emgracja - zwykle przegrana w pierwszym pokoleniu

28.02.07, 21:27
Mam tu na myśli emigrację na stałe. Kilkuletnia może być inspirująca,
choć często również prowadzi do smętnej wegetacji na marginesie, zamkniętej
na obcych, tamtejszej społeczności. No i trzeba być przygotowanym na
wykonywanie zwykle pracy poniżej swoich możliwości a to raczej nie prowadzi
do społecznego awansu.
    • nessie-jp Re: emgracja - zwykle przegrana w pierwszym pokol 28.02.07, 22:06
      > Mam tu na myśli emigrację na stałe. Kilkuletnia może być inspirująca,
      > choć często również prowadzi do smętnej wegetacji na marginesie, zamkniętej
      > na obcych, tamtejszej społeczności. No i trzeba być przygotowanym na
      > wykonywanie zwykle pracy poniżej swoich możliwości a to raczej nie prowadzi
      > do społecznego awansu.

      A mógłbyś napisać, z jakich przesłanek wyciągnąłeś takie wnioski?
    • marysia_b szczegolnie..... 28.02.07, 22:11
      ... dla matolow jezykowych (ciebie mam na mysli).
    • Gość: Lena Re: emgracja - zwykle przegrana w pierwszym pokol IP: *.jachpol.net 28.02.07, 22:20
      Nie zgadzam się z tobą. Moja siostra jest inżynierem chemikiem i w Kanadzie
      pracuje w swoim zawodzie (kosztowało ją trochę trudu uzyskanie dyplomu
      Iniwersytetu w Toronto). Tak samo mój brat - informatyk, kuzyn - inżynier
      mechanik, kuzynka - faramaceutka, inna kuzynka-weterynarz. W USA pracuje drugi
      mój brat -ekonomista. Pokolenie które wyjechało po 1980 roku jest wykształcone
      i najczęsciej - sądzę po mojej rodzinie - pracuje w wyuczonym zawodzie. Po
      przyjeździe zamiast zasuwać na budowie lub w fabryce, łapać nadgodziny i
      cieszyć się,że mają na dobre piwo starali się dokształcić, zrobić dyplom i żyją
      tak jak chcą. Myslę,że jesli człowiek nie skończył studiów w Polsce to nie ma
      co ani nostryfikować ani czego uzupełniać. A i tak ma spore mozliwości
      dokształcania się i zdobywania zawodu. Oczywiście jeśli chce.
      • azufre Re: emgracja - zwykle przegrana w pierwszym pokol 28.02.07, 22:55
        Ale trzeba chciec! W tym problem. Nie wiem co pozwolilo autorowi watku na
        wyciagniecie takich wnioskow? Moze trafial na nieudacznikow? Swoj swego itd.
        Z tego co wiem, drugie pokolenia, nawet ci , ktorzy wyjechali z polski jako
        dzieci, doskonale daje sobie rade. Pokonczyli studia, pracuja i nie maja
        zadnych kompleksow.
        • ciurekburek Re: emgracja - zwykle przegrana w pierwszym pokol 28.02.07, 23:11
          autor wątku chyba został zainspirowany słowami Kaczyńskiego o nieudacznikach
          na emigracji.
          • kikoo1 Re: emgracja - zwykle przegrana w pierwszym pokol 28.02.07, 23:27
            Problem o którym piszę poruszją min. dramaty Mrożka i Głowackiego,
            sądzicie, że są to opowieści fantastyczne???
        • Gość: Lena Re: emgracja - zwykle przegrana w pierwszym pokol IP: 80.48.96.* 28.02.07, 23:24
          Nie piszę o tych któzy wyjechali jako dzieci, piszę o tych któzy po 1980 roku
          wyjechali jako lekarze, inżynierowie ...
    • blotniarka.stawowa Re: emigracja 28.02.07, 23:29
      kikoo1 napisała:
      > Mam tu na myśli emigrację na stałe.

      A jest jakas inna emigracja?

      > Kilkuletnia może być inspirująca,

      Kilkuletnie moga byc wyjazdy zarobkowe, naukowe, turystyczne, itp. Owszem, moga
      byc inspirujace, ale to nie emigracja.
      • kikoo1 Re: emigracja 28.02.07, 23:49
        nie spierajmy się o terminy, bo nie o to tu chodzi. Sądzę że pierwszemu
        pokoleniu do końca życia towarzyszy uczucie obcości i przeznaczone jest
        miejsce obywatela II kategorii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja