wraczek
02.03.07, 16:06
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że sam przyznał, że był
współpracownikiem SB. Oczywiście to jeszcze o niczym nie świadczy, ale jest
mocno zastanawiające w świetle tego, że wedługa adwokatów ponoć palestra była
od komuny tak bardzo niezależna.