie panien z autobusu :) Pozdro Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: Bo nigdy nie jezdzono 09.02.07, 05:05 klosowskimichal napisał: > Tak mi sie wydaje, nie znam korzeni tradycji w Niemczech jesli chodzi o > jezdzenie rowerami ale w Szczecinie nigdy nie jezdono zbyt czesto... a > przynamniej nie ma gdzie roweru zostawic ... Jest to problem, ale nie znowu taki wielki. Choć faktem jest, że przyczepianie roweru do słupa, płotu, znaku, jest lekko frustrujące... > w przyszlosci jak bede mial czas t > o > moze powalcze w Szczecinie o troche miejsc, gdzie zostawiac je bedzie mozna, > Pozdrawiam, Michał. Przyłącz się do naszego stowarzyszenia :) Zawsze to większa siła nacisku, no i w grupie można zdziałać więcej.. Pozdro Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
marlen11 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 08.02.07, 16:44 ..bo mi jakiś złodziej ukradł z piwnicy!! Tak,niestety,między nami a Niemcami jest przepasc cywilizacyjna.Poza tym ile jest tras rowerowych w Warszawie?? Odpowiedz Link Zgłoś
robertrobert1 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 10.02.07, 08:57 marlen11 napisała: > Poza tym ile jest tras rowerowych w Warszawie?? A musza byc? Przeciez rowerem mozesz jezdzic po ulicy, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Polacy nie potrafia sie wyluzowac... IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.07, 19:04 no nie do konca, al epo tych wszystkich wypowiedziach doszedlam do wniosku, ze wiekszosc szuka usilnie argumentow na "nie".. Albo ma dalego do pracy. (no to jasne, ze wtedy jedzie sie metrem, autobusem, albo autem). Albo sie zapoci, albo to albo siamto, a w grunci erzeczy, to jak ktos pwiedzial.. Ktos na rowerze to ktos kogo nie stac na autobus lub na auto. Oczywiscie lepiej stac w korku w starym smierdzacym gracie niz jechac na rowerze, no boe przecieg "gdzie!!!" ja na rowerz! nie..na rowerze ti biedacy jezdza. Wiadomo, ze jak pada czy jest slisko nikt nei musi jezdzic..ale jak swieci slonce czy sa chmury ale nie pada, o ile przyjemniej byloby przejechac 1 km do pracy na rowerze. No ale jak wspomnialem, Poacy jakos nie potrafia podejsc do tego tematu, bo albo sciezek nie ma, albo cos innego. To nie kwestai sciezek, tylko kwestia prawa. W Holandii tez nie wszedzie sa sciezki, w Niemczech tez...ale za to zaden kierowca nie ryzykowal by z potraceniem rowerzysty. Poza tym...no coz..tu jest tez inna kultura jazdy... Ludzie zatrzymuja sie przed przejsciem dla pieszych. Moze w innych polskich miastach tez, ale np w takim Tomaszowie to ci epredzej rozjada... bo przeciez pan w auci to pan swiata! Mysle ze to troche kompleksy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel FOTKI!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.07, 19:26 www.holland.com/images/hoco_ams/surprise/macbikegr.jpg www.multiline.com.au/~bta/goodidea/images/ph941030.jpg a tu pan w garniturku..w Poslce nie do zaakceptowania.. www.grinningplanet.com/2004/02-10/suit.jpg www.planet-wissen.de/pics/IEPics/rat_treibhaus_radfahrer_g.jpg czyli mozna... ale przeciez w Polsce kazdy "pan dyrektor"..i kazdy musi miec bryke:))) Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 09.02.07, 10:44 Nie jeżdżę rowerem do pracy, bo chodzę piechotą (1,5 km w jedną stronę). Jeździłam (w sezonie) do poprzedniej, gdzie miałam do pokonania 5km. Mąż od kwietnia do października jeździ rowerem do swojej pracy oddalonej o niecałe 9km i bardzo sobie chwali. Odpowiedz Link Zgłoś
martajotka Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 09.02.07, 14:28 ja jeżdżę! wszędzie gdzie się mogę nim dostać, pod warunkiem że akuyrta tego dnia nie muszę być odstrzeloan w pracy- niesttey w spódnicy się trudno pedałuje. Gdybym w biurze miała prysznic to byum jeździłą na co dzień. A tak zwykle jeżdżę do pracy na skuterze- więc też się nie przyczyniam to powiększania korków a na rowerze przy każdje innej okazji. Jeśli pogoda nei sprzyja to jadą tramwajem- najszybciej. Samochód w ostateczności lub na długich dystansach :) pzd cyklistów Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek70 Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 09.02.07, 16:24 Nie byłam w Berlinie ale w Amsterdamie tam to dopiero jest masa rowerów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan nikt Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.chelm.mm.pl 09.02.07, 20:19 Może dlatego, że nas nie stać na porządne rowery. Czyli takie, które się nie psują... A tak na poważnie. A przypadkiem próbowałeś znaleźć w Berlinie ulicę dziurawą? Nie? To spróbuj i życzę powodzenie, bo radzej takiego "cudeńka" tam nie znajdziesz. A teraz pomyśl o naszych drogach. Piszę drogach samochodowych, bo o rowerowych to możemy sobie w czasopismach sci-fi poczytać. U nas o tym jeszcze nie wiedzą. PS. Niestety, ale jest znacznie więcej w Polsce rowerzystów aniżeli w Berlinie. Nie tyle w garniturach, ale zwykłych pracowników, którzy po dzień dzisiejszy są okradani z czasu i pensji. O samochodach mogą tylko pomarzyć, a i miesięczny bilet to zbyt duże obciążenie dla nich. Tak, czy owak sądzę, że w Polsce jest znacznie więcej rowerzystów. No może nie widać ich w weekendy, tj. w Niemczech, bo w tym czasie tyrają po dziesięć godzin. No, ale na tygodniu "kochany ekologu" zasuwają ostro. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_jarzabek Re: czemu nie jezdzicie rowerami? 10.02.07, 01:12 Z lenistwa ;-)) -- tnij.com/ktorzy_jestesmy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel o czym ty piszesz????? IP: *.pools.arcor-ip.net 10.02.07, 12:00 przeciez tu 90% rowerow to stare graty... rzadko kto jezdzi na "porzadnym". Im drozszy rower tym czesciej sie psuje i wymaga konserwacji. Tu sie kupuje uzywane rowery, takie po 30-40€,. Tu jednak ludzie nie maja kompleksow co do roweru,. Ma miec swiatla i kola:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: czemu nie jezdzicie rowerami? IP: *.pools.arcor-ip.net 10.02.07, 12:02 skroo ludzie tak sa okradani z pieniedzy, to skad maja kase na te samochody i benzyne?????? Gdyby mi kasy brakowalo, a do pracy mialbym 1 km, to na pewno nie niezdzilbym samochodem... Odpowiedz Link Zgłoś