Nasze polskie wady

18.02.07, 19:32
w odpowiedzi na temat z forum z bodajże zeszłego tygodnia "zalety polaków"
proponuje przeciwny wątek tak, byście mogli całą waszą polską żółć i złość
wreszcie z siebie wylać.

Zacznę może od tego że nie potrafimy dostrzegać naszych zalet, jesteśmy
niemożliwymi marudami i lubimy zawsze mieć rację nawet w dziedzinach na
których się nie znamy.

co Wy na to?
    • jeanie_mccake Re: Wasze polskie wady 19.02.07, 10:17
      Wielka polska wada jest to ze tak wielu Polakow mysli w kategoriach stereotypow
      i uogolnien, brakuje im indywidualnosci i potrzebuja poczucia ze sa tacy sami
      jak reszta stada.
      Stad te wszystkie watki pt 'Jakie mamy zalety?', 'Jacy naprawde
      jestesmy?', 'Dlaczego jestesmy tak...?' i tak dalej. Zamiast 'Ja jestem taka, a
      wy?' jest taka glupia zbiorowosc.
      I zawsze pytaja obcokrajowcow 'Czy lubisz Polakow?', a odpowiedz zawsze
      brzmi 'Oczywiscie niektorych tak a niektorych nie, debilu.'
      • troche_inny Re: Wasze polskie wady 19.02.07, 11:39
        Ladnie ujete.. zapomnialas dodac, ze plasujemy sie na szczycie drabiny
        latwowiernych baranow przez co manipulacja tym narodem jest taka prosta.. :/
    • vzv Re: Nasze polskie wady 19.02.07, 10:19
      wylewanie żółci i złości - naszej polskiej....
    • Gość: re G Ł U P O T A - vide Rospuda i WSI IP: *.gdynia.mm.pl 19.02.07, 12:08
    • street_pop Re: Nasze polskie wady 19.02.07, 15:15
      Wedłg mnie, wada numer 1 Polaków to "ściąganie w dół" tych, co mają więcej,
      potrafią lepiej, są bardziej szczęśliwi, obrotni i uśmiechnięci. Na zasadzie:
      "jak ja nie mogę mieć/być to Kowalski tez nie będzie jeździł mercem więc
      przebiję mu opony". A potem "Znak pokoju" na Mszy św. w niedzielę.

      Ludzie nie potrafią cieszyć się z sukcesów innych. To chyba taka pozostałość
      dawnego systemu, gdzie liczyła się tylko "szara masa", a kto był ponad - tego
      weg do dołu.
      • Gość: alla Re: Nasze polskie wady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:01
        to prawda - syndrom psa ogrodnika jest dość powszechny.
        Także ciągłe narzekaniena wszystko - pogodę, zdrowieitp...
        No i brakgrupowej solidarnosci, np. za granicą!
Pełna wersja