Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktorantka!!

24.02.07, 11:19
Czy to ma jakies znaczenie? mój chłopaka w momentach zwatpienia, tzn. jak mu
coś nie idzie na uczelni, daje mi do zrozumienia, ze ja i tak go rzuce. ja
wspieram go, staram sie wspomagać dobrym slowem, czasami dac kopa, na
przysłowiowy rozped. w momentach, kiedy twierdzi, ze ja i tak go rzuce, jest
mi tak przykro....

Czy ta róznica wykształcenia jest taka ważna?
    • Gość: cytadela panx ok Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 11:40
      Wyraznie tak,zauważ że On dla Ciebie na studia,żeby dotrzymać Ci kroku.
      • ewagerman Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 11:50
        Gość portalu: cytadela panx ok napisał(a):

        > Wyraznie tak,zauważ że On dla Ciebie na studia,żeby dotrzymać Ci kroku.


        Nie, poznaliśmy sie, jak on był na drugim roku, a ja na 5-tym - po wakacjach
        szlam wlasnie na doktoranckie.
      • ewagerman Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 14:41
        Studiował zanim się poznaliśmy.
        Zmierzamy do tego, żebyśmy byli rodziną, i nie uważam siebie za kogoś
        lepszego... poprostu mialam szanse zostac na uczeli, dlaczego nie
        skorzystac,... on w prawdzie nie skonczyl jeszcze studiow, ale inteligentny z
        niego facet, a mi jego dyplom do slubu nie potrzebny:) Koniec, kropka. Chce
        tylko wiedzieć, co sądzą o tym patrzący z zewnatrz, pozdrawiam
        --------------------------------------------------------------------------------

    • Gość: ktos Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 11:47
      przykro Ci, bo....?
      "ja JUZ doktorantką", a on DOPIERO studentem..... ?
      W Waszym przypadku nie ma zadnej roznicy wyksztalcenia....
      • ewagerman Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 11:53
        Gość portalu: ktos napisał(a):

        > przykro Ci, bo....?
        > "ja JUZ doktorantką", a on DOPIERO studentem..... ?
        > W Waszym przypadku nie ma zadnej roznicy wyksztalcenia....


        Żle mnie zrozumieliście.... ja go kocham, i chce z nim być,tylko nie wiem, czy
        wytrzymam to wypominanie, "ze Ty i tak w kazdej chwili mozesz mnie
        rzucic", "jakakolwiek bedzie Twoja decyzja - uszanuje ją" .....

        Czy dla Was, jako patrzacych z zewnatrz, to jest mocno zauwazalne(ta niby
        róznica)?
        • Gość: upierdliwa Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran IP: *.bochnia.pl 24.02.07, 11:57
          ewagerman napisała:

          > wypominanie, "ze Ty i tak w kazdej chwili mozesz mnie
          > rzucic", "jakakolwiek bedzie Twoja decyzja - uszanuje ją" .....


          krew by mnie chyba zalala od sluchania takich tekstow. a moze on meczy sie w
          zwiazku, ale boi sie pierszy Cie rzucic, bo nie chce Ci sprawic wielkiej
          przykrosci i dlatego tak Ci powoli truje cztery litery, czekajac, az Ty pierwsza
          go rzucisz?
          • ewagerman Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 12:02
            Nie, mogę powiedzieć, że to zdarza mu sie tylko w czasie sesji:)
            to "wypominanie":) ak poza tym.... kochamy sie
        • Gość: ktos Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:02
          a moze to Ty zauwazasz roznice /nie ma jej:)/ , a to przeklada sie na
          zachowanie i watpliwosci chlopaka?
          • ewagerman Nie ukrywam... 24.02.07, 12:09
            że chcę, żeby skończył studia, skoro je zaczął (przed naszym poznaniem), to
            powinien skonczyć. Ma fajną pracę, studia pomogą mu w awansie, on też ma takie
            ambicje ..... tylko czasami dogada tak, że kapcie mi spadną:)
      • sir.vimes Jest różnica i to wyraźna. 24.02.07, 19:41
        .
    • Gość: cytadela panx ok Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 11:56
      W zaufaniu powiem że kiedyś swoją żonę też uważałem za Boginię i każdy jej
      kontakt z innymi to dla mnie zazdrość straszliwa i też myślałem że mnie
      rzuci,biegałem z kwiatkami,zabierałem do opery itd.,teraz jest
      normalnie..jesteśmy rodziną.
      • ewagerman Inteligentny facet - to wiem:) 24.02.07, 12:00
        Ja też do tego zmierzam, żebyśmy byli rodziną, i nie uważam się za kogoś
        lepszego... poprostu mialam szanse zostac na uczeli, dlaczego nie
        skorzystac,... on w prawdzie nie skonczyl jeszcze studiow, ale inteligentny z
        niego facet, a mi jego dyplom do slubu nie potrzebny:)
    • eluch_a Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 12:16
      A mnie by to przeszkadzało, ale nie na tym poziomie. Nie: ja magister, a on
      jeszcze nie magister. Mnie by przeszkadzało, gdybym ja miała doktorat, a on
      maturę, albo zawodówkę.
      Zostanę może zakrzyczana, że jak się kogoś kocha..., że wykształcenie nie
      świadczy o człowieku itd., ale ja przyznaję wprost, że mnie by to
      przeszkadzało. Jako doktor potrzebowałabym przynajmniej magistra ;) Natomiast
      jeżeli chodzi o bycie doktorantem - no, to jesteś dopiero magistrem tak
      naprawdę, więc o co chodzi? Nie, w tym przypadku chyba nie.
      • ewagerman Racja.... 24.02.07, 12:23
        chodzi bardziej o przyszłość, bo ja będę doktorem(jak dobrze pójdzie), a on ma
        dużo pracy w pracy, i cięzko mu czasmi idzie łączenie tego z nauką. obawia się,
        że nie da rady.
    • euforyjka Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 12:25
      ale jesteś pusta :/
      • ewagerman bo???? 24.02.07, 12:27
        uzasadnij w kilku zdaniach:)
        • euforyjka [...] 24.02.07, 12:35
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ewagerman Re: bo???? 24.02.07, 12:39
            Widać, że nie przeczytałaś dokładnie tego, co pisałam, nie czyję się lepsza,
            nie uważam, że on jest gorszy. jest inteligentnym facetem, którego kocham....
            pytam tylko społeczeństwo, jak zapatruje się na tę niby - różniće wykształceń,
            o której mój chłopak ciągle mówi, a co mnie wytrąca troche z równowagi,
            pozdrawiam, i nie obrażaj nikogo, jeśli go nie znasz.
    • ewagerman ......no cóż..... 24.02.07, 12:41
      widzę, że umiesz dosadnie powiedzieć coś, co myślisz, ale że mądre ze mnie
      dziewcze, to nie będę odwdizęczać się, i obrażać Cię.
    • Gość: ja Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran IP: *.ebeskidy.pl 24.02.07, 16:51
      Niektórzy (może wiekszość) faceci nie potrafią pogodzić się z tym, jeżeli jego partnerka lepiej zarabia, ma lepsza pracę czy jak u Ciebie "wyższe" wykształcenie...
      Może sie obawia ze nie sprosta Tobie we wspólnym życiu? Być może próbuje manipulować Tobą aby to Ty go pozostawiłaś, w tedy będie miał "czyste sumienie"
      Prowokowanie jakiegos zdażenia prowadzi do tego że podświadomie zaczynamy go realizować.
      W każdym razie, jeżeli jest rzeczywiście inteligentny i prawdziwie kocha bedzie potrafił docenić swoje szczęście.
      pozdr. <A>
      • ewagerman Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 18:24
        Dziekuję za odpowiedz:) masz racje!!
    • Gość: mahadeva Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran IP: *.aster.pl 24.02.07, 20:15
      Ty nas sie pytasz, czy przeszkadza Ci roznica w wyksztalceniu...

      W Twojej sytuacji jest ona zwiazana z wiekiem, wiec jest naturalna.

      Instynktownie kobiety chyba wiaza sie z lepiej lub podobnie wyksztalconymi
      facetami. Faceci, ktorych mam na oku sa wyksztalceni podobnie jak ja.
      Oczywiscie licza sie takze inne rzeczy...
      • ewagerman Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 20:29
        Pytam się, czy swiat zewnetrzny widzi to tak, jak moj chlopak, czyli, no tak,
        ona bedzie doktorem, pewnie go rzuci.... jest starszy ode mnie. poprostu
        pozniej zaczal studia,.
        • mahadeva Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 21:08
          mysle, ze to tylko jeden z czynnikow, to dr przed nazwiskiem
          jestescie razem z innych przeciez powodów
          jesli mu zalezy, to niech sobie takze zrobi :)
    • Gość: Matylda Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran IP: 85.112.196.* 24.02.07, 21:04
      A ja Wam życzę, żebyście żyli długo i szczęśliwie i do końca życia mieli TYLKO
      takie problemy.
    • hong2 Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 24.02.07, 23:41
      nie rozumiem co cie tak cieszy, bedziesz bezrobotna albo slabo oplacana pania
      doktor jak dziesiatki tysiecy innych, czy to powod do dumy? Polskie doktoraty sa
      bardzo slabiutkie, nikt powazny za granica nie bedzie Cie traktowal z
      szacunkiem. Wiec moze pora zejsc na ziemie.
      • ewagerman Re: Moj chłopak w czasie studiów, ja już doktoran 25.02.07, 18:02
        Spokojnie, nie pytałam o to, czy będę dobrze zarabiać, czy będą mnie szanować
        za granicą. nie unosze się też nad ziemią. zadałam proste pytanie.... i proszę,
        by ktoś powiedział, że to, że ja będę doktorem, a on mgr, albo i nie, to nie ma
        najmniejszego znaczenia..... chodziło mi o to, by ktoś mnie w tym
        utwierdził..... bo dla mnie to nie ma znaczenia, ale dla mojego chłopaka chyba
        tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja