basia_s
21.02.07, 15:08
mam 18 lat. zdaje mature. moja matka ma 40. od 21rokuvzycia nie pracuje,
czyli odkad urodzila moja siostre. zyjemy z bardzo skromnych alimentow. moja
siostra studiuje farmacje na UJ. Pochlania to duza czesc tego, co mamy na
przezycie. Ja bardzo chcialabym pojsc na prawo do warszawy lub gdanska. to
bardzo daleko - mieszkam w rzeszowie. Prosze mame zeby szukala pracy, bo jest
nam bardzo ciezko. ona caly czas twierdzi ze nie ma pracy, to nie pracuje.
ale nawet jej nie szuka. czasem przynosze jej jakies oferty, to twierdzi ze
taka praca nie spelnia jej oczekiwan, a za 800zl nie oplaca sie isc do pracy.
Nie potrafie sobie z tym poradzic. Moja psychika siadla. ciagle placze. nie
mam do tego sily. koncze elitarne liceum. nie mam glowy do nauki. matura za 2
miesiace. Nie mam na nic sily. probuje rozmawiac z mama, ale to nic nie daje.
w domu atmosfera jest toksyczna. juz nie daje rady. jak nie dostane sie na
studia, chce sie wyprowadzic i zyc na wlasny rachunek, znalezc jakas robote.
tylko jesli sie wyprowadze, to moja mama zostanie bez pieniedzy, bo wezme
swoje alomenty. sytuacja bez wyjscia.
pomozcie, tylko nie mowcie mi ze jestem niewdzieczna corka. koncze ta sama
szkole co moja siostra, ale i tak jestem ta gorsza.