Matka geja

21.02.07, 13:50
Czytałam artykuł o kobiecie, matce geja, której świat się zawalił po tym jak
zobaczyła swojego syna z innym chłopakiem. Nie jestem matką i nie mam zamiaru
nią być jeszcze dość długo, ale tak się zastanawiałam co bym zrobiła gdyby
moje dziecko po jakimś czasie mi oznajmiło, że kocha inaczej. Szczerze mówiąc
ta myśl mnie przeraża i pomimo że nie w głowie mi rodzina i macierzyństwo to
czasem myślę co bym zrobiła, jakbym zareagowała i co by było, i nie wiem. Nie
mam nic do gejów i trudno mi zrozumieć homofoba, trudno mi zrozumieć rodzica
który wyrzeka się dziecka z powodu jego odmienności, ale to wszystko jest
proste jak się stoi i obok i łatwo się oburzać na takiego rodzica jak się nie
jest w danej sytuacji. Nie mówię że dziecko bym z domu wyrzuciła jakby mi
zakomunikowało coś takiego, ale nie mam pojęcia jakbym się zachowała i jakbym
dalej miała z tym żyć. Tak mnie naszło...
    • tomekjot Re: Matka geja 21.02.07, 14:21

      • Gość: kmiotek-nagniotek Re: Matka geja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:03
        jest w porządku, bo orientacji mu "na siłę" nie zmienisz...
        • Gość: tomekjot Re: Matka geja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:07
          Mamusia oczywiście jet kiepska, bo nie lubi gejów a chciała by mieć wnuki. A tu
          klops
        • Gość: omnipotentny Re: Matka geja IP: *.cn.com.pl 22.02.07, 11:41
          > jest w porządku, bo orientacji mu "na siłę" nie zmienisz...


          to, że nie zmienisz mu orientacji na siłę nie oznacza, że jest w porządku. Czy
          da się na siłę zmienić sklonnosci pedofila? Nie. Ale to nie znaczy, że jest w
          porzadku.
          • eluch_a Re: Matka geja 22.02.07, 18:06
            Nie porównuj geja z pedofilem!
    • street_pop Re: Matka geja 21.02.07, 17:38
      Dziecko się kocha bezwarunkowo. Ja bym starała się pokochać także wybranka
      mojego syna i życzyć im by byli szczęśliwi. Na pewno nie podobałoby mi się gdyby
      wikłał się ciągle w romanse, co tydzień inny partner, brak głębszych relacji
      przed dłuższy czas ale to samo by się tyczyło np. córki czy syna hetero.
      Zastanowiłabym się, co zaniedbałam, że mój syn nie umie sobie ułozyć zycia we
      dwoje - homo czy hetero - nie ma znaczenia.
      • Gość: gosc Re: Matka geja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 12:51
        Może nie bezwarunkowo dziecko się kocha , ale akurat orientacja seksualna nie
        zmienia( przynajmniej nie powinna ) uczuc matki do dziecka. Osobiście dla
        mnie większym problemem byłoby gdyby moje dziecko wyrosło na lenia,
        cwaniaczka albo bandziora niz homoseksualistę. Bo jezeli przy tym byłby dobrym
        czlowiekiem, radził sobie w życiu i byłby szczęsliwy to co za róznica kogo
        sobie za partnera wybierze? Byle było mu dobrze w życiu:)
    • xtrin Re: Matka geja 21.02.07, 18:27
      > Nie mówię że dziecko bym z domu wyrzuciła jakby mi zakomunikowało coś
      > takiego, ale nie mam pojęcia jakbym się zachowała i jakbym
      > dalej miała z tym żyć. Tak mnie naszło...

      A jakby zakomunikował, że wybiera się do zakonu? Wtedy byłoby ciężej czy łatwiej?
      • princessofbabylon Re: Matka geja 21.02.07, 18:38
        xtrin napisała:

        > A jakby zakomunikował, że wybiera się do zakonu? Wtedy byłoby ciężej czy
        łatwiej?

        a czemu zakon? ja tu o dziecku homo mówię. właśnie o to mi chodzi ze nie mam
        pojęcia co bym zrobiła jakby okazało sie gejem. zakon bym przeżyła bo to
        przeciez żaden wstyd, a to ze gej to od razu taka rodzina narażona jest na
        kąśliwe uwagi i ostracyzm.



        • princessofbabylon Re: Matka geja 21.02.07, 18:40
          tak mi sie wydaje oczywiscie.
          zastanawiałam sie tez co takie matki przeżywają i jak sobie z tym radzą.
          • snajper55 Re: Matka geja 21.02.07, 18:54
            princessofbabylon napisała:

            > tak mi sie wydaje oczywiscie.
            > zastanawiałam sie tez co takie matki przeżywają i jak sobie z tym radzą.

            A co przeżywają matki, gdy się dowiadują, że mają syna heteroseksualistę ? Jak
            sobie z tym radzą ?

            S.
            • tomekjot Re: Matka geja 22.02.07, 15:20
              Wtedy przezywaja traumę i do konca życia jadą na pzychotropach.
        • xtrin Re: Matka geja 21.02.07, 19:08
          > a czemu zakon?

          Już tłumaczę.
          Jedynym "obiektywnym" problemem w takiej sytuacji jest kwestia biologicznych
          wnucząc. Są trzy główne czynniki drastycznie szanse na owe zmniejszające:
          1) bezpłodność,
          2) homoseksualizm,
          3) wola (nie chce mieć dzieci bądź z innych względów - np. celibat - ich mieć z
          wyboru nie będzie).
          Stąd pytanie o zakon, jako inny przykład tego samego problemu wnucząt.
        • Gość: mamosz Re: Matka geja IP: *.dyn.optonline.net 01.03.07, 18:48
          kicia zjmij sie moze swoimi paznokciami i fryzurka bo naprawde przerastaja cie
          te dywagacje.Dziecko to dziecko i tyle =a co ma powiedziec matka narkomana?
          Czyli kogos kto dokonuje na swojej osobie destrukcji.Orientacja seksualna to
          orientacja seksualna kazdy taka ma jaka ma a matka nie siedzi w lozku ani homo
          ani hetero i to nie jest sfera zycia dziecka ktora jej bezposrednio dotyczy.
          Kup sobie nowe obcisle spodenki i rozowa kurteczke -od razu ci myslenie
          przejdzie i dla wszystkich bedzie lepiej.A moze podziel sie tymi niepokojami ze
          swoim pamietniczkiem albo co....
    • renebenay Re: Matka geja 21.02.07, 18:30
      Dla normalnej matki to nie robi zadnej roznicy bo go kocha.
    • clockwork.orange Re: Matka geja 21.02.07, 19:55
      mnie jakos nie przeraza taka mozliwosc, moze dlatego ze ja sie generalnie mało
      przejmuje tym co inni ludzie mysla na moj temat- poza tymi najblizszymi
      oczywiscie. dlatego problem wstydu przed sasiadami odpada.

      co do wnukow to trudno, nie mam obsesji przekazywania własnych genow. najwyzej
      załoze rodzinny dom dziecka:)
    • Gość: Magdunia Re: Matka geja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:54
      Droga princessofbabylon,
      Dobrze, że czasem możemy poznać historię czyjegoś życia. Wtedy łatwiej nam
      cieszyć się tym co nam zostało dane. Uważam, że historia matki geja też się do
      tego zalicza. Kobieta rodząc dziecko na świat, snuje plany jego dorastania.
      Marzy, że zostanie lekarzem, piłkarzem lub prawnikiem. Jednak nie zawsze jest
      tak, że dziecku podobają się plany jego matki. Matka, która odkrywa prawdę o
      swoim synu( że jest gejem), uświadamia sobie, że jej marzenia były jak bańka
      mydlana, która szybko rozprysła się na milion kropelek. Nie myśl o niej źle.
      Taka matka musi nauczyć się życia ze świadomością, że dziecko nie będzie tym,
      kim chciała, żeby było, w tym wypadku nie będzie miało żony, ale męża. Z czasem
      jednak matka zaakceptuje tą sytuację, bo przecież miłość do dziecka jest
      silniejsza niż marzenia. Kobieta jest silniejsza niż myśli. Ty też jesteś, więc
      nie takiemu problemowi dałabyś radę :)
      Pozdrawiam :)
      • Gość: Gość Re: Matka geja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 18:03


        Józef Ignacy Kraszewski

        Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a
        przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska
    • a.giotto nie martw się! 22.02.07, 22:42
      jest coraz więcej profesjonalnych terapii dla gejów, opartych na nowoczesnych
      metodach (Oczywiście nie przeczytasz o nich np. w GW)
      Ale najwważniejsze, że z tego da się wyjść.
      • snajper55 Re: nie martw się! 23.02.07, 01:29
        a.giotto napisał:

        > Ale najwważniejsze, że z tego da się wyjść.

        Podobnie jak z heteroseksualizmu.

        S.
        • venus22 Re: nie martw się! 23.02.07, 04:11
          Omnipotentny, zmien nicka na "Niekompetentny".
          od kiedy to homosexualizm = pedofilia???



          Zwracam niesmialo uwage ze syn ktorego matka znienacka zobaczyla z innym
          mezczyzna jest dokladnie ta sama osoba ktora byla jeszcze te minute temu.
          Syn nagle nie stal sie morderca, zlodziejem, oszustem, nie wyrosly mu nagle
          zielone rogi lub ogromne piersi. przybyszem z kosmosu raczej tez sie nie stal...


          jest nadal ta sama osoba ktora matka znala przez X lat zycia. z malenkim
          wyjatkiem- nie znala jego orientacji sexualnej to wszystko.


          ""Ale najwważniejsze, że z tego da się wyjść.""

          alez oczywscie. Niemcy w obozach koncentracyjnych leczyli homosexualistow kazac
          im wozic ciezkie taczki z piaskiem pod gore.

          Venus
          • venus22 Re: nie martw się! 23.02.07, 04:16
            """Marzy, że zostanie lekarzem, piłkarzem lub prawnikiem. ""

            homosexualista oczywscie nie moze byc ani lekarzem ani pilkarzem..

            a propos wnuczat- prosze bardzo. okazuje sie ze dzieci ktore chcieliby
            adoptowac mialyby takze dziadkow, ciocie, wujki, moze znalezliby sie kuzyni i
            kuzynki....

            Venus
            • tomas_torquemada Re: nie martw się! 01.03.07, 19:17
              Wyleczyc sie da moja droga.. Pytaniem pozostaje tylko czy robic to na sile..
              • xtrin Re: nie martw się! 01.03.07, 19:52
                tomas_torquemada napisał:
                > Wyleczyc sie da moja droga..

                Poproszę o twarde dowody na poparcie tej tezy.
                • troche_inny Re: nie martw się! 01.03.07, 21:22
                  Poprosze o twarde dowody (badania genetyczne nad zmiana tego stanu) obalajace ta
                  teze..
                  • troche_inny Re: nie martw się! 01.03.07, 21:24
                    Wynikow badan nad hormonalnym wplywem na zmiane tego stanu u zwierzat nawet nie
                    szukaj bo one nie zaprzeczaja tej tezie :) Prosze, bez badan psychologow bo to
                    nie ich broszka..
    • nessie-jp Re: Matka geja 01.03.07, 19:08
      Och, takich dramatów może być znacznie więcej. Co zrobisz, gdy zobaczysz swojego
      ukochanego, wykształconego syna w objęciach jakiejś taniej kurewki? Albo gdy ci
      oznajmi, że zamierza poślubić dziewczynę upośledzoną umysłowo? Albo gdy po
      prostu wybierze kobietę antypatyczną i ordynarną?

      Wniosek z tego taki, że teściową zawsze ciężko być :)
    • Gość: Pawel Re: Matka geja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.03.07, 20:29
      A jednak wyszedl z ciebie homofob. Czy gdybys ty byla homo czulabys sie mniej
      wartosciowa? Dziecko pozostaje dzieckiem, niezaleznie czy lubi pomidorowa czy
      nie, czy kocha tego czy owego.
      • troche_inny Re: Matka geja 01.03.07, 21:28
        Drogi homo.. jezeli dostrzegasz w tym poscie cos z homofobii tzn, ze w/w
        pojecie jest tak szerokie, ze wlasciwie nie powinnismy o was w ogole rozmawiac a
        dla waszego bezpieczenstwa zamknac was na jakiejs wyspie.. albo jak znam zycie
        nam byscie doradzili odosobnienie na jakims kontynencie..
      • princessofbabylon Re: Matka geja 01.03.07, 21:51
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > A jednak wyszedl z ciebie homofob. Czy gdybys ty byla homo czulabys sie mniej
        > wartosciowa? Dziecko pozostaje dzieckiem, niezaleznie czy lubi pomidorowa czy
        > nie, czy kocha tego czy owego.

        Nie mam nic do gejów i trudno mi zrozumieć homofoba, trudno mi zrozumieć
        rodzica który wyrzeka się dziecka z powodu jego odmienności
Inne wątki na temat:
Pełna wersja