Moja matka nie chce isc do pracy

21.02.07, 15:08
mam 18 lat. zdaje mature. moja matka ma 40. od 21rokuvzycia nie pracuje,
czyli odkad urodzila moja siostre. zyjemy z bardzo skromnych alimentow. moja
siostra studiuje farmacje na UJ. Pochlania to duza czesc tego, co mamy na
przezycie. Ja bardzo chcialabym pojsc na prawo do warszawy lub gdanska. to
bardzo daleko - mieszkam w rzeszowie. Prosze mame zeby szukala pracy, bo jest
nam bardzo ciezko. ona caly czas twierdzi ze nie ma pracy, to nie pracuje.
ale nawet jej nie szuka. czasem przynosze jej jakies oferty, to twierdzi ze
taka praca nie spelnia jej oczekiwan, a za 800zl nie oplaca sie isc do pracy.
Nie potrafie sobie z tym poradzic. Moja psychika siadla. ciagle placze. nie
mam do tego sily. koncze elitarne liceum. nie mam glowy do nauki. matura za 2
miesiace. Nie mam na nic sily. probuje rozmawiac z mama, ale to nic nie daje.
w domu atmosfera jest toksyczna. juz nie daje rady. jak nie dostane sie na
studia, chce sie wyprowadzic i zyc na wlasny rachunek, znalezc jakas robote.
tylko jesli sie wyprowadze, to moja mama zostanie bez pieniedzy, bo wezme
swoje alomenty. sytuacja bez wyjscia.
pomozcie, tylko nie mowcie mi ze jestem niewdzieczna corka. koncze ta sama
szkole co moja siostra, ale i tak jestem ta gorsza.
    • Gość: tomekjot Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:16
      I to jest problem, większość matek traktuje alimenty jako swoje opieniądz.
      Weżcie z siostrą sie wyprowadżcie gdzieś w Polskę to zacznie szukać pracy
    • Gość: d Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:28
      I twoja mama ma rację.
      Nie tylko pieniędzmi żyje człowiek.
      Popatrz co masz. Masz obiad, normalny zadbany dom.
      Kto o to będzie dbał jak matka pójdzie do pracy ?
      TY ? Ty się chcesz i będziesz uczyć. Twoja siostra ? Ona wyjechała.
      Praca w domu to też praca, nie doceniasz jej.
      A pieniądze ? 800zł ?
      Czy wiesz, że pracodawdca wogóle zapłaci, czy tylko mówi, że zapłaci ?
      A nawet jeśli zapłaci to 1/4 pojdzie na dojazdy. Jeszcze trochę na inne rzeczy
      związane z pracą. Życie człowieka pracującego jest dużo droższe.
      Trudno kupić coś taniej, mniej się gotuje, więcej kupuje się produktów
      przetworzonych , a więc droższych.
      A reszta pieniędzy ?
      Jeśli tylko coś zostanie, może 100zł więcej niż ma teraz, to zaraz znajdzie się
      ktoś kto te pieniądze wyrwie.
      Ktoś zaraz będzie chciał nienależne odszkodowanie, ktoś coś ukradnie...
      Są złe czasy.

      • maxim100 Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 15:30
        Czytasz ze zrozumieniem, przez 320 lat kobieta pracowała, nie wierzę nże bnie
        miała możliwości. Po prostu wywalczyła sobie alimenty i żyła jak ta dama.
        Szukaj dziecko pracy i zrzeknij sie alimentów
      • Gość: Pracująca Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.02.07, 15:38
        O czym ty mówisz?
        Mam dwoje dzieci, pracuję 8 godzin, dom jest zadbany, obiad dzieci i mąż mają
        codziennie, nie wiem gdzie tu prtoblem? Matka autorki postu jest leniwa, jak
        jej pasuje życie za marne alimenty, to proszę bardzo, ale nie wmawiaj nikomu,
        że będzie miała ledwo 100zł więcej, bo to śmieszne.
        • Gość: d Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:28
          AL ety masz męża, część obowiązkó domowych spada na niego, ona zas jest sama.
          • Gość: Pracująca Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.02.07, 22:08
            Nie jest sama, ma dwie dorosłe córki, które też tam mieszkają!
          • Gość: kobieta pracująca Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 10:20
            Tym bardziej musi dbać o siebie a nie żyć za pieniądze dzieci.Co za wredna
            kobieta.Nikt nikomu za bycie samą nie wypłaca pensji!W pracy jest się między
            ludzmi!
            Ja pracuję na tyle cięzko,że nie mam zamiaru ze swoich podatków utrzymywać
            takich kobiet,jasne?
      • basia_s Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 15:54
        nie mam zadbanego domu. mama mi nie gotuje, gotuje sobie. mam alergie pokarmowa
        i nie moge jesc wielu rzeczy. moja mama nie przyjmuje tego do wiadomosci,
        gotuje co chce, a ja musze sobie sama robic jedzenie. gdyby zarabiala 800zl to
        bylo by juz o 800zl wiecej na zycie. zle czasy... to nie znaczy ze mamy sie
        polozyc i czekac az nak ktos cos da za darmo...
        • ewagerman Basia masz 100 % racji!!!!! 24.02.07, 10:58
          Nioe słuchaj takiego głupiego gadania, nie wiem, kto to napisal!!!!!
      • Gość: córka Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 10:17
        Widać jak na dłoni,że jesteś jedną z tych mam,które żyją albo dzięki mężom,albo
        dzieciom.Ja swojej matce zabrałam moje rodzinne i alimenty i przestałam ją
        utrzymywać.Tak trzeba
      • ewagerman Re: Moja matka nie chce isc do pracy 24.02.07, 10:56
        Gość portalu: d napisał(a):

        > I twoja mama ma rację.
        > Nie tylko pieniędzmi żyje człowiek.
        > Popatrz co masz. Masz obiad, normalny zadbany dom.
        > Kto o to będzie dbał jak matka pójdzie do pracy ?
        > TY ? Ty się chcesz i będziesz uczyć. Twoja siostra ? Ona wyjechała.
        > Praca w domu to też praca, nie doceniasz jej.
        > A pieniądze ? 800zł ?
        > Czy wiesz, że pracodawdca wogóle zapłaci, czy tylko mówi, że zapłaci ?
        > A nawet jeśli zapłaci to 1/4 pojdzie na dojazdy. Jeszcze trochę na inne
        rzeczy
        >
        > związane z pracą. Życie człowieka pracującego jest dużo droższe.
        > Trudno kupić coś taniej, mniej się gotuje, więcej kupuje się produktów
        > przetworzonych , a więc droższych.
        > A reszta pieniędzy ?
        > Jeśli tylko coś zostanie, może 100zł więcej niż ma teraz, to zaraz znajdzie
        się
        >
        > ktoś kto te pieniądze wyrwie.
        > Ktoś zaraz będzie chciał nienależne odszkodowanie, ktoś coś ukradnie...
        > Są złe czasy.
        >



        No właśnie, z takim podejsciem to daleko nie zajedziesz, nie zwracaj uwagi na
        taki komentarz.

        Jak to nie docenia matki? Przeciez napisala, ze jest wdzieczna, alimenty to
        300, 400 złoty, podejrzewam, ze nie wiecej. Ktoś się z choinki urwał i tyle!!
        Jakiś nietutejszy!!!!!
    • tracja4 No litości... 21.02.07, 15:35
      Dziewczyno, masz 18 lat, czyli jesteś dorosłą osobą, czemu oczekujesz, że
      mamusia będzie Cię utrzymywać? Sama pójdź do pracy i na studia zaoczne. Nie
      rozumiem Twojego podejścia: "Mamo idź do pracy bo ja chcę mieć na studia i
      utrzymanie".
      Absolutnie nie przejmuj się sytuacją mamy po Twojej wyprowadzce. Alimenty tak
      czy siak są Twoje, niech mama wystąpi o alimenty dla siebie albo pójdzie po
      rozum do głowy i zacznie pracować.
      • basia_s Re: No litości... 21.02.07, 15:50
        nie oczekuje ze mama mnie bedzie utrymywac. narazie to jaja utrzymuje. jak sie
        wyprowadze, to ona nie bedzie miala z czego zyc. kocham ja i mam skrupuly.
        wiem, ze bez moich alimentow sobie nie poradzi. skonczyla zawodowke. jest
        fryzjerka. NIC z tego nie pamieta.
        • echtom Re: No litości... 21.02.07, 16:18
          Dziecko, ale jakiej pomocy od nas oczekujesz? Nie możesz zmusić matki, żeby
          poszła do pracy, bo jest pełnoletnia i ma prawo robić to, co chce. Zostaje Ci
          wybór: albo zostawić wszystko tak, jak jest, albo się wyprowadzić z alimentami,
          ewentualnie sama znaleźć pracę i zacząć studia. Wtedy twoja mama będzie miała
          wybór: iść do pracy albo przejść na utrzymanie opieki społecznej.
          • street_pop Re: No litości... 21.02.07, 21:32
            Nie możesz brać odpowiedzialności za to, co robi Twoja mama. Masz przed sobą
            całe życie. Ty i tak kiedys wybędziesz z domu, załozysz rodzinę, podejmiesz
            prace i studia a alimenty się skończą i tak prędzej czy później i mama o tym
            wie. Nie wolno Ci rezygnować z tego wszystkiego. Jako studentka studiów
            dziennych masz prawo do alimentów, stypendium naukowego (jesli masz dobrą
            średnią) i socjalnego więc skromnie dasz rade się utrzymać w wielkim mieście,
            możesz dorabiać np. na promocjach. W sytuacji zaocznych studiów sprawa jest
            jasna - pracujesz i studiujesz, opłacasz studia. Ponadto musisz wziąć pod uwagę,
            ze w sytuacji gdy matka zostanie bez środków do życia (czytaj: wyprowadzisz się
            z domu np. na studia), to może ona ubiegać się o alimenty NA SIEBIE w stosunku
            do Twojego ojca - nie będzie to łatwe bo będzie musiała wykazać przed sądem, że
            np. nie jest w stanie podjąć pracy - a Ty wiesz, że jest w stanie. W każdym
            razie powinnaś jej to zasugerować . Za to, co z tego wyniknie bierze
            odpowiedzialność ona sama i sąd.

            40-letnia kobieta to jeszcze młoda babka, może dużo w zyciu zrobic i z pewnością
            jest świadoma, że alimenty się kiedyś skończą a córki dorosną i wylecą z
            gniazda. Taka jest kolej rzeczy, tak jest świat urządzony. Nie możesz rezygnować
            z własnych talentów, pracy, którą wykonałaś na rzecz przyszłych studiów, marzeń
            i aspiracji dlatego, że mama nie chce iść do pracy! Nie możesz ponosić
            konsekwencji tego, ze rodzice się rozwiedli i że się nie dogadali także w
            kwestiach finansowych. Ty się powinnaś teraz zająć matura a nie denerwować się
            brakiem pieniędzy.
        • Gość: d Re: No litości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:31
          Jak to ty ją utrzymujesz? Z czego? Jestes dilerem narkotyków ?
        • camel_3d no skoro ty ja utrzymujesz... 21.02.07, 19:12
          to po wyprowadzcie bedzie musiala sobei sama poradzic. bo jezeli w dalszym
          ciagu bedziesz ja utrzymywac mimo studiow itp..to niestety, ale bedziesz miala
          toksyczna matke. Nigdy sie od niej nie uwolnisz, a ona nigdy nie pojdzie do pracy.
        • tracja4 Re: No litości... 21.02.07, 22:03
          Przypominam Ci, że za parę lat ojciec przestanie płacić alimenty (już pewnie
          niedługo przestanie płacić na Twoją siostrę), więc matka tak czy siak będzie
          musiała wziąć się do roboty. Chyba, że tak was urobi, że będziecie pracować i
          oddawać jej pieniądze, co jest chorą sytuacją - rozumiem Twoje uczucia, to
          matka, ale to tak czy siak patologiczna sytuacja.

          W dalszym ciągu nie popieram Twojego podejścia - bo z pierwszego postu
          wynikało, że chcesz, aby matka poszła do pracy po to, żebyś Ty mogła się
          utrzymać na studiach, co jest po prostu śmieszne i szczeniackie.

          A właśnie - czy Ty rozmawiałaś o tym z mamą? Tzn. czy spytałaś co będzie, jeśli
          zechcesz iść do pracy i na zaoczne oraz zabrać należne TOBIE alimenty? Co ona
          na to? Jak się do tego ustosunkowuje?
      • Gość: bez litosci Re: No litości... IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 10:23
        Ale jej NIE UTRZYMUJE MATKA tylko ojciec dzieci oraz MY PODATNICY pracujący na
        jej zasiłki.
    • nessie-jp Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 16:41
      Basiu - ale rozwiązanie jest naprawdę bardzo proste.

      Przynosisz do domu tyle ofert pracy. Wybierz sobie jedną. Zacznij pracować.
      Odkładaj co miesiąc. Po dwóch latach, gdy już uzbierasz na akademik, spróbuj
      dostać się na dzienne prawo. Gdy się dostaniesz, dorabiaj sobie po zajęciach,
      dając korepetycje, pilnując dzieci, sprzątając mieszkania. Jak się nie
      dostaniesz na dzienne, to wracaj do pracy i bierz kredyt na wieczorowe. W końcu
      w pracy tylko przebierać, nie?

      Nie rozumiem, czego chcesz od swojej matki. Czy może ona ma iść na te studia za
      ciebie?
      • Gość: d Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:48
        JA będą c po stronie matki rozumiem ją.
        Dla siostry to były pieniądze, dla niej nie ma.
        Jej chodzi o sprawiedliwość.

        Ale nie szukaj jej na świecie, bo po co ?
        To zajmuje czas i tak tego nie znajdziesz.
        • Gość: d Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:52
          A wogóle to źle wybrałaś ten zawód.
          To nie dla dziewczyny. Akta są ciężkie,
          prawo się ciągle zmienia, urodzisz dziecko, pójdziesz na wychowawczy , wrócisz
          i okaże się , że już nic nie umiesz, bo prawo się zmieniło,
          poza tym koledzy prawnicy cie będą stale rolować, oni nie znoszą kobiet,
          dla nich kobieta to zawsze potencjalna ofiara losu.
          Wybierz coś innego masz na to jeszcze czas.
        • nessie-jp Re: Moja matka nie chce isc do pracy 22.02.07, 01:25
          > JA będą c po stronie matki rozumiem ją.
          > Dla siostry to były pieniądze, dla niej nie ma.
          > Jej chodzi o sprawiedliwość.

          Skąd "były pieniądze" dla siostry?? Niby z tych alimentów? Czy może twierdzisz,
          że dla siostry to mama pracowała, a dla Basi to jej się nie chce? Ja raczej
          sądzę, że siostra poradziła sobie w życiu sama, nie oglądając się na mamusię i
          nie wyciągając ręki po wszystko.

          Zresztą, i tak wiadomo, że to fikcyjny wątek, ale co tam, pogadać sobie można ;)
        • Gość: b Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 10:43
          Sprawiedliwość jest tu gdzie indziej.Ta kobieta ma obowiązek alimenty oddać na
          potrzeby dzieci.żgłoś sprawę do organu,który wypłaca alimenty/lub ojcu/,żeby
          Twoją częsć przelewał na Twoje konto.W razie problemów-sąd rodzinny.To jasne,ze
          matka zyje na Twój koszt.Nalezy Ci się też na dobra sprawę 1/3 lokalu
          mieszkalnego i 1/2 dodatku rodzinnego.
    • lykaena Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 16:49
      A ja Cie doskonale rozumiem.Twoja mama jest pasozytem.
      Wystap do sadu o przyznanie alimentow Tobie skoro jestes juz pelnoletnia i
      zamierzasz sie dalej uczyc to przysluguja Ci one do 25 roku zycia.
      Obawiam sie do pracy isc i tak musisz,bo te 400 zl alimentow to niewiele,ale
      mozesz isc na studia zaoczne ,utrzymywac siebie i swoje studia,a matka sie nie
      przejmuj.Alimenty nie sa dla niej...
      • Gość: d Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:52
        Jesteś prawnikiem i szukasz potencjalnego klienta- ofiary ?
        • lykaena Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 16:54
          A co tu ma prawnik do rzeczy?? ROTFL
          Idzie do sadu rodzinnego skoro alimenty i tak dostaje,wiec nie jest to jakas
          skomplikowana sprawa,po prostu alimenty beda przelewane na jej konto,a nie
          matki-pasozytujacej na wlasnych dzieciach.
          • Gość: d Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:08
            > A co tu ma prawnik do rzeczy?? ROTFL
            > Idzie do sadu rodzinnego skoro alimenty i tak dostaje,wiec nie jest to jakas
            > skomplikowana sprawa,po prostu alimenty beda przelewane na jej konto,a nie
            > matki-pasozytujacej na wlasnych dzieciach.
            Co za naiwność.
            Należ mi się , więc mam mieć .
            Gdzie ty żyjesz, przecież pisałam wcześniej,
            że sprawiedliwości lepiej nie szukać,
            bo to strata czasu, a i tak jej nie znajdzie.
            • lykaena Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 17:12
              Ale ona dostaje i tak te alimenty.Przyznane sa na nia,a nie na matke- to chyba
              logiczne??
              • snajper55 Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 18:55
                lykaena napisała:

                > Przyznane sa na nia,a nie na matke

                A skąd wiesz na kogo sa przyznane ?

                S.
                • lykaena Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 21:04
                  Bo w Polsce alimenty przyznaje sie tylko na dzieci
                  • Gość: ktos Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 21:19
                    nie, nie tylko na dzieci:)
                    • lykaena Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 21:37
                      Rzeczywiscie.Moj blad:)
                      Mam co prawda duzo wspolnego z alimentami i takimi historiami,ale nie w Polsce
                      i bylam przekonana ,ze w Polsce mozna tylko na dzieci;)
                      Nie zmienia to co prawda mojego zdania w tej sprawie:)
                • Gość: bs Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 10:57
                  To się dowie!!!Jezeli na nią-ona je otrzyma!Może nawet zawnioskować o oddanie
                  wstecz,jesli przedstawi dowody,że były nadużycia.Masz coś na sumieniu,rodzicu
                  spedzający czas na pogawędkach internetowych?
      • Gość: zyczliwa Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 10:50
        Podpisuję się pod tym listem obiema rękami.Swoje prawa wyegzekwuj
        bezwzględnie,nie zmuszaj matki do pracy bo gdy nie bedzie miała waszych
        pieniedzy i tak pójdzie.Następnie zorganizuj sobie swoje własne życie na swój
        sposób/nauczyłaś sie już niestety bardzo wiele,albo powtórzysz scenariusz życia
        na cudzy koszt,albo postawisz na uczciwość wobec innych i
        samodzielnośc/.Powodzenia!
    • sir.vimes Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 17:05
      Alimenty przyznaje się na dzieci.
      Nic nie stoi na przeszkodzie byś podjęła studia zaoczne i sama poszukała pracy -
      np za 800 zł.
      Nie pojmuję twojego problemu - twoja matka całe życie nie pracowała i
      utrzymywała się z alimentów; ciężko w to uwierzyć... Poza tym po 19 latach
      bezrobocia chyba trudno jest znaleźć pracę? Nawet 18 letni dzieciak powinien się
      odrobinę zastanawiać zanim coś palnie.
      • kot_behemot8 Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 17:33
        Jeśli pójdzie do pracy to straci alimenty. Do tego studia zaoczne kosztują.
        Najrozsądniej byłoby zachować alimenty i postarać się o stypendium socjalne - w
        jej przypadku powinno być wysokie. Do tego dorabiać sobie na czarno, w
        weekendy. Wiem, wiem, to cyniczne i niezgodne z prawem... Ale ta dziewczyna
        naprawdę ma trudną sytuację i chyba moralizowanie nie jest tym czego potrzebuje
        najbardziej. Mam też wrażenie, że ona martwi się nie tyle o samą siebie lecz o
        matkę - o to jak matka sobie poradzi bez pieniędzy. Niesłusznie. Moim zdaniem,
        jak bieda ją przycisnie to sobie poradzi - po prostu będzie musiała. Przecież
        alimenty na dzieci tez kiedyś by się skończyły i musiałaby się wziąść do pracy,
        parę lat wcześniejszy szok dobrze jej zrobi;) Dziwna ta kobieta swoją drogą.
        • sir.vimes Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 19:10
          Może i masz rację.
      • snajper55 Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 18:56
        sir.vimes napisała:

        > Alimenty przyznaje się na dzieci.

        Nie tylko. Na żonę też się przyznaje.

        S.
    • Gość: zza wielkiej wody Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: 199.133.152.* 21.02.07, 17:47
      Basiu, ludzie tutaj maja racje. Wiem co czujesz bo mi tez bylo ciezko. moj
      ojciec byl patentowanym leniem, i oczekiwal ze ja wkrotce przejme utrzymywanie
      rodzicow-bedac na studiach oddawalam im czesc stypendium, choc mieszkalam w
      akademiku, nie z nimi. potem, po studiach doktoranckich wyjechalam z kraju. I
      wiesz co? Dali sobie rade, ojciec w koncu znalazl stala prace i wie, ze jesli
      on nie zapracuje i nie zarobi to nie zje. Twojej mamie tez jest potrzebna taka
      terapia szokowa. Wezmie sie za siebie bo bedzie musiala jesc i oplacic
      rachunki. Tak wiec wystap o przelew alimentow na swoje konto i wyjedz. I nie
      daj sie zjesc wyrzutom sumienia. Twoja mama ich nie ma.
      • basia_s Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 17:54
        Martwie sie wlasnie o swoja matke. przypuscmy: stoje z siostra na przystanku,
        wjezdza w nas auto. umieramy. matka traci alimenty. brak srodkow do zycia. co
        zrobi zanim znajdzie te prace? zero oszczednosci. To nie jest pusty przyklad.
        uczestniczylam w takim zdarzeniu. naszczescie nic mi sie nie stalo, bo zdazylam
        uciec. nie jestem wyzyskiwaczem, i nie chce wysylac jej do kolchozu. to nie
        tak. chyba mam prawo oczekiwac, ze matka da choc zlotowke na moje utrzymanie.
        nie mam 30 na karku, i nie wolam od mamusi kaski. ksztalce sie wiec oczekuje
        zainteresowania od strony rodzicow.
        • basia_s Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 18:00
          nic od was tutaj nie oczekuje. moze rady, wsparcia, bo krytyke znajde w domu.
          poprostu nie wiem co zrobic ze swoim zyciem. tyle.
          • Gość: zza wielkiej wody Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: 199.133.152.* 21.02.07, 18:29
            Wiesz Basiu, to jest jak z alkoholikami i narkomanami. Jesli im pomagasz de
            fecto cementujesz taka sytuacje bo im jest po prostu tak wygodnie ze nie
            ponosza konsekwencji swoich dzialan. Wtedy jedynym wyjsciem jest "odstawic od
            piersi" i zaczac zyc swoim zyciem.
            ja tez sie balam jak sobie poradza moi rodzice. Probowalam im szukac ogloszen o
            pracy,podsuwac ksiazki i artykuly o toksycznej sytuacji, ale na to drugie sie
            tylko obrazali na mnie. Ciagle slyszalam"jestes nasza przyszloscia" i masz
            obowiazki wobec nas. Wiez mi nie jest to latwe nawet jak sie ma 20 lat. Chcieli
            zebym po studiach zostala z nimi, wiedzac ze nie znalazlabym pracy w zawodzie w
            malej wsi gdzie sie przeprowadzili. A ja wiedzialam ze nie moge dac sie im
            uwiezic, ze musze realizowac swoje marzenia i zajac sie swoim zyciem, co w
            sumie nam wszystkim wyjdzie na dobre. I wyszlo. Teraz wysylam im paczki z
            rzeczami, nigdy pienaidze. Bo pieniadze bylyby znowu sygnalem zeby byc zalezna
            ode mnie.
          • Gość: inna matka Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 11:30
            Basiu! A może porozmawiasz z siostrą?Po prostu powiedz jej,ze jest Ci przykro
            nie mieć oparcia w matce,że czujesz niesprawiedliwy podział waszych pieniędzy i
            ze tez chciałabyś dostawać tak,jak ona/nie dlatego,ze jesteś gorsza,lepsza
            ale,ze jesteś NA TAKICH SAMYCH PRAWACH jako alimentowana przez swego ojca.Można
            się zgodzić,że wszystkie zyjecie z tych alimentów/bo chyba nie warto walczyć z
            czasem przeszłym/ale w chwili,gdy jest ich za mało,żeby równo i wystarczająco
            podzielić-KAZDA podejmuje samodzielne starania:kazda musi dorobić parę groszy i
            dostać tyle,ile naprawdę jej się należy.Powiedz,że inaczej Wy też będziecie
            zagrożone rozstaniem.
        • sir.vimes Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 19:15
          I masz we wszystkim rację.

          Poza jedną sprawą - oczekujesz zainteresowania tylko od jednego rodzica.

          Zresztą, masz tylko 2 m. do matury - "zawieś" zamartwianie się, po prostu ucz
          się i nie myśl :)) jeżeli dasz radę.

          Szkoda mi ciebie - bo w ważnej chwili zamiast wsparcia masz stresy.
          Szkoda mi też twojej mamy, która na pewno czuje, że zawiodła.

          Może póżniej, już po maturze, wrócisz do tematu - może mama usamodzielni się
          drobnymi kroczkami.
          Moim zdaniem najważniejsza teraz jest twoja matura.
      • Gość: z tego światka Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 11:00
        Niestety,taka jest rzeczywistość,jak opisana w tym poście.
    • renebenay Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 18:27
      Corki mojej bratanicy jezdza sobie zarobic do Holandi aby studiowac,moze
      wezmiesz kredyt na studia a pozatym jezeli otrzymujecie alimenty to chyba mozna
      dodatkowo otrzymac wyzsze-pytac i pytac.
    • camel_3d basiu....zastanow sie co piszesz 21.02.07, 19:08
      a. skoro Twoja matka nie chce usc tdo pracy..trudno..nie zmusisz jej.
      b. chcesz ist na studia? idz na zaoczne lub wieczorowe i pracuj i zarabiaj.
      Proste prawda?
    • Gość: ktos Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 19:21
      Twoja Mama nie pracowala, bo zajmowala sie wychowaniem dzieci, przez dlugie
      lata sama!. Piszesz, ze konczysz elitarne liceum, siostra studiuje - chyba duza
      w tym zasluga Twojej Mamy?
      • Gość: d Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:59
        Czytałaś wątek o 13 latce zgwałconej i z nagraniem o niej.
        Bądź szczęśliwa , że ciebie mama dopilnowała mimo, ze była sama, że tobie to
        się nie przytrafiło.
      • Gość: gosc Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 11:40
        Uważam,że nie masz prawa tak stawiać sprawy!To nie matka chodzi do elitarnego
        liceum ale córka dzięki swoim wynikom w nauce!Obie córki sa swietne pod tym
        względem a matka-DO NICZEGO!Wychowanie dzieci nie jest do odpracowania przez
        córki.To obowiązek rodzica.Chciała mieć wygodne życie,na ktore wszyscy poza nią
        pracują.I taka jest prawda!!!Mógł je wychowywać ojciec,na pewno nie byłoby
        problemu bo jak widać-on płaci na te dzieci i dzieki niemu mają cokolwiek.Sady
        powinny pilnować,jak alimenty są zagospodarowywane.W tym przypadku mamy
        zjawisko niewywiązywania sie z funkcji opiekuna.
        • Gość: ktos Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:38
          zastanow sie co piszesz:) czy te dziewczyny byly zaniedbane, brudne, glodzone ,
          bo matka alimenty wydawala na wlasne potrzeby? W pelnych rodzinach bardzo
          czesto jest tak, ze jeden rodzic pracuje, a drugi zajmuje sie domem. Uwazasz,
          ze ten rodzic, ktory nie pracuje zawodowo jest pasozytem?
          Co do ojca dziewczyny, skad masz pewnosc, ze on mogl i chcial je wychowywac?
          Poza tym, gdyby naprawde matka dziewczyny zle sie nia opiekowala ojciec
          powinien interweniowac .....
    • yoma Re: Moja matka nie chce isc do pracy 21.02.07, 21:08
      Nie było tu niedawno takiego wątku w trzeciej osobie? Że koleżanki rodzice nie
      chcą iść do pracy, a ona nie może przestać ich utrzymywać?
      • Gość: Ania Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.02.07, 21:54
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=56731440&s=0
    • Gość: promyczek Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.ztpnet.pl 22.02.07, 07:46
      No jak widać są i tacy ludzie na tym świecie ktorzy nie sa stworzeni do pracy
      Tylko w wieku emerytalnym kto im da jesc -jałomożna od dzieci -tak Teraz dzieci
      bedą mają obowiązek płacić rodzicom alimenty jak sobie rodzic nie wypracował na
      stare lata Więc kogo tu popierac Tą corkę ktora pisze o lenistwie matki czy ta
      matke ktora czeka jak na stare lata jej sie bedzie należaly alimenty od dzieci
      _Kto tu ma rację
    • Gość: Gość Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 08:15
      Basiu,alimenty od ojca w przypadającej na Ciebie części ,przysługują Ci do 24
      roku życia,jeżeli po uzyskaniu pełnoletności czyli 18 lat uczysz się w szkole
      wyższej w systemie dziennym.Jeżeli zdecydujesz się na studia zaoczne,niestety
      twoja część alimentów Ci się nie należy.Sprawa,która Cię dręczy,po pewnym czasie
      rozwiąże się sama i twoja matka chcąc,nie chcąc będzie musiała podjąć
      pracę.Ciekawi mnie dlaczego zdecydowałaś się na studia tak daleko od
      Rzeszowa.Jeśli Twoja siostra studiuje w Krakowie to i Ty mogłabyś tam
      spróbować.Razem w jednym mieście byłoby wam łatwiej.
      • nina1986 Re: Moja matka nie chce isc do pracy 22.02.07, 08:50
        nie martw się, moja nie musi pracowac i lezy cały dzien przed telewizorem, bo
        mój stary duzo zarabia, ale nie masz pojęcia jak mnie to wkurza,jak ja siedze
        na uczelni 10 godzin dziennie a ona cąły dzien przed tv, jakby mój stary umarł,
        to ona pewnie zaraz wystapiłaby do sądu po jakiś zasiłek czy co, na pewno nie
        poszłaby do roboty, jak mnie wkurzją tacy ludzie co nie pracują,bo nie muszą,
        skandal!!!!
        • sir.vimes Re: Moja matka nie chce isc do pracy 22.02.07, 08:57
          Dumna jesteś z tego co napisałaś?
          • Gość: oina Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 11:43
            Myślę,że to przykre dla niej ALE PRAWDZIWE!!!Chyba masz ten sam problem i
            trudno Ci to czytać Kobieto!
        • Gość: Gość Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 10:31
          Jak ci zazdrość,że matka leży przed telewizorem to połóż się razem z nią a nie
          męcz się katorżniczą pracą na wykładach.Jakie masz prawo do krytykowania innej
          osoby,a w tym przypadku matki.Święta jesteś?
          • sir.vimes Re: Moja matka nie chce isc do pracy 22.02.07, 10:41
            No właśnie. Przecież studia nie są przymusowe?
          • Gość: ona Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 11:45
            UWAGA-pojawiły sie na forum matki utrzymujace się z cudzej pracy
            i ...pouczajace o moralności,przyzwoitości.Tak! to O WAS MOWA!!
        • Gość: ktos Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:02
          Jak twoj "stary" umrze to twoja sytuacja tez ulegnie pogorszeniu.....
      • sir.vimes Re: Moja matka nie chce isc do pracy 22.02.07, 08:57
        Studiujący zaocznie też mają prawo do alimentów.

        A poza tym - poza nakazem prawnym -może tata Basi odczuje potrzebę wspierania jej?
        • Gość: Gośc Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 10:28
          Studiujący zaocznie też mają prawo do alimentów.
          Niestety nie...

          A poza tym - poza nakazem prawnym -może tata Basi odczuje potrzebę wspierania jej?
          A to jest już zupełnie inna sprawa.

          • sir.vimes Re: Moja matka nie chce isc do pracy 22.02.07, 10:30
            A znam sporo dzieciaków których ojcowie byli zobowiązani prawnie do łożenia do
            24 roku zycia, niezależnie od trybu studiów.
            ????
            Może to jakieś nowe zmiany?
            • Gość: Gość Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 10:37
              A ja znam wiele dzieciaków które w momencie przejścia z trybu dziennego na
              zaoczny musiały zrezygnować z alimentów,bo ojciec zakładał sprawę o zwrot
              nienależnych świadczeń.Może wśród twoich znajomych była większość,która miała
              tzw.tatusiów którzy dobrowolnie łożyli na swoje pociechy.
              • sir.vimes Re: Moja matka nie chce isc do pracy 22.02.07, 10:40
                Zdawało mi się, że raczej należeli w większości do niechętnych.
                Ale może nie wiedzieli, że nie muszą płacić?
                • Gość: Gość Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 10:52
                  Być może byli tego nieświadomi:)),
                  ale moim zdaniem to dobrze.
              • Gość: taki jeden Gość - bzdura.... IP: 81.19.200.* 22.02.07, 12:30
                alimenty dostajesz do 26 roku zycia (jezeli sie uczycsz) Tryb naukli nie ma
                znaczenia, jezeli: nie masz umowy na stale przekraczajacej jakies minimum.
                Jezeli pracujesz na umowe o dzielo, lub zlecenie na pewno nie odbiora jej
                alimentow.
                Wiem, bo sam mialem alimenty (od matki) zarabialem okolo 5000 na miesiac, ale
                na umowe o dzielo. I nikt mi alimentow nei odebral.
                • sir.vimes Re: Gość - bzdura.... 22.02.07, 12:33
                  Jak zarabiałeś 5000 tysięcy to te alimenty chyba brałeś tylko dla zasady ;)

                • Gość: Gość Re: Gość - bzdura.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 12:51
                  Nie odebrała,bo nie wniosła przeciwko tobie sprawy do sądu.Poczytaj kodeks rodzinny.
                  Kto wie,czy to nie ty w przeciwnym wypadku musiałbyś jej płacić;)))
                • Gość: tomekjot totalna i piramidalna - bzdura.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:55
                  Jeżeli uzasadnisz przed sądem, że znajdujesz się w niedostatku i nie kłócić się
                  to będzie z zasadmi współżycia społecznego to również mając 40 lat można pozwać
                  ojca i matkę o alimenty
                  • Gość: Gość Re: totalna i piramidalna - bzdura.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 15:02
                    Tak można pozwać i dziadków,to jest akademicka dyskusja.
                    Poza tym sąd zasądzając alimenty bierze pod uwagę możliwości zarobkowe zarówno
                    strony pozwanej jak i powoda.Nie spotkałam się dotychczas z przypadkiem,by sąd
                    osobie młodej, 40 letniej samodzielnej i zdolnej do pracy zasadził alimenty od
                    rodziców rencistów.Chyba,ze bierzesz pod uwagę 40-letniego schizofrenika:))
    • Gość: Matylda Re:basia_s IP: 85.112.196.* 22.02.07, 14:34
      Basiu, myślę, że to jest bardziej złożony temat. Zakładam, że Twoja mama jest
      normalną, przeciętną kobietą (to znaczy bez patologii). Nie piszesz jakie ma
      wykształcenie, co mogłaby robić ale ona nie pracowała od 21 lat! Ja myślę, że
      mama po prostu BOI SIĘ wyjść do ludzi, boi się zmian w swoim ustabilizowanym
      życiu. Założę się, że ma małe poczucie własnej wartości, myśli że nic nie
      potrafi, że nikt do niczego jej nie potrzebuje. Nie szuka pracy bo tak naprawdę
      boi się, że mogłaby ją znależć. Wtedy jej dotychczasowe życie musiałoby zmienić
      się o 180%. Basiu, pomóż mamie. Zapytaj w Urzędzie Pracy czy organizują jakieś
      kursy aktywizacji zawodowej dla kobiet. To bardzo fajna sprawa. Na takim kursie
      pozna kobiety takie jak ona, zobaczy że poza domem też jest życie, że świat z
      bliska wcale nie jest taki wrogi. Twój krzyk i narzekanie tylko potęguje Jej
      frustrację bo do jej problemów z samą sobą dochodzi jeszcze jeden, może
      najgorszy, brak akceptacji ze strony córek. Zapisz mamę na taki kurs. Niech
      kupi sobie jakiś fajny ciuch, zafunduje nową fryzurkę i jazda w świat. Mama
      jest młodą osobą i napewno odnajdzie się w tym wszystkim. Ty się nie załamuj.
      Przed Tobą całe życie.
    • akondze Re: Moja matka nie chce isc do pracy 22.02.07, 15:09
      Matylda ma rację - tyle lat bez pracy robi w mózgu pewne zmiany i wyrabia pewne
      nawyki, których dość trudno się pozbyć...
      Powinnaś starać się pomóc mamie, pomóc jej wyjść między ludzi, znaleźć pracę...

      Teraz niektóre firmy dość nawet chętnie zatrudniają starsze osoby - np.
      McDonald's... nie ma co za wiele pieniędzy oczekiwać, ale te 800zł to przecież
      też coś... w każdym razie na przeżycie wystarczy...

      Inna sprawa to Ty sama: musisz zdać sobie sprawę, że to Ty jesteś panią swojego
      losu i to Ty musisz za siebie podejmować decyzje i sama się o siebie
      troszczyć... niestety nie wszyscy w życiu mają łatwo i czasami trzeba zacisnąć
      zęby i wziąć się do pracy (dosłownie i w przenośni)...

      ----------
      ...skwak?
      • renkaforever Re: Moja matka nie chce isc do pracy 23.02.07, 07:43
        Marne alimenty i cala rodzina sie z nich utrzymuje, do tego studia na UJ i
        elitarne liceum. Matka pracuje w domu i pewnie nie jest jej lekko. Wiadomo,
        jest to praca nie limitowana zadnymi godzinami.Do tego niewdzieczna, nudna,
        zmudna, wyczerpujaca psychicznie i fizycznie niektore kobiety tak, ze
        postanawiaja isc do "prawdziwej pracy", gdzie moga sie do woli nagadac z
        kolezankami, plotkowac na internecie, pic niezliczone kawki i przekasac
        niezliczone ciasteczka. Matka w tym czasie ze smetna mina obiera kartofle,
        zrobila juz pranie, odkurzyla pokoje i mimo, ze strzyka jej w krzyzu, to
        zabiera sie do gotowania obiadu, co chwila spogladajac na zegar. Chce byc
        gotowa ze swoja praca przed przyjsciem dziewczynek ze szkoly.Bo dla niej sa to
        ciagle jej dziewczynki, ktorych doroslosci jeszcze nie zauwazyla.Bo nie chce
        zauwazyc, bo nie chce zmian,bo nie lubi zmian, jak wielu z nas. Bo po co
        zmiany, kiedy wszystko jest poukladane i ma swoje miejsce?
        Twoja mama robi to, co powinna, pracuje w domu,nie wymagaj od niej za wiele.
        Gdyby poszla do pracy, wasze koszty utrzymania zwiekszylyby sie jak to opisal
        juz ktos wyzej. I zadnych obiadkow, pran i sprzatan itp, bylby to hotel, a nie
        dom.
      • Gość: ona Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 12:03
        Słuchajcie,przestańcie dodatkowo zobowiązywać te dziewczynę.Ona i tak
        jest "matką swojej matki" bo za nią mysli,dla niej się poswięca i nie oczekuje
        niczego szczegolnego poza mozliwoscia przyzwoitego traktowania.Chcecie,żeby ta
        dziewczynka w całym swoim zyciu godziła sie na wykorzystywanie?Matka niech
        zacznie korzystać z pomocy psychiatrycznej jak sobie nie radzi nawet z własnymi
        sprawami.To,co robi jest przestępstwem wobec dziecka!Na szczęscie mamy już
        ustawę o przciwdziałaniu przemocy domowej.Gdyby taka sprawa trafiła na wokandę
        w okresyie niepełnoletnosci dziewczynki na pewno matka dostałaby nakaz leczenia
        i kuratora,który dbałby o sprawy dzieci/albo rodzina zastepcza/.Niech tutaj
        zadna toksyczna matka nie podpowiada temu dziecku,że wobec rodzica należy być
        wdziecznym za to,że dziecko istnieje.Takie mówienie to draństwo,drogie panie!
        Mam nadzieję,że nie rozpoczniecie teraz kolejnego "bicia piany"i nie zaczniecie
        nadawania na kuratorów.PROBLEM JEST W WAS,nie dzieciach ani kuratorach.
    • Gość: kobieta Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.it-net.pl 23.02.07, 12:56
      Połowa z was nie przeczytala, na czym problem Basi polega. A dziewczyna
      bardziej martwi się o przyszłość matki, niż swoją. Myślę, że pelnoletnia Basia
      powinna pójść swoją drogą, nie oglądając się na "troskliwą " mamusię, ktora to
      mamusia przez 21 lat wychowuje dwoje dzieci haha. Te jej córki od parunastu lat
      nie potrzebowaly mamusi przez caly dzień w domu. Gdyby chciala,już dawno
      miałaby pracę w zawodzie ( zakładów fryzjerskich namnożyło się ostatnimi laty).
      Basia nie ma obowiązków wobec matki, ktora nawet posiłków dla niej nie
      przygotowuje, a rozumiem, że pieniążki na żarełko dla calego domu są z Basi
      alimentów. Jestem matką maturzystki i nie wyobrażam sobie, że moje dziecko
      teraz nie mogłoby się skupić na nauce i sobie, bo musialoby się troszczyć o
      mnie, bo ja niezaradna (albo wygodnicka).
      Basiu, zdaj dobrze maturę , zacznij studia i uciekaj od mamusi, bo Cię
      zniszczy. Jak będzie musiala korzystac z pomocy opieki społecznej, może się
      otrząśnie.
    • Gość: Pawel Ty mozesz isc do pracy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.02.07, 20:47
      Jak sie ma skromne pieniadze to nie mozna wymagac zadnej Warszawy albo Gdanska.
      Jak nie masz kasy to nie kupujesz. A ty, wyglada na to, ze zadasz za wiele.Docen
      Matke i to ze stworzyla wam dom, ze was wychowala. Przestan potepiac wszystko w
      czambul, aby i ciebie ktos tak nie potepil. Niepracujaca matka, brak pieniedzy i
      ...elitarne liceum. Chyba nie jest platne? Nie mozesz kontrolowac drugiego
      czlowieka, ale mozesz kontrolowac siebie. Mozesz zrobic przerwe w nauce po
      liceum, isc do pracy, zarobic na wymarzone studia.
    • to_ja24 Re: Moja matka nie chce isc do pracy 23.02.07, 22:51
      Nie widzę powodów abyś miała rezygnować z własnych planów życiowych. Każda
      matka musi liczyć się z tym, że dzieci w pewnym wieku 'wyfruną' z domu i co
      wtedy z nią?. Powinna zadbać - dla samej siebie - o swoje lata bez Was. Jak ona
      sobie wyobraża swoje życie jak skończą się alimenty (kiedyś będziecie miały po
      19, 25 lat)?. A może wymyśliła sobie, że wtedy Wy ją będziecie utrzymywać?.
      Bardzo nie lubię takich kobiet. Też sama wychowałam dziecko, bez alimentów,
      pracując i dbając o dom i jedzenie. To wcale nie takie trudne jak się chce.
      Jedź gdzie chcesz, znajdź pracę (Wrocław masz bliżej domu) i idź na studia
      wieczorowe czy zaoczne a Mamę zmusicie w ten sposób do pójścia do pracy. 40 lat
      to ostatni dzwonek, żeby ją jeszcze znaleźć. Trzymaj się i pamiętaj, że Twoje
      życie jest Twom życiem. A jadąc do Mamy wpdnij do supermarketu i zrób duże
      zakupy...
      • renkaforever Re: przykro mi 24.02.07, 04:55
        Naprawde mi przykro, ze nawet matki wysylaja te matke do pracy. Przeciez
        powiedziala, ze pracy nie ma w okolicy, a na fryzjerke 40 lat to emerytura, bo
        nogi juz nie te.. Spytaj fryzjerek, to ci powiedza.Oburzona jestem na takie
        instrumentalne podejscie do matki, ktora swoje zycie poswiecila corkom. Co ona
        bedzie robic POTEM(jak one sie wyksztalca) to jej sprawa. Moze wyjdzie dobrze
        za maz i wypnie sie na dzieci i ew.wnuki? Nie sadze;) Ale ambicje dziewczyn nie
        moga kolidowac z zyciem matki. Trzeba znalezc kompromisowe rozwiazanie.Takie
        rozwiazania powstaja, kiedy kazdy dziala tak, zeby nie zranic drugiego.A tak na
        marginesie, wyksztalcenie nie gwarantuje sukcesu w zyciu, trzeba sie jeszcze
        duzo napracowac, zeby ulozyc sobie zycie.A rodzina jest po to, zeby
        wspierac,kochac,pomagac. To nie instytucja naukowa,w rodzinie sie ambicji
        naukowych nie stawia nad czlowieka.Rodzina, ktora tworzy twoja matka daje ci to
        co powinna, bezpieczenstwo, cieplo, zarelko itd
        Zupelnie niepotrzebnie sie martwisz. Zajmij sie nauka.
        • Gość: x Re: przykro mi IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 12:11
          Co to znaczy"ambicje dziewczyny nie mogą kolidować z życiem matki"?
          Niech matka zaprogramuje sobie życie tak,żeby nie musiała być na koszt
          innch.Wtedy nic z niczym nie bedzie w kolizji.
          • Gość: ktos Re: przykro mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:14
            uwazasz, ze matki, ktore nie pracuja zawodowo, a tylko /?/ zajmuja sie
            wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu, zyja na czyjs rachunek?
        • to_ja24 Re: przykro mi 24.02.07, 21:22
          a kto powiedział, ze ma być fryzjerką?. Po tylu latach przerwy to i tak nikt
          jej do pracy nie przyjmie. Może skończyć jakieś kursy (są dla bezrobotnych
          chyba nawet darmowe) i wtedy szukać pracy, może prowadzić komuś dom - ja tylko
          tak strzelam, może umie szyć... . Nie namawiam córek do zapomnienia o matce -
          tak poświęciła im kilkanaście lat swojego życia ale wiedząc, że jest sama (bez
          mąża) to na co liczyła?. Mnie się wydaje, że jej się po prostu nie chciało
          pracować i tłumaczyła to opieką nad córkami. Większość samotnych matek w PL
          spokojnie łączy pracę zawodową i domową tym bardziej, że dziewczyny spokojnie
          mogły z wiekiem przejmować jej obowiązki (pranie, podgotowanie obiadu,
          prasowanie, sprzątanie). A pracować mogła gdy dzieci były w szkole czyli od 8-
          16 (coś Ci to mówi?). A gotowanie obiadu we 3 to sama frajda - kwestia
          podejścia.
          Córki ją tak kochają, że nie zostawią jej samej - to widać po mailu młodszej -
          ale to jest egoizm matki, który dziewczynom będzie ciążył.
          A wiedz, że teraz tylko po maturze to z pracą kiepsko... i co mają powielać
          życie swojej matki....?
          Może za parę lat, jak któraś będzie miała własne dzieci to matka będzie
          opiekować się wnukami gdy córka będzie w pracy?


      • maggie1983 Re: Moja matka nie chce isc do pracy 25.02.07, 17:45
        Basiu, serdecznie współczuję. Trochę wiem, co czujesz. Matka mojego męża myśli
        identycznie. Staram się mieć do niej szacunek, ale wygodnictwo, którego się
        nauczyła, doprowadza mnie do rozpaczy.
        Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mąż (jako jej syn) ma wielkie wyrzuty
        sumienia, że nie utrzymuje swojej matki. Uważam, że teściowa jest kobietą,
        która może sama sobie poradzić. Nie pracowała przez naście lat, i teraz się boi
        iść do normalnej pracy. Wiem, o tym że się boi. I co z tego? Jestem jej
        wdzięczna, że wychowała takiego fajnego syna (mojego męża) ale pamiętam, w
        jakiej biedzie żył on i jego siostra (też brak ojca w tej rodzinie). Matka nie
        pomogła mu finansowo ani razu, było mu bardzo ciężko. A teraz on ma wyrzuty, że
        matka bez niego umrze. Ja kocham swojego tatę, i gdyby tylko mogła, pomogłabym
        mu finansowo gdyby była pilna potrzeba. W odróżnieniu od teściowej, która z
        wygody będzie wybrzydzać każdą pracą.
        Basiu! Wiem, że jest ci ciężko w tej sytuacji i wiem, że się boisz o mamę. Ale
        proszę cię, skup się na swoim życiu, po maturze postaraj się usamodzielnić. A
        mamę zgłoś na siłę do psychologa.
    • ewagerman Trzeba dać ostry znak!! 24.02.07, 10:52
      Basiu,
      musisz podjąć może własnie taki drastyczny krok, bo jeśli nie pójdziesz na
      studia, Twoje alimenty i tak się skończą.

      Alimenty są pieniązkami jedynie na pomoc w utrzymaniu dzieci, a nie na
      utrzymanie calego domu.

      Ty i tak za kilka lat się wyprowadzisz, a mama bedzie bez pracy, bez
      oszczedności, i bez perspektyw na porządna emeryture.

      Wierze, ze pokierujesz tym dobrze, nikt nie powienien powiedziec, ze jestes
      wyrodna córka!!!

      Pozdrawaim
      • Gość: psycholog Re: Trzeba dać ostry znak!! IP: *.160.unknown.vectranet.pl 24.02.07, 12:20
        Dziecko,idż do poradni rodzinnej i korzystaj z pomocy psychologa,zeby sobie
        uporzadkować swoje sprawy.Jest Ci niewatpliwie potrzebne wsparcie i regularna
        pomoc w usamodzielnianiu się.Mam nadzieje,że mama podejmie współpracę
        także/pscholog czy terapeuta rodzinny na pewno bedzie starał się ją do tego
        zachęcić/.Forum nie zawsze jest bezpiecznym miejscem na takie zwierzenia,gdyż
        uaktywniaja sie na nim osoby,ktore funkcjonują podobnie jak twoja mama.W ten
        sposób "zatruwają"Cię dodatkowo -w swojej własnej obronie.W Rzeszowie taka
        poradnia jest przy ul.Warzywnej.
        • yoma Re: Trzeba dać ostry znak!! 24.02.07, 21:32
          Krypciocha?
    • Gość: bozia Re: Moja matka nie chce isc do pracy IP: *.chello.pl 24.02.07, 22:10
      Mama długo nie pracowała.<może maprawdę trudno znależć jej pracę,może się
      boi>Ja też od niedawna podjełam pracę.Wychowuję 2 dzieci,jedno specjalnej
      troski,drugie przewlekle chore.Jest mi ciężko,ale wiem ,że muszę i tyle.<mus
      wielki pan i tyle>.Hej!pomóżcie mamie wrócić do pracy-może poczuje nowy sens
      życia.Wy jesteście duże,a Wasza mama tego nie zauważyła .Każda na początek jest
      dobra.Jakie uczucia żywisz do swojej mamy?Porozmawiajcie w trójkę co
      dalej.Powodzenia.
    • Gość: ant to batem ją!! co sie stara bedzie leniła !!batem ! IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.07, 00:09
      :))
      ty sie lecz na głowe !
    • mmikki a jak sobie Mam wyobraża swoją emeryturę? 25.02.07, 14:06
      zapewne załozyła, że Ty z siostra będziecie ja utrzymywać

      PS.pryskaj z domu, napisz do ojca, żeby alimenty przekazywał Tobie i siostrze -
      na konto, jestescie juz pełnoletnie
      • Gość: julka Re: a jak sobie Mam wyobraża swoją emeryturę? IP: *.icpnet.pl 25.02.07, 20:36
        a czemu po prostu autorka watku nie wyprowadzi sie do ojca??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja