Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji.

08.02.07, 13:56
wiadomosci.onet.pl/1371031,242,1,1,kioskart.html
"Eutanazja dla dzieci
W Wielkiej Brytanii lekarze domagają się rozmów o dziecięcej eutanazji
Dlaczego można usunąć uszkodzony ludzki płód, a nie wolno skrócić cierpień
noworodków, które nigdy nie będą sprawne i zdrowe? – zastanawiają się
brytyjscy lekarze. I wcale nie oczekują, że w tej delikatnej kwestii dojdzie
do szybkich rozstrzygnięć. O tym, jak trudny jest to temat, najlepiej wiedzą
rodzice nieuleczalnie chorych dzieci...."

Artykuł moze i nie najnowszy ale ciekawy i bardzo aktualny, kiedy sam temat
eutanazji sie pojawił na forum publicznych pełno było drwin z opinii ludzi
którzy kategorycznie sie jej sprzeciwiali prognozujac ze w blizej
nieokreslonej przyszłości przestanie to byc akt łaski w stosunku do
umierajacych i cierpiacych a stanie się regułom postepowania w stosunku do
starców i małych dzieci no i prosze kto miał rację?
Ciekawe kiedy dozyjemy (daj boze nigdy) świata rodem z opowiadania Philipa K.
Dicka w którym jezdzą aborcyjne karetki i wyłapuja wałęsajace się po ulicach
dzieci ponizej 10 roku zycia które nie maja żadnych praw bo człowiekiem staja
sie dopiero z chwila ukończenia 10 roku zycia.
Ciekawe tez kto bedzie nastepny, moze rozpocznie sie debata dotycząca
uśmiercania ofiar wypadków których szanse na przezycie wynosza mniej niz 50%,
albo kalek, osób chorych i zniedołęzniałych i kto bedzie o tym decydował,
lekaz, rodzina czy moze wyjdzie jakas specjalna ustawa?




pozdrawiam

    • qqazz Ups błąd 08.02.07, 14:03
      Napisałem regułom zamiast regułą, oraz Bóg z małej litery.
      Za w.w. błedy przepraszam, mam nadzieje ze nioe przeszkodzą one w merytorycznej
      dyskusji.


      pozdrawiam
    • Gość: zły.parafianin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:41
      Odróżniajmy może "eutanazję czynną" czyli podanie środków uśmiercających od
      "eutanazji biernej" czyli powstrzymanie się od działan ratujących życie
      (uporczywa terapia), bo tęj drugiej formy nawet kościół nie zabrania (hospicja).
      • qqazz Słuszna uwaga 08.02.07, 14:59
        Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):
        > Odróżniajmy może "eutanazję czynną" czyli podanie środków uśmiercających od
        > "eutanazji biernej" czyli powstrzymanie się od działan ratujących życie
        > (uporczywa terapia), bo tęj drugiej formy nawet kościół nie zabrania
        (hospicja)

        Choć ja bym w tym przypadku raczej nie uzywał określenia eutanazja bierna a np.
        rezygnacja przez chorego z terapii, jest to o tyle groźne ze oswaja ludzi z tym
        pojeciem i łagodzi krytyczne podejscie do eutanazji jako takiej.
        Niemniej watek jak zauwazyłes dotyczy problematyki eutanazji sensu stricto i
        jej zasiegu a nie przerwania terapii na zyczenie pacjenta, cjoc warto to
        zaznaczyc zeby dyskusja nie odeszła zanadto od tematu.




        pozdrawiam
        • wdakra Re: Słuszna uwaga 08.02.07, 15:10
          qqazz napisał:


          > Choć ja bym w tym przypadku raczej nie uzywał określenia eutanazja bierna a np.
          >
          > rezygnacja przez chorego z terapii, jest to o tyle groźne ze oswaja ludzi z tym
          >
          > pojeciem i łagodzi krytyczne podejscie do eutanazji jako takiej.


          A co z niedostępnościa terapii w sytuacji, gdy chory chce sie leczyć? Czy nie
          jest to większy problem, niż eutanazja? Dlaczego ci, którzy sprzeciwiają się
          eutanazji nie protestują, kiedy odmawia się leczenia osób, które wcale nie chca
          umierać lub przesuwa się je na tak odległy termin, że kiedy wreszcie się je
          podejmie jest za późżno na uratowanie życia chorej osoby?
          • qqazz Re: Słuszna uwaga 08.02.07, 15:16
            wdakra napisała:
            > A co z niedostępnościa terapii w sytuacji, gdy chory chce sie leczyć? Czy nie
            > jest to większy problem, niż eutanazja? Dlaczego ci, którzy sprzeciwiają się
            > eutanazji nie protestują, kiedy odmawia się leczenia osób, które wcale nie
            chca umierać lub przesuwa się je na tak odległy termin, że kiedy wreszcie się
            je podejmie jest za późżno na uratowanie życia chorej osoby?

            Nie zmieniaj tematu, choc ten który poruszasz równiez ciekawy i pilnie
            wymagajacy rozwiazań niemniej jego rozwiazanie to raczej kwestia polityki i
            ekonomii a w o wiele mniejszym stopniu etyki.




            pozdrawiam
            • wdakra Re: Słuszna uwaga 08.02.07, 22:24
              qqazz napisał:
              >
              > Nie zmieniaj tematu, choc ten który poruszasz równiez ciekawy i pilnie
              > wymagajacy rozwiazań niemniej jego rozwiazanie to raczej kwestia polityki i
              > ekonomii a w o wiele mniejszym stopniu etyki.
              >
              >
              Czemuż to powodowanie smierci ludzi, który chcą umrzeć jest kwestią etyki, a
              powodowanie śmierci ludzi, którzy chcą żyć nie jest?
              • qqazz Re: Słuszna uwaga 08.02.07, 22:26
                Powodowanie smierci a brak srodków na pomoc spowodowany złym systemem
                finansowania opieki zdrowotnej to dwie rózne sprawy.



                pozdrawiam
                • wdakra Re: Słuszna uwaga 08.02.07, 22:44
                  qqazz napisał:

                  > Powodowanie smierci a brak srodków na pomoc spowodowany złym systemem
                  > finansowania opieki zdrowotnej to dwie rózne sprawy.
                  >
                  >
                  >
                  > pozdrawiam
                  • wdakra Re: Słuszna uwaga 08.02.07, 22:57
                    wdakra napisała:

                    Przepraszam. Wysłało mi się zanim odpowiedziałam :)

                    Zwróć uwagę, że ten brak środków jest rezultatem decyzji politycznych i
                    organizacyjnych. Przecież rzecz nie w tym, że nie można przeznaczyć więcej
                    pieniędzy na leczenie, tylko na tym, że decydenci mają zdrowie i życie
                    obywateli w głębokim poważaniu. Czy nie są przez to winni śmierci tych, którzy w
                    porę nie otrzymali pomocy medycznej? Żeby było śmieszniej ciż sami decydenci
                    potępiają zdecydowanie eutanazję i nie chcą słyszeń o jej legalizacji.
                    Dlaczego powodowanie śmierci ludzi z pobudek materialnych (czy one przypadkiem
                    nie zaliczaja się do niskich?) uważasz za bardziej moralne, niż powodowanie jej
                    w celu skrócenia cierpień na życzenie osoby cierpiącej?
                    • qqazz Re: Słuszna uwaga 09.02.07, 10:35
                      Nie uwazam zeby to było bardziej moralne tylko ze rozwiazanie tego problemu to
                      jak sama napisałaś sprawa decyzji politycznych i organizacyjnych (oraz
                      pokonania oporu części srodowiska przed reformami, czy to z powodu obawy utraty
                      synektur i wpływów czy to z powodu naiwnej wiary w zły system) i to wcale
                      niełatwych, natomiast sprawa eutanazji to problem niemal czysto etyczny.



                      pozdrawiam
    • heretic_969 Bzdury piszesz. 08.02.07, 14:55
      Eutanazja to wyzwolenie od cierpienia.
      Na czym polega cierpienie dzieci poniżej 10 roku?
      • qqazz Przeczytaj dokładnie i przemyśl 08.02.07, 15:01
        bo widze nie zadałeś sobie tego trudu.



        pozdrawiam
        • heretic_969 Re: Przeczytaj dokładnie i przemyśl 08.02.07, 15:07
          "Ciekawe kiedy dozyjemy (daj boze nigdy) świata rodem z opowiadania Philipa K.
          Dicka w którym jezdzą aborcyjne karetki i wyłapuja wałęsajace się po ulicach
          dzieci ponizej 10 roku zycia które nie maja żadnych praw bo człowiekiem staja
          sie dopiero z chwila ukończenia 10 roku zycia."

          Kto to napisał?
          • qqazz Re: Przeczytaj dokładnie i przemyśl 08.02.07, 15:30
            Dalej nie rozumiesz ale to juz nie mój problem cóz jak ktos nie chce podejmowac
            merytorycznej dyskusji to czasem zaczyna sie czepiać.



            pozdrawiam
            • xtrin Re: Przeczytaj dokładnie i przemyśl 08.02.07, 23:12
              To może ja wyjaśnię, bo heretic_969 użył chyba zbytniego skrótu myślowego.

              Artykuł i cała sprawa tyczą się skracania cierpień nieuleczalnie chorych. Ty na
              tej podstawie uznajesz, że następne będzie zabijanie np. dzieci do 10 roku życia
              (jak u Dicka). One nie cierpią (w każdym razie nie przez to, że nie przekroczyły
              10 r.ż.), więc to nie jest żadna logiczna konsekwencja rozważanej kwesti.
              • qqazz Re: Przeczytaj dokładnie i przemyśl 09.02.07, 15:00
                xtrin napisała:
                To może ja wyjaśnię, bo heretic_969 użył chyba zbytniego skrótu myślowego.
                Artykuł i cała sprawa tyczą się skracania cierpień nieuleczalnie chorych. Ty na
                tej podstawie uznajesz, że następne będzie zabijanie np. dzieci do 10 roku
                życia (jak u Dicka). One nie cierpią (w każdym razie nie przez to, że nie
                przekroczyły 10 r.ż.), więc to nie jest żadna logiczna konsekwencja rozważanej
                kwesti.

                W moim poscie zaczynającym wątek wyraźnie napisałem że kiedy problematyka
                eutanazji sie pojawiła dawno temu jej zwolennicy tez sie pukali w czoło gdy
                ktos twierdził że taka sytuacja jak opisana w artykule bedzie kiedykolwiek
                mozliwa, a opowiadanie Dicka przytoczyłem dla lepszego zobrazowania zjawiska
                (tez taki skrót majacy zmusic do myslenia)oczywiscie dzisiaj taki rozwój
                sytuacji nie jest uwazany za logiczna konsekwencje rozwazanej kwestii ale kto
                wie co bedzie w przyszłosci gdy komus zamarzy sie np. kontrola wzrostu
                populacji (jako nastepstwo kontroli urodzeń), a moje przypuszczenia ze kiedyś
                ktos moze wpaśc na inne pomysły eutanazyjne o których napisałem as jak
                najbardziej logiczne.



                pozdrawiam
                • xtrin Re: Przeczytaj dokładnie i przemyśl 09.02.07, 22:10
                  > W moim poscie zaczynającym wątek wyraźnie napisałem że kiedy problematyka
                  > eutanazji sie pojawiła dawno temu jej zwolennicy tez sie pukali w czoło gdy
                  > ktos twierdził że taka sytuacja jak opisana w artykule bedzie kiedykolwiek
                  > mozliwa,

                  Nie, twierdzono, że niemożliwe jest rozszerzenie eutanazji na dzieci w celach
                  eugenicznych. I opisana sprawa nijak nas do tego nie zbliża. Wciąż chodzi
                  wyłącznie o skracanie cierpienia, różnica jedynie w tym, że dzieci nie są w
                  stanie same wyrazić takiej woli.
                  • qqazz Re: Przeczytaj dokładnie i przemyśl 10.02.07, 13:40
                    Podobnie nieprzytomna ofiara wypadku której szanase na przezycie wynoszą np.
                    20% i później i tak bedzie kaleką czy schorowany starzec który zasłabł po co
                    ich meczyc nie prosciej dac zastrzyk? A pomysły usmiercania chorych noworodków
                    to juz w III Rzeszy wprowadzano w życie.



                    pozdrawiam
                    • xtrin Re: Przeczytaj dokładnie i przemyśl 10.02.07, 16:47
                      > Podobnie nieprzytomna ofiara wypadku której szanase na przezycie
                      > wynoszą np. 20% i później i tak bedzie kaleką czy schorowany starzec
                      > który zasłabł po co ich meczyc nie prosciej dac zastrzyk? A pomysły
                      > usmiercania chorych noworodków to juz w III Rzeszy wprowadzano w życie.

                      Warunki konieczne eutanazji:
                      - choroba nieuleczalna,
                      - poważne cierpienie fizyczne nią spowodowane,
                      - wyrażenie takiego pragnienia przez daną osobę lub - w przypadku gdy to
                      niemożliwe - jej najbliższych.
                      Którego fragmentu nie rozumiesz?
      • snajper55 Re: Bzdury piszesz. 08.02.07, 15:09
        heretic_969 napisał:

        > Eutanazja to wyzwolenie od cierpienia.
        > Na czym polega cierpienie dzieci poniżej 10 roku?

        To dzieci poniżej 10 lat nie cierpią ???

        "Przez 36 lat Edna Kennedy patrzyła bezradnie na cierpienie swojego syna Johna.
        Każde otarcie wywoływało u niego silny ból, kaleczyło skórę i powodowało
        krwawienie. Któregoś dnia mąż Edny zaproponował, by udusić syna poduszką i
        zakończyć wreszcie te męki."

        S.
        • heretic_969 Re: Bzdury piszesz. 08.02.07, 15:14
          > To dzieci poniżej 10 lat nie cierpią ???

          Cierpią, jeśli są chore. Nie z powodu wieku.
          • snajper55 Re: Bzdury piszesz. 09.02.07, 00:02
            heretic_969 napisał:

            > > To dzieci poniżej 10 lat nie cierpią ???
            >
            > Cierpią, jeśli są chore. Nie z powodu wieku.

            Nikt nie mówił o cierpieniu z powodu wieku. Czy w ogóle wiek może być źródłem
            cierpienia ?

            S.
      • Gość: zły.parafianin Re: Bzdury piszesz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:07
        Dziecko już w łonie matki może odczuwac ból, noworodek też odczuwa ból...

        A tu mówimy o dzieciach nieuleczalnie chorych, bądź z poważnymi wadami
        rozwojowymi. One nie cierpią???
        Włącz myślenie... to nie boli.
    • Gość: Majka Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 23:17
      Ja uważam że nie ejsteśmy gotowi na tak poważna kwestię, jak decydowanie o
      czyjejś śmierci czy życiu. Eutanazja nie jest sama w sobie złym rozwiązaniem ale
      jest zbyt niebezpieczna i niesie za sobą zbyt duże ryzyko nadużyć i wypaczeń - o
      czym autor napisał.
      Chociaż miałąm kiedyś możliwość obserwować umierające dzieci, niemowlęta głeboko
      uszkodzone, widziałam ich matki przychodzące dzień w dzień i opiekujące się nimi
      jak roboty prawie, te same czynności, w tej samej kolejności bo tak trzeba, a
      potem ich wielką ulgę mimo że i rozpacz gdy dzieci zmarły. I śmiem twierdzić że
      to całe cierpienie i nieszczęście było niepotrzebne.
      • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 08.02.07, 23:27
        > Eutanazja nie jest sama w sobie złym rozwiązaniem ale jest zbyt
        > niebezpieczna i niesie za sobą zbyt duże ryzyko nadużyć i wypaczeń

        Dlatego właśnie należy o tym dyskutować - aby stworzyć takie zasady, które
        zminimalizują możliwości nadużyć i wpaczeń.
    • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 08.02.07, 23:24
      > Artykuł moze i nie najnowszy ale ciekawy i bardzo aktualny, kiedy
      > sam temat eutanazji sie pojawił na forum publicznych pełno było drwin
      > z opinii ludzi którzy kategorycznie sie jej sprzeciwiali prognozujac
      > ze w blizej nieokreslonej przyszłości przestanie to byc akt łaski
      > w stosunku do umierajacych i cierpiacych a stanie się regułom postepowania
      > w stosunku do starców i małych dzieci no i prosze kto miał rację?

      ("regułą", nie "regułom")
      Nie rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć. Że niby ta sprawa udowadnia, że
      wieszczący 'zabijanie starców i dzieci' mieli rację? Nijak.

      W eutanazji dzieci, jak w eutanazji dorosłych chodzi o skrócenie cierpienia.
      Nikt tutaj nie mówi o zabijaniu dzieci np. niechcianych bądź z innych powodów
      rodzicom niewygodnych. Mowa wyłącznie o dzieciach bardzo cierpiących, bez
      nadzieji na lepsze jutro.
      Różnica między "tą" eutanazją, a eutanazją wcześniej dyskutowaną to niemożność
      wyrażenia przez dziecko swojej woli. Nawet w przypadku dorosłych osób w śpiączce
      czy z innych powodów niezdolnych do jej wyrażenia można opierać się na jej
      wcześniejszych deklaracjach. Tutaj nie ma takiej możliwości.
      To niestety tworzy pewne paradoksy.

      Załóżmy, że istnieje eutanazja cierpiących i nieuleczalnie chorych dorosłych,
      którzy wyrazili taką wolę. Rodzi się ciężko chore dziecko, którego medycyna nie
      może uratować, ale jest w stanie utrzymywać przy życiu. Dziecko żyje, każdego
      dnia przeżywając ogromne męki. W wieku 18 lat, osiągając pełnoletniość, decyduje
      się na eutanazję. Czy nie jest okrucieństwem wymuszać 18 lat cierpienia? Czy nie
      lepiej pozwolić mu odejść na samym początku tej drogi?
      Rodzice podejmują za dziecko wszelakie decyzje. Być może powinni mieć i prawo do
      tej.
      • Gość: Majka Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 23:51
        Ale przecież eutanazja tak prawdę mówiąc jest stosowana. Pracowałam jakiś czas w
        medycynie. Lekarze odstępują od reanimacji, jeśli uważają że jest ona bez sensu.
        Pewnych dzieci po prostu z założenia się nie reanimowało - jesli już cos się
        stało. Było mówione - nie reanimujemy. Czy to nie jest eutanazja? Lekarze
        kierowali się rozsądkiem i przyzwoleniem rodziców. Można niektórym ludziom
        sztucznie podtrzymywac życie tylko pytanie po co?
        • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 08.02.07, 23:55
          Majka, sprawa tyczy się tzw. "eutanazji czynnej", a nie tego, o czym piszesz.
          Zaniechanie leczenia (jeżeli skutkiem tego będzie stosunkowo szybka i prosta
          śmierć) jest stosunkowo proste. Celowe uśmiercenie niestety nie.
          • Gość: Majka Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 23:57
            Uhm. Czyli nie ratowanie nie jest eutanazją.
            • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 00:00
              Czasami używa się określenia "eutanazja bierna". Ale artykuł zdecydowanie
              traktował o czynnej.
      • mg2005 Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 11:19
        xtrin napisała:

        > Rodzi się ciężko chore dziecko, którego medycyna nie
        > może uratować, ale jest w stanie utrzymywać przy życiu.


        To dwie różne sprawy. Co innego odłączenie aparatury, co innego zabicie

        • mg2005 Aborcja a eutanazja 09.02.07, 11:23
          Jeśli można zabić 'wybrakowane dziecko' w 9.miesiacu ciąży, to dlaczego nie po
          narodzinach ?...
          • Gość: Majka Re: Aborcja a eutanazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 11:24
            Nie można zabić dziecka w 9 miesiacu. Aborcję wykonuje się do końca 3 miesiaca.
            Później to już jest poród.
            • Gość: zły.parafianin Re: Aborcja a eutanazja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:04
              Można, w USA jest tzw. poród cząstkowy, brrr
            • mg2005 Re: Aborcja a eutanazja 09.02.07, 20:59
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > Nie można zabić dziecka w 9 miesiacu. Aborcję wykonuje się do końca 3
              miesiaca.

              Dlatego piszę o zabójstwie...

              > Później to już jest poród.

              Np. tzw. aborcja przez częściowy poród - dziecko zabija się w trakcie porodu...
        • Gość: Majka Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 11:23
          Ja nie widze różnicy. Zabicie to masz na myśli co? Zastrzelić, wstrzyknąć
          truciznę? Odłączenie aparatury to tak jakbys komuś nakrył głowę poduszką -
          skutek ten sam, udusi się (ewentualnie umrze z głodu jeśli odłączy się karmienie
          dożylne).
          • mg2005 Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 21:01
            Gość portalu: Majka napisał(a):

            > Ja nie widze różnicy.

            Z etycznego punktu widzenia różnica jest duża - czy zabijamy, czy zostawiamy
            sprawę naturze.
        • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 11:27
          > To dwie różne sprawy. Co innego odłączenie aparatury, co innego zabicie

          Nie miałam na myśli przypadków osób podtrzymywanych przy życiu przez aparaturę.
          Choć przypadek Terri Schiavo pokazuje, że nawet w takich przypadkach sprawa nie
          jest oczywista.
          • Gość: zły.parafianin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:05
            no akurat tutaj sam JP2 wyszedł na hipokrytę:
            Terri nie pozwolił odłączyć,
            gdy pare dni przed śmiercią proponowali mu pobyt w klinice Gemelli - to sie nie
            zgodził... dajcie mi umrzeć...
            • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 15:54
              Bo o wiele łatwiej skazywać na wegetację innych, niż siebie samego.
            • mg2005 Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 21:08
              Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):

              > no akurat tutaj sam JP2 wyszedł na hipokrytę:


              Pochopnie oceniasz, nie znając faktów.

          • mg2005 Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 21:07
            xtrin napisała:

            > Choć przypadek Terri Schiavo pokazuje, że nawet w takich przypadkach sprawa
            nie
            > jest oczywista.

            T.Schiavo nie potrzebowała aparatury. Zabito ją w majestacie "prawa"
            - Sąd zabronił podawać jej pokarm i wodę...
            • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 22:00
              > T.Schiavo nie potrzebowała aparatury.

              O to właśnie mi chodziło, że ta granica wcale nie jest wyraźna.
              Schiavo była sztucznie utrzymywana przy życiu, sama nie była w stanie przeżyć.

              To medycyna stworzyła dylemat eutanazji. Kiedyś takie osoby nie miały szans na
              przeżycie. Dziś można ich utrzymać przy życiu. Niekoniecznie dzięki
              bezpośredniemu działaniu "aparatury", także chociażby poprzez leki. Choćby
              dziecko, którego przypadek opisano w artykule na początku wątku - przy wiecznych
              krwiawieniach jakie miałby szanse na przeżycie kilkudziesięciu lat bez leków?
              Zerowe - zakażenie bardzo szybko by go zabiło. Z drugiej strony sadyzmem byłoby
              na taką śmierć go skazywać. Podobnie, jak w przypadku Schiavo sadyzmem było
              skazanie jej na śmierć głodową. Eutanazja czynna byłaby w takich przypadkach
              zdecydowanie bardziej humanitarna.
    • facet123 Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 11:51
      Trochę odejdę od tematu - opowiem jak w podstawówce dowiedziałem się na religii
      jako dziecko co oznacza słowo "eutanazja".
      Otóż ja oraz moi koledzy, słuchając z przejęciem pani katechetki dowiedzieliśmy
      się, że eutanazja to jest wtedy, jak chory człowiek idzie do lekarza (bo go
      boli, powiedzmy gardło), a tam lekarz mu podaje zastrzyk z trucizną, bo państwu
      nie opłaca się go wyleczyć...
      Opowiadanie Dicka o którym piszesz ma podobnie propagandową wymowę.

      • qqazz Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 12:03
        facet123 napisał:
        Opowiadanie Dicka o którym piszesz ma podobnie propagandową wymowę.

        Ja bym powiedział ze proroczą, Dick nie pisał go jako komentarzu do obecnych
        wydarzeń tylko dawno dawno temu kiedy jeszcze nikomu nie sniły sie takie
        pomysły jak ten w przytoczonym artykule.




        pozdrawiam
        • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 12:18
          Ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
          • qqazz Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 12:25
            xtrin napisała:
            > Ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

            Znaczy sie co z czym? Wybacz ale troche nie nadazam.



            pozdrawiam
            • xtrin Re: Prosze o uwagę, rzecz o eutanazji. 09.02.07, 15:55
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=56967161&a=57004410
    • vivian.darkbloom rozwój medycyny czasami obraca sie przeciw nam 09.02.07, 16:14
      naprawe nie sostrzegasz problemu? wczesniej nie było dyskusji o eutanazji bo
      jakkolwiek to brutalnie zabrzmi - ludzie sami umierali. a teraz rozwój medycny
      sprawia, ze latami wegetują i cierpią chociaż lepiej by było dla nich i dla ich
      rodzin gdyby dano im umrzeć. czy chciałbyś być np. w sytuacj Terry Chiavo? ja
      bym wolała być odłączona od aparatury.
    • Gość: omnipotentny należałoby zacząć od samobójców IP: *.cn.com.pl 09.02.07, 21:47
      > Ciekawe kiedy dozyjemy (daj boze nigdy) świata rodem z opowiadania Philipa K.
      > Dicka w którym jezdzą aborcyjne karetki i wyłapuja wałęsajace się po ulicach
      > dzieci ponizej 10 roku zycia które nie maja żadnych praw bo człowiekiem staja
      > sie dopiero z chwila ukończenia 10 roku zycia.




      Do jakich sprzeczności prowadzi koncepcja pro-eutanastyczna, obrazuje prosty
      przykład samobójcy - jeżeli lekarz ma prawo zabić człowieka chorego na jego
      prośbę, to lekarz nie ma prawa ratować życia umierającego samobójcy
      (niedoszłego samobójcy) - lekarz ma go po prostu dobić (samobójca co najmniej
      dorozumianie ujawnił wolę zabicia się poprzez dokonanie aktu samobójstwa.
      lekarz ma tą wolę uszanować i ewentualnie skrócić cierpienia umierającego).
      Nie może być zgody na zabijanie w majestacie prawa.
      • xtrin Re: należałoby zacząć od samobójców 09.02.07, 22:15
        Samobójstwa (czy raczej - próby samobójcze) są zwykle wynikiem zaburzeń
        psychicznych. Możliwym jest uratowanie takiej osoby i pomoc jej, aby więcej
        śmierci nie pragnęła.
        W przypadku eutanazji chodzi o osoby bez nadzieji na polepszenie.
        • Gość: omnipotentny Re: należałoby zacząć od samobójców IP: *.cn.com.pl 09.02.07, 22:22
          > W przypadku eutanazji chodzi o osoby bez nadziei na polepszenie.


          1. co to znaczy ''bez nadziei na polepszenie''?
          Czy żebrak spod mostu, który ma 45 lat i nic już w życiu nie jest w stanie
          osiągnąć kwalifikuje się pod pojęcie ''bez nadziei na polepszenie''?
          2. kto ma to stwierdzić, że nie ma nadziei na polepszenie? lekarz? rodzina
          chorego?
          3. jak wykluczyć mozliwość, że pragnienie smierci przez osobę chora nie jest
          uwarunkowane takim samym zaburzeniem psychicznym jak u samobójcy?
          4. czy można się zrzec prawa do życia i dlaczego w przypadku samobójców nazywa
          się to ''zaburzeniem psychicznym'', a w momencie walki ideologicznej
          jest ''świętym'' prawem każdego cżłowieka?
          • xtrin Re: należałoby zacząć od samobójców 09.02.07, 23:45
            Jakiej walki ideologicznej? To przeciwnicy eutanazji prowadzą walkę "ideologiczną"!

            Oczywiście, że nie jest łatwo (wręcz nie sposób) określić jasnej granicy gdzie
            eutanazja się zaczyna. Ale w wielu przypadkach prosto określić, czy jesteśmy już
            przed tą granicą czy za nią. Fizyczne cierpienie spowodowane względami
            medycznymi, brak realnej szansy na wyleczenie i wola danej osoby (lub
            najbliższych, jeżeli nie jest ona w stanie jej wyrazić) - to są podstawowe
            kryteria. Jest niegodziwością zmuszać ludzi do życia w cierpieniu w imię... no
            właśnie, w imię niby czego?
          • Gość: Majka Omnik, szukasz dziury w całym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 17:33
            i niepotrzebnie komplikujesz. Nie mówimy tu o żebrakach pod mostem tylko o
            ludziach, którzy umierają, z dnia na dzień i nie ma szans na ich wyleczenie a
            ich stan wciąż się pogarsza albo trwa w miejscu. Ci ludzie oprócz tego że nie
            mają nadziei żadnej na przyszłość to codziennie okropnie cierpią, cierpią i
            fizycznie i psychicznie i całe ich życie jest tylko cierpieniem niczym więcej.
            Po co w takim razie żyć?
            Znaczna większośc samobójców popełnia póby samobójcze, tak naprawdę nie chcąc
            wcale umierać, to jest taki ich krzyk rozpaczy. Wiadomo że samobójce można
            odwieźć od tego zamiaru, wystarczy czasami że z kimś porozmawia. Oni zwykle
            działają pod wpływem chwili o swojego aktualnego stanu psychicznego a nie
            racjonalnej decyzji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja