maxwellka
26.02.07, 07:00
Chciałam zapisać dziecko do przedszkola. Dowiedziałam się, że nie ma miejsc,
a w pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci: alkoholików, z rozbitych
rodzin - ogólnie patologia.
Ja jestem gorsza, bo nie jestem bezrobotna, ani ja ani mąż nie jesteśmy
alkoholikami, żyjemy z własnej pracy, a nie z zasiłków, pomocy społecznej.
Nie wiem, czy to ja fiksuję, ale mnie to dziwi.
A najbardziej mnie dziwi, po co ktoś, kto nie pracuje, nigdy nie pracował i
pracować nie zamierza, piosyła dziecko do przedszkola?